SpaceX – największy debiut w historii
W tym filmie omawiamy dwie najważniejsze giełdowe wydarzenia: historyczny debiut SpaceX, który może uczynić Elona Muska pierwszego bilionera w historii, oraz polski kosmiczny podział spółki Creotech Instruments na dwie niezależne jednostki. Analizujemy także tąpnięcie na spółce gamingowej Big Cheese Studio po katastrofalnej premierze gry Cooking Simulator 2, oraz sytuację na akcjach Orlen w kontekście wzrostów związanych z sytuacją na Bliskim Wschodzie i zmianami w zarządzie.
Elon Musk planuje IPO SpaceX z kapitalizacją 1,75 biliona USD, co stanowi rekord w historii giełd. Firma buduje rakiety wielorazowego użytku, oferuje turystyczne rejsy kosmiczne i rozwija system satelitarny Starlink. W 2024 roku Starlink zarobił niemal dwa razy tyle niż loty kosmiczne, stanowiąc ponad 60% przychodów.
Polski kosmiczny podział
Creotech Instruments przeprowadza podział na dwie spółki: Kreotech Quantum (segment kwantowy) i Kreotech Instruments (sektor kosmiczny). Debiut Kreotech Quantum na GPW planowany jest na 17 kwietnia. 7 kwietnia zobaczymy tąpnięcie na notowania Kreotech o 16,6% z powodu wyceny nowego podmiotu na 300 mln zł.
Tąpnięcie na spółce gamingowej
Big Cheese Studio straciła ponad 37% kapitalizacji po katastrofalnej premierze gry Cooking Simulator 2 Better Together. Gra ma tylko 45% pozytywnych recenzji na Steam z powodu problemów technicznych i regresji względem pierwszej części. Akcje spółki zanurkowały o ponad 85% od szczytu 2023 roku.
Sytuacja na akcjach Orlen
Akcje Orlen utrzymują się na rekordowych poziomach dzięki wzrostom związanych z sytuacją na Bliskim Wschodzie (+16% od rozpoczęcia wojny). Od 1 kwietnia wprowadzono automatyczne wysyłanie faktur do systemu KSeF dla transakcji przekraczających 10 000 zł miesięcznie.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Przed nami historyczne wydarzenie. Największy debiut jaki kiedykolwiek miał miejsce na giełdzie. Debiut który może uczynić Elona Muska pierwszym bilionerem w historii. Jak uzyskać ekspozycję na Space X. W najbliższej giełdowej sesji zobaczymy tąpnięcie na polskim giełdowym Kosmicznym Gigancie. Akcje Creotech w ostatnich dniach rosły jak na drożdżach, ustanawiając nowe rekordy, ale to wszystko jest uzasadnione. O co chodzi w tym potencjalnym tąpnięciu i kosmicznym podziale? Niestety niepotencjalny i statystycznie do odnotowania, ale takie prawdziwe tąpnięcie musieli zaakceptować akcjonariusze polskiego studia gamingowego, którego notowania w jeden dzień spadły o niemal 40%. Polska giełda, która kiedyś gamingiem stała, musi się solidnie z tego gamingu otrząsnąć. Sytuacja na Bliskim Wschodzie to główny powód wzrostów na akcjach polskiego koncernu Orlen, nasz narodowy champion. Od momentu rozpoczęcia wojny wzrósło ponad 16% i wydaje się, że działania rządu nie powinny tej tendencji odwrócić i to nawet pomimo wprowadzenia niektórych rozwiązań znanych z gospodarek centralnie planowanych. Serdecznie zapraszam na cotygodniowe giełdowe podsumowanie najważniejszych wydarzeń. Drodzy inwestorzy i inwestorki, korzystając z okazji życzę spokojnych i rodzinnych świąt wielkanocnych. Partnerem odcinka jest Freedom 24, gdzie możesz zgarnąć darmowe akcje. Na przykład wpłacając 1000 € możesz wylosować jedną z kilkudziesięciu akcji. Im więcej wpłacasz, tym większy bonus otrzymujesz. Pamiętaj, że po wpłacie musisz wprowadzić odpowiedni kod dla minimalnej wpłaty, która gwarantuje otrzymanie dodatkowej akcji. Ten kod to Welcome 1. Szczegóły promocji znajdziesz w opisie. Przed nami największy debiut giełdowy w historii. Agencja Reuters donosi, że firma Elona Muska złożyła poufny wniosek o IPO. Według planów chce pozyskać 50 miliardów dolarów przy kapitalizacji sięgającej 1,75 biliona, co oznaczałoby, że spółka ta trafiłaby do grona 10 innych podmiotów na amerykańskiej giełdzie, których wartość wynosi co najmniej 1 bilion. Żeby mieć punkt odniesienia co do skali planowanego debiutu, to do tej pory największe IPO, IPO Saudi Aramko było dwukrotnie mniejsze niż to planowane przez Maska. Dlaczego najbogatsza osoba na świecie zdecydowała się na proces poufny? No bo taki proces pozwala firmie na prywatne przesłanie materiałów do sek, czyli Komisji papierów Wartościowych i giełd, a co najważniejsze daje jej czas na rozpatrzenie opinii regulatorów, a także dopracowanie szczegółów poza kontrolą opinii publicznej. Czym tak naprawdę zajmuje się SpaceX? Spółka przede wszystkim buduje rakiety kosmiczne wielorazowego użytku, które służą jej do wielu różnych zleceń. Wywożą one towary w przestrzeń kosmiczną, na przykład na międzynarodową stację kosmiczną, na którą potrafi dostarczyć też ludzi. Najlepszym tego przykładem jest nasz rodzimy Sławosz Uznański Wiśniewski, który w czerwcu ubiegłego roku został tam dowieziony właśnie przez główny model rakiet Space X Falcon 9. Dodatkowo spółka potrafi zorganizować także prywatne turystyczne rejsy po orbicie okołoziemskiej, których w przyszłości ma tylko przybywać. Na stronie SpaceX czytamy, że firma dokonała już blisko 600 udanych misji. W 2015 roku spółka zaczęła rozwijać usługę Starlink, która jest telekomunikacyjnym systemem satelitarnym. Te są wysyłane na niską orbitę okołoziemską, oczywiście przez rakiety Falcon 9. Cała sieć gwarantuje klientom prywatnym, państwowym oraz militarnym dostęp do wyjątkowo szybkiego i wydajnego internetu. Co ciekawe, choć ta odnoga biznesu jest młodsza, już okazuje się bardziej dochodowa. Według danych branżowego portalu Payload Space w 2024 roku usługa Starlink zarobiła dla SpaceX niemal dwa razy tyle, co usługi związane z lotami kosmicznymi stanowiła wówczas ponad 60% całej sprzedaży firmy. W grudniu ubiegłego roku spółka ogłosiła, że liczba klientów usługi już przekroczyła 9 milionów. Z kolei w pierwszych dniach stycznia Federalna komisja łączności poinformowała o wydaniu pozwolenia dla SpaceX na umieszczenie na orbicie kolejnych 7500 ulepszonych satelit Starling generacji drugiej. Cała flota tych modeli ma docelowo liczyć 30 000 satelit. to działalności, którymi SpaceX już się zajmuje, ale wymienić można też kilka tych, które ma w planie i nad rozwojem których obecnie pracuje. Od kilku lat spółka rozwija projekt Starship, który jak sama nazwa wskazuje, ma być swoistym statkiem kosmicznym zdolnym do transportowania towarów oraz ludzi zarówno na Księżyc, jak i na Marsa. Jego wersja Starship Human Landing System jest zresztą przedmiotem kontraktu z NASA wartego ponad 4 miliardy dolarów. Już wiadomo jednak, że projekt będzie opóźniony względem wcześniejszych bardzo ambitnych założeń o kilka lat. Jak podaje Houston Chronicle, realistyczny termin pierwszego testowego lądowania załogowego Starship HLS szacowany jest na nie wcześniej niż 2028. To raptem jeden z wielu wyjątkowo ró kreatywnych kontraktów, które NASA przyznała SpaceX. Spółka ma wielkie ambicje i spore możliwości, których z dużą dozą prawdopodobieństwa nie miałaby, gdyby niezależność spółki od rządowych grantów. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych niedawno przemianowany na Departament Wojny oraz NASA. To bowiem jedni z głównych kontrahentów firmy. Wcześniej opisane zlecenia na stworzenie statku kosmicznego zdolnego do lądowania na Księżycu to tylko jedno z wielu, które SpaceX realizował lub wciąż realizuje dla tych państwowych podmiotów. Według dostępnych źródeł łączna wartość wszystkich przyznanych przez nie kontraktów szacuje się na około 24 miliardy dolarów. Ich procentowy udział w łącznym przychodzie spółki w ostatnich dwóch, trzech latach nie robi już tak dużego wrażenia z uwagi na komercyjny sukces Starlinka. Ale wcześniej państwowe spółki były jednak głównym źródłem przychodów SpaceX. Według danych W Trade Scanner w 2020 roku ich kontrakty stanowiły aż 84% całkowitych przychodów spółki. Ale SpaceX to nie tylko kwestia podboju kosmosu. Przed debiutem Elon Musk doprowadził do fuzji SpaceX z XAI, najsłynniejszym dzieckiem XAI, z którego być może, drogi widzu, już miałeś nawet okazję korzystać, jest Grok zaimplementowany do portalu XCOM. Co ciekawe, nie jest to pierwsza spółka z tego rewolucyjnego sektora, za którą Ilon jest odpowiedzialny. To on był bowiem jednym z założycieli Open AI, który jest odpowiedzialny za Chat GBT. Po kilku latach z uwagi na sprzeczne wizje z resztą włodarzy zdecydował się odejść z firmy i dziś tworzy sztuczną inteligencję całkowicie po swojemu. Transakcja połączenia tych podmiotów wyceniła samą firmę rakietową na około 1 bilion dolarów, a startup zajmujący się XAI na około 250 miliardów. Połączenie spółek ma wymiar strategiczny. SpaceX planuje rozmieszczenie w orbicie centrów danych sztucznej inteligencji, łącząc możliwości uruchamiania rakiet, zarządzania satelitami oraz zaawansowanych mocy obliczeniowych. Taki model biznesowy otwiera nowe perspektywy przed gigantem. Spółka mogłaby oferować usługi AI z niskim opóźnieniem dla całego globu, zasilane przez własną infrastrukturę satelitarną. W wyniku połączenia powstał branżowy gigant, którego całkowita wycena może sięgnąć 1,2 do 1,75 biliona zielonych. Oczywiście wszystko zależy od ostatecznych warunków rynkowych. Debiut Space X będzie miał wymiar historyczny i jest bardzo duża szansa, że za sprawą tego debiutu zobaczymy pierwszego w historii ludzkości bilionera. Według magazynu Forbes majątek miliardera oscyluje w granicach 800 miliardów zielonych, ale udany debiut i euforia z tym związana spokojnie jest w stanie podnieść jego wycenę. Co ciekawe w 2025 roku majątek Muska wynosił zaledwie 342 miliardy. Aktualnie Musk dystansuje konkurencję Mark Zuckerberg i Jeff Bezos mogą pochwalić się majątkiem rzędu 200 miliardów. jak uzyskać ekspozycję na Space X. Naturalnie spółka ta znajdzie się w największych amerykańskich indeksach i jej waga będzie zauważalna. Niestety możliwości udziału bezpośrednio w IPO nie mamy i tutaj jeżeli szukasz usprawiedliwienia, dlaczego nie bierzesz udziału w debiucie, to spokojnie w debiutach giełdowych udziału nie bierze też legenda Wall Street Warren Buffett, więc zawsze możesz posłużyć się stwierdzeniem, że inwestujesz jak Buffet. Zostańmy dalej w kosmosie, tylko popatrzmy na to, co się dzieje na naszym rodzimym podwórku. Polska spółka Kreotech bije rekordy na warszawskiej giełdzie. Jej kapitalizacja zbliża się do 2 miliardów złotych, a prezes tej spółki nie tak dawno znalazł się na okładce Forbsa. Czy podmiot, który znalazł się w indeksie MVIG 40 20 marca dosięgnie klątwa okładki? Czyli sytuacja, w której o spółce jest już tak głośno, że największe magazyny interesują się jej losem, a tym samym szczyt notowań jest blisko. Daj znać co o tym myślisz w komentarzu, ale wiele wskazuje na to, że tak rzeczywiście może być. Natomiast ostatnia fala wzrostowa ma swoje logiczne uzasadnienie. 2 kwietnia była ostatnia sesja z prawem do udziału w podziale. O jakim podziale mowa? Kreotech Instruments zakończył proces podziału na dwie niezależne spółki. W środę Sąd Rejestrowy wpisał do KRS-u podwyższenie kapitału zakładowego Kreotech Quantum, co formalnie finalizuje wydzielenie segmentu kwantowego. Natomiast debiut Kreotech Quantum na GPW planowany jest już na 17 dzień kwietnia. Dlaczego spółka postanowiła wydzielić ten biznes? Tak sprawę w oficjalnym komunikacie komentował Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments. Wydzielenie Creotech Quantum pozwala na wyraźne rozdzielenie dwóch strategicznych obszarów działalności i jeszcze lepsze wykorzystanie ich potencjału. Creotech Quantum już wkrótce zadebiutuje na giełdzie papierów wartościowych w Warszawie jako wyspecjalizowany podmiot gotowy przyspieszyć rozwój technologii kwantowych oraz budować wartość dla inwestorów w oparciu o rosnące znaczenie tego segmentu. Z kolei Creotech Instruments będzie mógł w pełni skoncentrować się na rozwoju zaawansowanych rozwiązań dla sektora kosmicznego, umacniając swoją pozycję integratora, misji i dostawcy technologii dla europejskiego rynku space. Prezes Kotech wierzy, że ta zmiana przełoży się na większą przejrzystość biznesu, lepsze dopasowanie strategii oraz długoterminowy wzrost wartości obu organizacji. W podobnym tonie wypowiada się pani prezes debiutującego za dwa tygodnie podmiotu. Anna Kamińska mówi o przejściu z etapu organizacyjnego do pełnej koncentracji na technologii, produktach i skalowaniu biznesu. Jak wyglądać będzie sytuacja technicznie na giełdowym parkiecie? 8 kwietnia mamy dzień referencyjny, co oznacza, że do czwartku trzeba było nabyć akcje dające możliwość udziału w podziale. Natomiast 7 kwietnia zobaczymy tąpnięcie na notowania Kreotech, bo jej kurs zostanie pomniejszony o niemal 17%, dokładnie 16,6%, bo to właśnie wartość tej wydzielanej spółki Kreotech Quantum. Mowa zatem o wycenie na poziomie 300 milionów tego nowego podmiotu. Masz akcje Kreotech w portfelu? Jeżeli tak, to spokojnie, bo sporo mediów 7 kwietnia pisać będzie o tąpnięciu, które oczywiście procentowo będzie miało miejsce, ale będzie to tylko i wyłącznie medialna gonitwa o zasięgi. Natomiast jeżeli chodzi o klątwę okładki, no to tak, na notowaniach tego podmiotu zobaczymy spore tąpnięcie. No i zdecydowanie ciężej będzie w najbliższym czasie dobić do niemal 2 miliardów złot rynkowej kapitalizacji. Zgodnie z zapowiedziami konto Freedom 24 uruchomione. Wpadła pierwsza wpłata o wartości 1000 € i podobnie jak w przypadku IKEXE czy inwestowania małych kwot samego początku zaczynamy zarabianie, a w tym pomogła promocja od Freedom. Do wpłaty o wartości 1000 € mogłem wylosować jedną akcję. Tak wygląda ten proces losowania, wprowadzania kodu rabatowego i trafiła mi się spółka AMWL, czyli AMUEL, a więc wiodący dostawca platformy telemedycznej w USA. Spółka walczy o odwrócenie trendu i technicznie w zasadzie nie wygląda to źle, ale spokojnie, to jestem marginalna część portfela, który zaczynam prowadzić. Na razie śpimy spokojnie i to nie na byle czym, bo na gotówce. Yyy, ale oczywiście planujemy pierwsze ruchy, będziemy działać typowo stock piikingowo, dlatego jeżeli masz coś ciekawego do zaproponowania, no to pisz w komentarzu. Ta sekcja jest y do twojej dyspozycji. Link i szczegóły promocji, na którą ja się załapałem, znajdziesz w opisie. Teraz o tąpnięciu, ale takim niestety prawdziwym, bo spółka w zaledwie jedną sesję straciła ponad 37% swojej kapitalizacji. Gdzie takie rzeczy się dzieją? Niestety mowa o polskim gamingu, który nie licząc wyjątku jakim jest CD Projekt kroczy od wtopy do wtopy. Tym razem fialskim zakończył się debiut gry od Big Studio w ciągu pierwszych 24 godzin od premiery na Steam. Producent ten sprzedał niespełna 13000 sztuk gry Cooking Simulator to Better Together. Skąd tak fatalne przyjęcie? Krytyka graczy jest powiedzmy delikatnie niezauważalna. Gracze wtykają produkcji fatalny stan techniczny i co gorsza regres względem pierwszej części. Po co zatem kupować dwójkę skoro jedynka jest lepsza? Jak informuje portal gryonline.pl, premiera Cooking Simulator 2 Better Together od polskiego Big Chief Studio okazała się sporym rozczarowaniem. Gra, która miała rozwinąć skrzydła między innymi dzięki trybowi współpracy i nowej mechanice kariery, obecnie ma na Steam 45% pozytywnych recenzji. Problemy techniczne, nieuicyjne UI, wątpliwe rozwiązania i błędy w fizyce i grafice, takie jak lewitujące warstwy jedzenia. to najczęściej wymieniane wady produkcji od Big Studio. A tak brzmi jeden z komentarzy od graczy. Czekałem na to od lat, a teraz jest po prostu fatalnie. W obecnej wersji gra jest dosłownie gorsza. Produkt sprawia wrażenie zbyt pospiesznie zrobionego, niedopracowanego. To po prostu bałagan. Słabsze nastroje widać też w statystykach. Szczyt aktywności na Steam wyniósł 216 osób, ale w kolejnych dniach widać spadek zainteresowania, co jest też wynikiem gorszym od rekordu pierwszej części tej udało się osiągnąć pułap 3500 graczy. Na reakcję producenta całe szczęście nie trzeba było długo czekać. Ten bije się w pierści, zakasał rękawy, a pierwsze hotfixy trafiły już do graczy. Pytanie natomiast czy rzeczywiście to był dobry moment na premierę tak niedopracowanej gry? Akcjonariusze, którzy cały czas wierzą w spółkę, mają twardy orzech do zgryzienia od ATHA osiągniętego w 2023 roku. Notowania Big Chish Studio zanurkowały już o ponad 85%. A ty inwestujesz w polski gaming? Nieustannie dobrze. Na warszawskim parkiecie radzą sobie akcje Orlen. Akcjonariusze nie wystraszyli się działań rządu, w rezultacie czego akcje narodowego Championa utrzymują się na rekordowych poziomach. Ale pojawiła się istotna zmiana dla konsumentów i to nie w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie od 1 kwietnia nie otrzymamy drukowanej faktury na stacjach Orlenom. Te zostaną automatycznie wysłane do systemu KSEF. Weszliśmy zatem w drugi etap wdrożenia systemu, który objął od 1 kwietnia podmioty, których obroty przekraczają, uwaga, ogromne, olbrzymie, niespotykane 10 000 zł miesięcznie. Jak wyjaśnia Oren w komunikacie na swojej stronie, wydruk ułatwi pobranie faktury systemu KSEF. Wydruk oczywiście z kodem QR. Przedsiębiorca będzie mógł tego dokonać oczywiście poprzez zeskanowanie tego wspomnianego przeze mnie kodu. Dla klientów indywidualnych oraz zagranicznych sposób przestawiania faktur na stacjach Orlenu pozostanie bez zmian. Tacy kierowcy wciąż będą otrzymywać je w formie wydruku lub w wersji elektronicznej na email, ale nie tylko ksefem. Człowiek żyje. Na ten moment ktoś zostanie ozłocony i to niestety ani ty, ani ja rusza konkurs na stanowiska w zarządzie rządowego giganta. Wojciech Balcz, szef resortu aktywów państwowych, twierdził nie tak dawno, że nie ma czegoś takiego jak kadrowa miotła w spółkach. No ale od momentu, kiedy objął ministerialną teczkę to wielu prezesów i członków zarządu pożegnało się już z posadami. Wiadomo, jeżeli stawiać to na własnych ludzi. Daj znać, czy masz w swoim portfelu akcję naszego narodowego championa. To tyle w tym rynkowym alercie. Jeżeli przypadł ci do gustu, zostaw łapkę w górę i jeszcze raz wesołych, spokojnych świąt.
