Kluczowe zagadnienia poruszone w filmie:
W najnowszym filmie edukacyjnym ekspert finansowy dzieli się swoimi przemyśleniami i wnioskami na temat rynku kryptowalut w kontekście obecnej hossy. Analizuje błędy, które popełnił, oraz przedstawia strategię na przyszłość. Film skupia się na dywersyfikacji portfela, alokacji kapitału między Bitcoin, Ether i altcoiny, a także na znaczeniu stabilnych coinów opartych na dolarze.
- Strategia inwestycyjna: Omówienie podejścia hodlera, akumulacja gotówki i stable coinów.
- Dywersyfikacja: Alokacja kapitału między różne aktywa, takie jak kryptowaluty, nieruchomości i gotówka.
- Stable coiny: Wybór między stable coinami opartymi na USD a euro, uwzględniając płynność i kompatybilność z rynkiem.
- Ryzyko i błędy: Analiza popełnionych błędów i wyciągnięte wnioski na kolejne cykle.
- Gaming w krypto: Ocena potencjału projektów gamingowych, w tym Gala Games.
- Wyjście z rynku: Plan realizacji zysków i alokacja kapitału w stable coiny i Bitcoin na długi termin.
Film zawiera również informacje od partnerów, w tym giełdy Bitget, gdzie można zgarnąć airdrop, oraz ZEN, oferującego darmowe testowanie konta PRO. Materiał ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej. Celem jest dostarczenie widzom wiedzy na temat rynku kryptowalut i różnych strategii inwestycyjnych. Treści mogą zawierać autopromocję marek własnych oraz reklamę giełd kryptowalutowych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Czy Etherium przebije niebawem swoje ADH? Jakie błędy popełniłem w tej hosie? Jakie wnioski wyciągnąłem na kolejne cykle? Oraz dlaczego trzymam większość stable coinów opartych o dolara, a nie o euro. Są to tylko niektóre z pytań, jakie zadaliście w najnowszym Q&A. Więc jeżeli rozumiesz, że nie są to porady inwestycyjne, łapa w górę i lecimy z tematem. Dlaczego trzymasz stable coiny oparte na USD zamiast na euro? Przecież kurs dolara od miesięcy spada, więc wartość twoich środków maleje. Na początek tutaj jest kilka niuansów, więc na początek zacznijmy od tego, że praktycznie cały rynek kryptowalut w 99% rozlicza się jednak w dolarze. A to przekłada się na to, że na parach dolarowych mamy największą płynność i jeżeli bym działał na euro, czeka mnie przewalutowanie oraz jeżeli będę handlował euro, czeka mnie gorsza płynność, więc finalnie tutaj już to procentowo tracę. Natomiast w moim prywatnym portfolio jest tak, że najwięcej mam krypto, później nieruchomości, później gotówka, która nie stanowi wcale aż tak dużej części mojego portfela. I tak samo jak na rynku kryptowalut, ja nie żongluję Bitcoinem w altcoiny, altcoinem w stable coiny, żeby odkupić memcoiny. Memcoiny sprzedaję za bitcoina i tak cały czas ja kupuję, czekam długo i sprzedaję. To jest moja strategia. I też podobnie podchodzę do stable coinów, które trzymam na zakup kryptowalut. Finalnie dolar jest tą walutą, w której jest wyceniany rynek i finalnie dolar też przechodzi, owszem przez cykle. Natomiast ja osobiście nie mam problemu, aby wziąć na swoje barki tą 2 c 6% zmienność w czasie dolara i okresowo na nim tracić, ponieważ tak czy siak w pewnym momencie dolar odbije. No chyba, że faktycznie dolar spadnie do przysłowiowego zera i wtedy to się okaże bardzo złą decyzją. Idąc dalej, w większości wyprtykałem się z moich stable coinów, no nie tutaj na dołku. Raczej wyprztykałem się nieco wcześniej i owszem, zacząłem większą akumulację stable coinu w momencie, kiedy szliśmy w dół. Ale to znów oznacza, że tak samo jak kupuję kryptowaluty bardzo często strategią DCA, tak samo tutaj robią w przypadku dolara, czyli idąc w dół kupuję cały czas regularnie, co pozwala mi kupować dolara coraz więcej. Ja nie od razu wchodzę w rynek z tymi dolarami i finalnie jestem przekonany osobiście, że i tak no nie odczuję aż tak bardzo tej różnicy. Kolejną rzeczą, którą tutaj warto podkreślić, to zakładasz, że spadek dolara był oczywisty w stosunku do euro. No tutaj znów tego nie wiemy. Znów ja nie jestem spekulantem. Osobiście uważam, że dolar będzie przechodził przez cykle, będzie słabszy, będzie mocniejszy i ja też będę mógł na tym korzystać. uśredniając, uważam, że większej różnicy to w moim portfolio nie zrobi. Natomiast jeżeli ty chcesz optymalizować i przechodzić dodatkowo jeszcze na rynku stable coinów z jednego stable coina opartego o dolara, następnie na tego, który jest oparty o euro, następnie o tego, który oparty jest o złotówkę i tak cały czas, bo tu też możemy spekulować, optymalizować, to jednak nigdy to nie było moją strategią. Jest to po prostu ultra trudne, żeby to robić. Ja nie jestem analityikiem technicznym, nie jestem spekulantem, nie jestem traderem, ja jestem hodlerem. A to oznacza, że po prostu akumuluję gotówkę i stable coiny, ponieważ w przypadku koszyka gotówki i stable coinów ja właściwie wszystko traktuję jako jedność, ponieważ dzisiaj zmiana gotówki, złotówki, euro, dolara na stable coina jest to kilka sekund, więc dla mnie stable coin równa się gotówka. Gotówka równa się stable coin w każdej jednej chwili. I to nie jest tak, że w tym koszyku są tylko i wyłącznie stable coiny oparte o dolara. Jest tam żywe euro, jest tam żywa złotówka, są tam też żywe dolary. No i u mnie tak to wygląda. Ja nie trzymam wszystkich jajek w jednym koszyku, to też jest element dywersyfikacji, co znów finalnie okaże się, biorąc pod uwagę fluktuacji i zmiany między walutami, że uśredniając praktycznie tego nie odczuję. Jedynym czarnym scenariuszem, który mógłby się wydarzyć, to że faktycznie dominacja dolara spadnie, dolar pójdzie do piekła do zera. No i wtedy owszem pozycja moja na stable coinach będzie cierpiała, będzie miała mniejszą wartość nabywczą, ale z drugiej strony to też dlatego poniekąd trzymam jednak większość swoich kryptowalut w Bitcoinie, bo jeżeli ja osobiście tak zakładam, jeżeli faktycznie siła dolara spadnie, dominacja dolara spadnie, co wątpię, że się wydarzy w krótkim i w średnim terminie, to będzie oznaczało, że Bitcoin zacznie być wyceniany zupełnie inaczej. To nie będzie oznaczało, że skoro dolar spada, to Bitcoin także będzie spadać. Będzie wyceniany w innej walucie, która będzie przyjmować dominację. Chyba, że kolejny dobry scenariusz. Chyba, że Bitcoin stanie się tą właśnie światową walutą, o którą wszystko inne będzie oparte. To wciąż jest na tapecie. Znów, jak widzicie, ja się szykuję na różne scenariusze i nie stawiam absolutnie wszystkiego na jedną kartę, ponieważ w przeszłości zdarzało mi się, że tak robiłem. No i w momencie popełnienia błędu jest to ultra kosztowne. W tym przypadku nawet jeżeli gdzieś popełniłem błąd, to tylko małą częścią kapitału i to jest okej, bo dużo ważniejszą rzeczą jest w moim koszyku, aby większość kapitału miała rację, a nie mniejszość. No i póki co to się bardzo dobrze udaje. Podsumowując, w moim koszyku same w sobie stable coiny i gotówka raczej są traktowane jako narzędzie, a nie jako sama inwestycja. Idąc dalej kompatybilność z giełdami, idąc dalej płynność, idąc dalej możliwość wykorzystania stable coinów FDFi, możliwość wykorzystania stable coinów chociażby do stakingu na giełdach. Bardzo często to właśnie stable coiny oparte o USD dają nam większe możliwości i więcej możliwości. Więc netto w moim prywatnym przypadku trzymanie większości w stable coinach opartych o dolara przy zaakceptowaniu zmienności versus inne waluty oznacza dużo prostsze inwestycje, dużo większy spokój w długim terminie, no i więcej też możliwości. Zanim przejdziemy dalej, szybkie info od partnera odcinka, czyli od giełdy Bitget. Do zgarnięcia airdrop w postaci 10 $ar w BGB. Zasady są bardzo proste. Wystarczy, że w czasie trwania tej promocji, czyli do 18 sierpnia włącznie, wykonasz kilka prostych działań. Na początek klikasz w link, który znajdziesz poniżej, dołączasz do promocji, rejestrujesz i weryfikujesz swoje konto i następnie dwa zadania za dwa punkty są do wykonania. Pierwszy to wpłata. Wpłacasz kryptowaluty i zgarniasz jeden kredyt. Drugie zadanie to zakup za przynajmniej 100 USDT tokena Bitget. Zgarniasz kolejny kredyt i następnie wracasz na tą stronę, wykorzystujesz dwa kredyty i zgarniasz 10 USDT w tokenie BGB. Jest 100 miejsc, więc kto pierwszy, ten lepszy. Lub tutaj promocja trwa do 18 sierpnia, więc wszystkie dane znajdziecie poniżej. Wszystkie zasady znajdziecie na stronie. A teraz lecimy dalej. Co myślisz o gali Gala Games i ogólnie gamingu? Jak na razie leży i kwiczy. No pod kątem cen zdecydowanie tak. Natomiast jeżeli znów spojrzymy na kryptogaming od środka, no to widzimy jednak, że jest tam gigantyczny postęp, gigantyczny rozwój. Idąc dalej, jeżeli spojrzymy na Google Trends, zainteresowanie gamingiem krypto znów nabiera na silę. Czy to się przełoży na ceny? Zobaczymy. Natomiast jest tutaj parę rzeczy, których o których chciałbym powiedzieć. Na początek dla kontekstu u mnie projekty gamingowe stanowią ultra małą część koszyka. Najpierw jest gigantyczna część Bitcoina, później w koszyku altcoinów. bycza część jest to Etherium, później inne L1, później pojedyncze projekty z różnych nisz i później portfolio ryzykowne. Tak to u mnie wygląda, tak dla kontekstu, ponieważ czasami kiedy wypowiadałem się pozytywnie na temat tego projektu, bo wciąż gala u mnie w portfelu jest, nie dokładałem, ponieważ nie wiem czy obserwujecie ten projekt, jednak jakiś czas temu miały miejsce tam dwa wydarzenia, które były dość nieprzyjemne i zostawiły taki swojego rodzaju niesmak. Z jednej strony założyciele się pokłócili, wręcz posądzili, z drugiej strony w dużym skrócie no gala została może nie zhakowana, ale pojawiły się no sztuczne tokeny w obiegu, co oczywiście nie powinno mieć miejsca. To wszystko zostało naprawione. Dzisiaj gala jest mocniejsza, to jednak ten niesmak pozostał i dlatego po głębszych przemyśleniach zacząłem dużo bardziej skupiać się na L1, a nie na pojedynczych projektach z pojedynczych niż teraz. Dlaczego? Owszem, gala też jest po jest jest to też L1, stała się L1. Natomiast ja wolą skupiać się na projektach fundamentalnych, infrastrukturalnych, czyli tych, na których wszystko inne się buduje. Osobiście nie sprzedałem jeszcze gali pomimo tych wydarzeń, ponieważ tam od środka dzieje się wciąż bardzo dużo bardzo dobrego. To jednak znów, no nie jest to jakaś duża część koszyka, ponieważ czasami kiedy wypowiadałem się pozytywnie na temat tego projektu, później wracaliśmy, była korekta i o Boże, co się dzieje? Panikowaliście albo mówiliście z przekąsem: "Jak tam twoja gala games?" No inwestowanie w kryptowaluty wiąże się w tym, że nie za każdym razem, zwłaszcza jeżeli inwestujesz w altcoiny, że nie za każdym razem trafisz i to jest no część tej gry. Dla niektórych jest to nie do zaakceptowania, ponieważ niektórzy myślą, że każda jedna inwestycja tutaj przyniesie zysk. Jednak z definicji, jeżeli uważasz siebie za inwestora, z definicji, jeżeli inwestujesz, to z definicji inwestycja jest to powierzenie swoich pewnych rzeczy, pieniędzy, które posiadasz dla niepewnych korzyści w przyszłości. Słowo niepewnych jest tutaj kluczem, jeżeli nie wyłapałeś. Natomiast idąc dalej, jeżeli chodzi o krypto gaming, ogólnie na rynku kryptowalut sentyment jest taki, że mieliśmy pompę na Bitcoinie, eter się rozpędził, zaczyna nabierać na sileę względem bitcoina, więc można powiedzieć, że powtarza się schemat, który widzieliśmy w przeszłości. Jeżeli dalej to się będzie rozkręcało, kolejne L1 będą się dołączać i dopiero później mniejsze nisze, które absolutnie dla samego rynku kryptowalut dzisiaj nie są aż tak bardzo istotne. I to nie jest tak, że sama gala games leży i kwiczy. Cały rynek gamingowy w krypto pod kątem wycen leży i kwiczy. Natomiast ja wychodzę z założenia, co też czasami z przekąsem mi tutaj gdzieś postujecie i będę cały czas to powtarzał, że cena wcześniej czy później dogoni adopcję. Kiedy to później nastąpi tego nie wiem. Natomiast ja tak inwestuję. inwestuję w projekty, które mają bardzo silne dane rozwojowe, w których jest dużo dobrego od środka i które mają coraz lepszy efekt sieciowy. Wrzucam teraz na ekran grafikę, która wam to zobrazuje dokładnie jak ja to postrzegam, jak ja postrzegam wzrost wartości projektów w czasie. Dla wielu osób jest to nie do zaakceptowania, że można kupić projekt i za chwilę on zrobi minus 50%. Jednak dlatego, kiedy ja dokładam do mojego portfela ryzykownego, czy dokładam jakieś nowe projekty do głównego z jakiś innych niz, no to tam jestem gotów zaakceptować, że - 30 - 40- 50% korekty będą się zdarzać. No i w przypadku gali Games nie jest absolutnie inaczej. Moim prywatnym zdaniem, jeżeli sprawy makro się poukładają, a póki co Jerome Powell trochę zamieszał, jeżeli chodzi o stopy procentowe, natomiast jeżeli to się wyklaruje nam nieco bardziej we wrześniu, no to jest szansa, że jednak ta hossa będzie dalej kontynuowana. A jeżeli będzie kontynuowana, to jest szansa, że inne nisze się odpalą. A które nisze się odpalą? Te, w których dzieje się od środka dużo. A w których dzieje się dużo od środka? Dexy, defi, gaming, AI. Są to nisze RWA. Są to nisze, w których dzisiaj widzimy, że od środka dzieje się bardzo dużo, pomimo tego, że na wykresach no niekoniecznie ładnie pachnie. Więc takie to jest właśnie inwestowanie w kryptowaluty. Nie dla wszystkich jest to do zaakceptowania. I przyznam, że w momencie kiedy ja wziąłem część zysków z tego rynku, zrealizowałem swoje prywatne cele, był to moment, kiedy ja też zacząłem poddawać wątpliwość potrzebom inwestowania w coraz bardziej ryzykowne projekty. I doszedłem do wniosku już kilka miesięcy temu. To właśnie dlatego zacząłem to robić, że doszedłem do wniosku, że w moim prywatnym przypadku już nie muszą aż tak bardzo ryzykować. Dlatego coraz więcej mam bitcoina, coraz więcej mam L1ek i myślę, że przy kolejnej, w tej hosie, w kolejnej beście i na kolejną hosszę, no te proporcje właściwie zmienią się nie do poznania i myślę, że jest bardzo spora szansa. Wciąż nad tym myślę, wciąż wciąż się nad tym zastanawiam, żeby moje portfolio całkowicie przekształcić w portfolio L1, czyli Bitcoin, czyli projekty infrastrukturalne, czyli blockchainy z najlepszymi danymi rozwojowymi, z najlepszym efektem sieciowym. Znów trochę się rozgadaliśmy. Natomiast jeżeli chodzi o galę i gaming, no kurczę, słuchajcie, robi się coraz bardziej ryzykownie. W dobie AI tych tokenów, tych projektów powstaje mnóstwo. Są oczywiście rodzynki, dobre projekty, które się wyróżniają, które budują, które nie tylko wchodzą, aby zrobić hype na swoim tokenie i zarobić, ponieważ tak jest niestety, ale najczęściej. Natomiast jeżeli miałbym mówić o dobrych projektach z niszy gamingowej, które mają największe szanse na sukces w średnim i w długim terminie, to wciąż Gala Games byłaby na tej liście. No i tak to u mnie wygląda, ponieważ Gala Games z jednej strony jest to oczywiście nisza gamingowa, ale też jest to cały ekosystem, nie jest to jedna gra, jest to studio gamingowe, studio filmowe i wiele więcej. Kiedy planujesz wyjść z rynku? Jak będzie wyglądać twoje wyjście? Wychodzisz do USDC i później do PLN. No kurczę, sprawa złożona. Na początek ja już 1/3 swojego Bitcoina sprzedałem przy 87000 $arów. Teraz dlaczego? Mówiłem wam o tym dosłownie prawie 2 lata temu, że kiedy dojdziemy do tego poziomu, ja się cashzuję dokładnie w ten sposób, ponieważ to spełni moje cele życiowe, które sobie założyłem, kiedy wchodziłem na ten rynek, kiedy wchodziłem na rynek kryptowalut. Może nie od razu później te cele ewoluowały. Natomiast to mi pozwoliło spełnić moje życiowe cele, zrealizować bardzo duże cele życiowe i tym samym śpi mi się dzisiaj bardzo spokojnie. I czasami kiedy pytacie, też miałem kilka takich pytań, czy żałujesz tej decyzji, bo cena bitcoina poszła w górę. Ja byłem przekonany, że ona pójdzie w górę, a pomimo tego sprzedałem. Dlaczego? Ponieważ ja nie przyszedłem na rynek kryptowalut, aby optymalizować. Ja przyszedłem na rynek kryptowalut, żeby polepszyć swoje życie. I kiedy realizujemy zyski, jest to moment, który powinien nasze życie poprawiać. U mnie poprawił. Jestem z tego mega dumny, zadowolony i mało tego, ja nie tylko tego nie żałuję, będę się tym chwalił. Będę się chwalił wam, będę się chwalił moim dzieciom po prostu, aby pokazać im pewien przykład tego, w jaki sposób powinniśmy zarządzać swoim kapitałem i jak powinniśmy podchodzić do inwestowania. Ja nie biorę udziału w żadnym wyścigu, w żadnej grze. Zrozumiałem, że inwestowanie to nie jest liga traderów, jak niektórzy do tego podchodzą, gdzie ludzie prześcigają się na lepsze zwroty z inwestycji. Ja przyszedłem znów, powtórzę tutaj po prostu, aby zmienić na lepsze swoje życie. Po to się inwestuje. Inwestuje się po to, żeby polepszyć życie. Inwestuje się po to, żeby kupić sobie więcej czasu w przyszłości. I wracając do tego pytania, musim, musiałem znów nadać kontekst. Wracając do tego pytania, kiedy planuję wyjść z rynku, to wiedz, że dla reszty mojego Bitcoina nie planuję wychodzić z rynku. Pozycja zamrożona na kolejne 10, 20 lat i już. Mało tego, chcę wciąż pozycję na Bitcoinie budować. Jeżeli chodzi o altcoiny, chcę w większości z altcoinów wyjść na obecną chwilę. Małą część Ethera też zostawiam na dalsze czasy, na kolejne 5, 10 lat. Zobaczymy jak to będzie się rozgrywało. Myślę z 5 10% tego co mam w headerze też zostawię na długi termin. Wszystko inne chciałbym sprzedać. Teraz kiedy mam poziomy wyjścia cenowe. Mam poziomy wyjścia bazujące na danych onchain Bitcoina. Niestety dla wielu altcoinów nie mamy zbyt wielu wskaźników, dlatego trzeba w moim przypadku trzeba posiłkować się danymi onchain Bitcoina. I tutaj uwaga, niezależnie co będzie pierwsze, ja sprzedaję. Teraz, o czym też wam mówiłem już w przeszłości, częściowo od razu wychodzą do Bitcoina, zwiększą swoją pozycję w BTC na portfel długoterminowy fifty fifty, jeżeli chodzi o zyski, a pozostała połowa leci w stable coiny na beł na dłuższe czekanie na lepsze okazje. Po prostu ja właściwie myślę, że już do końca mojego życia będzie tak, że nie będzie momentu, gdzie nie będę miał ani gotówki, ani stable coinu w portfelu. niezależnie czy będzie to bessa, czy będzie hossa. Oczywiście w Bessie ta pozycja gotówkowa będzie maleć. Natomiast natomiast nigdy do zera, ponieważ mnie rynek kryptowalut tak doświadczył, że nawet kiedy uważaliśmy, że jest bardzo źle, później było dużo gorzej. Więc zawsze warto mieć kapitał na kolejna okazja. Ja nie chcę być nigdy osobą, która się martwi, kiedy przychodzą spadki. Ja chcę być zawsze osobą, która się cieszy. A żeby się cieszyć ze spadków, trzeba mieć kapitał, gotówkę, stable coiny. I tak to u mnie wygląda. Jeżeli chodzi w co wyjdę, no to jeżeli nic się u mnie nie pozmienia, jeżeli nie będę potrzebował kapitału w realnym świecie, no to będą to stable coiny oparte o dolara, USDC, może USDT, jeżeli otrzymają zezwolenie MIKA, no a reszta w BTC. Prawdopodobnie jeszcze też częściowo pójdzie to w stable coiny oparte o euro, żeby zdywersyfikować no dzisiaj poziom bezpieczeństwa. myślę tych stable coinów chcąc nie chcąc dzięki Mika rośnie, ponieważ te projekty muszą być są mają bardzo restrykcyjne regulacje, będą przychodzić bardzo restrykcyjne audyty, co oznacza, że korzystanie z nich będzie bezpieczniejsze. I tak długo jak mamy benefit podatkowy w postaci wyjścia do USDC i nie zapłacenia podatku, bo dalej jest to traktowane krypto do krypto w Polsce, czyli podatku póki co jeszcze nie ma, no to ja osobiście będę chciał dokładnie tak to rozegrać później do PLN, tak na obecną chwilę mój główny taki cel to jest po prostu kupienie sobie czasu w przyszłości dzięki inwestycjom, czyli można powiedzieć budowanie emerytury. Natomiast jeżeli pojawią się jakieś cele, cele materialne, no to dopiero wtedy będę myślał o skeszowaniu się do PLN. Na tą chwilę już nie widzę potrzeby. Ja wiem, że wiele osób powie znów, ja to słyszę od roku 2017, nie sprzedałeś do PLN-ów, nie wyszedłeś do grzywej gotówki, to nie zarobiłeś. Są to tylko i wyłącznie papierowe zyski. No jednak okazuje się, że po 8śmiu latach wcale nie było to racją, ponieważ trzymanie środków w Bitcoinie, te papierowe zyski okazują się coraz bardziej prawdziwsze i wygląda na to, że coraz prawdziwsze będą. I dla wielu osób właściwie dzisiaj Bitcoin stoi dużo wyżej w rankingu cenności pod kątem cech niż gotówka. No i trend bardzo szybko postępuje na korzyść Bitcoina, co będzie oznaczało, że trzymanie środków w Bitcoinie, choć dla wielu wciąż jest to nieskashzowanie się wirtualne pieniążki, okazało się po tych 15 latach istnienia Bitcoina, po 8iu latach, już prawie już właściwie dziewiąty rok leci, jeżeli chodzi o moją przygodę na rynku kryptowalut okazuje się, że Bitcoin i kapitał trzymany w bitcoinie jest dużo bardziej realny niż się nam wszystkim wydaje. I to mnie w sumie też dziwi, słuchajcie, bo nie wiem czy się zastanawialiście nad tym, że jakim cudem żyjąc w świecie, gdzie wszystko absolutnie jest cyfrowe, gdzie wrzuciliśmy do internetu nawet swoje relacje, dosłownie relacje, dzisiaj ludzie więcej czasu spędzają na rozmowach z przyjaciółmi w internecie, czyli cyfrowe wiadomości niż w świecie realnym. Z jednej strony smutne, ale z drugiej strony też prawdziwe, co oznacza, że no świat staje się coraz bardziej cyfrowy. Filmy muzyka już dawno temu były wrzucone w internet. zostały przez social media, może nie dzięki, ale przez social media zostały wrzucone w internet relacje. No a dzięki blockchainowi teraz wszystko jest tokenizowane. No mega dziwne czasy. Natomiast co mnie dziwi to to, że ludzie nie rozumieją, że żyjąc w świecie cyfrowym właściwie dzisiaj 90% tych pieniążków, które macie na koncie, tych złotówek, dolarów, euro, są to jednak pieniądze cyfrowe już teraz. No i ludzie się dziwią, że w cyfrowym świecie powstają nowe cyfrowe waluty, które cechami są dużo lepsze od tego, co dzisiaj mieliśmy. Jeżeli tak uważasz, to po prostu nie odrobiłeś lekcji historii, nie rozumiesz, że technologia ewoluuje. I mało tego, zdanie dnia, nie rozumiesz, że pieniądz to też jest technologia. I to tyle tutaj. Tak to zostawię. Standard Bitcoina i inne książki przeczytajcie, posłuchajcie, pooglądajcie. No kurczę, jeżeli tej lekcji nie odrobicie i nie zrozumiecie, że faktycznie pieniądz jest technologią, która ciągle ewoluuje, no to życie wasze super mocno się nie pogorszy bardzo szybko. Jednak w długim terminie niezrozumienie tego tematu po prostu jest dla ludzi szkodliwe, ponieważ gramy w grę, która jest zwana pieniądzem, w grę, o której nikt nie mówi w tradycyjnym szkolnictwie, w grę, której zasad sami musimy się nauczyć, no i też przekazać naszym dzieciakom. No tak to wygląda. Ja tego nie wymyśliłem, kiedy poznajesz zasady gry. Raptem się okazuje, że możesz na tym korzystać. Wiem, że nie jesteś wróżką, ale twoim zdaniem to początek Bessy czy tylko korekta? To co teraz widzieliśmy, czyli Bitcoin zanotował 123000 doarów jakiś czas temu już, no i zjechaliśmy na oko o nieco ponad 8% na Bitcoinie. No to na razie nie wygląda to na nic nadzwyczajnego. Mało tego, pamiętaj, że we wcześniejszych hossach, kiedy ja się dołączyłem do rynku krypto, kiedy Bitcoin na przykład robił razy dwa nagle, później spadał o 40% i to nie była bea, teraz mamy 8% więc no powiedzenie, że to już Bessa, no to byłoby bardzo ryzykownym stwierdzeniem. Ja osobiście teraz powiem, że nie wiem. Jedynie możemy powiedzieć o pewnym prawdopodobieństwie. Moim zdaniem, tak na chłopski rozum, to co miało miejsce pod kątem tej korekty na samym Bitcoinie, to przede wszystkim mieliśmy zrzucenie przez ultra wieloryba 80 000 bitcoinów. Ten sprzedał to dla Galaxy Digital, a Galaxy Digital wysłało te bitcoiny na giełdy. Natomiast nie mamy, pomimo tego, że powiedzieli, że pozbyli się tych bitcoinów, no ale nie wiemy, czy finalnie zakończyli sprzedaż tych wszystkich bitcoinów na giełdach. Jednak ta presja cenowa była gigantyczna. Jednak z drugiej strony pomimo tego, że tak dużo bitcoinów wpłynęło na giełdy, cena Bitcoina wciąż jest na obecną chwilę 100, prawie już 15000 dolarów. No słuchajcie, no tutaj właściwie to jest potwierdzenie, że popyt wciąż jest gigantyczny. Jak będzie dalej wyglądała podaż, tego nie wiemy. Wiemy, że no zniknęła jedna ważna siła podażowa, natomiast pojawiła się druga siła podażowa w krótkim terminie. Po ostatnim ogłoszeniu przez Fed, przez Jerome Powela tego, że mamy kolejną pauzę, tego akurat rynek oczekiwał, jeżeli chodzi o stopy procentowe. Natomiast Jerome Powell powiedział, że jego zdaniem jeszcze to, co Donald Trump nawyprawiał z cłami jeszcze nie ma wpływu na wyceny i dopiero będzie miało w przyszłości. I on absolutnie się nie spieszy z obniżkami stóp procentowych. I o tyle o ile jeszcze dosłownie miesiąc temu rynek był przekonany, że pierwsza obniżka 100% będzie we wrześniu, teraz jest mniej więcej 50y. Co oznacza, że inwestorzy teraz dostosowują swoje inwestycje. Jest sporo inwestorów, zwłaszcza tych dużych, którzy w ten sposób inwestują, czyli starają się oszacować to, co wydarzy się za kolejne 3, 6, 9 miesięcy. i uważają, że jest szansa, że nie będzie obniżek 100% i niektórzy w tym momencie wręcz są zobligowani, bo często trzymają pieniądze innych ludzi. mają z góry założone, że w tym momencie po prostu redukują pozycje ryzykowne, redukują bitcoina, redukują też altcoiny. Więc mamy dwa takie katalizatory obecnej korekty. Jednak no fundamentalnie to, co jest najbardziej istotne, to moim prywatnym zdaniem wciąż jest globalna płynność i póki co jest jeszcze spora szansa, że przynajmniej do tego września będzie się zwiększała. Póki co chociażby rynek chiński pompuje kapitał w rynek bardzo mocno i tutaj no jeszcze nie mamy takiego pełnego spektrum czynników, które mogłyby faktycznie wywołać bessę. Jeszcze na ten moment nie. I tutaj moja mała taka uwaga, że bardzo często jest tak, właściwie zawsze jest tak, że możemy powiedzieć, że bessa się zaczęła dopiero po fakcie. Nigdy tak nie będzie, że powiemy to jest szczyt, pierwsza korekta o 1% Bitcoin zaczyna spalać, to już na 100% jest beza. Niektórzy tak mówią, niektórzy zgadują. Jednak biorąc pod uwagę, że dziesiątki tysięcy ludzi strzela w ten sposób, niektórym się udaje, no i nam się wydaje, że faktycznie no ta osoba staje się prorokiem. Jednak tutaj znów będę przytaczał ten przykład, bo to jest przykład idealny. Michael Berry jest to koleś, który przewidział nieprzewidywalne. No i naprawdę był wszędzie w prasie, w telewizji. Był to koleś, który szortował rynek, zanim mieliśmy ten globalny kryzys finansowy w roku 2008. Zarobił miliardy dolarów. Zrobiono nawet na jego przykładzie, na jego historii film Big Short. Jak dobrym musiałbyś być inwestorem, żeby ktoś chciał nakręcić o tobie film w Hollywood. Musiałbyś być inwestorem bardzo dobrym, przyznasz? No i za takiego uznawano Michaela Berry. Jednak od tamtego czasu zgadnij, wykonywał on wiele nowych, coraz to nowszych predykcji co do rynku i w większości przypadków się mylił tracąc miliardy dolarów. Więc nawet osoba, która można powiedzieć okazała się kilkanaście lat temu prorokiem, dzisiaj absolutnie nie jest prorokiem. Dzisiaj jest jedną z osób, która myli się tak często jak my. No i tutaj Tommy mówi, że słuchajcie, no proroków na rynku krypto nie ma, dlatego dywersyfikujemy, nie ma pewności. Rynek finansowy jest bardzo skomplikowany. Jeżeli będziemy próbować trafić w szczyt czy też w dołek, no to jest niestety strategia skazana na porażkę. Dla mikro procenta osób się uda. Jednak moim prywatnym zdaniem to, że im się to uda, nie będzie to oznaczało, że była to część strategii. W dużej mierze po prostu będzie to szczęście. Dlatego w moim prywatnym odczuciu warto mieć ciągle gotówkę, warto mieć kryptowaluty, warto mieć inne aktywa i się dywersyfikować. Nie bez powodu Chińczycy tysiące lat temu wymyślili przysłowie o jajkach w koszyku, żeby dzisiaj po tysiącach lat to przysłowie ignorować, pomimo tego, że ono co właściwie 5 minut gdzieś tam u kogoś wraca. Dlaczego? ponieważ coraz okazuje się przez stulecia, przez dziesięciolecia okazuje się, że jest to po prostu podejście najlepsze. Więc owszem, wróżką nie jestem absolutnie, natomiast jestem osobą, która jest gotowa na wszystkie scenariusze. Beza, wspaniale, mam gotówkę. Jestem gotów, aby rozpocząć skupowanie najlepszych, moim zdaniem, aktywów. Korekta na obecną chwilę zdecydowałem, aby nie dokupować, bo jestem ultra zadowolony z mojej pozycji kryptowalutowej i jeżeli zarabiam pieniądze, odkładam na inwestycje, no to odkładam je w gotówce w stable coinach. Natomiast jeżeli idziemy dalej z hossą, no to mam pozycję kryptowalutową, jestem także na nią przygotowany, więc choć zabrzmi to dziwnie, niezależnie co się wydarzy, ja wygrywam dalej. No po prostu długoterminowe nastawienie, szykowanie się na różne scenariusze oznacza, że finalnie całym kapitałem nie wygrasz, ale jest szansa, że wygrasz większością kapitału. No i to mi osobiście bardzo odpowiada. Jeżeli jesteś osobą, która spekuluje krótkoterminowo, no to wchodzisz do bardzo nieuczciwej gry, w której ponad 90% osób przegrywa. Zanim przejdziemy dalej, szybkie info od partnera kanału, czyli od Zen. Zen korzystam już od ponad dwóch lat, głównie do wpłat i wypłat złotówek, czy też euro z i na giełdy kryptowalut. Zen jednak jest to dużo więcej. Jest to karta wielowalutowa z bardzo dobrymi kursami wymiany. Jest to możliwość otrzymania cashbacków za zakupy, są to przedłużone gwarancje oraz wiele więcej. Natomiast w moich oczach jest to jedne z najlepszych narzędzi, jakie możemy mieć na rynku kryptowalut. Jest to narzędzie, z którego regularnie korzystam. Dlaczego? ponieważ największe giełdy kryptowalut na świecie mają współpracę z Zen, co umożliwia nam natychmiast i bardzo często za darmo wypłacić nasze złotówki po realizacji zysków z giełdy. Dla mnie osobiście to pasuje i myślę, że dla ciebie też może się spodobać. A jeżeli chciałbyś przetestować Zen dla siebie przez 150 dni na koncie Pro, maksymalnym koncie pro całkowicie za free, bez zobowiązań. Podczas rejestracji, zakładania kontapisz drukowanymi literami, dużymi literami hasło Ostapowicz. Korzystaj, sprawdź czy Zen jest dla ciebie. Jestem przekonany, że ci się spodoba. A teraz lecimy dalej z pytaniami. Przyszła mi do głowy taka opowieść w skrócie. USA po cichu skupują bitcoina. Za miesiąc oznajmiają jak dużo tego mają po fakcie zakupu. Czym pompują cenę? Mamy świecę w górę i USA wrzucają na giełdę dużą część zasobów, co powoduje duże spadki. kładą kilka państw i korporacji z rezerwami BTC, po czym na spadkach kupują i znowu się tym chwalą. Czy taki scenariusz jest możliwy? Raz, tylko raz. Będąc dużym graczem mogliby tak rozegrać rynek. Wiem, że nazywają to rezerwą, ale nie takie rzeczy się mówi. Nie no, słuchajcie, no wszystko jest możliwe w świecie finansów. to jakie manipulacje są na tych najwyższych szczeblach, no to głowa mała. Co roku właściwie widzimy chociażby banki, te najbardziej zaufane instytucje finansowe na świecie są karane miliardami dolarów za to po prostu, że robią jakieś lewe interesy. w przypadku poziomu państwowego, no tak jak napisałeś, ja osobiście uważam, że jest to możliwe, ale bardzo mało prawdopodobne, bo jeżeli Stany Zjednoczone zaczną skupować bitcoina do rezerw, no to nie będą chcieli się tego pozbywać, bo ryzyko, że później nie odkupią taniej, dalej istnieje. No i zrobiliby z siebie po prostu takiego inwestycyjnego gamonia. Więc ta to ryzyko moim zdaniem jest na tapecie, że takim gamoniem by zostali i by tego raczej nie chcieli zrobić. Natomiast uważam za bardzo prawdopodobne to, że dowiemy się po fakcie, że stany Bitcoina skupują. Czy już skupują? Nie wiem. Myślę, że jeszcze nie. Natomiast to raczej nie będzie tak, że dowiemy się przed faktem. Czyli za tydzień mamy tutaj już gotóweczkę, zbieramy i będziemy kupować bitcoiny. To się nie wydarzy. Raczej po fakcie, po tygodniu, dwóch, trzech, po dwóch miesiącach. Jak to się rozegra? Zobaczymy. No chyba, że będą rozgrywać ten rynek bardzo tak uczciwie, bardzo transparentnie. No i osoby zaangażowane wytworzenie rezerw będą publikować to na bieżąco. Oby będzie fajnie, bo wtedy ta walka będzie równa. No i wtedy myślę, że ten wyścig się rozpocznie na dobre. No i dużo więcej bitcoinów z rynku dużo szybciej będzie skupione, co oczywiście wywinduje także ceny. Więc ja tak widzę te scenariusze. To co piszesz uważam, że jest prawdopodobne, jednak mało prawdopodobne. Czy Etherium przebije ATH, robi trzecie podejście i nie zanosi się na to, jak to widzisz? Nie ma oczywiście pewności. Natomiast na skali prawdopodobieństwa ja osobiście uważam, że Etherium przebije swoje ATH, a przynajmniej o nie powalczy. Na razie poziom 4000 do$arów zdaje się nie do przebicia. Myślę, że to zostanie pokonane. Kiedy nie wiem. Myślę, że w najbliższych kilku tygodniach, miesiącach. Jak się to rozegra zobaczymy. Na razie sporo wątpliwości pod kątem chociażby stóp procentowych, pod kątem tego, co będzie dalej działo się z płynnością. Natomiast jako że jeszcze sporo czynników makroekonomicznych sugeruje, że dla aktywów ryzykownych możemy mieć bardzo dobre środowisko, uważam, że Ether jako lider altcoinów będzie po prostu miał się dobrze. Idąc dalej, od środka Ether wygląda bardzo dobrze. Idąc dalej, korporacyjne rezerwy w Etherium cały czas się rozszerzają i to bardzo szybko. Idąc dalej, wykorzystanie Ethera w świecie realnym przez największe instytucje finansowe ma się bardzo dobrze. Więc no i jeszcze do tego dołóżmy ETFY, które ostatnio notowały bardzo znaczące przepływy. Ostatnio pojawiły się pierwsze przepływy negatywne, to jednak moim prywatnym zdaniem póki co jest to reakcja na słowa Jerome Powella, a nie zmiana trendu. Na razie obserwując większość wskaźników makro, obserwując także wskaźniki onchain i wskaźniki popytowo-podażowe na Etherze, wszystko wygląda względnie dobrze. To jednak, jeżeli chodzi o mnie, tutaj się powtórzę tak, żebyście mieli kontekst, bo to nie jest tak, że ja wszedłem all in w Ethera i po prostu teraz to the moon. W moim przypadku sprawa wygląda bardzo prosto. W moim portfelu altcoinów Ether jest pozycją największą i jeżeli moje poziomy cenowe nie zostaną osiągnięte, a mój pierwszy poziom cenowy jest to 5000 $, przy którym sprzedaję połowę swojej pozycji, zamierzam sprzedać, jeżeli tam dojdziemy teraz, to jeżeli tam nie dojdziemy, ja jestem okej zostać z eterem na kolejne miesiące, lata, jeżeli bessa się rozpocznie wcześniej i jeżeli tam nie dojdziemy. Dlaczego? ponieważ uważam, że Ether jest jedną z najważniejszych części rynku kryptowalut i póki co ma największe szanse, żeby wciąż być jedną z największych części stokenizowanego internetu, stokenizowanego świata oraz największą częścią wciąż rynku stable coinów. A to będzie oznaczało, że wcześniej czy później, jeżeli ten trend się utrzyma adopcji Ethera, wcześniej czy później ten projekt będzie wart dużo więcej. Po części moja pozycja wietrze była budowana dużo wcześniej i średnia moja cena zakupu jest ultra dobra. Natomiast jeżeli wejdziemy w Bessel wcześniej, będę Ethera akumulował, będę go dokładał i będę budował pozycję na kolejną hossę. Więc jak widzisz, ja nie spekuluję, podchodzę do rynku praktycznie, ponieważ zastanawianie się czy Etherium przebije ATH moim prywatnym zdaniem nie ma absolutnie sensu. Moim prywatnym zdaniem największy sens ma zapytanie siebie. Co zrobię, jeżeli Ether przebije ATH? Co zrobię, jeżeli Ether nie przebije ATH? Dwa pytania. Czy znasz na nie odpowiedzi? Ja dokładnie znam te odpowiedzi, więc niezależnie co się wydarzy, ja już jestem gotowy. Nie będę panikował, nie będę emocjonalnie podejmował swoich decyzji. Kiedy pewne rzeczy się na wykresach wydarzą, ja po prostu jestem gotowy, sobie spokojnie czekam. I to podejście u mnie się zmieniło kilka lat temu do rynku kryptowalut i odkąd używam tego podejścia, no po prostu jestem no spokojniejszy. Słuchajcie, naprawdę nie mam zielonego pojęcia, dlaczego mielibyśmy nie myśleć praktycznie. Jestem mega ciekaw. Daj znać, jeżeli uważasz, że to co powiedziałem jest głupotą. Daj znać w punktach, dlaczego jest to debilnym pomysłem. wszystkie argumenty, to bardzo chętnie się odniosę do tych argumentów w kolejnym wideo i bardzo chętnie je omówimy. No bo myślę na tym powinna polegać właśnie dyskusja, bo może jest coś czego ja nie rozumiem, może jest coś czego ja nie widzę. Okej, ja rozumiem, że są osoby, które dla których ATH Bitcoina to być albo nie być. No to wtedy no okej, jest to rzecz, z którą możemy polemizować. Jednak czy przypadkiem wtedy raczej nie jest to podejście hazardowe? nie traktujesz wtedy tej inwestycji jak kasyno, skoro stawiasz w tym momencie na zielone i wręcz u ciebie musi się to wydarzyć. No tutaj moim zdaniem nosi to jednak znamiona hazardu. Ja się osobiście tego tykać nie chcę. Natomiast rozumiem, że niektóre osoby tak robią. Jednak myślę, że większość z nich nie rozumie jaki jest tego ryzyko. Jakie błędy zrobiłeś w tej hosie i co byś poprawił przy następnej? No myślę, że głównym takim błędem było nie skupienie się bardziej na Bitcoinie. Teraz dla kontekstu, ja w Besie kiedy rozpocząłem swoje zakupy, pierwsze zakupy względnie małe, ale pierwsze zakupy, kiedy szliśmy w dół, rozpocząłem, kiedy pękło 40 000 w dół, a jak wiecie, doszliśmy do 15 000 $ar, to jednak akurat to za błąd nie uważam, bo ja wychodzę z założenia, że trafienie w dołek jest trudne i poza tym absolutnie nie jest to moim celem, aby trafić w dołek. Ja chcę kupować niedoszacowane aktywa na bazie wskaźników, które dla siebie ustaliłem i tutaj tą strategię rozegrałem bardzo dobrze. Natomiast czym dalej szliśmy w dół, tym skupowałem więcej. Jednak bardzo ważne, że ja zacząłem skupować w 90% Bitcoina 10% Alty. Później było to 80% Bitcoin, 20% Alty. Później 70% Bitcoin, 30 alty. Tak wyglądało to w mojej besie na kanale. Cofniecie się o parę lat, no zobaczycie filmy, gdzie dokładnie o tym mówią. I dopiero kiedy Bitcoin później już wychodził w hossę, w trend wzrostowy, później zaczęły się pojawiać zakupy tylko i wyłącznie altcoinów. Natomiast te zakupy pod kątem ilości kapitału, no to już nie były jakoś specjalnie duże, więc pod tym względem uważam, że rozegrałem to dobrze na podstawie wskaźników, na podstawie decyzji o akumulacji bitcoina podczas Bessy. Długi okres, dużo Bitcoina w najlepszych przedziałach cenowych. I to uważam wręcz za sukces. Chociaż znów tutaj kwestia myślę będzie też definicji. Co uważasz za błąd? No bo jeżeli skupowałem za 35, 30, 25, potem więcej za 20 000, kiedy schodziliśmy jeszcze niżej, kupowałem ja jeszcze więcej, no to byś powiedział, że to ten zakup za 30 000 był błędem i tylko zakup przy 15 był idealną decyzją. No to wtedy, jeżeli ty tak uważasz, no to faktycznie to był błąd. Natomiast to, co na pewno uważam za błąd to to, że mogłem się skupić 90 na Bitcoin, altcoiny i to jest coś, co przeniosłem na kolejną bessę, czyli będę skupował w większości BTC i w niewielkiej części będę skupował altcoiny. No i kolejną rzeczą jest to, co się u mnie dopiero właściwie zmieniło w momencie, kiedy wziąłem zyski, bo 1/3 bitcoina sprzedałem i za chwilę też do tego jeszcze wrócę pod kątem błędów, rozmowy o błędach. uznałem dla siebie, że już nie potrzebuję inwestować w bardziej ryzykowne projekty. I owszem, z perspektywy czasu był to błąd, żeby inwestować, nawet tworzyć portfolio ryzykowne, które znów stanowi kilka procent mojego portfela, gdzie zdecydowałem, że używam tego portfela, żeby nie żonglować moimi projektami, więc to mi się udało. Jednak samo inwestowanie w portfolio ryzykownym, no tam w sumie wyskoczyły mi dwa projekty, więc nie jest aż tak źle. Natomiast no mogłem w ogóle tym się nie zajmować, bo to też zajmowało trochę czasu i generalnie mogłem się skupić tylko na Bitcoinie, ewentualnie czołowych L1kach. Więc ja dla siebie taką lekcję wyciągnąłem. Jednak ta lekcja u mnie się pojawiła dopiero, kiedy zrealizowałem swoje główne cele, na które czekałem 8 lat na rynku kryptowalut. No i to mi dopiero pozwoliło w ten sposób o tym pomyśleć i być może gdybym tych celów nie zrealizował, być może wciąż myślałbym o inwestycjach bardziej ryzykownych. Więc te decyzje są za mną i to co będę zmieniał to zdecydowanie, że moje portfolio będzie to większość BTC, część altcoiny i właściwie generalnie całe portfolio to będą tylko L1, projekty infrastrukturalne i coraz bardziej przychylam się ku temu, bo myślę o tym, może nie codziennie, no ale regularnie o tym myślę, o moim portfelu, jak to zmienić na przyszłość, no to jest to jedna z takich dużych zmian, co oczywiście oznacza, że wcześniejsze decyzje były błędami, aczkolwiek na szczęście nie katastroficznymi, ponieważ udało mi się akumulować w większości BTC. co wyszło mi na dobre. Natomiast a propos jeszcze decyzji o sprzedaży, ponieważ miałem od was nawet taki jeden komentarz, pewnie dupa boli, że sprzedałeś za 87000 doarów część Bitcoina, kiedy cenaż poszła wyżej. No i okazuje się, że no nie boli. Okazuje się, że u mnie w głowie w ogóle nie jest to błędem. Z bardzo prostej przyczyny. Ja osobiście uważam, że Bitcoin pójdzie na milion dolarów za kolejne 10, 15, 20 lat. Uważam, że jest duża szansa, że tam dojdziemy. Więc generalnie jakakolwiek sprzedaż bitcoina jest błędem z perspektywy czasu. No jednak po co inwestujemy? Po to, żeby trzymać tego Bitcoina po milion dolarów, trzymać Ledgera pod poduszką i się po prostu tulić do niego każdego jednego dnia. Czy inwestujemy po to, żeby te pieniądze z tych zysków, z kryptowalut ulepszały nam życie, polepszały nam życie, kupowały więcej czasu w przyszłości. No kurczę, ja to w taki sposób do tego podchodzę. Więc u mnie kryptowaluty spełniły ten mój cel. Mogę powiedzieć śmiało, że zabezpieczyły moją i moje rodziny przyszłość. Więc tutaj to absolutnie nie było błędem. Większość osób dokładnie tak myśli i być może myślę, że to jest jeden z takich głównych błędów, dlaczego ludzie czekają na te górki. Boją się, że im cena odjedzie, bo mogli mieć więcej. Ale kiedy jest w twoim przypadku wystarczająco? Ja dokładnie wiedziałem, kiedy w moim przypadku jest wystarczająco, to ustaliłem, to zrealizowałem. Jeżeli ty nie wiesz kiedy jest tobie wystarczająco, to rynek będzie cię namawiał, że zawsze masz niewystarczająco i zawsze będziesz czekał na więcej. A to droga do nikąd, droga do nieszczęścia, droga do strat i niestety droga do trudniejszego życia. A moim zdaniem krypto powinny nam życie ułatwiać. No i to moje podejście ewoluuje właśnie w tym kierunku. Jako że ja się zmieniam od środka też cały czas, dowiaduję się nowych rzeczy, doświadczam nowych rzeczy na rynkach finansowych, to też moje podejście do inwestowania się zmienia. moje potrzeby życiowe się zmieniają i znów inwestycje muszą się zmienić, żeby dopasować się do tego, czego ja od życia oczekuję. No i tutaj kurczę tutaj chyba byłoby trzeba kilka takich rozmów poprowadzić z ludźmi, którzy myślą inaczej, żeby dokładnie pokazać te dwa światy. Właściwie światów jest tyle, ile jest ludzi, natomiast no każdy z nas jest po prostu inny. Ja podchodzę do tego dokładnie tak. Jestem dalej okej, żeby popełniać błędy na rynku kryptowalut. Teraz już wręcz błędów się nie boję. Ja na błędy czekam, ponieważ na błędach się uczę. Zrozumiałem, że jeżeli nie stawiam całym kapitałem na jeden scenariusz, to jest jedna z najlepszych decyzji. A próba uniknięcia jakiegokolwiek błędu jest po prostu głupotą w inwestycjach, bo popełnianie błędów w inwestowaniu jest częścią tej gry. No i już. Czy wchodząc teraz w krypto nie będę w plecy, nie piszę, że chcę zrobić razy dwa, razy pi, ale czy nie stracę? Czy pytasz o to, że twoje inwestycje nie zaliczą dowdownu, czyli twoje inwestycji nie, czyli nie kupisz i nie będzie korekty, nie zobaczysz minusa na swoim portfelu, to nie. 99% szans, że minusa zobaczysz, zobaczysz. To jest część inwestowania. To się nazywa inwestowanie, ponieważ inwestycje z definicji nie są pewne. Inwestycje z definicji są ryzykowne, bo inwestujesz w kapitał, który masz dla niepewnych korzyści w przyszłości. Natomiast jeżeli obawiasz się strat, no to w krypto ja wiem, że to się stało już swojego rodzaju memem, czyli dopóki nie sprzedasz, to nie stracisz. No jednak pytanie, co kupisz i o jakim czasie, o jakie, jakim horyzoncie czasowym mówisz. Czy pytasz, czy za trzy miesiące tam nie będzie minus 50%, czy może jak kupisz Bitcoina, to za 10 lat czy nie będziesz w plecy, wartość twojego portfela nie spadnie. No bo odpowiedź będzie zdecydowanie inna dla trzech miesięcy kolejnych i dla kolejnych trzech 10 15 lat. Więc warto takie rzeczy sprecyzować sobie na początku. Natomiast jeżeli jesteś osobą, która już na początku myśli o inwestycjach jako o stratach i boisz się tych strat, no to prawdopodobnie nie możesz sobie za bardzo pozwolić, żeby te pieniądze stracić. A to jest jedna z zasad na rynku kryptowalut, żeby inwestować tylko to, co możemy sobie pozwolić, aby stracić. A to będzie oznaczało, że przy najmniejszych zmianach cenowych, które są praktycznie pewne, przy najmniejszych zmianach cenowych ty spanikujesz, sprzedasz i z twoich oszczędności, nie wiem, powiedzmy 100 000 zł, cena spadnie o 10%, skasheszujesz się, wyjdziesz na 9000 zł za dwa tygodnie, ponieważ wiele osób w internecie będzie mówiło, że zaczynamy beł i za chwilę będzie to 5000 zł na twoim portfelu. Minus 50, a nie tylko minus 10. No to jest część ryzyka. Z tym się wszyscy borkamy. Przez to wszyscy musimy przejść. Jednak osobiście uważam, że możesz zrobić, możesz podejść do inwestowania z głową, możesz wystartować ze strategią DCA, możesz wystartować wyznaczając swoje konkretne cele. Możesz wystartować przedłużając nieco swój chujon czasowy, możesz wystartować definiując konkretnie kwoty, jakie jesteś w stanie sobie pozwolić, aby stracić i zacznij traktować inwestycje jako oszczędności. No bo powiedz, załóżmy, że zarabiasz 5000 zł, czy 1% miesięcznie by cię bolał? Mógłbyś sobie pozwolić, żeby pięć dych miesięcznie włożyć w inwestycje. Prawdopodobnie tak. Wiele osób uważa, że to za mało. Jednak nieprawda, a wręcz gówno prawda. Bo jeżeli mówimy o kolejnych 10, 15, 20 latach i regularnie byś inwestował w Bitcoina, w Ethera przez ostatnie 10 lat, no to myślał, gdybyś odpalił sobie kalkulator procentu składanego, byś się zdziwił jakie wyniki możesz osiągnąć. Więc jest wiele zmiennych. Natomiast nagrałem taki film, który bardzo ci pomoże w tym, aby te wszystkie rzeczy dla siebie poustalać i przede wszystkim podejść do inwestowania z głową. I ten film właśnie teraz widzisz na ekranie. Dzięki wielkie, trzymajcie się i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Cześć. Yeah.
