Strach o amerykańskie indeksy przekracza poziomy z ceł Trumpa | „Rozmowy Spekulowane” [Rynek Polski i USA 2026]

Analiza rynku polskiego - TFI i PPK

W najnowszym odcinku #RozmowySpekulowane goście – Łukasz Wardyn, Daniel Kostecki oraz Maciej Leciz – omawiają szereg ważnych wydarzeń i tendencji na rynkach finansowych. Analiza obejmuje zarówno polski rynek kapitałowy, jak i amerykańskie indeksy, przyglądając się szczegółowo zmianom zachodzącym w 2026 roku.

Analiza rozpoczyna się od polskiego rynku, gdzie rekordowe wpływy do Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (TFI) w styczniu 2026 roku przekroczyły 10 miliardów złotych. Goście zauważają, że mimo popularności funduszy obligacji, zauważalny jest wzrost zainteresowania funduszami akcji, choć relacja obligacji do akcji nadal nie jest równa.

Inflacja, PKB i obligacje polskie

Goście podkreślają, że polska gospodarka wykazuje silny wzrost PKB (około 4%) przy jednoczesnym spadku inflacji do celu, tworząc rzadki fenomen „deinflacyjnego bumu gospodarczego”. Niskie stopy procentowe i spadające rentowności obligacji (w tym polskich obligacji skarbowych) są czynnikami sprzyjającymi rynkowi akcji.

Amerekański rynek – zwroty podatkowe i dyspersja

W USA odbędą się rekordowe zwroty podatkowe (średnio 3800 dolarów na podatnika), co może podnieść PKB o 0,5-0,8 punktu procentowego w I kwartale 2026 roku. Jednocześnie na rynku obserwuje się rekordową dyspersję (zmienność między spółkami) w ramach indeksów jak Nasdaq, co oznacza, że niektóre spółki gwałtownie rosną, a inne spadają, co stwarza zarówno możliwości, jak i ryzyka dla inwestorów.

Tokeny sportowe i Blik

Goście omawiają też nowoczesne formy promocji – jak w przypadku olimpijskiego medalisty Kacpra Tomasia, który otrzymał nagrody w postaci tokenów kryptowaluty TMPL. Dyskutują również o możliwości wejścia Blika na giełdę z kapitalizacją 2 miliardów dolarów i ekspansji na rynki Europy Środkowej.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozmów spekulowanych. Dziś tradycyjnie Łukasz Warden. >> Dzień dobry. >> Daniel Kostecki. >> Dzień dobry. >> oraz Maciej Leciz. cała trójka z CMC Markets i tradycyjnie też zaczynamy od naszego wątku optymistycznego, czyli świat w różowych okularach. Y, w sumie też tradycyjnie od rynku polskiego, tylko tym razem już nie o samych indeksach powiemy, chociaż pewnie w sposób pośredni, zaraz do tego przejdziemy, ale zaczniemy od napływów do TFI, które okazały się rekordowe w styczniu 2026. No to już jest kolejny rekord, natomiast w tym momencie już faktycznie mamy apoge tutaj. nie dość, że samej wartości środków ulokowanych w funduszach i samych napływów, które miały miejsce w styczniu, czyli widać, że Polacy no zgodnie z tym, czego sobie życzyliśmy przez długi czas, rzucili się na rynki akcji. No tak, jak jeszcze do jakiś ETFów, y, IKE, XZE, no to można by też to wytłumaczyć, że ten można by powiedzieć, że ten styczeń to będzie wyjątkowy, no bo jakaś tam część się spieszyła, ta część, która się spieszyła, chciała jak najszybciej to kupić w styczniu, a później wiadomo, to będzie rozłożone na cały rok, a później będzie powiedzmy w grudniu jakiś jeszcze taki moment. Natomiast no jeżeli chodzi o yyy fundusze inwestycyjne to tak naprawdę no nie ma takiego momentu. Yyy nie można powiedzieć, że styczeń był wyjątkowy, jedyny i to już się nie powtórzy. No ja myślę, że jeżeli stopy zwrotu będą dalej dobre, okej, no to że jesteśmy w stanie pobić ten styczeń spokojnie. Natomiast nadal połowa tych wpłat, które sięgnęły niemal 10 miliardów złotych w styczniu, to dalej są fundusze dłużne, które miały niemal 6 miliardów złotych napływów i to był najlepszy miesiąc od lipca 2025 dla funduszy dłużnych. Natomiast oczywiście dla funduszy akcji, które miały prawie miliard wpłat, no to tutaj z ostatniego roku no to jest absolutny rekord, bo tylko w październiku jeszcze akcyjny miały 639 milionów napływów. Czyli tak jest najlepiej od tam 2014 roku chyba >> tak ogólnie akcyjne tak jak najbardziej no ale nadal Polacy kochają obligacje więc jeszcze jakby zrotować z obligacji do akcji te 5 miliardów niemal 6 miliardów złotych no to jest jeszcze potencjał bo ta relacja obligacji do akcji no nadal nie jest jakaś tam nawet to nie jest pół na pół tylko to jest ułamek rynku rynku dłużnego. No ale też to nieźle pokazuje, że nadal te FI żyją w ogóle, że żyją, że ludzie mają dostęp do prywatnych inwestycji, do możliwości, nie wiem, założenia nawet aplikacji bankowej z dostępem do do inwestycji. Mają możliwość, no, mnóstwo reklam różnych firm, domów maklerskich samodzielnie, a nadal jest bardzo duża grupa ludzi, która korzysta z TFI i nie wiem, czy to akurat dobrze czy źle biorąc pod uwagę opłaty. Na pewno też dla akcjonariuszy TFI, które też są na giełdzie i które sobie świetnie radzą, no to znakomita sprawa, no bo tam też faktycznie te wzrosty na niektórych z nich, znaczy na chyba na wszystkich są spore. Ja myślę, że to jest dobrze mimo wszystko dlatego, że yyy jest taki strach przed samodzielnym inwestowaniem, a to może być ten pierwszy krok, czyli tutaj wchodzimy przez funduszy, gdzie sama świadomość inwestycji czy znie trzymania w skarpecie yyy tylko robienia czegoś i to niekoniecznie beton, tylko właśnie już fundusze. No to jest jakiś pierwszy krok do tej właśnie świadomości, że istnieją giełdy i można w przyszłości coś samemu. Także to pewnie taki opóźniony trochę w przypadku rynku polskiego. No jednak giełda istnieje już 30 parę lat, no ale dobrze, że taki proces. No to chyba też widać efekt po prostu spadku stóp procentowych zwyczajnie i coś z pieniędzmi ludzie muszą robić. A na lokatach czy na innych promocjach bankowych już się coraz mniej opłaca te pieniądze trzymać. Chociaż tylko w sumie to w teorii, no bo inflacja też spada, więc ta realna stopa gdzieś tam się trzyma, ale no jakby nominalnie oprocentowanie spada, no to wypycha kapitał na na zewnątrz. No i dobrze. No to trzymamy kciuki za polską branżę, nawet TFI czy jakąkolwiek, która propaguje inwestowanie, bo też mamy 635 milionów PPK w styczniu. To jest drugi najlepszy miesiąc zaraz po grudniu, gdzie było 677 67 milionów. >> Ale może być na te akcyjne spokojnie więcej. No bo jeżeli od poprzedniego rekordu y minęło 12 lat, no to jednak oszczędności Polaków nominalnie są o wiele większe przez te przez te lat, więc to y no musi być ten rekord pobity choćby z tego względu, jeżeli jest hossza, no to musi się pojawić lepszy miesiąc, no bo to jest pod względem oszczędności, pod względem minimalnej płacy, pod względem średniej krajowej. Jesteśmy w zupełnie innej rzeczywistości teraz >> i chyba tutaj też mamy efekt jednak zwizualizowania sobie stóp zwrotu za ostatni rok, bo jeszcze w październiku były ogromne wpływy do funduszy akcji zagranicznych, a do polskich, małych, średnich czy pozostałych nie było za bardzo. No tam odrobinkę tego słupka, ale w tym roku, kiedy już wszyscy usłyszeli jakie były stopy zwrotu z giełdy za 25 rok, jak to Wik nie bił rekordów. No to nagle mamy gigantyczny wzrost jak na te nasze tutaj te małe słupeczki mimo wszystko akcji polskich, małych, średnich, polskich akcji pozostałych funduszy zagranicznych też, ale już te proporcje polskich akcji no bardzo mocno wzrosły w całych tych zakupach funduszy. Więc jest jednak ten efekt tego, że jak usłyszymy, że w ubiegłym roku było tam nie wiem 40%, no to oczywiście w tym też tyle będzie, no bo tak jest w głowach ludzi albo więcej, bo się dopiero rozpędza. Yyy, no to kupujemy w styczniu po wynikach z zeszłego roku. >> No ale na szczęście te perspektywy są całkiem niezłe, więc tutaj yyy najgorsze było, gdyby tradycyjnie nie weszli na górce i yyy to można by się zrazić na długi czas i wrócić właśnie do do betonu w przyszłości, a nie do y funduszy. Y, no a też z takim czynnikiem i tutaj kolejny nasz wątek, ale to powiązany, który może sprzyjać polskim spółkom, zwłaszcza małym i średnim, no to przyspieszające PKB. No ta inflacja, o której wspomniałeś, ona też spada i mamy taki ogólnie szeroko patrząc pozytywny obraz polskiej gospodarki, czyli też i konsument silniejszy i te spółki mniejsze, średnie, które między innymi są w obszarze zainteresowań funduszy TFI. y jest też też mogą się mieć dobrze i tak właśnie powinno to być jeżeli oczywiście jakiś się nie pojawi nam tutaj czynnik w tym momencie nieznany ale wszystko jest na dobrej drodze >> tak no i na dobrej drodze chyba jest też nasza gospodarka cały czas gdzie jak mówi się o Stanach Zjednoczonych że oni chcą mieć silny wzrost gospodarczy i nie mieć problemu inflacji tak my jesteśmy przykładem że się da że oni zgapiają wiele rzeczy od nas >> w ostatnich paru latach jakby z opóźnieniem tak rok później tam się dzieje wiele rzeczy No to czemu tam ma się nie udać? Skoro u nas mamy wzrost gospodarczy na poziomie 4% i inflację w celu. Czyli tak naprawdę ponownie wchodzimy w taki dezinflacyjny bum gospodarczy albo trwamy w bumie gospodarczym z brakiem inflacji. Coś co na logikę się nie spina, ale da się to zrobić. No bo mieliśmy dane właśnie o PKB, które pokazują, że jest świetnie i dalej powinno być świetnie i z inflacją w celu. Także no gospodarce w to graj, konsumentowi w to graj. Tutaj nie ma do czego się przyczepić i nawet ostatnio mieliśmy gigantyczny popyt na polskie obligacje, więc te wszystkie teorie wielkich deficytów i tego, że za chwilę to nas tutaj to pogrąży, no niestety się nie sprawdzają. I przypomnijmy tylko, że dług nie jest po to, żeby go spłacić, tylko tak jak mawiał, jak dobrze pamiętam profesor Marek Belka, dług jest po to, żeby go umiejętnie rolować i to chyba też dobrze nam wychodzi. No właśnie już powiedziałeś o tych obligacjach. No tak się musimy powoli przyzwyczajać do tego, że żyjemy w świecie niższych rentowności i to zarówno w Stanach, ale też w Polsce. Tutaj widać na jest jest korelacja, te rentowności spadają, co akurat jest czynnikiem sprzyjającym giełdą. Także ten kapitał też yyy o ile teraz wspomniałeś, że w tutaj w tej pierwszym naszym wątku yyy słusznie, że to głównie na rynek obligacji płynął, no to być może nastąpi w pewnym momencie ta ta zmiana, >> rotacja. No tutaj akurat no jedno drugiemu powinno pomagać, jakby nie patrzeć. Niższe stopy dyskontowe, niższe stopy te rynkowe procentowe jak najbardziej powinny wspierać też wyższe wyceny po prostu spółek giełdowych. Natomiast no ten pęd do polskich obligacji jest naprawdę całkiem spory i co więcej on jeszcze ma miejsce, bo ostatnio chyba czy tam wcześniej sobie mówiliśmy o tym, że inwestorzy próbują chyba grać na zawężenie spreu 10olatek do do stopy referencyjnej. Skoro stopa referencyjna może spaść jeszcze 50 punktów, spred jest 100 punktów, no to rentowność nominalna obligacji też powinna spaść o 50 punktów, ale jeszcze trzeba domknąć troszeczkę spreedu, więc więcej niż 50 punktów. Czyli po prostu być może rynek na początku faktycznie tymi deficytami się przestraszył. Wystromiił nam tą krzywą bardzo mocno, czyli rentowność 10olatek do krótkiego końca była bardzo stroma, a teraz ją wypłaszcza delikatnie, bo ten strach o to, że te deficyty czy i tak dalej gdzieś być może wyparowuje, no to to by nam dawało wtedy rentowność ceną poniżej 4,50 zwyczajnie. A to już jest znakomita rentowność jak na długi koniec krzywej przy relatywnie nadal stopach procentowych w okolicach 325 3,5% to jest ładne spłaszczenie krzywej a to robi popyt na walutę też utrzymuje złotego dosyć mocno. No ale jakby idziemy również troszeczkę za za innymi obligacjami, no bo amerykańskie to tak akurat one się trzymają wysoko, tam 420, no ale są być może u progu takiego złamania tego wsparcia na 4% i jakby tam jeszcze w Stanach runęło na obligacjach, no to też byłby to taki czynnik powiedzmy, czy dla przedsiębiorstw lepszy, czy dla państwa lepszy, czy dla spółek, no to się jakby czy dla jakby wycen giełdowych, no to się jeszcze okaże, bo mamy inne tematy po drodze, o których później, No właśnie, ale też ci indywidualni akurat klienci, to co mówimy, jakaś tam potencjalna konwersja z tych obligacji na na rynek giełdowy, no to jeżeli to wśród bardziej tych instytucjonalnych troszkę więcej po prostu ryzyka, bo u indywidualnych to może wystąpić, ale to jest bardzo długi czas. No bo oni, indywidualny inwestor musi zobaczyć, że o w tym roku to naprawdę było słabo i wtedy decyduje się. To musi być naprawdę na tych ten kto ma fundusz obligacyjny to dłuższy czas musi w nim być, żeby zdecydować się, że zmienia i idzie w coś bardziej ryzykownego. >> Od szczytu inflacji no nie jest źle. Jak ktoś ma umiarkowany apetyt na ryzyko, no to ma znakomite stopy zwrotu z polskich obligacji. Zresztą ten chyba modelowy nawet portfel 6040, no to my jesteśmy krajem, który daje przykład, że to jest świetne wtedy podejście w tym w tym momencie. Oczywiście, gdy inflacja nie jest żadnym zagrożeniem, a już chyba teraz w ogóle tym zagrożeniem na razie nie jest. Nie ma skątu wziąć szoku inflacyjnego. >> No i właśnie to wszystko jeszcze sprzyja też rynkowi akcji. Tutaj Łukasz, ty już od dłuższego czasu masz swoje optymistyczne podejście, które no pewnie też dzięki tym wszystkim czynnikom można przedłużyć na kolejne kwartały i ten optimizm się pewnie u ciebie też utrzymuje. >> Utrzymuje się. Oczywiście jak jak pojawiają się korekty to zawsze pojawiają się jakieś wątpliwości, obawy, ale ogólnie bazuje na tym samym cały czas i cieszą te te wpływy do akcyjnych, ale ja myślę, że one muszą być na takim poziomie szokująco dobrym, żeby żeby wtedy zacząć się zastanawiać, że może jesteśmy gdzieś blisko szczytu, a na razie są bardzo dobre, ale do szoku to nie ma. >> No właśnie to jeszcze w ramach tych optymistycznych naszych wątków właśnie w Stanach Zjednoczonych ruszają wypłaty zwrotu podatków. One będą rekordowe, wysokie. To oczywiście jest w ramach tej Beautiful Act OBBA. I no właśnie co z tym pieniędzymi się stanie, bo one napłyną na różne rynki, czyli konsument będzie konsumował, konsument będzie częściowo inwestował w różnego rodzaju aktywa, a w momencie kiedy mamy rekordowe, to też mamy trochę takie paliwo dla hossy, która też no jak ostatnio mówiliśmy, to już teraz nie tylko Big Tech, ale się tam częściowo rozlewa na różne inne branże, inne sektory, więc być Może to jest taki pozytywny teraz sygnał, który właśnie się zaczął. Mówiliśmy o tym tydzień temu, no ale już faktycznie do tego teraz dochodzi. >> Czyli już ktoś dostał >> dzisiaj dzisiaj powinny wyjść przelewy jak tylko się tam obudzą. Chyba jeszcze tam stają powoli, znaczy do biur być może dojeżdżają. >> No te osoby, które zostały po tych czystkach, maska, no bo tam generalnie zobaczymy, czy im rąk do pracy, do wysyłania tych przelewów wystarczy. Część idzie z automatu, a część muszą być procesowane ręcznie. No w każdym razie tu mamy też takie zestawienie od JP Morgan. Ile normalnie na podatnika i tutaj za podatnika to może być jedna osoba, może być gospodarstwo domowe, ale na podatnika wcześniej średnia gdzieś 2900 $arów były zwroty podatków, natomiast teraz to ma być pod 3800 $ar na podatnika, czyli prawie 1000 na podatnika więcej. No wydaje się tak, no co to tam 1000$. E, no ale generalnie licząc razy ilość podatników w Stanach Zjednoczonych może to podnieść PKB po prostu około pół punktu procentowego w pierwszym kwartale. Jak dobrze pójdzie to aż o 8 punktu procentowego w pierwszym kwartale. No dlatego Trump z Besentem tam twardo mówią, że zaczynamy America first. Wielki bum gospodarczy zaczyna się teraz. >> No taką jak zawsze tak oni ładnie mówią. Nikt im nie wierzy. Zobaczymy co z tego wyjdzie. No i te przelewy trafią do Amerykanów. 80% JP Morgan szacuje, że zostanie to wydane po prostu na konsumpcję. Yyy, no ale też może zostać wydane na inwestycje, no bo czemu nie? W covidzie ludzie też dostawali czeki i Coinbase mówił, że dostaje równo zaraz po wypłacie pieniądze na na przelew. Czy akurat teraz Coinbase to dostanie? Nie wiem. W każdym razie jest to element, który w obecnym takim środowisku amerykańskich akcji niepewności no dodaje dosłownie pieniędzy ludziom na konta, którzy mogą te pieniądze w różny sposób wykorzystać i zobaczymy w jaki sposób to wykorzystają, bo też mamy taki cykliczność, znaczy cykliczność, sezonowość, że od połowy lutego generalnie dzieje się gorzej na rynku akcji. Czyli też jak ostatnio się dowiedziałem tutaj od Sobiesława Kozłowskiego, że jest powiedzenie, którego wcześniej nie znałem na tema Maciekubisz powiedzenia, ale było powiedzenie idzie Luty kupuj Puty nie słyszałem, >> bo w Warszawie to raczej nie da się kupić za bardzo putów, bo tam 100 zł obrotu jest, ale no ale ludzie kupili, do tego przejdziemy sobie w Stanach zwłaszcza. A tu nagle wjeżdża wywrotka pieniędzy. Czy tak trochę antysezonowo, no bo jednak są nowe pieniądze dosłownie i zobaczymy co z tym się stanie i jak oni to wydadzą, ile tego wydadzą, czy faktycznie to o tyle podbije co szacunki mówią. No ale jest to na pewno pozytywne, no bo kasa będzie na kontach. >> Idzie lutek, kupuj. Dobrze, to w takim razie zmieńmy sobie wątek. y lutowo-zimowy, trochę kultury, no to przede wszystkim to może takie z wprowadzeniem. W związku z tym, że olimpiada trwa, no to ponownie nam się pojawi temat olimpijski, ale popatrzymy sobie już z perspektywy tego, na co liczyliśmy, jak olimpiada startowała, czyli sukcesów naszych, a mamy no przede wszystkim no takie pytanie w sumie do was. Czy Kacper Tomasiak, takie imię i nazwisko. Jeszcze trzy miesiące temu, jakby ktoś zapytał, kim jest Kacper Tomasiak, czy byście odpowiedzieli na to pytanie? >> Pewnie nie. >> Ja bym odpowiedział, ale no tylko tyle, że jest skoczkiem. >> Okej, no to już o tyle tyle dobrze to też masz pewnie dużą przewagę. Podobno w ostatnim czasie mocno zrosły w Googleu też zapytania kim jest Kacper Tomasiak, tak? Bo to i skąd się wziął, bo rzeczywiście no nie był szeroko znany. No może jak ktoś oczywiście skokami bardziej interesuje to to słyszał nie tak na pewno jak o Małyszu tam te 20 parę lat temu czy potem o Kamilu Stochu. No bo tutaj jednak ten sukces on nie był budowany tak jak w przypadku właśnie Stocha czy Małysza, gdzie tutaj zaczęło się od Pucharu Świata, kolejne zwycięstwa, tylko tutaj no w pucharze gdzieś tam sobie był tak na te miejsca raczej bliżej 10 i nagle olimpiada i super super wyniki. Srebro w indywidualnym konkursie na skoczni normalnej, potem brąz na skoczni dużej, no i wczoraj srebro w duecie z Pawłem Wąskiem, czyli trzy medale, młody chłopak i popatrzymy sobie na to od strony finansowej, no bo jednak nagród sporo dostał tam szacuje się, że około 2 miliony złotych. Ale tu jest jeszcze jeden ciekawy wątek. Po raz pierwszy w tym roku poza nagrodą pieniężną tam jeszcze są jakieś nagrody rzeczowe typu jakiś obraz, sprzęty wczasy i tak dalej. >> Pewnie i tak >> rok temu były mieszkania chyba. Tak. Nie, nie rok temu, tylko sportowcy dostawali >> by letniej. Tak. Natomiast no tutaj jeszcze doszły element taki kryptowalut, tokeny wydane przez jedną z platform kryptowalutowych, która jest sponsorem Notabena Polskiego związku, Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Więc mamy też promowanie teoretycznie rynku krypto. I pytanie też jak to wygląda, bo się mówi, że w tych tokenach otrzymują bodajże chyba 200 000 zł za to srebro, tylko 200000 >> w którym kursie >> w dniu, w którym było przyznawane. Dzisiaj akurat, bo ten token to jest token TMPL czy team.pl, no już jest warty chyba tam kilkadziesiąt procent więcej, jak nie 100% więcej. Czy już z 200 się zrobiło? Teoretycznie 400. Tylko pytanie, co będzie, jak będzie chciał to spieniężyć faktycznie, czy to będzie 400, czy nie, na przykład 10 000 i co wtedy? >> To ten token nie jest tak kwotowany jak te tokeny niektórych influencerów, że najpierw idzie do góry, wszyscy tylko czekają, kiedy on zacznie iść do góry później, żeby sprzedać i później spada. No rozumiem, że tutaj jest bardziej od czegoś to uzależnione, a nie tylko czy >> jak olimpiada skończy, to nie wiem, czyen olimpijski ma stację bytu. którą na kolejną olimpiadę. No w każdym razie token jeszcze 10 lutego był wartem kilka groszy >> 14 no 15 groszy później był wart 25 gros później 15 lutego poniżej 17 gros a teraz 24 gr no taka takie volatility >> do >> no kwestia płynności jak zawsze i lokupów nie wiem czy sportowcy jak jeszcze zdobędą parę medali to będą mieli lokapy na sprzedaż tego, żeby nie załamać płynności znaczy nie zarzucić po prostu rynku no bo wiesz no dostaje dajesz nie wiadomo ile tokenów, no bo nie ma informacji, jest tylko równowartość, ale nie wiem po jakim kursie, więc nie wiemy ile. No to łatwo było zobaczyć drabinkę zleceń na giełdzie i jakby tutaj pan Kacper czy jeszcze jacyś sportowcy wygrają załóżmy, nie wiem, milion złotych w tokenach TMPL i oni by tak wszyscy się zalogowali, kliknęli sprzedaj, >> to co się stanie? Nie, nie tego nie wiem, bo być może giełda podstawia płynność i dzięki temu wchłonie te wszystkie zlecenia. To chciałem powiedzieć. Jestem ciekaw czy ta płynność zapewnia i czy dodatkowo będzie jakieś wsparcie też dla osób, które dostają. >> Możesz sprzedać tokenów dziennie >> na przykład, ale co też nie mają pełnej świadomości jak to działa. Czy to będzie jakaś pomoc, czy to na takim rynku jeszcze się poza tym głównym jakiś taki OTC taki animator się pojawi. >> Żeby dostać tokeny, no to jeżeli one są na giełdzie, no to powinieneś mieć konto na giełdzie. Na tej giełdzie powinni ci je przelać, czyli jakby musiałbyś sobie założyć rachunek. No chyba, że dostałeś to jakoś na portfel, ale potem żeby to spieniężyć, musisz i tak to na pendriveie na przykład, ale musisz to z powrotem jakoś na giełdę przelać, nie? No >> na trzech giełdach według zapowiedzi ma być docelowo także ta płynność ma być większa. Pytanie czy ta >> głów nie znam, więc tak sobie tylko. >> No właśnie i pytanie też czy jeżeli to trafi na jakąś giełdę poza polską czy tokenem tm.pl też tam będzie zainteresowanie, czy to jednak nie skupi się tutaj na tym na tej naszej jednej. Zobaczymy jak ta historia się skończy. No na razie traktujemy to jako ciekawostkę i sprawdzimy później co się wydarzy. No zawsze można się dzisiaj udać na Florydę, żeby Donald Trump wytłumaczył jak to będzie, bo jak my sobie nie radzimy, bo dzisiaj mamy w prywatnym klubie prezydenta Donalda Trumpa w Palm Beach na Florydzie spotkają się czołowi menadżerowie z Wall Street i inwestorzy, aby wspólnie z urzędnikami federalnymi i amerykańskimi ustawcami dyskutować o przyszłości finansów i technologii i o krypto, czyli I mogą dzisiaj się jakieś ruchy pojawiać. >> Mogą się, mogą się. >> Będą pewnie cytaty. >> Może nie, no dzisiaj, dzisiaj bardziej dyskusja o przyszłych ruchach. Może o tak. >> No na razie token personalny pana Trumpa, jego żony to jest chyała min 95 i min 99% od czasu emisji, ale oni zarobili jak już je wyemitowali, bo to ludzie od nich kupili, a nie oni nie kupują mik rynku. >> No ale pamiętacie jakie było zainteresowanie na samym początku bezpośrednio jak się pojawiło, jak tam była pompa po kilkaset procent. Tak. trading i takie tam. No ale cóż, >> więc no >> trzymamy kciuki, żeby ten token skończył inaczej niż token, >> ale życzymy też, żeby tutaj Kacper Tomasiak wyszedł na górce z tego. >> No tak, tak, tak. >> I miał trochę więcej niż te 200 000, nie? 2 miliony. >> Wyobraźcie sobie teraz, jeżeli nie nigdy się wcześniej nie interesowałeś w ogóle rynkiem, no bo nie wiemy, czym się interesował tutaj nasz olimpijczyk, czy czy tylko jakby w ogóle patrzył na pieniądze, czy może ktoś inny zajmował się jego finansami, tego nie wiemy. No ale załóżmy, że się nie zajmował i nagle dostaje się w tokenach. Nic do końca nie wiesz o co chodzi, co to za tokeny. No bo w tym nie siedzisz. Może coś słyszałeś o krypto, może nie. >> I potem tylko patrzysz jak to tak >> 24 gr, 17 gr, 22 grosze i tak te twoje dwie stówy tak latają, nie? Ciekawe. >> Akurat tutaj w tym przypadku biorąc pod uwagę, że on ma 19 lat to myślę, że jest duża większa szansa, że ucieszy się z tego, że otrzyma tokeny, niż gdy mu powiedziano o tutaj jakieś biuro maklerskie sponsoruje ci 1000 akcji KGHMU na przykład czy tam innej spółki. >> Aczkolwiek mieszkanie całkiem spoko by było, jak mają 19 lat. >> Pewnie, ale myślę, że teraz sobie może kupić. >> Chociaż z tymi mieszkaniami nie wiem co się stało tak naprawdę. No bo to jedno osiedle tam gdzieś pod Warszawą, tak? czy gdzieś w tych okolicach miało miało zapewniać mieszkanie >> dla olimpijczyków. No w sumie >> nikt nikt nie narzekał, więc myślę, że się >> wszystko dobrze. >> Wszystko dobrze. >> No i oby tutaj też nie było narzekań. >> Trzymamy kciuki. >> Trzymamy kciuki i gratulujemy raz jeszcze naszym sportowcom. Przechodząc płynnie do naszego kolejnego wątku, czyli Mądre Głowy, nie będziemy dzisiaj nikogo cytować, tylko y wskażemy pewien produkt, który no na pewno mądre głowy wymyśliły, bo mowa o Bliku, który jest y naszym tutaj uważam jednym z lepszych produktów, jeżeli chodzi takim fintechowym ostatnich lat albo nawet dekad. I w tym momencie wraca temat, świeżo wraca, bo tutaj on był wałkowany tam kilka miesięcy temu, potem już mówiono o tym, że IP oblika nie będzie i w ostatnim czasie za sprawą między innymi Bloomberga temat wrócił. Informatorzy Bloomberga poinformowali, że właśnie ponownie IPO jest w grze. Wycena Blika mogłaby sięgnąć 2 miliony dolarów, czyli około 7 miliardów złotych. Yyy, przypomnijmy, że Blik to jest konsorcjum, które zostało stworzone pierwotnie przez sześć banków. PKO MB Bank, ING, Bank Śląski, Santander, Alior, Millenium. A potem dołączyło do tego jeszcze Mastercard, czyli sześć banków plus Mastercard dołączył i oni dzisiaj w tym konsorcjum te siedem podmiotów yyy się znajduje i oni by tak naprawdę to sprzedawali. Czyli tak jak tutaj Dani, fajnie powiedziałeś przed anteną, że ponowne IPO, tak, banków niektórych >> trochę, trochę tak, no bo pieniądze trafiłyby do banków z powrotem. Ja sobie rozmawiałem, znaczy wiadomo, że produkt jest znakomity, tu co nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ciekawe, że my też idziemy w takie rozwiązania, no bo na przykład czy EBC, czy Stany no już kombinują ze stable coinami. Jak tu zrobić system płatności na stable coinach? My zostajemy w tradycyjnych przelewach jeszcze, ale ulepszyliśmy je tak, że inni mogą nam pozazdrościć. To do tego nie ma co dwóch zdań. Natomiast no ciekawe jest to, że mamy tutaj też Mastercarda pewnie no jako pomoc taką mocno technologiczną i też jak pytałem przedsiębiorców, czy faktycznie ten blik, no to jest dla nich taka wielka korzyść, czyli czy ja płacę kartą, czy blikiem, co jest lepsze? To okej, blikiem jest lepsze, ale to jest naprawdę tam, że może im zostanie parę ziarenek więcej, a nie jest to połowa na przykład Mastercarda, że odpinamy zagranicznych operatorów płatności tak jak chc zrobić EBC, wprowadzić stable coina, żeby w ogóle odpiąć Mastercarda wizę z Europy. Idźcie sobie. Natomiast tutaj no my jednak współdziałamy z nimi. System jest świetny, jest szybki, jest na razie chyba nie wiem, ja się nie spotkałem, że był zawodny w jakimś stopniu w żadnym, także chwalimy. Natomiast ciekawe jaki dalszy będzie etap rozwoju tego wszystkiego w tym wszystkim co się dzieje na świecie, w Stanach czy w Europie w kontekście zmiany w ogóle płatności. nie tradycyjny, nie w tradycyjny sposób, tylko turboelektroniczny przez stable coin. >> No, no rozwój musi być w kolejne rynki, czy czy Europy Centralnej, >> czy czy Zachodniej. No słyszymy też o nowych inwestycjach na iPhony, Blika i tak dalej, i tak dalej. No więc no to to musi się dziać. Ale wy powiedzieliście, że z kapitalizacją 2 miliardy >> dolarów. >> Dolarów. >> Dolarów. A dolarów. Okej. O, >> czyli to byłoby >> drugie po Allegro. No tak, ale patrząc tutaj na ostatnie lata drugie poleg. >> Tylko właśnie tak jak wspomniałeś te o tym rozszerzaniu na na inne kraje Europy. No dlatego tu zmierzam do tego co chce zrobić EBC za o d trzy lata. Czyli prowadzi stable coiny jako domniemany środek płatniczy w euro dla mikropłatności, czyli do tego do czego jest stworzony blik. Czy to im nie będzie tutaj wchodzić w paradę, skoro bank centralny robi apkę załóżmy, którą sobie instalujesz, przelewasz tam swoje euro, one się zamieniają na stable coiny i sobie między sobą 247 za darmo przelewamy kasę. >> No tutaj co to powiedziałeś, ekspansja to w tym momencie jest testowane to rozwiązanie w Hiszpanii, w Rumunii, na Słowacji. Tak to odnośnie tej ekspansji zagranicznej, bo to wiadomo to jeszcze na razie jest jakiś tam początek. No w Polsce mamy według danych tych nowych 20 milionów użytkowników, czyli co drugi Polak, a dorosły ten który może, no to w ogóle już większość. No i 70% płatności polskim e-commerce >> jest wykonywany bikiem, także to naprawdę jest niesamowite. >> Natomiast no wiemy, że tego typu ekspansja na inne rynki nie jest taka łatwa. No bo u nas wszedł w konkretnym momencie blik, odpowiadał konkretnym potrzebom. lata minęły na tamtych rynkach, no też te płatności szybkie się pojawiły. Jest jakaś tam realna konkurencja, bo nawet nie o to chodzi mi, że technologicznie coś może być gorsze albo lepsze. Bardziej chodzi o przyzwyczajenie ludzi. Trochę mi tutaj yyy z tym impostem to się kojarzy, gdzie yyy impost zupełnie, no to jest rewolucja w Polsce, ale no też od lat mamy te paczkomaty. Próbuję w innych miejscach w Europie. Powoli, powoli udaje się, ale no to potrzeba naprawdę lat, zmian i no myślę, że to jest właśnie taka różnica pomiędzy startupami czy rozwojem startupów w Polsce, a w Stanach Zjednoczonych. No jednak tam jest taki rynek, że taki blik, który, któremu udałoby się rozwinąć Stan Zjednoczonych, no to miałby xx więcej. I wtedy wychodząc na inne kraje to już jest zupełnie inna pozycja. W ogóle szybciej to można zrobić. No bo ta masa krytyczna, która jest potrzebna, Blikowi to zajęło wiele lat. W Stanach Zjednoczonych o wiele większą liczbę, gdyby taki blik był, no to mieliby o wiele szybciej. Więc to jest tu też pokazuje no właśnie jak taki startup w Polsce. Super, że wyszło. No ale co jakby taka takie same rozwiązania były w Stanach Zjednoczonych. >> No i zaraz przejdziemy sobie do wątku >> mieli stable coiny. >> Zaraz przejdziemy do naszego wątku pesymistycznego, więc tutaj już tak troszeczkę może zasieje, no bo często mamy niestety taką sytuację, że spółka postanawia wejść na giełdę w momencie, kiedy już jest gdzieś właśnie fokuszać swojego szczytu, jeżeli chodzi o możliwości. No i potem już jest zjazd, żeby tutaj nie było nie być czarnym prorokiem, że nie było to podobnie właśnie w kontekście tych ryzyk, które się pojawiają. Czy IPO było ostatnio takie, że za była było IPO, no diagnostyka, tak, żabka tak chyba sobie >> diagno też jest na plusie, ale początek pierwsze miesiące był jeszcze zjazd. >> No najlepsze IPO no to było tylko Dino. To jest w ogóle chyba ever najlepsze IPO z takich w miarę nowych. >> Po prostu rośnie. Tak, >> ale widzicie, Dino to nie było, że tak Dino na każdym rogu >> i wtedy wchodziło, tylko wchodziło zupełnie w innym momencie, gdzie to już owszem była marka, >> gdzie patent był sprawdzony i za to odpowiednio więcej cena na zysk można no trzeba było zapłacić, ale tutaj ta możliwość rozwoju była. Ja myślę, że że blik na giełdzie. No jeżeli będą się dzielić dywidendom, no bo w co wchodzimy? No kupujemy po prostu y apkę, która pobiera prowizję, czyli zamiast banki w Polsce słać y inaczej dać możliwość płacenia właśnie Mastercardem czy wizom, ale Mastercard też ma udział w tej prowizji, jak widać, no to pobierają same tą prowizję. No bo każdy przelew, nie wiem, rachunki płacimy blikiem, no to zawsze ileść groszy jest doliczone do tego wszystkiego, więc te grosze trafiają do konsorcjum banków, więc tak naprawdę kupując akcje, jeżeli wejdą na giełdę, no kupimy sobie udział w tej w tych prowizjach, które banki pobierają. No to byłoby miło, jakby się jeszcze oprócz tego dzieliły dywidendom, które dostają z tych prowizji. No bo tak naprawdę to jest ich strumień pieniędzy w dużej mierze i tyle. prosty biznes. Jakby działamy na multiplikacji płatności przez ten system i odcięcia właśnie też kart kredytowych, ale Mastercard tak samo jak ze stable coinami. Niech da się tak łatwo, >> więc sobie kupiłem udziały i będę też mieć z tego prowizję. I tak samo w stable coinach też przecież Mastercards widzą są pierwszymi ofiarami stable coinów nie są, bo mają udziały w firmach, które będą je emitować, >> więc oni wszyscy są już pozabezpieczani tak samo jak >> taka wycena. Jeżeli faktycznie by doszło tego IPO, to to nie będzie szybkie wejście do WIGu 20 tam >> właśnie chyba chyba na granicy gdzieś. Zależy jak będzie wyglądać WIG 20. O ile będzie to >> no właśnie się tam też będzie działo i też no pytanie czy to dobrze czy niedobrze. Kolejna spółka sektora finansowego tutaj bardziej w fintech to jest wiem 40 chyba lepiej pasuje. >> No bardzo, bardzo taka też konsumencka. Tak. No bo tu jest jednak obrót trochę e-comersowa w sumie też. >> W sumie dobrze jakby wzmocniło może tutaj te naszą 20 skupioną w 40% na bankach, więc z banków by wyszło, ale jednak nie bank. >> No i wtedy wejście do strefy euro to już na pewno zabetonowane na dziesiątki lat, bo nie chc mieć Euro stable Coina. >> Właśnie. No to wiadomo tutaj jaka grupa też mogłaby inwestować, żeby tutaj nie nie być stratnym. Ale y zmieniamy sobie wątek. Powiedziałem, że zaczynamy troszeczkę marudzić, więc teraz już na pełnym z pełną parą możemy. czarna melancholia. I zaczynamy od słowniczka rozmów spekulowanych. Dziś na tapet bierzemy słowo dyspersja, czyli zmienność akcji do indeksów, która jest w tym momencie w Europie najwyższa od 2022 roku, a na Nasdaku od roku 2020. Czy mam taki sygnał, że rynek już nie porusza się teraz jako taka grupa za wszystkim, tylko niektóre spółki są bardziej forzone, niektóre nie jest jakaś selekcja większa niż niż miała miejsce wcześniej. >> Tak. No tutaj to nam dokładnie to mówi, że gro spółek zazwyczaj rosła razem z indeksem albo spadała z indeksem, a teraz indeks sobie, czyli stoi w miejscu tak naprawdę taki NZDAK, a z kolei spółki wewnątrz samego NZdaka się mielą niesamowicie, z dużą zmiennością i tego na indeksie nie widać, ale w środku widać, czyli rynek dokonuje pewnej segregacji spółek. Część techów poleciała przecież po 20, 40 czy 60% od szczytów, a część, bo tak sobie ostatnio rozbiłem na year to date, to mamy tak, że jest połowa, dosłownie połowa spółek jest na plusie. I to takie po 40, 60% nawet tam maksymalnie i rozkład jest w ogóle jak klepsydra, prawie że idealnie równy. I tak samo druga połowa spółek w dół jest po 40% na minusie w samym nazdaku. Nvidia stoi pośrodku na zero year to date mniej więcej i czekamy na jej wyniki i ona być może przechyli gdzie pójdzie cała reszta. W każdym razie słowo niepopularne z fizyki, czyli właśnie taki rozrzut cząsteczek, ale to powoduje zmienność w portfelach funduszy inwestycyjnych, co powoduje problemy na innych klasach aktywów również, bo czegoś takiego się nikt nie spodziewał znowu, że nagle rynek zacznie sobie segregować, okej, wy wygraliście ten wyścig, wy przegraliście, przegraliście to macie - 30, wygraliście macie plus 20, nie? I to się dzieje w chwilę. No mamy dopiero luty, a tam już spółki Y to date rosną po 40 60% i spadają po 40 60%. w Nasdaku gigantyczna zmiana wycen w półtora miesiąca, >> ale sporo też jest w tym takiej naprawdę nieuzasadnionej paniki. Jednego dnia ktoś sobie wymyśli, że dany biznes jednak w jakiś sposób ucierpi przez różnych tam agentów, na przykład AI, no to wyprzedajemy to. No w przypadku większości z tych z tych jednodniowych panik według mnie ja nie mówię, że te wyceny i tak nie powinny być o wiele niższe, bo to jest inna sprawa. Tylko te powody, o których się jak się próbuje tłumaczyć właśnie te spadki, to dla mnie no mi to się zupełnie nie klei. >> Tam większość argumentów jest taka, że najpierw sprzedamy, potem pomyślimy, żeby nie zostać kartoflem, bo to fakty to rozumiem, to rozumiem. Tylko dalej myślą, no jeszcze nie odkupili. >> Mówiliśmy też niedawno jakie zainteresowanie TFami w kontekście polskim, ale tutaj globalnie też tak to wygląda. I teraz sobie tak myślę o posiadaczu takiego ETFA właśnie na spółki amerykańskie, który słyszy: "Dziś panika, dziś tutaj panika właśnie na na całe spółkę, nazyich spółkach amerykańskich. Następnego dnia euforię patrzy na tego swego ETFA, to stoi w miejscu praktycznie". >> No ale jak masz lewarowanego na Netflix to już nie masz. To już nie, ale mówimy o na przykład na na cały indeks, gdzie >> tutaj w środku się tak naprawdę mijli strasznie dużo się dziej widzi po prostu. A na przykład CBO ma taki indeks dyspersji DSPX się nazywa i tam oni dokładnie to mierzą jak bardzo latają spółki wewnątrz całego indeksu i mierzy to indeksowo po prostu. No i dlatego jakby to daje też ogromne pole dla funduszy aktywnie zarządzanych, bo strategie typu long short wchodzą z powrotem cali na biało po prostu, nie tam jakieś indeksowe, bo indeks stoi w miejscu, a tutaj nagle aktywne fundusze mają pole do popisu. Jak to lata 20 w tom, 20 w tom, 30 w t, 30 w tom, no to mogą szorcić jedne spółki typu software, nie wiem, longe. Albo cokolwiek, zacząć dynamicznie zarządzać swoimi pozycjami, ale te dynamiki mają swoje konsekwencje prawdopodobnie na innych rynkach. Na przykład ten krach spółek pośrednictwa nieruchomościami plus logistyka. Przecież w ubiegłym tygodniu pociągnął ze sobą złoto i srebro o 9% poleciało. Czyli widać, że ta zmienność portfeli, funduszy ciągnie za sobą inne rynki, więc to ma te konsekwencje. No i jakby one są negatywne dla wszystkich pozostałych. Mhm. >> Także poczekamy, aż to się być może uspokoi. No jak widać, ten indeks tej dyspersji, no on nie pozostaje długo w takich odchyleniach. To wraca zmienność zawsze wraca do średniej. Pytanie tylko kiedy? Czy już, czy jutro, pojutrze? Dzisiaj. No właśnie dyspresja to jest jedno z ulubionych słów traderów, którzy sobie depresja oby nie. Natomiast tutaj faktycznie ta zmienność to jest coś, co jest mocno pożądane. Z drugiej strony inwestorzy długoterminowi, raczej >> tak, tak, tak. na pojedynczych spółkach. No ale to jeżeli mówię o jakieś kontraktych na rónic CFD czy kontraktach ogólnie instrumentach lewarowanych, no to jest to coś, co jest mocno przez nich pożądane, bo tego właśnie po to inwestują w ryzykowne instrumenty, żeby właśnie ta zmienność się pojawiała. z kolei długoterminowi inwestorzy, no raczej no tutaj muszą w tym momencie nieco bardziej zawalczyć o ten swój wynik, no bo ta selekcja to jest potrzebna, bo można y zamknąć nawet ciesząc się dobrym wynikiem z na przykład 30% y jakąś pozycję na rynku akcji, gdzie tutaj ta spółka dalej idzie w górę o kolejne 50, bo mamy takie duże taka zmienność się utrzymuje, a w to co wejdziemy, co był potencjał, pokazuje, że rynek tego jeszcze nie widzi i to spada nam o 30% w ramach tego samego indeksu. >> Myślę, że to też pokazuje jak bardzo trzeba śledzić co się dzieje na własnych podmiotach, bo nie wiem czasami sobie o Netflixie coś powiemy. Ja nawet nie zauważyłem kiedy on tak spadł ani co się tam tak gwałtownie pozmieniało, no bo nie śledzę. Tylko sobie tak mówimy od >> Persja zaskoczyła. >> No zaskoczyła. No wszystkich zaskoczyła. Ale chodzi mi o to, że no ludzie są generalnie w tych modnych spółkach poinwestowani i jak bardzo szybko to się potrafi zmieniać, jak wartość ich portfela potrafi latać i jak bardzo trzeba się skupić na tym co się robi albo po prostu nie emocjonować się takimi ruchami. Ale też nie wolno przegapić momentu. No bo takie Dualingo na przykład, które już jest totalną ofiarą AI, które spadło chyba 80 czy tam ileś procent od szczytu. Jak ktoś tu przegapił i stwierdził, że dobra to odbiję, no to koniec. Nie >> no, ale to na przykład ten sales force jest ciekawy, no bo to właściwie od początku ubiegłego roku są spadki. Teraz mamy już kolejną kolejną falę tych spadków i ta akurat jest tłumaczona właśnie tymi agentami AI. Zupełnie tego akurat nie widzę w przypadku Sales Force. Yyy, no ale to jest przykład spółki, która yyy przez przez te przez te kwestie właśnie tych agentów AI teraz takich modnych do tłumaczenia wszystkiego, no to ma rozwija już kolejną falę spadkową, więc to już to już jest też niebezpiecznie, bo no wierzysz w to czy nie, ale jak ci ucieka stopa zwrotu, no to trzeba trzeba reagować, trzeba z tego wychodzić. Wracamy do Idzie luty kupuj puty. Patrzymy sobie na znowu rynek amerykański w kontekście właśnie put call ratio, czyli w stosunku opcji put do opcji call. No jest daje to powód do obaw o to, co się dzieje na indeksach amerykańskich. No właśnie tutaj wracamy, chyba to tydzień temu o tym było, że jak krypto tak leci w piach, no to za chwilę indeksy też mogą polecieć w piach i inwestorzy są przed tym ubezpieczeni, bo ten ta relacja kupionych opcji P do opcji call jest tutaj chyba najwyższa gdzieś tam od no według tego wykresu, bo są różne akurat. No tu akurat nawet więcej niż za czasów paniki cłowej Trumpa, a tu chyba lipiec 2024 albo jeszcze wcześniej kwiecień 2024. To są takie poziomy kupna, ubezpieczenia od spadku. Czyli można powiedzieć, że gdyby indeks spadł, to byłoby to najbardziej spodziewany spadek ze wszystkich spadków, bo przeważnie to działa w ten sposób, że jak indeks spada, to wtedy inwestorzy, żeby nie wyprzedawać akcji, bo nie wiem, czekają na dywidendy, bo bo to jeszcze urośnie, to po co to sprzedawać, żeby ciągle nie robić obrotu na na akcjach, no to kupują zabezpieczenie przed dalszym spadkiem. Ale jak już spada, a tutaj dlatego jest ta czerwona czerwone kółeczko, to jest tak jakby gdzie indeks już dziś powinien być, gdyby zachowywał się tak samo jak wcześniej. Mhm. >> Ale on tam nie jest. A te opcje są tak cholernie drogie w tym momencie, bo jest dyspersja, >> czyli na pojedyncze spółki ludzie się hedują, >> ale jakby na indeks też się na wszelki wypadek hedgeją, żeby, te, bo jakby te spółki pociągnęły resztę typu Nvidia, nie wiem, jak Nvidia zrobi min 10, no to ten SNP, no to faktycznie wyląduje w tym miejscu, gdzie jest to kółeczko. O reszcie już nawet nie wspomnę, gdzie wyląduje. Więc no to jest dosyć ciekawe. najbardziej zabezpieczony spadek indeksu w historii indeksu, który na razie się nie materializuje. >> No właśnie, ale czy to nie dlatego, że te kółeczka na tym tej relacji put do call wcześniej były na takich poziomach właśnie kiedy były spadki, więc już tutaj znowu jak rynek się dostosował i z wyprzedzeniem to >> no właśnie przewidział spadki, których nie ma. >> No tak dokładnie tak jakby i dlatego to jest interesujące co się dalej z tym wydarzy. No bo mamy dwie opcje. Albo ja to tak porównuję, że kupi kupiliśmy sobie ubezpieczenie na na motory jakieś komunikacyjne i tak jakbyśmy wiedzieli, za tydzień będę miał wypadek, to sobie dzisiaj kupię ubezpieczenie, wsiadam do samochodu, jadę tym samochodem i czekam, aż mnie coś walnie. Jak walnie, to się ucieszę, jest, miałem wypadek, dobrze kupiłem ubezpieczenie. Wszyscy czekają na karambol, >> nie? Tak. Z drugiej strony tutaj tak porównując do ubezpieczenia komunikacyjnego, no to wiesz, że jedziesz na bardzo niebezpieczne drogi, gdzie wszyscy szaleją dookoła i jeżdżą z bardzo różnymi prędkościami. Na jednym pasie ktoś idzie 10, na drugim jedzie 150. Nie, >> jak cię coś trafi, to w sumie się okej, no w sumie wiedziałem co robię i mam ubezpieczenie, nic się nie stało. Natomiast co jeśli cię nic nie trafi przy takim put colorationu? Jeżeli cię nic nie trafi, to odwinięcie tego, no to jest squeezki short squeeze. Także to będzie interesujące. Ja nie wiem, czego rynek się tak boi, czy tego właśnie, że pojedyncze spółki tak latają i się boi, że w końcu któraś przegnie i typu Nvidia czy jakaś inna i pociągnie cały indeks. Czy czego się rynek boi? No bo nie danych makro, bo tam nic złego w danych makro nie ma. tylko się boi być może tej tej nienormalnej zmienności, że że wyprzedaży, ale wiecie, jeżeli to już jest jakaś na przykład pierwsza poważniejsza fala spadkowa, o czym dowiemy się za rok, to pierwsza fala jakiegokolwiek trendu, czy czy wzrostowego, czy czy spadkowego, zawsze jest bez w danym momencie bez powodu. My nie wiemy właśnie nie jesteśmy w stanie tego wytłumaczyć, tak? Bo to bardzo często po prostu no pierwszy ruch taki jest jaki jest i to nie musi nie musi być nie musi być powodu i te pierwsze fale są zawsze w takim że nie da nie da się tego wytłumaczyć właściwie to nie wiadomo czemu rośnie właściwie nie wiadomo czemu spada i tak może być też >> też wielu nie wie dlaczego rosną spółki AI twierdzi że to bańka a Bank of America ma swój taki wskaźnik bubble risk czyli ryzyka bańki. I o ile bigtechy tam są w miarę stabilne według tego wskaźnika, no to dodane są tutaj spółki związane z rynkiem surowców, metali zajmujący się rynkiem srebra, złota, też tam jest chyba COSPI, tak dodane jest wśród spółek z spółek indeksów czy aktywów zagrożonych bańką. Także mamy już nie bańkę AI, tylko bańkę chyba wszystkiego. Właśnie bańki AI nie było, o niej się mówiło, a ta bańka według wskaźników jest zupełnie na innych aktywach. >> Zobacz, no kapitał uciekł do Azji, bo faktycznie hatchfandy kupują na potęgę Azję w ramach tego koszyka emergingów, o którym sobie mówiliśmy. >> Nagle ludzie się przerzucili na energy Materials, consumer Staples. No i zaczęło wszystkim śmierdzieć, że pieniądze uciekają z techów. >> To jak zorganizowana akcja, która Nie, tu nie ma bańki, ludzie, wracajcie. Bo wszyscy są umoczeni w techy po prostu pod korek. Wszystkie największe fundusze amerykańskie siedzą tylko w bigtechach z łapem innych części rynku. No i a ludzie widzą co się dzieje. No i sobie migrują kapitałem. A oni wtedy że nie, tam jest bańka, wracajcie na techy. Amazona trzeba wyciągać z min 30 czy tam Microsofta z min 30. Dosyć zabawne to akurat. No ale ten te rynki właśnie azjatyckie no my mamy od początku roku Cospi powyżej 30% więc to jest to jest indeks. Tak, to jest konkretne przyłożenie. >> Tam jest konkretne wyciągnięcie tylko w Cospi Samsung. >> No tak. No ale No ale no i tak jasne >> jakimś big techem chyba ten Samsung jest jednak nie? >> Teraz wolą koreańskie big techy od tych amerykańskich. >> Właśnie. No i no właśnie właśnie właśnie to to o to chodzi, że to jest Big Tech, ale który cały czas właśnie jeżeli tutaj mówimy o bańce wokół bigtechów spółek też powiązany jest częściowo z tym wszystkim co się dzieje wokół AI no to tam się wpasowuje w te w te narracje w ten jeden sam >> natomiast jakby mi to rzuciło się w oczy że właśnie jest ta narracja że tutaj mega cup tech rema relatively stable ale no na materials czyli na takim defensywnym sektorze to jest bańka ludzie kochani nie nie inwestujcie w coś co ma związek z realną supergospodarką tylko wracajcie do bigtechów I no tak kontrariańsko na to spojrzałem, jakby pomijając fakt, czy jest tam bańka, czy jej nie ma, bo nie wiem, oni mają swój wskaźnik, ja go nie mam. Natomiast ta narracja była dosyć zabawna, no bo od początku roku year to date mamy sektor energetyczny 20 prawie 1%, materials 17 prawie%, Staples prawie 15%. No hossa jest w Stanach, tylko nie ma tam, gdzie wszyscy od roku czy dwóch lat siedzą. >> Mhm. >> I to jest dosyć też interesujące. Jak ciekawe właśnie też a propos tego ile jeszcze się musi wydarzyć żeby tak szerzej na to wszystko spojrzeć. No bo Russel 2000 no od dawna mówiliśmy o tym, że ta realna gospodarka ma szansę faktycznie odżyć. >> No ile osób stwierdziło nie, nie, bigtechy dalej, a ile osób stwierdziło no w sumie na tym zarobiłem kupę kasy, to sobie kupię teraz jakieś tam small cupy, nie? Ile osób zrotowało, a ile zostało, bo, bo zostało. >> Tylko tam jest mniej takich spektakularnych ruchów. >> No właśnie teraz pytanie, czy liczymy na, na, na szampana. No risk, no fun. No to jak no risk, no fun, no to czasami trzeba pocierpieć na minus 30% albo więcej, zależy kto co tam ma od szczytu, oczywiście nie od momentu wejścia, albo sobie to jakoś próbować rozbijać. >> No oczekiwania się trochę zmieniły. Plus jest taki, że ci, którzy krzyczeli bańka AI, mogą krzyczeć teraz inne rzeczy. Bańka srebra, bańka złota, bańka Cospi czy też tego wszystkiego innego. Więc jest dywersyfikacja. Y, jest, >> ale u nas nie mówimy o, o bańce, także >> u nas jeszcze nie jest dyspersja >> i depresja, >> bo tutaj zmiena i depresja, także jest pesymistycznie, a my nie lubimy koń pesymistycznie, więc oby było lepiej. Takim może w tym zakończmy nasz dzisiejszy program, a kończą go tradycyjnie Łukasz Wardyn, Kostecki oraz Maciej Leściarz. Dziękujemy, do zobaczenia za tydzień.

Przewijanie do góry