Dlaczego warto rozumieć, co kupujesz?
Jak kupować Bitcoin na spadkach i unikać błędów? To kluczowe pytanie, które odpowiada w tym filmie Kacper Snela. Bitcoin spada kilkadziesiąt procent i właśnie teraz największość inwestorów popełnia najdroższe błędy – albo panikują i sprzedają, albo wrzucają wszystko na raz, lub czekają na idealny dołek którego nie doczekają się. Problem polega na tym, że większość ludzi nie traci na Bitcoinie dlatego, że wybrali złe aktywo, ale dlatego, że nie wiedzą jak w niego wchodzić.
Bitcoin to nie jest spółka, waluta czy obligacja. To cyfrowe aktywo oparte na blockchainie z ograniczoną podażą do 21 miliona sztuk. W przeciwieństwie do tradycyjnego systemu nie da się go dodrukować. Przed inwestowaniem musisz rozumieć fundamenty – zdecentralizowany system, ograniczona podaż, potencjał blockchaina. Bez tego wiedzy nawet najlepsza strategia rozpadnie się przy pierwszej korekcie.
Strategia kupowania na spadkach
Autor nie wchodzi w Bitcoin jednym strzałem, ale stosuje Dollar Cost Averaging (DCA) – regularne zakupy co tydzień za stałą kwotę. Kupuje wokół dołka, nie idealnego dołka. Używa wskaźników Onchain jak Value Days Destroyed, MVRV Zcore i NUPL do identyfikacji dobrych momentów do kupna. Gdy większość portfeli jest na minusie, to sygnał do zakupu.
- DCA: Kupuj co tydzień za stałą kwotę
- Wskaźniki Onchain: Value Days Destroyed, MVRV Zcore, NUPL
- Horyzont: Zakłada rok spadków, dzieli kwotę przez 52 tygodnie
Techniczna realizacja strategii
Strategię DCA można realizować na giełdzie BitGet. Wpłaca się euro przelewem SEPA, kupuje się BTC, ETH lub BNB, a następnie przelewa się na własny portfel. BitGet oferuje bonusy dla nowych użytkowników, staking USDT/USDC oraz darmowe nagrody za proste czynności.
Kluczowe wnioski: Inwestuj tylko tyle, ile potrafisz stracić. Bitcoin to emocjonalny rollercoaster, nie spokojna ścieżka do zysku. Rozumij fundamenty, stosuj dyscyplinę i cierpliwość. Bitcoin nadal oferuje potencjał wysokich stóp zwrotu, ale wymaga odpowiedniego podejścia i psychologicznej gotowości na volatylność.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Bitcoin jest już kilkadziesiąt procent na minusie i właśnie teraz większość osób robi dokładnie to, co zawsze. Jedni spanikują i sprzedadzą, no bo to przecież już chyba koniec. Drudzy z kolei wrzucą wszystko na raz tu i teraz w tym momencie, bo taniej już nie będzie, a trzeci będą czekać na idealny dołek tak długo, że się go nie doczekają. I paradoks tego wszystkiego jest bardzo prosty. Większość osób nie traci na Bitcoinie dlatego, że wybrali złe aktywo. Większość traci dlatego, że nie do końca wie jak w niego wchodzić. W krypto nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze wytrzymać psychicznie momenty, w których rynek robi absolutnie wszystko, żebyś zwątpił i sprzedał cały swój portfel. W tym filmie pokażę ci, jak ja sam kupuję bitcoina na spadkach, żeby później tego nie żałować. Ale od razu uprzedzam, sama strategia to za mało, bo jeżeli nie rozumiesz, co kupujesz, jakie to jest aktywo, jakie ryzyko bierzesz na siebie, jak działa twoja własna psychika, to nawet najlepszy plan rozpadnie się przy pierwszej większej korekcie. I właśnie dlatego zanim pokażę ci jak kupować bitcoina, najpierw musimy powiedzieć sobie kilka niewygodnych prawd. Zapraszam. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. To nie będzie film z gatunku kup dzisiaj bitcoina. Za miesiąc będziesz miał Lambo, a za 2 lata zrobisz sobie tatuaż z logo Bitcoina na klacie. To nie jest film dla osób, które chcą zrobić sobie z tego kasyno. Jeżeli ktoś chce kasyno, no to zapraszam na Forexa albo na ruletkę i tam możecie wziąć sobie dźwignię razy 400, a nóż się coś trafi. Bitcoin potrafi dać świetne stopy zwrotu, ale droga do nich raczej wygląda jak taki emocjonalny roller coaster niż spokojna ścieżka do robienia pieniędzy. Można tutaj zarobić dużo, ale równie łatwo można po drodze spanikować, wejść za grubo, sprzedać w złym momencie i zostać wtedy z bardzo kosztowną lekcją pokory. Dlatego to nie jest film dla ludzi, którzy szukają kasyna, tylko tacy, takich, którzy chcą być tutaj cierpliwi, mają perspektywę mierzoną w latach, a nie w najbliższych dniach czy tygodniach. To też jest często właśnie widzę takie rzeczy, że no ktoś mi pisze wiadomość, Bitcoin spad o 10%, co robić? No zadać sobie pytanie, czy kupiłeś bitcoina na tydzień, czy na 3 lata. Tyle, zanim w ogóle cokolwiek zainwestujesz w Bitcoina, naprawdę powinieneś zrozumieć, co tak właściwie kupujesz, w co inwestujesz. Trzeba zrozumieć fundamenty, bo to jest jedyna taka powiedzmy polisa ubezpieczeniowa podczas spadków. Bo jeżeli kupujesz coś na zasadzie, bo ktoś w internecie wrzucił obrazek z rakietką, powiedział, że to dopiero początek wzrostów, to znaczy, że nie masz żadnego planu i po prostu uprawiasz takie inwestorskie naśladownictwo. Natomiast jeżeli rozumiesz na przykład, że Bitcoin ma ograniczoną podaż, wiesz, że jest to system zdecentralizowany, wiesz, że blockchain ma potencjał jeśli chodzi o przyszłość i rozumiesz jaka tu jest zmienność, no to dopiero wtedy można powiedzieć, że robisz to świadomie. I tutaj cytując Buffeta, inwestuj w to, co rozumiesz. I tutaj krótkim słowem, Bitcoin to nie jest spółka. To nie jest, nie wiem, waluta jak złoty, czy euro, czy dolar. To też nie jest do końca, nie wiem, jakaś obligacja czy coś takiego. To jest cyfrowe aktywo oparte na blockchainie, czyli takiej wielkiej publicznej bazie danych, której nie kontroluje żaden jeden bank, żaden jeden urząd, żadna pojedyncza firma. Nie można wskazać jednej osoby, która by tym zarządzała. W przeciwieństwie do tradycyjnego systemu, gdzie możemy wskazać chociażby bank centralny. Kolejna sprawa to ograniczona podaż do 21 milionów sztuk. Więc w przeciwieństwie do pieniędzy w tradycyjnym systemie takiego Bitcoina nie da się dodrukować ponad miarę. I dlaczego to może mieć wartość? Bo dla części ludzi Bitcoin jest po prostu alternatywą wobec tego tradycyjnego systemu, co w sumie tłumaczyłem wam w poprzednim materiale. Czymś, czego nie da się tak po prostu stworzyć, rozwodnić i rozmyć kolejną decyzją z góry. I tutaj nie musisz zostać od razu, nie wiem, informatykiem, kryptografem czy górnikiem z koparką kryptowalut w piwnicy, ale musisz przynajmniej rozumieć te fundamenty i powody, dla których jakakolwiek wartość tutaj w ogóle istnieje. Jeżeli Bitcoin będzie spadał o 20, 30, 40%, to rozumienie tych fundamentów to jest jedyna rzecz, która może sprawić, że pozostaniesz w tej inwestycji, że się nie wyprzedasz. Bitcoin to nie jest ETF na arystokratów dywidendowych i to też trzeba wiedzieć. Nie ma czegoś takiego jak tutaj, nie wiem, jakieś spokojne kilka procent rocznie, taki wykresik prawie jak od linijki. To jest aktywo, które potrafi w krótkim czasie dać potężny zysk, ale również może bardzo chętnie dać ci potężną stratę. Dlatego jeżeli ktoś nie jest w stanie wytrzymać obsunięcia rzędu, nie wiem, 40% 60%, to nie powinien się w to pakować. Przynajmniej nie dużą częścią swoich pieniędzy. Ten wykresik, który tu macie, to jest taki poglądowy, powiedzmy, od ręki, ale no prawda jest taka, że tak to właśnie wygląda. Mamy moment, w którym wydaje nam się, że wygraliśmy już życie [parsknięcie] i wiemy wszystko o inwestowaniu, a potem jakąś lekcję pokory i znowu: "Hura, hura, jestem najlepszym inwestorem. Dobrze, to tylko korekta. Haha, miałem rację, to była tylko korekta. O kurczę, jednak nie." I tak to mniej więcej tutaj wygląda. I tutaj taka zasada, myślę, że bardzo dobra dla kogoś, kto chce inwestować chociażby w Bitcoina. Jeżeli jakaś inwestycja zaczyna cię poważnie martwić, to znaczy, że zainwestowałeś, zainwestowałaś za dużo. Po prostu w Bitcoina inwestujemy to, co potencjalnie możemy stracić. Bitcoin nie żyje w próżni. Jego cena to jest efekt no wielu różnych składowych, tak naprawdę jak każdego aktywa na giełdzie, tego co zrobią banki centralne, tego jak wyglądają w tym momencie stopy procentowe, tego ile pieniądza jest w obiegu, jak zachowuje się tradycyjna giełda S&P 500 i przede wszystkim w sumie to, co w danym momencie mówią media i nagłówki, ponieważ to co rusza nam ceną bitcoina to jest de facto psychologia tłumu. To jest ogromna ilość chętnych inwestorów do tego, żeby w danym momencie kupić albo sprzedać. I wiem, to tak funkcjonuje dla większości aktywów, ale na Bitcoinie jest to szczególnie widoczne, bo takie indeksy, no to powiedzmy sobie gdzieś tam rosną w długim terminie, ale Bitcoin to jest naprawdę jedna wielka psychologia tłumu. Natomiast w takim bardzo długim terminie, no to jest po prostu przeciwstawienie się systemu, w którym drukuje się pieniądze. Wzrost wartości Bitcoina to jest przede wszystkim konsekwencja tego, że są drukowane pieniądze. Trzeba tutaj zrozumieć szerszy kontekst. Żeby wiedzieć dlaczego wyceny różnych aktywów rosną. Tak jak wam napisałem, trzeba tutaj skubnąć troszeczkę polityki, trochę ekonomii, chociaż jakieś podstawy, trochę właśnie psychologii i nawet bym takiego powiedział, nie wiem czy istnieje w ogóle taka dziedzina takiego medioznawstwa, żeby wiedzieć kiedy nagłówki w internecie są po prostu warte, a kiedy warto się czemuś jednak przyjrzeć, bo może mieć bardzo duże znaczenie w przyszłości, jeśli chodzi o jakieś aktywo. I też trzeba rozumieć mniej więcej co się dzieje na tradycyjnej giełdzie czy ze złotem, bo za nimi Bitcoin też lubi podążać, czy to w jedną, czy w drugą stronę. No i teraz pytanie, ile hajsu trzeba w krypto zainwestować, żeby zostać tym milionerem? No z 5 milionów. A tak zupełnie na poważnie, nie może to być kwota, która sprawia właśnie, że nie możesz spać, że trzęsie cię ze strachu, kiedy patrzysz na swój portfel. Inwestuj tylko tyle, ile jesteś w stanie realnie stracić i odpowiedz sobie tak naprawdę szczerze, ile to jest dla ciebie. Bo zanim kupisz jednego bitcoina, pół bitcoina, 1 czy 1 to ty musisz to wiedzieć. Bo jeżeli zapakujesz się za grubo, to może się wydarzyć kilka rzeczy. Po pierwsze, bezsenność zakola. A tak na poważnie to będzie problem z dokupowaniem na przykład na spadkach, bo jeżeli wpakujesz wszystko od razu, no to później nie ma za co dokupić. Albo z innej strony, nawet jeżeli wpakujesz tyle, że będzie za co dokupić, ale już masz za dużo, to też nie będziesz chciał, nie będziesz chciała dokupić, jeżeli spadnie. Chodzi o to, żeby nie wejść tak grubo, że przy pierwszym większym tąpnięciu samodzielnie katapultujesz się z rynku. No i teraz przejdziemy już do konkretów. Ja osobiście nie wchodzę w Bitcoina jednym strzałem i nie uważam, żebym był w stanie ustrzelić idealny dołek. Staram się wykupić okolice dołka, natomiast nikt z nas nie wie, czy to będzie 59 000, czy może te 62 to już był dołek, czy może będzie 45. Tego nikt nie wie. Zamiast tego kupuję co tydzień za stałą kwotę pod pewnymi warunkami, o których zaraz wam powiem. I w ten sposób po prostu buduję swoją pozycję krok po kroku. I teraz tak, wyznaczyłem sobie stałą kwotę, wyznaczyłem sobie stały interwał, czyli co tydzień i dzięki temu mam spokój przy tych zakupach. Wygląda to tak, że pierwszego tygodnia kupię trochę drożej, drugiego trochę niżej, trzeciego jeszcze niżej. Na przykład z tego wychodzi mi jakaś średnia. No i potem do tej średniej odnoszę moje dalsze zakupy, czy one są wyższe niż ta średnia, czy niższe niż ta średnia. I teraz jeżeli jesteśmy poniżej średniej, no to chętnie dokupię, ale jeżeli jesteśmy znacząco powyżej mojej średniej, no to nie będę jej zawyżał na siłę. Jeżeli nie zapakuję całej kwoty, którą przewidziałem na krypto, no to będą inne okazje. Pociąg mi odjedzie w połowie, powiedzmy. I tak to mniej więcej wygląda, że jeżeli moja średnia na przykład wynosi 65 000 $arów, no to jeżeli Bitcoin będzie po 60, to chętnie sobie go dokupię. Ale jeżeli odskoczy mi na 75 80 000, no to nie będę na siłę go gonił. nie będę na siłę kupował 20% wyżej, bo to może skutecznie sprawić, że moja średnia będzie już bardzo wysoka i przez to, że będzie taka wysoka, no to na przykład dalsze spadki będą bardziej dotkliwe. Wypstrykam się z gotówki na kupowanie drogiego Bitcoina po to, żeby zaraz był dużo tańszy. Zaczynam DCA, kilka zakupów, wychodzi średnia i potem odnoszę się już do średniej. I tutaj zaczynam się interesować takimi zakupami dopiero wtedy, kiedy po jakiś większych spadkach widzę co dzieje się na wskaźnikach Onchain. Takich wskaźników trochę jest. Szczegółowo omawiałem je w tym filmie, natomiast teraz na szybko sobie zajrzymy. Jednym z nich jest Value Days Destro. To jest taki wskaźnik, który pokazuje nam y kiedy są bardzo duże ruchy portfeli w zysku. To znaczy kiedy portfele bitcoinowe będące w zysku przerzucają bitcoiny na giełdę. No czyli raczej realizują zyski, no bo co innego mogliby wtedy robić. No i kiedy mamy bardzo wysokie odczyty, są to momenty raczej, żeby nie kupować. Natomiast kiedy mamy bardzo niskie odczyty, czyli te duże portfele nie realizują zysków, bo bo nie ma czego realizować, no to widzimy te odczyty bardzo niskie. No i to jest jeden ze wskaźników, który powiedział mi, żeby już w tych poziomach w okolicach 60 000, 60 paru tysięcy zacząć skupować. Możemy zejść jeszcze niżej, tak jak tutaj właśnie widzimy w latach chociażby poprzedniej besie. Na zielono było już przy cenie 20, potem jeszcze spadło na 16, ale nie zamierzam tutaj czekać na idealny dołek co do centa, żeby się go na przykład nie doczekać. Kolejny wskaźnik MVRV Zcore. To jest kolejny taki wskaźnik, który bardzo dobrze historycznie pokazywał nam dołki Bessy i tu też już jest na tyle blisko, mniej więcej tak jak tutaj, że nie będę się już zastanawiał czy jeszcze czekać, aż spadnie, bo może nie spadnie, może pierwszy raz w historii nie zleci. Jak sami zresztą widzicie, z każdą kolejną bessą ten dołek był troszeczkę wyżej, więc może on po prostu będzie tutaj i tyle. Już jest na tyle tanio, względnie tanio, że jestem chętny po prostu, żeby kupować. Kolejny wskaźnik to CBI. To jest taki połączony wskaźnik kilka w jednym i potem widać, że jeszcze nie jest tak nisko, jak mogłoby być, ale z drugiej strony trzeba brać poprawkę na to, że szczyty też nie były jakieś bardzo wysokie. Siłą rzeczy, jeżeli nie wypompowaliśmy bardzo wysoko, to też nie ma z czego spadać. Więc ten wskaźnik tak jak w poprzednich Besssach się nie przegrzał, więc i tym razem może też nie spaść tak mocno. I odczyt na poziomie 30 na 100 no mówi mi, że jesteśmy już po tej stronie, gdzie bardziej warto niż mniej i wykupienie tutaj całych spadków poniżej poziomu 30 to było przepiękne wejście. Tak samo mamy jeszcze NUL, czyli unrealized profit loss, czyli niezrealizowane zyski albo straty. No i sytuacja, w których większość portfeli jest na niezrealizowanych stratach, tak jak tutaj na przykład rzędu minus 30%, no to są sytuacje, w których przeważnie warto kupić. To oznacza, że większość osób jest na minusie i wtedy możemy po prostu dołączyć. No bo jak większość jest na minusie, to prędzej czy później powinno odbić. I tutaj też dużo nie brakuje. Jasne, możemy jeszcze spaść, ale nie zamierzam czekać wiecznie na dołek, który mógł być dosłownie tu. I zakładam przy tych moich zakupach, że Bitcoin może spadać nawet rok i więcej. To, żeby mieć taki horyzont jest bardzo ważne, bo jeżeli przykładowo chcesz w kryptow zainwestować, nie wiem, 100 000 zł i chcesz to podzielić na zakupy co tydzień, no to trzeba wiedzieć po ile każdego tygodnia trzeba by kupować. No ja zakładam, że te 12 miesięcy spadków to jest coś, co się na Bitcoinie zdarzało. Nawet można to przedłużyć do półtora roku, bo ta wczesna taka faza odbicia po BSIE też troszeczkę trwała. Wszystkie besy do tej pory trwały około roku. Już jesteśmy jakieś 6 miesięcy w spadkach od października 25, więc teoretycznie zostałoby jeszcze pół roku, ale zakładam sobie taki bezpieczny rok. Więc jeżeli chcę na przykład zainwestować 100 000 i mam na to rok, czyli 52 tygodnie, no to wychodzi mniej więcej po 2000 co tydzień. To trzeba wiedzieć, żeby móc jakkolwiek podzielić sobie te płatności. I nie szukam idealnego dołka. Staram się kupić około dołka mniej więcej. I tak wygląda w tym momencie moje portfolio. Tutaj 90% stanowi Bitcoin, 5% Etherium, 5% Binance Coin. No nie uwzględniam tutaj gotówki. W tym momencie krypto względem gotówki, no to krypto 20%, gotówka 80, więc spora część tej gotówki czeka na to, żeby ją z powrotem wrzucić do rynku. Uważam, że jeszcze może być jakiś spadek, ale tak jak mówię, no mogę się pomylić, więc dlatego już gdzieś tam zacząłem powoli skupować. No dobra, to teraz z teorii do praktyki. Jak technicznie wdrożyć to w ogóle w jakiekolwiek funkcjonowanie? Taką strategię zakupową, jaką właśnie opisałem, możesz realizować na giełdzie Bitget, czyli u partnera tego odcinka. Działa to bardzo prosto. Masz tutaj możliwość wpłacenia sobie euro przelewem SEPA, więc bez problemu jesteś w stanie ten przelew zrobić za darmo. Chociażby z Revoluta czy z konta walutowego w banku. Dzisiaj absolutnie każdy ma do tego dostęp. Euro wpłacasz sobie na giełdę i bezpośrednio za euro możesz kupić sobie właśnie Bitcoina, Etherium czy Binance Coina, a potem jeśli chcesz, no to trzymać długoterminowo i wypłacić na swój własny portfel. A jeżeli na przykład chcesz, no nie wiem, krótkoterminowo spekulować, no to zostawić to na giełdzie i być może sprzedać za jakiś krótki czas. Natomiast tak jak mówię, ja jestem tutaj z podejściem raczej długoterminowym. Czyli u mnie to wygląda tak: wpłata, zakup, wypłata na portfel, zamykam klapę i czekam 2 tr lata. I tutaj jeszcze jest kilka fajnych funkcjonalności właśnie jeśli chodzi o Bitgeta dla osób nowych, które zakładają konto. Jako nowy użytkownik rejestrujący się z linka, który masz w opisie albo w przypiętym komentarzu, to działa z tego linka. Masz dostęp chociażby do tych właśnie nagród dla nowych użytkowników, gdzie za takie proste czynności jak logowanie się przez 3 dni dostajesz taki voucher na pozycję lewarowaną. Możesz sobie zagrać bitcoina na dźwigni, czy to longa, czy shorta. Po prostu za te 200 dolków wartości pozycji, że tak powiem, bez ryzyka. No jeżeli to ci nie pójdzie, no to po prostu kupon przepadnie, a jak pójdzie, no to masz jakiś tam profit dla siebie. Nawet za jakieś proste rzeczy w stylu zrobienie depozytu i wykręcenie wolumenu. Możesz właśnie też dostawać kolejne bonusy. To też jest proste. No płacić, otworzyć pozycję, zamknąć pozycję i zgarnąć po prostu gdzieś tam dodatkowe dolki. I też to co jest tutaj bardzo fajne to, że mamy staking. Staking, czyli coś, co pozwala ci trzymać czy to właśnie dolara w formie USDT, czy USDC na takiej bezterminowej lokacie, gdzie po prostu generujesz sobie jakiś tam procent od środków, które trzymasz. No i jeżeli jesteś taką osobą jak ja, która ma w tym momencie sporą część w gotówce i czeka na zakupy, no to przynajmniej ta gotówka sobie tam nie leży na sucho, tylko generuje jakiś tam procent właśnie dzięki temu, że jest dostępny staking, więc to też jest bardzo fajna opcja tutaj na BitGecie. Także jeżeli chcesz tak jak ja planujesz budować swoje portfolio stopniowo i sobie robić to DCA, no to po prostu BitGate jest bardzo fajną do tego opcją. Jeżeli nie wiesz jak gdzie co kliknąć, żeby tak faktycznie to ogarnąć, to odsyłam cię do tego filmu. Tutaj krok po kroku, absolutnie dla początkujących stworzyłem materiał, w którym pokazuję gdzie i co trzeba kliknąć, żeby to wszystko zrobić jak należy. No i dodatkowo korzystając z tego linku, który jest w opisie, wspierasz też ten kanał, za co bardzo ci dziękuję. Prawda jest taka, że krypto technicznie z perspektywy inwestora nie jest aż takie trudne. Dużo trudniejsze jest po prostu to wytrzymać, no bo nawet małpa jest w stanie kliknąć kup i poczekać 3 lata. Natomiast największym problemem jest właśnie nie spoglądać aż tak często na ten wykres i się tym aż tak nie przejmować. Żeby nie być chciwym, czyli osobą, która myśli: "No ten Bitcoin tak fajnie rośnie, to ja się zapakuję, sprzedam chatę, wezmę kredyt i kupię za wszystko Bitcoina"ina. Nie, w ten sposób to doprowadzisz siebie do co najwyżej jakiejś upadłości finansowej, niż do jakichkolwiek zarobków. Może ci się poszczęści, ale wątpię. Kolejny błąd to jest brak pokory. To znaczy yym kiedy zaczyna rosnąć i akurat trafisz na ten rynek, który rośnie, no to wydaje ci się, że jesteś bogiem i po prostu wszystkie inwestycje będą trafne. No i to trwa do pierwszej korekty. A znowu jak przyjdzie korekta, to na spadkach rzędu -50 - 60 - 70% bardzo łatwo jest uznać, że nie nadaje się do tego, że już wszystko straciłem i sprzedaję, żeby cokolwiek uratować. I w takich sytuacjach, jak to mówią, w kupie siła. Dlatego z tego miejsca zapraszam cię też na nasz serwer Discord Przystaj Inwestorów. Link masz również w opisie. I dlaczego mimo tego wszystkiego warto? Przy tej całej zmienności uważam, że Bitcoin nadal jest jednym z najprostszych sposobów, żeby mieć ekspozycję na potencjalnie bardzo wysokie stopy zwrotu i dlatego sam buduję na nim swoją pozycję po raz już kolejny zresztą tym razem za zyski z poprzedniej hossy. Pierwszy raz kupowałem w 22, sprzedałem w 25. No i w tym momencie wracam do tego rynku ponownie, kiedy to już Bitcoin jest na minus kilkadziesiąt procent. Jeśli chcesz kupować z Bitcoina z głową, a nie na ślepo, to koniecznie obejrzyj sobie film o fundamentach Bitcoina, który nagrałem na tym kanale. Mam nadzieję, że film ci się przydał. Napisz w komentarzu, czy też kupujesz Bitcoina, czy może jeszcze na razie go obserwujesz. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym







