Co to oznacza dla rynków finansowych?
Wojna handlowa między USA a Chinami wkracza w nowy etap. Po okresie napięć i wzajemnych ceł, oba kraje osiągnęły tymczasowe porozumienie między USA a Chinami w sprawie ich obniżenia.
W materiale omówiono szczegóły porozumienia, w tym zakres obniżek ceł i ich potencjalny wpływ na gospodarki obu krajów i globalne rynki finansowe. Znajdziesz tu analizę reakcji inwestorów na rynkach akcji, walut i surowców. Film porusza także kwestię niepewności związanej z tymczasowym charakterum umowy i dalszymi negocjacjami.
Kluczowe zagadnienia poruszane w filmie:
- Deeskalacja wojny handlowej: Omówienie szczegółów porozumienia między USA a Chinami w sprawie obniżenia ceł.
- Reakcja rynków: Analiza wpływu decyzji na rynki akcji, walut i surowców.
- Perspektywy gospodarcze: Ocena potencjalnego wpływu porozumienia na gospodarki USA, Chin i świata.
- Niepewność i dalsze negocjacje: Dyskusja na temat tymczasowego charakteru umowy i potencjalnych scenariuszy dalszych negocjacji.
Dowiedz się, jak porozumienie między USA a Chinami może wpłynąć na Twoje inwestycje i jakie są perspektywy na przyszłość.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Optymizm zapanował na rynkach finansowych, a wszystko to w związku z dwoma wydarzeniami. Pierwsze to oczywiście deeskalacja wojny handlowej między USA a Chinami. Ponadto wczoraj osiągnęliśmy całkowity reset z Chinami, a drugi to temat rozmów na linii Ukraina Rosja. W szczególności istotne jest to pierwsze wydarzenie, tym bardziej, że rynki w minionym tygodniu tonowane były przez słowa Donalda Trumpa. Mówiliśmy o tym w piątkowym nagraniu, jeszcze w środę. Donald Trump kategorycznie odrzucał możliwość zmniejszenia dotychczasowych ceł nałożonych na Chiny, ale dodałem wtedy bardzo ważnych kilka zdań. To jednak nie oznacza, że ze swoich słów nie może się wycofać. Wygląda to bardziej na typową zagrywkę prezydenta USA, który przed ważnym spotkaniem pokazuje trochę bardziej skrajne podejście, żeby poprawić swoją ewentualną pozycję negocjacyjną. I tak też się stało, bo jeżeli Donald Trump mówi, że coś jest dla niego nie do zrobienia, to znaczy, że jest to najważniejszy element negocjacji od modu z operandi w wykonaniu 47 prezydenta USA, a tym samym drogowskaz dla wszystkich inwestorów. I ten mem i ten mem idealnie oddaje to, czym od czasu zaprzysiężenia należy się kierować w podejmowaniu inwestycyjnych decyzji. Giełda po wczorajszej sesji znalazła się na poziomach wyższych niż w czasie dnia wyzwolenia Ameryki. Ale czy to oznacza, że mamy gospodarcze powody do radości? Giełdowe są na pewno. 16 miliardów w kwietniu. Tyle wyniosły opłaty pobrane przez celników w USA. Ale to nie jest tak, że całość to efekt ceł Trumpa. Na oko efekt nowo wprowadzonych taryf to 78 miliardów arów, tylko że nie ściągniętych z innych krajów, tylko zabranych głównie importerów. O samej celowości takich działań nagramy osobne wideo. My natomiast skupimy się na aktualnym porozumieniu między Chinami a USA. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a to rynkowy alert, w którym opisujemy wydarzenia ważne dla twoich finansów. Partnerem odcinka jest Dom Maknerski XTB, gdzie osobiście handluje bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu. Rejestrując się wprowadź kod Fix Mac, dzięki czemu odbierzesz dodatkowy prezent w postaci szkolenia dla początkujących. W weekend, gdy większość rynków finansowych jest nieczynna, napływały pokrzypiające informacje, że spotkanie delegacji amerykańskiej i chińskiej w sprawie taryf celnych w Szwajcarii może zakończyć się happy endem. Początkowo do inwestorów wpłynęły wieści, które wpisywały się w dyplomatyczną sztukę komunikacji. Wskazywały one na to, że klimat spotkania u Helvetów sprzyja właściwym rozwiązaniom w zakresie drakońskich ceł, jakimi poczęstowały siebie wzajemnie Stany Zjednoczone i Chiny. Odbywało się ono na neutralnym gruncie, gdyż za miejsce posłużyła oficjalna rezydencja ambasadora Szwajcarii przy ONZ w Gnewie. Scott Besent, sekretarz skarbu USA, przyznał, że rozmowy przyniosły bardzo dużo produktywności. Wtóował mu inny uczestnik delegacji amerykańskiej Jameson Gre, czyli przedstawiciel prezydenta do spraw handlu, który powiedział, że urzędnicy osiągnęli jakąś formę porozumienia, a dyskusje były przy tym bardzo konstruktywne. Ważne jest, aby zrozumieć jak szybko udało nam się dojść do porozumienia, co odzwierciedla, że być może różnice nie były tak duże, jak mogłoby się wydawać. Jesteśmy przekonani, że umowa, którą zawarliśmy z naszymi chińskimi partnerami, pomoże nam pracować nad rozwiązaniem sytuacji kryzysowej wyjaśniał przedstawiciel do spraw handlu. W podobnym pozytywnym duchu wypowiadali się również urzędnicy z państwa środka, którzy negocjowali w Szwajcarii. He, Lifeng, wicepremier chińskiego rządu, wyznał, że spotkanie osiągnęło znaczny postęp i ważny konsensus, a obie strony zgodziły się na ustanowienie mechanizmu konsultacji w kwestiach handlowych i gospodarczych. Lee Chengang, przedstawiciel Chin do spraw handlu międzynarodowego, zasugerował, że wkrótce pojawi się oświadczenie zawierające więcej szczegółów na temat negocjacji, ale nie powiedział, kiedy zostanie ono opublikowane. Jak mówimy w Chinach, jeśli potrawy są pyszne, to czas nie jest problemem. Myślę, że bez względu na to, kiedy to oświadczenie zostanie wydane, będzie to wielka wiadomość, dobra wiadomość dla świata. Obwieścił Lee. W mniej metaforyczny był Donald Trump, który przyglądał się negocjacjom z oddali. Prezydent Stanów Zjednoczonych pochwalił rozmowę umieszczając na True Social w peace, że amerykańscy urzędnicy odbyli bardzo dobre spotkanie z Chinami, w trakcie którego wiele rzeczy zostało przedyskutowanych i prowadzi ono do całkowitego resetu wynegocjowanego w przyjazny, ale i konstruktywny sposób. A potrawy celne, jakie zaserwowały sobie oba państwa, rzeczywiście trudno było nazwać smacznymi. Ameryka zainicjowała wojnę handlową doprowadzając w końcu cła do 145%, w niektórych przypadkach nawet wyżej. na co Chiny odpowiedziały 125% odwetem. W końcu jednak poszła w świat informacja, że doszło do odprężenia w zakresie napiętych relacji handlowych między obiema największymi gospodarkami świata. Finał rozmów szwajcarskich był taki, że delegacje porozumiały się tymczasowo co do gruntownego obniżenia taryf celnych na okres 90 dni. Cła USA na chiński import zostaną obniżone ze 145 do 30. Podczas gdy procent oczywiście podczas gdy chińskie cłana importu USA zostaną obniżone ze 125 do 10%. Umowa obejmuje wzajemne obniżki taryf o 115 punktów procentowych oczywiście, ale oba kraje utrzymają taryfę bazową w wysokości 10%. Chiny usuną ostatnie taryfy odwetowe i zawieszą taryfę w wysokości 34% na 90 dni. Stany Zjednoczone zlikwidują zaś niektóre nowe taryfy nałożone w kwietniu bieżącego roku, ale utrzymają taryfy sprzed 2 kwietnia, w tym te związane z bezpieczeństwem narodowym i stanem wyjątkowym związanym z fentanylem. Tak głęboka deeskalacja wojny celnej była zaskoczeniem dla wielu ekspertów i inwestorów. To jest lepsze niż się spodziewałem. Myślałem, że taryfy zostaną obniżone do około 50%. Oczywiście jest to bardzo pozytywna wiadomość dla gospodarek obu krajów i dla gospodarki światowej. A inwestorzy są znacznie mniej zaniepokojeni szkodami dla globalnych łańcuchów dostaw w krótkim okresie ocenił główny ekonomista Pinpoint Asset Management. Podobne odczucia co do głębokości cięć tarw celnych mieli Antil Iloven i Alan von Meren, analitycy Danske banku, a sytuację skomentowali w taki sposób. Wcześniej nasz scenariusz bazowy obejmował obniżkę do 60%. Cięcia obowiązują początkowo przez 90 dni, podobnie jak w przypadku opóźnienia innych wzajemnych tarf. Zanim Trump objął urząd, średnia stawka celna na towary importowane z Chin wynosiła około 10 do 12%, a już przed dniem wyzwolenia stawka została podniesiona dwukrotnie o 10 punktów procentowych naraz w ramach tak zwanych ceł na fentanel. Aby oszacować wpływ ekonomiczny przyjmiemy stawkę celną w wysokości 30%. Nie jest dla nas natychmiast jasne czy 10% uniwersalne cło ma zastosowanie również dostawek sprzed kadencji Trumpa i ceł na Fentanel. Oznacza to, że stawka może być nieznacznie wyższa, około 40 do 42%. Przed dzisiejszymi ogłoszeniami średnia stawka celna na cały import z USA wynosiła około 25,8%. Obniżenie chińskiej stawki do 30% zmniejsza średnią stawkę o ponad 10 punktów procentowych do około 15%. W reakcji na liberalizację taryfową odpowiednio zareagowali inwestorzy na rynkach finansowych. Tu zaskoczenia nie ma. Ceny akcji zwyżkowały. Na zamknięciu poniedziałkowej sesji benchmarkowe indeksy amerykańskie zyskały od 3 do 4%. Spokojniej było w Europie. Polski Wik wzrósł o 3%, niemiecki DAX o 2 w Azji miały miejsce wzrosty. Hangseng z Hongkongu zwyżkował o 3%. Prawdziwy obraz tego, jak tamtejsi inwestorzy odebrali. Jednak dogadanie się taryfowe Chin i USA poznamy dopiero wtedy, gdy z racji przesunięcia stref czasowych część rynków nie zdążyła zareagować. A do tego niektóre giełdy, na przykład Indonezja, Tajlandia czy Singapur były zamknięte z powodu dnia wesaka świętującego narodziny oświecenie i śmierć Buddy. Dolar solidnie umocnił się w stosunku do euro. Eurodolar poszedł w dół o 1,5%. W segmencie papierów dłużnych doszło do wzrostu rentowności, a kapitał zaczął odpływać ze złota i to spadek był znaczny, bo 2%. Symptomatyczne było też zachowanie się ropy naftowej, na którą ostatnio wpływ miały zapowiedzi czerwcowego podwyższenia wydobycia surowca zapowiedziane przez członków kartelu OPEC. Cena czarnego złota poszła w górę i to o aż 3%. Wielu inwestorów ogarnęła niewypowiedziana radość. Stało się dla nich bowiem jasne, że scenariusze wieszczące dotkliwą recesję lub stakflację w gospodarce amerykańskiej, która później będzie oddziaływać na resztę świata, stały się mniej aktualne. Czy aby na pewno taki optymizm jest uzasadniony? Naszym zdaniem nie do końca. jest przedwcześnie, by dąć triumfalnie w fanfarę oznajmiając nadejście czasów wszechobecnej idyllii, bo tak naprawdę mamy jedynie tymczasowe porozumienie, które powinno się wyklarować do 8 lipca, ponieważ wygasa zawieszenie dodatkowych taryf w stosunku do innych państw globu. W okolicach tej daty spodziewamy się, co nastąpi dalej w zapasach amerykańsko-chińskich i ciężko tutaj wróżyć jak te negocjacje mogą się do końca potoczyć. A zatem element niepewności pozostanie z nami na dłużej. W gruncie rzeczy niewiele osób zwraca na ten czynnik uwagę. Niesłusznie, gdyż niepewność paraliżuje biznes i konsumentów. Zresztą jak spojrzy się na prognozy makroekonomiczne najbardziej szacowanych ośrodków badawczych, to w wielu przypadkach większą wagę przywiązuje się nie do wpływu ceł na sferę realną, a na to, do czego prowadzi niepewność. Obrazowo mówiąc, dewastujący sztorm ustał, a załoganci już nie wypadają poza burtę, ale wciąż solidnie kolebie łajbą, a ludzie zmagają się z długotrwałą chorobą morską. Na razie jednak konsensus analityczny zdaje się być zachłyśnięty genewskim porozumieniem. Bank inwestycyjny Wedbush określił je jako ogromne zwycięstwo dla rynku i byków, zauważając, że cięcia taryfowe prawdopodobnie zdejmą ze stołu krótkoterminową recesję w USA. Specjaliści firmy spodziewają się, że uwaga teraz przesunie się z gospodarczego smutku i przygnębienia panującego w ciągu ostatnich sześciu tygodni w kierunku bardziej znormalizowanych perspektyw wzrostu. Ostrożniejszy był Paul Deagle, główny ekonomista Aberten Investment, ponieważ w jego ocenie umowa prawdopodobnie zmniejsza niektóre ryzyka związane z recesją, lecz ostrzegł, że w Ameryce prawdopodobnie zaczyna się podstawowe spowolnienie, a inne gospodarki również są osłabione przez wojnę handlową. To spostrzeżenie nie dziwi, jeśli uwzględni się całokształt odczytów PMI przemysłowego. A do tego nie zapomnij, że 10%owe podstawowa taryfa celna na import do USA nie została wygumkowana nagłym cudem. PMI jednoznacznie pokazuje, że światowa gospodarka jest w fazie spowolnienia. Większość krajów odnotowuje odczyty poniżej 50 punktów dzielących fazę spowolnienia od fazy ożywienia. Jedyne wyspy wśród wiodących gospodarek, gdzie wskaźnik przekracza 50 punktów, to Indie, Szwecja, Australia, Chiny i Brazylia. Jak to dalej będzie wyglądało na tym kanale? Oczywiście na bieżąco będziemy informowali o tym, jak te rozmowy wyglądają i co one dla nas wszystkich oznaczają. Jeżeli podobał ci się ten odcinek, zostaw łapkę w górę i suba, żeby być na bieżąco z wiadomościami ze świata finansów. [Muzyka]









