Inflacja, inflacją, ale liczyć się będzie bazowa. Oczekiwania przed CPI z USA | "AleAkcja" [CPI USA i inflacja bazowa]

Kluczowe punkty analizy:

Daniel Kostecki analizuje najważniejsze dane makroekonomiczne przed publikacją raportu inflacji CPI z USA. W analizie skupia się na inflacji bazowej, która ma kluczowe znaczenie dla decyzji Fed. Dowiesz się, jak dane inflacyjne mogą wpłynąć na ruchy na rynkach finansowych, w tym S&P 500, WIX, a także kursy walut i ceny surowców.

  • Inflacja CPI z USA: Oczekiwania rynkowe, model Cleveland Fed i konsensus dotyczący poziomu 3,25%.
  • Inflacja bazowa: Kluczowy czynnik dla Fed, ryzyko wzrostu powyżej konsensusu i jego potencjalny wpływ na politykę pieniężną.
  • Reakcja rynków: S&P 500, WIX, eurodolar, złoto i ropa naftowa – jak dane mogą zmienić kursy.
  • Ryzyko wzrostu zmienności: Analiza oczekiwań rynkowych i potencjalnych scenariuszy po publikacji danych.

Analiza zawiera również spojrzenie na kryptowaluty, sektory giełdowe i oczekiwania dotyczące stóp procentowych w Polsce. Zachęcam do oglądania, aby lepiej zrozumieć mechanizmy rynkowe i przygotować się na zmiany na giełdach.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynam nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, od wprowadzenia do dzisiejszego odczytu y danych inflacyjnych ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy pierwszy odczyt za marzec, który obejmie oczywiście ten szok paliwowy, który również dokonał się w Stanach Zjednoczonych. Ciekawe jak administracja będzie teraz sobie tweetować jak to jest fajnie. No bo przecież zawsze lubi po danych makroekonomicznych sobie zatweetować jak ostatnio nawet po payrollsach. Zobaczymy, co teraz zrobią. W każdym razie Cleveland Fed ma taki nowcast, który pokazuje nam oczekiwania z ich modelu 3,25% dla inflacji CPI tej headlineowej konsumenckiej z uwzględnieniem cen energii paliw. Yyy, więc jak tutaj łatwo zauważyć yyy w zasadzie ich naukast jest na krawędzi zaokrąglenia, czyli albo 32, albo 33. Yyy, wychodzi wtedy w konsensusie rynkowym mniej więcej. Te zaokrąglenia mogą być istotne, aczkolwiek i tak koniec końców to co na dziś będzie istotne to nie będzie ta czerwona linia, którą tu mamy zaznaczoną na wykresie, tylko to będzie ta niebieska linia, czyli inflacja bazowa. To na inflację bazową będzie zwracać uwagę najprawdopodobniej Fed i na to, co się będzie działo z tymi punktami tutaj w przyszłości. Na razie naukast Cleveland Fed jest taki, że inflacja bazowa ma wzrosnąć do 2,6. No więc umówmy się, że bez żadnego szału, oczywiście powyżej celu Fedu, natomiast no nie ma mieć przełożenia. Ta inflacja spowodowana wzrostem cen paliw, nie ma mieć przełożenia na inflację bazową, co jest dobrą informacją. Jeżeli tak się stanie, tego nie wiemy. To jest tylko naukast Cleveland Fedu, no ale również i konsensus rynkowy, że na razie ta inflacja z cen paliw nie przełoży się szerzej na inflację bazową. W kwietniu nawet Cleveland Fed sobie tutaj prognozuje ich model, że ta inflacja bazowa może się nawet lekko cofnąć przy jednoczesnym dalszym wzroście inflacji CPI. Więc ta rozbieżność między yyy headlinem a core ma rosnąć i to byłby dobry znak y gdyby ta rozbieżność faktycznie rosła, gdyby to tak właśnie wyglądało, czyli mamy tutaj spread pomiędzy inflacją headline i inflacją core. On sobie może wzrosnąć do poziomu z 23 roku. Oczywiście wcześniej tak to mieliśmy w 21 22 roku też wzrost tego spreu, kiedy inflacja ta headlineowa no jednak wywierała presję finalnie na inflację bazową, ale teraz to nie jest scenariusz bazowy, że inflacja ta headlineowa CPI konsumencka ma nie wywierać wpływu na inflację bazową. dopiero gdyby zaczęła wywierać wpływ na inflację bazową, można by było powiedzieć, że Houston mamy problem, no i trzeba zacząć działać na stopach procentowych. Natomiast dopóki headline nie będzie wpływać na inflację bazową czy na długoterminowe oczekiwania inflacyjne, to problemu być nie powinno. A jak będzie, zobaczymy. Yyy, w każdym razie rynek może zwrócić uwagę właśnie na bazową, a nie na headline, bo tu wszyscy się spodziewają wzrostu. Oczywiście media będą pisać, że jaka to inflacja nie jest najwyższa, że tam najwyższa od pierwszego kwartału czy tam drugiego kwartału roku 2024 etca. Natomiast no rynek myślę, że zwróci uwagę właśnie na to, co się stanie z inflacją bazową. Jeśli ta wzrośnie bardziej niż się zakłada, no to będzie problem. Jak nie wzrośnie bardziej niż się zakłada, to problemu być nie powinno. Więc to jest to, na co dziś należy szczególnie zwrócić uwagę, śledząc sobie te odczyty makroekonomiczne, bo od tego może zależeć też ruch na rynku, czyli bardziej od inflacji bazowej niż od tej inflacji core. Na razie ruch na rynku jest całkiem spory, jeżeli chodzi o odreagowanie S&P 500. notowania weszły w pozytywną gammę, co oznacza, że do momentu, kiedy znowu ten flip się nie wydarzy, a jesteśmy znowu na granicy, dlatego lepiej, żeby ten core nie wyszedł jakoś zbyt wysoko, no bo wtedy znowu się flip zrobi, tym razem znowu wix wystrzeli, znowu indeks mocniej spadnie i tak dalej, więc lepiej, żeby ten core wyszedł w linii albo ciut poniżej i wtedy jest szansa na utrzymanie tego flipa, gdzie to niedawno dopiero miało miejsce. No i też niedawno widzieliśmy złamanie tego wsparcia w zasadzie dwie sesje temu na Wixie, więc jak będziemy w tej strefie pozytywnej gammy, to będziemy mieli sytuację, w której WX powinien się systematycznie obniżać. A jak VIX się będzie systematycznie obniżać, to SNP powinien systematycznie sobie rosnąć zgodnie też z tymi wszystkimi rewizjami prognoz co do wzrostu zysków na akcje z lekką ekspansją mnożników i tak dalej i tak dalej. No bo wtedy szanse na podwyżki stóp znikną etc. To jest taki pozytywny scenariusz, tak? No bo w negatywnym scenariuszu bazowa wychodzi powyżej konsensusu. Flip na SNP, wix w górę, SNP, dzida w dół i pozamiatane. No ale tego na razie powiedzmy, no jakby rynek raczej nie zakłada. Nie widziałem jeszcze takich scenariuszy, żeby tak miało być. No wiadomo, no jak się n czegoś ktoś nie spodziewa, to potem tak może być, ale no jakby mamy to z tyłu głowy. Natomiast nie jest to bazowy scenariusz. Mamy 2,6% około do szczytu ATH na S&P 500, więc to ATH czy dzisiaj jest do zrobienia? No patrząc pod jednodniowego Wixa może być ciężko bez jakiegoś odczytu takiego turbo dobrego, dlatego że jednodniowy Wix wyceniał na dzisiaj zmienność rzędu 9%, czyli już też te najbardziej takie no zwariowane sesje z dużą zmiennością spadły. Ale znowu jakby to jest konsekwencja też tego. Wchodzimy w reżim low volatility. dopóki nie wejdziemy w high volatility, no to nie ma co tutaj żadnych fajerwerków się póki co spodziewać. No bo to co trzeba było zrobić, no to wykonano ruch największy do wejścia w środowisko tej pozytywnej gammy i teraz ta zmienność powinna się znowu stabilizować, tak jak tutaj to miało miejsce na tych poziomach rzędu 70 czy 80% na sesję zmienności na S&P 500. To są dane z jednodniowego WXA. Przypomnę, że jest już na nowym ATH, natomiast S&P bardzo lubi podążać za Hygiem. W związku z tym, skoro Hyyg jest na ATH, no to cóż, cóż począć? Przeważnie S&P za Hygiem podążało również do, w tym wypadku nowego ATH. Bandy zmienności 7210 to jest zakres, którego rynek się spodziewa na za miesiąc. 6439 na za miesiąc. To są takie bandy zmienności, w których rynek się porusza. Dzisiaj mamy 10 dzień kwietnia, więc jakbyśmy sobie wzięli 10 dzień marca, no to rynek myślał, że będzie albo tutaj tak na 7300 miesiąc temu, albo będzie tutaj gdzieś na 6200. No nic z tych rzeczy się nie stało. Jesteśmy gdzieś tam pośrodku, nawet może ciut wyżej niż pośrodku. Co to oznacza? No to oznacza, że rynek tak jak cały czas o tym sobie mówiliśmy, wyceniał zmienność, której nigdy nie dostał. Czyli kupujący opcje przepłacali, zarabiali za to krocie wystawiające opcje, zgarniali premie z ruchu, który nigdy się nie wydarzył. Jak widać, no on się nie wydarzył, bo bo rynek zupełnie jest w innym miejscu niż jak VIX myślał, że w danych bandach może się przemieszczać. Natomiast teraz ta sytuacja może wracać do normy, czyli zmienność implikowana może zmierzać w stronę zmienności zrealizowanej, co oznacza, że będzie łatwiej być może osiągać bandy zmienności w przyszłości niż jak to miało miejsce do tej pory, gdy to osiąganie tak, tej zmienności było trudne. Widzieliśmy tutaj S&P idzie sobie w bok, a bandy zmienności w kosmosie albo gdzieś tam w dołkach i nigdy S&P w tym okresie nie dotknął żadnej z tych band, co jest zjawiskiem właśnie tego typu, gdzie zarabiają wystawcy opcji, a kupujący tracą pieniądze, bo płacą horendalnie wysokie premie i nie dostają żadnego ruchu, który by im te premie odrobił. Yyy, a teraz sytuacja może iść w stronę kierunkowego trju, a nie zarabiania na wystawianiu y opcji, tylko po prostu long call i tyle. Zobaczymy. W każdym razie m Vkształtne odbicie. No dużo porównań yyy tak, do tego, co się działo w kwietniu. Czy to jest podobne fałsatne odbicie? Tweet o panikanach podobny. Też jakiś panikan indicator trzeba by zrobić chyba. Jak się tweetnie o panikanach, to to będzie dobrze. No w każdym razie wiadomo, tweety mają moc y już od jakiegoś czasu. W każdym razie no tak wygląda sytuacja. I jeszcze dodatkowo drodzy państwo, sytuacja też jest bardzo korzystna na rynku pieniężnym w Stanach Zjednoczonych. Tak jak miało to być, tak jest. Do połowy kwietnia oprocentowanie pieniążków na rynku powinno spadać. No i sobie właśnie spada. Jak popatrzymy sobie na tą historię ostatnią stopy sofr, to mamy nowe dołki właśnie z racji tych przepływów, które mają do połowy kwietnia mieć miejsce. Później będzie trochę trudniej. Wyskoczy nam w górę sofr, płynność zniknie i potem ponownie będzie dodawana do do czerwca po sezonie podatkowym. Dlatego idealnie by było, żeby tę lukę wzrostu znowu oprocentowania na amerykańskim rynku pieniężnym i pozbycia się części nadpłynności, która się właśnie delikatnie pojawiła, żeby to załatać gwałtownym spadkiem zmienności. I być może w tę stronę idziemy, gdzie udało jakby się to udało zrobić, że zmienność załata spadek płynności, czy spadek zmienności załata spadek płynności, to jeszcze będzie to dobrze wyglądało. I chyba w tę stronę na razie to wszystko wydaje się zmierzać, no bo nie ma nic gorszego jak duża zmienność i mała płynność, no to oznacza wtedy gigantyczny kłopot. E, dlatego być może na razie idziemy w stronę trochę m próby łatania tego wszystkiego i no na razie jest to chyba na dobrej na dobrej drodze tylko żeby negocjacje wszystkie przebiegły pomyślnie wtedy wix dalej jest bardzo wysoko, jeszcze ma wiele punktów ewentualnie do spadku i wtedy nawet spadek płynności czy wzrost rynkowych stóp nie powinien jakoś bardzo mocno utrudniać inwestorom życia. Dodatkowo wtedy mogłyby też cofać się rentowności obligacji, które na razie są na 4,29. Oczywiście ich wrażliwość na dzisiejszy odczyt CPI, a przede wszystkim tego headline i core, znaczy w zasadzie core CPI będzie bardzo istotne, ale mamy też proszę zobaczyć spadek realu w Stanach Zjednoczonych poniżej 2%. I teraz y padała też prośba właśnie o chociażby złoto. To złoto w ostatnim czasie jest właśnie niczym innym jak tym realem, tylko że oczywiście z większą zmiennością. No bo real Yield mniej więcej od lutego to jest jeszcze oś odwrócona. Jak real yield sobie spada złoto tutaj na lewej osi sobie drożeje. Jak real yield sobie wzrósł powyżej 2%. Przypomnę, prawa oś jest odwrócona, więc czym czerwona linia niżej, tym wyższy Real Yield, tym złoto było niżej. Real Yield zawrócił, złoto zawróciło, więc złoto jest niczym innym jak Real Yieldem w tym momencie, czyli tym ile inwestorzy dostają powyżej inflacji, bo Real Yield mówi nam o tym jaka jest różnica między nominalnym oprocentowaniem obligacji a oczekiwaniami inflacyjnymi z tych obligacji wziętymi, czyli ten year break even inflation rate, a więc nominal rate minus ten year break even inflation rate równa się to, co widzimy tutaj, czyli ten year treasury inflation A więc obligacje 10oletnie indeksowane inflacją po prostu i premia, którą się dostaje za ich trzymanie. Więc czym wyższa jest ta premia, tym mniej się opłaca trzymać złoto, które jest ujemnie skorolowane, tak, z rentownościami i tym bardziej opłaca się trzymać obligacje. A jak obligacje z kolei ich YELT spada, no to nie opłaca się ich tak trzymać, no to wtedy siłą rzeczy troszeczkę bardziej opłacalne jest złoto, które przypomnę ma Yelt na zero, więc nie płaci żadnych odsetek. Dlatego czym niższe odsetki od obligacji, takie realnie po potrąceniu inflacji, tym im są one niższe, tym lepiej dla złota. Im są one wyższe, tym dla złota w ostatnim czasie było gorzej. Więc jakie są na razie perspektywy? No perspektywy są takie, że sytuacja się trochę stabilizuje. Mamy nadal bardzo wysoko premię terminową. Ona nie chce sobie spaść nadal. Cały czas jest relatywnie wysoko. Mamy cały czas indeks cen surowców też wysoko. Więc czy udałoby się jakoś gwałtownie cofnąć yyy Real Yield? No może być na razie trudno, dopóki ropa nie wykona jakiegoś większego fikołka, żeby te oczekiwania inflacyjne faktycznie sobie mocniej mocniej spadły. Czy Ropa wykonała pierwszy fikołek? No tak, po tym wystąpieniu nocnym Trumpa pierwszy fikołek został zrobiony, czyli backwardation zmniejszyło się z 16ów do 8arów, ale proszę zobaczyć, że ono jest nadal ogromne. To backwardation jest nawet większe niż jak było w szczycie w roku 2022. wtedy ono wynosiło 5$ar, dzisiaj jest 8 $arów, czyli mamy pęknięcie rekordowego backwardation, ale sytuacja jest daleka od normy, bardzo daleka od normy. W momencie kiedy spadniemy sobie tym backwardation do tr dów, no to można powiedzieć, że sytuacja się normuje i rynek nie żąda jakby wielkiej premii za posiadanie baryłek ropy na tu i teraz. Pomimo tego pęknięcia spreu nadal rynek ma bardzo wysoką premię za dostępność surowca na tu i teraz. W związku z tym jeszcze jesteśmy daleko od normy, bardzo daleko od normy i trzeba o tym pamiętać, bo rynek nam o tym po prostu mówi. być może jakby szykujemy się pod drugą nogę kolejnego zjazdu i wtedy ten spred drugą nogą sobie zjedzie do tych pięciu, czterech czy tam trzech dolarów i wtedy ropa sobie zjedzie o kolejnych w dół, zaliczając chociażby te ostatnie dołki, które aż się proszą, żeby je zahaczyć, czyli mówimy sobie o tym dołku 8437 czy o tym dołku 7673 i wtedy być może takie poziomy My jeszcze sobie trafimy na rynku ropy. To co się też pozmieniało, no to troszeczkę spadły kraks spreedy, ale no to nie jest jakiś tam wielki wielki spadek. Natomiast no nie rosną. Tak więc jak już kracks spredy nie rosną, to znowu sektor energetyczny może troszeczkę być pod ostrzałem, dlatego że dlatego, że to co najlepsze może mieć po prostu już zwyczajnie w cenach. No i też jak sobie popatrzymy właśnie tutaj ostatnia sesja Energy jest w tyle, natomiast wysuwają się na prowadzenie information technology. No industrials materials też consumer discretionary, a więc to co jest takim najbardziej ryzykownym tradem. Widzimy za ostatnie 5 dni również Energy na lekkim minusie, a XLK Information Technology na największym plusie, czyli to o czym sobie mówiliśmy na ostatnim liveie, że istnieje szansa dokonania takiej rotacji, jeżeli risk on się pojawił. No bo energia jest już dosyć mocno zgrana przez rynek, ma dosyć już duże oczekiwania, mnożniki. Faktycznie te zyski się pojawiają. Chevron wczoraj podał, że jego zysk w Upstreamie to ponad 2 miliardy dolarów. Dodatkowo Exon bodajże tam chyba do do półtora miliarda dolarów dodatkowo no łącznie Stany Zjednoczone na eksporcie ropy w marcu mogły zarobić dodatkowo czy też przychód zwiększyć dodatkowo o jakieś 9 10 miliardów dolarów tylko dlatego, że wybuchła wojna. To jest oczywiście pobicie szczytu z 2022 roku, jeżeli chodzi o miesięczny wyskok zysków z eksportu ropy i paliw w Stanach Zjednoczonych. Więc tutaj te koncerny no zarabiają mnóstwo wywrotkę pieniędzy. Natomiast w przypadku wygasania konfliktu te dodatkowe zyski też będą topniały. Natomiast wygasanie konfliktu może powodować, że znowu risk on się pojawi, a było turbo przecież poturbowane, więc niewykluczone, że tam to sobie wróci. Na razie przynajmniej wraca, no bo na razie też o tym nam mówi to, na co patrzymy, czyli wykres czy też statystyki. poszczególnych sektorów w Stanach Zjednoczonych. Co dalej, drodzy państwo? Dalej zobaczmy sobie oczywiście za momencik rynek walutowy, ale jeszcze chwilka powiemy sobie o krypto, o Bitcoinie. Ostatnio artykuł na Bloombergu się pojawił właśnie dotyczący też tych napływów do ETFów, które są i to całkiem spore, IBIT tutaj z nowymi, powiedzmy, szczytami napływów. Generalnie co jest ciekawe to w IBIE liczba bitcoinów w relacji do szczytu z ubiegłego roku to jest różnica rzędu 3%. To oznacza, że generalnie yyy jakaś marginalna yyy marginalny popyt i marginalna podaż powoduje dosyć duże zmiany ceny. No bo skoro większość kapitału jest zamrożona i nie jest handlowana, no to oznacza, że jakaś tam jakieś ogony po prostu ruszają cały czas ceną. Dodatkowo jeszcze mieliśmy taki takie zestawienie, które pokazywało, że tak naprawdę no cały czas rynek rynek spotowy mocno sypie, czyli czy to walesy, czy czy kpsy, czy cokolwiek innego, że tam ta aktywność jest dosyć duża po stronie podażowej, pomimo właśnie wzrostu aktywności po stronie instytucjonalnej. Yyy i tak wygląda yyy różnica pomiędzy assets under management yyy w IBI, czyli oczywiście no to są te bitcoiny, które tutaj mamy, no ale przemnożone przez cenę, która się zmieniła. Natomiast sama ilość bitcoinów w szczycie było to ponad 808 000 bitcoinów w Ibicie tylko, a teraz przynajmniej na ubiegły tydzień to było 783, no prawie 784 000 bitcoinów, co oznacza różnicę 3% od szczytu przy a 44%. Czyli można powiedzieć, że tak naprawdę yyy no rynek yyy instytucjonalny trzyma się cały czas bardzo dobrze. Yyy jeżeli ma mieć jakiś wpływ, no to ten dosłownie ogonek yyy jakieś tam delikatne zmiany tak wpływ mogą wpływać na cenę. Natomiast to, czego tutaj oczywiście nie widzimy, no to jest rynek natywny krypto, który ma jak widać no taki wpływ, że jest w stanie zasypywać cały czas powiększające się napływy do ETFów. Czyli innymi słowy według tego też artykułu na Bloombergu zwyczajnie dochodzi do rotacji yyy pieniążków yyy czyli natywny rynek krypto sypie w kieszenie instytucji. No bo skoro cena idzie w bok, a napływy idą w górę, a natywny rynek sypie, no to oznacza, że yyy natywny rynek się pozbywa coinów, a instytucjonalny rynek sobie je chłonie po niskich cenach i akumuluje. innego wniosku jakby łącząc ten artykuł z tym co widzimy nie da się tutaj wysnuć tylko taki i zobaczymy kto finalnie będzie miał tutaj rację na razie instytucje po prostu biorą sobie zbierają bitcoina i to już od długiego czasu no bo od lutego 24 lutego rozpoczął się rajd napływów do Ibita, a cena praktycznie stoi w miejscu. Więc tak to też wygląda z tej perspektywy. Dosyć interesująca walka między jednymi a drugimi uczestnikami rynku instytucjonalnym rynkiem krypto a tym natywnym rynkiem krypto. Zobaczymy jak to się dalej potoczy i jak to się skończy. Natomiast my teraz jeszcze przejdźmy sobie do tradycyjnych rynków, czyli zobaczmy jeszcze, mówiliśmy dużo o S&P, ale zobaczmy sobie jeszcze NASDAKA 100, który to w tym wypadku mógłby mieć największy potencjał. No bo jeżeli mówimy sobie o tym, że premia Nasdaka do S&P zmniejszyła się, ale EPS-y dla całego S&P rosną, no to jak SNP urośnie i dodatkowo znowu pojawi się premia na Nasdau, no to Nasdaq powinien ruszyć bardziej niż S&P. W teorii tak to by mogło wyglądać. Jak będzie, zobaczymy. Natomiast no jeżeli tak, no to w takim układzie Nazdak miałby pole do popisu i to pole do popisu byłoby tutaj całkiem otwarte w stronę 28. tysięcy punktów albo ciut jeszcze wyżej z takim throw powiedzmy linii zarysowanej po szczytach. Na razie mamy NZDA, który albo idzie sobie w takim kanale wzrostowym, albo tutaj wzdłuż tej linii zarysowanej po szczytach od strony czysto wykresu. No i w takim układzie mógłby te linie sobie przetestować. Oczywiście, jeżeli nic mu tam po drodze nie stanie, bo na razie jest y cena na giełdach ceny akcji są za nisko w stosunku do oczekiwanych zysków, a po stronie też stopy wolnej od ryzyka czy y czy rentowności, no na razie nic złego się dalej nie dzieje. Wręcz się próbuje wszystko uspokajać. Więc również podobnie może wyglądać to na rynku walutowym. Oczywiście wyższy core inflacji to mocniejszy dolar, core stabilny. zgodny z konsensusem lub niższy, no to słabszy dolar i na to można się nastawiać. Rynek wczoraj jak patrzyłem opcyjny, bodajże około 66 pipsów zmienności wyceniał nam na kursie eurodolara, więc no nie jest to jakaś niespotykana wielka zmienność. Zobaczymy jaka ona faktycznie będzie. No 66 pipsów szału nie ma, ale generalnie na całym rynku walutowym, tak nawet patrząc po dłuższych jakś tench opcyjnych, to no nikt się nie spodziewa nie wiadomo jakich wielkich zmian kursów walut, więc generalnie rynek walutowy troszeczkę spokojniejszy na tę chwilę się wydaje. Także dużo będzie zależało od danych, ale 66 pipsów, no to mamy teraz 116 85, to nawet nie jest przebicie 116 w dół czy 118 w górę, więc bez jakiegoś większego szału, ale cały czas warto mieć jeszcze oko na jednym rynku, czyli dolar y jen. Bo gdyby doszło do jakiejkolwiek interwencji, czy znowu jeszcze jakiegoś raida, cokolwiek z poziomu 160, no to w tym układzie sypanie się dolar jena powoduje globalną wyprzedaż dolara amerykańskiego. No i to znowu wpływa na rajd eurodolara, mocne spadki USDPLNa i tak dalej. Pamiętają państwo co się wydarzyło już przy tym pierwszym raideku, kiedy późną porą piątkową zresztą doszło do bardzo gwałtownej wyprzedaży dolara na szerokim rynku. złoty na tym zyskał, bo Japończycy zadzwonili sobie do New York Fedu, żeby ten popytał na Wall Streetie po ile teraz chodzą jeny. No i się posypało. Także m tutaj akurat jeżeli chodzi o potencjał do tego, czy czy udałoby się jak gdyby zainterweniować, no to potencjał jest, bo wypowiedzi ze strony władz japońskich nadal są. No rynek odważnie puka w te granice 160 jenów za dolara. Nie wiem na co liczy. Yyy, w każdym razie no czy na złamanie banku Japonii, czy na cokolwiek innego. W każdym razie sobie tak odważnie podchodzi pod te poziomy, których Bank Japonii widzieć absolutnie nie chce. Mieliśmy też yyy wczoraj decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. stopy bez zmian, no zgodnie z oczekiwaniami i na razie raczej żadnych zmian w stopach procentowych w Polsce obserwować nie będziemy, no bo nie ma ku temu jakichkolwiek powodów, zwłaszcza z pakietem chroniącym od wysokich cen, wysokich cen paliw. Więc te stopy procentowe w naszym kraju generalnie dosyć mocno te oczekiwania też się zaczęły wypłaszczać. Zresztą możemy sobie to zobaczyć, jak to wygląda dzisiaj, jak to wyglądało wcześniej. Jeżeli chodzi o oczekiwania co do stóp w Polsce, to one bardzo gwałtownie pomiędzy marcem a tym, co widzimy dzisiaj się wypłaszczyły. Wyglądało to w ten sposób, czyli ostatnie odczyty. Jeżeli chodzi o krzywą frasów, no to widzimy tutaj, no jest tam trochę wyżej, tak, niż te 3,5. No ale no nie jest to jakoś nie wiadomo co w porównaniu do tego, co jeszcze rynek sobie wymyślił 20 marca, gdzie zakładał, że za rok zobaczymy stopy tam 90 punktów wyższe. No więc to już była niezła niezła odklejka. W każdym razie na najbliższy czas, na najbliższe dwa kwartały rynek raczej no nie spodziewa się jakiś pochopnych ruchów ze strony Rady Polityki Pieniężnej. musiałyby się pojawić, tak jak prezes Glapiński o tym wspominał, tak zwane efekty drugiej rundy, czyli faktycznie już ta inflacja CPI wlewająca się w inflację bazową, wlewająca się w płace i tak dalej i tak dalej. No ale w płace, no nie wiem, no jest wojna, tak? No to jak płacę w górę, bo jest wojna. Trochę dziwnie, ale zobaczymy. W każdym razie na tę chwilę spokój na stopach. Tylko jeszcze niech yyy wybory pospadają, no bo i tak ludzie odczuwają te te skutki, powiedzmy, tych oczekiwań troszeczkę ciaśniejszych warunków finansowych. Yyy natomiast jeżeli chodzi o kurs walutowy, no to ten yyy podobnie jak eurodolar dziś w krótkim terminie uzależniony od publikacji danych amerykańskich, w szerszym terminie również y gdy przechodzimy prawdopodobnie sobie do większej konsolidacji, która wyglądała wcześniej tak. Więc niewykluczone, że być może teraz będzie wyglądać podobnie i może wiać nudą przez dłuższy czas. Jesteśmy pośrodku mniej więcej rangea konsolidacyjnego. Wybicie z niego naprawdę potrzebowałoby jakiegoś potężnego impulsu, więc na ten moment kontynuacja rangea wydaje się być dosyć mocno prawdopodobna. I zobaczmy sobie jeszcze Euro PLN, co ciekawego na Euro PLN słychać. A tutaj na razie też w bok. Yyy, jest duża szansa, że rynek Europna może pójść na nieco niższe poziomy, dlatego że tak jak wcześniej o tym była mowa, mieliśmy silną giełdę, słabą walutę i słabe obligacje. Więc teraz w tym w tym okienku musielibyśmy zobaczyć powrót na rynek obligacji inwestorów. Na razie mamy część powrotu na rynek walutowy, no bo mamy ładne cofnięcie kursów. adekwatne wtedy już do tej ostatniej nogi troszeczkę na na giełdzie trochę na obligacjach, no ale umówmy się, że spadek ieldu no jest nieadekwatny do wzrostu cen akcji czy nawet do cofnięcia waluty, więc jeszcze zostają nam obligacje, które musiałyby się ruszyć, aby to było bardziej jak gdyby szerokie, czyli szeroki napływ do polskiego rynku. Na razie widzimy tak typowo akcyjnie yyy nam się rynek rozgrywa, natomiast jeszcze nie obligacyjnie, więc można powiedzieć, że jest pozytywnie, aczkolwiek nie na każdym froncie. Yyy, a te fronty, które są do nadrobienia, to jest rynek obligacji polskich, przede wszystkim on musiałby, te jeldy musiały mocniej spaść. I dalej zobaczmy, dalej zobaczmy jak to wygląda. Jeżeli chodzi drodzy państwo o Jeżeli chodzi o pozostałe jeszcze rynki, to już sobie do nich też przejdziemy. Srebro. Dawno srebrze nic nie było, więc zobaczmy, co ciekawego na srebrze się dzieje. Po prostu srebro. Myślę, że będzie dosyć podobnie jak z tematem złota, czyli wracając do do realów. Okej, dobra. Tu mieliśmy wyznaczony tego typu układ. No powiedzmy, że on jeszcze się nie skasował, dlatego że nadal ta struktura na srebrze przypomina troszeczkę korektę. Jakby nie patrzeć, mamy do czynienia z sytuacją, w której to notowania idą w takiej troszeczkę fladze. I to jest dosyć ciekawy ruch wynikający właśnie z z układu korekty, jaki tutaj widzimy. I zobaczmy sobie jeszcze m zobaczmy sobie jeszcze zobaczmy sobie jeszcze tak te poziomy kluczowe, czyli 79 48 wydaje się, że dla tego układu może być bardzo istotny, no bo tutaj mamy potencjalne dołki tej jedynki, więc jeżeli to jest jakaś fala, powiedzmy, jakaś fala powiedzmy korekcyjna w ramach flagi, no to ten poziom 7948 to oddziela, nie może zostać przebity, bo wtedy ten układ zostanie w teorii, tak, zgodnie z teorią faleliota zanegowany. Okej, zobaczmy sobie jeszcze złoto, bo tam mieliśmy podobny układ. No i w sumie on też się nie kasuje jeszcze, tylko się wyciąga mocno w cenie, bo skasować, żeby się skasował, no to musielibyśmy zobaczyć tutaj przejście przez 5000 dolarów. A na razie na razie podobnie jak na rynku srebra coś w rodzaju flagi nam się na złocie rysuje. Fundamentalnie widzieliśmy od czego ceny złota wydają się zależeć od realów. Natomiast technicznie na razie też mamy coś w rodzaju potencjalnej y flagi. I tak to drodzy państwo na razie y wygląda, jeżeli chodzi o y to co dziś się będzie działo. Przypomnę, że o godzinie 14:30 będziemy mieli publikację danych dotyczących inflacji ze Stanów Zjednoczonych i prawdopodobnie dojdzie do bardzo dużych rozbieżności pomiędzy inflacją CPI a inflacją bazową. jest duża szansa, że ta rozbieżność sobie wyskoczy do poziomów widzianych gdzieś na koniec, czy też na początku, przepraszam, 2023 roku. Media opiszą inflację CPI, natomiast rynek zwróci uwagę głównie na inflację bazową, a tą już ma w cenach, tak, tej nie ma w cenach, więc zobaczymy, co się wydarzy głównie z bazową. A co więcej, tak ten spredt może sobie dalej rosnąć, byle by te niebieskie kropki nie rosły. Jak niebieskie kropki zaczną rosnąć, będzie problem. Jak nie zaczną rosnąć, no to rynek sobie z tą czerwoną kropeczką wyżej po prostu powinien poradzić. Jak będzie, zobaczymy o 14:30. A za dziś już serdecznie państwu dziękuję i do zobaczenia, do usłyszenia.

Przewijanie do góry