Scenariusze cen ropy w 2026
Blokada Cieśniny Ormuz przez Iran wywróciła rynek ropy naftowej do góry nogami. W kwietniu 2026 świat przeszedł w rekordowy deficyt, który może sięgnąć nawet 7 milionów baryłek dziennie. Analityk XTB Michał Stajniak kreśli cztery scenariusze rozwoju cen – od szybkiego pokoju po wojnę na wyniszczenie – i wskazuje, że obecny niedobór jest bezprecedensowy w historii. Cena ropy Brent wzrosła w ciągu miesiąca o ponad 60%, przekraczając 119 $ za baryłkę, a ekstremalny spread kalendarzowy sygnalizuje napięcie rynkowe. Stajniak ostrzega przed podwyżkami stóp procentowych i spadkami na Wall Street, ale też wskazuje sektory i surowce, które mogą zyskać – od spółek energetycznych po kukurydzę, pszenicę i bawełnę. Analiza przypomina najgorsze kryzysy naftowe lat 70 i porównuje obecną sytuację do operacji „Desert Storm” 1990 roku.
- Wojna na wyniszczenie: cena powyżej 150 $/bbl, dwucyfrowe ceny diesla w Europie.
- Siłowe otwarcie Cieśniny: 120-130 $/bbl, późniejszy spadek po przywróceniu żeglugi.
- Bazowy zawieszenie broni: widoczny deficyt w Q2, tendencja do normalizacji w kierunku 80 $/bbl.
- Optymalny deal z Iranem: ceny poniżej 70 $/bbl w Q2, ale uznany jako mało prawdopodobny.
Wpływ na giełdy i surowce
Ekstremalne backwoadtion i rekordowe spready kalendarzowe utrudniają grę na spadki. Wysokie ceny ropy przełożą się na inflację w USA (ponad 4-5%) i presję na Fed do podwyżek stóp. Na rynku akcji ryzyko spadku S&P 500 o co najmniej 20%. Jednocześnie spółki takie jak NextEra Energy, Constellation Energy czy Chevron mogą zyskać. Na rynkach rolniczych – kukurydza, pszenica, bawełna, cukier – widać potencjał wzrostowy związany z droższą energią i nawozami.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Blokada cieśniny Ormos przez Iran wywróciła rynek ropy naftowej do góry nogami. Znadpoda rzędu 24 milionów baryłek dziennie świat przeszedł w rekordowy deficyt, który w kwietniu może sięgnąć nawet 7 milionów baryłek dziennie. Analityk XTB Michał Stajniak kreśli cztery scenariusze od szybkiego pokoju po wojnę na wyniszczenie i wskazuje gdzie szukać ceny docelowej ropy brand oraz które rynki surowcowe mogą zyskać na kryzysie. Ja nazywam się Rafał Leszek. Serdecznie zapraszam na omówienie tego istotnego tematu. Jeszcze na początku 2026 roku rynek ropy naftowej zmagał się z nadpodażą. Międzynarodowa agencja energii szacowała ją nawet na 4 miliony barłek dziennie, a amerykańska agencja informacji energetycznej na około 2 miliony. Wybuch konfliktu zbrojnego między USA i Izraelem a Iranem pod koniec lutego, a przede wszystkim faktyczna blokada cieśniny Orbus od początku marca odwróciły ten obraz o 180 stopni. Według szacunków analityków XTB już w marcu rynek przeszedł znad podaży w deficyt rzędu około 2 milionów barłek dziennie, a w kwietniu przy utrzymywaniu status KWO niedobór może sięgnąć nawet 7 milionów baryłek dziennie. Byłby to rekord w historii rynku ropy naftowej. Cieśnina Ormos odpowiadała za przepływ około 20 milionów baryłek ropy dziennie. Po rozpoczęciu ataków na tankowce, w tym jednostki kuwejskie oraz katarskie oraz wobec braku możliwości ubezpieczenia statków, ruch tankowców przez Cesśinę praktycznie zamarł. Sytuacji nie poprawiło istotne nawet zawieszenie broni. W efekcie produkcja eksportowa krajów Zatoki Persk spadła około 11 milionów baryłek dziennie. Jak znajam Michał Stajniak, wicedyrektor działu analis XTB. Moim zdaniem rynek nie docenia tego, jakie mamy w tym momencie ryzyko i przy obecnym deficycie na rynku ja oczekiwałbym ceny ropy znacząco powyżej 120 $arów za baryłkę. Kluczowym narzędziem omijania blokady jest saudyjski rurociąg wschód-zachód pięknący przez pustynię do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Jeszcze przed konfliktem przepompowywał on od 0,7 do 1,5 miliona barłek dziennie. Pod koniec marca osiągnął pełną przepustowość na poziomie 7 milionów baryłek dziennie, z czego 2 miliony trafia do saudyjskich rafinerii. Dodatkowe wsparcie zapewnia rurociąg do portu we wschodniej części Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz iracki rurociąg Kirkuk. Iran wciąż eksportuje, ale według szacunków stajniaka efektywnie jedynie około milion baryłek dziennie. Równolegle uruchomiono rezerwy strategiczne. Kraje stowarzyszone w MAE podjęły 11 marca decyzję o uwolnieniu rekordowych 400 milionów baryłek, największej skoordynowanej akcji w historii organizacji. Przy rozłożeniu na 90 dni daje to ponad 4 miliony baryłek dziennie dodatkowej podaży. Na morzu znajduje się ponadto około 300 milionów baryłek ropy irańskiej oraz rosyjskiej, wcześniej sankcjonowanej, która teoretycznie jest dostępna do handlu niemal natychmiast. W sumie awaryjne źródła podaży mogą dostarczyć około 8 milionów baryłek dziennie, ale mają ograniczony horyzont czasowy około trzech miesięcy. Jak tłumaczy Michał Stajniak, duża część tej ropy, która była tak zwaną nadpodażową, nie trafiała ostatecznie do kluczowych gospodarek rozwiniętych lub rozwijających się. Była to raczej ropa sankcjonowana, więc w większości przypadków albo była składowana w krajach, które były sankcjonowane, albo znajdowała się na morzu. Istotne zastrzeżenie dotyczy geografii rezerw. Zapasy międzynarodowej agencji energii są zlokalizowane w krajach rozwiniętych, niekoniecznie tam, gdzie ropy fizycznie brakuje najbardziej. To sprawia, że mimo formalnego zwiększenia podaży niektóre regiony, zwłaszcza azjatycy, importerzy, wciąż odczuwają dotkliwy niedobór. W ciągu zaledwie miesiąca od wybuchu konfliktu cena ropy Brand wzrosła o ponad 60%. To jeden z największych miesięcznych skoków historii tego surowca. Porównywalny jedynie ze wzrostami z lat 80. W szczytowym momencie marca kontrakty na brand przekroczyły 119 $arów za baryłkę. Na początku kwietnia po ogłoszeniu dwutygodniowego zawieszenia broni między USA a Iranem cena gwałtownie spadła. 8 kwietnia brand notowano na poziomie około 97 $ar po jednodniowym spadku o ponad 11%. Michał Stajniak przedstawił cztery scenariusze rozwoju sytuacji cenowej. Pierwszy. Wojna na wyniszczenie bez rozstrzygnięcia oznaczałoby cenę powyżej 150 $ar za baryłkę i dwucyfrowe ceny diesla w Europie. Drugi siłowe otwarcie cieśniny przez zmasowany atak na Iran mógłby wywindować cenę powyżej 120-130 $ar, ale z perspektywą późniejszego spadku po przywróceniu żeglugi. Trzeci bazowy zawieszenie broni trwa, a eksport surowca jest stopniowo przywracany. nadal oznaczałby widoczny deficyt w drugim kwartale, ale z tendencją do normalizacji cen w kierunku 80 $arów w perspektywie kilku miesięcy. Czwarty, optymistyczny, natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormus oraz pełny deal z Iranem. Mógłby zepchnąć ceny poniżej 70 $ar już w drugim kwartale, choć analityk XTB ocenia ten wariant jako mało prawdopodobny. Struktura krzywej terminowej ropy brand wskazuje na ekstremalnie napięty rynek. spread kalendarzowy. Różnica między ceną najbliższego kontraktu a kolejnego sięgnął niemal 15 $ czyli ponad 10% ceny bazowej. Dla porównania w 2022 roku w szczytowym momencie kryzysu po inwazji Rosji na Ukrainę backwardation na najbliższym spreadzie wynosiło 6 do7. Historycznie już 2 dolar uznawano za sygnał ekstremalnego napięcia rynkowego. Na dłuższym końcu krzywej kontrakty z terminem realizacji w listopadzie i grudniu. Spready zaczynają się normalizować, co rynek interpretuje jako oczekiwanie, że kryzys nie potrwa dłużej niż kilka miesięcy. Michał Stajniak porównuje te sytuacje do rynku kakao, gdzie w szczycie kryzysu podażowego spre kalendarzowy o sięgnął 25% ceny bazowej, po czym nastąpiło duże cofnięcie cenowe, choć ceny przez kolejne miesiące pozostawały podwyższone. Jak ocenia przedstawiciel XTB, te spreedy mogą jeszcze pójść do góry, mogą pozostawać na wysokich poziomach jeszcze przez kilka tygodni, ale to oznacza, że i tak prędzej czy później ta cena musi spaść również ze względu na to, jak wygląda kształt krzywej. Analityk ostrzega przy tym przed otwieraniem krótkich pozycji długoterminowych. Kto sprzedałby ropę zamiarem utrzymania pozycji do listopada, musiałby liczyć na cenę poniżej 80 $, żeby pokryć koszty rolowań kontraktów terminowych. Ekstremalne backwoldation działa na niekorzyść spekulantów grających na spadki. Kryzys naftowy ma bezpośrednie przełożenie na inflację. W Stanach Zjednoczonych cena benzyny przekroczyła na początku kwietnia 4 do za galą. najwyżej od 2022. W Europie i Polsce rządy już interweniowały obniżając podatki od paliw. Stańak zwraca uwagę, że obecna dynamika cen paliw przypomina sytuację z 2011 roku, kiedy inflacja w USA skoczyła z poziomu poniżej 2% do niemal c. W szerszej perspektywie analityk XTB porównuje obecną sytuację do kryzysów naftowych z lat 70. embarga OPEC z 1973 i rewolucji irańskiej z 79, kiedy szoki podażowe napędzały spiralę inflacyjną. Gdyby inflacja w USA wzrosła powyżej 45% mogłoby to wymusić podwyżki 100% przez rezerwę federalną. Taki scenariusz byłby negatywny zarówno dla rynku akcji jak i dla złota. Jak mówi Michał Stajniak, obecna sytuacja inflacyjna zaczyna nam przypominać lata 70. Myślę, że jest duża szansa na to, że inflacja znajdzie się powyżej 4%, a być może nawet 5, co może doprowadzić, że pojawi się presja na podwyżki stóp procentowych. Analityk XTB przestrzega przed przedwczesnym szukaniem okazji na amerykańskim rynku akcji. Powołuje się na opinię Warena Buffetta, który wskazywał, że rynek nie jest jeszcze na tyle wyprzedany, by stanowić okazję do zakupów. Przy scenariuszu intensyfikacji konfliktu analityk widzi perspektywy spadku S&P 500 o co najmniej 20% od historycznych szczytów. umocnienia dolara, a także dalszych spadków na Wall Street. Jednocześnie stach wskazuje na spółki, które mogą uzyskać w otoczeniu drogiej ropy nie tylko oczywistych beneficjentów jak Chevron czy Exon Mobile, ale także firmy z sektora energii odnawialnej i jądrowej. Next ERA Energy, operator farm wiatrowych i słonecznych w USA może skorzystać na wysokich cenach konwencjonalnej energii i rosnącym popycie ze strony centrów danych. Constellation Energy, spółka z branży energetyki jądrowej jest wprawdzie droga. wskaźnikowo, ale po wyprzedaży wygląda atrakcyjniej pod warunkiem, że przychody odbiją zgodnie z prognozami zakładającymi wzrost o 27%. Wysokie ceny ropy naftowej rozlewają się na rynki surowców rolnych. Michał Stajniak wskazuje na kilka rynków, na których widzi potencjał wzrostowy. Kukurydza zyskuje z dwóch powodów. Część produkcji w USA trafia na etanol, a sezon letni może przynieść gorsze warunki pogodowe. Na rynku pszenicy kluczowym czynnikiem są drożejące nawozy. Cena mocznika gwałtownie wzrosła. Podobnie jak w 202122, kiedy pszenica odpowiedziała silnymi zwyżkami. Bawełna po długiej wyprzedaży odbiła od początku roku o kilkanaście%, a pozycje netto spekulantów po raz pierwszy od dłuższego czasu wyszły powyżej zera. Na rynku cukru, który historycznie był silnie skorelowany z ropą, pozycje krótkie były ekstremalnie wysokie, a analityk widzi perspektywę podejścia pod 20-21 centów za funt. Ruch może być wspierany dodatkowo przez napięte łańcuchy dostaw i wyższe koszty frachtu. Jak mówi Michał Stajniak, mniej nawozów oznacza, że zbiory będą po prostu niższe, więc na to cena może reagować. Nie spodziewałbym się tak mocnych wzrostów jak w 2022 roku, ale myślę, że szansa na to jest dość duża. Sytuacja na rynku ropy naftowej w pierwszym kwartale 26 najbardziej przypomina historyczne kryzysy arabskie. Operacje pustynna burza z 1990 oraz szoki naftowe lat 70. Skala obecnego niedoboru jest jednak bezprecedensowa. Dwutygodniowe zawieszenie broni ogłoszone 8 kwietnia daje rynkowi chwilę oddechu, ale jego trwałość pozostaje wielką niewiadomą. Strona irańska kwestionuje warunki porozumienia. Analityk XTB zwraca uwagę, że historyczne interwencje amerykańskie od Iraku przez Afganistan po Wietnam przeciągały się latami wbrew początkowym zapowiedziom szybkiego zakończenia. Nawet przy najkorzystniejszym scenariuszu szybkiego dealu ceny ropy raczej nie wrócą. poniżej 70 $ar. Zdaniem Michała Stajniaka bazowym punktem docelowym jest okolica 80 $ar za baryłkę, ale droga do tego poziomu może być długa i wyboista, a po drodze nie można wykluczyć testowania poziomu 120 $ar, jeśli konflikt się przedłuży. A w komentarzach daj znać, jak widzisz, który z wymienionych scenariuszy wydaje ci się najbardziej prawdopodobny w efekcie tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie wytypuj swoją opinię na temat tego, w jakich rejonach znajdzie się kurs WTI za trzy miesiące od teraz. Jesteśmy ciekawi twojej predykcji. Jednocześnie jeżeli to co tworzymy dla ciebie ma sens, zachęcam na portal stoc.pl. Tam znajdziecie więcej materiałów pisemnych. Jednocześnie życzę wam w tym miejscu dobrego weekendu.









