Analiza kluczowych zagrożeń i strategii w światle stylu inwestowania
Film przedstawia historię Jesse Livermore, ilustrując, dlaczego spekulacja bez strategii prowadzi do bankructwa, oraz sposób na ochronę portfela przed ryzykiem. Analiza obejmuje three scenariusze: głębokie spadki Bitcoina, manewrowanie przez „grube ryby” oraz radzenie sobie z „czarnym łabędziem”. Prezentowane są też techniki zarządzania emocjami – strach, chciwość, ego i perfekcjonizm – oraz znaczenie dywersyfikacji.
- Scenariusze rynkowe: Jak przygotować się na wszystkie wahania?
- Emocje inwestora: Dlaczego to klucz zasady odpowiada vetu?
- Dywersyfikacja: Jak ograniczyć ryzyko, nawet w najgorszym scenariuszu?
Wspominki z życia młodego inwestora – zumentem w rozwoju i zarabianiu na rynku – podkreślają wartość systematyzacji podejścia. Wszystko to umożliwia uniknięcie typowych błędów i zapewnia spokój nawet w czasie kryzysów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
W 1929 roku jeden człowiek zarobił na krachu giełdowym 100 milionów dolarów. Jessie Livermore, czterokrotny milioner, uważany za najlepszego spekulanta w historii. [muzyka] Czterokrotnie zbudował gigantyczną fortunę i czterokrotnie ją stracił. Nie dlatego, że rynek go pokonał, dlatego że za każdym razem obstawiał [muzyka] jeden scenariusz, jedną tezę. jeden kierunek. Kiedy miał rację, był bogiem. [muzyka] Kiedy się mylił, tracił wszystko. 28 listopada 1940 roku Jess Livermore wszedł do szatni hotelu Sherry Netherland na Manhattanie. Zostawił list do żony. Napisał w nim: "Moje [muzyka] życie było porażką". Był genialny. Miał rację częściej niż ktokolwiek przed nim, [muzyka] ale nie miał systemu. Miał intuicję, odwagę i ego i to go zabiło. Livermore był spekulantem, a nie inwestorem, a przynajmniej tak się określał. Yyy, nie inwestował on jak inwestorzy ze strategią, z planem działania przy ochronie kapitału, a spekulował na zasadzie chybił trafił. Gdy trafiał, zarabiał, był na szczycie, miał miliony. Gdy nie trafiał, bankrutował. I ta historia powtórzyła się wielokrotnie. Ja natomiast mam swoją teorię na temat ludzi, którzy uważają się za spekulantów lub też inwestorów. I lubię tych ludzi trochę degradować o stopień w dół. Często ludzie, którzy uważają się za spekulantów tak naprawdę są hazardzistami, a ludzie, którzy uważają się za inwestorów są spekulantami. Livermore działał bez planu, bez strategii i takie działanie to jest wąska ścieżka, która w długiej perspektywie, w długim terminie musi prowadzić do straty. Istnieje jednak inna strategia. Ja nazywam ją szeroką autostradą. Jest to strategia, w której w najgorszym wypadku staram się zarobić mniej, ale w dalszym ciągu zarobić. Gdy mamy plan, gdy mamy odpowiednio zdywersyfikowane portfolio, gdy mamy te jajka rozłożone na wiele koszyków i jesteśmy w stanie rotować naszym kapitałem w stosunku do prawdopodobieństwa, jakie może wystąpić na rynku, jesteśmy w stanie zarabiać w długim terminie. Oczywiście są pewne minusy tej strategii, których nie lubią inwestorzy, a mianowicie to, że uśrednianie wiąże się także z tym, że nie mamy maksymalnego zysku, ale ten zysk jest zawsze i często inwestorzy nie potrafią sobie odmówić tego maksymalnego zysku, ale zapominają o tym, że granie pod jeden scenariusz, stawianie na jeden wariant jednocześnie zwiększa nasze ryzyko i zwiększa prawdopodobieństwo utraty kapitału. I takimi osobami są właśnie ludzie, którzy uważają się za spekulantów. Ja lubię nazywać ich hazardzistami. Podsumowując, w takiej szerokiej autostradzie, którą ja lubię grać, mamy kilka scenariuszy, gdzie w jednym najgorszym nie tracę, najwyżej zarabiam mniej. Dla przykładu możemy mieć scenariusz, w którym Bitcoin robi głęboki dołek. Taki dołek, jaki widywaliśmy we wcześniejszych cyklach, we wcześniejszych etapach. bezsowych. Często te dołki były wymuszane, wymuszane różnego rodzaju sytuacjami na świecie, wydarzeniami w rynku kryptowalut, chociażby takimi jak upadki giełd. Ciekawe jest to, że te upadki miały miejsce dokładnie wtedy, kiedy mieliśmy wybijać te dołki. Co także pokazuje, iż ludzie, którzy manipulują tym rynkiem, którzy są troszeczkę takimi, powiedzmy, ludźmi rysującymi te nasze wykresy, też pod tą czteroletnią cykliczność grają. Jeżeli dla przykładu zajdziemy poniżej dusetki, jeżeli chodzi o weekly moving average, tych wskaźników danych onczeń mam oczywiście bardzo dużo. Nie będę was w tym filmie nimi zasypywać, wtedy mam ustawione zakupy, poziomy zakupowe. Tych zakupów będzie wiele. także aby dywersyfikować swoje portfolio na wypadek gdyby dołek był dłuższy albo na wypadek gdyby po jakimś evencie nastąpił kolejny i żeby się nie okazało, że nie mamy wystarczająco środków, żeby skupić jeszcze głębszy dołek. Natomiast tym uśrednieniem jesteśmy w stanie skupić większą część tego dołka, głębszą część tego dołka i zabezpieczyć się na wypadek, gdyby był on nieco dłuższy. W takim scenariuszu zarabiamy bardzo dużo. Wyczekaliśmy, zagraliśmy pod cykliczność, wykorzystaliśmy wszystkie dane onchain i ten scenariusz daje nam praktycznie maksymalny zysk w hossie. Chociażby scenariuszem numer dwa może być scenariusz, w którym Bitcoin nie robi tego głębokiego dołka. Robi nieco płytszy dołek i tak już jest poniżej ATH. i tak już w besie szedł poniżej swoich szczytów, więc widzimy, że to zachowanie zgodnie z czteroletnią cyklicznością dalej obowiązuje, ale może się okazać, że grube ryby, ludzie, którzy manipulują ten tym rynkiem, będą chcieli nas oszukać. w cudzysłowie oczywiście oszukać, ponieważ yyy tutaj jest kwestia tego, jak my czytamy ten rynek i czy damy się nabrać na pewne manipulacje. Natomiast mogą nas w cudzysłowie chcieć oszukać robiąc nieco płytszy dołek w taki sposób, aby większość ludzi czekała na jakiś głęboki dołek. Oni by skupili i Bitcoin odjeżdża i dopiero ludzie potem się orientują, że nie było tego dołka, na który czekaliśmy. Nie było go w tym czasie, w którym powinien być. Pociąg nam odjeżdża, musimy kupować i gdy te masy rzucą się na Bitcoina, wywindują ceny tym, którzy kupili wcześniej yyy i nie pozwolili na to, aby dołek yyy został osiągnięty, czy to procentowo, czy to czasowo. Wtedy oczywiście będę posiłkował się danymi onchain i do tego są chociażby takie wskaźniki jak wskaźniki grubych ryb, jak wskaźniki longtermowych adresów, jak wskaźniki ETF-owe, które pokazują mi czy te portfele zasobne, czy te portfele, które mają dużo pieniędzy skupują. Dzięki temu będę w stanie zobaczyć czy próbują nas grube ryby przechytrzyć na przykład już kupując, czy sami czekają na nieco głębszy dołek. Wtedy oczywiście będziemy do rynku wchodzili nieco później, ale co zyskujemy? Zyskujemy bezpieczeństwo. Wiemy, że inni, którzy mają setki milionów dolarów, nawet i miliardy dolarów, banki, instytucje także do tego rynku wchodzą. No a nie czarujmy się, jeżeli ktoś wkłada do rynku kryptowalut dziesiątki, setki milionów dolarów, miliardy dolarów, no to raczej nie po to, żeby stracić i nie po to, żeby w panice sprzedawać Bitcoina niżej. W takim wariancie mam rozstawione zakupy nieco szybciej, nieco wężej, na mniej partii, żeby do tego rynku dołączyć. No i oczywiście w tym wypadku zarobimy nieco mniej, ale w dalszym ciągu zarobimy, nie czekając na ten idealny dołek, gdzie już część inwestorów tych właśnie jak chociażby Jessie Livermore, którzy myślą, że są spekulantami, a tak naprawdę są hazardzistami, ci, którzy będą czekali na idealny dołek, nie doczekają się go i ten pociąg im odjedzie i nie dołączą po prostu do rynku. Trzecim scenariuszem może być scenariusz, w którym mamy tak zwanego czarnego łabędzia. Co do zasady czarny łabędź jest to wydarzenie, którego nie da się przewidzieć. Jest to wydarzenie, które pojawia się z nienadka nagle i ma ogromny wpływ na rynek w przypadku rynku kryptowalut oczywiście na Bitcoina, który potem dyktuje to jak się zachowują altcoiny czy ogólnie na rynki finansowe światowe takie jak Nasdaq, S&P, co także ma wpływ na rynek kryptowalut, gdyż tutaj występuje pewna korelacja. I na ten scenariusz, ten trzeci, mam tak naprawdę rozstawione moje portfolio na dwa sposoby. Czyli można powiedzieć na ten scenariusz jestem przygotowany dwojako, ponieważ ten czarny łabędź może spowodować w pewnych określonych warunkach, że będziemy mieli spadek Bitcoina, a może spowodować, że będziemy mieli wystrzał ceny Bitcoina. I dla przykładu możemy mieć sytuację wojenną, możemy mieć rozpętanie jakiegoś większego konfliktu. Może być to konflikt na Bliskim Wschodzie, może się okazać, że polecą jakieś bomby atomówki. I w tej sytuacji my tak naprawdę nie wiemy jak zachowa się Bitcoin. Do tej pory Bitcoin w mini kryzysach, w mini wojnach, nazwijmy to takich lokalnych, szedł do góry właśnie na tym terenie, gdzie odbywał się konflikt, gdzie było nieciekawie. Za każdym razem w 100% przypadków, kiedy wybuchał konflikt zbrojny, ludzie wtedy masowo na tym terenie kupowali Bitcoina i wtedy na giełdach tych lokalnych cena bitcoina była wyższa niż wszędzie indziej na świecie. Za każdym razem, gdzie działo się nieciekawie z walutą, bo na przykład była hiperinflacja, był spadek siły nabywczej tej waluty, ludzie uciekali w Bitcoina, ponieważ cały świat trzymał cenę Bitcoina i dzięki temu ludzie mogli oszczędzać swój kapitał. Więc możemy mieć scenariusz, w którym Bitcoin urośnie bardzo szybko, bardzo mocno i na ten scenariusz jestem przygotowany chociażby tym, że dalej jestem połową mojego kapitału w rynku. No i gdy będę widział takie zakupy, gdy będę widział, że nie ma na co czekać, wtedy jeszcze bardziej zawężam chociażby moje zakupy i będę kupował na mniej partii, może nawet jedną, by dołączyć do rynku i by uczestniczyć w tej wielkiej pompie, która może się wydarzyć. Na ten scenariusz jestem przygotowany, bo nawet jeżeli bym nie dołączył, to ta moja połowa kapitału dalej w rynku jest. Dalej będę zarabiał. W najgorszym wypadku co się znowu może wydarzyć? Zarobię mniej, gdyż ta połowa kapitału, którą jeszcze nie zdążę dołączyć, nie będzie pracowała. Ale to jest osobna jakby kwestia. Jeszcze kwestia dywersyfikacji, o której mówiłem wielokrotnie w moich filmach, że warto jest dywersyfikować waluty obce, żeby mieć w razie czego pieniądze na zakup, żeby nie czekać na zorganizowanie tych pieniędzy, bo na przykład pojawiła się okazja, czy chociażby mam na tę ewentualność złoto, czy też srebro, o którym mówiłem wam na samym dołku, kiedy to większość ludzi mówiła, iż nie ma sensu kupować złota, po czym urosło ponad trzy, ponad cztero w sumie krotnie od tych poziomów. Jest to taki scenariusz, w którym yyy w każdym wypadku zarabiamy. Zarobiliśmy już na złocie, zarobimy na Bitcoinie, którego mamy, a jeżeli dołączymy do rynku, zarobimy jeszcze na tej pompie, jeżeli Bitcoin będzie szedł do góry. Natomiast jeżeli się okaże, że w takim scenariuszu, nazwijmy to, globalnego konfliktu albo globalnej recesji, na którą sam osobiście czekam, nie będziemy mieli wzrostów Bitcoina, będzie trzeba poczekać na przykład na odreagowanie, no to właśnie po to jest ten kapitał, po to są waluty obce, żeby znowu rozłożyć te zakupy nieco szerzej i skupować przez dłuższy czas, ponieważ oczywiście może być taki scenariusz, w którym Bitcoin nie będzie szedł do góry. I tutaj mogę dać wam chociażby taki argument, który też część osób często rzuca, a mianowicie to, że jeżeli będzie źle na świecie, jeżeli będzie bieda, jeżeli ludzie nie będą mieli pieniędzy, no to nie będą kupowali bitcoina. Nie do końca się z nim zgadzam. Nie musi to być prawda. Historia pokazała, że właśnie gdy jest nieciekawie, ludzie są bardziej skłonni do tego, aby zaryzykować. W takich krajach, w których jest biedniej, w krajach, w których jest nie ma perspektyw, ludzie częściej, nazwijmy to, uprawiają hazard. częściej kupują y kupony na loterii i grają w totolotki po prostu licząc na to, że bardzo szybko się wzbogacą. A może z drugiej strony jest to jakaś taka prewencja psychiczna, bym powiedział, ponieważ może częściej ci ludzie chcą poczuć się dobrze, że a może los się odmieni za tydzień, jak będzie kolejne losowanie. Osobną kwestią jest to, że te osoby pewnie będą wchodziły w altcoiny na tym etapie, a nie w bitcoina, chcąc zarobić bardzo dużo. Natomiast może taki scenariusz być, w którym Bitcoin dłuższy czas się nie będzie podnosił. I na tę ewentualność oczywiście mam odłożony kapitał i też będę się zachowywał zupełnie inaczej. Będę rozkładał te moje zakupy. Natomiast co jest bardzo ważne, o czym ludzie nie myślą w takiej sytuacji. Im niżej spadnie Bitcoin, tym większy jego potencjał. I większość inwestorów, yyy, większość ludzi, którzy dołączają do rynku patrzy na spadki przez pryzmat paniki, strachu. Zaczyna się na dołkach zastanawiać, czy w ogóle ten Bitcoin jeszcze wstanie, czy to ma sens w niego inwestować. A tak naprawdę to wtedy jest czas, kiedy należy wkładać swoje pieniądze i kupować, gdyż jest największy potencjał wzrostowy. Nie wtedy, jak już rośnie, nie na końcu, jak kiedy dołączają tak zwani ludzie z ulicy, tylko wtedy, kiedy leje się na rynku krew, jak to mówił Warren Buffett. I prawda jest taka, że często ludzie krytykują Bitcoina za te jego spadki, za to, że potrafił spadać w Besssach po 90, po 80, po 70 parę procent. A ja na to patrzę właśnie odwrotnie. Uważam, że kluczowym elementem do tego, aby na tym rynku zarabiać bardzo duże pieniądze jest ten spadek. Gdyby nie ten spadek, gdyby Bitcoin szedł cały czas do góry, powiedzmy w prostej linii, to te wzrosty nie są takie imponujące. Okej, może z hossy 17, kiedy to Bitcoin osiągnął poziom 20 000 $arów, do hossy kolejnej 21, do tych poziomów około 60 000 jest razy 3. To jest świetny wynik. Natomiast można po drodze było kupić tego bitcoina za 3000 do$larów i zrobić z 3000 na 60. Tak samo z hossy 21 poziom 60 70 000 dokładnie 69. No czy wzrost do poziomu 126 jest fajny? Jest fajny. Jest to o wiele lepiej niż daje tradycyjna giełda. Bije to inflację, bije to konto oszczędnościowe, natomiast nie pobiło to chociażby złota w tym okresie. Tak. i można było mieć złoto fizyczne w domu i nie mieć jakiś większych problemów. Ale co się wydarzyło po drodze? No po drodze wydarzył się spadek. Spadek do poziomu 15 000, co oznacza, że Bitcoin wzrósł od tych poziomów ośmiokrotnie. I to właśnie ten spadek jest tym, na co my czekamy. Ja wręcz cieszę się, gdy widzę spadki, bo to oznacza, że w dłuższej perspektywie zarobię więcej. tych scenariuszy może być wiele. Podałem wam takie przykładowe trzy scenariusze. Tak naprawdę jak dobierać swoją strategię do tych scenariuszy uczę w seryjnym inwestorze. Natomiast jeżeli chcecie dostać gotowe scenariusze, no to jedyną drogą do tego jest dołączenie do mentoringu. A dołączyć do mentoringu można tylko po uprzednim dołączeniu do seryjnego inwestora. Także jeżeli chcecie się nauczyć jak na podstawie tego co dzieje się na świecie oszacować prawdopodobieństwo każdego scenariusza, a następnie do tych scenariuszy ułożyć swoje portfolio tak aby w najgorszym wypadku zarobić mniej, no to macie okazję się tego nauczyć między innymi na seryjnym inwestorze. Ja zawsze powtarzam, że te najgorsze scenariusze mogą być różne. Możemy mieć najgorszy scenariusz, że stracimy wszystko. Możemy mieć najgorszy scenariusz, że stracimy połowę swoich pieniędzy. I tak też część osób gra. Możemy mieć najgorszy scenariusz, że nie zarobimy, na przykład nie dołączymy i odjedzie pociąg. Część osób też martwi się, że kurczę odjechał mi pociąg, nie zarobiłem. Ale pytanie brzmi, co jest lepsze? Niezarobienie czy na przykład uczestniczenie w rynku, wejście w jakieś projekty, które potem spadły o 80 90%, bo nie mamy strategii, bo nie umiemy się po tym rynku poruszać. Wydaje mi się, że lepiej jest nie stracić niż być na -80 90%. I tak samo kolejnym lepszym, gorszym scenariuszem może być chociażby taki scenariusz, w którym zarobimy mniej, ale tutaj pojawia się w dalszym ciągu magiczne słowo zarobimy i tak dalej. możemy mieć najgorszy scenariusz, że zarobimy dosyć dobrze. No i możemy mieć scenariusz, w którym zarobimy bardzo dużo. Więc tych najgorszych scenariuszy jest naprawdę y mnóstwo, ale z jakiegoś powodu duża część inwestorów nie potrafi tak ustawiać swojego portfolio, tak ustawiać swoich portfeli, żeby w najgorszym wypadku zarobić mniej. Grają w większości tak jak Jesse, Livermore, w najgorszym wypadku będę bankrutem i skończę źle, tak jak zresztą skończył ten człowiek. Livermore był geniuszem. Ja jestem metodyczny. No i zgadnij, kto z nas dwóch nigdy nie stracił na rynku? Często też zapewne wiecie na moich filmach powtarzam, że głowa to jest wszystko. Tutaj napisałem, że głowa to jest 80%, a technika to 20%. E, możemy mieć tak naprawdę dostęp do wszystkich wskaźników tego świata. Możemy mieć dostęp do glass nodea, możemy mieć dostęp do portfeli grubych ryb, ale jeżeli nasza głowa nie jest ułożona, jeżeli nie jest ona odpowiednio ustawiona, to nasza głowa nas koniec końców dojedzie, bo to my jesteśmy naszym najgorszym wrogiem na tym rynku, a nie inni inwestorzy. Jeżeli nie masz opanowanej chciwości, nie masz opanowanej euforii, gdzie zbyt szybko się podpalasz, nie potrafisz poczekać, jesteś niecierpliwy, albo po prostu masz jakieś filtry w głowie z dzieciństwa, które nie pozwalają ci zarobić i odpala się w pewnym momencie autosabotaż, to żadne dane onchain i żadne wskaźniki ci nie pomogą. Strach jest to emocja, która bardzo często pojawia się na dołkach. Strach nie pozwala inwestorom kupować. Strach powoduje, że ludzie boją się do rynku dołączyć, kiedy jest najlepsza do tego okazja i kiedy to reward, czyli nagroda versus risk, czyli ryzyko, jest w najlepszym momencie. I nieumiejętność opanowania strachu może spowodować, że nawet jak wskaźniki pokażą, że jest dobrze, nawet jak dane onań pokażą, że grube ryby kupują, nawet jak wszystko będzie wskazywało, że warto do tego rynku dołączać, to nie będziecie potrafili odpowiednio zakupić i pociągnąć, jak ja to mówię, tego spustu. Chciwość jest to emocja dosyć ciekawa, dlatego że tak jak określiłem, że strach pojawia się często na dołkach, tak chciwość jest z inwestorami przez cały czas, ponieważ możemy mieć chciwość na dołku Bitcoina, która będzie kierowała inwestorów do czekania na jeszcze lepszy dołek, na jeszcze niższe ceny. I tutaj ci ludzie w ogóle nie mają strachu. Oni po prostu chcą zarobić jeszcze więcej. Chciwość trochę miesza się z brakiem cierpliwości, miesza się też z brakiem wdzięczności za to, co i tak ten rynek daje. Dlatego często też powtarzam na moich filmach, by trenować wdzięczność, by być wdzięcznym za to, co mamy i za to, jak wygląda nasze życie, ponieważ miliardy ludzi mają gorzej od nas, zwłaszcza jeżeli mieszkamy w Polsce, zwłaszcza jeżeli mieszkamy w Europie. I tak jak powiedziałem, ta chciwość miesza się właśnie z brakiem wdzięczności. miesza się yyy z taką chęcią, by było jeszcze lepiej. Chciwość mówi jeszcze trochę, jeszcze 20%, jeszcze poczekam kilka dni. Ale możemy mieć też objaw chciwości, jak chociażby wejście do rynku, ale kupienie altcoinów, bo okazuje się, że altcoiny urosną więcej, kiedy dosłownie matematyka wskazuje na to, że nie jest czas by te altcoiny kupować, że nie ma jeszcze odpowiedniego momentu, nie ma jeszcze ulicy, nie ma jeszcze tych, którzy będą pompowali te altcoiny, ale możemy mieć także i chciwość na górce, kiedy to ja chociażby wychodzę, jak to mówi słynne inwestycyjne powiedzenie, ostatnie 10% zostaw ulicy. zostaw tym ostatnim. Yyy, często ludzie nie potrafią wyjść i jest to bardzo ciężkie do opanowania, kiedy widzimy, że z dnia na dzień nasze portfolio rośnie o kilkanaście, o kilkadziesiąt, a czasami u niektórych ludzi o kilkaset tysięcy złotych, oczywiście w zależności od tego ile zainwestowaliśmy. I ciężko jest, jeżeli mamy 30 000 zł więcej w poniedziałek, 30 000 zł więcej we wtorek, 30 000 zł więcej w środę. Powiedzieć w tą środę: "Dobra, wychodzę. nie chc tych 30 000 z czwartku, ani z piątku, ani z soboty i niedzieli. Więc te osoby, jeżeli nie opanują chciwości, no zostają z Bitcoinem na beessę, zostają na długi, długi czas i może jeżeli w długim terminie dalej zarobią, to ten zarobek jest o wiele mniejszy, gdyż rozkłada się na o wiele więcej lat, bo czym innym jest zarobić razy 5 w 3 lata, a czym innym jest zarobić razy pi na przykład w lat sześć czy też siedem, gdyż po drodze mamy bezsę, albo nawet jak Bitcoin pójdzie troszeczkę dalej do góry. Tutaj oczywiście wchodzi yyy procent składany, o którym mówię wielokrotnie. Więc chciwość jest to emocja, która towarzyszy nam cały czas i bez jej opanowania nie jesteście w stanie na tym rynku zarobić. Ego. Ego może na rynku odzywać się na wiele sposobów. Ego może powodować, że nie potrafimy się przyznać do błędów, ale może też chcieć, byśmy trafili idealnie dołek Bitcoina, aby się nie okazało, że ktoś jest od nas lepszy, ktoś lepiej trafił, ktoś kupił taniej. Chcemy być takim idealnym inwestorem, a idealne inwestowanie to jest dokładnie strzelanie w jakiś jeden scenariusz. Tu będzie dołek, tam będzie górka, tutaj wejdę w altcoiny, wejdę w takie i takie, bo moim zdaniem one urosną tyle i tyle i nie da się na tym rynku, który jest nieprzewidywalny, na który wpływ ma tak dużo sytuacji i na rynku, i dookoła rynku, y, no trafiać w jeden scenariusz i to wielokrotnie na przestrzeni jednego cyklu, a następnie na przestrzeni wielu cykli. Te osoby w długiej perspektywie tracą, a tracą przez swoje ego, bo gdy już padnie ta zła decyzja, nie potrafią się przyznać do błędu, nie potrafią wyjść ze stratnej inwestycji, nie potrafią powiedzieć: "Kurczę, popełniłem błąd, wracam do ustawień fabrycznych". I tak chociażby było w ostatniej hosie, kiedy to mówiłem wielokrotnie, że to nie jest czas na altcoiny, że jeszcze siedzimy w Bitcoinie, no a część osób postanowiła w te altcoiny mimo wszystko wejść. Gdy się okazało, że altcoiny zaczęły spadać, te osoby nie potrafiły przyznać się do błędu właśnie ze względu na swoje ego, zostając w altcoinach, które tylko traciły, traciły, traciły i traciły i okazuje się, że są w tej chwili na -80- 90%. I ego jest do tego stopnia bardzo złe, jeżeli chodzi o inwestycje, że część z tych osób do tej pory nie wyszła z altcoinów, mimo dwuletniej bessy altcoinowej i liczą na to, że skoro teraz spadły, to może odbiją w kolejnym cyklu, kolejnej hossie. No i te osoby niestety dowiedzą się za trzy lata, że nie te altcoiny urosły, ponieważ z hossy na hossę inne altcoiny rosną. Te osoby przez swoje ego, nie dość, że zmarnują swoje pieniądze, to zmarnują 6 lat i dwie hosse, na których mogłyby zarobić nawet 4 x 4 i być na sastokrotnym zysku. Perfekcjonizm. Tego uczy nas nasza szkoła. Jeżeli zrobisz coś źle, to jesteś debilem i masz tylko robić wszystko na piątki, a jednocześnie nie masz prawa popełniać błędów, gdzie ludzie uczą się popełniając błędy. I wychodząc właśnie z tej naszej szkoły, z tego naszego systemu edukacyjnego, z tym właśnie mentalem, którego uczą w Polsce, dołączamy do rynku chcąc idealnie wejść na dołku, chcąc w idealnym momencie wejść w altcoiny, no bo przecież nie możemy wejść w nie tydzień czy dwa tygodnie później i stracić tych kilku procent, które urosły. Chcemy także wychodzić idealnie na górce. Co do dnia najlepiej, żebyśmy nie zmarnowali żadnego y żadnego procenta, który jeszcze Bitcoin poszedł yyy do góry. Perfekcjonizm prowadzi do straty. Nie da się być na rynku perfekcjonistą. Nie da się trafiać idealnie przez cały czas. A często, jeżeli nawet nie ze szkoły taki pozyskany w naszym systemie edukacji, często perfekcjonizm pochodzi właśnie z tego, że sami czujemy się niewystarczający. Jest to pewna emocja, która się pojawia u ludzi, którzy mają kompleksy, którzy chcą za wszelką cenę innym pokazać, że jesteśmy wystarczający, że zasługujemy na to, by mieć to, do czego dążymy. Często te osoby popełniają też ogromny błąd, bo odnoszą się do najlepszych inwestorów. Ja zarobiłem razy 5, a tam ktoś napisał na Xie, że zarobił razy 7 x 8. Yyy, te osoby nie patrzą w tył, nie patrzą ile osób zarobiło razy 4 x 3, x 2, ile osób nie zarobiło, bo nie weszły do rynku, a ile osób dołączyło do tego rynku i są w tej chwili na - 80 90% wraz ze zmarnowanymi latami, yy, y, które poświęcili na naukę, która nic im nie dała, bo nie opanowali emocji w głowie. Jak sobie poradzić z tymi emocjami? No niestety nie da się tego zrobić szybko. Wymaga to bardzo dużo pracy nad sobą. Wymaga to przemyślenia w ogóle siebie jako człowieka. Czasami jest to dla nas no nieciekawe doświadczenie, gdyż musimy się zmierzyć z naszymi demonami. Natomiast można to poniekąd obejść. Można to obejść przechodząc przez ten rynek, przez inwestycje w kryptowaluty systemowo, spełniając pewną checklistę i patrząc na to chłodno, niezależnie od tego, co się dzieje. Tego oczywiście uczę w seryjnym inwestorze. pokazuję też skąd pochodzą emocje, jak pracować nad emocjami, ale dla osób, które nie będą w stanie tego zrobić albo nie będą miały wystarczająco czasu i cierpliwości, mam gotowy system, który mówi dokładnie na jakiej podstawie jakie decyzje podejmować. Natomiast trzeba poniekąd się tutaj oddać i zaufać, że ktoś kto na rynku jest kilkanaście lat i przeszedł hossę, bessę, hosszę bessę, hosszę bessę i kolejną hossę coś o tym rynku wie. Są moi absolwenci. To nie są hazardziści. To nie są ludzie, którzy trafili. To są ludzie, którzy odzyskali kontrolę nad swoim życiem, swoim czasem i swoimi pieniędzmi. Wyszli z tłumu, który pyta: "Co teraz?" Weszli do grupy, która mówi: "Mam plan". Myślą inaczej, inwestują inaczej. To seryjni inwestorzy. Fil pokazał mi drogę i [muzyka] poświęcił swój czas na to, żeby analizować rynki, a ja z tego korzystam i to jest bardzo ważne. Spokój, bezstresowość. Dzięki temu mogę [muzyka] poświęcić swój czas na inne rzeczy, na inne pasje. >> W zasadzie życie i tak minie, tak? Za rok będziemy za rok [muzyka] i jeżeli boli się dzisiaj, no to ten rok ma stracony. Tak naprawdę tak. Dopóki ryzykujemy, gdzieś staramy się coś zmieniać, tak naprawdę żyjemy, idziemy do przodu. Tak. Zainwestowanie to emocje. Większość ludzi kupuje wtedy, kiedy wszystko rośnie, a sprzedaje wtedy, kiedy wszystko spada. E, Filazuje i tłumaczy, że tak naprawdę powinniśmy robić na odwrót. >> Więc uważam, że no nie ma się czego bać, tak? Bo ja uważam, że no tutaj nie ma złej decyzji, tak? To jest tylko dobra decyzja, tak? >> Kolejną rzeczą, którą ważną powiedział, to jest to, że powinniśmy inwestować [muzyka] to, ile możemy stracić. No to daje dużo spokoju. No ja jestem żywym przykładem, tak? No nigdy bym się nie podejrzewała żadne inwestowanie w ogóle, jakieś mentoringi, to w ogóle dla mnie była czarna magia, tak jakbym poszła do wróżki i tam. No ale naprawdę uważam, że to jest tak cudowny [muzyka] człowiek. >> Nie wszyscy rozumieją przesłanie Fila, które ma dla ludzi. >> Do tej pory nie poznałem takiego [muzyka] tak wolnościowego i patriotycznego i zarazem spójnego człowieka wpływu. [muzyka] Jak szczyt był w tym miejscu, co powinien być. ten dołek. Tak samo >> to najlepiej wiesz co przyrównać do takiego zestawu Lego Technics. To wszystko leżało, było razem, tyle że nie działało. Pojawił się fil konieczny i przeniósł [muzyka] tam taką fajną książeczkę. To się dało złożyć, poukładać i to nie jest tylko, [muzyka] że to jest poukładane i ładne. On jeszcze sprawił, że to w końcu jeździ. Przestałem [muzyka] się zastanawiać czy zarobię, czy stracę. Przede wszystkim [muzyka] przestałem tracić. Zacząłem zarabiać i zacząłem zarabiać spokojnie. >> Trzymamy się tych założonych celów, strategii [muzyka] inwestycyjnych. No i to daje potem rezultat. Zyskałem na pewno decyzyjność, na pewno [muzyka] bezpieczeństwo i na pewno wiedzę. Jednym słowem spróbuj. >> Kwotę, którą kiedyś sobie zakładałem, tak powiedzmy jako taką bazową do odłożenia, to teraz robiłem razy kilkanaście. Jeżeli chcesz być spokojnym inwestorem, [muzyka] inwestorem bezstresowym, uczyć się od najlepszych, zamiast poświęcać wiele godzin na analizowanie [muzyka] rynków, może trafię, może nie trafię, może dobrze przeanalizowałem, może dobre wnioski wyciągnąłem. A przeznaczyć ten czas [muzyka] na swoje pasje, to podążaj za najlepszymi. Nie bez kozery mówi się, że patrzmy i podążajmy za grubymi rybami, a taką grubą rybą [muzyka] dla mnie jest Fil i on jeszcze do tej pory się nigdy nie pomylił. >> Ten kurs jest usystematyzowany i wierzę, że jeżeli ktoś go przerobił i się go naprawdę nauczył, to [muzyka] poradzi sobie w przyszłości również, zarówno w rynku krypto, jak i ogólnie na rynkach finansowych. Fil na prawdopodobieństwo [muzyka] i eliminuje prawdopodobieństwo rzeczy, które się, które mogą pójść źle. Czyli tak naprawdę gra bezpiecznie. Zaufanie do siebie i pewność w tym, że moje inwestycje [muzyka] długoterminowo przyniosą zysk. >> Także kredyty do zera, nic na kredyt. Nagle wszystko zostaje. >> Buduję dom i jeszcze zostało na wejście do kolejnej hossy. Sam skończyłem studia NBA i to w kilkaset godzin, ale nie wiem czy tamte studia były lepsze. Na pewno teraz są mniej aktualne. >> Macie materiały, tak to należy rozumieć, ale decyzje są wasze. >> To, co widziałeś, to fragmenty opinii z kursu, o którym do tej pory nie mówiłem publicznie. Kurs nazywa się Seryjny Inwestor. Jest to 47 lekcji i znajduje się tam cała moja wiedza z ostatnich kilkunastu lat. Do tej pory dostawali go tylko uczestnicy mentoringu. 28 maja otwieram zapisy publicznie, które będą dostępne tylko przez 48 godzin. Tego wieczoru o godzinie 20:00 robimy konferencję inauguracyjną, na którą zapraszam was serdecznie. Link znajduje się w opisie i w pierwszym komentarzu pod filmem. 28 maja godzina 20:00 konferencja inauguracyjna kursu Seryjny Inwestor. Zapisy na kurs będą otwarte tylko przez 48 godzin bez wyjątków. Zapisz się teraz na konferencję, link znajdziesz pod filmem. A teraz mam do ciebie pytanie. Gdybyś mógł zadać Filowi jedno pytanie na konferencji, o co byś zapytał? Napisz pod filmem w komentarzu. Przeczytamy wasze komentarze i wybierzemy pytania do fila.
