Strategie Algorytmiczne: Od Dual Momentum do Oracle CLI
W dzisiejszej rozmowie z Grzegorzem Linkiem, znanym inwestorem algorytmicznym, przyglądamy się sposobom zarządzania portfelem ETF. Grzegorz dzieli się doświadczeniem z czasów pracy w Opoka TFI, gdzie zespoły stosowały różne strategie. Omawiamy kluczowe koncepcje: dual momentum, Oracle CLI i taktyczną alokację aktywów. Dowiedz się, jak automatyzacja inwestycji może pomóc w ograniczaniu ryzyka i poprawieniu efektywności portfela.
Dlaczego strategia dual momentum?
- Dywersyfikacja między aktywnym a pasywnym inwestowaniem;
- Automatyczne decyzje oparte na danych historycznych;
- Strategie dla inwestorów z różnymi poziomami doświadczenia;
W portrayal Grzegorza Linka widać, że kluczowa jest nie tylko automatyzacja, ale również zrozumienie mechanizmów działania rynku. Dowiedz się, jak wykorzystać dane OECD CLI do lepszych decyzji inwestycyjnych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
No w tej chwili na przykład żyję z tego inwestowania, tak? Mam jakieś swoje oszczędności i chcę je pomnażać i i w ten sposób sobie zarabiać, jakby żeby to była główna moja działalność. To prawda, jest bardzo trudno pokonywać rynek. Y, ale da się. Krok po kroku od najprostszych strategii do najbardziej skomplikowanych, jakie można stosować. Systemy podążania za trendem mają właśnie taką charakterystykę, że mają często o wiele mniej niż 50% zyskownych transakcji i ona miała za zadanie po prostu włączać się, jak są warunki bardzo niebezpieczne i otwierać krótkie pozycje na rynku. w ten sposób zarabiając troszeczkę na tych spadkach. To co dają dane historyczne to że można zobaczyć co na przykład na pewno nie ma sensu. Jakieś 60 70% mojej strategii to są właśnie te automatyczne taktyczne alokacje aktywów. Z dyskrycjonalnego nigdy bym nie zrezygnował. Po prostu z tego powodu, że ono mi daje po pierwsze taki kontakt z rynkiem, czyli cały czas wiem co się dzieje, śledzę i tak dalej, ale po drugie daje też inspirację do jakichś nowych strategii inwestycyjnych. Cześć Grzegorz, witam cię serdecznie na moim kanale. Dzięki wielkie, że przyjąłeś zaproszenia. >> Cześć. Bardzo mi miło, że że zaprosiłeś. >> Dzisiaj będziemy mówić, mówiąc w największym skrócie, o inwestowaniu algorytmicznym. To jest projekt, który w którym jesteś obecnie zaangażowany. Zapytam cię o szczegóły za chwilę. Najpierw powiedz, kim jesteś i czym się zajmujesz w takim telegraficznym skrócie. No dobra, no to w ogromnym skrócie jestem byłym zarządzającym funduszami w Opoka TFI. To jest takie jedno z mniejszych TFI w Polsce. Bardzo fajny zespół. Tam pięć, sześć osób wspólnie zarządzaliśmy pięcioma funduszami [parsknięcie] pod koniec. Wcześniej studiowałem fizykę, więc coś zupełnie niezwiązanego z inwestowaniem i z finansami, ale też zawsze miałem taką pasję do tej giełdy i już na studiach zacząłem sobie inwestować, nawet jeszcze przed studiami, tam pierwsze fundusze jakieś kupowałem, potem na studiach już jakieś własne własne spółki pierwszy raz selek wybierałem. Y, no i to tak się rozwijało. Potem tuż po studiach miałem taki fajny startup z kolegą z jeszcze z liceum, który na początku to był taką platformą trochę dzielenia się knoow, nawet nie związaną z giełdą, ale potem jak ten projekt nam nie bardzo wychodził, to właśnie zmieniliśmy w kierunku giełdy, bo obaj się tym interesowaliśmy i wtedy się w ogóle zaczęło takie nasze inwestowanie wspólne już takie bardziej, bym powiedział usystematyzowane. No i wtedy też zobaczyłem po studiach umiałem programować, zobaczyłem, że tam jest wiele rzeczy, które da się zautomatyzować, da się objąć programem i i tak to się >> czyli z tym kolegą rozwijałeś swoje aktywne podejście do inwestowania, które jak powiedziałeś użyłe słowa usystematyzowane, czyli jak rozumiem już wtedy były to jakieś strategie oparte o jakieś reguły. >> Jak najbardziej. No w ogóle moja ścieżka inwestycyjna jest chyba bardzo podobna jak wielu inwestujących. Czyli zaczynam od czegoś bardzo aktywnego. Zawsze tam rozświetlają nam te potencjalne zyski głowy, że o tutaj kupimy, tu sprzedamy, będzie bardzo duży zysk. No i oczywiście się sparzyłem. Tak jak na przykład później na przykład popularne były kryptowaluty i takie rzeczy, to ja jeszcze byłem z ery, kiedy popularny był w Polsce Forex 2011212 i pierwszy raz się pojawiły takie konta z dźwignią i wtedy miałem taką myślę, wow, z tą dźwignią tyle pieniędzy można zarobić. No i oczywiście zamiast zarobić to straciłem i to wiele razy jakieś większe kwoty i w ten właśnie sposób się nauczyłem żeby tego nie robić pod i właśnie na Forexie inwestowałeś bardziej na czuja i stwierdziłeś, że musisz inwestować bardziej systematycznie, czy inaczej to wyglądało? >> Dokładnie tak. Dokładnie tak. Jak jak te metody na czuja po prostu były stratne, to coraz głębiej wchodziłem w edukację, czytałem takie książki jak Market Wizards, jak oni to robią, żeby się po prostu czegoś od nich nauczyć. I swoją drogą to też jest przyczyna dlaczego pojawiłem się w TFI, bo w końcu jak sobie tam handlowaliśmy, no to też było duże ryzyko. Też mieliśmy tam różne przygody i w końcu stwierdziłem, że fajnie byłoby się tego nauczyć od profesjonalistów, więc y nie miałem jakby pomysłu na karierze w w funduszach inwestycyjnych, tylko pomyślałem, że fajnie byłoby zacząć współpracę z kimś takim, zobaczyć jak oni inwestują, nauczyć się czegoś od nich i w ogóle zawsze myślałem, że to mi zajmie rok, dwa tylko taka krótka praca, a potem jak już zacząłem pracować okazało się, że to jest super wciągające. No i tak z każdym kolejnym rokiem, coraz dłużej, coraz dłużej wciągnąłem się na te prawie 12 lat. >> Okej. Czyli najpierw były te pierwsze doświadczenia, pierwsze porażki, potem wyciągnąłeś wnioski i rozwijałeś to swoje podejście aktywnego inwestowania. Rozumiem, że przez pewien czas byłeś po prostu inwestorem, który inwestuje na własny rachunek, inwestorem indywidualnym. Skąd się w ogóle wziął pomysł na to, żeby poszukać funduszu, z którym mógłbyś się związać i tam realizować swoje pomysły? No właśnie troszeczkę tak jak powiedziałeś, jak powiedziałem wcześniej, że szukałem od kogo mogę się więcej nauczyć. No i akurat przeszukiwałem aktualne rekrutacje i jedna była właśnie z opoka TFI. Szukali akurat wtedy tradera aktywnego i ja nie jestem tą osobą, którą zatrudnili na to stanowisko, ale opowiedziałem im o tym inwestowaniu algorytmicznym, że można by to usystematyzować, że można by programować różne rzeczy. Ja wtedy programowałem w C++ie i w Pythonie i że można można to w bardzo fajny sposób jakby ująć. No i były tam takie osoby, które mega im się to spodobało, też byli też byli zainteresowani takim podejściem, więc zatrudnili i tego tradera, i mnie osobno jako gościa od automatyzacji. I w ogóle pierwsze dwa lata to zajmowałem się mniej inwestowaniem, a bardziej automatyzacją procesów w firmie. Czyli jak były jakieś rzeczy, które zespół zarządzający robił ręcznie, no to ja miałem jakiś na przykład pomysł, że o tu fajnie można by te dane zaprogramować, żeby się automatycznie na przykład ściągało z internetu, z jakichś tam innych źródeł, albo że na przykład jakaś analiza, którą robimy regularnie, że można by zrobić skrypt, który tą analizę wykona i po prostu rozesłać wszystkim. No i to tak systematycznie systematycznie ewoluowało najpierw tam w analizę wyników, a potem już w konkretne strategie inwestycyjne. Po bodajże pięciu, nie c po trzech latach współpracy w końcu już powstał taki fundusz pełni algorytmiczny. Naszym nazywała POCA Quant, dzisiaj już się nazywała POA momentum. jest troszeczkę zmieniony, ale generalnie ta idea jakby żyje nadal w firmie i też te algorytmiczne rzeczy poza tym jednym funduszem, który jest jakby całkowicie zautomatyzowany, no to pozostałe fundusze też korzystają z tego knohow algorytmicznego i chłopaki to dalej rozwijają i i i mam nadzieję, że będzie to rosnąć w siłę. [parsknięcie] >> Czym się różni takie aktywne inwestowanie na własny rachunek od inwestowania będąc członkiem zespołu w funduszu inwestycyjnym? No powiedziałbym, że głównie podejściem, bo na przykład jak jesteśmy całym zespołem, no to musimy jednak współgrać, musimy razem zarządzać jednym portfelem. Każdy ma tam troszeczkę inny apetyt na ryzyko, inne pomysły inwestycyjne. My na przykład się tak dzieliliśmy, że cztery osoby były od spółek, a dwa dwie osoby w tym ja, bardziej od rynków tak szeroko ujętych, czyli powiedzmy takie makro top down approach, czyli futures głównie, futuresy na S&P, futures na WIG 20. inne rynki również. A na własny rachunek, no to trzeba być wszystkim, wszystkim na raz, tak? Trzeba całe to portfolio od zera skonstruować, pomyśleć w ogóle, zastanowić się na podstawie swoich własnych doświadczeń, jaki się ma apetyt na ryzyko, w jakie spółki albo w jakie instrumenty chce się inwestować. Ja oczywiście mówię głównie o inwestowaniu aktywnym, no bo to mnie najbardziej interesuje, tym się najbardziej zajmowałem. Mam też jakby odrobinę w inwestowaniu pasywnym jakieś tam jedno małe konto, które traktuję jako konto dla dziecka dla na przyszłość, że jak już dorośnie, to żeby tam miał jakiś kapitał na start, ale zdecydowanie większość mojego majątku zarządzam aktywnie. [parsknięcie] >> Czego nauczyłeś się w największym stopniu pracując w funduszu? Co ci to po prostu dało? Jak twoje podejście się zmieniło? O ile się zmieniło w tym czasie? Oczywiście bardzo dużo się nauczyliśmy po drodze, bo to też nie tylko ja się nauczyłem, ale też cały zespół się po drodze rozwijał. Tak, to ten fundusz, do którego przychodziłem w 2014 roku, to już jest troszeczkę inny fundusz niż ten w 26, bo po prostu też na na różnych doświadczeniach dużo się nauczyliśmy takich właśnie jak bardzo słabe zachowanie polskiej giełdy w latach tam 1720, potem krach covidowy, potem Bessa w 22. To są wszystko takie doświadczenia, w których człowiek jest mocno obciążony psychicznie bez względu na to, czy na własny rachunek inwestuje, czy cudze pieniądze zarządza. Powiedziałbym nawet, że z cudzymi pieniędzmi jest troszeczkę trudniej, bo zawsze masz tą osobę, która tam nie do końca rozumie rynek, a pyta: "No dlaczego tak się coś dzieje i jak mam tu reagować?" Więc więc bardzo dużo się po drodze nauczyliśmy. Głównie takich dla mnie głównie takich psychologicznych rzeczy, jak sobie radzić ze stratami, jakich narzędzi używają profesjonaliści, na jakie dane patrzą. Zawsze byłem pod wielkim wrażeniem na przykład chłopaków od spółek. Ja ja się spółkami osobiście nie zajmowałem, ale oni potrafili po prostu tak głęboko temat zbadać, zanalizować i tak yyy tak zrozumieć dogłębnie jakąś spółkę, że po prostu doskonale rozumieli co tam się dzieje i jakiś komunikat, który wychodzi, jakie on będzie miał tam konsekwencje. Nie zawsze oczywiście zarabiali na tym idealnie, bo to jest ta losowość na rynku zawsze, ale ale często im się udawało i to było super. Czy po wyjściu z funduszu inwestycyjnego, gdzie pracowałeś w zespole zarządzającym, obecnie jako inwestor indywidualny inwestujesz w taki sam lub podobny sposób jak wcześniej będąc w funduszu? >> W zasadzie tak. To znaczy ta część najbardziej aktywna. Dokładnie tak samo sobie działam na futuresach, bo ja się głównie zajmuję futuresami i i po prostu stosuję tam strategie algorytmiczne, odrobinę też dyskrecjonalnego tradingu, ale to już jakby najmniej istotna część. Z tym, że na jeszcze dużą część, którą na przykład wcześniej inni inni w zespole się zajmowali, no to oddelegowałem też pod automatą strategię jak taktyczna alokacja aktywów. To jest jeden z rodzajów strategii. [parsknięcie] Y, nawet dosłownie ostatnio pisałem na blogu, najnowszy mój wpis o różnych rodzajach strategii algorytmicznych, jak one się tam porządkują wedle od skomplikowania. To można sobie tam poczytać, że właśnie ta taktyczna alokacja aktywów to jest taki jeden z prostszych modyfikacji takiego całkiem pasywnego inwestowania, ale już bardziej aktywny. No i tam to jest jakby temu oddelogowałem jakieś nie wiem 60 może 70% swoich oszczędności, a całą resztę zarządzam już tak no już bardziej zaawansowanie, już trudniejszymi powiedzmy algorytmami. [parsknięcie] >> Powiedziałeś, że inwestuję w sposób podobny, przynajmniej z grubsza do tego, który realizowałeś będąc w funduszu. W międzyczasie założyłeś blok inwestowaniealgorytmiczne.pl. Skąd pomysł na taki projekt oraz co można na tym blogu znaleźć? >> No główną motywacją w ogóle, żeby stworzyć bloga to było, żeby poznać więcej ludzi, którzy się tym zajmują, bo to mi zawsze doskwierało jednak, że w Polsce bardzo mało ludzi zajmuje się algorytmicznym tradingiem, czy w ogóle handlem, czy strategiami algoryticznymi. Mimo że na zachodzie jest to dość popularne i [odchrząknięcie] i rosnące w siłę już od wielu lat, to w Polsce jest to dość niszowy temat. No i po prostu brakowało mi ludzi, którzy się tym zajmują. Nawet jak już wspólnie ustaliłem z szefem decyzję, że za jakiś tam czas odejdę, no to uświadomiłem sobie co dalej. Będę sam. No fajnie byłoby z kimś omawiać te tematy, z kimś dyskutować, więc to jest dla mnie główna motywacja. W ogóle nie planuję na tym blogu zarabiać jakichś, nie planuję tam żadnych płatnych kampanii. Przynajmniej na razie, no nie wiem, może coś zmieni, ale moją główną motywacją to jest po prostu znaleźć ludzi, którzy się tym zajmują, wspólnie jakoś się rozwijać. No i to co można tam znaleźć to tak naprawdę skupiam się na wszelkich strategiach algorytmicznych, na takim osobistym inwestowaniu inwestora indywidualnego, na automatyzacji. Każdy temat z tym związany podejmuję. Na razie idę tak krok po kroku y z tematami, które cały czas gdzieś tam z tyłu głowy miałem, ale jak pracowałem w funduszu, no to nie miałem tak bardzo dużo czasu, żeby je gdzieś tam opisywać, bo tak naprawdę anglojęzyczny blog prowadziłem już od 2020 roku, no ale tam mam tylko kilka wpisów i i takie super techniczne i i chciałem coś takiego bardziej przyjaznego, bardziej dla ludzi, żeby można było też tak na bieżąco coś omawiać, na przykład jakieś tematy, które dzieją się na rynku, że na przykład jakiś tam jeden algorytm powiedzmy teraz przechodzi z bardziej ryzykownej na bardziej ostrożną formę i że warto zwrócić na to uwagę jakie tam dane to powodują i tak dalej. Więc zapraszam, zapraszam do bloga. >> Za chwilę będę zmierzał do tego, żeby cię zapytać o to, jak ta twoja obecna strategia, to twoje obecne inwestowanie wygląda. Ale żebyśmy to lepiej zrozumieli, to jeszcze zróbmy krok wstecz i narysujmy kontekst. I chciałbym cię zapytać o twoje cele inwestycyjne. Czy ty realizując tą strategię masz w głowie jakieś konkretne cele typu inwestuję na emeryturę albo inwestuję na przyszłość dziecka lub nie wiem w inny sposób jakoś to masz sformułowane. Być może masz w głowie jakiś horyzont inwestycyjny typu 5 10 lat czy czy może zupełnie inaczej to u ciebie wygląda. Trochę tak jak opisałeś, ale trochę całokształt, bo no w tej chwili na przykład żyję z tego inwestowania, tak? Mam jakieś swoje oszczędności i chcę je pomnażać i i w ten sposób sobie zarabiać, jakby żeby to była główna moja działalność. Oczywiście jakieś tam płatne, poboczne projekty być może będę podejmował, ale jakby najważniejsze dla mnie zawsze nawet jeszcze zanim w ogóle nauczyłem się inwestowania to, że chciałem po prostu żyć z tego inwestowania. To jest dla mnie coś cel y do którego dążę. Ale oczywiście te te ceny, które wymieniłeś, czyli na przykład emerytura albo właśnie przyszłość dziecka, jak najbardziej też uwzględniam i troszeczkę je tak jako takie oddzielne działy traktuję i tak jak wspomniałem na przykład pas swoje pasywne inwestycje to to jest jakiś tam mały odsetek, który dokładam do tam IKE czy XE i traktuję to jako po prostu rachunek dla dziecka, że w przyszłości jak tam mój syn będzie miał te 18 lat mu będę mógł to przekazać i to będą jakby jego oszczędności. Mimo że to jest na rachunku emerytalnym, no ale chodzi bardziej po prostu o to, żeby było zoptymalizowane podatkowo. Ale głównym jednak moim zadaniem to jest mnożyć kapitał, który mam w sposób, bym powiedział, unormowany ryzykiem. To jest jedna z idei, o której pisałem już na blogu, ten Marl Ratio, czyli yyy mierzymy wyniki jakichś inwestycji, to często myślimy ile ona zarabia yyy w jakimś tam czasie, jaki był KAGR, jaka była stopa zwrotu całkowita, ale to jest tylko jedna strona, a druga strona jeszcze jest jakie jest ryzyko, tak? Ile można było na tych inwestycji stracić i na przykład jak masz się inwestycje, które są bardzo fajne, bardzo dużo zarobiły, fajnie zarobiły, ale na przykład po drodze były bardzo duże obsunięcia, takie wręcz niemożliwe do wytrzymania, no to to te strategie są nierealne i na przykład bym ich nie stosował. Więc odpowiadając już tak wprost na twoje pytanie, to moim celem jest tworzyć i używać takich strategii, które mają bardzo dobry zysk unormowany ryzykiem. Myślę, że osoby, które nas oglądają właśnie stały się w ich oczach bohaterem, bo wiele osób marzy o tym, żeby żyć z inwestowania. Tak, zawód inwestor. Ja sam kiedyś o tym marzyłem, ale muszę przyznać, zrezygnowałem z podążenia tą ścieżką w obawie, że po prostu będę się nudził. Czy ty nie masz takich obaw? >> Nie, no bardziej bardziej moje obawy są właśnie, czy tam nie trafi się jakiś okres. No bo na przykład jak co jak te strategie, które stosuję są głównie oparte o akcje, no to jakby się trafił bardzo długi okres bez akcyjnej na na wielu rynkach, no to będzie trudno zarobić choćby nie wiem co. Żadna żadna genialna strategia wtedy bardzo dużo nie da. Można oczywiście na spadkach zarabiać i to też staram się robić w niektórych strategiach, ale no to i tak jest zawsze dużo mniejszy zarobek niż na wzrostach. Więc jakby ten rynek nigdy nie pozwala się nudzić, nawet jak automatyzuje wiele strategii i zajmuję się tym od strony takiej trochę technicznej, że sprawdzam czy dane są poprawne, czy ściągają się, to zawsze jest jakiś coś do robienia, jakieś zajęcie. Tam coś się zepsuje, jakaś maszynka trzeba poprawić. No i też zawsze można badać i tworzyć kolejne strategie, więc zawsze jest ta pokusa, o kurczę, a gdyby tutaj w tym co stosuję jeszcze troszeczkę tak stwikować. Tej pokuszy nie należy za bardzo ulegać, ale to też jest coś, co zajmuje czas. Więc nie, nudy na pewno nie ma. Moje obawy bardziej są z tym, czy się to uda, bo to wiesz, to jeszcze nie wiadomo, czy mi się uda. No na razie jest to dość nowe. Dopiero od końca kwietnia jestem na własnym rachunku, więc jeszcze wszystko przede mną. Jeszcze mogę spektakularnie zbankrutować. >> [westchnienie] >> Przejdziemy teraz może bardziej powoli będziemy zmierzać do twojej strategii i twojego podejścia, ale pozwól, żebyśmy w ramach dalej nakreślenia kontekstu najpierw bardziej ogólnie się zapytam o kilka rzeczy, które pomogą nam lepiej zrozumieć twoje podejście. No i pozwól, że będę tutaj brał cię trochę pod włos, żeby było z jednej strony ciekawiej, ale wydaje mi się, że też warto zadawać sobie czasem no fundamentalne pytania, kiedy sami myślimy o swojej, o naszej własnej strategii. Inwestowanie aktywne. No wiele osób mówi inwestuj w sposób pasywny. Większość osób nie powinna w ogóle inwestować w sposób aktywny. Inwestowanie pasywne jest prostsze, łatwiejsze, zajmuje mniej czasu. Zresztą wszelkie statystyki pokazują, że w długim terminie bardzo ciężko jest pokonywać rynek. Przecież pokazują to różne badania, które dowodzą tego, że właśnie te fundusze pasywnie zarządzane są tak skuteczne. Więc hipoteza inwestowanie pasywne jest kiepskim pomysłem. Szanse na sukces w drugim terminie są małe. >> Słuchaj, no to prawda. Jest bardzo trudno pokonywać rynek. Ale da się i to jest najważniejsze dla mnie. Kiedyś to porównałem w jakiejś tam dyskusji internetowej z zakładaniem firm. Firmy jak się zakłada to też po pięciu lat statystyki mówią, że około 80% firm po prostu przestaje istnieć, upada. No ale jednak wszystkie udane biznesy, które nas otaczają, wszystkie te firmy, z których korzystamy, to są te, które się jednak udały i troszeczkę no i bez nich w ogóle nie byłoby gospodarki wolorynkowej, więc to troszeczkę jest tak samo z tym inwestowaniem, że oczywiście y jest to trudne i nie polecałbym każdemu aktywnego inwestowania, szczególnie ludziom, którzy mają jakiś etat i czymś innym się zajmują i w ogóle ich to inwestowanie nie ciągnie. Dla takich osób jak najbardziej pasywne jest dobrym rozwiązaniem. Y, ale nie jest jedynym. Przede wszystkim to, co mnie bardzo w pasywnym odpycha, to jednak konieczność przetrwania tych bardzo dużych obsunięć. Tak czy tutaj twój kolega z projektu Atlas ETF kiedyś bardzo fajną fajny wpis i fajne badania na ten temat zrobił, jak niektóre rynki akcyjne miały drawdowny rzędu 60, 70 80% i to naprawdę przez kilkanaście lat, więc nigdy nie wiemy, czy nam się nie trafi taki drawdown. W przyszłości może się taki trafić i dla mnie to byłoby po prostu nie do wytrzymania. No nie, nie utrzymałbym się na przykład w ten sposób. Już nie mówiąc o tym, że jest to psychicznie trudne, bo to też wszyscy jakby wiedzą i podkreślają i Bessa weryfikuje, czy to pasywne inwestowanie faktycznie się utrzyma. Każdy inwestor jest inny i ma inne przemyślenia. Ale wydaje mi się, że że aktywne inwestowanie tutaj naprawdę pomaga ograniczyć te drawdowny i te usunięcia i nawet jestem skłonny zrezygnować z odrobiny zysku i faktycznie mieć odrobinę troszeczkę mniejszy wynik niż miałbym w pasywnym inwestowaniu, ale na przykład mieć trzy albo cztery razy mniejsze obsunięcia, bo to mi pozwala w takiej strategii po prostu wytrwać. [parsknięcie] >> To prawda. Obsunięcia w inwestowaniu pasywnym mogą być tą największą wadą tego podejścia, bo ciężko w tym wytrwać. Oczywiście można dodać więcej obligacji, ale wtedy mamy mniejsze stopy zwrotu. No ale w inwestowaniu aktywnym mamy z kolei inną wadę, ponieważ przynajmniej w kontekście strategii podążających za trendem mamy bardzo często wiele nieudanych stratnych transakcji transakcji, kiedy wydaje nam się, że rynek wchodzi w hossę ten lub inny rynek, a okazuje się, że to był błędny sygnał i wychodzimy z tego zawiedzeni, rozczarowani i wydaje mi się, że mózg ludzki też ciężko to znosi. wiele drobnych porażek, bo czasami jest tak, że za sukces całej strategii odpowiada mniejszość transakcji, której po prostu wyszła bardzo dobrze. >> Jasne, jest dokładnie tak, jak mówisz. Systemy podążania za trendem mają właśnie taką charakterystykę, że mają często o wiele mniej niż 50%ownych transakcji. Często to jest 30, 40% i to jest bardzo trudne dla człowieka. Dlatego właśnie moim zdaniem najlepiej to automatyzować. To znaczy y mieć system, który y podejmuje decyzję za ciebie, kiedy kiedy coś kupić, kiedy sprzedać, czy to futuresy, czy to już konkretne akcje, jeżeli to jest strategia momentum na przykład na akcję, c czy nawet strategia podążania za trendem, bo one troszeczkę się różnią, ale to jest bardzo podobny efekt, ale jakby nie decydować, żeby człowiek o tym nie decydował, tylko ewentualnie był odpowiedzialny za egzekucję, bo zautomatyzowanie egzekucji jest już po pierwsze trudne, y a po drugie też obciążone ryzykiem, bo nawet jak się zrobi automat, który automatycznie będzie będzie wysyłał zlecenia na giełdę, no to zawsze może się wkraść błąd w kodzie i wysłać może 100 razy za duże zlecenie. Nawet były takie spektakularne wpadki prawdziwych firm inwestycyjnych, że mieli automaty inwestycyjne i robili update kodu. Nowy kod nie wiedział, że stary też funkcjonuje i wpadł w pętlę i zamiast jednej transakcji zrobił 1000 transakcji to samo. Autentycznie tak jedna firma zbankrutowała, chyba Night Capital się nazywa. Więc, więc jakby realizowanie zleceń automatyczne jest już trudniejszą działką i to bym polecał tylko naprawdę już takim specjalistom, którzy się tym interesują, zajmują, ale większości ludziom to bym po prostu polecał automatyzację decyzji w co zainwestować i kiedy, a a samemu tylko ją egzekwować. Właśnie ta taktyczna alokacja aktywów, o której wspominałem, to są takie strategie, które tylko raz w miesiącu się podejmuje decyzję, y, czy będziemy na przykład mieć zaangażowanie w S&P 500, czy w jakiś inny ETF i czy w ogóle zmniejszać to zaangażowanie, czy zostawić. Więc to jest kilka minut w miesiącu i i wystarczy i moim zdaniem jest to optymalne dla większości inwestorów. Chociaż tak jak mówiłem o tej ścieżestce inwestora i tak zawsze jest ta pokusa, żeby tam trochę modyfikować, zmieniać, częściej patrzeć i tej pokusie po pierwsze trzeba się opierać, a po drugie trzeba ją robić z głową. Jeżeli już się zdecydujemy, >> pozwól, że podrzucę ci kolejną kłodę pod nogi. To wszystko brzmi oczywiście bardzo rozsądnie, ale jeżeli spojrzymy na, nie wiem, listy najbogatszych ludzi na świecie, no to są tam inwestorzy aktywni jak Warren Buffett, ale to są ludzie, którzy specjalizują się w inwestowaniu fundamentalnym, analiza spółek i tak dalej. No nie ma tam ludzi, którzy zajmują się spekulacją na giełdzie. >> Całkowicie zgadzam się, ale to moją ambicją nie jest bycia najbogatszym człowiekiem na świecie. To to jest w ogóle bardzo trudne to ci najbog >> A czy nie świadczy to o tym, że to jest jednak nieskuteczne? >> Nie, nie, nie. To świadczy o tym, że jest to bardzo trudne i faktycznie niewielu się udaje. Są tam tacy super bogaci jak ten Paul Tudor Jones na przykład, o którym też pisałem niedawno na blogu, bo fajny wywiad miał niedawno dla podcastu chyba Invest Like Like the Best. No ale są właśnie to ludzie, którzy potrafili na przykład przez 30, 40 lat mieć niesamowite stopy zwrotu. No moim ideałem niedoścignionym na pewno nigdy jest Jim Simmons z firmy Renesance Technologies, która słynęła z tego, że że automatyczny sposób inwestowała i w ogóle nie zatrudniała ludzi zajmujących się inwestowaniem i finansami, tylko i wyłącznie naukowców, fizyków, astronomów, matematyków, czyli coś jakby środowisko, z którego ja pochodzę, no bo tą fizykę studiowałem, zawsze, zawsze miło ją wspominam. yyy, żeby właśnie tworzyć automatyczne systemy, które przez wiele lat dawały im rzędu stopy zwrotu rzędu 40% rocznie. To są oczywiście kosmiczne wyniki. Nikomu nie polecam to jako benchmark, tylko po prostu mówię, że da się to zrobić i są tacy najlepsi z najlepszych, którzy z tego żyli bardzo dobrze i na pewno miał, nie wiem jaki miał pod koniec rzeczy Jim Simons majątek, ale na pewno był on znaczny, ale tak jak mówię, no ja nie mam ambicji być w liście 10 z 100 najbogatszych. y tam teraz dominują firmy technologiczne. Y to jest zupełnie inna bajka, ale da się z tego żyć. Jest to trudne, owszem, bardzo trudne, ale da się. >> Czy 100% twojego podejścia do inwestowania, mamy na myśli strategię, którą realizujesz, to jest to podejście algorytmiczne, czy może masz w portfelu jakąś przestrzeń na inwestowanie dyskrecjonalne? Jakiś czas temu na twoim blogu czytałem, że miałeś chyba na srebrze takie zagranie, które uznałbyś za nie algorytmiczne, tylko właśnie bardziej dyskrecjonalne. To jak do tego podchodzisz? To był błąd, czy to jest część inwestowania? >> Jak najbardziej mam takie transakcje i to jest część inwestowania i powiedziałbym, że z dyskrycjonalnego nigdy bym nie zrezygnował. po prostu z tego powodu, że ono mi daje po pierwsze taki kontakt z rynkiem, czyli cały czas wiem co się dzieje, śledzę i tak dalej, ale po drugie daje też inspirację do jakichś nowych strategii inwestycyjnych, bo tak jak wspominałem jakieś 60 70% mojej strategii to są właśnie te automatyczne, taktyczna alokacja aktywów i to jest jakby taki, mówi się fajnie, core satellite, tak że to powiedzmy, że ten mój core jest jak najbardziej automatyczny, a ten satelite też jest automatyczny, bo mam tam strategie, które są zautomatyzowane, ale mam też dyskrecjonalny inwest inwestowanie i to to co opisywałem na srebrze to był jakiś nie wiem może 5% mojego mojego jakby tego kapitału inwestycyjnego i to cały czas robię y uważam że jakby daje mi to taką świeżość kontaktu z rynkiem ale to też zgadzam się że to jakby też jest trudne więc to na to trzeba uważać ale jakby to też jest jakby tam pole daje pole do rozwoju do pracy nad sobą moim zdaniem jako inwestor cały czas musimy pracować nad sobą nawet jak ktoś jest pasywnym inwestorem i już podjął decyzję że tak chcę już do końca życi życia sobie trzymać jakiś ETF, to i tak musi się troszeczkę szkolić na przykład z tego, jak tą psychologię inwestowania y znosić, tak? jak jak sobie z tym radzić, jak wytrwać. Nie mówiąc już o tym, że nawet pasywni inwestorzy będą mieli wyzwania w swoim życiu takie jak na przykład jakaś duża choroba, gdzie będzie chciał taka taka człowiek, taka osoba będzie chciała wypłacić duże środki, albo może właśnie jakieś prywatne problemy typu rozwód co też mogą zaburzyć, albo na przykład chęć kupienia domu. Generalnie jakieś bardzo duże nagłe wydatki też nam będą jakby kolidować tą naszą strategią inwestycyjną i trzeba być na to przygotowanym i trzeba sobie z tym radzić. Jesteś zasadniczo inwestorem aktywnym, algorytmicznym, trochę dyskrecjonalnym, ale wspomniałeś, że masz też chyba mimo wszystko jakąś część pasywną chyba w kontekście inwestowania pod kątem, no z myślą o dziecku. Tak, >> dokładnie. Tak, dokładnie tak. >> Dlaczego dlaczego akurat inwestujesz na pod kątem tego celu w sposób pasywny, a nie również algorytmiczny? Po pierwsze dlatego, żeby żebym miał taki punkt odniesienia, że żebym miał z czym się ścigać, bo jak sam wspominałeś, pasywne w długim terminie bardzo trudno pobić, więc [parsknięcie] jak za na przykład 5 albo 10 lat zobaczę, że ten mój pasywny rachunek zarobił bardzo dużo, a ja jestem gdzieś w lesie i nic nie zarobiłem, to wtedy będę mógł sobie powiedzieć: "Kurczę, to było, to było bez sensu, po co ty to robiłeś?" Ale ale nie tylko dlatego. No druga sprawa jest taka, że jest to tylko mały fragment. No nie wiem, no nie wiem jaki procentowo, no ale na pewno mniejszy niż 10% y mojego kapitału inwestycyjnego, więc jakby nie bolą mnie tak bardzo te obsunięcia tam. To znaczy jakby tam było obsunięcie rzędu 60%, no to będzie to dla mnie trochę smutne, ale nie będzie to dla mnie koniec świata. Ale jakbym na przykład miał cały majątek i obsunięcie na nim 60%, no to to byłoby naprawdę bardzo trudne do wytrzymania dla mnie. No bo to też nie chodzi z tym obsunięciami, to nie chodzi tylko o, bo ludzie często myślą o tym, że jak ja zniosę obsunięcia, ale to jest nie tylko ja, też cała moja rodzina. Jak oni będą do tego podchodzić, jak ja powiem żonie: "Kochanie, no straciliśmy 60%, ale nie martw się, bo to się zaraz odbije, bo ta gospodarka, która krachuje, to za d trzy lata będzie super." No to ja nie wiem, czy byłaby taka wyrozumiała, chociaż mam nadzieję, że tak. Ale to pisałem o tym zresztą też w jednym wpisie o o ruchu Fire i o wyzwaniach dla ruchu Fire, że jakby trudne sytuacje życiowe też będą bardzo dużą próbą nawet dla pasywnego inwestora, dla aktywnego tym bardziej. Więc y no trzeba się na to przygotowywać. >> A ty czujesz się obecnie wolny finansowo? Wspomniałeś o ruchu Fire. >> Pewnym sensie tak, ale na pewno nie tak ostatecznie, że mógłbym na przykład w ogóle nie patrzeć co się na rynkach dzieje i zapomnieć całkowicie. to nie w ten sposób nie, ale też nawet gdybym był w ten sposób wolne finansowe, to i tak bym się tym zajmował, bo po prostu lubię inwestować i i w ogóle interesują mnie rynki finansowe. Interesuje mnie zawsze jak coś działa. To dlatego między innymi studiowałem tą fizykę, bo po prostu bardzo lubię rozumieć jak jakieś mechanizmy na świecie działają. Fizyka bardzo dużo się tym zajmuje, jak jak działa elektryczność, jak działają atomy i giełda też jest takim ludzka psychologia też są takimi rzeczami, które można troszeczkę rozumieć i tym będę się, podejrzewam bardzo długo, jeżeli nie zawsze zajmował, niezależnie od kapitału inwestycyjnego i środków do życia. >> [parsknięcie] >> Powoli zbliżamy się już do twojej strategii. Czy lepszym sformułowaniem, które ją opisuje byłoby to, że jest to bardziej przewidywanie przyszłości czy podążanie za trendem? >> Zdecydowanie w większej części podążanie za trendem. Bo >> pytam odnosząc się do jednego z twoich artykułów, w których pisałeś o jednym ze wskaźników, który pomaga przewidywać przyszłość. >> Przewidywać przyszłość to jest bardzo mocne stwierdzenie. Ja bym powiedział, że przewiduje, że określa jakie warunki są teraz, bo a propos tego srebra, no to tam było o przewidywaniu krachów na przykład. Przewidywanie krachów jest mega, mega trudne. To jest w pewnym sensie niewykonalne, ale, ale da się przewidzieć na przykład warunki, które sprzyjają krachu. Ja to lubię sobie porównywać do na przykład wypadku samochodowego albo jakichś chorobach, które się zdarzają, że nie przewidzisz dokładnie kiedy coś takiego się zdarzy, ale wiesz na przykład, że jak będziesz jechał za dużo na jakiejś małej drodze i nie będziesz miał zapiętych pasów, no to jest bardzo duża szansa, że skończy się to bardzo źle. I troszeczkę tak samo jest z krachami na giełdzie, że nie da się przewidzieć kiedy będzie krach, ale da się przewidzieć, że na przykład warunki sprzyjają takiemu krachowi i w związku z tym warto obniżyć alokację i nie być tak agresywnie zainwestowanym po stronie długiej. I to co wspominasz, jednym z takich wskaźników są te dane OECDCI, czyli tak zwane wskaźniki wyprzedzające gospodarek. >> O to cię będę w szczegółach jeszcze podpytywał. Czy można powiedzieć, że twoja strategia jest oparta o anomalię momentum? >> Tak, jak najbardziej. Tak. Tak. No momentum jest tam dużym składnikiem. Nie jest to jedyny składnik, ale jest to jeden ze składników, bo mówiąc o strategii, pewnie najbardziej interesuje cię ta Global Grow Cycle, tak? Czyli taka strategia taktycznej alokacji, trochę podobna do dual momentum, ale trochę inna. No to dual momentum to raczej już wszyscy znają, jest dość popularną. To jest po prostu bardzo, bardzo proste. Tak, tak, słucham. >> No właśnie. No właśnie wydaje ci się, że wszyscy ją znają. Yyy, ja myślę, że warto byłoby zanim powiemy o dokładnie tej twojej strategii, która jest pewną, czy tak możemy powiedzieć, modyfikacją, czy jest w pewnym sensie rozbudowaną wersją tego dual momentum, to żeby łatwiej to było poukładać sobie w głowie, zacznijmy od tego, żebyś w trzech słowach powiedział, czym jest to dual momentum, a potem mając ten kontekst będzie nam łatwiej zrozumieć te modyfikacje, które są w twojej strategii. Dobra, no to w ogromnym skrócie yyy jak mamy inwestowanie pasywne, czyli jakiś jeden ETF i zapominamy, to możemy yyy je zmodyfikować o taki czynnik jak strategiczne yyy yyy alokacje aktywów, że wtedy nie bierzemy jednego ETFa, tylko na przykład trzy albo cztery i jakiś mamy podział portfela. I oprócz tego możemy to jeszcze dalej komplikować, że uwzględnimy jakieś sygnały z rynku, które wychodzą i to już jest taktyczna alokacja aktywów. I tych strategii taktycznej alokacji aktywów jest multum. są dziesiątki, jeżeli nie setki, ale taka najbardziej bazowa, od której lubię zaczynać jest dual momentum, która patrzy tylko na dwa czynniki. Po pierwsze, czy za ostatni rok S&P 500 powiedzmy, bo można wybrać inne rynki akcyjne, ale domyślnie S&P 500 jest wyżej niż rok temu. Jeżeli jest wyżej, to znaczy, że jesteśmy w reżimie hossy ryzykownym i warto dalej mieć akcje. A jeżeli nie, to wchodzimy w reżim bezpieczny i kupujemy na przykład obligacje. A druga sprawa, czy S&P wyprzedza jakiś inny rynek akcyjny, który dla równowagi sobie wybieramy? Na przykład rynki rozwinięte poza SNP, czyli takie jak europejskie, albo na przykład rynki schodzące. No jeżeli tak, no to zostajemy w S&P 500, a jak nie, to wybieramy ten drugi indeks dla naszego portfela. I tak taką decyzję podejmujemy raz na miesiąc i po prostu zapominamy, za miesiąc wracamy do tej samej decyzji, czyli za miesiąc znowu patrzymy jak w tym miesiącu i tak dalej. I to jest mega proste. Kilka minut miesięcznie, nie trzeba nic komplikować. To jest dual momentum. Bardzo fajnie już znana i opisana strategia. Co ja zrobiłem? To skomplikowałem ją troszeczkę jeszcze bardziej w tym pierwszym czynniku, czyli w tym określaniu reżimów rynkowych. Zamiast patrzeć tylko na kurs S&P 500, to patrzę na taki wskaźnik, który nazywa się indeks dyfuzji OECD CLI. On jest złożony, bo tam w środku się dużo rzeczy dzieje, ale na koniec dnia jest to po prostu taki wskaźnik, który nam pokazuje czy gospodarki szerokiego świata jak naj tam badanych jest chyba teraz 17 różnych krajów głównie rozwiniętych i kilka rozwijających się. Czy gospodarki rosną i radzą sobie dobrze, czy raczej już mają jakąś zadyszkę i tam troszeczkę się przestają rozwijać? Nie jest to tak proste jak momentum, bo ludzie, którzy przygotowują ten wskaźnik z organizacji OECD, to są statystycy, którzy to robią w bardzo ciekawy, naukowy, złożony sposób, ale na koniec dnia można z tego stworzyć tak zwany indeks defuzji, czyli jaki odsetek tych wskaźników, które oni mierzą rośnie, a jaki maleje. I jeżeli on jest i to już jest jakby moje odkrycie, nazwijmy to, yy, że jeżeli on jest większy niż jakaś tam 50% na przykład wartość, yyy, to znaczy, że jesteśmy w reżimie ryzykownym i warto mieć akcję. A jeżeli nie, to warto ich unikać i wejść w bezpieczne aktywa. >> Zaraz cię o to jeszcze dopytam, ponieważ nie wiem czy dobrze to zrozumiałem, ale zróbmy jeszcze krok wstecz i wróćmy do momentum. Dla tych, którzy nie są z tym tematem dobrze zaznajomieni, w największym skrócie, żebyśmy mogli to jakoś sparafrazować, szukamy gdzie jest trend. Czy na przykład na rynku USA, czy na rynkach wschodzących, albo nie wiem, świat bez USA i mierzymy to porównując stopę zwrotu na przykład za ostatnie 12 miesięcy. Jeżeli identyfikujemy, że trend jest w USA, to inwestujemy w USA. Jak gdzie indziej to gdzie indziej. No właśnie to może być. możemy porównywać ze sobą Stany Zjednoczone i na przykład świat bez USA, ale możemy porównywać Stany Zjednoczone i na przykład rynki wschodzące. Możemy porównywać spółki value i spółki Grow. Czy próbowałeś analizować i i oceniać jakie aktywa w ogóle do do portfela dobrać i co ze sobą porównywać i gdzie tego trendu szukać? Czy próbowałeś, czy próbowałeś to jakoś optymalizować? >> Jak najbardziej, jak najbardziej. Tak i nawet dokładnie w tej chwili nad tym pracuję. Pracuję nad takim wariantem tej strategii Global Grow Cycle na ETFA sektorowych i tematycznych. Teraz jakby tym tematem najbardziej się zajmuję, ale najważniejsze co bym chciał powiedzieć to, że nie tylko ja się tym zajmuję, ale bardzo dużo ludzi szuka takich właśnie optymalnych strategii alokacji aktywów. I jednym z takich serwisów jest na przykład allocatesmartly.com, gdzie można po prostu zobaczyć listę takich strategii i nawet mimo, że to jest płatny serwis, to za darmo można zobaczyć opis każdej z tej strategii. Dość dość szczegółowy. tam na blogu każdą omawiali i widać jaka tam jest y genialność niektórych rozwiązań, że ludzie bardzo różne sposoby na przykład mierzenia tych reżimów ryzyka albo bezpieczeństwa dobierają albo jakie aktywne aktywa tak jak wspomniałeś czy value i grow czy small cup czy large cup czyli czy małe spółki duże spółki bardzo dużo fajnych pomysłów tam jest i w ogóle jeżeli kogoś to interesuje to zachęcam żeby się tym tematem zająć ja też planuję na tym swoim blogu troszeczkę o takich strategiach pisać na razie jeszcze jeszcze nie miałem jakby okazji poza tymi dwiema, ale tak jest tam bardzo duże pole do do do fajnych rozwiązań, do fajnych odkryć i też nad czymś takim teraz pracuję. >> [parsknięcie] >> Okej, czyli jednym słowem chyba nie ma na tej jednej odpowiedzi jakiejś optymalnej, że lepiej porównywać, nie wiem, SNP z rynkami całego świata bez USA czy rynkami wschodzącymi. Ja robiłem swego czasu w sumie też niedawno, analizy w tym zakresie. No i wychodziło za ten taki dość długi okres, ostatnio lat, że USA z rynkami wschodzącymi dawało dobre rezultaty, lepsze niż ze światem bez USA. No ale znowu sam mam takie wątpliwości. To to jest tylko historia, która może się nie powtórzyć, więc no ciężko wyciągać takie daleko idące wnioski. I ja mam ten problem, że po prostu patrz na te dane historyczne, ale myślę sobie, nie wiem czy to się powtórzy, więc czy jest sens to w ogóle optymalizować. Wydaje mi się, że jak najbardziej jest sens, bo to co dają dane historyczne to że można zobaczyć co na przykład na pewno nie ma sensu, co w ogóle, bo jest wiele takich aktywnych podejść, które ludzie stosują na przykład na czuja, że na przykład zawsze małe spółki wolę niż większe, bo coś tam, a bardzo dobrze jest przetestować taki pomysł inwestycyjny i dane historyczne pozwalają to zrobić. Najlepiej znaleźć jak najdłuższy okres tych danych. Są już dzisiaj takie bazy danych, które nawet za 100 lat pokazują jak sobie radziły różne czynniki rynkowe, bo to co wspomniałeś o tym value grow, czy małe czy duże spółki to są tak zwane czynniki i warto to robić. I zgadzam się z zarzutem, że to jest tylko historia, ale to tak samo ten zarzut można do każdego inwestowania tak naprawdę podnieść, bo tak samo jak ktoś inwestuje pasywnie, to też jest tylko historia. No widzimy ten słynny S&P 500, co się tak pięknie kroczy do góry, tylko tam czasem jakiś ząbek w dół, ale nie ma żadnej gwarancji, że to będzie tak dalej. Może on akurat przez najbliższy 50 lat będzie płasko. Nie jest to moja prognoza, ale to też jest tylko historia. Więc każde inwestowanie oparte o jakieś roguły opiera się na jakimś na jakimś historycznym badaniu, więc nie nie negowałbym tych historycznych badań, ale tak jak mówisz trzeba być ostrożnym i dlatego warto na przykład dywersyfikować. I to jest jedno z odpowiedzi troszeczkę na twoje poprzednie pytanie. Czy jest jakiś optymalny, to nie o to chodzi, żeby znaleźć jakiś jeden optymalny, że na przykład zawsze spółki Grow albo Value albo coś, tylko raczej mieć parę różnych koszyków i mieć koszyk na przykład może mniejszy, ale jednak mieć koszyk na smoke spółki Small Cup Grow, a może na przykład większość zainwestowany gdzie indziej. Nie wiem czy będziemy mieli okazję pogadać, ale a propos jeszcze przewidywania krachów to jeden z moich ulubionych autorów nazywa się Nasim Taleb, ten autor czarnego Łabędzia, to on na przykład poleca taką strategię barbel strategy, czyli taka strategia sztangi i ona jest mega prosta, a nawet co ciekawe w ostatnich latach ma super wynik i nawet się sam zdziwiłem jak o niej czytałem niedawno jak jak sobie radzi, która zakłada, że zdecydowanie większość nawet 80 chyba mam procent czy 60% % już nie pamiętam y aktywów jest w bardzo bezpiecznych instrumentach zainwestowany obligacje krótkoterminowe i chyba złoto. Y, ale głównie te obligacje, a tylko bardzo malutki odsetek w takich super ryzykownych aktywach jak Small Cup value, NASDAQ 100 i tam coś jeszcze. Wiadomo, że to im bardziej ryzykowane, tym lepiej dla tej strategii, ale on raczej, ale to było raczej dla takich ogólnych ETFów. I ta strategia sobie super dobrze radzi, zadziwiająco dobrze. Mimo że ktoś by mógł zewnątrz pomyśleć, kurczę, ona ma tak mało akcji, to pewnie przegrywa ze wszystkim co pasywne. Więc y [parsknięcie] dywersyfikacja jest ważna i mieć mieć kilka różnych też podejść, nawet jeżeli wierzymy w jedno podejście, na przykład ja wierzę w automatyczne inwestowanie i tak jak mówiłem, duża część mojego portfela to jest ta taktyczna alokacja aktywów, ale to nigdy nie będzie 100%, bo zawsze trzeba mieć jakiś jakiś punkt odniesienia, tak żeby nawet jeżeli to zadziała gorzej, to może jakiś tam inny silnik wzrostu portfela wtedy zadziała lepiej. Okej, to wróćmy teraz do tej twojej strategii i do tych wskaźników wyprzedzających, które są tą modyfikacją komplikującą tą najbardziej podstawową formę dual momentum, która jest charakterystyczne dla dla twojego podejścia. Y od razu mog możemy zasygnalizować, że ta strategia jest szczegółowo opisana u ciebie na blogu. Zalinkujemy pod nagraniem do tego wpisu. Ale dla tych, którzy nie do końca zrozumieli jak jest zaimplementowany ten cel i do twojej strategii, czy mógłbyś jeszcze raz spróbować być może prostszymi słowami wytłumaczyć jaki jest tutaj sposób podejmowania decyzji? >> Dobra. No żeby nie wchodząc już w to jak te OECD CLI jest w ogóle wyliczane, bo to to jest taka techniczna ciekawostka, one po prostu są podawane przez przez organizację OECD co miesiąc na ich stronie i można sobie ściągnąć te dane. Każdy może to zrobić, sąd za darmo, nie ma problemu. I z tych danych, jak już mam je gotowe, to po prostu liczę jaki odsetek ich każdego miesiąca wzrósł, a jaki jaki spadł i bo to jest dla każdego kraju osobny, tak że tam dla Ameryki, dla USA, dla Polsk dla Polski już nie publikują, ale dla Niemiec, dla Francji, dla Hiszpanii, dla głównych gospodarek zawsze tam jest. >> Okej. Czyli patrzysz konkretne kraje, tak? Polska, Niemcy, USA i tak dalej. Tak, >> dokładnie, dokładnie. Jak najszersze paleta krajów. Oni też tam podają dla innych regionów, ale to to mnie nie interesuje. No i i patrzę, czy czy ten odsetek jest większy niż 50% czy mniejszy. Teraz nawet niedawno pisałem, że jest bardzo blisko granicy, bo jest tam koło 53%. Czyli jest bardzo blisko przejścia między tym właśnie yy ryzykownym reżimem a bezpiecznym reżimem. No ale jeszcze nie nie przeszedł. Jeszcze za nowy update, który był kilka dni temu, jeszcze jeszcze pozostaje w tym reżimie agresywnym. Ale jak w końcu powiedzmy, nie wiem, powiedzmy, że za miesiąc wpadnie znów wpadnie już w ten reżim ostrożny, to po prostu sprzedaję swoje ETFy akcyjne, które mam na na te rynki zagraniczne i alokuję w bardziej bezpiecznych aktywach. W tej mojej strategii Global Grow Cycle, o której wspominałeś, no to wybieram między obligacjami a krótkoterminową po prostu gotówką, tak więc którykolwiek sobie radzi lepiej, to w to zalokuje. >> Ale czy to jest tak, że wybierasz między jakimiś dwoma rynkami, czy na przykład możesz mieć 5, 10 rynków jednocześnie w portfelu? Ja staram się jednak mieć zdywersyfikowany, czyli mieć kilka rynków portfelu. Ja akurat tej strategii, którą opisuję na stronie dla prostoty już używałem tylko czterech instrumentów, czyli dwa rynki i dwa bezpieczne. Dwa rynki akcyjne i dwa instrumenty bezpieczne, ale no polecam każdemu, żeby sobie zrobił po prostu na własny rachunek te testy, zobaczył jak to jest z innymi rękami, bo to bez problemu da się dzisiaj zaprogramować. W ogóle tu może nawet zareklamuję, że nawet jak ktoś nie ma umiejętności programowania, to dość łatwo można dzisiaj sprawdzać sobie takie strategie algorytmiczne, jak one by sobie na danych historycznych poradziły właśnie dzięki modelom językowym, bo te wszystkie AI, które są teraz dostępne, no to one są super do programowania na przykład. Więc nawet jak ktoś sam nie programuje, ja to się staram zawsze jednak w Pythonie samemu zrobić tą analizę, ale jeżeli ktoś tego nie ma tej umiejętności, to może poprosić ten model językowy. Napisz mi program w Pythonie, który robi to, to i to. Tutaj są dane wejściowe, taka ma być strategia i ten model językowy bardzo dobrze, bardzo dokładnie taki taki program skrypt zrealizuje i nawet można ten skrypt sobie ściągnąć i już na własnym komputerze, na własnych danych go albo modyfikować, albo po prostu testować. Więc wszystkim takim wstępnie zainteresowanym tym algorytmicznym inwestowaniem to bym polecał tą drogę nie ufać ślepo AI. To znaczy nie brać, że wszystko co on tam wypluje jest prawdą, tylko po prostu traktować go jako narzędzie, czyli wziąć program, który on wygeneruje, troszeczkę się tym programem samemu pobawić, zobaczyć czy tam są jakieś wady, zalety, ale to jest mega użyteczne, bo bardzo dobrze będzie opisany i tak dalej. Bardzo zainteresowało mnie to, co powiedziałeś, że robisz też będziesz testował ETFy sektorowe i tematyczne pod kątem takiego algorytmicznego inwestowania. Sam o tym wcześniej myślałem, zwłaszcza pod kątem ETFów tematycznych, bo o ile wiele osób wiesza psy na tych ETfach, że to jest tylko moda, powstają wtedy, kiedy już jest po tym hypie i to są zmarnowane pieniądze, gdzie czasami pewnie można przyznać rację, przynajmniej w części przypadków, to w kontekście takiego podejścia trend following, wydaje mi się, że one mogą być szczególnie użyteczne, bo One odwzerowują taką, no zawsze odwzorowują jakiś wąski wycinek rynku, więc przeważnie mają mocne trendy i mogą naprawdę tutaj pokazać pazur. Tylko chyba w kontekście analiz wstecznych jest ten problem, że tutaj dane historyczne są bardzo krótkie, więc chyba ciężko jest na bazie historii coś wymyślić. >> Dokładnie. Tak. To jest właśnie problem, z którym ja się teraz zmierzam, czyli jak selekcjonować w ogóle te dane na wstępie, bo to jest to, co poruszasz ten temat, to jest w ogóle absolutnie prawda, że te tematyczne na przykład zwykle powstają na modnych tematach, czyli tych tematach, które już bardzo mocno wzrosły i to zazwyczaj nie jest dobra inwestycja i najważniejsze jeżeli automatycznie to selekcjonujemy, jak wybieramy to uniwersum tych tematów albo sektorów, które od którego w ogóle zaczynamy i to co na przykład możemy zrobić to akurat [parsknięcie] dane sektorowe, czyli głównych sektorów, czyli jest taka na przykład klasyfikacja GS amerykańska, no to ona dzieli cały rynek na 11 podsektorów. Tam są takie rzeczy jak spółki przemysłowe, spółki finansowe, spółki zdrowotne, jakby healthc i tak dalej. Technologiczne oczywiście też i i taka klasyfikacja już istnieje od dziesiątek lat. Są takie y dane yyy nawet za darmo dostępne, które pokazują nawet na podział na podsektory, jak jak sobie radziły te podsektory na przykład na przestrzeni 70 80 lat. To są chyba nawet Fama, Fama French y na tej stronie internetowej tam gdzieś dostępny. Y i można sobie przetestować na przykład taki algorytm na samych sektorach i podsektorach. To jeszcze nie są ETFy tematyczne, ale już to będzie wiarygodne. To znaczy to już są dane, które nie są tam zmyślone z nie są nie obejmują tylko najnowszych tematów, ale to co mówiłeś to jest absolutnie problem, który jeszcze muszę rozwiązać, czyli jak dobierać w ogóle tematy, które rozważam do inwestowania do tego algorytmu na wejściu, bo jeżeli wezmę tylko te, które są teraz dostępne, no to wiadomo, że dane historyczne wejdą mi super wyniki, bo teraz te są dostępne te, które wzrosły. Jak na przykład teraz półprzewodniki na przykład teraz są super modne, y, bo bardzo mocno wzrosły w związku z tą modą na AI i no i jak sobie weźmiemy jak sobie radził algorytm, który inwestuje w półprzewodniki od 20 lat, no to wiadomo, że wyjdzie mu super ekstra wynik, bo one po prostu w kosmos wyleciały. Ale chodzi o to, że 20 lat temu nie myślałby ktoś, że akurat za 20 lat półprzewodniki będą za będą na na szczycie. Więc bardzo ważne w tworzeniu takiego algorytmu jest unikanie tak zwanego survivorship bias, czyli takiego błędu przeżywalności, żeby nie uwzględniać tylko tych instrumentów, które teraz wiemy, że istnieją i teraz wiemy, że są duże, tylko w tym momencie, kiedy one dopiero wchodzą, żeby wtedy jakoś mądrze uwzględniać. Jednym z rozwiązań tego pomysłu, tego problemu jest patrzeć na przykład na płynność albo na wielkość takiego ETFa i na przykład do wkładać go do możliwego uniwersum inwestowalnych instrumentów dopiero od momentu, kiedy przekroczy jakiś tam poziom płynności. I to też jest dobry filtr na to, żeby unikać po prostu niepłynnych inwestycji, ale no to jest tylko jeden z możliwych rozwiązań. Nie wiem czy jeszcze, nie wiem jeszcze czy najlepsze. >> Te strategie o których rozmawiamy można realizować za pomocą ETFów indeksowych, które odwzorowują jakiś indeks, ale w USA, ale także na rynkach europejskich rośnie bardzo mocno segment funduszy ETF aktywnie zarządzanych, takich które inwestują w jakiś wycinek rynku albo w ogóle w sposób oparty o jakieś niestandardowe podejścia. Czy ty obserwujesz może rozwój rynku funduszy aktywnie zarządzanych i czy jest jakaś grupa, segment, która jakaś, która jakoś w sposób szczególny ci się podoba? No nie wiem, dla przykładu mamy fundusze ETF typu momentum, mamy, czyli czyli czynnikowe, tak? Są fundusze, które stosują kontrakty terminowe, instrumenty pochodne. No to są tylko przykłady. Czy masz jakieś takie, które według ciebie są godne zainteresowania z perspektywy twojego podejścia? >> [parsknięcie] >> Generalnie nie jestem fanem tych rozwiązań, bo rozwiązania aktywne niestety zazwyczaj są drogie. To znaczy to nie są takie typowe tanie ETFy pasywne i rzadko kiedy naprawdę się opłaca zapłacić tą wysoką premię, żeby żeby trzymać. Chyba, że ktoś bardzo bardzo chce jako inwestor mieć ekspozycję na jakiś dany czynnik. Więc ja osobiście ich unikam. Jedyne co naprawdę uważam za wartościowe, bo trudno byłoby mi samemu je odtworzyć moim własnym handlem to są Manage Futures, bo to jest taka kategoria, która wymaga dość dużej infrastruktury, bo to jest generalnie Manage Futures jest pomysłem takim, że bierze się na przykład wszystkie kontrakty terminowe, jakie istnieją na świecie, patrzy się na którym jest trend i inwestuje się tylko te, gdzie jest silny trend. No i teoretycznie mógłby to niby każdy robić, ale de facto są tam różne ograniczenia. Na przykład jeden kontrakt kosztuje bardzo dużo, więc już trzeba mieć na starcie duży majątek, żeby samemu to odtworzyć. Czytam na przykład y takich na zachodzie inwestorów indywidualnych, którzy robią takie rzeczy i na własny rachunek nawet robią sobie własny manage fusiones. No ale to już wymaga dużego majątku. A a tutaj ETF akurat fajny jest, że że udostępnia to za nawet nam drobnym inwestorom, tak, za niewielką kwotę, ale poza tym jednym segmentem to wszystkie inne, do której do których do tej pory podchodziłem, to te koszty no jednak zabijały całą ideę, że nie było to jednak warte tego kosztu. Ale nie wykluczam, że w przyszłości znajdę jakiś taki na przykład czynikowy ETF, który stwierdzę, że tak, no chcę mieć ekspozycję na przykład na spółki typu quality i ten ETF mi to daje fajnie, ale do tej pory wolałem to robić sam. >> Na sam koniec zapytam cię o to, o odnosząc się do wątku, który już dzisiaj się pojawił, czyli to jak przygotować się na krach. Yyy, takiego porządnego krachu to chyba dawno nie było. No oczywiście były te spadki covidowe, które szybko się zregenerowały rynki yyy takiego, takie mocnej besa w 20078 roku, no to nie było od właśnie od tamtego od tamtego czasu tak naprawdę. Ale y kto wie, może taka głębsza bej jeszcze się pojawi. One co jakiś czas do nas wracają, tak przynajmnie podpowiada historia. być może takim zapalnikiem będzie to, że obecnie przynajmniej o tym się coraz częściej mówi i to słychać na różnego rodzaju konferencjach przy różnego rodzaju dyskusjach, że mamy obecnie bardzo wysokie wyceny w USA oraz odnosząc się do indeksów, gdzie USA graą pierwsze skrzypce typu rynki rozwinięte cały świat, bo tam tych stanów jest dużo. Mamy jednocześnie wysoką koncentrację tych rynków. P 500, top 10 spółek to jest yyy obecnie około 40% udziału. Yyy może okazać się, że z tego nic nie wyniknie, bo w przyszłości nie zawsze to się kończyło yyy źle w sensie gorszymi wynikami w w kolejnych latach, ale były na przykład stracone dekada, kiedy faktycznie mieliśmy tego typu konsekwencje. abstrahkując może od tego, czy faktycznie za chwilę będziemy mieli z tego powodu czy innego jakiś krach. To jak się na takie krach przygotować? No zacząłbym od tego, że krachy są nieprzewidywalne. No to jest z definicji to nawet to czarna łabędzie tego Taleba to jest to jest jakby cała idea polega na tym, że to są rzeczy, które o których nie dało się wcześniej pomyśleć, zanim one wystąpiły. Ale to co się daje troszeczkę określić to warunki, które temu sprzyjają. Ja bardzo lubię tutaj taki model z fizyki. To jest taki model ziarenek piasku, które się tak jedno na drugich y spadają i pytanie jest kiedy powstanie lawina? To znaczy kiedy jest tak, że ręko padnie i nagle się piasek zsuwa i robi się taka no taka mini lawina. I odpowiedź jest taka, że nie da się tego przewidzieć. Znaczy to jest proces losowy, stochastyczny to się nazywa w fizyce, więc nie da się obwinić konkretne ziarenko piasku, że o to ziarenko piasku spowodowało tą lawinę. To jest, to jest losowe, ale to co się da to określić warunki, które sprzyjają temu, że jest duża szansa, że teraz będzie już lawina. I na przykład w tym modelu żarenek piasku to jest po prostu nachylenie tej górki. Jak ta, jak te żarenka piasku się sypie, sypie i powstaje taka górka, to jak ona odpowiednio będzie nachylona, to jest związane z starciem tak naprawdę tych cząstek, to przychodzi taki kąt, że to już dalej się już nie da, że już troszeczkę, bo jeszcze może kilka żarenek spadnie, ale potem już jednak któreś powoduje tą lawinę. I wydaje mi się, że troszeczkę tak samo jest w rynkach finansowych, że nie da się określić, że będzie kiedyś krach, ale warunki sprzyjające krachowi jak najbardziej da się określić. To znaczy jak sobie badamy dania historyczne i jak wyglądały krachy w 87 czy be 2000 i tak dalej, no to możemy znaleźć jakieś punkty wspólne, które sugerowały, że jest niebezpiecznie i jednym z takich punktów wspólnych jest na przykład bardzo agresywny wzrostem akcji, że na przykład w bardzo krótkim czasie bardzo mocno wzrosły. y ja w ogóle nawet nie chcę wyrokować, czy teraz tak jest, czy tak nie będzie. Ja też subiektywnie, osobiście też mam takie poczucie, że ten rynek wydaje się naprawdę bardzo mocno rozgrzany. to to co wspomniałeś, te wyceny, y ta ten bum na AI, to, że dużo pojawia się młodych inwestujących, którzy znają tylko hossę i mówią, że teraz już nigdy nie będzie bezessy, bo teraz się warunki zmieniły AI i spowoduje, że gospodarka będzie inna. No ja nie wierzę, że się zmieniły. Ja jednak wierzę, że jest pewna cykliczność w rynkach finansowych. To nie jest taka cykliczność jak w fizyce taka ścisła, że dokładnie coś się zdarzy w jakimś dniu. To absolutnie nie, ale że jednak jest pewna powtarzalność, że jak rynki przesadzają w jedną stronę, to zwykle potem przychodzi otrzeżwienie i i często nawet przesadzają potem w drugą stronę, co jest z kolei okazją inwestycyjną. Ale to co odpowiadając wprost na twoje pytanie, to trzeba mieć jakiś plan na taką sytuację, jakiś jak być jakoś przygotowanym przede wszystkim mentalnie. Jeżeli jesteś pasywnym inwestorem, to jednak zrobić ten tą pracę domową, zobaczyć jakie były te drawdowny najgorsze, zobaczyć, że to nawet może być 70% przez 3 lata i po prostu pomyśleć sobie: "Okej, no ja mam teraz jakiś majątek, jakby on mi teraz zmalał o 70% to jak ja bym sobie z tym radził? Czy ja bym na przykład nie miał problemu z pracą? Czy ja bym nie miał problemu jak z wypłaceniem nagłych środków, które bym potrzebował? Jeżeli odpowiedź jest pozytywna, no to to okej, to jest bardzo dobre już przygotowanie, ale w ogóle zadawać sobie takie pytania, przygotowywać się na to. Jeżeli chodzi już o konkretne strategie, no to na przykład my jak pracow jak pracowałem jeszcze w funduszu inwestycyjnym, no to mieliśmy jedną taką strategię, którą nazywaliśmy crash protection, czyli ona miała za zadanie po prostu włączać się, jak są warunki bardzo niebezpieczne i otwierać krótkie pozycje na rynku w ten sposób zarabiając troszeczkę na tych spadkach, offsetując trochę naszą pozostałą pozycję, która była raczej długa, czyli raczej była raczej traciła by na krachu, tak więc jakby no wielkich pieniędzy się z tego nigdy nie zarobi, ale zawsze można zmniejszyć to obsunięcie i to wygładzić jednak tą krzywą kapitału w ten sposób. Jak już takie algorytmy zrobisz, to już jest dość skomplikowane, techniczne pytanie. Tam różne są podejścia. Nawet sam ten Talep, o którym już wspominałem kilka razy, to on kiedyś pracował w takiej firmie Universa Investments chyba. Y i oni mają na przykład taką metodologię, że 90% swoich aktywów cały czas mają na pozycji długiej na rynku, czyli może mają na przykład po prostu kupione kontrakty czy ETFY na S&P 500, a pozostałe, nie wiem czy 10, ale jakiś tam odsetek, kupują w sposób ciągły, rolując je cały czas opcje daleko, daleko out of the money, czyli takie opcje, które pozwalają ci zarobić jak będzie krach. No i co dość często się zdarza, jak na przykład był COVID albo właśnie nawet chyba jak była ta wojna w 22 roku, że jest jakiś nagłówek w mediach, że o znowu Universch. No jest to trochę oszukane, bo oni zarobili 3000%, ale wcześniej przez 5 albo 10 lat stracili cały czas na tym zabezpieczeniu przed krachem. Ale wniosek jest taki, że na krach trzeba się jakoś tam ubezpieczyć i to działa tak samo jak ubezpieczanie na życie. Jak dopóki nie potrzebujemy tych pieniędzy, to się wydaje samą stratą. To znaczy tylko trzeba za nie płacić, płacić. Te pieniądze uciekają i człowiek może sobie myśleć, ale po co mi to ubezpieczenie na życie, jak przecież żyję, jestem zdrowy, nic mi nie jest. Ale ono się przydaje w tym jednym kluczowym momencie, kiedy nagle się coś złego dzieje i patrz, bardzo potrzebujesz albo ty, albo twoja rodzina y tej gotówki. I tak samo jest z krachem. No nie wiemy kiedy on nastąpi. Nie wiemy czy teraz będzie koniec hossy czy nie, ale warto mieć jakiś plan awaryjny. Warto mieć przemyślane co się będzie wtedy działo, co się wtedy będzie robiło na rynku i może nawet otwierać jakieś strategie właśnie zabezpieczające przed takim krachem już teraz. To jest jeden z pomysłów. >> Na sam zupełnie koniec już ostatnie pytanie. To będzie w pewnym sensie podsumowanie naszej rozmowy. Myślę, że osoby, które nas oglądają, to są niekoniecznie osoby, które chcą zamienić, nie wiem, podejście pasywne na na stricte aktywne, ale jest bardzo wiele osób i to pokazują różne badania, między innymi ETF w portfelu, które chcą łączyć inwestowanie pasywne z aktywnym i sądzę, że oglądają nas dzisiaj przede wszystkim osoby, które chcą mieć w portfelu też część aktywną poza częścią pasywną. Co byś powiedział takim osobom? Niech to będzie po prostu w pewnym sensie podsumowanie naszej rozmowy. Czy warto mieć w portfelu część aktywną? Po co i jak zacząć inwestować aktywnie? >> Zdecydowanie warto. Moim zdaniem przede wszystkim, żeby właśnie obniżyć te obsunięcia, czyli tak zwane drawdowny na na swoim rachunku inwestycyjnym. I to pytanie idealnie się właśnie wpisuje w ten ostatni blogost, który miałem, bo dokładnie o tym było. Nazwałem go ścieżka systematycznego inwestora, bo tam pokazuje taką super tabelkę zrobiłem, gdzie jest krok po kroku od najprostszych strategii do najbardziej skomplikowanych, jakie można stosować. To co bym polecił takiej początkującej osobie, to właśnie zob przeczytać ten artykuł, zobaczyć jak ta ścieżka wygląda i na którym etapie tej ścieżki on by chciał być, bo to nie jest tak, że to każdy musi przejść tą całą ścieżkę. To jest ścieżka, którą przechodzi się do jakiegoś momentu. Na przykład na samym początku jest pasywne inwestowanie i ktoś może już tam skończyć. Dla niego to już jest okej. Na samym końcu są jakieś super zaawansowane, bardzo, bardzo szybkie strategie, high frequency trading. Tam prawdopodobnie większość z nas nigdy nie dojdzie, bo to nawet nie jest dla inwestora indywidualnego, ale po drodze jest wiele takich momentów, gdzie wydaje mi się, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja na przykład ta tą taktyczną alokację aktywów umieściłem na drugim, na trzecim chyba schodku. Czyli trzeci schodek to jest taki, gdzie tam mam większość swoich oszczędności, swoich inwestycji i to już jakby pokrywa większą część mojego apatytu na ryzyko i tego jak nim zarządzać, żeby nie było zbyt dużych obsunięć. I tak bym właśnie radził do tego podejść. Czyli niestety paradoksalnie prawie wszyscy robimy odwrotnie, czyli zaczynamy od szukania jakiegoś świętego grala, jak zarobić bardzo dużo na rynku bez ryzyka i musimy się boleśni przekonać, że to jest niemożliwe i dopiero wspinamy się od końca tej ścieżki, dopiero do tych prostszych strategii. Więc ja bym radził zacząć od tych najprostszych. Poduszka finansowa, jakieś proste oszczędności, regularne oszczędzanie i dopiero potem komplikować sobie tą drogę inwestycyjną. jeżeli w ogóle będzie nam to potrzebne, bo dla większości z nas te proste podejścia są. Okej. >> Grzegorz, bardzo ci dziękuję. Dzięki, że byłeś z nami, podzieliłeś się swoją wiedzą. Życzę ci powodzenia w inwestowaniu, w rozwijaniu bloga yyy inwestowaniealgorytmiczne.pl oraz w sposób szczególny czekam na wyniki twojego twoich analiz odnoszących się do ETFów sektorowych i tematycznych. Super. Bardzo dziękuję za za zaproszenie i że mogłem się podzielić trochę swoimi przemyśleniami. Zapraszam do bloga. >> Dzięki. Cześć. >> Dzięki. Cześć. [parsknięcie] Yeah.








