Rodzaje obligacji skarbowych:
Czy obligacje skarbowe to dobry wybór w 2025 roku? Dowiedz się, jak zabezpieczyć swój portfel, korzystając z najbezpieczniejszych form inwestowania. W tym filmie Młody Inwestor omawia rodzaje obligacji skarbowych, ich oprocentowanie, ryzyko i korzyści.
- Obligacje stałego oprocentowania (TOS): Oferują przewidywalne zyski, ale nie chronią przed inflacją.
- Obligacje indeksowane inflacją (EDO): Zabezpieczają kapitał przed inflacją, oferując dodatkowo marżę.
- Obligacje rodzinne (ROS, ROD): Dedykowane beneficjentom programu 800+, dostępne w różnych wariantach.
Czy warto inwestować w obligacje w 2025?
Młody Inwestor analizuje, które obligacje skarbowe są najkorzystniejsze w 2025 roku, biorąc pod uwagę prognozy inflacji i stóp procentowych NBP. Przedstawia konkretne wyliczenia zysków dla różnych scenariuszy inwestycyjnych, porównując obligacje TOS, EDO, COI, ROS i ROD. Dodatkowo, omawia kwestię inwestowania w obligacje na koncie IKE oraz korzyści z tym związane.
Gdzie kupić obligacje skarbowe?
Film zawiera praktyczne informacje o tym, gdzie można kupić obligacje skarbowe, m.in. w PKO BP i Banku Pekao S.A. Młody Inwestor podkreśla, że decyzja inwestycyjna zawsze należy do inwestora, ale obligacje skarbowe to ciekawa opcja dla osób szukających bezpiecznych i stabilnych inwestycji.
Dodatkowe informacje:
- Porównanie obligacji skarbowych z innymi bezpiecznymi formami inwestowania, np. kontami oszczędnościowymi
- Wskazówki dotyczące dywersyfikacji portfela inwestycyjnego.
- Dyskusja na temat limitów inwestycyjnych dla obligacji rodzinnych
Obejrzyj film i podejmij świadomą decyzję inwestycyjną!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Cześć, z tej strony młody Inwestor. Dzisiaj zanurzymy się w świat obligacji skarbowych, czyli tematu, który może brzmieć jak finansowa nuda, ale uwierzcie mi, to prawdziwa petarda dla każdego, kto myśli o mądrym inwestowaniu. Czy warto zainwestować w obligacje w 2025 roku? Jakie są ryzyka? Czy daje to duże stopy zwrotu? I czy to naprawdę takie bezpieczne? Jak wszyscy mówią? Odpowiedzi na te pytania mogą totalnie zmienić wasze podejście do pieniędzy. Dlatego zobaczycie, że inwestowanie może być skuteczne, a zarazem bezpieczne. Zobaczymy również, który wariant obligacji może być najbardziej sensowny. Krok po kroku dowie się wszystkiego, czego potrzebujesz. U tych, którzy śledzą mój portfel publiczny, na pewno wykreuje się pytanie: "Ale przecież ty nie masz obligacji skarbowych?" No tak, nie mam ich, ponieważ osobiście nie inwestuję w obligacje skarbowe. Mam tylko dwie sztuki na pamiątkę. Kiedyś miałem w nich około 7000 zł. Dlaczego się wycofałem? No bo jako młoda osoba, która ma spore możliwości i chce pobić rynek, wolę stawiać na bardziej dynamiczne inwestycje. Bezpieczeństwo w moim portfelu jest istotne, ale nie aż w takim wysokim stopniu. Moja taktyka jest skrajnie ryzykowna i na pewno nie pasuje do wszystkich. Dlatego założę się o wszystko, że 90% z was powinno zacząć od obligacji skarbowych, albo przynajmniej mieć je jako część swojego portfela. Dlaczego? No bo to jedna z najbezpieczniejszych form inwestowania z gwarancją skarbu państwa. No i dla wielu z was może być to finansowy fundament. O szczegółach dowiecie się lada moment. Na potrzeby tego odcinka zadałem wam na YouTubie również pytanie, ile procent waszego portfela stanowią obligacje? I no i na ten moment 53 osoby udzieliły głosu i zdecydowaną przewagę osiągnęły tutaj niższe wartości, czyli od 0% to 36% głosujących, czyli po prostu prawie połowa osób nie ma żadnych obligacji. Od 1 do 30%, czyli no bardzo niska część portfela, to 40% głosujących. No wyniki pokazują przede wszystkim, że duża większość osób tych obligacji jednak nie ma albo ma ich po prostu znikome wartości. No i pytanie, czy to wynika z tego, że mam na kanale samych inwestorów stockpickerów, którzy lubią większe ryzyko, no czy po prostu inwestujecie w inne bezpieczne aktywa, bo takie również istnieją. Dajcie znać koniecznie w komentarzu. A wcześniej jeszcze mam dla was dobrą wiadomość. Partnerem dzisiejszego odcinka jest XTB, które oferuje mnóstwo ETFów na obligacje. Możecie w nie inwestować bez prowizji. Dokładnie tak samo jak w akcje. To świetna alternatywa dla tych, którzy chcą większej elastyczności. Oczywiście XTB przesyła również PIT 8C do urzędu skarbowego, dzięki czemu wasze wszystkie rozliczenia stają się dużo prostsze. Dlatego jeżeli jesteś zainteresowany ofertą XTB i czymś innym niż obligacje skarbowe, to koniecznie sprawdź w link w opisie. Każde kliknięcie to dla mnie naprawdę duże wsparcie. Z góry dziękuję. Kluczowa rzecz, którą chciałbym jeszcze wspomnieć, jeżeli chodzi o nasze polskie obligacje skarbowe, to to, co spodoba się, myślę, większości początkującym, że możecie codziennie widzieć jak rosną wasze odsetki. to taki mały finansowy doping, no bo patrzymy sobie jak pieniądze pracują dla nas z każdym dniem i to naprawdę cieszy, bo dosłownie działa to tak, że na koncie bankowym POSA lub PKOBP, bo na tych możecie w tę obligację inwestować, codziennie naliczane są odsetki, więc dokładnie wiecie o jaką wartość wasze inwestycje wzrosły. No jest to, myślę, że kluczowa rzecz, szczególnie na początku, gdzie kiedy zaczynałem inwestować i widziałem tak naprawdę wszystko na czerwono, no to nie było to dla mnie korzystne. No i w tym momencie myślę, że dużo bardziej pomogłyby mi obligacje, które praktycznie w każdym przypadku no byłyby po prostu na plus. Warto również o tym pamiętać, no bo inwestowanie to nie tylko zarabianie pieniędzy. Również trzeba tutaj kontrolować swoje emocje, żeby to wszystko spiąć do kupy. A no ale teraz tak, czy obligacje mają w ogóle jakiekolwiek ryzyka, czy są może nie do złamania? No i tak naprawdę głównym ryzykiem to ryzyko niewypłacalności. To znaczy obligacje skarbowe są uważane za bezpieczne i tak zdecydowanie jest, ponieważ gwarantem jest skarb państwa. Więc jeżeli na przykład nie są dla was straszne lokaty albo jakieś konto oszczędnościowe, no to myślę, że lepiej zaufać skarbu państwa niż samym bankom, które jednak no nieraz upadały. Natomiast historia pokazuje, że rządy rzadko defaultują na długucie. Jednak w ekstremalnych przypadkach, takich jak chociażby niewypłacalność państwa, wynikająca z niekontrolowanego wzrostu długu lub po prostu braku dostępu do rynków finansowych, wypłata może być zagrożona. Aktualnie dług publiczny zbliża się do około 60% PKB, a deficyt budżetowy w 2024 roku wyniósł 6,2% PKB. No nie są to wybitne wartości, ale zdecydowanie nie jest to jeszcze ryzyko niewypłacalności skarbu państwa. Więc na ten moment nie musimy się bać. No ale oczywiście warto co jakiś czas spojrzeć na to, czy te wartości nie są już przesadnie wysokie. Więc reasumując, no obligacje nie mają praktycznie żadnych ryzyk, a jeżeli już, no to te ryzyka są po prostu bardzo mało prawdopodobne i uważam, że jest to świetny stabilizator portfela i również bardzo ciekawe aktywo, w którym warto się zainteresować. Ogólnie jeżeli chodzi o procentowanie obligacji skarbowych w Polsce, no to ona może się zmieniać tak naprawdę z miesiąca na miesiąc. A głównym czynnikiem, który powoduje te zmiany są stopy procentowe NBP. Oprocentowanie obligacji skarbowych jest silne powiązanie ze stopami procentowymi, które są ustalane właśnie przez NBP. Wzrost 100% prowadzi do wzrostu rentowności obligacji. No ponieważ inwestorzy oczekują wyższych zwrotów za obligacje w warunkach wyższych stóp. W 2025 roku oczekuje się, że NBP utrzyma stopy procentowe na poziomie około 5,75%. To jest zgodne z prognozami inflacji i wzrostu gospodarczego. Na ten moment zapowiada się, że stopy dalej będą utrzymane, więc to jest taki główny czynnik. No i teraz pytanie, które obligacje warto wybrać do swojego portfela i czy w ogóle opłaca się je kupić w kwietniu 2025 roku? Ale żebyśmy mogli odpowiedzieć na to pytanie, najpierw poznajmy typy obligacji, które mamy dostępne. Pierwszym typem, chyba najprostszym, jak sama nazwa wskazuje, no to te o stałym oprocentowaniu. Tu wszystko jest proste. Oprocentowanie jest z góry ustalone i nie zmienia się przez cały czas trwania obligacji. Na przykład trzyletnie TOS w kwietniu 2025 roku oferują 5,95% rocznie, więc wiesz dokładnie ile zarobisz bez żadnych niespodzianek. No to zdecydowanie opcja dla tych, którzy lubią przewidywalność, ale zaraz zostawimy sobie to w trochę ciekawszy sposób. Kolejne no to obligacje indeksowane inflacją. I tu już jest dużo ciekawiej. Oprocentowanie się zmienia i zależy od inflacji plus dodatkowej marży, która jest ustalona. Na przykład 10letnie EDO w kwietniu 2025 roku mają 6,55% w pierwszym roku, a od drugiego roku to inflacja plus marża 2%. Czyli wcześniej mamy tak jakby stałe oprocentowanie przez pierwszy rok, a potem już jest to aktualna inflacja i 2% marży. Czyli jak inflacja rośnie, no to rośnie również twój zysk. Taki trochę finansowy parasol na trudne czasy. Myślę, że również w tym wypadku jest to dosyć proste. Są jeszcze obligacje trzeciego typu, czyli o zmiennym oprocentowaniu, ale to tak pokrótce, bo uważam, że nie są one zbyt interesujące. W tym wypadku mamy chociażby ROR czy door, takie śmieszne nazwy. Ich zysk zależy od stopy referencyjnej NBP, ale obecnie te stopy są niskie. No więc te obligacje są po prostu według mnie dosyć słabe, dlatego tak jak wspomniałem odrzucam je od razu. Po nazwie możecie się domyślić oczywiście jak działają, ale ja osobiście nie zawracam sobie nimi głowy. No i zaraz przechodzimy do konkretnych liczb, ale przede wszystkim skupimy się na dwóch rodzajach obligacji, czyli obligacje trzyletnie TOS i 10letnie Edo. Dodatkowo są jeszcze obligacje dla beneficjentów 800 plus, ale o tym również powiemy sobie później. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma do nich po prostu dostęp. Ale tak na początku pod lupę bierzemy trzyletnie tosy. Przede wszystkim jakie mają zalety? Stałe oprocentowanie, więc mamy tutaj pełną przewidywalność zysków. Krótki okres, no bo są to tylko trzy lata. Dlatego szybko odzyskujemy nasze zainwestowane środki i jest duże większe prawdopodobieństwo, że po prostu dotrzymamy tego okresu bez wcześniejszego wykupu, który jest oczywiście możliwy przy każdych z tych obligacji. No i kolejna sprawa właśnie niska opłata za przedterminowy wykup, no bo to tylko 70 gr za obligację. Natomiast jeżeli chodzi o wady, no to przede wszystkim zero pewności, że ochronią nas przed inflacją. No bo jeżeli inflacja skoczy do jakiś bardzo wysokich poziomów, no to realny zysk może być mizerny, a nawet możemy stracić. No bo jeżeli obligacje mają 5,95% zwrotu, no to jeżeli inflacja przekroczy ten poziom, to możemy po prostu nic nie zyskać. No i teraz 10oletnie obligacje EDO. Z głównych zalet, no to ochrona przed inflacją od drugiego roku, bo pamiętajcie, że jeszcze pierwszy rok mamy oprocentowanie, które wynosi 6,55%, a dopiero później jest to inflacja plus 2% marży. Więc jeżeli spodziewamy się wyższej inflacji, no to w tym wypadku będą one zdecydowanie konkurencyjne dla trzyletnich tosów. No i kolejna sprawa to solidna marża, bo jest to 2%. Gdybyśmy mieli porównać ją do czteroletnich obligacji, które również są dla wszystkich dostępne, one nazywają się COI, no to w ich przypadku marża wynosi zaledwie 1,5% więc no jest to duża różnica. Z VAT, które również warto wiedzieć, no to również dość wysoka opłata za przedterminowy wykup, ponieważ wynosi ona 2 zł za obligację. Więc jeżeli nastąpi sytuacja, że z jakiejś przyczyny musicie je wcześniej wykupić, to w tym wypadku opłata za przedterminowy wykup nie będzie większa niż dotychczasowe wypracowane odsetki. No i taki ostatni minus, no to przede wszystkim ten pierwszy rok, gdzie mamy stałe oprocentowanie, które może po prostu nie nadążyć za inflacją. Gdybyśmy kupili je właśnie z taką myślą, no jest to teoretycznie wada. No i teraz przejdźmy do czegoś, co jest myślę dla większości najbardziej interesujące. Posłużę się tutaj arkuszem, który stworzył Finansowa TV. którego możecie znaleźć na YouTubie. Sam pracowałem nad takim arkuszem, ale stwierdziłem, że jeżeli już jest stworzony taki dobry, no to po prostu szkoda mojego czasu i wolę skupić się na informacjach, które tutaj będą zawarte. No i teraz tak, no jak widzicie projekcja inflacji, która jest tutaj zapisana na 2025 rok to 5,30%, 26,10, no i potem ma być to już 2,5% mniej więcej. Są to wyznaczone poziomy przez Narodowy Bank Polski, ale oczywiście nie ma żadnej pewności, że takie wartości będą utrzymane. Może być tak, że w 2030 roku zajdzie jakieś ekstremalne zdarzenie i na przykład poziom inflacji skoczy do 11%. To są tylko i wyłącznie szacowane wartości i nikt tak naprawdę nie wie jakie one będą finalnie. Ale oczywiście tym posłużymy się do sprawdzenia, które obligacje mają największy sens. No bo nie oszukujmy się, nie przewidzimy tego lepiej niż Narodowy Bank Polski. No i teraz czas na starcie tych obligacji i porównanie ich na realnych liczbach. Ale zanim to pamiętajcie, żeby zostawić subskrypcję z dzwoneczkiem, żeby nie przegapić następnych materiałów, szybki lajk pod filmikiem dla algorytmu YouTubea, no i oczywiście komentarz. To mi bardzo pomaga, a dla was to tylko chwila i jest to oczywiście całkowicie darmowe. W tym zestawieniu będziemy widzieć obligacje, których nie wykupimy wcześniej, tylko po prostu będziemy je trzymać na taki czas, jaki są założone. Czyli zaczynamy od obligacji trzyletnich TOS. No i co tutaj widzimy? Jeżeli zainwestujemy w nie, to zysk netto będzie wynosił 153 zł. W tym wypadku skumulowana inflacja wynosiła 12%, a taki realny zysk, który tutaj otrzymamy, to niecałe 3%. Warto również pamiętać o tym, że obligacje można również zakupić na koncie IKE, gdzie teoretycznie nie musielibyśmy zapłacić podatku belki. No i w tym wypadku realny zysk wynosiłby 6,5%. No jest to dużo więcej, ale osobiście uważam, że nie jest to aż tak atrakcyjne. Szczególnie, że konto IKE możemy wypełnić dużo lepszymi aktywami. No bo pamiętajcie, że na IKE płacimy podatek od zysków, więc myślę, że można to po prostu lepiej wykorzystać, ale istnieje taka możliwość. Następnie obligacje czteroletnie coi. No tutaj je pominąłem, jak wcześniej mówiłem, no bo zysk realny wynosił zaledwie niecały 1%, co jest śmieszną wartością. No i tak naprawdę w każdym przypadku jest to po prostu bardzo niekorzystne. Ale przejdźmy do tych istotnych, czyli obligacje 10letnie EDO. W przypadku tych obligacji no sytuacja wygląda już dużo ciekawiej. Ponownie inwestujemy 1000 zł, zysk netto to 492 zł, a skumulowana inflacja wynosi 33,5%. Najistotniejsze, czyli zysk realny, który możemy tutaj osiągnąć, to 15,5%, co według mnie jest już naprawdę zadowalającym wynikiem. Dodatkowo gdybyśmy zainwestowali na IKE, to będzie to 27%. Więc jak sami słyszycie, no tutaj te wartości prezentują się naprawdę fajnie. No ale teraz tak, mamy jeszcze dwa typy obligacji i będą to obligacje sześcioletnie ROS i 12letnie ROD, które mamy dostępne dla beneficjentów 800 plus. W przypadku tych pierwszych, gdy zainwestujemy 1000 zł, zysk netto wynosi 281, a skumulowana inflacja 21%, co daje nam zysk realny w postaci 7%. Ich akurat nie możemy zakupić na koncie IKE i dokładnie tak samo jest oczywiście z obligacjami 12letnimi ROD. Myślę, że warto o tym przypomnieć. żeby ktoś nie otwierał IKE tylko i wyłącznie z tą myślą, a potem okaże się, że jednak tak się nie da. No i teraz 12letnie obligacje ROT. No jeżeli macie do nich dostęp, to uważam, że są naprawdę warte uwagi. W przypadku inwestycji 1000 zł mamy realny zysk 69 zł. Skumulowana inflacja w tym okresie to 40%, a realny zysk 29%. wartości, jak sami słyszycie, bardzo ciekawe. No ale warto tu pamiętać, że są to wartości w przypadku, jeżeli ich wcześniej nie wykupimy. Dla tych, którzy nie są pewni, że te środki będą mogły być przez tak długi czas utrzymane, myślę, że dużo ciekawiej byłoby wybrać krótszy okres. Ale dlaczego? Ponieważ jak przejdziemy sobie na następną stronę w tym arkuszu, to będziemy mieli poszczególne przypadki. Jeżeli chodzi o trzyletni okres inwestowania, to jak widzicie, najlepiej wypadają tutaj obligacje TOS, no czego można się oczywiście spodziewać. z dużo lepszą przewagą niż inne obligacje. No ale tutaj nie płacimy po prostu nic za ich wykup, ponieważ doczekaliśmy się do końca. Zysk realny wynosi tutaj 3%, a w pozostałych no są to tak naprawdę znikome wartości. No ewentualnie obligacje ROD dają tutaj jakąś stopę zwrotu w postaci 1%. Co ciekawe natomiast w czteroletnim okresie najlepiej będą wypadać obligacje ROD, czyli obligacje dostępne dla beneficjentów 800 plus. I czemu to zestawienie jest takie śmieszne? Ponieważ w tym wypadku obligacje czteroletnie indeksowane inflacją coi, no mają najgorszą stopę zwrotu z tych wszystkich, które mamy tutaj widoczne. Właśnie dlatego pominąłem wcześniejsze omówienie ich, no bo liczby wszystko pokazują. W sześcioletnim scenariuszu natomiast również mamy interesującą sytuację, ponieważ obligacje ROD, czyli te 12letnie mają wyższą stopę wzrotu, czyli realny zysk, niż obligacje sześcioletnie ROS. Mimo że w obligacjach 12letnich płacimy za przedterminowy wykup, no jest to znikoma wartość co prawda, ale no zawsze coś. No przecież chcemy, żeby te inwestycje dały nam jak najwięcej stopy zwrotu, to te pół% myślę, że jest warte uwagi. Natomiast jeszcze tutaj mamy w zestawieniu obligacje ADO, ale one niestety nie wypadają tak korzystnie jak pozostałe. No ale dla tych, którzy nie posiadają 800 plus, no jest to jedyna opcja i trzeba liczyć się z tym, że ten zwrot będzie po prostu delikatnie niższy. No ale teraz mamy finał. Czyli 10letni okres trzymania obligacji. I kto tutaj wygrywa? No oczywiście obligacje 12letnie ROD. No bo jakby mogło być inaczej? Nawet w porównaniu do 10letnich Edo, których ponownie nie płacimy po prostu za wykup. Różnica jest spora, no bo jest to aż 4%. Więc jeżeli macie dostęp do tych obligacji ROD, no to naprawdę warto przemyśleć tę kwestię. No bo jak sami widzicie, one wygrywają po prostu w cztero, sęoletnim okresie przetrzymywania tych obligacji. Jedynie w trzyletnim będą prowadzić tutaj po prostu tosy. Więc jeżeli inwestujecie na pewno na krótki termin, no to mimo wszystko tosy po prostu wydają się bardziej korzystne. Dla tych, którzy zainteresowani są jeszcze krótszym trzymaniem naszych inwestycji, na przykład od jednego do trzech miesięcy, tutaj możecie również to wszystko zobaczyć. Dla tak krótkich okresów dużo lepsze są po prostu konta oszczędnościowe. No i ja również z takich korzystam. Dlaczego? No bo na przykład jeżeli jest sytuacja, że nie ma żadnej spółki, którą chcę aktualnie kupić, no bo na przykład wszystkie są po prostu po niekorzystnej cenie, to właśnie moje środki przetrzymuje na koncie oszczędnościowym, które przy aktualnych stopach procentowych po prostu dają radę. I teraz jeszcze dwie ważne kwestie, o których wcześniej nie wspomniałem. Czyli po pierwsze, że jeżeli chodzi o obligacje dla beneficjentów 800 plus, to mamy tutaj limit, który jest równy sumie środków otrzymanych z programu do momentu zakupu obligacji pomniejszonej o wartość wcześniej nabytych obligacji rodzinnych. Więc to nie jest tak, że możemy kupować ich w nieskończoności za nie wiadomo ile, tylko po prostu musimy pamiętać, że jest taki limit. Więc na przykład jak interesowały nas 12letnie obligacje, a mamy możliwość i chcemy zainwestować trochę więcej w te indeksowane inflacją na długi termin, to oprócz tego możemy dołożyć jeszcze na przykład te 10letnie. Ale pojawia się pewnie też pytanie, gdzie w ogóle takie obligacje można zakupić. Jest to bardzo proste, a obligacje oferują między innymi banki takie jak PKO Bank Polski oraz bank PKOSA. To one organizują sprzedaż zarówno przez internet, telefon, jak i w swoich placówkach. Więc jeżeli wpiszecie sobie na przykład bank PKOSA obligacje skarbowe, to na pewno traficie w dobre miejsce i bez kłopotu takie obligacje będziecie mogli zakupić. No ale reasumując, czy obligacje warto zakupić do portfela? Oczywiście ja nie jestem żadnym doradcą inwestycyjnym i każda decyzja musi być podjęta tylko i wyłącznie przez ciebie. Natomiast uważam, że są zdecydowanie ciekawym aktywem, żeby po prostu zabezpieczyć swój portfel, zminimalizować ryzyko i dać w większości przypadków po prostu pewny zwrot. Jeżeli chodzi o proporcje w portfelu, no to tutaj również musicie je dopasować do własnych potrzeb. Dla niektórych 10% to będzie dużo, a dla niektórych 70% to będzie mało. Więc myślę, że zgodnie z waszą strategią wiecie co robić. Na koniec zajrzyj do materiałów, które wyświetlą ci się na ekranie, żeby poznać moje strategie i co aktualnie trzymam w portfelu publicznym, bo zdradzę, jest to dużo bardziej ryzykowne niż obligacje skarbowe. Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o takim pomyśle na inwestowanie i jakie obligacje aktualnie w portfelu posiadacie. Jeśli filmik wam się spodobał i coś z niego wynieśliście, to nie zapomnijcie zostawić lajka i zasubskrybować kanału, żeby nie przegapić kolejnych materiałów. Do zobaczenia w następnym odcinku. Cześć.








