Czego dowiesz się z filmu?
Chcesz zrozumieć wykresy świecowe i wykorzystać ich potencjał w analizie technicznej? Ten film jest dla Ciebie! Dowiedz się, jak interpretować świece japońskie, jakie informacje dostarczają na temat trendów rynkowych i jak wykorzystać je w inwestowaniu. Przeanalizujemy budowę świecy, omówimy kluczowe formacje świecowe i pokażemy praktyczne przykłady ich zastosowania na platformie XStation.
- Czym jest wykres świecowy i jak powstaje?
- Jak interpretować świece japońskie: cena otwarcia, zamknięcia, minimum i maksimum.
- Kluczowe formacje świecowe: doji, marubozu, szpulka i inne.
- Praktyczne przykłady interpretacji wykresów świecowych na platformie XStation.
- Znaczenie interwałów czasowych w analizie wykresów świecowych.
- Dlaczego warto poczekać na zamknięcie świecy przed podjęciem decyzji inwestycyjnej?
Film jest częścią kursu analizy technicznej 2.0 dla początkujących. Partnerem odcinka jest DM XTB.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Kiedy ta cena w końcu spadnie, czy wzrosty będą kontynuowane, jak przewidzieć kolejny ruch, który będzie miał miejsce na giełdzie? To oczywiście pytania, na które nie ma prostej odpowiedzi. To znaczy można udzielić prostą odpowiedź z głosem pewnym siebie, ale to absolutnie nie zwiększy naszej szansy na odniesienie sukcesu. Już od dziesiątek lat inwestorzy za pomocą różnych metod próbują przewidzieć przyszłość tworzący mniej lub bardziej skomplikowane sposoby na jej prognozowanie. Osobiście nie wierzę większość z nich, a dodawanie kolejnych bardziej wymyślnych metod w zasadzie tylko pochłania nasz czas. Chyba, że akurat sprzedajesz takie metody innym inwestorom, no to wiadomo, jest to jedyny znany mi sposób, żeby na czymś takim w analizie technicznej zarobić. My tutaj skupimy się na prostych, ale i logicznych rzeczach, które pomogą ci lepiej zrozumieć rynkową sytuację, ale bez magii, bez obietnic, ale też uwaga za darmo. W tym odcinku najlepszego kursu analizy technicznej dla początkujących od zera w wersji odświeżonej, czyli 2.0, podejmujemy temat absolutnie kluczowego elementu w analizie technicznej, jakim jest rozumienie i posługiwanie się wykresem świecowym. Jeżeli myślisz, że wiesz o nim wszystko, to zachęcam do przejścia testu, do którego link podrzucam w opisie. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. A jeżeli chcesz dbać o swoją finansową edukację to oczywiście śmiało możesz dołączyć do ponad 100 000 subskrybentów naszego kanału. Partnerem odcinka jest dom maklerski XTB, gdzie osobiście mam rachunek maklerski i do 100 000 EUR miesięcznie obrotu handluję bez prowizji. Zakładając konto wprowadź kod referencyjny FX Mac, dzięki czemu zgarniesz dodatkowe szkolenie w XTB dla początkujących. [Muzyka] Zaczynamy. Z poprzednich lekcji wiesz jak powstaje cena, ale też wiesz jak wygląda podstawowy sposób prezentacji ceny na wykresie. Jeżeli nie oglądałeś tych materiałów, to w opisie podrzucam link do playlisty tego kursu. Wykres liniowy to oczywiście najprostszy sposób prezentacji zmiany ceny w czasie, ale nie daje on pełnej informacji na temat rozpiętości wahań. W zasadzie to informuje nas o tym, ile w danym czasie w zależności od interwałów wynosiła cena danego instrumentu, ale na przykład o konkretnej godzinie. Dla inwestora długoterminowego ta informacja jest wystarczająca, ale dla inwestora, który chce działać już na przykład w średnim terminie, niestety często bywa niewystarczająca, w szczególności, że rozpiętość wahań może być naprawdę spora. I tu przychodzi w zasadzie na pomoc najlepszy możliwy istniejący wykres cenowy, a więc wykres świecowy. Co ciekawe w Europie i USA stosowany jest dopiero od lat 90. X wieku, ale opracowane zostało znacznie wcześniej, bo już w X wieku, a z jego atutów korzystali przede wszystkim inwestorzy japońscy. Do świata analiz, gdy już się dostał, to bardzo szybko się zadomowił. Nie może to dziwić, bo sposób graficzny zmiany ceny w postaci świec bardzo szybko daje nam odpowiedź na temat tego, jaka aktualnie na rynku panuje siła. Ale zacznijmy od samego początku. Podstawowym elementem wykresu świecowego, jak sama nazwa mówi, jest pojedyncza świeca. Taka jedna pojedyncza świeca obrazuje nam to, jak zmieniała się cena w konkretnej jednostce czasu, zależnej oczywiście od wybranego interwału. Na razie ten interwał zostawmy przynajmniej na chwilę. Każda świeca skonstytuowana jest z czterech elementów, ale w niektórych sytuacjach może się okazać, że część elementów na siebie nachodzi i nie są one widoczne na pierwszy rzut oka. I w zasadzie jeżeli chodzi o te elementy to mówimy oczywiście o cenie zamknięcia, otwarcia, minimum i maksimum. Pora na to, żebyśmy stworzyli przykładową świecę. Przyjmijmy, że cena otwarcia wynosi 12, cena zamknięcia 14, cena maksymalna 16, a cena minimalna to 10. Cenę zamknięcia i cenę otwarcia nanosimy w ten sam sposób, czyli rysujemy poziomą kreskę. Jeżeli świeca składa się tylko z jednej takiej kreski, to z automatu oznacza, że cena zamknięcia wynosi dokładnie tyle samo, co cena otwarcia. W nomenklaturze świec japońskich taką świecę nazywamy DOJ. Ale zostawmy na chwilę te skomplikowane nazwy. W naszym przypadku tak nie jest w tym omawianym oczywiście, więc nanosimy te dwie poziome kreski. Następnie łączymy je w tak zwany korpus, czyli po prostu robimy taki prostokącik z tych poziomów. Yyy oczywiście, ale kolor tego tak zwanego korpusu będzie miał znaczenie. Jeżeli ma on kolor tła w takich ustawieniach wyjściowych na różnych platformach analitycznych, to oznacza, że cena zamknięcia jest tą poziomą kreską na górze, a cena otwarcia to pozioma kreska, ale na dole. Tym samym mówi nam o tym, że mały miejsce, wzrosty. Po prostu przy tej graficznej prezentacji przyjmuje się, że korpus świecy jest zwyczajnie w świecie niezamalowany. Oczywiście w ustawieniach platformy możemy to zmienić tak, żeby kolorystycznie ten układ przede wszystkim nam odpowiadał. No dobrze, a jaki jest zatem drugi wariant? No gdyby w naszym przypadku to cena zamknięcia wynosiła 12, a cena otwarcia 14, to korpus zamalowalibyśmy na czarno i z automatu widząc coś takiego na wykresie widzimy, że mają miejsce spadki. Drugą wersją kolorystyczną, taką najczęściej spotykaną świecy spadkowej jest wersja czerwona. Ale tak jak wspomniałem wcześniej, to w dużej mierze od nas zależy, jak to ma na kolorystycznie wyglądać, a w zasadzie no nie znam platformy, na których tych kolorów świec nie bylibyśmy w stanie zmienić. No dobrze, ale co z ceną maksymalną i ceną minimalną? Je nanosimy w postaci cienkich pionowych linii, których najwyższy i najniższy punkt ma właśnie odzwierciedlać maksimum oraz minimum cenowe. Te punkty pomiędzy korpusem świecy a ekstremami cenowymi nazywamy knotami lub cieniami. I generalnie jak popatrzymy sobie na te wykresy to dla przede wszystkim ludzi z USA wyglądają one często jak nie wiem szaszłyki, hamburgery czy hot dogi. Dla nas to są po prostu świece japońskie. Teraz każda kombinacja pomiędzy cenami zamknięcia, otwarcia, maksimum czy minimum tworzy nam różne warianty japońskich świec. Ten jeden specyficzny już sobie omówiliśmy, a ale pochylmy się nad nim ponownie. Czyli mamy cenę maksymalną 16, minimalną osiem, a cena zamknięcia i otwarcia niech wynosi tyle samo, czyli 12. W tym naszym przypadku świeca pozbawiona będzie korpusu, czyli będziemy mieć jedną linię poziomą, albo inaczej ten korpus będzie po prostu tą poziomą linią będzie mega płaski. Ceny ekstremalne nanosimy w taki sam sposób, w rezultacie czego tworzy nam się świeca doji, którą możemy mieć sporo wariantów w zależności od ewentualnej przyszłości. Kolejną ważną kombinacją cen zamknięcia, otwarcia minimalnej i maksymalnej jest sytuacja, w której cena zamknięcia i cena otwarcia są zarazem cenami ekstremalnymi. Czyli na przykład cena zamknięcia równa jest cenie maksymalnej i dajmy na to wynosi 16. Cena minimalna jest ceną otwarcia i wynosi osiem. W takiej sytuacji świeca pozbawiona jest knotów i jej prezentacja graficzna to jeden wielki długi korpus. Tutaj mamy wariant wzrostowy, bo korpus jest w kolorze tła. Natomiast w odwrotnym przypadku, czyli gdybyśmy sobie zamienili te poziomy cenowe, no to mieć będziemy po prostu czarny korpus albo czerwony. Do dyskusji na temat kolorów już nie wracamy. Taką świecę, która pozbawiona jest knotów nazywamy marubozu i podobnie jak w przypadku Dodji, mamy kilka wariantów i nazw tego rodzaju świec. Kolejną możliwość jest na przykład sytuacja, w której cena zamknięcia jest w relatywnie niewielkiej odległości od ceny otwarcia. Natomiast ekstrema cenowe, pokazują, że wahania jak najbardziej były i to spore. I wrzucamy sobie kolejny przykład. Cena zamknięcia wynosi 10, otwarcia 9, maksymalna 16, a minimalna 6. W takim przypadku mamy do czynienia z tak zwaną szpulką. I znowu możemy mieć różne kombinacje tych szpólek, które wiązać się też mogą z trochę bardziej skomplikowanym nazewnictwem. Ale uwaga, zdradzę ci mały sekret. Nazwy tych wszystkich układów są absolutnie drugorzędne. Nie musisz się ich uczyć na pamięć, ale to też nie jest jakoś nie do przeskoczenia, żeby się interpretowania relacji między tymi poszczególnymi cenami. Otwarcie zamknięcia maksymalnej i ceną minimalną. To teraz piłeczka po twojej stronie. Daj znać ile wynosi cena zamknięcia, otwarcia, maksymalna i minimalna na tym przykładzie po mojej lewej stronie. Zastopuj to wideo w tym momencie i jak będziesz gotowy z odpowiedzią to kliknij play. W tym przykładzie cena otwarcia wynosi 16, cena zamknięcia 11, maksymalna to 16, bo zauważ, że świeca pozbawiona jest górnego cienia, czy też knota, a minimalna cena to cena wynosząca osiem. możemy mieć jedną sytuację, gdzie wszystkie te ceny będą na tym samym poziomie i będziemy mieć tylko i wyłącznie poziomą kreseczkę. Zanim przejdziemy do omówienia przykładowego wykresu na platformie od domu maklerskiego XTB, to omówmy ważną rzecz. To znaczy przedziały czasowe, którymi we wstępie powiedziałem, że zajmiemy się później. I rozpatrzmy sobie przykład przeskakiwania pomiędzy interwałami, a zarazem połączymy to z interpretowaniem świec japońskich. No i zaczynamy. Przyjmijmy, że przeskakujemy sobie między interwałem 30minowym i godzinowym. Czyli co logiczne, na jedną świecę godzinową składa się tak naprawdę dwie świece 30minowe. Żeby to trochę mocniej osadzić to wrzućmy sobie godziny i instrument. Dajmy na to, że mamy akcje KGHMU notowane od godziny 10:00 do godziny 11:00. I tutaj musimy przyjąć jakieś założenia cenowe. Cena otwarcia niech będzie yyy o godzinie 10:00 wynosić powiedzmy 100 zł. Zamknięcia o godzinie 10:30 to 120 zł. W czasie pierwszych 30 minut cena maksymalna wyniosła 130, a minimalna 80 zł. Cena otwarcia o godzinie 10:30, a dokładnie cena pierwszej transakcji dokonanej po zamknięciu pierwszej świecy, bo tak to działa, wynosi powiedzmy tyle samo co cena zamknięcia świecy poprzedniej, czyli 120 zł. Cena maksymalna w czasie kolejnych 30 minut to 150, a minimalna to 120. Przyjmijmy, że zamknięcie świecy drugiej 30minowej wypadło na poziomie 140 zł. Znając te rzeczy możemy stworzyć dwie kolejne świece na interwale 30minowym. Tak one będą się prezentowały. I teraz co powoduje przeskoczenie do wyższego interwału? Bierzemy cenę otwarcia z pierwszej świecy, cenę zamknięcia z drugiej świecy, cenę maksymalną najwyższą z obydwu świec i podobnie robimy z ceną minimalną. Ta świeca po prawej to świeca godzinowa. Powstała z tych dwóch wcześniejszych. Tak to działa. To naprawdę nie jest skomplikowane i zauważ, że w zasadzie zarówno ten układ dwóch świec 30minowych jest układem pokazującym siłę popytu, bo mamy mocne wzrosty, ale też świeca na interwale godzinowym mówi nam to samo. I generalnie przeskakując między zbliżonymi do siebie interwałami, trzeba mieć na uwadze, że ich interpretacja nie będzie się od siebie mocno różniła, więc bez sensu trochę to robić. lepszym pomysłem, jeżeli chcemy uprawiać, jak to fachowcy nazywają, wielointerwałową analizę wykresów, to korzystajmy z trochę bardziej od siebie odległych interwałów, tak żeby sprawdzić jaki mamy trend w krótkim terminie, w średnim, jaki jest w długim. To oczywiście też dostosować powinniśmy do tego jaki jest nasz horyzont czasowy, bo analiza, jeżeli chcesz trzymać pozycję kilku minut, jaki jest trend roczny czy kilkuletni, jest totalnie bezsensowna. Czyli przede wszystkim yyy głównym czynnikiem, na który powinniśmy brać pod uwagę jest to, jak długo chcemy trzymać naszą pozycję. Ale to nie jest o tym odcinek z tej teorii, która chwilę nam zajęła, ale mam nadzieję, że wszystko jest jasne. Jeżeli tak, to zostaw łapkę w górę. Przejdźmy sobie do realnego wykresu i od razu odpowiedzmy na pytanie, dlaczego warto poczekać na zamknięcie się świecy. Odpalamy platformę XStation i mamy wykres cen złota w ujęciu właśnie świecowym. Jesteśmy na niskim interwale po wykresie M15. Tu jestem zalogowany na konto, gdzie inwestuję małe kwoty. Link do tych materiałów na temat inwestowania małych kwot wrzucam w opisie. I ta pierwsza rzecz, czyli dlaczego warto poczekać na zamknięcie się świecy, zanim podejmiemy jakąś transakcję, bo widzimy, w momencie kiedy tworzy nam się świeca, to zmieniają nam się jej parametry. Nie zmienia się nam jej cena otwarcia, czyli ta pozioma pierwsza kreseczka, ale zmienia się notorycznie cena zamknięcia i w zależności od tego, kiedy i gdzie ona nam przechodzi, to mogą nam się zmieniać też oczywiście poziomy ekstremalne. Minimalna, czyli ta na dole i maksymalna. i do momentu, kiedy nie przeskoczymy do kolejnej, to tak naprawdę zmiany mogą być gwałtowne, w szczególności gdy mamy odczyty w postaci danych makroekonomicznych albo na przykład jakąś konferencję prasową, czyli po prostu jakieś czynniki cenotwórcze nam się pojawiają i zwiększa się skokowość ceny. Ja nagrywam ten materiał dosyć wcześnie i dlatego też ta zmienność może nie jest taka turbo wielka, jeżeli chodzi o wykres złota. Tutaj mamy układ ten zielono czerwony, czyli dosyć często i standardowo korzystany przez inwestorów. Ważne jest tutaj to, że już tak jak powiedziałem na pierwszy rzut oka widzimy jak ten trend nam się układa też pod kątem rozpiętości wahań. Świece zielone to wzrosty, świece czerwone to oczywiście układy spadkowe. No i w tych układach tkwi różna siła, bo możemy oczywiście sobie pozaznaczać kilka takich, które nam mówią o tym, że przynajmniej przez kolejną chwilę, kolejnych kilka świec coś się może dziać. Taki układ jak tutaj, kiedy świeca czerwona w pełni obejmuje tą wcześniejszą zieloną, czyli mieliśmy wzrosty, ładny sygnał do zakupów, ale kolejna świeca przynosi nam potężne spadki. obejmujące w całości tą siłę wcześniejszą. To jest tak zwane objęcie bessy w wariancie odwrotnym. Będziemy mówili o objęciu hossy i to objęcie bessy zwiastuje nam, że mieć powinniśmy spadki. Bardzo ciekawym przykładem jest ten przykład wierzchołka, czyli tego tych dwóch świec na samej górze, bo tutaj też mamy objęcie praktycznie objęcie bezsy. No trochę ten knot nam poza to objęcie bezsy wychodzi, ale takim sygnałem pierwszym ostrzegawczym, że ten sygnał może nie być tak dobry, jak on się okazał, jest to, że nie udało się ceny zamknięcia utrzymać na i w okolicach minimalnych poziomów. W rezultacie czego nie mieliśmy w takiej pełnej pięknej na przykład marubozu, która byłaby układem zdecydowanie mocniejszym w takim przypadku albo oczywiście gramy w oparciu tylko i wyłącznie o taki układ jednej świecy, powiedzmy sobie jednej świecy i zajmujemy pozycję, albo możemy poczekać na potwierdzenie. W tym przypadku oczywiście potwierdzenie okazało się być słuszne. Czyli jeżeli w kolejnej świecy mamy przejście i zejście do tych cen minimalnych świecy wcześniejszej, no to sygnał spadkowy jest poprawny. Tylko zauważ, że jeżeli tutaj zajmujesz tą pozycję, no to ten ruch jest relatywnie niski, chyba że uda ci się wytrzymać zdecydowanie dalej. Dlaczego ten poziom horyzontalny zaznaczyłem? Bo zauważ, że łączy on trzy elementy. Po pierwsze to ekstremum tego objęcia Bessy, czyli ważnego układu technicznego, gdzie mogliśmy mieć do czynienia z dużą grupą inwestorów. Dlatego warto też podpierać się wolumenem i sprawdzać, czy te poziomy cenowe potwierdzone są też wyższą aktywnością inwestorów, a nie tylko większą skokowością ceny. Po drugie łączy ten pułap ceny minimalnej tego układu, który zapowiadał spadki. A po trzecie znajduje się on prawie że w połowie tej świecy, ostatniej mocnej świecy wzrostowej, kiedy po raz ostatni mocno część bycza inwestorów, czyli ci kupujący, dokonywali swojej aktywności. Więc w momencie, kiedy cena zaczyna nam spadać poniżej tego pułapu, no to możliwe jest, że ci tych akcji w krótkim terminie będą się pozbywali. Tutaj pojawi się nowa część osób sprzedających i tutaj również taka sytuacja może się pojawić, w rezultacie czego mamy spadki i nie musimy mieć umiejętności tak naprawdę nazywania tych świec. Sama ich konstrukcja będzie nam mówiła o układzie sił. Taki układ jak tutaj to jest układ młotka. Idealnie byłoby, gdyby on był poniżej jeszcze tej wcześniejszej świecy. To sytuacja, w której korpus znajduje się w górnych rejonach, a mamy do czynienia z długim dolnym cieniem. Czyli udało się wyciągnąć kurs z tych poziomów minimalnych. I zauważ, że wszystkie te układy to są chwilowe sygnały, takie bardzo krótkoterminowe, bo musielibyśmy przeskoczyć, bo tu jesteśmy na wykresie M15, czyli te układy, które sobie tutaj umawiamy, są bardziej oczywiście układami, które nam zwiastują na przykład yyy te takie ruchy kilkunasto, czyli te najbliższych dwie, trzy, cztery, może maksymalnie pięć świec, bo tak patrząc na wykres patrzymy na chwilowe rynkowe momentum, czyli sytuację, w której rzeczywiście analiza techniczna może mieć przewagę nad analizą fundamentalną, bo ona tutaj znaczenia mieć nie będzie, o ile nie mówimy tutaj o handlu na danych. Taki układ cenowy, kiedy zamknięcie świecy tej drugiej, tej zielonej, wchodzi w ponad połowę wcześniejszego korpusu, to jest tak zwany układ przenikania. I ten układ przenikania zapowiada nam wzrosty, bo udało się wyciągnąć negatywny sentyment. Jeżeli chodzi o jeszcze jakieś układy cenowe, na przykład kolejny układ dosyć ciekawy. Tu mamy objęcie Bessy, które później przeradza się w formację przenikania. Specjalnie pokazuję ten układ, czyli te trzy świece tutaj, żebyś nie miał wrażenia, że to ma niezwykle wielką skuteczność. W sensie, że tutaj będziesz robił kilkudzi, stopa zwrotu nie wiadomo jak astronomiczna i skuteczność na poziomie, nie wiem 70 czy 80%. tak nie będzie. Dlatego pokazuję od razu te warianty, kiedy to się też nie udało i dostawaliśmy mylne sygnały. Bo często jest tak, że obejrzysz sobie materiał edukacyjny, przeczytasz książkę o jakieś metodzie i nagle czujesz wielką euforię w tym, żeby to stosować, bo najczęściej na 10 idealnych przykładów dostajesz tylko i wyłącznie jeden, o ile go w ogóle dostajesz, kiedy się sytuacja i analiza nam nie spełniła. Przeskakiwanie między interwałami. Pomyśl sobie, że kiedyś trzeba było to rysować ręcznie. No kiedyś 100 lat temu. Natomiast teraz oczywiście robią to za nas komputery, więc szybko możemy sobie przeskakiwać między interwałami dziennymi. I na przykład dla rynku złota pięknym układem z świec japońskich jest ten układ podwójnego wierzchołka, bo i to jest też przewaga tego wykresu świecowego nad wykresem liniowym, bo jak sobie wrzucimy tutaj wykres yyy liniowy, to zauważ, mamy piękny podwójny wierzchołek, bo mamy ten podwójny wierzchołek, ale jak wrzucimy sobie ponownie świeczki, to nie zauważymy, że tak naprawdę na tym w tym miejscu mogliśmy wylecieć, czyli pod kątem już sprawdzenia na przykład robienia sobie back testów, no wykres jest świecowy jest zdecydowanie tutaj ważniejszy i mamy dwa ważne układy techniczne w obydwu przypadkach zapowiadające spadki. Tutaj mamy tak zwaną zasłonę ciemnej chmury, czyli odwrotność formacji przenikania, zejście poniżej połowy korpusu wcześniejszego, przy czym ta druga świeca zaczyna się wyżej. Tu też mamy ważną informację. Zauważ, że w przypadku cena zamknięcia wypadła na tej świecy w okolicach 3430, natomiast cena otwarcia świecy kolejnej była wyżej, więc mamy taki przeskok cenowy. Sytuacja najczęściej ma miejsce wtedy, kiedy mieliśmy do czynienia na przykład z weekendem, jeżeli mówimy o instrumencie, który notowany jest 24 godziny na dobę, albo gdy mieliśmy w akurat przy przeskakiwaniu świecy na przykład jakiś ważny odczyt i takie przerwy mogą jak najbardziej nam się zdarzać. Mogą być one zdecydowanie większe, tak jak ten przeskok tutaj i wtedy mówimy o luce cenowej, która została uzupełniona tym knotem. Czyli ta przestrzeń tutaj to jest luka cenowa, ale ona szybko tą tym kolejnym ekstremum została uzupełniona. Tutaj natomiast też mamy poniekąd układ formacji przenikania, bo schodzimy w połowę świecy wcześniejszej, ale ten knot górny, ten cień górny pokazuje nam, że no nie udało się utrzymać ceny na bardzo wysokich poziomach, więc jest to sytuacja negatywna. dwa razy taki układ na ważnym poziomie cenowym potwierdzony, to jest mocny sygnał w przypadku świec japońskich do zajmowania pozycji, którą teoretycznie powinniśmy zająć yyy jeżeli mówimy sobie o analizie wstecznej, która jest zawsze skuteczna yyy tego 8 maja. Tutaj mamy tak mam trochę monitor w pewnej odległości, więc nie zawsze on tutaj jest dla mnie idealnie widoczny. Natomiast jak patrzymy na momentum, to tutaj na przykład mieliśmy do czynienia z tym układem przenikania. I tak możemy oczywiście sobie pochodzić po tych poziomach ekstremalnych. Możemy tutaj narzucać przeróżnego rodzaju rzeczy. Możemy też rysować to, co rysować najczęściej ci początkujący lubią najbardziej, czyli oczywiście linę trendu. Natomiast ta linia trendu w przypadku wykresu świecowego, ona często nie ma tutaj większego zastosowania pod kątem wnioskowania, bo i tak widzimy po układzie świec co i jaki trend tak naprawdę i z jakim trendem mamy rzeczywiście do czynienia. łączenie tych najprostszych technik, czyli mamy tutaj dołek, poziom horyzontalny potwierdzony przez ten oto wierzchołek. To są takie najlepsze sytuacje, gdzie bez jakiś naprawdę mega skomplikowanych układów my możemy sobie tutaj w tej analizie technicznej rysować te rzeczy, które tak naprawdę o co w tych o co w analizie technicznej najczęściej chodziło, czyli te najprostsze układy bez skomplikowanej wiedzy, gdzie rzeczywiście szukamy szukamy tych momentów, które zwiększyć nam mogą naszą skuteczność. Jeżeli chodzi o wykres świecowy, to tyle. Mam nadzieję, że ta lekcja przypadła ci do gustu. Link do testu wiedzy znajdziesz w opisie udanych inwestycji. [Muzyka]







