Dolar pod presją? Analiza geopolityczna i finansowa
Czy dolar straci na znaczeniu na arenie międzynarodowej? W najnowszym odcinku analizujemy, jak działania Donalda Trumpa, napięcia geopolityczne i decyzje FED wpływają na kurs amerykańskiej waluty. Sprawdzamy, czy Europa ma narzędzia, by realnie zagrozić pozycji dolara.
Kluczowe tematy wideo:
- Forum w Davos: Podsumowanie wystąpień Donalda Trumpa i Marka Carney’a, analiza wpływu ich słów na rynki.
- Rada Pokoju Trumpa: Skład, cele i potencjalny wpływ na globalną politykę.
- Polityka FED: Oczekiwania rynku wobec decyzji FED i potencjalne zmiany po wyborach połówkowych.
- Geopolityczne napięcia: Konflikt na Ukrainie, sytuacja w Tajlandii i Kambodży, oraz ich wpływ na globalne rynki.
- Przyszłość dolara: Czy Europa może zaszkodzić dolarowi wyprzedając obligacje USA?
W materiale omówiono również prognozy dla metali szlachetnych oraz wpływ dystrybucji bogactwa na gospodarkę. Partnerami odcinka są XTB i Investing, oferujący narzędzia analityczne i prognozy rynkowe. Sprawdź linki w opisie po więcej informacji!
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Złoto przebija barierę 5000 do$arów. Srebro przełamuje granice 100 zielonych. To efekt przede wszystkim słabości amerykańskiej waluty, do której zaufanie niszczy Donald Trump, a który dał swoisty popis podczas 56 edycji World Economic Forum w Davos. Chodzi dokładnie o to forum, którego założyciel Klaus Schłap rok temu podał się do dymisji po zarzutach między innymi o molestowanie. Link do tego materiału podrzucam w opisie, jakbyś chciał się ze sprawą zapoznać. Donald Trump w Davos mówił o tym, że budżet NATO praktycznie w 100% pokrywają Stany Zjednoczone. Mówił o tym, że USA nigdy nie potrzebowały NATO, co oczywiście zarówno pierwsza informacja, jak i ta druga są zwykłymi kłamstwami, bo Stany jako jedyne w historii NATO powołały się na artykuł pią traktatu północnoatlantyckiego, kiedy atak ze strony państwa zewnętrznego został uznany za atak na wszystkich członków NATO. Ale to nie koniec absurdów, które zafundował 79letni prezydent USA. W trakcie swojego wystąpienia mówił o tym, jak głupi byli Amerykanie oddając Genlandię po II wojnie światowej. Tylko, że Grenlandia nigdy nie należała do Stanów Zjednoczonych. Zresztą też nie zabłysnęła osoba, która prowadzi profile społecznościowe białego Domu dodając tego oto tweeta. Oczywiście obraz wygenerowany za pomocą AI. Mamy flagę Grenlandii, mamy pingwina trzymającego flagę USA i hasło mówiące o tym, że Stany zaopiekują się tym terenem. Tylko jest jeden problem. Na Grenlandii nie żyją pingwiny. Gdyby tego było mało, to Trump podczas swojego przemówienia mylił Grenlandię z Islandią, >> na co zapewne nerwowo mogli reagować Islandczycy. Ale spokojnie, oni mogą zacząć się martwić za kilkadziesiąt lat, gdy okaże się, że na Grenlandii są już tylko bazy wojskowe USA. Stany wydobywają ładnie surowce z tej wyspy, ale do pełnego bezpieczeństwa Stanów potrzebne będą bazy wojskowe na kolejnej wyspie, czyli Islandii, która może też ma złoża. I tutaj murem za panem prezydentem stanęła Caroline Levit. Panowie, życzę wam takich kobiet u swojego boku. Ale wracając do tematu, to dalej nie był koniec tego absurdalnego forum ekonomicznego, bo Donald Trump to forum wykorzystał do tego, żeby powołać radę pokoju, czyli organizację, do której miliardowe wpisowe płaci się Trumpowi. Na co pójdą te pieniądze? W pierwszej kolejności na odbudowę strefy gazy, tak, tej strefy, którą równa z ziemią Izrael, czyli wielki sojusznik Stanów Zjednoczonych. Zresztą kraje, które przystąpiły do tej rady to swoista śmietanka towarzyska. >> Będziecie chcieli do nas dołączyć tu na scenie. No i to naprawdę jest świetne, moi przyjaciele. Myślę, popatrzmy. Tak, tak. Każdy z nich to mój przyjaciel. Kilku, kilku lubię, kilku nie lubię. Nie lubię z tych lubię każdego. Akurat to wierzycie. Przeważnie mam dwóch, trzech, których nie znoszę. Przeważnie dwóch albo trzech, których nie lubię, a tych tutaj nie widzę. Z tych każdego lubię. Nie, to są świetni ludzie, fantastyczni liderzy. >> Rada pokoju składa się z liderów, najlepszych liderów świata. Tak naprawdę >> w czwartek u boku Trumpa pojawili się liderzy, określani jako założyciele rady pokoju reprezentujący Bachań, Monaco, Argentynę, Armenię, Azerbejdżan, Bułgarię, Węgry, Indonezję i Jordanię, Kazachstan, Kosowo, Pakistan, Paragwaj, Katar, Arabię Saudyjską, Turcję. Zjednoczone Emiraty Arabskie i Mongoli. I chyba najtrafniej sytuację w humorystyczny sposób opisał Elon Musk. I od razu do głowy przychodzi ten sketz. I tutaj możesz mieć wrażenie, że jestem wielkim przeciwnikiem Trumpa. Nie, spokojnie, nic z tych rzeczy. Po prostu jestem przeciwnikiem kłamstw, które idą w tak ogromną skalę. No bo rozumiem, dlaczego Stany potrzebują Grenlandii i dlaczego Stany. Podpisują z Tajwanem nową umowę. czy na czym polegało przejęcie kontroli Wenezueli. To oczywiście powoduje, że myślę spokojnie o spółkach, na które mam ekspozycję, ale z drugiej strony totalnie nie zgadzam się z poziomem otępienia, które przeciętnemu obywatelowi jest fundowane. Bo słuchając tych wszystkich wygłaszanych tez w czasie ostatnich dni, zastanawiam się, czy gdyby nie regularnie mające miejsce strzelaniny w szkołach w USA, reszta świata myślałaby, że w Stanach w ogóle nie ma szkół. Skoro takie tematy są w stanie przechodzić w sumie w trakcie tego kilkudniowego forum ekonomicznego jedyny kto nie bał się mówić prawdy to pan Mark Karnej premier Kanady i o to co mówił wiedzieliśmy, że historia o międzynarodowym porządku opartym na zasadach była częściowo fałszywa że najsilniejsi zwalniali się z obowiązku przestrzegania prawa gdy było to dla nich dogodne że zasady handlu były egzekwowane asymetrycznie i że prawo międzynarodowe stosowało się z różną surowo w zależności od tożsamości oskarżonego lub ofiary. Ta fikcja była użyteczna, a amerykańska hegemonia w szczególności przyczyniła się do zapewnienia dóbr publicznych, otwartych szlaków morskich, stabilnego systemu finansowego, bezpieczeństwa zbiorowego i wsparcia dla RAM, rozwiązywania sporów. I jak stwierdził na koniec, ta umowa już nie obowiązuje. I oczywiście swoim wystąpieniem zdenerwował Trumpa. A zresztą teraz Trump walczy z Kanadyjczykami za to, że ci dogadują się z Chinami i o ile na początku to nie był problem, o tyle teraz Trump straszy Kanadęłami o wysokości równych 100%. I tak jak u nas na kanale wypowiadał się profesor Góralczyk, tworzy się nowy układ sił na świecie, a Stany w tym wszystkim też potrzebują zaufania do swojego własnego systemu. A zaufanie, które tracą, bo jeżeli chodzi o zaufanie czy podpisywanie umowy, to wiarygodność i zaufanie jest przed momentem chęcia w ogóle podpisania umowy z kimkolwiek. A Donald Trump swoją drugą kadencją pokazuje, że ufać Stanom Zjednoczonym no może tylko osoba nie w pełni rozumu. A jak to zaufanie wygląda w przypadku Stanów Zjednoczonych, innych kraj do Stanów Zjednoczonych? No to Chiny wyprzedają obligacje skarbowe USA kosztem złota od 2024. Inne kraje też podążają tą ścieżką, o czym świadczy fakt, że banki centralne w swoich rezerwach mają więcej złota aniżeli obligacji skarbowych Stanów. A przed nami przecież wydarzenie, które może jeszcze mocniej obniżyć zaufanie do USA, czyli zmiany w Fedzie. Zresztą w tym tygodniu mamy pierwsze posiedzenie decyzyjne VMC w 2026 i konferencję prasową szefa Fedu. Co więcej, czekać nas będzie fala bardzo ważnych wyników finansowych. W środę już po decyzji Fed raporty opublikują giganci Microsoft, Meta, Tesla, a także IBM. Z kolei w czwartek oczy inwestorów zwrzucone będą na Apple dla sektora półprzewodników. Kluczowa będzie środa rano, kiedy wyniki przedstawi największa europejska spółka technologiczna, a więc spółka ASML. Zapraszam na cotygodniowe jeszcze egzotyczne przygotowanie do handlu. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię materiały ważne dla twoich finansów, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, którego zespół przygotował zestaw prognoz na 2026 rok. Link do raportu znajdziesz w opisie. Są również dostępne nagrania z konferencji XTB Masterclass. Link również w opisie. Partnerem odcinka jest Investing, z którego narzędzi analitycznych opierających się na rozwiązaniach AI osobiście korzystam. I uwaga, zostały ostatnie godziny, gdzie możesz mieć te narzędzia z aż 55% noworocznym rabatem. Jeżeli zakupu dokonasz za pomocą naszego linku, to zyskasz jeszcze dodatkowe 15% zniżki. Linki w opisie. Christine Lagard, a więc szefowa Europejskiego Banku Centralnego, ostrzegała na forum Ekonomicznym przed problemem niewłaściwej dystrybucji bogactwa i to problem, który aż nadtoczny jest w Stanach Zjednoczonych. A działania Trumpa tylko ten problem pogłębiają. Zresztą prezydent USA w tym roku zmagać się będzie z największym wyzwaniem w czasie swojej drugiej kadencji. I nie chodzi o wojnę z Puelem, a o wybory połówkowe, które będą miały miejsce w listopadzie. Nagramy o nich osobny materiał. Jak obywatele USA oceniają działania Trumpa, wyniki badań wskazują, że 42% Amerykanów uważa, iż kraj zmierza w bardzo złym kierunku. Ponadto ponad połowa respondentów przyznała, że rządy Trumpa wywołały u nich zaniepokojenie. oraz frustracje. Ale wiadomo jak z tego typu ankietami bywa, zależy kto je robi. Ale napięcia mogą rosnąć. Dlaczego? Według szacunków ekonomistów inflacja w USA dalej będzie wysoka i nie ma przestrzeni do obniżek stóp procentowych, a działania innych krajów mogą ją jeszcze wzmocnić. O co chodzi? No to dochodzimy do wielkiej broni, którą ma Europa i którą może użyć przeciwko stanom. Wyprzedając amerykańskie obligacje, Europa uderzałaby w siłę amerykańskiej waluty, co jeszcze mocniej doprowadziłoby do wzrostu cen w USA. A to uderzyłoby w amerykańskiego obywatela, który i tak jest mocno poobijany. No chyba, że działa w branży AI i Trump o tym wie. Opuśąc Davos odgrażał się Europie, zapewniając, że Ameryka ma wszystkie karty, oczywiście tym samym ostrzegając państwa europejskie. I tu cytat. Jeśli to zrobią, to to zrobią, ale gdyby to się wydarzyło, będzie duży odwet i my mamy w ręku wszystkie karty. Scott Besen, sekretarz skarbu USA, dodał, że sytuacja amerykańskiego długu jest stabilna i żadne działania Danii, która wyprzedawała amerykańskie obligacje nic nie zmieniają. I tak, no bo Dania tutaj ważnym graczem nie jest, ale Europa jako całość już tak, Europa posiada dwukrotnie więcej amerykańskiego długu i akcji niż reszta świata. Jeżeli chodzi o same obligacje skarbowe, to posiada około 40% zagranicznego długu publicznego USA. A ten zagraniczny dług publiczny USA to około 25 do 30% całości amerykańskiego zadłużenia. Ale to Europa głównie kupowała amerykańskie obligacje od kwietnia do listopada ubiegłego roku. Stanowiła aż 80% zagranicznego popytu. I kiedy najmocniej Europa mogłaby w Trumpa uderzyć? No moim zdaniem zaraz przed wyborami połówkowymi. Pytanie jednak czy jest w stanie na tyle mocno się zjednoczyć. I co do tego mam jednak spore wątpliwości, ale poruszyłem wątek, który bezsprzecznie jest istotny dla siły amerykańskiej waluty. Mowa o przewodniczącym Fed, czyli Jeromie Powelu, którego mandat przewodniczącego wygaśnie w maju tego roku, a którego ogromnym przeciwnikiem jest Trump, bo ten pierwszy nie chce pod naciskiem tego drugiego obniżać stóp. I tu pojawia się czynnik, który może znacząco uderzyć w dolara, który lada moment w stosunku do euro będzie najtańszy od 2021. Ale co ważniejsze to to, że jak oddalimy sobie ten wykres to zobaczymy potencjał do odwrócenia trendu, który trwa od 2008 roku. I poniekąd to, co widzimy, rynki dyskontują, bo bezpiecznie mieć złoto, srebro, mieć czy tak jak ja aluminium lub ekspozycje na biznesy o globalnym znaczeniu, niż stawiać na amerykańską walutę przy tym jakie decyzje podejmuje administracja Donalda Trumpa. I tu dochodzimy do przepychanek, które w amerykańską walutę solidnie uderzają. Jak wiemy w maju kończy się kadencja Pela, ale Trump najprawdopodobniej Swedu się go nie pozbędzie. Tradycyjnie Pawel po wygaśnięciu kadencji przewodniczącego zrezygnowałby z roli członka zarządu, która mu przysługuje. Ale w obliczu ostatnich wydarzeń zapowiedział, że zostanie do 2028 roku, walcząc tym samym o niezależność instytucji, którą reprezentuje. I tu dochodzimy do ciekawych oczekiwań rynkowych co do ścieżki kształtowania się stóp procentowych w USA. Według Fed Watch Tool, które pokazuje rynkowe oczekiwania na podstawie kontraktu na przyszłą stopę procentową, dopiero w czerwcu inwestorzy oczekują 25 punktowego cięcia, czyli na pierwszym posiedzeniu VMC po zmianie przewodniczącego Fed. Ale to nie oznacza, że Trump od tego momentu przejmie kontrolę. Sama zmiana przewodniczącego to tylko jeden z 12 elementów ogromnej układanki, jaką jest ciało decyzyjne VMC. Siedem głosów należy do członków rady gubernatorów rezerwy federalnej, czyli Fedu. Kolejny specjalny głos należy do prezesa nowojorskiej rezerwy federalnej. System uzupełnia czterech rotacyjnych głosujących, którzy pełnią tę funkcję przez rok czasu. Jak wybierane są zarządy? No przez lokalne banki komercyjne oraz zarząd centralny Fed, a więc Rada Gubernatorów. wpływ białego Domu na te nominacje jest raczej słaby i tu pojawić się może jeden istotny aspekt. Rynek może przeceniać zmianę stanowiska przewodniczącego Fed, co okaże się dopiero w czerwcu, ale do tego czasu może mieć miejsce dyskontowanie zdecydowanie luźniejszej polityki monetarnej. I tutaj jeżeli inflacja w USA nie będzie hamować, a do tego wrzucimy obniżki stóp procentowych, to no gdzieś to przerabialiśmy. No tak, w Turcji. Ale spokojnie, nie porównujmy sytuacji liry tureckiej do amerykańskiego dolara, bo to byłoby jednak zdecydowanie zbyt daleko idące zestawienie. To wszystko, o czym sobie tutaj mówimy, oczywiście pompuje ceny złota czy ceny srebra. Grenlandia, Wenezuela, Iran to tylko trzy nowe wątki, które praktycznie rozegrały się w zaledwie jeden miesiąc tego roku. Nie sposób zatem dziwić się, że te metale szlachetne wyśmienicze rozpoczęły ten rok. Jest to w pełni uzasadnione. Ja wiem, że już za to dostałem po głowie, bo przecież cały czas rosną te ceny, a dynamika nie siada. I chciałbym tutaj podkreślić, że nie mówię o szortowaniu tych aktywów, ale o tym, że tempo wzrostu cen złota i srebra w długim terminie jest nie do utrzymania. Bardzo podobnie jak w przypadku tego, że inflacja spada, nie oznacza, że ceny przy spadającej inflacji przestają rosnąć. Eskalacja konfliktów napędza cenę metali, to jest jasne, a deeskalacja działa odwrotnie. Ja wiem, że tematem pokoju i rozmów na temat pokoju na Ukrainie możemy być zmęczeni, bo one do tej pory prowadziły tylko w ślepe zaułuki, ale te rozmowy trwają i możliwe, że w tym tygodniu czekać nas będzie kolejna tura. Spotkanie w emiratach delegacji ukraińskiej, rosyjskiej i amerykańskiej według Zełeńskiego były owocne, a Krm zapowiedział, że weźmie udział w kolejnej turze rozmów, która ma odbyć się w Stambule. Czy pokój na Ukrainie będzie czynnikiem kończącym szaleńcze wzrosty? Tak czy siak, dla mnie najważniejsze w 2026 roku będą kwestie. Kolejno wybory połówkowe. Fed i Ukraina. A teraz w co wierzy rynek? Że wybory połówkowe przegra Trump. Zmiana Fed przyniesie zmianę polityki monetarnej i że pokoju na Ukrainie nie będzie. A co się wydarzy, gdy jednak zobaczymy pokój na Ukrainie? Zmiana przewodniczącego FET nic nie zmieni w polityce monetarnej USA, a Trump chcąc wygrać wybory połówkowe zmieni swoje postępowanie? Daj znać w komentarzu. Jeszcze na koniec tego odcinka opowiem o konflikcie, o którym nie masz pojęcia, a który pokazuje, że punktów zapalnych na mapie świata nie brakuje. A to jest konflikt, który ma miejsce i dotyczy kraju, w którym aktualnie się znajduje. Kilka miesięcy temu mówiliśmy o tym, jak wygląda sytuacja konfliktu Indii z Pakistanem na naszym kanale. dlatego że konflikt ten w końcu znalazł się na medialnych nagłówkach, bo nic tak dobrze się nie klika jak geopolityczna drama, ale to nie jest drama nowa, bo to jest konflikt, który trwa kilkadziesiąt lat i trwać będzie dalej, dlatego że Brytyjczycy opuszczając Indię kilkadziesiąt lat temu, tak wyznaczyli granicę między Pakistanem a Indiami aktualnie, że ten konflikt po prostu będzie cały czas żył. Jeżeli chodzi o Azję, to sytuacja tego konfliktu Indii i Pakistanu to tylko jeden z naprawdę kilkunastu tego typu, jedna z kilkunastu tego typu sytuacji, jeżeli chodzi o ten kontynent. I podobnie jest w przypadku Tajlandii między Tajlandią a Kambodżą. Tak granice wytyczali Francuzi w 1907 roku opuszczając te tereny, bo jeżeli mówimy tutaj o Azji południowo-wschodniej, to Tajlandia nigdy nie podlegała żadnej wielkiej y europejskiej potędze. Natomiast Kambodża należała do kolonii i była częścią oczywiście kolonii francuskiej. Jeżeli mowa tutaj o tej granicy, to jej symbolem jest świątynia hinduistyczna Vita Prae. Jest to świątynia, która powstała ponad 1000 lat temu, a 17 lat temu została wpisana na listę zabytków UNESCO, co tylko i wyłącznie jeszcze mocniej podsyciło już i tak bardzo rozgrzane wręcz do czerwoności emocje. W ubiegłym roku, w 2025 roku, konflikt nabrał na tyle na tyle na sile, że dwóch tajlandzkich żołnierzy w tamtym rejonie straciło życie. I teraz jeżeli mowa tutaj o granicy, to świątynia znajduje się na klifie jeżeli chodzi o kliw w paśmie górskim Drek. Natomiast to nie jest konflikt o 2 km lądu. Jeżeli mowa tutaj o granicy, to Tajlandia nie zaakceptowała praktycznie 800 km granicy między Tajlandią a y Kambodżą. Kambodża w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości wygrała zarówno konflikt, jeżeli chodzi o świątynię, która należy do Kambodży, ale droga dojazdowa najłatwiejsza jest od strony Tajlandii. To Tajowie mają zdecydowanie łatwiejszy dostęp do tej świątyni, co rodzi oczywiście konflikt. A Francuzi wyznaczając granicę nie brali pod uwagę jak biegną koryta rzek czy pasma górskie. Stąd mamy taki a nie inny problem. Jeżeli popatrzymy na granicę, to mowa tutaj nie tylko o konflikcie, jeżeli chodzi o granicę lądową, ale także o granicę morską, bo ta granica morska, mowa tutaj o terenach, jeżeli chodzi o zatokę tajlandzką, to granica, która biegnie i dzieli wielkie złoża ropy naftowej i gazu. Tajowie już eksploatują złoża, które są bezdyskusyjne i należą bezdyskusyjnie do nich. Natomiast te złoża bardzo szybko się kończą. Jeżeli mówimy natomiast o złożach tych dyskusyjnych, to są to największe w Azji południowo-wschodniej nieeksploatowane złoża ropy naftowej i gazu, które pomogłyby zarówno Kambodży jak i Tajlandii uniezależnić się od reszty świata na dobrych kilkadziesiąt lat. Bo teraz zarówno Tajlandia jak i Kambodża głównie eksportuje zarówno ropę naftową jak i gaz ziemny. Yyy, no i to jest historia na ten moment oczywiście bez happy endu. Historia, którą zarówno Tajlandia i Kambodża zapewne będzie będą kraje tożyły kolejnych kilkadziesiąt lat i pokaz tego, że jeżeli chodzi o mapę świata w 2026 roku i nadchodzących latach to absolutnie nie jest tak, że to Donald Trump nie wiem zmienia sytuację geopolityczną, bo chce Grenlandię, bo działa w Wenezueli, czy chce włączyć się w konflikt wewnętrzny Iranu, robiąc tam porządek oczywiście na własną korzyść. czy korzyść Stanów Zjednoczonych, ale w innych rejonach świata też nie dzieje się za ciekawie. Ja się zbieram do Polski, pakuję walizki, trzymam kciuki za twój handel, a trzymam mocno bardzo kciuki, dlatego że w nadchodzącym w nadchodzącym tygodniu mamy zarówno decyzję Fed, ale ważniejsza jest konferencja prasowa Jeroma Pela. wyniki finansowe najważniejszych spółek, czyli w skrócie zmienność powinna dopisywać, tym bardziej, że srebro i złoto biją kolejne rekordy i dla tych wszystkich, którzy mają tam pozycję oczywiście gratuluję. udanych inwestycji.









