Gigantyczny problem długu USA. Te akcje mogą ZANURKOWAĆ! Kupiłeś złoto? [Analiza długu USA, wrzesień i Bitcoin]

Analiza aktualnej sytuacji na rynkach finansowych

W odcinku cotygodniowego przygotowania do handlu Dawid Augustyn omawia najważniejsze wydarzenia wpływające na globalne rynki. Kluczowym tematem jest narastający problem długu Stanów Zjednoczonych oraz reakcje rynku na interwencje Departamentu Skarbu USA mające na celu ograniczenie rosnących rentowności obligacji.

Autor zwraca uwagę na rekordowy napływ kapitału detalicznego do USA – w jednym miesiącu przekroczył 180 mld USD, przy czym aż 80 % tych zakupów stanowiły transakcje indywidualnych inwestorów z całego świata. Analizuje również, dlaczego wrzesień statystycznie okazuje się najgorszym miesiącem w kalendarzu giełdowym i jakie sygnały mogą wskazywać na nadchodzące korekty.

W materiale porównywane są zachowania Bitcoina i złota – po silnym wzroście BTC o ponad 20 % w pięciu sesjach, wciąż pozostaje ono niemal 40 % poniżej historycznego szczytu, podczas gdy złoto korzysta ze zmniejszonego udziału obligacji skarbowych USA w rezerwach banków centralnych (spadek do 20 %).

Dodatkowo przedstawiony zostaje wskaźnik „zatłoczenia” (crowding) oparty na badaniach Bank of America, który wskazuje na najbardziej zatłoczone pozycje – w tym długie pozycje na półprzewodnikach oraz wcześniejsze ekstremum na złocie.

Omówione są także lokalne tematy: awans polskiego rynku na status rozwinięty w indeksie S&P Dow Jones, kontrowersje wokół Mety oraz perspektywy sektora sztucznej inteligencji, w tym analiza spółki Service Now jako przykładu wykorzystania AI w modelu SaaS.

  • Wpływ interwencji skarbowych USA na rentowności i płynność rynku długu.
  • Statystyka napływu kapitału detalicznego i jej znaczenie dla amerykańskich akcji.
  • Dlaczego wrzesień może być trudnym miesiącem dla inwestorów.
  • Porównanie Bitcoina, złota i obligacji jako aktywów ryzyka.
  • Wskaźnik zatłoczenia rynku i jego praktyczne zastosowanie.
  • Awans Polski na rynki rozwinięte – co oznacza dla kapitału zagranicznego.
  • Analiza sytuacji Mety i roli reklam oszustw w jej przychodach.
  • Service Now jako przykład wykorzystania AI w modelu SaaS.

Materiał jest przeznaczony dla inwestorów średniozaawansowanych, którzy chcą połączyć analizę techniczną i fundamentalną oraz lepiej zrozumieć mechanizmy rządzące rynkami finansowymi.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

od wynalezienia leku na raka, przez ratunkowy skup obligacji w wykonaniu Stanów Zjednoczonych, przez wyciśnięcie tych, którzy mieli czelność szortować najważniejszą kryptowalutę świata, a skończywszy na wątpliwościach co do wyników najważniejszych spółek odpowiadających za rewolucję zwaną sztuczna inteligencja. Cudowne to były opowieści, które szeptali sobie giełdowi inwestorzy w ostatnich dniach, ale ostatecznie to wszystko bardziej przypominało głuchy telefon, gdzie wersja finalna znacząco różniła się od faktów, od giełdowy dzień świstaka albo po prostu dzień jak co dzień, bo na rynek można patrzeć w taki sposób, że widzimy tylko tę perspektywę, która nas interesuje i usilnie nie chcemy zobaczyć szerszego obrazu. Ci, którzy w portfelu mają Bitcoina, mogą krzyknąć z niepohamowaną euforią. Kurs Bitcoina w czasie ostatnich pięciu sesji eksplodował o ponad 20%. Jest, mamy to. Ale nie wiem, czy byłeś na Odyssei Christophera Nolana, która kręcona była za pomocą kamer IMAX, a internet śmiał się z tej produkcji, bo dzięki ogromnemu wysiłkowi całej ekipie na przykład przy tej scenie, moglibyśmy podziwiać włosy Toma Hollanda. Oczywiście, o ile poszlibyśmy do odpowiedniego kina. Więc gdybyśmy tymi kamerami zobaczyli sytuację na Bitcoinie, no to nagle mimowolnie kąciki ust nam opadną, bo jednak do ATH brakuje niemal 40%, co oznacza, że dalej lepszym wyborem były amerykańskie akcje. I tu ciekawa statystyka na oczywiście amerykańskim rynku akcji, bo inwestorzy z całego świata dosłownie się na niego rzucili. Tempo napływu kapitału w jednym miesiącu przekroczyło wartość 180 miliardów dolarów i pod kątem miesięcznym, ale też kwartalnym mamy za sobą rekordy. W XX wieku nigdy takim tempem nie napływał do USA kapitał prywatnych inwestorów. I w tym okresie to mali inwestorzy indywidualni odpowiadali za uwagę 80% wszystkich zagranicznych zakupów akcji. Tylko co istotne, to miało miejsce w czerwcu. Zaznaczyłem ten moment na wykresie indeksu nas, tak żebyś oczywiście miał istotny punkt odniesienia, bo możemy się pokusić o stwierdzenie, że gdyby nie detaliści z całego świata, to amerykańska giełda zdecydowanie lepiej zrealizowałaby to słynne giełdowe powiedzenie Sin. and go away. Ale ewidentnie inwestorzy indywidualni tej statystyki nie znali. Pytanie, czy znają tą mówiącą, że wrzesień jest absolutnie najgorszym miesiącem w roku kalendarzowym. O tym lada moment się przekonamy. A Bitcoin? No Bitcoin tak mocno rozjechał się z Naszdakiem, że pytaniem otwartym jest to, czy to aktywo jeszcze mówi nam o apetycie na ryzyko, czy stało się tym, czego kryptowaluciarze najbardziej sobie życzyli, czyli nowym złotem. Bo jak zestawimy sobie bitcoina, złoto i na w szczególności w tym roku, to te dwa pierwsze aktywa pokazują, że potrafią zmierzać w tym samym kierunku. Jedyne czego żałuję to że tydzień temu nie podzieliłem się swoją opinią jak kończyłem odcinek słowami. Oprócz tego ciekawie wygląda sytuacja na Bitcoinie. No ale nie powiedziałem jakie jest moje zdanie. Dlatego teraz co najwyżej mogę to przemilczeć, więc z godnością tak zróbmy. No dobra, nie przeszedłeś tutaj po minutę ciszy. Dlatego jeszcze zanim zagłębimy się w poszczególne aktywa to szybki jakby to powiedziała Barbara Mróz Gorgoń protip czyli po prostu po polsku wskazówka patrząc na różne aktywa szukamy oczywiście sygnałów że dana tendencja może się zakończyć i patrzymy w różne miejsca cena do zysków wskaźniki nastroju czy nie wiem taksówkarz nam o czymś nie wspomni na przykład że warto mieć bitcoin albo panie teraz to tylko złoto jest tego sporo, ale dla mnie kluczowy Elementem jest tak zwany poziom zatłoczenia na popularnych aktywach. Oczywiście fatalnie to spolszczyłem. Chodzi o badanie Bank of America, które prezentuje opinie i pozycje zarządzających funduszami. 26 czerwca opublikowałem newsletter o wymownym tytule Inwestorski ścisk, pokazując w nim tę oto grafikę, która mówiła, że pozycje na półprzewodnikach, oczywiście długie pozycje były najbardziej zatłoczonymi pozycjami na rynku. To był ten moment, a wcześniej czego dotyczyło ekstremum, longów na złocie. Tylko wtedy to był luty tego roku, czyli z kolei ten moment, w którym euforia na tym kruszcu na jakiś czas się skończyła. To naprawdę fajny wskaźnik. Może nie jest zeroedynkowy, ale na pewno pokazujący istotną perspektywę albo opowieść, którą rynek aktualnie kupuje. A i pamiętaj, zawsze do naszego darmowego newslettera możesz się zapisać, niech już będzie. Najwyżej będzie was więcej. Link w opisie. W odróżnieniu od profesor Barbary Mróz Gorgoń, o której kilka zdań temu wspomniałem, która jeszcze kilka dni temu pełniła funkcję pełnomocniczki rządu do spraw promocji marki Polski, do tworzenia treści Nie używam sztucznej inteligencji i to jest powód, dla którego warto dołączyć do ponad 120 000 subskrybentów naszego kanału, kanału FX Mac, na którym nieprzerwanie od 2016 roku tłumaczymy świat finansów. I muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem tempa, w jakim można wpaść w wizerunkowy kryzys od momentu objęcia stanowiska. Pani Barbara funkcję sprawowała od końca lipca i w tym czasie zdążyła przewalić 200 000 na gówniany AI slope. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a to odcinek cotygodniowego przygotowania do handlu. sprawdzamy najciekawsze aktywa, najmocniejsze tendencje i w którym wrzucam swój punkt widzenia na oczywiście rynki finansowe. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu i gdzie założysz konto IKE oraz XE. A jak zrobisz to z kodem FX Mac, to odbierzesz jeszcze dodatkowe szkolenie. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta klikaj w link w opisie. A my zaczynamy analizę. Poprzedni odcinek tej serii kończyliśmy dwoma ciekawymi wykresami. Jednym z nich było złoto. Tak prezentował się wykres naszej analizy. Faza akumulacji. To były zakupy dokonywane przez smartmany w postaci banku ludowego Chin. Tak wygląda aktualnie sytuacja. A więc powrót do rynku byka w pełnej okazałości, a zarazem realizacja sygnałów wzrostowych. Co było impulsem do takich ruchów? Ten wykres zapewne już widziałeś. Pokazuje on, że większy udział w rezerwach banków centralnych ma złoto. Na wykresie jest to czarna linia niż oczywiście obligacje skarbowe, ale Stanów Zjednoczonych. Udział obligacji skarbowych USA w rezerwach banków centralnych spadł do 20%, czyli najniższego poziomu w XX wieku. I to co wydarzyło się w tym tygodniu na rynku długu spowodowało, że takie aktywa jak złoto czy Bitcoin mogły bardzo ładnie zyskać na wartości. Przy czym w przypadku Bitcoina to struktura rynku w postaci oczywiście dużych pozycji short była trampoliną dla ceny. Co się wydarzyło? Mieliśmy ogłoszenie skupu obligacji USA przez skarb państwa w celu podniesienia płynności rynku. Ale wszyscy wiemy, że chodzi o zduszenie rentowności, które są zbyt wysokie. No bo one mogą zatopić chociażby hossę na rynku akcji, ale do niej przejdziemy później, bo teraz przełóżmy sobie to wszystko, co powiedziałem z polskiego na polski. Działania Departamentu Skarbu USA mają na celu ograniczenie wzrostu rentowności. To jest jasne w sensie im wyższe rentowności, tym większe odsetki od długu płacą stany, a to nie jest dla nich fajne, ale przez to, że skarb państwa zwiększa skup długoterminowych obligacji, to w praktyce działa tak jakby dokonywał luzowania ilościowego. Czyli skupując obligacje, Departament Skarbu zwiększa ilość pieniądza w obiegu. To prowadzi do osłabienia amerykańskiej waluty, a tym samym podbija ceny kruszców. Widzieliśmy to przede wszystkim na początku na rynku walutowym, gdzie amerykański dolar po prostu obrywał. Ale takie doraźne działania interwencyjne to nie jest coś, czego rynek się mocno obawia. Zaledwie jeden dzień po wywiadzie Scota Besenta udzielonego CNBC rynek, rynek ten długo oczywiście z powrotem wrócił z rentownościami 30letnich obligacji do miejsca z którego tydzień zaczynał. Na naszym kanale w obszerniejszym materiale temat podjął Michał Fit. Serdecznie polecam, no bo temat amerykańskiego długu będzie oczywiście wracał jak bumerang. Natomiast co powiedział pan Besent dosłownie, że płynność na 30letnim końcu krzywej jest szczególnie słaba. I tak przekładając znowu na polski, to rząd wysyła komunikat w stylu: "Jeśli rynek wycenia nasze długoterminowe obligacje zbyt tanio, sami je odkupimy." Te wszystkie działania oczywiście pokazują, że USA mają problem, co może oznaczać, że lata moment prezydent Trump wyjdzie i powie coś, co miałoby sytuację na chwilę uspokoić. Generalnie oczywiście nie porównujmy USA do Japonii, ale jak zerkniemy na kurs dolara względem japońskiego jena, to widzimy, że to, że mieliśmy do czynienia z interwencją nie wywołało wielkiego popłochu i odwrócenia tendencji. Jestem przekonany, że temat i problem amerykańskiego długu będzie wracał i powinien on pompować momentum chociażby na kruszcach. Z Bitcoinem o tyle jest problem, że wzrosty to efekt wyciśnięcia pozycji krótkich, o czym informował Daniel Kostecki. 19 sierpnia przeszedł do historii, bo był drugim co do wielkości takim wydarzeniem. Skala likwidacji pozycji wyniosła 1 miliard 740 milionów dolarów. tyle pozycji krótkich z rynku zniknęło i podobnie jak w przypadku wyciśnięcia zalewarowanego sektora półprzewodników, to delewarowanie daje później przestrzeń do pojawienia się widocznej korekty, co moim zdaniem dla rynku Bitcoina powinno mieć miejsce, ale nie powinniśmy zejść poniżej poprzednich dołków, bo to jest bardzo ważny pułap. Daj znać, czy masz pozycję na Bitcoinie, bo to, że je masz na rynku akcyjnym, to o tym jestem przekonany. Pytanie tylko, czy na polskim, czy na amerykańskim, bo te dwa rynki stanęły w dwóch skrajnych obozach. Najpierw zacznijmy od tego ważniejszego, a więc od, no oczywiście, że polskiego. A tutaj no zrobiło się bardzo miło, bo S&P Dow Jones Indes ogłosiło, że polski rynek to nie jest taki w sobie rynek wschodzący, tylko jest to rynek rozwinięty. I jak prezes GPW w swoim twee zaznaczył, doceniono nas za odporność polskiej gospodarki, skuteczną politykę fiskalną, napływ środków z Unii oraz fakt, że wskaźniki ilościowe, ale i te jakościowe rynku spełniają lub nawet ba przewyższają standardy rynków rozwiniętych. No i oczywiście nacieszyliśmy się, więc teraz konkrety wjeżdża Smerf Maruda. Udział Polski w S&P Developed będzie wynosił około czyli mniej niż Belgii, Danii, podobnie znaczymy co Irlandia. Wcześniej nasz udział w koszyku rynków wschodzących wynosił 1,27%. To mniej więcej oznacza, że takiego no ogromnego przeskalowania w postaci kosmicznych napływów kapitału na nasze podwórko nie będzie. Zmiany wejdą we wrześniu i czy spodziewamy się pięknej, euforycznej fali? W 2018 roku FUTS Russell dokonał takiej reklasyfikacji, czyli powiedzmy sobie otwarcie, już wcześniej się na nas poznali. A tak na poważnie, 24 września 2018 roku miało to miejsce, a tak to wygląda na wykresie. No przyznasz, że szału to to nie zrobiło. Ale dodajmy też ważną rzecz. Fajnie, że Futs Russle kilka lat temu zaliczyło nas do krajów rozwiniętych. Teraz robi to SNP Dow Jones, ale zdecydowanie najważniejsze jest MSCI, a tutaj na zmiany przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać. I tu przypomniał mi się tweet Grzegorza Zalewskiego, który przeprowadził mały eksperyment. stworzył dwa portfele. Jeden spółek, które weszły do indeksu, a drugi portfel rzecz jasna tych spółek, które z indeksu wypadły. Mowa o indeksie Nazdak. I co się okazało, że portfel spółek, które wypadły z indeksu dał zarobić 27%, a portfel spółek, które do indeksu wskoczyły stracił 13%. Tylko my tutaj mówimy o momencie wskoczenia do indeksu, bo wiadomo, przed wejściem to były ładne wzrosty na tych spółkach, które do indeksu wskakiwały. Nie wiem czy to była ciekawa informacja tylko dla mnie czy nie, ale generalnie pokazuje to ten wyśmienity aspekt dyskontowania przyszłości przez rynki finansowe. A jeżeli chodzi o polski rynek kapitałowy, to w niego nieustannie wierzę i cały czas będę miał na niego ekspozycję. Pytanie, czy nie spotkają nas korekty? No oczywiście, że będą miały miejsce. Tak po prostu działają rynki finansowe. No to teraz wybierzmy się za ocean. Chwilowo powiało grożą, no bo raz rynek długu, a dwa nie do końca jest tak fajnie z Open AI, jakby sobie tego wszyscy życzyli. Wiadomo, z antropikiem jest lepiej, ale czy na tyle dobrze, żeby mówić, że jest to jedna z pięciu największych spółek świata? No wydaje się, że nie, a przecież debiut jest już praktycznie za rogiem, bo możliwe, że będzie miał miejsce na początku października i mam wrażenie, że w tym tygodniu rynek zrobił sobie taki bilans tego, co o AI wie, a czego się dowiedział. I tak wymieniając pokrótce, żeby nie rozlec tego fragmentu zbyt mocno, rośnie zadłużenie spółek. Rynek się zastanawia, czy jednak GPU i serwery AIowe szybciej nie będą tracić swojej wartości ekonomicznej. Laboratoria AI cały czas przepalają kapitał w zależności oczywiście od badań, ale są takie, które pokazują, że na razie tempo wdrażania AI w firmach i zyski z tego tytułu nie są takie, jakie byśmy sobie tego życzyli. Rośnie konkurencja wśród modeli językowych. Pojawia się ryzyko regulacyjne, duże bigtechy takie jak Amazon czy alfabet, dużą część zysków, którymi się ostatnio pochwaliły, to wypracowały głównie na wzroście wartości takich firm jak Open AI. oraz Anthropik. A dodatkowo mamy szokujące 3 biliony dolarów zobowiązań poza bilansem największych firm technologicznych, a które związane są ze sztuczną inteligencją. Czyli w sumie niefajnie dla bigtechów, ale dla sektora współprzewodnikowego to powinien być solidny impuls, ale okazało się, że jednak nie był. No i tak sobie w zasadzie tę opowieść z kieszeni do kieszeni przekładamy, bo raz jest rewolucja, a znowu w kolejnym tygodniu są niepokoje. Tomek Trela podpisuje się pod tym, że sztuczna inteligencja będzie czymś na kształt internetu, co wywróci każdą gałąź życia i gospodarki do góry nogami. I w sumie ja się z tym w 100% zgadzam, bo to już się dzieje. Z tym, że nie oznacza to z automatu, że my teraz będziemy tylko i wyłącznie rośli. Ja bardziej podpisuję się pod słowami Buffeta, który uważał, że internet będzie czymś rewolucyjnym, ale nie był w stanie określić, która spółka będzie miała z tego tytułu wystarczającą przewagę. A przecież teraz wchodzimy w etap rynku, w którym indeksy powinny zacząć ciągnąć te spółki, gdzie pomału widać klienta końcowego. Mam na myśli spółki pokroju bigtechów, Antropica Open AI. Czy to się uda? Na ten moment rynek mimo wszystko wierzy w ten scenariusz pomimo tego, że mamy do czynienia z chwilowymi korektami. I tu dochodzimy do miejsca, w którym dzielę się ciekawymi wykresami, wykresami różnych aktywów, gdzie po prostu jest mega ciekawie. Stąd ciekawe wykresy. Temat na miedzi z poprzedniego odcinka dalej jest aktualny. Polecam sobie wrócić do tego materiału. A my zaczynamy. Wykres numer 1 to wykres spółki Meta, czyli dawniej Facebooka, który swoją nazwę zmienił, bo założyciel tego podmiotu wierzył kilka lat temu, że nadchodzi czasem metaverse, a wiadomo, gdzie jest teraz ten projekt. Wykres wygląda w taki oto sposób, czyli no dla mnie wygląda paskudnie. O ile w przypadku złota czy bitcoina tam można było się doszukiwać fazy akumulacji, tak na tym wykresie mamy nieodparte wrażenie, że widzimy, ale moment dystrybucji. Ja wiem, że Meta zwiększa swoje przychody reklamowe. Wiem, że to dzięki AI. Wiemy też, że Meta ma moce obliczeniowe, które na razie decyduje się nie sprzedawać, ale daje sobie furtkę, że jak coś, to może zacząć wchodzić mocniej w usługi chmurowe. Wiem również jak wyglądają wskaźniki finansowe, ale z drugiej strony to rynek jak jak on tą spółkę widzi. Z naszej polskiej perspektywy otrzymaliśmy ostatnio wizerunkowo fatalny obraz mety, z którą oczywiście walczy Rafał Brzoska. To znaczy Rafał Brzowska ma w tym wszystkim 100% racji, bo na Facebooku i Instagramie reklamują się oszustwa wykorzystujące wizerunek, między innymi założyciela impostu, a z tytułu których meta ma generować nawet 10% przychodów. Przecież światło dzienne ujrzały nawet dokumenty pokazujące, że system zamiast blokować dziwne konta, które kupowały reklamę na Facebooku, to po prostu podnosił im stawki. Czyli meta mówiła: "Okej, no wyglądacie podejrzanie, więc po prostu płacć nam więcej". No i to brzmi źle. Widzimy też ruchy rządów walczące z social mediami. Na przykład w Australii limity wieku. No trzeba przyznać, że social media jako takie nie wpływają dobrze na młodzież, delikatnie mówiąc, no nie pomagają w rozwoju kolejnych pokoleń. A to dajmy jeszcze jeden fakt. Nabijałem się w tym odcinku z pani Barbary Mróz Gorgoń, że wydaliśmy kupę pieniędzy na nędzny AI Slope i social media z tym AI Slopem w coraz większym stopniu będą się borykać i to będzie duży problem, bo czy będziemy chcieli wchodzić w interakcje z botami, a równolegle meta przecież zachęca do tego, żeby z ich narzędzi aiowych korzystać i takie treści generować. Ale jeżeli masz akcję mety w portfelu, to spokojnie. To jest tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia. Ja się mylę dosyć często, więc nie widzę powodów, dla których musiałbyś w tym miejscu panikować. Wykres numer D to spółka, którą w portfelu mam. Mówię to otwarcie, bo perspektywa posiadania akcji wpływa na punkt odbioru. Tłumaczyłem to na wstępie tego odcinka, opowiadając o Bitcoinie. Dla mnie możliwe, że jesteśmy po fazie akumulacji i walczymy z bardzo ważnym technicznym oporem. Staram się pokazywać, że analiza techniczna nie walczy z fundamentalną i odwrotnie. One powinny się łączyć, tak pięknie zazębiać. To pokażę w taki sposób. O to tak. Tak to powinno wyglądać w praktyce. Service Now to dla mnie pozycja w portfelu w stylu skorzystamy z rozwoju sztucznej inteligencji, a jak nie, to i tak będzie dobrze, bo już w typowym SASowym modelu fajnie sobie radziliśmy. Service Now już teraz wygenerowało oszczędności chociażby na kosztach płac, podnosząc swoje marże. Dodatkowo klienci docenili narzędzia też sztucznej inteligencji, powiem to aiowe, nadużywam tego tej tej wymowy, no ale niech będzie aiowe, które spółka wprowadziła do oferty. Serwis na w swojej ofercie może współpracować w zasadzie ze wszystkimi modelami, czy to Open AI, czy Antropic. Nie ma znaczenia kto tę rywalizację wygra. I to jest moim zdaniem mocny atut, bo osobiście nie mam bladego pojęcia, które modele językowe wyjdą z tego wyścigu zwycięsko. Dodatkowo serwis Now, moim zdaniem sensownie dokonuje akwizycji. Na przykład przejmując spółkę Veza, która zajmuje się autoryzacją tylko tych agentów, którzy potrzebują danego dostępu, ale generalnie nie ma co się tutaj jeszcze mocniej w temat zagłębiać. Nie chcę cię tutaj zanudzić. Tak generalnie wyglądają moje argumenty za tym podmiotem. Servis co ciekawe rośnie wtedy, kiedy na rynku mamy boczniaka albo nawet spadki. Więc de facto jest to w pewnym stopniu dywersyfikacja w porównaniu do ETFów, które w portfelu mam i dotyczą one szerokiego rynku. No i w końcu doszliśmy do wykresu numer trzy, a więc wykresu moderny, ale jako ostrzeżenia. Inwestowanie w spółki biotechnologiczne to jest sport ekstremalny. nieporównywalny ze spółkami skarbu państwa. Wiem o czym mówię. Osobiście zarobiłem na akcjach Selon Farmy. W moim publicznym portfelu to mogłeś śledzić, więc oczywiście super, ale w międzyczasie przewaliłem 50 000 na wejściu w akcję Healthf Nomica jeszcze przed fazą giełdową, które moim zdaniem pewnie już na giełdzie się nigdy nie pojawią, dlatego całość spisałem już na straty. Dodatkowo rozmawiałem z zarządami różnych spółek biotechnologicznych. przeprowadziłem wywiady z prezesem brasera i tak dalej. No mogę wymieniać mnóstwo tych doświadczeń ze spółkami technologicznymi i zbierając wszystko w jedno takie malutkie, ale bardzo konkretne miejsce to Biotechy. To generalnie jest wielka, ale to wielka loteria. Są momenty, gdzie da się przewidzieć, że mamy szansę na odniesienie sukcesu, ale to są chwilowe momenty. Przez 99% czasu wykresy wyglądają w taki sposób. z takimi pozycjami nie da się wytrzymać, więc osobiście trzymam oczywiście kciuki za lek na raka. Mam nadzieję, że nie znajdę się w jednym samolocie z osobą, która ten lek opracowała. Ale jeżeli chodzi o biotechy, stanę z boku, spokojnie mogę patrzeć na to, jak mi okazje uciekają. Nie mam z tym żadnego problemu. A w przyszłym tygodniu, dokładnie w środę, wyniki Nvidii. Na naszym kanale będzie specjalny live w tym temacie wspólnie z Przemkiem. poświęcimy nasz wieczór. No bo ten live wystartuje mniej więcej około godziny 22:00, dlatego zostaw suba. Jeżeli ten odcinek przypadł ci do gustu, łapka w górę, a ja trzymam kciuki za handel w twoim wykonaniu. Powodzenia na rynku. [muzyka]

Przewijanie do góry