Opis odcinka
Omawiamy przełomowy poziom zadłużenia USA – 40 bilionów dolarów – oraz jego wpływ na rentowność długoterminowych obligacji i wycenę spółek technologicznych.
Prezentujemy nowy model finansowania AI poprzez współpracę Nvidii z funduszami takimi jak BlackRock, Apollo czy KKR, który umożliwia zewnętrzne finansowanie centrów danych i traktowanie GPU jako aktywa.
Omówiono także postępy Tesli w kierunku wdrożenia robotaxi Cybercab oraz wyniki Moderny związane ze szczepionką mRNA na czerniaka (redukcja nawrotów, nie lek na raka).
Wskaźnik PMI dla usług wyniósł 56,8, a przemysł pozostał powyżej 50, co wskazuje na utrzymujący się wzrost gospodarczy mimo wyższych stóp procentowych.
- Dług USA 40 bln → wyższe rentowności → presja na spółki wzrostowe.
- Finansowanie AI przez zewnętrzne fundusze zmienia wycenę GPU jako aktywa.
- Wyniki Moderny: szczepionka mRNA redukuje nawroty czerniaka.
- Tesla przygotowuje wdrożenie Cybercab jako robotaxi.
- Silny PMI usług i przemysłu podtrzymuje scenariusz dalszego wzrostu.
Podkreślamy znaczenie analizy fundamentów wobec kosztu pieniądza – solidne podstawy spółek i dane PMI sugerują kontynuację trendu wzrostowego. W materiale znajdziesz też praktyczne wskazówki dotyczące inwestowania przez XTB oraz korzystania z narzędzi InvestingPro i TradingView.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Amerykański dług po raz pierwszy przebił 40 bilionów dolarów. Rentowność 30-letnich obligacji znalazła się najwyżej od 2007 roku, a spółki technologiczne i półprzewodniki dostały tak leciutko po głowie. I dokładnie w tym samym tygodniu dostaliśmy najmocniejszy od ponad czterech lat odczyt aktywności amerykańskich firm i informacje o setkach miliardów dolarów finansowania dla infrastruktury AI. No i w tym filmie oddzielimy więc nagłówki, które tylko ładnie wyglądają na Twitterze czy w mediach od informacji, które faktycznie mogą zmienić sytuację w portfelu. Mam na imię Kacper, a to 51 odcinek z serii W sam środek. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to są moje opinie i nie jest to porada inwestycyjna. Partnerem tego odcinka jest XTB. Za pośrednictwem XTB możecie inwestować między innymi w akcje i fundusze ETF, również w ramach rachunków IKE i XZ. Więcej o samej ofercie powiem w dalszej części tego filmu. Link do rejestracji w XTB oczywiście znajdziecie w opisie. Zanim przejdziemy do newsów to na szybko spojrzymy co się na rynku dzieje pod kątem wycen. W pierwszej kolejności indeksy. No i tu co? S&P 500. Jak trochę oddalimy wykres, rewelacja. Ale jak popatrzymy na ostatnie godzinowe wydarzenia, to już media zdążyły napisać, że rentowności obligacji są wysokie i dlatego rynek spada. No faktycznie niesamowicie spadł. Powinniśmy wszyscy w tym momencie uciekać. 2% to już to już jest po giełdzie. Patrzymy na Nasdaka. Mniej więcej podobny scenariusz. To z tą może różnicą, że S&P wybiło nowy szczyt. Nazdak jeszcze nie wybił. Troszeczkę się tutaj cofnął, ale tu też nie ma jakiejś paniki. Dow Jones Industrial Average. Tutaj mamy też lekką korektę po wybiciu ATH. Russell mniejsze spółki też bardzo wysoko. Tutaj nic się wielkiego nie wydarzyło. VIG 20 sobie konsoliduje MVIG. Tak samo Swig 80 wciąż czeka na szczyty, ale uczciwie patrząc z daleka to i tak jest nieźle. No jak na polską giełdę to bardzo długo ta hossa trwa i nie ma na co tutaj narzekać. No jeżeli ktoś trzyma akcje z GPW to raczej nie płacze do poduszki. Jeśli chodzi nawet o DaAxa niemieckiego, tutaj również szczyty. No i złoto. Złoto, które na te informacje właśnie o zwiększaniu długu, o dalszym dewaluowaniu czy skupowaniu własnych obligacji pięknie zareagowało. No mocne odbicie. Jeśli chodzi o złoto, to widzieliście wczoraj chyba, jak to oglądacie u mnie materiał na temat złota w portfelu, na temat tego właśnie jak może wpłynąć na portfel, jak może ten portfel zabezpieczyć, jak może wpłynąć na jego zmienność. Oczywiście w takim pozytywnym i negatywnym znaczeniu, bo wszystko zależy od alokacji. W każdym razie no tutaj reakcja na te newsy bardzo mocna. 13% na złocie to dużo. Tak samo srebro też podąża za złotem. No i Bitcoin. Bitcoin, który wydrukował tak potężną świeczkę i tak duży wzrost, że bardzo dawno tego nie widzieliśmy. Ale właśnie aktualizację o rynku krypto nagrywałem już też jest opublikowany ten materiał na kanale, więc tam możecie sobie zajrzeć, tam was odsyłam. Mamy dolara, który się osłabia. Indeks DXY jedzie w dół. Tym samym USD PLN znów zaliczyło lekką korektę. Więc te wzrosty amerykańskich spółek czy wzrosty Bitcoina dolarowe będą trochę gorsze złotówkowo w tym krótkim terminie. No ale to już myślę, że każdy kto inwestuje to wie. W dłuższej perspektywie jak robimy DCA to te waluty nie mają aż takiego znaczenia. No i tu ten piękny dług Stanów Zjednoczonych. Tu jeszcze na wykresie niezaktualizowany z tego co widzę. Natomiast niedługo pojawi się tutaj czwórka. Z przodu będziemy już mieli 40 bilionów dolarów długu i balans sheet fedu, który właśnie no już jest od bardzo dawna redukowany i tak naprawdę gdyby coś się zaczęło dziać, tak jak w covidzie tutaj, gdyby pojawiły się jakieś problemy bea, kryzys cokolwiek to Fed ma przestrzeń do tego, żeby rynek stymulować. No i wiele osób martwi się ropą naftową, tak że mamy podbicie, że to dalej wpływa negatywnie na inflację. Oczywiście na pewno nie pomaga. Ceny surowców nigdy nie pomagają kiedy rosną, ale przewidywanie tego rynku to jest zgadywanka. To jest kwestia tego, co Trump napisze na Twitterze, czy będzie Bomby Ran, czy nie będzie Bomby Ren. I tutaj nie próbowałbym przewidywać jakiś krótkoterminowych ruchów, a już tym bardziej pod ruchy ropy grać na rynku tradycyjnym, bo tutaj to w ogóle może nas wywieźć nieźle na manowce. 40 bilionów długu i większy skup obligacji. Zacznijmy od największej liczby tego tygodnia. Łączne zadłużenie Stanów Zjednoczonych przekroczyło 40 bilionów dolarów. Dla porównania, gdy Donald Trump po raz pierwszy obejmował rząd w 17 roku, to było to niecałe 20 bylionów. Więc w niecałą dekadę dług został podwojony i tu się robi ciekawie, bo równolegle z przebiciem 40 bilionów dolarów długu rentowności obligacji długoterminowych no znalazły się na poziomach niewidzianych od niemal dwóch dekad, na poziomach widzianych wcześniej w roku 2007. To znaczy, że inwestorzy domiegają się coraz wyższego oprocentowania, bo na rynek trafia bardzo dużo nowego długu. Inflacja dalej nie zniknęła, no a ryzyko fiskalne rośnie. I na to Departament Skarbu odpowiedział tym co zawsze, czyli w sumie z kupowaniem własnych długów. Zwiększyli skalę bbacków długoterminowych obligacji, czyli takich możliwości skupienia właśnie tych obligacji. Departament kupuje dług rządu, tak? To Stany Zjednoczone. Dzień dobry. Od 9 września maksymalna wartość jednej operacji dla tych papierów właśnie wartościowych segmentów od 10 do 30 lat, czyli 10latki, 30latki wzrośnie z 2 miliardów dolarów do co najmniej czterech. Program w tej formie ma obowiązywać do 4 listopada. Niby taki mały bodziec, taka krótka stymulacja, ale jednak puszczenie oczka trochę w stronę tego, że jak będzie trzeba, to i luzowanie ilościowe też się zrobi. I tutaj ważne doprecyzowanie, bo też w internecie pojawiło się hasło, że Fed uruchomił dodruk. Nie, to nie jest dodruk, nie jest to jeszcze takie klasyczne QE, czyli ruzowanie ilościowe. Departament skarbu odkupuje właśnie te starsze, mniej płynne serie obligacji, żeby poprawić funkcjonowanie rynku. No ale jednocześnie państwo nadal emituje nowy dług i będzie to robić powsze czasy. Będzie go rolować i spłacać dług długiem i to już w Stanach Zjednoczonych się nie zmieni spłacalny on już też nigdy nie będzie. No i właśnie tu wiele osób straszy tym długiem, że jest niespłacalny, że za duży i tak dalej. Oczywiście, że jest niespłacalny i tak jak przed chwilą powiedziałem już zawsze taki będzie. Dług jest rolowany i będzie rolowany. I gdyby nie ten dług, gdyby nie podaż pieniądza, gdyby nie dewaluacja pieniądza, to by nie było żadnych wzrostów na giełdach, nie byłoby wzrostu na kryptowalutach, nie byłoby wzrostu na nieruchomościach, a każda bezca wyglądałaby tak jak lata 30. XX wieku. Dług i emisja pieniądza to jest wada i zaleta jednocześnie. Wada dla trzymających gotówkę i robiących zakupy, ale zaleta dla posiadających prawdziwe aktywa. I to, że dzisiaj Fed może sobie wydrukować jak będzie trzeba albo że Departament Skarbu może taką malutką interwencję zrobić i kupować własny dług. No prawie własny, no dług, dług rządu. To są rzeczy, które sprawiają, że jeśli przyjdzie kryzys, to on nie będzie trwał 10 lat, tak jak ten właśnie po 29 roku, tylko będzie krótki, bo można go szybko zadrukować i szybko podnieść gospodarkę z powrotem ku górze. Rentowności uderzają w technologię. No i najbardziej bezpośrednim przełożeniem tej całej historii była wyprzedaż na spółkach technologicznych. Nie jest to jakiś tam wielki spadek. No indeks tutaj Philadelphia Semiconductor spadł około 5% w najgorszym momencie. Nvidia coś tam o dwa, Micron około 7. Nie jest źle. Widać trochę słabości, ale powiedzmy sobie tragedia się tutaj nie dzieje. A to też media okrzyknęły, że te wielkie rentowności to tam zniszczyły spółki technologiczne. Oddalmy sobie wykres i się okazuje, że nie. Ale dlaczego tak jest? No dlatego, że wycena spółki technologicznej Nvidii, Microna czy tam jakiejkolwiek innej opiera się w dużej mierze na zyskach, które ta spółka ma wypracować za kilka lat, a czasem nawet za kilkanaście. No i im wyższa jest rentowność takiej bezpiecznej inwestycji, czyli kupienia obligacji, tym mniej warte są dzisiaj te odległe zyski spółki, odległe przepływy pieniężne. Jak je sobie zdyskontujemy do dzisiaj, to wielu może stwierdzić: "Awalić to ryzyko, wezmę sobie obligację na ponad 5%." No i tym samym za niepewny wzrost takiej spółki, no bo on nie jest tak pewny jak obligacji, no inwestorzy domagają się większej premii. To oczywiście nie znaczy, że każda przecena technologii to jest koniec AI, bo tak nie jest. Pytania, które warto sobie zadać, czy biznes rośnie i ile jesteśmy gotowi za ten wzrost biznesu zapłacić. Uważam, że to co teraz mamy to jest takie dosłownie leciutkie cofnięcie i to jest bardziej krótkoterminowy szum niż jakiś powód do obaw PMI gospodarka wciąż dowozi i po tych wszystkich strasznych a przynajmniej strasznie wyglądających i strasznie wymawianych nagłówkach dostaliśmy jednak dane, które pokazują inną stronę rynku. yyy PMI dla amerykańskich usług, czyli taki indeks yyy, który powstaje mniej więcej w ten sposób, że robimy ankietę po po przedsiębiorcach, po szefach firm i pytamy jakie są ich yy perspektywy, jak oceniają kondycję rynku i tak dalej. No i ten wskaźnik jest od zera do 100, wartości powyżej 50, no to znaczy, że większość osób uważa, że jest dobrze, że idzie prosperity. No i ten PMI dla amerykańskich usług w sierpniu wzrósł do 56,8. A zbiorczy PMI dla usług i przemysłu wyniósł 56 i znalazł się najwyżej od kwietnia 22 roku. Więc tu nie ma kwestii jakiejś gospodarki, która za chwilę będzie miała recesj albo jej ledwo unika, tylko o całkiem wyraźnym przyspieszeniu. Przemysł zwolnił to 53,2, ale nadal to jest ta strona wzrostowa. No a usługi z nawiązką przejęły teraz rolę tego motoru napędowego. I można oczywiście powiedzieć, że mocna gospodarka oznacza mniejszą presję na obniżki. No bo po co obniżać, skoro gospodarka sobie radzi. Mam na myśli stopy procentowe. No i też ryzyko utrzymania inflacji. No bo skoro te firmy dobrze sobie radzą, to będą zwiększać ceny. Owszem, urosną dzięki temu pewnie ich marże i zyski. Natomiast no dla zwykłego konsumenta oznacza to wyższą inflację, a wyższa inflacja to znowu podwyżki stóp procentowych. Tylko, że inflacja nie jest automatycznie jakąś katastrofą dla giełdy, bo jeżeli firmy właśnie potrafią dalej podnosić ceny, zwiększać przychody, poprawiać zyski yyy szybciej niż rosną ich koszty, to akcje też mogą dalej rosnąć, nawet jak będzie trochę inflacji. Dużo gorzej by było gdybyśmy mieli stak wlacje, czyli ceny produktów, usług idące w górę, stopy procentowe, które pozostają wysokie, no ale popyt ze strony konsumentów, który słabnie, spadające marże i spółki tnące prognozy, no to byłby problem. Ale na razie sierpniowe PMI absolutnie tego nie pokazują. Tak samo jak earnings season za drugi kwartał praktycznie wszystkich spółek technologicznych, które dzisiaj ciągną indeksy, tam chyba bodajże 87% spółek pobiło prognozy. No i jeżeli po takich drobnych spadkach przy solidnych fundamentach y analizujecie jakieś konkretne spółki technologiczne i chcielibyście je dołożyć do swojego portfela, bo macie pod to tezy i argumenty, albo prowadzić portfel szerzej przez ETFY, to możecie to robić za pośrednictwem XTB, czyli partnera tego odcinka. W ofercie macie tysiące akcji ETFów z różnych rynków i do miesięcznego obrotu 100 000 € za handel akcjami i ETFami prowizja wynosi 0%. Dla osób inwestujących długoterminowo, kupujących na spocie, ważne jest też to, że akcje ETFY można mieć w ramach IKE oraz XZE, czyli można połączyć zwykłe inwestowanie z korzyściami podatkowymi przewidzianymi dla tych rachunków i jeszcze z niskimi prowizjami. No jeśli chcecie sprawdzić ofertę XTB to link oczywiście znajdziecie w opisie tego filmu. NVIDIA zmienia GPU w klasę aktywów. Wracamy do tej technologii, bo wysokie rentowności nie wyłączyły nam wyścigu o AI. Wręcz przeciwnie, yyy, AI dalej ma się świetnie. Mimo tych rentowności Nvidia podpisała deal z sześcioma yyy funduszami Apollo, Black Rockiem, Black Sonem, Brookfieldem, Goldmanem i KKR. I wiem, że pewnie o tym newsie już słyszeliście, pewnie zrobiło się o nim głośno. W każdym razie chcą zrobić taką platformę, która potem ma im pozwolić uzyskiwać zewnętrzne finansowanie, zewnętrzny kapitał na budowę AI. Czyli to nie będzie już właśnie ten krąg wzajemnej adoracji, z którego to się wszyscy śmieją, że tam Microsoft przerzuca do Open AI, Open AI do Nvidii, Nvidia do Open AI, Open AI do Bradcomu i tak dalej. W tym momencie te pieniądze będą pochodziły od funduszy, od funduszy, które są totalnie zewnętrznym źródłem finansowania, które no nie wynika z tego, że wzajemnie sobie przerzucamy kasę. Tylko teraz, żeby tego nie pomylić, bo nagłówki zostały tak okrzyknięte, żeby można. To nie znaczy, że Nvidia dostała teraz pół biliona dolarów przelewu. Nie. Mówimy o platformach finansowania, które mają ten kapitał dostarczyć klientom budującym centra danych i kupującym sprzęt i to będzie trwało. NVIDIA oczywiście może też na tym skorzystać, też może wzrosnąć popyt na ich układy i przede wszystkim nie będzie musiała finansować całej ekspansji wyłącznie z własnego bilansu, co było trochę dziwne w sumie. No najciekawsza jest tutaj zmiana sposobu myślenia o tym jak funkcjonują chipy, jak funkcjonuje GPU ogólnie moc obliczeniowa. No bo wydawało się do tej pory, że centrum danych, no to to jest po prostu duży wydatek na infrastrukturę. Coś jak komputer po prostu sobie jest, tak tylko, że duży, no i sobie liczy. A teraz próbuje się zamienić te centra danych w aktywo, które można finansować, tak jak na przykład nieruchomości, tak jak elektrownie, jak drogi na przykład. I to jest czy ogólnie grunty. No to jest ciekawe podejście. Tutaj znak zapytania pojawia się jedynie przy żywotności chipów. No bo teraz nieruchomość będzie stała pewnie z 40 lat. Gruntów rulon nie zwiniemy. No ale pytanie jak długo będzie funkcjonował chip? Jeżeli my sobie na przykład zastawimy pod pozyskanie jakiegoś długu nasze data center, to pytanie jak będzie spadała jego wartość w czasie. Nie mamy jeszcze takich przykładów z rynku za bardzo, żeby jakiś data center stało na przykład 15 czy 20 lat i trudno jest to oszacować. No technologia się szybko rozwija i w czasach kiedy być może będziemy wykorzystywać AI do projektowania nowych chipów i co kilka lat będą po prostu skokowe postępy, no to pytanie czy data center wybudowany 5 lat temu będzie na przykład za 10 lat w ogóle użyteczne. Jest tutaj jeden argument, który mówi, że może tak być. Chodzi o to, że te najnowsze rozwiązania technologiczne, te najbardziej high-endowe, są po prostu przeznaczone dla największych graczy. No i mniejsze firmy będą musiały iść na jakiś kompromis, wynająć trochę starszą moc obliczeniową. Możliwe, że to będzie tak funkcjonowało. Póki co nie ma to oznak bańki, ale jeżeli zostaną te data centers będą tak mocno lewarowane jak nieruchomości w 2007 albo po prostu za chwilę będziemy mieli sprzedawane produkty inwestycyjne oparte o to, która firma nie wypłaci się ze swojego zadłużenia, no to wtedy będzie można się obawiać, ale póki co jeszcze daleko do tych do tych scenariuszy. Tesla Cyber Cup przechodzi z prezentacji na drogi. Kolejna spółka, wokół której po spadku kursu zrobiło się bardzo cicho, spadły wolumeny i nikt nie mówi, to Tesla. Tymczasem pod powierzchnią w końcu dzieje się coś istotnego. Według informacji przekazanych pracownikom, nie jest to może rzetelne źródło, ale dużo takich newsów krąży. Firma przygotowuje się do rozpoczęcia wdrożenia Cyber Caba w Austin jeszcze w sierpniu. Plan ma zacząć się od tego, że pracownicy sobie wsiądą i pojeżdżą po drogach publicznych, a potem będą w te cyber caby wprowadzone do robotaxi, do tej usługi właśnie AI dowożącego was, gdzie tam byście sobie chcieli. No i mówimy tu o samochodzie zaprojektowanym bez kierownicy i pedałów, więc jego wejście do normalnego ruchu jest bardzo ważnym testem i jest dużo ważniejsze niż jakakolwiek prezentacja na scenie czy nawet wyniki finansowe, bo cała narracja wokół Tesli teraz tak naprawdę opiera się wokół usług subskrypcyjnych, wykorzystania aut, które już jeżdżą. Regulatorzy w Nevadzie zgodzili się, żeby Tesla wprowadziła swoje robotaxi. Zgodzili się też na takie taksówki od Wimo i od Ubera. Dostali pozwolenie na 5000 pojazdów. No ale nie oznacza to, że tyle Cyber Cabów już jeździ. Tu mówi się, że jest to taki na razie jeszcze nieoficjalny komunikat spółki. WMO już posiada działającą flotę, Tesla jeszcze nie. Natomiast tutaj są też argumenty takie, że Tesla musi udowodnić bezpieczeństwo, niezawodność i możliwość skalowania bez człowieka w samochodzie. No to jest bardzo ważne. Ten hype wokół Tesli zniknął, kurs spadł, no po wynikach to bardzo mocno, tam z 400 $ar na 300 yyy a rynek przez lata już wyceniał tą obietnicę robotaxi. No i chyba już wszyscy mieli dosyć tych obietnic. I właśnie teraz, kiedy wolumeny spadły, kiedy zainteresowanie spadło, no to pojawiają się niezłe światełka w tunelu. A jak już mówimy o Elonie Masku i technologiach, to też nie sposób wspomnieć o Bitcoinie i o Dodchcoinie, altcoinach i całej reszcie. W każdym razie w tym temacie przygotowałem osobny materiał, który już jest na kanale, więc jakby co to do niego was odsyłam. No ale tutaj też niezła pompka w ostatnim czasie i przy newsach takich jak finansowanie Nvidi albo wdrożenie Cyber Caba sam nagłówek to jest zdecydowanie za mało. Trzeba dobrze sprawdzić wycenę danej spółki, prognozy analityków, rewizję wyników, zadłużenie, modele wyceny, zarobki z poszczególnych segmentów, rozwój poszczególnych segmentów biznesu, zwrot inwestycji i to ile optymizmu rynek już wpisał w cenę tej spółki. I do takiej analizy korzystam między innymi z Investing Pro. Na kanale znajdziecie też osobny szczegółowy poradnik, w którym pokazuję krok po kroku jak używam tego narzędzia i jak można w kilkanaście, kilkadziesiąt minut przejść od pomysłu do sprawdzenia fundamentów spółki i potencjalnego dodania jej do portfela. W sierpniu trwa teraz promocja z bazową zniżką nawet do min 55% jak się nie mylę, a z moim linkiem czy tam kodem Snella, jak wolicie można otrzymać jeszcze rabacik 15%. Więc jeżeli ktoś jest zainteresowany takim właśnie narzędziem, to link oczywiście zostawiam w opisie do aktywnego inwestowania. naprawdę się przydaje. Moderna powrót mRNA w nowej roli. Chyba najbardziej spektakularnym wydarzeniem tygodnia, pomijając już całą resztę, no była moderna. Akcje wzrosły tam o prawie 200%, 170 z kawałkiem w jedną sesję. Powodem były wyniki. Wyniki badań na temat szczepionki przeciwnowotworowej. badali pacjentów z czerniakiem, którzy wcześniej chirurgicznie mieli tego czerniaka usuniętego. No i podobno badania pokazują, tak się okazało, że udało się za pomocą szczepionki wyeliminować nawroty oraz dalsze rozprzestrzenianie się choroby po tym, jak chirurgicznie została ona usunięta. Więc generalnie nie dostaliśmy szczepionki na raka, jak to rynek dumnie okrzyknął na każdym nagłówku, tylko raczej szczepionkę blokującą jego nawroty i póki co dotyczącą głównie czernaka. Długoterminową skuteczność czy jakieś skutki uboczne pewnie poznamy dopiero po czasie. Nie byłbym tutaj jakimś wielkim optymistą. Dlaczego? Bo obecnie tak zwane leczenie nowotworów, no opiera się na drogich i powtarzalnych w cyklach terapiach. Terapiach, które są dla Big Farmy żyłą złota. No dla pacjenta no rzadko kiedy pomagają. Taka jednorazowa szczepionka nie wpisuje się po prostu w model biznesowy. To są firmy, które istnieją z tego, że pacjenta się leczy, a nie wyleczy. Chyba, że będzie to rozwiązanie tylko dla wybrańców, czyli po prostu tak absurdalnie drogie, że w niektórych przypadkach no stwierdzą, że biznesowo się to opłaca. Yyy, nie trzeba sprzedawać chemii przez kilka lat, tylko można sprzedać jedną szczepionkę za jakąś absurdalną kwotę i też yyy marża będzie się zgadzała, zyski będą się zgadzały i też nie podpalam się tym wzrostem, bo po covidzie spółka została wyrzucona przez rynek bardzo wysoko, tam prawie 500 do$larów w pewnym momencie za akcj. No i były wyceniane właśnie te rekordowe kontrakty na szczepionki, jakby ten popet miał zostać na zawsze i tak dalej. A jak pandemia wygasła, przychody spadły, to kurs zleciał tam chyba o 90% w pewnym momencie. Podsumowanie: fundamenty kontra koszt pieniądza. Jeśli miałbym streścić cały ten tydzień w jakimś jednym zdaniu, to powiedziałbym tak: amerykański dług i rentowności są coraz większym problemem dla wycen, przynajmniej na ten moment. Ale gospodarka i innowacje spółek nadal dają konkretne argumenty do wzrostu. Długoterminowo rosnący dług czy inflacja nie są wadą, wręcz zaletą dla kogoś, kto posiada aktywę aktywa wyceniane w dewaluowanej walucie. Departament Skarbu zwiększa bybacki. Jednocześnie mamy PMI, które pokazuje naprawdę mocną gospodarkę. Yyy, prywatny kapitał chce finansować infrastrukturę Nvidi i to taki, można by powiedzieć betonowy kapitał, no bo to s to są fundusze, które jak robią jakieś ruchy, to to raczej nie dla jaj. No i same wyceny spółek pod kątem mnożnikowym też nie zwiastują nam jakiejś bańki spekulacyjnej. indeks S&P 500 jeśli chodzi o mnożniki czy nawet Nvidia jeśli chodzi o mnożniki czy Google jeśli chodzi o mnożniki. Tutaj nie ma jakiś wielkich wycen. To nie jest coś co by oznaczało wielką bańkę. Dlatego nie zamierzam reagować w panice na te newsy o wysokich rentownościach czy o rosnącym długu i przez to sprzedawać dobrych biznesów, bo tak, bo ktoś mi kazał w mediach tak zrobić. Dopóki fundamenty rosną, korekty będą po drodze i to nie jest nic nadzwyczajnego. Natomiast dopóki te fundamenty nie zaczną się psuć, to nie zamierzam sprzedawać moich pozycji i tyle. A jeżeli chodzi o ETFy indeksowe czy inwestowanie takie bardzo długoterminowe, no to tutaj standardowo trzymam się strategii. Kupuję co miesiąc ETFY, troszeczkę też obligacji, tak żeby te proporcje w portfelu się zgadzały. Napiszcie w komentarzu, który z ostatnich newsów ma według was największe znaczenie dla portfela. Czy rosnący dług UNA, czy finansowanie AI, może Cyber Caby Tesli, może przełom moderny. Pamiętajcie, żeby nie kupować nagłówków. Zawsze najpierw sprawdźmy ile jest już informacji wliczonych w cenę i sprawdźmy czy aby się na jakąś wielką okazję okrzykniętą przez media nie spóźniliśmy. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym. Yeah.







