Przegląd najważniejszych wydarzeń tygodnia na rynkach finansowych
Analizujemy nadchodzącą decyzję Rezerwy Federalnej dotyczącą stóp procentowych, która według rynku jest wyceniona na podwyżkę w 87% przypadków. Omawiamy wpływ tej sytuacji na rentowności 10‑letnich obligacji USA oraz reakcję rynku akcji, w tym spółek technologicznych.
Zwracamy uwagę na geopolityczne napięcia na Bliskim Wschodzie i ich wpływ na ceny ropy naftowej, a także na to, jak wyższe stopy procentowe mogą wspierać wyniki polskich banków notowanych na GPW.
Skupiamy się na metalach szlachetnych – złocie i srewnie – tłumacząc, dlaczego mimo braku odsetek mogą zyskać na wartości w obliczu rosnącej niepewności.
Omawiamy kontrowersyjny temat ostrzeżeń przed „zagładą ludzkości” ze strony laboratoriów AI, wskazując, czy jest to rzeczywiste zagrożenie czy celowa kampania marketingowa.
- Decyzje FED, Banku Anglii i Banku Japonii – co oznacza dla rynków?
- Reakcja złota i srebra na zmiany stóp procentowych
- Geopolityka na Bliskim Wschodzie i cena ropy
- Czy ostrzeżenia AI to marketingowy chwyt?
Materiał kończy się podsumowaniem najważniejszych wniosków oraz przypomnieniem o transmisji LIVE z decyzji FED.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Rentowności 10letnich obligacji skarbowych w USA lada moment przebiją pułap 5%. Przed nami potencjalna podwyżka stóp w USA i sytuacja, której nie jestem w stanie sobie przypomnieć, czyli czy mieliśmy kiedykolwiek aż tak duży rozjazd między oczekiwaniami a głosami analityków. Rynek mówi, podwyżki stóp procentowych są pewne w 87%. Natomiast z rynku płyną głosy, że to wcale nie oznacza, że Kevin Walsh i cały komitet Otwartego Rynku na taki ruch się zdecyduje. Równolegle do całej tej napiętej sytuacji osoba, która za dług w USA jest odpowiedzialna, wychodzi i mówi: "Możecie stawiać przeciwko mnie, jeśli chcecie". To moje marzenie dysponuje asymetryczną informacją. A przecież wiemy dokładnie, jak Trumpowi zależy na rentownościach. Praktycznie każde tchórzostwo z jego strony miało miejsce wtedy, gdy pojawiały się problemy z rosnącym długiem. A może Donald wie czegoś, czego my nie wiemy, walcząc o głosy w wyborach połówkowych i obiecując na przykład 5000 doarów dla każdego obywatela w postaci dywidendy, czyli powiedzmy bezczelnej kiełbasy wyborczej, wie, że te 5000 $arów nie będzie nic warte. Nie niesiejmy aż takiej paniki. Spokojnie. Nie przypisujmy osobie, która decyzję podejmuje często pod wpływem emocji i głównie dla własnych korzyści finansowych, że rzekomo ma jakiś wielki tajemniczy plan. Natomiast to, że takie deklaracje padły jasno pokazuje, że wybory połówkowe to będzie walka absurdalnych obietnic. Zresztą walki to mamy praktycznie wszędzie, na wszystkich frontach. Wiemy co stało się z cenami ropy, które stanowią niezwykle istotny element inflacyjnej układanki, który jest poza kompetencjami banków centralnych. W sensie ten aspekt surowcowy. To co się dzieje na Bliskim Wschodzie, chyba możemy uznać, że Amerykanom wymknęło się spod kontroli. Natomiast tam gdzie kontrola jest nad narracją, tam według mojej opinii widzimy sprytny plan. I nie wiem czy to modele językowe ich twórcom podpowiedziały czy osoby pokroju sama Altmana same wpadły na ten pomysł ale muszę przyznać że szerzenie informacji o tym że sztuczna inteligencja jest w stanie zgładzić ludzkość tylko nie tak jak Trump wymazał irańską cywilizację tylko tak poważnie jest marketingowym strzałem w dziesiątkę dla laboratoriów aiowych i w tym odcinku postaram się swoje zdanie uzasadnić [parsknięcie] drogi inwestorze przed nami Możliwe, że kluczowy tydzień 2026 roku. I mówię to w 100% poważnie. W środę decyzję dotyczącą 100%owych podejmie Fed, w czwartek Bank Anglii. W piątek Bank Japonii, który jest na świeczniku. Odkąd Japończycy w lipcu 2024 roku zdecydowali się na rozpoczęcie procesu normalizacji polityki monetarnej. W międzyczasie obserwować będziemy sytuację na amerykańskim rynku długu. Pytaniem otwartym jest jak prezydent USA zareaguje, gdyby rzeczywiście do podwyżki stóow doszło. Sytuacja na Bliskim Wschodzie wymyka się spod kontroli. A co na to wszystko rynek? No w piątek giełdy powiedziały mniej więcej coś w stylu: "Okej, czas na inkasację zysku, bo w momencie gdy Huti zaczęło przejmować kontrolę nad jemeńskim wybrzeżem, inwestorzy zaczęli sprzedawać ropę naftową. Natomiast rynek akcji w piątek stwierdził: "No i co z tego? że mogą być podwyżki stóp procentowych. Co z tego? Będzie dobrze. Będzie dobrze. Ja nazywam się Dawid Augustyn, a ty trafiłeś na kanał FX Mac, na którym tłumaczymy świat finansów nieprzerwanie od 2016 roku. A to odcinek cotygodniowego przygotowania do handlu. Sprawdzamy najciekawsze aktywa, najmocniejsze tendencje i w którym wrzucam swój punkt widzenia na rynki finansowe. Przepraszam za mój głos dzisiaj, bo delikatnie zdarłem sobie gardło na piątkowym meczu. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu i gdzie założysz konto IKE oraz XE. A jak zrobisz to z kodem FX Mac, to odbierzesz jeszcze dodatkowe szkolenie. Jeżeli nie masz tam konta, no to klikaj w link w opisie. Zapraszam na analizę. >> [muzyka] >> Zaczynamy od amerykańskiej gospodarki, bo to tutaj wydarzy się najwięcej. Oczekiwania rynku znamy. Inflacja konsumencka CPI ten odczyt piątkowy dorzucił jastrzębiego zaskoczenia. Miesięczna inflacja bazowa wzrosła o 30% miesiąc do miesiąca. Te dane pokazują, że proces dezinflacji w USA przebiega wolniej niż zakładał rynek. Co ciekawe, mimo że wyższa inflacja podsyca obawy o utrzymanie wyższych stóp procentowych, amerykańskie indeksy po publikacji raportu odnotowały dynamiczne odbicie, przerywając passę czterech dni spadków z rzędu. Inwestorzy na Wall Street postanowili zignorować ryzyko monetarne, skupiając się na tańszej ropie oraz bardzo udanych wynikach spółek technologicznych. Chociaż z tym bardzo udanych, no to to tak w cudzysłów weźmy. Ale co ważniejsze, rynek może też podwyżki 100% nie brać na poważnie, bo tak jak zwykle to bywa, diabeł tkwi w szczegółach, bo czy Fed podniesie stopy, bo uległ zmianie plan i ceny taryfowe, na przykład T-Mobile? Jak słusznie zauważył Daniel Kostecki, w przypadku piątkowych danych kluczową rolę odegrały czynniki trudne do powtórzenia. Największy wzrost od dekad inflacji miał miejsce w komunikacji. Wyraźnie wyżej wypadł też segment edukacji. I tu głównie mówimy o jednorazowych zdarzeniach. Ale czy to nie jest tak, że te jednorazowe zdarzenia pojawiają się dosyć często tylko z innych gałęzi gospodarki i w rezultacie czego my cały czas jesteśmy daleko poza celem, jeżeli chodzi o politykę monetarną. Przygotowując się do tego odcinka zbierałem mnóstwo informacji i głosów z różnych obozów i niestety mój wniosek jest brutalny. W środę temat decyzji dotyczących 100% jest tematem otwartym, bo na każdy mocny argument znalazłem solidną kontrę. Wspomniałem już o czynnikach jednorazowych, które jednak notorycznie się pojawiają. Więc z jednej strony decyzja Fed to powinna być podwyżka, no a z drugiej nie. Mamy temat samego sposobu liczenia inflacji i wiemy, że Worsh nie jest zwolennikiem dotychczasowej metodologii, więc mamy dane, które mówią stopy procentowe w górę, ale szef Fed kwestionuje, czy sposób liczenia danych jest okej. I tak można wymieniać bez końca. bez względu na to, jaka to będzie decyzja na naszym kanale, będzie wtedy transmisja live, więc mam nadzieję, że wspólnie spędzimy środowy wieczór. Mam jedną te, którą chcę się z tobą podzielić. Oczywiście przemyśl ją, w sensie skomentuj. Nie chodzi o to, że masz ją ślepo skopiować. Jeżeli podwyżki stó przez rynek są już wycenione, to ich brak będzie stanowił czynnik no podbijający zmienność. Jakim aktywom to pomoże? Na pewno złoto powinno mocno zareagować na brak podwyżek. I oczywiście nie rozwiązałem w tym momencie matematycznego problemu milenijnego, bo logika jest tutaj prosta. Metale szlachetne po jastrzębim odczycie inflacji szybko powróciły do łask jako bezpieczne przystanie. Srebro odbiło się od trzytygodniowego minimum, a złoto zdołało utrzymać istotny poziom wsparcia. Pamiętajmy, że złoto nie generuje odsetek, więc wyższe stopy mu po prostu nie sprzyjają, bo dla bezpiecznych portfeli lepszą opcją są obligacje, ale rosnąca niepewność geopolityczna i napięcia wokół ropy mocno podtrzymują aktualny popyt. Dlatego też uważam, że jeżeli chodzi o reakcję rynku, to tutaj może być ona najmocniejsza. Czwartek po VMC decyzję podejmie Bank Anglii. Tutaj stopy powinny pozostać bez zmian, tak jak i w Polsce i muszę przyznać, że w 2020 i 2021 roku należałem do osób krytykujących działania RPP, ale myliłem się w swoich opiniach. RPP bardzo dobrze realizuje politykę monetarną i decyzja o utrzymaniu stóp, ta ostatnia, też była słuszna. W naszym przypadku, czyli przypadku importera surowcowego, podwyżki stó% tylko i wyłącznie uderzyłyby w naszą gospodarkę, a tego nie potrzebujemy i nie chcemy. Co do natomiast decyzji Banku Japonii, tutaj nie spodziewam się niczego, czego rynek nie wie. Bank Japonii prowadzi solidny forward guidance i gro tego wszystkiego co wiemy jest w cenach uwzględniony. Na dolarze względem japońskiej waluty dzieje się naprawdę sporo i na ten moment skoordynowane działania japońsko-amerykańskie przynoszą efekty i rynek wystraszył się tego układu. Na początku odcinka mówiłem o tym jak Besent czyli sekretarz skarbu USA w zasadzie wzywał spekulantów do działania i obstawiania przeciwko niemu. O ile do tego, że Trump tchurzy, to jesteśmy przyzwyczajeni, o tyle do takich akcji w wykonaniu Besenta, no jeszcze nie i chyba rynek podszedł do tego ze świeżą głową, bo na tym wykresie widzimy rekordową ucieczkę z szortów tych podmiotów, które raczej kojarzą nam się ze spekulacją. Na naszym kanale pojawił się wyśmienity materiał Przemka o działaniach Besenta i Banku Japonii. Serdecznie go polecam, bo bez sensu, żebym w tym miejscu powtarzał tezy, które tam są zawarte. Jeszcze jako ciekawostka podrzucę jeden wykres z rynku długu. Otóż różnica w oprocentowaniu 10letnich obligacji pomiędzy USA a Chinami jest największa w historii. Tak zamykając temat długu jedną wielką klamrą, to co się dzieje teraz uważam, że jest pozytywne dla polskich inwestorów. Chyba nawet tydzień temu o tym mówiłem, ale hossa na GPW bankami stoi, a wysoko utrzymujące się stopy procentowe to jest dobra rzecz dla ich wyników finansowych. Dlatego też trzymam cały czas akcję RST, czyli dawniej Santander Bank Polska. Daj znać czy masz ekspozycję na ten sektor i uwaga, teraz zachowam się jak rasowy influencer i podrzucę ci świetny kod rawatowy, ale nie związany z finansami, bo zamiast nad garami, lepiej posiedzieć nad wykresami. Właśnie każdy szanujący się kanał ma współpracę z dietami pudełkowymi. I my możemy dumnie powiedzieć, że inwestorów wspiera Pomelo łapkodraowy FX Max 31, dzięki któremu diety pudełkowe będą tańsze aż o 31%. Tu nie ma nad czym się zastanawiać. zostawiaj gary i zajmij się finansami. Link w opisie. A my po tej krótkiej wstawce wracamy do rynku finansowych, bo banki centralne to jest w zasadzie tylko jeden aspekt nadchodzącego tygodnia. Oprócz decyzji dotyczących stóp procentowych we wtorek mamy temat Clarity Act, niezwykle ważnej ustawy, która nie powinna przejść przez amerykański senat. Mamy też dynamicznie zmieniającą się sytuację na Bliskim Wschodzie i mamy temat upadającej cywilizacji. I od tego ostatniego zacznijmy, bo zrobiło się zbyt miło, w sensie nie będziemy musieli spędzać godzin w kuchni, bo mamy diety pudełkowe, ale przecież nasza cywilizacja może zostać zniszczona przez sztuczną inteligencję. Strach sprzedaje najlepiej, ponieważ jest najsilniejszym, najbardziej pierwotnym mechanizmem ewolucyjnym, który steruje ludzkim zachowaniem. psychologii i marketingu. Zjawisko to opiera się na fakcie, że nasz mózg jest zaprogramowany tak, aby w pierwszej kolejności unikać zagrożeń, a dopiero w kolejnej szukać przyjemności. Wiedzą to w szczególności ci, którzy sprzedają inwestowanie w złoto w formie fizycznej. Wiadomo, system upadnie, pieniądz jest bezwartościowy. To fragment FX Magowego piątkowego newslettera. Śmiało możesz dołączyć za darmo. Link znajdziesz w opisie. To piątkowe wydanie dotykało ważnego tematu i było takim felietonem wyrażającym sceptycyzm co do tego, w którą stronę to wszystko zmierza. I nie wiem czy czytasz Financial Timesa czy Wall Street Journal, ale nie tylko w tych mediach pojawiło się sporo artykułów, które ostrzegają nas przed nadchodzącą zagładą ze strony sztucznej inteligencji i uważam, że jest to wyśmienity marketing laboratoriów AIowych. Ciągłe mówienie o tym, jak potężne jest to narzędzie, jak to nas zmieni, zmieni gospodarkę, ale też może wywołać zagładę, to jest majstersztyk, który utrzymuje strumień pieniędzy płynący do tych laboratoriów. Dlaczego? Po pierwsze pokazuje to ogromną potęgę, która idzie za sztuczną inteligencją, a więc uzasadnia przepalanie pieniędzy i kapitału i w sumie też chyba całą kradzież intelektualną, której laboratoria się dopuszczają. Co ważniejsze, daje to także przestrzeń do lobbingu i wprowadzania takich rozwiązań prawnych, które służyć będą tylko i wyłącznie amerykańskim bigtechom, łącznie z uderzeniem w rozwiązania open sourceowe. W myśl zasady tworzymy potężne narzędzia, ale musimy je kontrolować. Tylko, że kontrolować je mają spółki, których celem jest zarobek. Pieniądze są ich głównym celem i to tylko i wyłącznie niestety do tego argumentu się sprowadza. Zresztą ostatnie wyniki Oracle tylko to potwierdzają. Co ciekawe, tak wygląda wykres Oracle. I tutaj tych wyśmienitych wyników nie widać. Nie widać ich w reakcji. A przecież cały sektor chmurowy Oracle osiągnął wzrost o aż 62% co okazało się blisko górnego ograniczenia prognoz zarządu. Tylko, że jest kilka, ale nie widzimy generalnej prawy operacyjnej. Wolne przepływy pieniężne wypadły lepiej niż rynek tego oczekiwał. Ale backlock, który jest ogromny, ma mnóstwo znaków zapytania, ale nie to w tym wszystkim jest najciekawsze. Jak donosi Financial Times, Larry Ellison sprzedał akcję Oracle o wartości 7,5 miliarda dolarów po tym, jak firma pochwaliła się wyższymi przychodami. Teraz się o tym dowiedzieliśmy, ale to wszystko było zaplanowane od czerwca. Po co 82etniemu Elisenowi tyle gotówki? Chce wybrać się, nie wiem, w podróż dookoła świata. Z tego czego możemy się oficjalnie dowiedzieć to teraz ten miliarder koncentruje się na umocnieniu kontroli jego rodziny nad amerykańskimi mediami. Więc my tutaj żyjemy sobie sztuczną inteligencją, a najmożniejsi tego świata dbają o swoje medialne czy też po prostu propagandowe tuby. To tak z perspektywy USA wygląda naprawdę źle. W sensie Stany Zjednoczone mocno się popsuły, bo to nie o to z tym American Dream chodziło. Skoro nie musimy gotować to przeskoczmy na wykresy i zobaczmy jak wyglądają reakcje rynku. Odpalamy graficznie odświeżoną wersję platformy XStation od domu maklerskiego XTB. I zacznijmy od amerykańskich indeksów, bo tu oczywiście cały czas jest niezwykle ciekawie i widać, że rynek nie ma pomysłu, albo inaczej mówi: "Ja spokojnie poczekam na to, co wyprawiać będzie Fed." Mamy tendencję boczną. Wrzesień, jeżeli chodzi o ten miesiąc, wiemy, że wypada zwykle fatalnie. W sensie statystycznie jest to najgorszy miesiąc roku. To wiesz, no bo śledzisz nas, oglądasz nas i o tym mówiliśmy. I na ten moment, powiedzmy sobie, wrzesień tak fatalny nie jest. Ale to może być oczywiście tylko i wyłącznie preludium, tylko i wyłącznie wstęp. Tak czy siak mamy konsolkę. Tą konsolkę interpretować powinniśmy w ten sposób z perspektywy price action. Który poziom zostanie przebity, w to powinniśmy zagrać. Górny kupno, dolny sprzedaż. Tu nie ma żadnej, nie wiem, fizyki kwantowej. Nie rozwiązaliśmy żadnego, nie wiem, milenijnego problemu matematycznego. Dla części obserwatorów to, co tutaj widzimy, tu mamy lewe ramię, głowę i ewentualnie potencjalnie tworzące się prawe ramię. Nie jestem zdania, że tutaj akurat ten odwrócony RGR nam się tworzy. E, bardziej po prostu to, co się tutaj wydarzy. Czekamy na decyzję Fed na nadchodzący tydzień i czekamy też na retorykę, która się pojawi w przyszłym tygodniu, a która dotyczyć będzie sztucznej inteligencji. No bo jak odpalimy sobie te wykresy, o których wspominałem, czyli odpalmy sobie wykres spółki Oracle, no to zobaczymy. Tak, to jest, to są te wyniki, super wyniki. No jesteśmy poniżej tych poziomów. Jak sobie ten wykresik oddalimy na tym interwale dziennym, to dobrze to nie wygląda. W sensie to nie wygląda jak spółka. która bierze tak mocny udział w wyścigu o prymat, jeżeli chodzi o sztuczną inteligencję. To absolutnie tak nie wygląda. Jeżeli natomiast chodzi o SASy, czyli o spółkę Adobi, no bo ona w tym samym momencie pochwaliła się wynikami, no to też pojawiły się niepokoje. Z tym, że na sesji piątkowej udało się wyciągnąć powyżej czwartkowego zamknięcia, bo Adobe pod kątem wyników finansowych dowił, w sensie to co było obiecane zostało dowiezione, więc teoretycznie oczywiście tego wstrząsu nie powinno, on nie powinien mieć miejsce. No ale jeżeli my słyszymy z różnych stron, że ktoś tam o tyle procent zwiększa swoje przychody, ktoś o tyle 10% zwiększa swoją rentowność i tak dalej i tak dalej, no to no to dowożenie wyników to nie jest ten czynnik, którego rynek się spodziewa. W sensie to nie jest taki czynnik, który powinien okej spokojnie, to śpimy spokojnie, bo SASy nie zostaną wyeliminowane. No nie. Po prostu dowiezione zostały zostały przychody. No i zobaczymy jak te narzędzia chociażby w przypadku Adobi w połączeniu ze sztuczną inteligencją będą się dalej rozwijały. No ale tutaj wielkiego skoku nie mamy. Dlatego też uważam, że jeżeli chodzi o Adobi, to pakowanie się w tę spółkę jest zbyt wczesne. Mogę być spóźniony? W sensie to jest moje zdanie. Nie nie mówię o tym, że ty tak powinieneś zrobić. Twój portfel, twoja odpowiedzialność, sam ty o tym decydujesz. Natomiast dla mnie tutaj Adobi to jest zbyt wczesne wejście w rynek, jeżeli o taki ruch byśmy się pokusili. W kontrze do tego co tutaj obserwujemy, popatrzmy, bo oczywiście Oracle i i Adobe, no to są spółki, które z AI nam się kojarzą. Natomiast jeżeli chodzi o Apple, no to tutaj mówimy oczywiście o iPhonie. I biorąc pod uwagę, biorąc pod uwagę to, co Apple zaprezentowało, ja jestem akcjonariuszem tej spółki, e, no odgrzaliśmy to, co konkurencja już miała wcześniej, [śmiech] bo jestem też klientem tej spółki. Ja akurat jeżeli chodzi o iPhony to kupuję je w interwałach pięcioletnich, więc teraz na pewno nie zamierzam kupować tego, co Apple wyrzuciło i czym się mu pochwaliło. W sensie wyrzuciło, no pokazało światło. Y, natomiast jeżeli chodzi o reakcję rynku, to uważam, że tu jest naprawdę dobrze. W sensie bardzo optymistycznie przyjęty został ten ten fold i fakt, że linia też tych iPhonów została delikatnie obcięta. Nie mówię tutaj o tym składanym, ale o opcjach, które konsument może sobie wybrać. Nie mówię tutaj o kolorkach, w sensie rzucanie się na iPhona, bo jest nowy kolorek i dlatego wydawanie kilku tysięcy koła, no to jest powiedzmy sobie otwarcie, finansowa kastracja dla naszego portfela. w sensie totalnie niezrozumiała dla mnie, tym bardziej, że i tak później ten telefon idzie w etui, nie? Natomiast sama reakcja wyśmienita i dalej jestem tutaj byczo nastawiony i ATH w tym roku w przypadku Apple dla mnie osobiście powinno powinno zostać pokonane i dalej tutaj ta tendencja wzrostowa powinna być utrzymywana. Nie mówię, że jestem w 100% pewny. Tak, mamy rynki finansowe. Tutaj niczego nie możemy być w 100% pewni, ale to jest coś, na co swój portfel nastawiam i na co swój portfel, y, na co ekspozycję cały czas będę chciał budować. Porozmawiajmy o tych wykresach, które podrzucałem jako bardzo i niezwykle ciekawe. Dlatego wrzućmy sobie wykres miedzi, bo tutaj doszło do takiego szaleństwa. No ja z pozycji wyleciałem na delikatnym plusie. Mogło być zdecydowanie ładniej, mógł być fajny zysk. No ale niestety taka świeca jak świeca czwartkowa to w przypadku początku budowania pozycji średnioterminowej to jest zawsze świeca, która kończy moje budowanie pozycji, na której wylatuję po prostu dlatego, że podciągałem [parsknięcie] stop losy mocniej, no bo po prostu bronię swojego kapitału, a spadki na poziomie niemal 5% w czasie jednej sesji to nie jest coś, co w przypadku jeszcze jeżeli handlujemy na kontraktach różnicowych dla mnie jest do zaakceptowania. Nie wiem, może dla innych jest do zaakceptowania, dlatego ponad 70% osób na rynku kontraktów różnicowych yyy traci kapitał, ale mniejsza z tym. Bo jeżeli chodzi o miedź, to nie uważam, że tu jest koniec historii. W sensie ja już się na to nie zapakuję, bo nie zamierzam wskakiwać w momencie, kiedy wyleciałem yyy z na zabezpieczenia, które mnie uratowały, dały mi tam delikatny zarobek. Natomiast dalej uważam, że sytuacja jest napięta. to co się dzieje na Bliskim Wschodzie. groźby Trumpa dotyczące yyy tego, co się może wydarzyć, gdy stopy procentowe pójdą w górę i jak zachowa się ten człowiek, który jest w niektórych aspektach po prostu nieobliczalny, może spowodować, że znowu bardzo mocno nam się po raz kolejny rozjedzie popyt na miedź z podażą miedzi i to będzie tylko kwestia chwilowa związana z tym, że rynek będzie chciał sobie zbudować zapasy przed 2027 rokiem. No i to oczywiście jest ten czynnik, który nam tutaj bardzo mocną zmienność wywołuje. Ja odpuszczam, ta zmienność jest dla mnie nie do zaakceptowania i nie jestem w stanie tej przewagi tutaj wygenerować. Daj znać w komentarzu, co oczywiście ty o tym myślisz, jeżeli chodzi o mieć i czy masz tam swoje pozycje. Jeżeli chodzi o sygnały na spółkach technologicznych, to meta mi sygnału do spadków nie wygenerowała i nie doszło do realizacji mojego podstawowego scenariusza. W sensie no odbiliśmy się od tych dolnych widełek, więc ja sobie dałem alerty cenowe, czekam na te alerty cenowe. Jak spadniemy w okolice 600 do$arów i z powrotem zaczniemy atakować dołki, no to wtedy ewentualnie mogę pokusić się o zajęcie pozycji krótkiej na spółce Meta, ale na ten moment po prostu sytuację obserwuję, patrzę z boku. Oczywiście wpływ na tą na tę falę wzrostową miał fakt, że Meta pochwaliła się tym swoim asystentem, którego możemy zapytać i nam podrzuca, nie wiem, produkty do kupienia i tym podobne rzeczy. I tu mówimy o spółce, która takie rozwiązanie oferuje, a równolegle nie jest w stanie sobie poradzić rzekomo ze skamami, które reklamują się na platformach Mety, na Facebooku, na Instagramie. I to woła o pomstę. W sensie to jest karygodne. Sam fakt tego też, że Meta zgodziła się zgodziła się na karę i na ugodę na poziomie 17 miliardów dolarów w związku z tym, że swoje algorytmy tak tworzyła, żeby uzależniać dzieciaki po prostu. No to to powoduje, że dla mnie z automatu kraje europejskie, Europejska powinna zakazać platform mety dla dzieci do 16 roku życia co najmniej. Bo co to wnosi tak naprawdę do naszego życia? Oprócz tego, że stajemy się bezmyślnymi osobami, które nic innego nie robią, tylko i wyłącznie skrollują po te chwilowe strzały dopaminowe, no to wygląda naprawdę bardzo, bardzo źle. I ja tak naprawdę jestem bardziej przeciwnikiem mety z perspektywy takiej ideologicznej, niż niż typowo finansowej, że to się nie klei coś pod kątem raportów finansowych. Natomiast czymś innym są pieniądze, czymś innym ideologia, czymś innym postawienie tych pieniędzy na jakiś twór. My swoimi pieniędzmi pamiętajmy o tym, że głosujemy. Każdy zakup akcji to jest dla mnie jasny, jasne potwierdzenie. Tak, akceptuje to, co spółka robi. Generujcie pieniądze, zarabiajcie dla mnie pieniądze. No i tak samo będzie w przypadku, gdy kupimy sobie na przykład y w dniu debiutu giełdowego Antropica w październiku czy tam w listopadzie. Zobaczymy kiedy to będzie miało rzeczywiście miejsce. Daj znać oczywiście jak ten twój portfel wygląda, bo to nie ma być sceptycznie, bo ja jestem cały czas byczo, nastawiony przede wszystkim do polskiego rynku, do MVQ 40, do polskich spółek. Tu naprawdę uważam, że przed nami bardzo dobre lata. Lata, które będą wynagradzały kapitał, a nie ciężką pracę. W sensie zyski będą generowane w większości z kapitału, więc dbajmy o ten kapitał i nie wydaj nie wydawajmy go w sposób głupi. Korzystajmy z kodów rabatowych, tak jak powiedziałem, chociażby diety pudełkowe tam kupujmy 31% taniej, jeżeli możemy, a możemy, link w opisie. Natomiast tak już y do brzegu m następny tydzień, ten nadchodzący tydzień będzie turbulentny. Jestem przekonany. Bardziej niż prognozować powinniśmy reagować. Idą dane, zobaczmy, spokojnie je przeanalizujmy, dopiero później reagujmy, bo [parsknięcie] rynek nie do końca może zachowywać się w taki sposób, jakbyśmy oczekiwali. A to nie oznacza, że nasze plany średnio czy też długoterminowe zostaną, nie wiem, zostaną totalnie i mogą być porzucone tylko i wyłącznie przez to, jak wyglądać będzie tych nadchodzących pięć sesji handlowych. Dla mnie plan podstawowy to dalej zakupy na koniec września czy w okolicach pod koniec września, jeżeli chodzi o konto IKE XE, ja swoje zdanie podtrzymuję. Jestem wierny swojemu podejściu i swojej strategii. I to jest w zasadzie klucz do sukcesu. W sensie ja wiem, że patrzenie na tych jak inni pięknie zarabiają, cudownie zarabiają pieniądze i się tym chwalą, bo później sprzedają nam produkty, to powoduje w nas, że jak patrzymy na nasz portfel, to myślimy: "Kurczę, robię coś nie tak". Nie, spokojnie. Realizuj swoją strategię i wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki za twój handel w nadchodzącym tygodniu. Na naszym kanale mnóstwo ciekawych odcinków, które będą pokazywały, co na rynkach finansowych się dzieje. Dlatego zostaw suba. udanych inwestycji. >> [muzyka]









