Pierwszy składany iPhone Apple. Fed szykuje podwyżkę? | „Rozmowy Spekulowane” [iPhone składany i Fed podwyżka]

Rozmowy Spekulowane – analiza iPhone składany oraz perspektywy podwyżki stóp Fed

W najnowszym odcinku cyklu #RozmowySpekulowane Łukasz Wardyn, Maciej Leściorz i Daniel Kostecki omawiają kluczowe zagadnienia wpływające na polskie i globalne rynki. Dyskusja rozpoczyna się od najnowszych danych o polskim wskaźniku wyprzedzającym koniunkturę (176,5 pkt), co wskazuje na silne oczekiwania co do wzrostu gospodarczego.

Eksperci analizują, czy silna koniunktura może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do zatrzymania cyklu obniżek, oraz jak sytuacja w USA wygląda w kontekście możliwej podwyżki stóp procentowej przez Rezerwę Federalną. Przytaczają różnice między oczekiwaniami rynku (≈90% szans na podwyżkę) a sygnałami Fed, wskazując na scenariusz gołębiej podwyżki mającej na celu zachowanie wiarygodności bez zagrożenia wzrostem.

W drugiej części odcinka skupiają się na debiutanckim modelu iPhone składany (Duo) Apple – pierwsze informacje o cenach (poniżej 10 000 zł w Polsce), specyfikacji baterii, podwójnym ekranie oraz potencjalnym wpływie na sprzedaż i marże firmy. Porównują ten krok do poprzednich innowacji Apple i oceniają, czy może stać się hitowym produktem w segmencie premium.

Dodatkowo panowie komentują sytuację na WIG20, wpływ cen ropy naftowej na sektory energetyczne i bankowe, rosnące rentowności obligacji oraz ich przełożenie na koszt kapitału w modelach DCF. Poruszają także temat ryzyka sezonowego na S&P 500 we wrześniu oraz najnowsze próby regulacji kryptowalut w USA (Clarity Act).

Podsumowują, że mimo optymistycznych nastrojów rynkowych, inwestorzy powinni monitorować zarówno dane makroekonomiczne, jak i rozwój nowych produktów technologicznych, aby odpowiednio dostosować strategię inwestycyjną.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[muzyka] Dzień dobry. Witamy w kolejnym odcinku rozwó spekulowanych. Dziś w standardowym składzie, czyli Łukasz Warden, >> Daniel Kostecki, >> dzień dobry >> oraz Maciej Leciarz. cała trójka z CMC Markets i cała nasza trójka zaczyna od tych tematów optymistycznych, czyli od świata w różowych okularach i zaczniemy sobie od Polski. Mamy za sobą publikację wskaźnika wyprzedzającego koniunktury na poziomie 176,5 punkta. No pokazuje, że mocne mamy oczekiwania, jeżeli chodzi o polską gospodarkę. No powinno się to teoretycznie przekładać na wyższe przychody spółek i wyższe zyski spółek. No pytanie czy tak będzie. Biorąc pod uwagę, że z drugiej strony mamy ten mniej optymistyczny element, teoretycznie może też wpływać na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, bo skoro mamy aż tak mocną gospodarkę, no to po co kontynuować cykl obniżek, który się w sumie chyba oficjalnie nigdy nie zaczął, >> nie? No cy cyklu cyklu no tak nigdy się nie zaczął tylko dostosowania były to teraz będzie dostosowanie pauzą a potem zależy już dzisiaj nawet był taki rozdwięk >> pauzą >> już nawet dzisiaj był rozdźwięk w dwóch wypowiedziach członków RPP jeden bardziej że może w pierwszym kwartale podwyżka 27 a drugi że że nie podwyżka więc będą tam dyskutować natomiast to właśnie czym to się różni od roku 22 to tym że nikt nie ma problemu z PKB dzisiaj tak jak wtedy były prognozy w dół w dół w dół że tragedia dramat stakflacja tak dzisiaj wręcz Jesteśmy w okresie niechcący przez rynek paliw zrobionego bumu gospodarczego w połączeniu z wysoką inflacją, czyli inflacyjny bum gospodarczy. No to najlepszy okres, najlepsza ćwiartka cyklu dla wzrostu censurowców, dla wzrostu giełdy. Oczywiście, no nie dla wzrostu oszczędności, jak ktoś ma niższą stopę zwrotu niż wyższy poziom inflacji, niż cele inflacyjne banków centralnych. No ale koniec końców, jakby tak na to popatrzeć, no to nikt nie tnie w dół prognoz. Nawet Europejski Bank Centralny ostatnio, który ponownie podniósł stopę i może jeszcze w grudniu podniesie stopy, a może jeszcze w 27 rynek się już tam zapędził daleko na te podwyżki, to nawet podniósł prognozę wzrostu gospodarczego, mimo że już podniósł stopy, czyli te podwyżki w ogóle nie szkodzą wzrostowi gospodarczemu, więc można kontynuować ten cykl nie mając przed sobą widma stakflacji właśnie, tylko wręcz korygowania nawet tego lepszego wzrostu, wyższą stopą procentową, która która w żaden sposób tego wzrostu nie dusi. Przynajmniej tak dzisiaj to wygląda. Także to nie jest też tak, że że wyższe stopy za chwilę jak gdyby wszystko wykoleją, bo nawet jak sobie popatrzyłem ostatnio, bo tak koszt kapitału w takiej klasycznej wycenie DCF liczy się poprzez equity risk premium i na przykład stopę wolną od ryzyka. No to jak rentowności przyjmujemy jako stopę wolną od ryzyka, to co się okazuje za ostatnie miesięcy equity risk premium spada. Więc koszt kapitału tam w metodzie wyceny nawet DCFM w ogóle się nie zmienia. Tu wzrośnie, tam spadnie, jesteśmy tam, gdzie byliśmy, więc rynek żyje zyskami, a nie rentownościami. Dopóki te zyski rosną. Jak zyski nagle z jakiegoś powodu przestaną rosnąć, tak jak tu to widmo, nie wiem, spowolnienie AI, no to wiadomo, że jakby faktycznie takie spowolnienie było i nagle te firmy w 27 nie zarobią, przeniosą te zyski na 28, 29, no to wtedy rynek miałby okazję do do korygowania. Tak, jeldy by musiały być jeszcze wyżej, żeby to złamało te oczekiwania na wyższe zyski. >> No właśnie sobie tutaj sprawdziłem, bo gdzieś tam w obiegu jest, bo mówiłeś jedna podwyżka, druga, trzecia, że gdzieś tam jest zasada Buffeta, trzy podwyżki, uciekaj po trzeciej podwyżce. Nie byłem pewien czy po trzeciej czy po drugiej, ale wpisałem sobie, a tu widzę, że w ogóle Buffet tego nie powiedział, że to po prostu się utarło, że on coś takiego powiedział, ale to jest nieprawda, że są takie faktycznie reguły, ale to nie jego. Bo fakty są takie, że rynek czasami i rośnie, i po trzeciej jeszcze podwyżce, ale to już naprawdę mówimy tutaj bardzo w różowych okularach, bo ja ja jestem sceptyczny, jeżeli chodzi o wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej przy kolejnych podwyżkach. No to to w tym organizmie jakoś tego nie widzę. M. No i też naprawdę obawiałbym się, że w pewnym momencie w Stanach Zjednoczonych przy podwyżkach stó procentowych kolejnych, no to jednak ten cały łańcuch z finansowaniem centrów danych i tak dalej, no gdzieś to przestanie pasować, ale na razie no nikomu to zupełnie nie przeszkadza, a przede wszystkim na polskim rynku no to w ogóle nawet nie mamy tej tej pierwszej podwyżki. Yyy, jedyne na co warto zwrócić uwagę, że jednak rok temu nikt w ogóle takiego scenariusza się nie spodziewał, więc to jest jest różnica. >> Natomiast no myślę, że trudno, żeby Buffet yyy uciekał po trzeciej podwyżce 100% jak jego horyzont czasowy to jest lat, więc pewnie w ramach tego horyzontu czasowego ma całą serię obniżek, podwyżek, znowu obniżek i znowu podwyżek. Yyy, no chociaż on kiedyś nawet powiedział, że nie ma dla niego idealnego horyzontu czasowego. Idealny horyzont czasowy to wieczność. Też chyba coś coś w tym stylu i to jest jego jego cytat. Natomiast tutaj wracając do Polski, no faktycznie u nas w obiegu nie ma póki co oczekiwań na podwyżki, tak jak powiedziałeś. No tutaj mamy w Unii Europejskiej już już za nami Europejski Bank Centralny podniósł yy potencjalnie Fed. Do tego sobie jeszcze przejdziemy, ale no trochę można tutaj pójść pod prąd z wiarą, czy ta podwyżka będzie. No ale ogólnie mamy takie tendencje faktycznie w tym momencie związane z cenami przede wszystkim energii do podnoszenia 100%ow. Ale jak sobie patrzymy na nasz WIG 20, no to jemu taka potencjalna podwyżka nie aż tak bardzo zaszkodzi. No bo tutaj jeżeli mamy czynnik, który wpływa na y między innymi te oczekiwania, raz, że inflacyjne, dwa przełożenia na stopy procentowe, no to ropa naftowa, która służy naszemu gigantowi z największą wagą w indeksie czy orlenowi. Mamy banki z 40% udziałem w WI WIGu 20, którym wysokie procentowy procentowe też służą, więc no tutaj te obawy są mniejsze. Plus oczywiście na WIG 20 nie będzie rósł, jeżeli nagle by się pojawił taki risk off klasyczny i kapitał by uciekał z wszystkiego co ryzykowne i z aktywów rynków Markets. No póki co się tutaj solidarnie trzyma razem z innymi rynkami tego typu. >> No to tak ogólnie według mnie tak wewnętrznie no to wszystko pasuje na naszym akcjom i naszej gospodarce. Zakłóceniem są te rosnące rentowności. Ale na razie to są kontrolowane poziomy. No natomiast no wykres taki z ostatnich 20 lat no nie wygląda to jakoś zachęcająco, mówiąc szczerze, do polskich obligacji. Natomiast no jeżeli będzie spokój na świecie, to dalej polska giełda jest w komfortowej sytuacji. >> Natomiast profesor Glapiński jeszcze wspomniał na ostatniej konferencji, że zakłada, że będzie trochę mniejszy popyt konsumpcyjny. W związku z tym to będzie działać troszkę dezinflacyjnie, a więc będzie równoważyć wzrost cen z zewnętrznych czynników. No i tu wtedy wchodzimy w te gorsze wiadomości dla części spółek, które żyją, bo mówiliśmy sobie, że ten rok miał być rokiem konsumenta i inwestycji. No inwestycji to niezaprzeczalnie jest, a ten konsument będzie się tak powiedzmy wahać w zależności od tego kosztu pewnie pieniądza czy perspektyw. No bo przecież koszt pieniądza jakby już rośnie wzrostem paliw. To jest jakby ktoś podatki podniósł po prostu tak obstryk i są wyższe, więc automatycznie zmniejsza zagregowany popyt w całej gospodarce, a już się nie zanosi na to, żeby państwo zaczęło jakoś dotować to wszystko. To nie Węgry, że lecą bony dieselowe. >> A mimo wszystko na giełdzie, skoro już ruszyliśmy ten temat naszej giełdy, mamy rekordowe napływy do funduszy po raz kolejny tak naprawdę. I no pokazuje to, że może tutaj konsument może mieć obawę, no ale też ten sam konsument ma kapitał, żeby jednak w fundusze inwestować i ta gotówka tam cały czas płynie. No to też sprzyja no spółkom akurat, być może tym z MVIGu, czyli naszym średniakom. No tutaj co ciekawe też zastanawiam się tak w kontekście naszej giełdy, kiedy ten Eswik wreszcie ruszy. No bo mamy rekordy na WIGu, rekordy na Mwigu w zasadzie tutaj czy tam jest drobna korekta, to nie szkodzi, ale blisko tych poziomów cały czas rekordowych na pewno wysokich się utrzymujemy. A ten Ewig tak dość mocno w tyle i wydawałoby się, że w momencie kiedy mamy no konsumenta relatywnie silnego, mamy ten wskaźnik przyczający koniunkturę na wysokim poziomie, no to też to powinien być czas, kiedy te mniejsze spółki też gdzieś tam zaczną nadganiać. No a przede wszystkim właśnie te napływy, o których powiedziałeś, tak? No bo tu jednak m jakkolwiek tak naprawdę byłaby kondycja tych spółek, no to przy takich napływach to to już jest istotne, no bo powiedzmy ten kapitał zagraniczny na te mniejsze spółki mniej zagląda albo w ogóle nie zagląda. Ale tutaj polski jak najbardziej, ale no tego tego cały czas nie ma i właściwie od początku roku pomimo tego, że gdzieś tam pewnie 4% jest wzrost Swigu, no to i tak raczej w trendzie horyzontalnym jesteśmy. >> Zobacz Maciek kiedy? No wtedy kiedy Nazdak ruszy, bo to jest to samo. >> To musiałbyś powiadać jeszcze naszym widzom jak to wygląda. To można sobie wrzucić, bo tu kiedyś się śmialiśmy, że cudzej chwalcie swego nie znacie, że nasz Swig 80 Total Riter miał porównywalne stopy zwrotu do Nasdaka 100. No i on sobie tak dalej idzie. Nasdak korekta, Sworekta. No jakoś tak. Nie wiem czemu, ale tak to działa i podobnie to wygląda. Więc odpowiadając na twoje pytanie czekamy aż, no bo zobaczcie, że NZDAK to on jak wszedł szczyt zrobił na początku czerwca, tak mamy połowę września i tam się nic nie dzieje. Po prostu idzie sobie w bok w zasadzie. E i podobnie jest właśnie na naszym zwigu też, jak sobie zrobił te szczyty mniej więcej, potem je próbował poprawiać, ale w zasadzie no maj, czerwiec to jest taki szczyt pierwszy lokalny na Swigu, potem jeszcze próbował to sobie tam gdzieś poprawić Total Return, tak patrzę jeszcze w sierpniu. No ale generalnie co do zasady jesteśmy w konsolidacji od końca maja razem z NZDA w zasadzie. No pamiętajmy, że jak sobie jak sobie rzucimy okiem na pierwszą dziesiątkę kapitalizacji, nie udziału, ale kapitalizacji z WIGu, mamy Robk, Archikom, Atal, Echo, mennica, która też gdzieś tam jest zaangażowana. No to jednak mamy te spółki związane z deweloperką mieszkaniową i teraz zobaczmy jak wygląda właśnie Wik nieruchomości, który no nie przebił tego szczytu, który był 20 lat temu mniej więcej, tylko my zbliżyliśmy się troszkę pod ten szczyt i tam jednak to się zatrzymało. Pomimo tego, że tu Daniel wspominał, że kredyty ruszyły, że ten rok ma być dobry, jeżeli chodzi o kredyty, to jednak podaż jest na tyle duża, że nie da się podnosić marsz, no bo naprawdę jest tyle towaru do sprzedania najpierw, więc to to nie jest taki to nie jest typowy typowo dobry czas dla deweloperów. I w związku z tym no też przez ten udział w w Swigu, >> czyli w Swig tutaj Daniel porównuje do NASDA, to mamy w Stanach Big Techę, a u nas to Big Beton tak naprawdę, który rządzi rynkiem. No ale też z tej dziesiątki, którą wymieniłeś, tu jeszcze jest też ASECO, jest Signity, jest Comp, Digitanet, >> tak więc tutaj mamy też trochę tych spółek jednak >> wzrostowych mocno, tak? Czyli tutaj też, które w obecnej sytuacji yyy no niezależnie od fundamentów, no tutaj kapitał mógłby poszukiwać tego typu spółek analogicznie do Stanów Zjednoczonych. >> Na pewno jest to jest bardzo zastanawiające, że przy tych napływach, że że stoi. Dziwne. >> No dobra, do Nasdeka tracimy QQ jako ETF już niech będzie. O ten pierwszy kwartał, co wyniki takie były turbomocne i to nas daka wywiało na 95% za ostatnie 5 lata, a my skończyliśmy na 73. Także tym się tym się więc mamy jeszcze lukę do NASDA, więc powinniśmy być jeszcze z 20% wyżej. Okej, to skoro o Nasdachu i Stanach Zjednoczonych, przejdźmy sobie do Stanów Zjednoczonych, ale z perspektywy banków centralnych i najbliższej potencjalnej podwyżki lub nie podwyżki 100%ow, to może na wstępie szybka ankieta. Łukasz, spodziewasz się podwyżki 100%owych? >> Na razie nie. Nie spodziewam się. >> Daniel, >> no to byłoby takie zaskoczenie, jakiego w życiu nie widziałem. Czyli rynek 90%, że będzie podwyżka, a Fed, że nie będzie. jakby według danych, które napłynęły czy PPI, PCE czy CPI, tam nie ma ani inflacji popytowej, ani nie ma też pokazanej inflacji cen paliw jako te efekty drugiej rundy, o których mówi Europejski Bank Centralny. Tego tam nie ma. Ale że rynek zagrał podwyżkę, to ta podwyżka będzie, ale będzie według mnie gołębia i dlatego ten jest scenariusz tutaj w naszym wątku optymistycznym, bo jedna podwyżka nikogo tam krzywdy nikomu nie zrobi, ale będzie się liczyć i projekcje macro, no jak i również oczywiście konferencja, gdzie wars będzie unikać tego forward guidance. No ale żeby nie było takiego fikołka, że 90% szans na podwyżkę nie ma podwyżki, to byłby naprawdę gruby fikołek, jakiego świat nie widział. Ale inaczej nie będzie mi to przeszkadzać, bo zakładam, że to spowoduje taki rajd, jakiego też dawno nie widzieliśmy. Tak mi się wydaje. Natomiast ta gołębia podwyżka, niech już będzie, że rynek tam ma rację, to też będzie dobra dla dla rynku, no bo rynek gra nawet do trzech podwyżek jeszcze w tym roku. Zresztą tu widzimy te czerwone kropeczki na tym wykresie, to jest to co gra rynek, a te niebieskie kropeczki no to jest ta mediana oczekiwań członków FOMC z ostatniego posiedzenia. Teraz ta mediana pewnie będzie ciut wyższa, ale to nie będzie, że za chwilę wchodzimy w cykl podwyżek, tylko raczej właśnie dzisiaj podniesiemy, rynek się ucieszy, no bo Fed reaguje na inflację, tak? Ona jest faktycznie wyższa w headlinach, ale ona nie jest wyższa w tym, do czego banki centralne zostały stworzone, czyli tłumienia inflacji popytowej w zasadzie, czy spirali inflacyjnej. No tego tam nie ma. To co ostatnio wzrosło to ja się śmieję, że Fed podniesie stopy, bo AT&T Mobile podniosły plany komórkowe. Tylko dlatego wzrosła w historii najwięcej opłata za usługi telefoniczne w USA, >> co podbiło core CPI do tego 0,3, a nie 0,2. Dodatkowo wzrosły opłaty za usługi edukacyjne w budżie rok szkolny i tam zawsze sierpień, września są podwyżki, potem nic się nie dzieje. Serpień, września podwyżki, nic się nie dzieje. I to znowu jest czynnik, który nie jest, to są ceny jakby powiedzmy nie wynikające z jakiegoś nadmiernego popytu w gospodarce, ani rozlewania się szoku paliwowego na efekt drugiej rundy, że nagle jest tam presja płacowa i za chwilę wyskoczy wielka inflacja. No nie, więc wydaje mi się, że czeka nas gołębia, podwyżka stóp procentowych, gołębia, żeby Fed uzyskał tą swoją wiarygodność, że tak, że dbamy o tą inflację, ale potem oni jeszcze muszą czekać na rewizję PCE 30 września i dlatego gołębia, no bo nie można powiedzieć, że tak, teraz podnosimy, a potem nagle rewizja PCE w dół i co teraz? Zostajemy na lodzie. Tak, Wars nic nie powie. A to właśnie, ale powiem ci, że to ja bardziej taki scenariusz tutaj widzę, że faktycznie mając te wszystkie obawy bardzo, chociaż Wars nie jest wylewny, jeżeli chodzi o konferencję i o to jak tłumaczy, ale mimo wszystko zostanie to wyjaśnione, że nie podnosimy 100% teraz pomimo tych oczekiwań 90% co jak mówisz, no będzie fikołkiem sporym, ale na rynku wszystko nie mam nic przeciwko, także nie tak i ewentualnie z przekazem właśnie, czyli nie gołębia podwyżka, ale takie tak dość jastrzębie oczekiwanie. Czyli czekamy, mamy jednak yyy bardzo mocno napędzaną konkretnie cenami energii. Poczekajmy jak to się skończy. Mamy mit termin przed sobą. Trump myślę, że też będzie walczył o to, żeby yyy coś jednak z tym zrobić. Tak, no już kończy chyba konflikt trzy razy w tym roku w ostatnim roków w ostatnich tam podliczają ile razy wygrał z Iranem. Parędziesiąt. >> To jest taka runda po prostu znowu start naciska i od nowa się zabawa z >> On chyba nie pamięta co powiedział wcześniej po >> też tak też tak to wygląda. Natomiast no tutaj wiele wskazuje na to, no jednak Wars mimo wszystko jest tym namaszczonym przez Trumpa też. On cały czas są te pozory w pełne niezależności, ale patrząc tak szeroko politycznie i jakieś tam przeczucie z tyłu głowy, to ja mam wrażenie, że jest szansa, że do tej pory nie >> dojdzie. Z punktu widzenia rynku tego, czego tam nie chcą, czyli tego wzrostu rentowności na długim końcu, no to jeżeli oni będą stanowczy, że inflacja jest priorytetem i nawet podniosą stopy, to te z drugiego końca spadną. Czyli będzie to, co się wydarzyło przez chwilę po wystąpieniu w Jackson Hall, kiedy on zaczął mówić właśnie, że 2% inflacji, że jesteśmy daleko od tego celu, to jest nasz priorytet, będziemy do niego zmierzać i tak dalej. I w pewnym momencie rentowność dwuletnich obligacji wzrosła, a 30letnich spadła, bo rynek się ucieszył, że dobra, dzisiaj zrobią coś w końcu z tą inflacją, to jej nie będzie już za te x lat, więc obniżamy j na długim końcu. Więc wydaje mi się, że że to nawet by lepiej zadziałało na rynek, czyli gołębia podwyżka, bo rynek uwierzy mu, że tak, to jest ich priorytet. A z drugiej strony zobaczymy właśnie okej walczą dzisiaj z inflacją, to już nie musimy dodawać tej inflacji na przyszłe lata i obniżamy jel na długim końcu i znowu wszy dlatego jest to w optymistycznym wątku, bo co by tu się nie zadziało to wygląda, że będzie dobrze, bo rynek już wjechał tymi oczekiwaniami na wysoką półkę, no to albo spadnie z tych oczekiwań, albo dostanie, ale nie zobaczy więcej podwyżek, bo jest za duża niepewność, żeby się deklarować, że lecimy cyklem. Czyli będzie tak jak zawsze poczekamy na dane, we see, >> tylko to wynika też z narracji, którą mamy na rynku w tym momencie, czyli jest ten ogólny optymizm i te dane, które są czy negatywne z odcieniem optymizmu, czy optymistyczne same w sobie, zawsze są w jedną stronę odczytywane. Gdybyśmy mieli, jak są takie atmosfery właśnie, kiedy się na rynku włącza ogólnie taki klasyczny risk off i kapitał już raczej wędruje w stronę złota, w stronę bezpieczniej aktywów, w stronę rynku obligacji, to y każde informacje nawet pozytywne są odczytywane źle, bo zawsze można znaleźć w czymś takim też. Y więc chyba mamy cały czas jeszcze ten dobry moment. Pomimo, że ostatnio nawet te spółki największe technologiczne wczoraj przecież sesja była >> tylko niech nie kombinują z ze spowolnieniem rozwoju AI. No bo jak z tym będą kombinować i zetną to tej jdy nawet ich spadek nie pomoże, bo siła oczekiwań co do przyszłych zysków spółek i i waga jakby tych oczekiwań w stosunku do jeldów, no to jest nieporównywalna. Znaczy ja nie jestem aż takim optymistą. Jeżeli miałaby się pojawić podwyżka stóp procentowych, jaka ona by nie była i jaka narracja by nie była, to ja nie byłbym jednak optymistą, bo [parsknięcie] no myślę, że w najlepszym wypadku to by jednak uwięziło rynek na dłużej w tym trendzie horyzontalnym, w którym jest. No bo to by było jednak już takie przypieczętowanie i wyraźne danie do zrozumienia, że ta inflacja nie tylko w gadaniu jest tym priorytetem. A tego to co ty mówisz Daniel, ja tego się nie boję akurat, bo uważam, że to więcej w tym PRU jest i ma. Po pierwsze Ameryka jest rynkiem bardzo konkurencyjnym. Sami sobie tego nie zrobią. o spowolnieniu AI. Owszem, mogą przygotowywać przy użyciu czata piękne regulaminy kontroli, przyciski bezpieczeństwa i tak dalej, i tak dalej, ale no zdają [parsknięcie] sobie sprawę z tego, że ileś tam tysięcy dalej są Chiny, które są równie zaawansowane, gdzie jest pełna moc, że tak powiem, na trzy zmiany w budowie ich modeli, więc Może będzie to pięknie zapisane, ale spowolnienia nie będzie. No jakby było, no to faktycznie to wtedy te wszystkie mnożniki, według których jedziemy i według których ten wzrost jest motywowany i no i ma podłoże, no to wtedy wszystko wszystko by się położyło. >> Okej, zmienimy sobie temat i wątek całkowicie na wątek kulturalny. Apple już jest od lat elementem popkultury, więc świetnie nasz wątek kulturalny się wpisze. Mamy za sobą prezentację nowych modeli iponea. iPhone 18, jeżeli przyłożymy do iPha 17, to trzeba tutaj oka, żeby zobaczyć różnicę. Pewnie w kolorach, tak, bo jest nowa kolorystyka, ale tak to się niewiele różnią. gdzieś tam może w bebechach trochę tak lepsze procesory i tak dalej, ale to wszystko y w prezentacji, a na pierwszy rzutokie. Ale jest jedna ważna nowość. iPhone będzie rozkładany będzie pojawi się model Duo, czyli Apple wszedł już też po kilku latach za konkurencją w świat rozkładanych telefonów. Yyy, myślę, że ci, którzy używają iPhona od lat, no nie skusili się na to, żeby skorzystać z proporcji z Samsunga czy innych producentów Huaweia na przykład, który takie foldy już miał wcześniej. Yyy, no więc być może tu jest szansa. Yyy, produkt nie będzie, bo tam od 2000 dolar dolarów w Stanach, w Polsce się szacuje, że powyżej 10 000 będą te najtańsze modele y tego Duo. Yyy, więc no potencjalnie wysokie marże, ale może mniejsze nieco wolumeny, więc tutaj jest yyy mimo wszystko nadzieja. No ale wszystkim coś nowego, jakieś odświeżenie. Jest produkt, który różni się od tego, co było wcześniej. No myślę, że ci, którzy właśnie mają rozkładane telefony, czyli ci wszyscy, którzy dalej mają Nokie z klapką, no to tutaj naprawdę no pojawia się solidny konkurent w tym momencie. >> No ja już widziałem takie filmiki, że na dwa palce, na dwa kciuki można scrollować dwa wall. Super sprawa, jeszcze więcej scrollowania, jeszcze większa sieczka z mózgu. Ale najbardziej mnie zaciekawiła, tutaj też sobie podglądam jakieś obrazki sprzedażowe, właśnie zmiana formatu ekranu wyświetlania wideo, gdzie wracamy do kwadratowego telewizora albo takie 4 na3, czyli bardziej w kwadrat niż w 16 na9. I to jest dosyć ciekawe, bo oni tutaj dają na przykład Apple TV, jak się kupi to można Apple TV. No to tak się zastanawiam, czy oni będą nagrywać specjalnie filmy pod ten formatina będzie >> y i ale potem sobie oglądam na telewizorze, no to oni to muszą tak kadr zrobić szerszy dla telewizora, węższy dla tego duo, tak to nagrać, żeby boki były zupełnie nieistotne dla akcji, która się toczy, czyli jakiś tam horror, że coś wystaje zza kadru się nie uda. No tak mnie zaciekawiło to, no bo to nie jest takie łatwe. No >> ale czekaj, ten telefon zobacz, on ma dwa ekrany, tak rozkłada, czyli masz tu szeroki, a jeszcze z tyłu jest drugi ekran. To może jak będzie coś jakiś wątek mniej istotny to będzie z tyłu, że będziesz obracał i okej tam akurat aktor przeszedł na drugą stronę, >> nie? [parsknięcie] No zobaczymy jak im się to będzie sprzedawać. Ludzie jak wiadomo fani marki zawsze zajarani tam już niektórzy pokazują o tu jest załamanie już ktoś zrobił jakąś grę że tak się go rozkłada i taki coś tam skacze się podbija jak tylko się go tak wachluje. Ciekawe ile razy tam chyba przetestować chce kiedy się rozpadnie ale pewnie nie nie prędko. No będziemy sobie obserwować dalszy rozwój tych urządzeń, bo jakby [parsknięcie] wybór jest już naprawdę duży. Tu już trzeba się zastanowić jakie kto ma w ogóle potrzeby, żeby tak zmieniać, żonglować tutaj iPad. Tutaj jest składany telefon, tu MacBook. Tak. I za chwilę człowiek z workiem będzie chodzić tych urządzeń i wszystkie. Oczywiście tu przynajmniej jest fajnie, bo jest kompatybilne, spięte y ze sobą. No ale cóż, no czekamy na wyniki sprzedaży, bo to chyba każdego będzie najbardziej interesować. >> No i co się dzieje z kursem akcji. On się utrzymuje cały czas na bardzo wysokich poziomach. Historyczny szczyt został osiągnięty pod koniec lipca, potem spadek i takie powolne wspieranie wspinanie się i znowu jesteśmy przy tych historycznych szczytach. Czyli co by się nie działo, rynkowi to nie przeszkadza. Apple znowu dołączył, pomimo że wcześniej był w tyle, jeżeli chodzi o ten wyścig AI, to do tego wyścigu dołączył, ale nawet to nie jest potrzebne, bo i tak patrząc na wycenę to mamy spółkę z największym, jedną z największych kapital na świecie. >> Co tutaj, co tutaj będzie takiego wyjątkowego? też do 31 godzin odtwarzania wideo przy korzystaniu z wyświetlacza wewnętrznego, 44 godziny pracy korzystania z wyświetlacza zewnętrznego, 31 godzin wyświetlania >> non stop. No to jest bateria, którą też użytkownicy tych najlepszych MacBooków sobie chwalą, że godzinami można na nim pracować, robić duż duże rzeczy, nie wiem, montaż filmów, renderowanie etca i to w ogóle nie chce się rozładować. Także wielka, wielki to akurat jest plus tych produktów Apple, czyli bateria. Ale no chyba nie jest to jednak rewolucja. Po prostu próba. Wygląda na to, że że jest to próba nieprzegapienia czegoś, jakiegoś być może trendu, który może się może się tworzy. Plus dla Appla. Czy to będzie hit sprzedażowy jakoś nie wydaje się. Yyy, ale no to nie nie pierwszy jest producent oczywiście, który coś takiego zrobił. Y i chyba faktycznie tak teraz konkurencja wygląda, że że trzeba być y na czasie, trzeba coś na wszelki wypadek tego typu wprowadzić. O tym już kiedyś mówiliśmy, ale Apple od dawna nie robi już nic takiego naprawdę innowacyjnego. Tak jak kiedyś z tego słynął, że tutaj każdy pomysł potem był kopiowany przez innych, to Apple już teraz idzie w stronę no często kopiowania rozwiązań od innych. Może nie tyle kopiowania, ale co wykorzystywania podobnych w niektórych aspektach zostaje w tyle, ale to co powiedziałem o tej kapitalizacji, bo teraz sprowadziłem jeszcze aktualne wartości, no to Apple trochę poniżej 5 bilionów dolarów, NVIDIA trochę powyżej. Więc tak naprawdę biorąc pod uwagę, że to się pojawia jakieś obawy wokół rynku półprzewodników związane z potencjalnym spowolnieniem w tej branże. Jaja co chwilę coś takiego nam wraca, no to jest szansa, że znowu się tymi miejscami zamienią. Zresztą taka sytuacja miała niedawno miejsce, że to chyba na jeden dzień się nawet te spółki zamieniły tym pierwszym miejscem, jeżeli chodzi o kapitalizację. A jeśli chodzi o szczegóły tutaj w Polsce, 16 października przed sprzedaż od godziny 14:00 oficjalnie od 23 października cena startowa 9999 zł za telefonikę. >> Ile? Ile? 9 >> 999. >> Czyli nie 10 000 to ważne, bo to >> No tak, ważne. No >> y okej. To już grubo. No grubo. [śmiech] >> No to i to najniższy jakiś model od >> No czyli tutaj pewnie z jakimś sensownym no pamięcią przede wszystkim, bo teraz choć to jest też problem, że mamy tak drogie pamięci, że tutaj różnica pomiędzy 128, nie wiem czy nawet jest tutaj 128 GB czy nie 256, ale powiedzmy między 256 a 512 to już są niemałe różnice. Kiedyś to była niewielka dopłata, a teraz te pamięci tak mocno wpływają na rynek elektroniki, że mocno podnoszą y cenę wszystkich urządzeń. Także to jest spory problem. Ale zmieńmy sobie wątek na jeszcze kolejny, czyli nasz wątek numer trzy, wątek mądry głowy. I mądre głowy ostatnio nam starają się przekazać jak łatwo się na rynku zarabia. Takich tematów jest coraz więcej, to myślę, że można by też wpisać wątek czarny melancholi, bo w momencie kiedy się pojawiają wszędzie informacje jak tutaj ze 100000 100 000 tak 100 zł zrobiłem 1000, a potem z 1000 milion, no to są pierwszym takim często wskaźnikiem, pierwszą informacją, że no zaczyna się dziać może niebezpiecznie. No i z czymś takim już teraz mamy do czynienia. Tutaj Łukasz ty podesłałeś gdzieś tam się pojawiła informacja tak jak 380 000 zamieniło się złusiness insider no i to w różnych miejscach tego typu temat >> bardzo dużo tego jest ja bym powiedział że właściwie codziennie jest w tych głównych mediach internetowych jeden artykuł tego typu który no niekoniecznie mówi o tym jak łatwo, ale jednak mówi o inwestowaniu w sposób taki, że no jest to naturalne wręcz, że że każdy powinien inwestować i no bo tylko w ten sposób można wypracować, ochronić w ogóle swój kapitał, wypracować jakieś konkretne stopy zwrotu. >> Nic tutaj nie ma o obsunięciach kapitału, nie ma osach. E, wystarczyłoby sięgnąć trochę historycznie i wystarczyłoby no m jeden akapit chociaż o tym. No nie ma, nie ma tego. No więc to już naprawdę to zdecydowanie można odnotować, że na takim poziomie już jesteśmy, gdzie gdzie reterka jest taka, że no musisz te swoje pieniądze zainwestować na giełdzie. Przypomnijmy sobie 3 lata temu, 4 lata temu, co było? było zero. Wzrost, jesteśmy po wzroście 100 czy tam 150 czy 200% w zależności od od kiedy patrzeć na na polskich indeksach. Im drożej, tym więcej tego jest. No więc to może nic nie oznaczać dalej. Tak to >> to może oznacza. Znaczy ja bym powiedział, że że to pewnie dalej jeszcze nie jest szczyt, ale jest to przed atak przedszczytowy. No to to według mnie na pewno na pewno już na pewno jest to już zaznaczenie, że już już jest ten poziom niebezpieczny, >> tak takiej retoryki. >> Ładnie ta grafika przygotowana. 13 października 22 dołek Bessy wpłacony kapitał 200 000. No ktoś wpłacił w dołku bez idealnie. Ale właśnie to chciałem powiedzieć, że cudowna jest ta grafika po prostu jak moment wybrany. A >> potem już tylko po 60, żeby już tak bezpieczniej trochę. Znaczy ciężko to komentować, no ale >> to mi przypomina kalkulatory sprzed lat, jak pojawiały się różne dziwne firmy około forexowe to z 10 lat temu i były takie suwaczki, ile zarobisz jak płacisz 1000, 5000, 10 000 i się przesuwało tylko suwak i był wynik zarobisz tyle, zarobisz tyle, zarobisz tyle, zero tą informację o stratach tylko właśnie potencjał twój zyskuj nawet nie potencjał, to jest pewniak. [odchrząknięcie] Natomiast tutaj też patrząc na na autora tej grafiki, no jednak gdzieś z czasem wypłaszczanie nastąpi tych stóp zwrotu, więc więc faktycznie takich rzeczy tutaj nie ma. No ale to tak naturalnie, no jak to się zawsze mówiło, dzieci hossy i jak jest hossza, no to no to fajnie, że się kręci. Natomiast zawsze o tych ryzykach warto warto wspominać. Ryzykach. No potem wyskoczą z kolei kolejne dzieci hossy i powiedzą: "Jakie ryzyka?" Tak, no obligacje to frajerzy inwestują, a tutaj jedziemy jeszcze z właśnie jakieś lewarowane ETFY kupujemy. >> No ale jest to, no to nie jest pierwsza hossa w życiu postkomunistycznym, więc no dziwi, dziwi to. >> Ta ma, ta ma wyjątkową dostępność usług y finansowych w telefonach. To prawda, ale wiesz co, no każda hossa ma coś wyjątkowego i coś, gdzie łatwo można to yyy [parsknięcie] wytłumaczyć i przekazać, że to jest jakieś tam w jakimś stopniu łatwe. Więc każda jest jakaś wyjątkowa. No to to oczywiście masz rację, no bo po samej liczbie rachunków, oczywiście tutaj no jest ik xz, więc tych rachunków jedna osoba teraz może mieć odpowiednio więcej, ale no jasne, że masz rację. do tego też dostępność do w ogóle światowych akcji, no do tego całego ekosystemu inwestycyjnego. Żadny koście tego nie >> na pewno na pewno tego nie było. To to prawda. Natomiast no to nie to nie uzasadnia tego, żeby no przy takim już doświadczeniu, jakie wszyscy powinni mieć, szczególnie osoby piszące czy dziennikarze, żeby tak bezkrytycznie i niczego nie zaznaczać, >> prawda? To teraz skoro tak tutaj wybrzmiało to już pesymistycznie to przejdźmy sobie do wątku pesymistycznego. I tutaj ty Daniel powiedziałeś o dzieciach hossy, więc może taki apel do dzieci hossy. Słuchajcie uważnie, bo będziemy mówić też, że nie zawsze na rynku jest kolorowo. >> A zaczniemy sobie od sezonowości na S&P 500, czyli tutaj ta dynamika też ostatnio nam na S&P 500 też mocno wyhamowała. No to się po prostu pojawia bardzo często gdzieś w social mediach, że mamy ten okres taki wrześniowy, powiedzmy, że wrzesień jest tym gorszym okresem dla rynku akcji. No on jest gorszy o tyle, że w 44 przypadkach yyy nie było pozytywnej stopy zwrotu między połową września a końcem września, więc jest fifty fifty. W zasadzie tyle tylko, że jak już spadało, zwłaszcza w latach 20, które są w 99letniej historii tego wykresu brane pod uwagę i później właśnie w 2000 tam 222 roku, y, no to wtedy to przeważało nad tym, że jednak ta średnia idzie w dół w tym okresie. Symboliczne. >> No tak. I to jest bardzo tam niewielkie obsunięcie jakby. No największe miało tam w latach 20, 30%. Potem teraz wojna, pierwsza wojna Ukraina, no to było - 10% w tym okresie. No wzrosty były nikłe, to fakt. Natomiast no jak już ktoś tak bardzo chce patrzeć, żeby to spadło, typu właśnie Warshi podniesie stopy, jeszcze powiedzą, że dalej będziemy cisnąć w górę, no to kiedy ta sezonowość się kończy? No bo też się kiedyś kończy. No i kończy się 30 września, czyli jakby miał być jakiś ból, całe dwa tygodnie i po bólu. >> Y, no to według sezonowości oczywiście za ostatnie tam 99 lat tak by to wyglądało. No niektórzy też to łączą właśnie z z tym cyklem wyborczym, że w mittermach w listopadzie rynki grzeją w górę, a do listopada potrafią się korygować sezonowo mocniej. Nawet wczoraj jeden z banków, już nie pamiętam który, właśnie mówił o tym, że i te rentowności i te stopy to za chwilę będzie 10% korekta na S&P. No ale weterani, dzieci hossy przeżywali minus 50 na srebrze, na bitcoinie, nalewarowanych tam cospi innych min 80 i co? I nic. >> Na poszczególnych akcjach przeciwko >> 10% to jest śmieszna korekta. To nawet nikt tam już uodporniony na to wszystko. Zostali pampersy kupione i niczym Piotrek i oglądają te korekty i twardo dalej do przodu. Także. No ale więc to ten wątek jest taki niby czarny, ale tu naprawdę >> znaczy ja mimo wszystko tak luźno bym nie podchodził do tego co się teraz dzieje, ale to z uwagi cały czas na te na te ceny ropy. Uważam, że to jest naprawdę spore zagrożenie. To, że rynek kompletnie ten temat zignorował. y to to uważam, że jest największe mimo wszystko zagrożenie dla rynków. Jest to jest to przesada, że rynek się tego cały czas cały czas nie boi. Natomiast no patrząc no obiektywnie no cały czas jednak wspierają SC 500 te spółki największe, te które w NASDAU rządzą, czyli Bigtechy, Max Seven plus są kilka innych spółek z branży AI. Zobaczcie sobie na poprzedni sezon wyników. Największe spółki Microsoft, Amazon, Tesla, NVIDIA, Apple yyy po wynikach miał akurat Tesla miała na minusie 15% pierwszą sesję po bezpośrednio publikacji wyników, ale i Microsoft, i Amazon 15%. Na Nvidi 9 prawie%. Tak, inne spółki mniejsze, no ale nie małe, bo z kapitalizacją powyżej 100 miliardów. No palantir 30% po wynika, więc no takiej sytuacji jak mamy teraz to już naprawdę dawno nie było. Też jest hossza, to pokazuje na jakim jesteśmy etapie, jak tutaj nam się zawęziły te oczekiwania, jak ważne jest tutaj, żeby rynek sprostał oczekiwania albo je mocno przebił, bo tutaj to jest wszystko takie zeroedynkowe, tak? Albo właśnie poleci w dół 15% albo w górę. I to te największe spółki pokazują. Przecież żeby taki Microsoft czy Amazon yyy zyskał 15%, no to nie jest, że jeden inwestor tutaj wejdzie na rynek, bo tutaj się musi przemielić naprawdę strasznie dużo kapitału przez y przez tą jedną sesję. Y więc no to też pokazuje, że mamy taką nerwowość sporą w tym momencie. Yyy, a biorąc pod uwagę tutaj na jakim wysokim poziomie kończyliśmy sierpień i to w sumie GPW też dotyczy, to szansa, że wpiszemy się w statystykę i w przyszłości znowu będziemy mówić o 2026 rok też był spadkowy, no bo to wrzesień, no jednak jest niemała, tak? No bo tu niewiele trzeba, żeby żeby być na minusie. >> Tak, no jakby wiele będzie zależało od tego, co się wydarzy już jutro. Także w Krakowie sobie o tym będziemy mogli po pomówić. tej obniżce, której podwyżce, której nie będzie >> albo będzie, ale nie taka zła. No tak, także jutro, jutro sobie w Krakowie o tym podyskutujemy. >> Y myślę, że w Krakowie, bo jeszcze do tego sobie przejdziemy, do zaproszenia, ale chyba będziemy się widzieć z naszymi uczestnikami chwilę przed jeszcze Fedem. Tak, jeszcze przed przed będziemy mogli podyskutować. Może wspólne oglądanie konferencji zorganizujemy trzeba przedłużyć. Zobaczymy jakie będą nastroje. Na pewno nastrojom nie pomagają też rosnące rentowności. Oczywiście temat powiązany z wcześniejszymi tematami podwyżek 100%, ale odsysa to kapitał. Niebezpieczny dla rynku akcji, niebezpieczny też dla bigtechów, jakby nie patrzeć dla wszystkich tutaj tak rynków. A dzieje się to wszędzie, bo mamy i rosnące rentowości w Stanach, rosnące w Polsce, rosnące w Europie na rekordowych poziomach, nawet najwyższych od kilkunastu lat. >> Tak. No wszędzie rosną oczekiwania co do stóp procentowych. Tylko niektórzy bankierzy centralni o tym jasno mówią, że tak, a drudzy mówią zaklinając oczekiwania rynkowe, że to wróżenie SW fusów. Wszyscy wiemy kogo mamy tutaj na na myśli. Prezesa banku, który w covidzie przy gigantycznym kółe ogólnoświatowym stwierdził, że może nadejdzie deflacja. W każdym razie teraz mamy, że rynek się myli, że IRSy złe, frasy złe, wszystko złe. Te wyceny w obligacjach się biorą właśnie z rosnących oczekiwań na wyższe stopy procentowe, co pokazują nam aj frasy i inne metody pomiarów oczekiwań rynku co do przyszłych stóp procentowych. Więc oni wszyscy się mylą. No więc jeżeli się mylą da nam to po prostu gigantyczny trade na rynku obligacji, jakiego w życiu nie widzieliśmy, bo rynek się odkleił totalnie w górę. Chyba na 4,5% już prognozuje wzrost stopy referencyjnej NBP w przyszłym roku, gdzie twardo, że nie będzie żadnej podwyżki. No to jeżeli to się odklei w drugą stronę, no to będzie taki rajd na obligacjach, że dawno go nie nie widzieliśmy. Natomiast to by oznaczało też, że wszyscy inni się mylą, że strefa euro się myli, że Stany się mylą, że tam inwestorzy też się mylą. W każdej gospodarce rozwiniętej na dziś rynek widzi podwyżki stóp procentowych w odpowiedzi na wyższą presję inflacyjną. Tylko nie u nas jakby o tym nie mówią, że tak będzie. Nie wiem dlaczego >> nie mówią, ale wykresy mówią. >> Ale tak, wykresy mówią. I tutaj mamy też taki implied policy rate pas, czyli dla zarówno banku Japonii, który zresztą 18 z samego rana ma podnieść stopowy procentowe. Mamy Bank Kanady, mamy Europejski Bank Centralny, mamy Fed, mamy Bank Anglii, który również podejmuje decyzję w tym tygodniu, ale jeszcze ma się wstrzymać, ale później ma ruszyć z podwyżkami. Mamy bank Australii. No gdzie nie spojrzeć, wszyscy grają podwyżki stóp procentowych w odpowiedzi na presję inflacyjną. To mnie bardzo interesuje jak u nas ta rozgrywka się zakończy, bo rynek nasze obligacji jeździ z tymi wszystkimi innymi rynkami, ale narracja RPP w ogóle z tymi rynkami się nie zgrywa. >> No mi ten wykres rentowności na przykład 10letnich w Polsce no wyjątkowo się nie podoba. z tego horyzontu trzyletniego wyszliśmy. Tu jest naprawdę tak klasycznie spory potencjał do dalszych wzrostów. A jak jeszcze zobaczymy te ostatnie ile chyba 20, 30 lat, no to te poziomy w okolicach ośmiu, jeżeli oczywiście byśmy tam doszli, jeżeli byśmy to przebili, to to nie byłoby tutaj spokojnie. to naprawdę byłoby yyy zmartwienie. Nie chcę mówić jakaś tam nawet panika, ale ale to byłby numer jeden temat. Więc y ja uważam, że tego tego się można naprawdę bać, ale numer jeden dla mnie powód do obaw to są ceny ROP. >> Tak. A jeszcze bym do tego dorzucił z tego wykresu, który tutaj na slajdzie był widoczny. żółta kreseczka, czyli Bank Japonii. No bo przypomnij sobie co było wakacjach ubiegłego roku, jak to rok temu to było rok temu, jak to jest transakcje cary tradingowe [wciągnięcie powietrza] siadły, y płynność na rynku spadła, jaki jakie było tutaj ucieczka kapitału, no bo nagle skończył się tani pieniądz wynikający właśnie z tych strategii cary tradingowych. Yyy, no i tutaj znowu zbliżamy się potencjalnie do tego ryzyka, tak, podnosząc tutaj wszędzie y indziej yyy czy w Japonii też stopy procentowe, czyli wszędzie, ale również w Japonii. Także no to jest temat, który też nam gdzieś na horyzoncie maaczej może wrócić. >> Rynek nie działa na pewno dla optymistów na na giełdzie. rynek nie działa tak, że rosną rentowności, to od razu odwrotnie powinny spadać kursy giełdowe. nie działa rynek obligacji, nawet jeżeli ma rację, no to może rezultatów tych tych wzrostów rentowności na giełdzie nie być widać przez długi, długi czas i na giełdzie mogą przez długi czas to ignorować i nie dlatego, że są ignorantami po prostu. wyniki poszczególnych spółek cały czas mogą jeszcze rosnąć i te wyższe rentowności czy wyższe koszty kapitału nie będą po prostu przeszkadzać przez długi czas. Więc to nie jest tak, że rynek akcji jest jakiś i inwestorzy na rynku akcji są jacyś ułomni i nie widzą tego, co się dzieje na rynkach obligacji. Są jednak te przesunięcia są dość takie naturalne, ale no no nie może się podobać to, co się dzieje na rynkach obligacji. Jeszcze coś zmieniamy wątek na na krypto na krypto ostatni dalej zostajemy w tych negatywnych klimatach ale idziemy jeszcze do rynku kryptów dawno go nie ruszaliśmy, a teraz jest pretekst dość ważny przepychanki trwają o clarityach czyli ustawę która ma uregulować temat właśnie kryptowalut stable coinów konfliktu interesu pomiędzy różnymi podmiotami. No i tutaj >> właśnie polskiego sejmu na oglądali >> trochę tak, trochę tak. No ale y podobnie jak w polskim Sejmie, tutaj też nie ma yy zgody co do tego, jaki ma być kształt. Y tutaj, żeby nie pomylił, demokraci odrzucili najnowszy projekt. Republikanie, nie przepraszam, republikani stworzyli, demokraci odrzucili i teraz swoją kontrowani poprawili, potem >> poprawili, prezentują tamci może znowu odrzucą i tutaj taka saga nam się będzie. No i dzisiaj do godziny czasu polskiego, bo na 215 Easter Time jest zaplanowane to głosowanie w Senacie właśnie. No zobaczymy, jak tam dalej będą się przepychać, no bo faktycznie jak gdyby to jest jeden z etapów wdrażania tego tych przepisów. No nawet podobno miał sam Trump iść na ustępstwa, że dobra moja rodzina już więcej na tym nie zarobi. Już zarobiliśmy te setki milionów w sumie potem wszystko spadło. [śmiech] To już Steve Whitkof tam co będzie miał miłe wspomnienia z Putinem, zarobił ponad 100 milionów. No dobra, to już są chłopaki, odpuśćmy, nie? Potem założymy na słupy i też będzie fajnie. Więc jakby czemu to jest w tym negatywnym na razie wątku? w takim, że rynek, przynajmniej ten ETFowy, spozycjonował się grubo na klepnięcie Clarity Act, co być może wynika z przepływów, tak sobie to analizuje, bo od końca sierpnia przepływy do ETFów na Etherium no nie są większe niż na Bitcoina oczywiście, ale ta różnica w przepływach się zwiększa na korzyść Etheriumhm, >> czyli do Bitcoina więcej płynie, ale do Etherium przyspieszyły, czyli można by zakładać, że ktoś gra pod te zmiany legislacyjne i zresztą widać że ta ostatnia fala napływów z końca sierpnia, ta zielona linia, no pnie się tam grubo w górę, gdzie ta pomarańczowa, czyli kurs Etherium idzie sobie w bok. Czy można powiedzieć, że rynek krypto taki kryptogiełdy sypią eterem, a a ETFY to zbierają. No i teraz jak nic z tego nie będzie albo nie będzie nadziei, że coś z tego będzie, no to niestety prawdopodobnie te ETFY zrzucą to wszystko co brały, bo wydaje się, że to jest pod to gra. Ale jeżeli będzie wszystko dobrze, no to na dziś ETFY nam pokazują, że tak 3500 za ether to jest taka fer cena zgodna ze z flow, a więc to jest 1000 do$larów wyżej. To już jest konkretnie wyżej. Jak gdyby rynek jest nadal bardzo mocno też zalewarowany. Rynek ma mnóstwo pozycji krótkich. Nawet wczoraj był taki spike do góry i tam już wybił tam już nie wiem 100 czy 200 milionów dolarów tylko za z Etherium, co było też jednym z takich lokalnych, większych squeezów. Więc jakby rynek wali tymi szortami mocno i no i zobaczymy co się wydarzy wieczorem. No to jest kwestia ustawodawcy i tutaj ETFY stawiają, że będzie dobrze, rynek natywny krypto, że nie. >> A patrząc na same wykresy, no tutaj i na Bitcoina, Etherium w podobny sposób. Bitcoin był przyklejony przez praktycznie całe wakacje od czerwca do końca sierpnia do poziomu 60 000 z wahaniami. Potem wyskok gdzie się przykleił do poziomu 80 000, czyli faktycznie takie wyczekiwanie. A w przypadku Etherium tamten poziom to był okolice 1900 czy tam 2000 przyjmijmy. No teraz właśnie okolice bliżej 2500 i też >> idealnie [odchrząknięcie] tutaj jak do kreski. Zobaczmy, że czynniki te dookoła to w ogóle nie sprzyjać powinny rynkowi krypto. No Bitcoin i Ether to już powinny dawno gryźć nowe dołki, bo mamy wzrost procentowych, y, oczekiwania na wzrostów, mamy wzrost, wzrost jeldów, no wszystko jest źle, >> ale apetyt na ryzyko jest dalej wysokie. >> Tak, apetyt na ryzyko na spółki jakby, no te co dowożą, no krypto niczego nie dowozi. No dobra, ether może można go zastakować i też dowiezie jakiś tam jeld, ale generalnie no to powinno iść w piach. To co jedynie pomaga to dolar. Czyli squeez i interwencja jenowa pomaga wręcz, bo dolar nie jest mocny i to mamy równe tempo pod wycenione podwyżek stóp na całym świecie mniej więcej powoduje, że dolar nie ma paliwa z perspektywy Fedu. No bo nie ma różnicy w stopach na korzyść dolara, bo jest wszędzie podobnie. Więc jak tak patrząc z samego eurodolara, to ja nawet patrzę, że to ostatnie umocnienie no nie wynika z dywergencji w stopach, tylko wynika z droższych paliw. Po prostu świat znowu musi posiadać więcej dolarów, żeby kupić tyle samo surowców energetycznych. I to był chyba ten ruch. Być może nawet obligacje, to jest też ten sam ruch. Czyli pamiętamy ten pierwszy wstrząs. Kraje musiały sprzedawać obligacje USA, żeby pozyskać dolary, żeby kupić sobie ropę, gaz i tak dalej. Więc też nie wykluczone, że część tego ruchu to jest okej inflacja inflacją, ale druga część, druga noga jest nogą pozyskiwania dolarów na zakup surowców energetycznych. To też jest całkiem prawdopodobne. Wracamy więc do do podstawy problemu, czyli Izrael, USA i rozpętana wojna, która się nie chce skończyć. oczywiście w interesie też insider tradingu, którego akurat etyka Clarity Actuje. >> Ale mamy też jednak historię, że zamiast sprzedawać te obligacje [parsknięcie] i płacić właśnie źle, że mamy też historię, że jednak pewniejsza jest ropa, gdy sprzedasz obligacje i zapłacisz dolarami, niż na przykład gdy będziesz próbować przez krypto ją kupić. No byli tacy co podobno próbowali, ale jeszze taka na samym koniec ciekawostka, bo wszędzie jest, że tam kryzys na rynku długu, bla bla bla. Nie ma żadnego kryzysu. Chętni to są i to ostatnio były aukcje długoterminowych obligacji w Stanach. Dwie aukcje. No znakomite, najlepsze od lat. Najmniejsza różnica jeldu na aukcji do Jeldu z rynku, wręcz nawet niższa na aukcję niż na rynku. Do tego jeszcze popyt przewyższający zdecydowanie oferowaną podaż papieru, więc chętni są, więc nie ma takiego problemu, żeby nagle wszyscy powiedzieli: "Nie, nie, nie, te obligacje teraz to macie deficyty złe, złe, złe". No nie. Tak się też to to nie dzieje. I co więcej, nawet w tych aukcjach amerykańskich było od groma ofert inwestorów zagranicznych. To też nie jest tak, że tam wszyscy ich odwrócili się od nich i nie chcą. wszyscy chcą te obligacje, tylko niech się jak się uspokoi. No może to jest jeszcze jakaś strategia, no może chcą taniej coś odkupić, może chcą taniej pozbierać, taniej sprzedać, a potem kończą wojnę i winda w cenach obligacji, jakiej nie widzieliśmy. >> Może, >> może też tak być. Tu już wszystko jest możliwe. >> Czyli dość optymistycznie kończymy, ale to jeszcze nie jest koniec, bo do tych naszych wszystkich wątków, był wątek optymistyczny, był wątek pesymistyczny, dokładam wątek super optymistyczny. A w wątku super optymistycznym zapraszamy wszystkich do Krakowa jutro możemy się spotkać. Zresztą już dzisiaj napomknęliśmy, że możemy wspólnie czekać na Fed. To podczas szkolenia artyści rynku, spotkania popołudniowego w Krakowie. Y i kto się nie zapisał, a jest z Krakowic, zapraszamy, a jak się nie uda do Krakowa, to za tydzień może się udać do Gdańska, a jeżeli nie uda się do Gdańska, to w weekend jesteśmy w Katowicach, potem jeszcze we Wrocław i Poznań. W Katowicach całodniowa konferencja, w Warszawie również całodniowa konferencja z pięcioma prelegentami i przekąskami. Tym >> proszę się zapisać wcześniej, żebyśmy zdążyli krzesełka dostawić. >> Tak. No spodziewamy się, że może być faktycznie tak jak na rynku bardzo gorąco i tłoczno, ale wszystkich przyjmiemy. Tylko trzeba się zapisać. No mam nadzieję, że wszystkich i tym pozytywnym akcentem dziękujemy. Zapraszam na artystów rynku. Zapraszamy za tydzień na rozmowy spekulowane. Dziękujemy. Łukasz Wardynki oraz Macie Leścierz.

Przewijanie do góry