Giełda idzie po ścianie strachu. Czy w październiku grozi nam korekta? [Analiza strachu i korekty październikowej]

Analiza strachu na rynku i możliwej korekty październikowej

W odcinku Dawid Augustyn z FXMAG wyjaśnia, dlaczego indeksy akcji wspinają się po „ścianie strachu” mimo rosnących obaw inwestorów. Przedstawia dwie kluczowe statystyki związane z wyborami połówkowymi w USA: od 1962 roku S&P 500 zawsze kończył rok po wyborach na plusie (średnio +14 %), natomiast okres od sierpnia do wyborów charakteryzował się spadkami. Zwraca uwagę na rentowności obligacji skarbowych, które zaczynają konkurować z oczekiwanymi zwrotami z akcji, oraz na wskaźnik zmienności rynku obligacji (MO), którego zachowanie często odbija się w dołkach S&P 500. Analiza omawia krótkoterminowy scenariusz korekty rzędu 10 % przed wyborami oraz wpływ stóp procentowych, inflacji i napięć geopolitycznych na indeksy S&P 500, NASDAQ, DAX i WIG 20. Na koniec wskazuje, jak przygotować portfel na możliwe wahania, utrzymując długoterminową ekspozycję na akcje.

  • Ściana strachu – mechanizm wspinania się mimo niepewności.
  • Statystyki wyborów połówkowych – historia S&P 500 po i przed wyborami.
  • Rentowności obligacji vs. zwroty z akcji – punkt równowagi.
  • Wskaźnik MO i jego związek z zmiennością akcji.
  • Krótko‑ i średnioterminowy scenariusz korekty październikowej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Otrzymaliśmy bycze zakupowe sygnały, jeżeli mowa o amerykańskiej giełdzie. Tak sytuacja wyglądała nieco ponad tydzień temu. Jak wygląda teraz? W zasadzie wszystko to, o czym sobie mówiliśmy, jeszcze mocniej się wypiętrzyło. Może jeszcze nie aż tak mocno, żeby rynek na to zareagował, ale jednak jak kropla drąży [parsknięcie] skałę, to i tutaj prędzej czy później zobaczymy efekt. Efekt czego? rosnących rentowności obligacji, szalejącej inflacji i czerwonej kartki, którą powinna w wyborach połówkowych otrzymać administracja prezydenta Trumpa. Rynek akcji cały czas się wspina. wspina się po ścianie strachu i to akurat dla tego rynku jest dobrym sygnałem, bo jasno daje nam do zrozumienia, że do niepohamowanej euforii daleka droga, ale mimo wszystko jesteśmy w bardzo specyficznym miejscu. Skoro mamy tak wiele czynników, które wywołują wśród inwestorów gęsią skórkę, to dlaczego indeks strachu Wix jest na tak niskich poziomach? Odpowiedź jest prosta, bo ten indeks reaguje na niepewność. Aktualna sytuacja jest dosyć oczywista. Stopy procentowe na wysokich poziomach zostaną z nami na dłużej. Nie uda się łatwo i przyjemnie zbić rentowności obligacji, o czym już teraz przekonał się Scott Besent. Inflacja bardzo szybko nie wyhamuje. Nawet sytuacja na Bliskim Wschodzie jest taka sama od siedmiu miesięcy, czyli non stop będzie pokój, nie będzie pokoju, zerwanie negocjacji, wracamy do rozmów i tak w kółko. Aktualnie według najświeższych doniesień pytanie: "Ky oglądasz ten materiał?" rzecz jasna to Amerykanie wrócą do ataków na Iran zaraz po wyborach połówkowych. Nad takim scenariuszem ma zastanawiać się prezydent Trump. Samą giełdą natomiast wiszą dwie niezwykle ważne statystyki, które zawsze, ale to zawsze się sprawdziły. Ja nazywam się Dawid Augustyna. Ty trafiłeś na kanał FX Mac, na którym tłumaczymy świat finansów nieprzerwanie od 2016 roku. A to odcinek cotygodniowego przygotowania do handlu. Sprawdzamy najciekawsze aktywa, najmocniejsze tendencje i w którym wrzucam swój punkt widzenia. na rynki finansowe. A w tym odcinku porozmawiamy znowu o rentownościach obligacji skarbowych, a także o tych dwóch wspomnianych przeze mnie statystykach. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, gdzie możesz handlować bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu i gdzie założysz konto IKE oraz XZE. A jak zrobisz to z kodem FX Mac, to odbierzesz jeszcze dodatkowe szkolenie. Jeżeli nie masz tam konta, no to klikaj link w opisie. A i jeszcze możesz pobrać specjalny raport o rynku ropy od XTB. Właśnie link też znajdziesz w opisie tego wideo. Zapraszam na analizę. Żeby nie było, że my to tylko straszymy, bo to nie jest prawda. Sam mam cały czas ekspozycję na amerykański rynek i ona się nie zmienia. Miej to na uwadze jak oglądasz moje materiały. Dlatego w sumie zacznijmy od statystyki, która jest niezwykle optymistyczna. licząc od 1962 roku zawsze, ale to zawsze po 12 miesiącach od wyborów połówkowych indeks S&P 500 był na plusie. Średnio było to ponad 14%. Najgorsza opcja to nieco ponad 1%, a najlepsza to satysfakcjonujące każdego 27%. Więc jeżeli zakupu dokonasz 3 listopada i 3 listopada 2027 roku będziesz z tą pozycją na minusie, to masz niesamowitego pecha. Więc jeżeli tak będzie to proszę cię pisz w komentarzach pod naszymi wideo co robisz, żebyśmy mogli robić na odwrót. Ta statystyka nie oznacza z automatu, że to będzie najlepsza możliwa opcja. Teraz panuje moda na to, żeby pokonywać wszystko i wszystkich. indeksy trzeba pokonywać rentowności obligacji trzeba miażdżyć więc od razu adnotacja dla tej całej rynkowej husari te przytoczone liczby nie świadczą o tym że kupując amerykańskie akcje uda ci się wszystko i wszystkich przepić było optymistycznie to teraz nieco pesymizmu, ale takiego krótkoterminowego. Tak wygląda uśredniona ścieżka indeksu S&P 500 w roku wyborów połówkowych spadki i dołek najczęściej wypadają w październiku. I tu też warto dodać, że w przypadku wyborów połówkowych najsłabszym miesiącem jest czerwiec, a nie wrzesień. Niestety wiem, trzeba było wcześniej mówić. Odnośnie tego badania, na które się powołuje, czyli badania USB Banku, to tą drugą ważną statystyką jest to, że od sierpnia do wyborów połówkowych, licząc od 1962 roku, zawsze miały miejsce spadki. Czy tym razem będziemy świadkami anomalii na rynku? tego absolutnie wykluczyć nie możemy. Tutaj warto też rozróżnić czy mówimy o sytuacji drugiej czy pierwszej kadencji tego samego prezydenta, ale te statystyki bardzo dokładnie rozkładam na czynniki pierwsze w innym odcinku, którego publikacja będzie miała miejsce w poniedziałek. Dlatego koniecznie zostaw suba, żeby cię to nie ominęło. Generalnie jestem średnioterminowym optymistą, ale w krótkim terminie mamy jednak kilka zgrzytów. Ostatnie sesje giełdowe przyniosły nam podniesienie oczekiwań co do ścieżki 100% w USA. Aktualnie rynek mówi, że podwyżki będą i to już 28 października, czyli na najbliższym posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku. Więc ta teoria, że FOMC przed wyborami nie wykona żadnych ruchów we wrześniu trafiła do kosza. W październiku najprawdopodobniej zostanie zmiażdżona. Wyższa ścieżka 100% oznacza, że rentowności szybko nie odpuszczą. Na tym wykresie znajdziemy zestawienie indeksu SNP 500 z indeksem MO. Czym jest ten indeks? to indeks opcyjnej zmienności amerykańskiego rynku obligacji skarbowych. Czyli działa w sumie taki taki wix, czyli indeks strachu, ale dla rynku obligacji. Co nam mierzy? Mierzy oczekiwaną zmienność rentowności obligacji skarbowych w USA. I tu w zasadzie mamy odpowiedź, dlaczego wierzchołki tego indeksu pokrywają nam się z dołkami indeksu S&P 500, a teraz tworzy nam się wierzchołek. Pytanie, kiedy się skończy tworzyć i kiedy na rynku zaczną się spadki? Bardzo fajnie wyjaśnił to Daniel Kostecki i z tą interpretacją zgadzam się w 100%. Do momentu kiedy stopa zwrotu z indeksu S&P 500 wygląda dla inwestorów na potencjalnie wyższą od rentowności obligacji, do tego momentu nie będą się przesiadać inwestorzy na te bezpieczne aktywa. Tylko, że naprawdę jesteśmy blisko tej granicy. Niewiele brakuje i rentowności obligacji przebiją oczekiwania dotyczące S&P 500. No chyba, że spółki znowu podniosą oczekiwania dotyczące zysków w 2027 roku i to ta granica po prostu przesunie nam się wyżej. Na ten moment możemy stwierdzić, że skoro stopy procentowe będą szły w górę, to tą ścieżką powinna podążać rentowność obligacji, a to oznacza, że dla akcji poprzeczka będzie dalej rosła. I tu w sumie przychodzi mi do głowy taki scenariusz. chwilowa czkawka na rynku akcji niepokojące dane, czyli na przykład nie wiem koszt pieniądza dla rynku stałby się na chwilę zbyt wysoki. I mamy wyprzedaż. W sumie to wystarczyłoby jakby nie wiem dwie, trzy spółki powiedziały coś niepokojącego o wynikach. Na chwilę sytuacja i narracja zrobiło się pesymistyczne. No i mamy korektę na poziomie 10% i zaraz przed wyborami możemy zacząć marsz w górę. Daj znać w komentarzu, co o takim scenariuszu myślisz. Jakieś dwa tygodnie temu mówiłem o tym, że jeżeli chodzi o straszenie, że AI zgładzi ludzkość, to jest to dla laboratoriów AI wyśmienita okazja, świetny marketing i szansa na zbudowanie solidnej regulacyjnej przewagi nad konkurencją. Co się ostatnio okazało, że ta osoba, która chodziła na wywiady jako były pracownik Open AI, to te wywiady były zaaranżowane przez agencję prową. Ja nie jestem zdziwiony. A co teraz dostaliśmy? Otóż Open AI powiadomiło dziesiątki partnerów, w tym rządy, że ich narzędzia naruszyły ich systemy bezpieczeństwa. I oczywiście ja tego nie neguję, ale znowu to wyśmęty argument dawany na tacy amerykańskiemu rządowi. Skoro budujemy tak mocne narzędzia, to jednak fajnie, jakbyście mieli udziały w naszym podmiocie. I tak powstaje nam twór to big to Fail i sam Altman może spać spokojnie. Skoro wybory połówkowe będą miały miejsce 3 listopada, to najprawdopodobniej debiutropic będzie miał miejsce nieco później, ale też stawiam na listopad i tym samym mogłaby się spełnić inna statystyka. Otóż gdy prezydent ma swoją drugą kadencję, to cykl prezydencki wygląda nieco inaczej. A najlepszym rokiem nie jest trzeci rok, a drugi rok, czyli ten aktualny 2026. Standardowo bierzemy łyk kawy i zobaczmy jak wygląda sytuacja na giełdowych wykresach na platformie XStation. A łyk kawy to oczywiście kawa od Cafe Del Modo, polska palarnia kawy, gdzie kupisz nie tylko kawę, ale też wynajmiesz ekspres już od złotówki. Kod rabatowy od nas masz w opisie. smacznej kawki, a my wskakujemy na wykresy. Okej, tak wygląda sytuacja na Nasdaku, czyli najważniejszy technologiczny indeks świata. Na początku tego odcinka mówiliśmy o tych sygnałach zakupowych. Tych sygnałów to nawet z analizy technicznej dostawaliśmy tutaj mnóstwo przełamywanie i w zasadzie dzień po i dwa dni po ostatniej decyzji dotyczącej stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych to tutaj dostawaliśmy sygnały zakupów. O tym sobie mówiliśmy tydzień temu. Bardzo ładnie też zadziałał dotychczasowy opór, który zmienił swoją funkcję na wsparcie i mieliśmy przepiękny test istotnego poziomu, który będzie dla nas w następnych tygodniach takim drogowskazem do tego, czy rzeczywiście zaczynamy korektę, czy tej korekty nie zaczynamy i na ile jak długo ona może potrwać. Dla mnie przełamanie tego pułapu, czyli 30400, mniej więcej 400 punktów będzie stanowiło taki sygnał do tego, że zaczynamy realizować ten scenariusz, że ten kapitał zacznie nam napływać mocniej do obligacji skarbowych, no bo tam jednak mamy gwarantowane ponad 5%, jeżeli mówimy tutaj oczywiście o amerykańskich 10 dolatkach. No i wtedy rzecz jasna możemy sobie pomyśleć o tym jak głęboko możemy zejść. Jeżeli statystyka miałaby się nam powtórzyć, ta z wyborów połówkowych, ta o której będę mówił w odcinku poniedziałkowym, to spadki powinny sięgnąć nam mniej więcej tego poziomu. Czyli generalnie w październiku zrobiłoby się nam bardzo, bardzo pesymistycznie, ale tutaj tylko mówimy i wyłącznie o założeniu, że historia nie będzie się rymowała, ale ona po prostu dokładnie nam się powtórzy. Może lepiej nawet to wygląda na indeksie S&P 500 niż na technologicznym NASDaku, bo on bardziej oddaje tę statystykę albo inaczej ta statystyka właśnie na tym indeksie nam się opiera. W przypadku indeksu S&P 500 tutaj doszło do ważnego rozjechania się między europejskimi giełdami a amerykańskim rynkiem. I znowu dostajemy kolejne tygodnie, w których widzimy, że kapitał napływa do amerykańskiej giełdy, bo to, że tak wygląda, wygląda wykres, to jest automatycznie odpowiedź na to, że tak kapitał napływa do amerykańskiej giełdy, ale on tak ochoczo nie napływa na inne giełdowe parkiety. Jak chociażby zerkamy sobie na naszych zachodnich sąsiadów, czyli na niemieckiego Daxa, to tu widzimy, że ta przecena, która ma miejsce we wrześniu, dosyć ładnie ta statystyka nam się oczywiście sprawdza. jest jak najbardziej uzasadniona, bo rentowności obligacji skarbowych też niemieckich rosną i są najwyżej od 2009 roku. I tu oczywiście my dostajemy taki sygnał znowu bardziej niedźwiedzi, jeżeli doszłoby do przełamania istotnych poziomów, czyli w zasadzie tej sesji czwartkowej, bo już zamknięcie się poniżej, zamknięcie się świecy dziennej poniżej poziomu 25370 punktów da nam znowu takie rynkowe momentum, które będzie komunikowało, okej, może rzeczywiście lepiej zaufać rentownościom obligacji skarbowych i wziąć pewne pieniądz przynajmniej na jakiś czas. Dlatego jednak mimo wszystko w nadchodzących tygodniach co do niemieckiej giełdy jestem bardziej pesymistą, ale brakuje nam tego czynnika, tego tego elementu [parsknięcie] który będzie stanowił dla rynku akcyjnego zapalnik, bo my trzymamy się w swoich pozycjach bardzo mocno. To widać po indeksie S&P 500, to widać po indeksie NASDAQ i potrzebujemy czegoś więcej albo nawet takiego jednego elementu, bo jak patrzymy na przykład na CDSy, czyli takie ubezpieczenie od bankructwa w przypadku Oracle, czyli spółki, która wydaje bardzo dużo na wyścig zwany sztuczną wyścig zwany sztuczną inteligencją, to tutaj ten wykres giełdowy tej spółki bardzo mocno oddaje to, jak wygląda sytuacja, jeżeli koszt pieniądzy nam rośnie, to koszt zadłużania się dla tych wszystkich spółek, które nie są na nagłówkach gazet takich jak nie wiem meta, amazon [parsknięcie] alphabet, czyli spółki, które mogą przeznaczać swoje zyski, mają biznes i po prostu te pieniądze, swoje przepływy pieniężne tak lokują, a nie zadłużają się na potęgę, chociaż też zaczęły, to tam sytuacja oczywiście wygląda stabilnie. No ale mamy też ten ogon, który potrzebuje pieniędzy, potrzebuje kapitału do tego, żeby w tej do tej rywalizacji stawać. No i tam jest coraz drożej, coraz więcej trzeba obiecywać i coraz więcej trzeba dowozić, żeby nadganiać chociażby w stosunku do sytuacji na rynku rentowności obligacji. Ja czuję, że to tutaj będzie ten akcent. Pytanie z której spółki, z którego miejsca pojawi się ten zapalnik. To jest dla mnie oczywiście niewiadoma, przynajmniej na ten moment. No i w porównaniu do rynków tych zagranicznych nasz głowy parkiet uważam, że trzyma się naprawdę solidnie. No WIG 20 musi się trzymać wysoko. Dlaczego? dlatego, że jeżeli mamy podniesienie oczekiwań dotyczących 100% i ta ścieżka 100% w najbliższych miesiącach ona wypada nam wyżej aniżeli dwa czy trzy tygodnie temu, no to to jest dobra informacja dla sektora bankowego. A sektor bankowy albo inaczej WIG 20 sektorem bankowym stoi. Dlatego też i o tym wspominam w zasadzie od tygodni ja cały czas utrzymuję i nie redukuję swojej pozycji na sektor bankowy. mam ekspozycję i dalej uważam, że tutaj wyniki odsetkowe i też nie wiem stopy, dywidendy, które będą w27 roku dalej będą na bardzo fajnym poziomie świadczącym o tym, że jeszcze banki mogą być zdecydowanie wyżej niż są aktualnie. Yyy i dalej jestem oczywiście optymistycznie nastawiony yyy do polskiej giełdy, chociaż spodziewam się, że nasz nie wiem, nasz y champion, jeżeli chodzi o indeksy MVG 40, może mieć chwilową czkawkę, zważywszy na to, że korekty widzimy na tych koniach pociągowych tego indeksu, takich jak chociażby spółka XTB. O XTB osobny odcinek analityczny sobie zrobimy, czyli jak te wyceny wyglądają i czego możemy się w dalszej [parsknięcie] części tego 2026 roku oczekiwać. Popatrzmy na Bitcoina, bo Bitcoin tutaj rysuje bardzo ważny scenariusz. Tutaj oczywiście mówiliśmy o tym, że to wszystko przypomina nam fazę akumulacji. I teraz zadajmy sobie pytanie. Jeżeli ten scenariusz podstawowy, czyli związany z rentownościami obligacji nam się zmaterializuje, czyli na giełdach zobaczymy przecenę, nie tąpnięcie, nie grach, nie wielką bezsę, po prostu zaczną się spadki, które będą otwierały mnóstwo pytań przed rynkiem giełdowym. To gdzie w takim otoczeniu znajdzie się Bitcoin? No znajdzie się oczywiście zapewne nisko i będziemy testować jako mój ten podstawowy scenariusz powinniśmy testować te okolice tej fazy akumulacji z których powinniśmy się odbić i powinniśmy zacząć ten ruch w górę zgodny z cyklem halvingowym. E, czytałem i oglądałem mnóstwo materiałów w ostatnim czasie analityków i powiedzmy fanboyów Bitcoina. E, i tam nie jest takie przeświadczenie o tym, że może mieć miejsce korekta, a bardziej o tym, że już ten dołek nie zostanie pokonany. Więc oczywistym jest, że dobrym byłby taki test znowu tych poziomów i taki poziom negacji tego, co uznaliśmy za pewnik w czasie ostatnich dwóch tygodni. Pytanie, czy to się nam zmaterializuje, czy też nie. Zostawiam oczywiście jako pytanie otwarte. Natomiast w ostatnim kwartale tego roku ja osobiście Bitcoina zamierzam w moim portfelu doważać. Jeżeli natomiast zerkniemy sobie na surowce, no to zacznijmy oczywiście od złota czy też od srebra, to tutaj sytuacja wygląda zdecydowanie gorzej. Albo inaczej, złoto zachowuje się bardzo racjonalnie w porównaniu do tego, jak wygląda sytuacja na rynku obligacji skarbowych, bo trzyma się stabilnie, jest pewna doza niepewności co do co do tego, jak wyglądać będą następne miesiące, ale kapitał do złota tak ochozo nie napływa, no bo bezpieczna przystań w postaci obligacji skarbowych płaci naprawdę dobrze. I w przypadku złota będziemy testować siłę chińskich zakupów, bo jeżeli Chińczycy i Bank Ludowy Chin tutaj kupował, to wiemy, agencja Reuters, Bloomberg informowały o tym, że bank Ludowy Chin wtedy zajmował swoje pozycje, bo uznał, że cena złota jest naprawdę bardzo przyjemna. No to znowu zobaczymy, czy jeżeli zejdziemy głębiej, a widać, że jest problem dla dla rynku, żeby ten pułap, ilu tutaj mamy? 4230 $arów za uncję złota przebić. E, to przebicie no da nam i rozpocznie ten test tych pułapów cenowych, gdzie według mnie, no jeżeli tutaj Bank Ludowy Chin stwierdził, że cena jest atrakcyjna, to jeżeli przeszlibyśmy do kolejnego okienka, które nie wiem kształtowałoby się gdzieś tutaj, no to te zakupy, one powinny mieć dalej miejsce. Natomiast widać, że tutaj akurat rynek bardzo logicznie podchodzi do sytuacji. Ja nie widzę szansy na to, żeby złoto bardzo mocno rosło albo rosło mocno w ostatnim kwartale tego roku, czy też czy też w pierwszym półroczu 2027 roku, bo to otoczenie rynkowe dla złota nie jest sprzyjające i dlatego też mówiłem, że jeżeli chodzi o złoto, to ja sobie spokojnie czekam nawet na połowę 2027 roku, żeby pozycje na tym surowcu budować I podobnie wygląda sytuacja w przypadku srebra. Ja przypomnę tylko, bo to jest bardzo, znaczy mnie to już nie bawi, no ale jak w styczniu nagrywaliśmy sobie materiały o tym, że to co się dzieje tutaj to jest tak, to jest anomalia, to jest bańka spekulacyjna i nie będziemy mieć srebra po 130, 140 dolarów. No i nam się to po prostu sprawdziło. Mamy spadki i y nagle się okazuje, że co tego srebra tak nie brakuje. Miało go brakować. Miało być tak wielkie niedobory, że rynek miał się z tego nie udźwignąć. No widzimy, że mamy bardzo wysoką korelację w stosunku do złota i analogicznie, skoro złoto w ten sposób ma się zachowywać, no to srebro tutaj w zasadzie jest kalką tej analizy. E i tu nie spodziewam się też, że nagle nie wiem srebro zacznie być bardziej metalem z powrotem, bardziej metalem przemysłowym i zobaczymy te pionowe ściany. na ten moment absolutnie nie. Natomiast jeżeli chodzi o miedź, to tutaj no ja nie wytrzymałem z Jeżeli taka świeca mi się pojawia, ja buduję sobie spokojnie pozycję, no to nie jestem w stanie utrzymać i zbudować swingu. Natomiast z powrotem mamy bardzo wysokie backwardation, bardzo wysokie napięcia. Fakt, mamy wstrzymanie albo inaczej handshake między Chinami a Stanami Zjednoczonymi, więc te kraje się dogadały, więc teoretycznie może być zejście z cełu na przełomie tego roku, ale widzimy, że zapotrzebowanie albo inaczej importerzy miedzi stwierdzają, ja wolę mieć miedź na miejscu, a zobaczymy jak po prostu będzie wyglądała przyszłość, bo jak coś będę po prostu zabezpieczony i To mniej więcej tłumaczy sytuację na rynku miedzi. Dla mnie Miedź powinna dalej bić rekordy i ona znajdzie się w końcu w nagłówkach mainstreamie. Wejdziemy sobie na WP one i za jakiś czas będziemy zobaczymy nagłówki mówiące o tym, że nagle mieć jest rekordowo droga. No ale my Polacy mamy KGHM, więc jeżeli KGHM masz w portfelu, no to uwaga, tak wygląda wykres. Nie do końca, wiadomo, nie do końca odpowiada miedzi, no bo tam problem i ten rozjazd między KGHM a cenami miedzi tłumaczyć można tym wielkim backwardation. Natomiast sam KGHM, jeżeli chodzi o taką strukturę typowo techniczną, to rysuje nam taki trójkącik, z którego raczej wybije się nam przynajmniej na chwilę dołem, bo takie mamy rynkowe momentum. Yyy, ja bardziej liczę na to, że on tutaj po prostu nam naruszy i sytuację zobaczymy jak będzie się kształtowała na rynku miedzi pod koniec, bardziej pod koniec listopada, żeby zobaczyć czy długoterminowo KGHM będzie miał tutaj przestrzeń do tego, żeby jeszcze te wierzchołki poprawić. Nie jestem co do tego aspektu jakoś mocno przekonany, w sensie może być z tym delikatnie rzecz ujmując problem. Natomiast cała kwintesencja w zasadzie tej analizy opiera się na tym, kiedy rynek zobaczy i stwierdzi, że obligacje płacą nam na tyle dużo, że może nie warto aż tak dużo ryzykować i powinniśmy na chwilkę przynajmniej się zresetować, odpocząć i podjąć jakieś decyzje. Zobaczymy, zobaczymy jak to będzie, jak to będzie wyglądało. Trzymam kciuki za twój handel i pamiętaj, jeżeli Jensen Hank mówi o tym, żebyśmy się, żeby nasze dzieci, że nasze dzieci nie będą musiały się uczyć matematyki, bo to wszystko tam AI będzie za nas robił i tak dalej, to to jest tym bardziej powód, dla którego my, nasze dzieci tej matematyki powinniśmy uczyć. Trzymam kciuki za twój handel udanych inwestycji. >> [muzyka]

Przewijanie do góry