Analiza sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) – Q1 2026
W pierwszym kwartale 2026 roku JSW wypracowała netto stratę wynoszącą 615,9 mln zł, co mimo ogromnych wydatków nie przeszkodziło wzrostowi ceny jej akcji na giełdzie. Film przedstawia szczegółowy przegląd przyczyn tej rozbieżności: analizuje strukturę kosztów wydobycia węgla i produkcji koksu, przedstawia spadki kosztów jednostkowych (‑8,9 % w wydobyciu, ‑28 % w przetwarzaniu koksu) oraz wskazuje, że oszczędności te są nadal niewystarczające do pokrycia podstawowej straty operacyjnej.
Omówione zostają także elementy restrukturyzacji – redukcja zatrudnienia, ograniczenie dodatków płacowych (tzw. „Barburka”, 14 pensja) oraz próby pozyskania finansowania z Agencji Rozwoju Przemysłu. Autor zwraca uwagę na społeczne i polityczne aspekty decyzji kosztowych, podkreślając, że każde cięcie wiąże się z realnymi konsekwencjami dla pracowników i lokalnych społeczności.
W części technicznej przedstawiono kluczowe poziomy na wykresie akcji JSW: przełamanie oporu около 23,95 zł, test wsparcia w okolicach 29,30 zł oraz kolejne bariery na 34 zł i 35,60 zł. Wskazano również strefy ryzyka przy ewentualnym cofnięciu – 26 zł jako istotne wsparcie, a dalsze spadki mogą prowadzić do testowania poziomów 24 zł i nawet 20 zł.
Autor podsumowuje, że obecny wzrost notowań może wynikać z wyceny przyszłej poprawy po restrukturyzacji, jednak aby ten scenariusz znalazł potwierdzenie w rzeczywistości, konieczne jest osiągnięcie trwałej poprawy rentowności podstawowej działalności – czyli zmniejszenie strat operacyjnych oraz stabilizacja kosztów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Jak to możliwe, że spółka, która w trzy miesiące traci ponad 600 milionów zł, jednocześnie zaczyna coraz lepiej wyglądać na giełdzie? Właśnie z taką sytuacją mamy teraz do czynienia w JSW. Kurs wyrwał się z wielomiesięcznego marazmu i ruszył w górę, podczas gdy sama spółka nadal walczy ze stratami, wysokimi kosztami i trudną restrukturyzacją. Pytanie brzmi więc, czy inwestorzy widzą już pierwsze oznaki poprawy, czy na razie po prostu liczą, że to poprawa dopiero nadejdzie. Witaj na kanale Rankia Polska. Jeśli takie filmy ci się podobają, zostaw like i subskrybuj kanał. Dzisiejsza analiza została przygotowana we współpracy ze Squaber. A jeśli chcesz inwestować w omawianą spółkę, możesz to zrobić poprzez XTB bez prowizji do 100 000 €. Bo jeśli spojrzymy na sam wykres, powodów do świętowania jeszcze nie ma. Problem JSW można sprowadzić do dość prostej rzeczy. Spółka za mało zarabia na tym, co sprzedaje w stosunku do tego, ile kosztuje ją wydobycie węgla, produkcja koksu i utrzymanie całej działalności. I efekty dobrze widać w wynikach. W pierwszym kwartale 2026 roku JSW wyszła 600 milionów złot pod kreską, ponad pół miliarda straty w zaledwie trzy miesiące. A to nie był tylko jeden wyjątkowo słaby kwartał. W całym 2025 roku strata netto sięgnęła 6,25 miliarda złotych. Część z tego wynikała z odpisów księgowych, ale nawet jeśli je odłożymy na bok, podstawowa działalność JSW nadal miała poważny problem z rentownością. Spółka próbuje to zmienić. Koszt wydobycia 1nej tony spadł o 8,9% a koszt przetwarzania koksu zmniejszył się o 28%. Czyli oszczędności są i widać pierwsze efekty. Tyle że na razie to nadal za mało. Straty przynoszą zarówno kopalnię, jak i segment koksowy. Ale teraz najważniejsze liczby w arkuszu to jedno. A to co trzeba zrobić, żeby rzeczywiście je poprawić to już zupełnie inna historia, bo częścią ogromnych kosztów JSW są wydatki związane z zatrudnieniem. I tutaj nie mówimy już o abstrakcyjnych pozycjach w raporcie, tylko o pensjach i dodatkach takich jak Barburka czy 14 pensja. W 2026 roku JSW zdecydowała się, że część z tych wydatków ograniczyć albo przesunąć w czasie. Dla firmy to sposób, żeby szybko zmniejszyć presję na finanse. Tylko, że takich oszczędności nie da się wprowadzić bez końca. Jeśli OTSW chce naprawdę zmienić swoją sytuację, musi przeprowadzić głębszą restrukturyzację. A wtedy decyzje zaczynają dotyczyć już nie tylko pieniędzy, ale też przyszłości poszczególnych biznesów i pracowników. I właśnie dlatego wokół spółki zrobiło się ostatnio gorąco. W sierpniu JSW informowała o działaniach związanych z pozyskiwaniem finansowania z agencji Rozwoju Przemysłu. W tym samym czasie sytuacja JSW Cox była na tyle trudna, że konieczna stała się formalna uchwała o dalszym istnieniu tej spółki. Ostatecznie zdecydowano, że będzie działać dalej, ale sam fakt, że taki temat w ogóle pojawił się na stole mówi sporo o skali problemów. Do tego dochodzą związki zawodowe. Wokół programu naprawczego pojawiły się protesty i obawy dotyczące tego, jak daleko mogą pójść zmiany w grupie. I tutaj dochodzimy do jednego z największych wyzwań od SW. Na papierze można napisać obniżamy koszty, ograniczamy rentowną działalność i poprawiamy przepływy pieniężne. W rzeczywistości za takimi decyzjami stoją kopalnie, miejsca pracy i ludzie. A to oznacza, że restrukturyzacja może potrwać dłużej i być znacznie trudniejsza niż wynikałoby z samego Excela. JSW nie może jednak po prostu czekać na lepsze czasy. Spółka nadal traci pieniądze, szuka finansowania i musi znaleźć sposób, żeby jej podstawowa działalność znowu zaczęła zarabiać. Oczywiście pomogłyby wyższe ceny węgla koksowego, ale same wyższe ceny nie rozwiązują problemu wysokich kosztów. I tutaj pojawia się coś, co kompletnie nie pasuje do tego dość ponurego obrazu, bo kiedy spojrzymy na giełdę, zobaczymy zupełnie inną historię. Kursi TSW odbił od okolic 23,95 zł. a później przebił 2930 zł i wyszedł z trwającego od dłuższego czasu ruchu bocznego. Mówiąc prościej, kupujący w końcu zdołali przebić poziom, na który wcześniej wzrosty były zatrzymywane. Teraz okolice 29 30 zł mogą działać jako pierwsze ważne wsparcie. Jeśli kurs utrzyma się powyżej tego poziomu, kolejną przeszkodą są okolice 34 zł, a później 35,6 gros. Czyli rejon szczytu z marca 2026 roku. Czyli sam wykres rzeczywiście zaczął wyglądać lepiej. Tylko pamiętajmy, co właśnie zobaczyliśmy wcześniej. Wyniki JSW jeszcze nie pokazują, że problemy zostały rozwiązane. Kurs może więc rosnąć dlatego, że inwestorzy nie patrzą na to, co dzieje się w firmie dzisiaj, tylko próbują przewidzieć jak może wyglądać za kilka czy kilkanaście miesięcy. Rynek może już grać pod udaną restrukturyzację, niższe koszty i poprawę sytuacji spółki, ale ten scenariusz dopiero musi się sprawdzić. Dlatego przy ewentualnym cofnięciu ważne będą okolice 26 zł. Jeśli kurs spadnie poniżej tego poziomu techniczny, obraz zacznie wyglądać znacznie gorzej i otworzy się droga w stronę 24 zł, a w bardziej negatywnym scenariuszu nawet 20 zł. I na tym polega dziś paradoks JSW. Wykres zaczyna sugerować, że inwestorzy wierzą w lepszą przyszłość, ale wyniki finansowe nadal pokazują bardzo trudną teraźniejszość. Dlatego w kolejnych miesiącach najważniejsze będzie nie to, czy akcje przebiją kolejny poziom na wykresie, ale czy ze wzrostem kursu w końcu pójdą realne zmiany w samej spółce. Niższe koszty, mniejsze straty i restrukturyzacja, która rzeczywiście poprawi jej sytuację finansową, bo dopiero wtedy okaże się, czy rynek zobaczył poprawę wcześniej niż wszyscy inni, czy po prostu za wcześnie w nią uwierzył. To już wszystko na dziś. Daj znać, czy podobają ci się takie analizy. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia. M.
