Widoki z wieży #162 – analiza obligacji USA i nominalnego wzrostu gospodarczego
W materiale przygotowanym przez Biuro Maklerskie mBanku S.A. Tomasz Jachowicz i Grzegorz Fiborek omawiają kluczowe wydarzenia na rynkach finansowych po wyborach Donalda Trumpa w 2025 roku. Przedstawiają analizę, dlaczego indeks S&P 500 zanotował najsłabszy wynik wśród wybranych indeksów, podczas gdy MSCI Emerging Markets osiągnął najlepsze wyniki.
Główne wątki:
- Przekroczenie poziomu 5% rentowności 10‑letnich obligacji skarbowych USA i jego konsekwencje dla polityki Fed.
- Nominalny wzrost gospodarki USA – połączenie rzeczywistej finalnej sprzedaży i inflacji – oraz jego relacja do stóp procentowych.
- Wpływ sztucznej inteligencji na rynki akcji: od prognoz katastroficznych po praktyczne zastosowania (np. aplikacja Meta do zakupów) i ich wpływ na wyceny spółek.
- Dane makroekonomiczne z Europy: PMI przemysłu i usług, prognoza OECD dla niemieckiego PKB oraz sytuacja na rynkach paliw (ropa, gaz, diesel).
Autorzy podkreślają, że mimo wysokich rentowności obligacji istnieje nadal przestrzeń do podwyżek stóp procentowych, a jednocześnie wskazują na potrzebę bardziej pragmatycznego podejścia do AI w gospodarce. Materiał kończy się odpowiedzią na pytanie tygodnia oraz krótką prognozą dla inwestorów.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[muzyka] Cześć, witajcie w dzisiejszych widokach zwierzy prosto z 32 piętra. Ja nazywam się Tomasz Jachowicz, ze mną jest Grzegorz Fiborek. Obydwoje reprezentujemy Departament Zarządzania majątkiem i zaczynamy dzisiejsze widoki zwierzy. Grzegorzu, może tradycyjnie w takim razie czyń honory i zaczniemy od pytania tygodnia. >> Ruszamy. A więc pytanie tygodnia brzmi: Który z poniższych indeksów giełdowych osiągnął najsłabszy wynik od powrotu Donalda Trumpa do białego Domu? Liczone oczywiście w dolarze amerykańskim. Czy jest to A, S&P 500, B Stocks Europe 600, czyli europejski indeks giełdowy, C. japoński indeks gwowy topics, a może MSCI emerging Markets, czyli rynków wschodzących. Donald Trump oczywiście rozpoczął swoją prezydenturę pod koniec stycznia 2025 roku, natomiast wiadomo było już w listopadzie, że wygrał wybory i jego tweety już wtedy miały znaczenie. Dużo wtedy zapowiadał. A więc liczymy de facto od początku stycznia 2025 roku. Na koniec z odpowiedzią natomiast teraz wiem Tomek, że przygotowałeś trochę bieżączki na temat tego, co się ostatnio wydarzyło pod kątem tego co się mówiło w mediach, więc zostawiam głos tobie. >> No dobrze, no to a propos Trumpa. Było spotkanie z przywódcą Chin Shiding Pinem. Tutaj wiele się nie wydarzyło. Jeden chciał osiągnąć Tajwan, drugi Iran. Ani jedno, ani drugie się nie udało. Niestety Shiingpin tutaj się nie skłaniał do tego, żeby rozwiązać kwestię związaną z baryłką ropy. Natomiast była mowa też o chipach, o metalach ziemadkich. Natomiast mam wrażenie, że to spotkanie y utknęło na tym, że do 10 stycznia będą rozejm celny zostanie przedłużony i i tyle. Natomiast tak lecąc dalej, to co to co jeszcze tak przykuwa uwagę w amerykańskiej gospodarce to 6,5 dolara za galon diesla, więc taka no dosyć y wysoka wycena. Wiemy też, że na europejskim rynku y paliw jest coraz mniej na na rynkach hurtowych. Dodatkowo jeszcze to, co jest myślę, że dosyć istotne, to poznaliśmy PMI dla europejskiej gospodarki i tutaj zaskoczenie nie jest wcale takie źle, jak wszyscy mogliby się spodziewać, bo ostatnie PMI to było 52,7 punkta dla przemysłu, 53 dla usług, więc to taka można powiedzieć w końcu miła niespodzianka. >> Dla przypomnienia jak jest powyżej 50 jest dobrze, poniżej 50 jest źle. >> Dokładnie tak. Dodatkowo OECD podniósł pierwszy raz od czterech lat prognozę dla niemieckiego PKB z do 1,1%. I jednym słowem można powiedzieć, że gospodar niemiecki przemysł się po prostu rozkręca i tutaj jakbyśmy weszli w jakieś szczegółowe dane, to tutaj prawdopodobnie popyt na AI powoduje, że komponenty do centrów danych związane z przemysłem po prostu zasysają z rynku. Mówi się, że za 2/3 już światowego handlu odpowiada szeroko rozumiany cały łańcuch związany z zei taka ciekawostka. I żeby trochę też nie było zbyt kolorowo i zbyt słodko, to ceny gazu wynoszą 72 € za megawhzę na giełdzie w Amsterdamie. Więc to patrząc na to, że w ostatnich kilkunastu latach jesteśmy poniżej absolutnego minimum historycznego napełnienia cen, napełnienia magazynów gazu w Europie, czyli jesteśmy niżej niż byliśmy najniżej w kilkunastu latach. No to tak powiedzmy trochę trochę wywołuje lekki dreszczyk. Natomiast powiedzmy, czynnikiem, który ewentualnie by nas mógł uratować, to będzie prąd pacyficzny Elninho. Więc być może ciepła pogoda, ciepłe lato spowoduje, że tego gazu aż tak dużo nie będzie potrzeba. >> Czyli pozytywnie zakończyłeś serię tych informacji. No ale najbardziej wiodącym tematem niech zgadnę obligacje. A jakże i oczywiście liczba pięć, czyli poziom, który został przekroczony przez 10letnie amerykańskie obligacje skarbowe. Yyy, poziom, który przez długi czas, że tak powiem, był tym oporem, kiedy rentowności dochodziły do tego poziomu, wracały i mówiło się, że znowu obligacje są uratowane, a tu bach, zostały przekroczone. I retoryka trochę się zmieniła, tak od posiedzenia Fedu, bo do Fedu mówiło się, że te stopy procentowe prawdopodobnie z czasem znowu będą obniżane, żeby ten cykl dalej kontynuować. Natomiast wyszedł Kevin Wars i jego sposób, znaczy zapowiadał, że sposób komunikacji Fedu będzie polegał na braku komunikacji. Jednak na tym swoim wystąpieniu trochę opowiedział o tej gospodarce. yyy i nagle spojrzenie wszystkich ekonomistów się zmieniło. Wszyscy ekonomiści zaczęli mówić o tym, że faktycznie te rentowności muszą być wyższe i to co często się przejawiało przed tym argumentem, że te rentowności muszą być wyższe, to jest wzrost, wzrost gospodarki. Tak. >> No i co brano na warsztat tego, żeby mówić o tej silnej gospodarce? A więc mówiono o nominalnym wzroście gospodarki i tutaj jeżeli chodzi o wytłumaczenie czym jest wzrost gospodarki często mówi się właśnie PKB tylko że PKB ma kilka mankamentów pierwszy to są wydatki rządowe, coś co nie do końca musi korelować siłą konsumentata >> czyli im więcej emitujemy obligacji tym mamy więcej kasy na wydatki >> i możemy wydawać takole sprawa to mówiło się w czasie ceł Trumpa. Kiedy Trump zapowiadał, że będzie wprowadzał cła, >> to wszyscy zmagazynowali wszystko, co się tylko da. >> Tak, wszystko zaczęli kupować i wtedy wysokie wartości PKB były pokazane. >> No tak, bo sztucznie podbite. Kolejny zaburzający czynnik. Kolejna sprawa, eksport netto, czyli eksport minus import. Stany Zjednoczone są gospodarką importującą, więc no de facto ujemna wartość wpływa na na PKB. Tak. I często mówiło się o tym, że wzrost gospodarczy jest silny i pomimo tego, że te wszystkie części, które napędzają dzisiaj ten wzrost gospodarczy jest importowany z Tajwanu głównie, tak więc jak to jest, że ten eksport potrafi nie kontrybuować, tak i ten PKB i to PKB jest wysokie. No więc yyy ekonomiści zaczęli patrzeć na to z perspektywy realnej, finalnej sprzedaży do prywatnych nabywców krajowych. >> Okej, to jakbyś wyjaśnił, co to oznacza? Nie, >> no ja też nie wiedziałem. Dopiero musiałem się przygotować do tego. Y, a więc to jest y suma wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych, czyli to, co y no Amerykanie y robią zwykłe zakupy w sklepach, tak? yyy oraz prywatny krajow yyy prywatne krajowe inwestycje brutto, czyli to co firmy wydają, żeby wybudować domy, maszyny, kupić urządzenia, jakieś zamontować w w domach. No i tutaj można yyy domyśleć się, że to chodzi głównie o to, że jeżeli buduje się te centra danych, no to to jest duży czynnik, który wpływa na ten wzrost tej gospodarki, tak? No i tak. No jeżeli sobie teraz spojrzymy na to y i dodamy do tego inflację, czyli osiągamy właśnie ten nominalny wzrost gospodarki i to jest to na co patrzą ekonomiści pod kątem rentowności. Jeżeli sobie teraz spojrzymy na pierwszy wykres, czyli właśnie dodajemy tą realną finalną sprzedaż, y porównujemy z inflacją, no to widzimy, że one tak mniej więcej fluktuują y ze sobą w parze, tak? jedna wartość 42, czyli ta sprzedaż oraz 38 to jest obserwacja kwartalna, czyli uśredniona za ostatnie miesiące 38 inflacja. I teraz jak sobie to dodamy do siebie, no to osiągamy poziom ośmiu. Często ekonomiści mówili, że skoro mamy nominalny wzrost gospodarki na poziomie ośmiu, no to rentowności na poziomie pięciu amerykańskich >> są poniżej tego wzrostu. Tak, >> są poniżej, więc jest duża przestrzeń do tego, żeby jeszcze te rentowności rosły. Przerażające. Tak, jeżeli >> straszysz [śmiech] nas, że do 8% dojdziemy. >> No ja nie chcę straszyć. Ekonomiści straszyli. Już nie pamiętam czy to w Bloombergu, czy >> w Facostą pisali tak no albo jedną albo drugą stronę. Natomiast y no poziom ośmiu no jest poważny, jeżeli mówimy o tym, że tutaj mogłyby rentowności w tym kierunku pójść. Natomiast tak >> się włosy zjeżzyły na ja sobie porównałem te rentowności 10letnich obligacji. To jest kolejny wykres za ostatnie 30 lat, gdzie widzimy, że te rentowności, one cały czas były poniżej. Więc to argument za tym, że te rentowności mogą rosnąć, ponieważ jest duża przestrzeń do tego nominalnego wzrostu gospodarki, no do mnie nie przemawia. Tak, no bo one cały czas jak tutaj widzimy na wykresie są poniżej, więc no te to, że inwestor domaga się wyższego kosztu kapitału, bo nominalny wzrost jest wysoki, no to to chyba nie to, o co o co na co powinniśmy patrzeć. Ale ja sobie postanowiłem trochę posiedzieć nad tym wykresem i dodałem do tego jeszcze właśnie tą stopę procentową Fed na niebiesko teraz zaznaczona. No i to co ciekawego można było tutaj zaobserwować to zaznaczyłem takimi zielonymi strzałkami momenty kiedy stopy procentowe zaczynały rosnąć w momencie kiedy gospodarka była silna tak czyli ten wzrost nominalny był silny i widzimy tutaj że ten czarny wykres czyli ten wzrost nominalny on tam fluktuował pomiędzy pięcioma i 10 10 w tych okresach silnego wzrostu i widzimy te szare słupki to są okresy recesj >> okej >> tak wtedy kiedy no już stopy procentowe były na tyle wysokie, że zaczęły dusić tą gospodarkę i wtedy nam cały ten nominalny wzrost zaczynał spadać. No i widzimy przy pierwszej strzałeczce, że wtedy stopy procentowe zaczęły rosnąć i jak osiągnęły wyższe poziomy niż te rentowności pomarańczowe amerykańskich dęciolatek, no to wtedy nagle ten czarny wykres zaczął nam siadać w czasie bańki internetowej. Później mamy znowu rewolucję, znaczy wzrost nieruchomościowy. Yyy i znowu ta sama sytuacja. Tutaj znowu Alanowi Greenspanowi zarzucano, że zbyt późno zaczął podnosić stopy procentowe [parsknięcie] i widzimy, że tam rentowności dużo było wy dużo, dużo wyżej były niż stopy procentowe, tak? Ale jak już zaczęły być podnoszone, no to faktycznie tam po kilku latach widzimy, że ten wzrost na czarno znowu nam siadł i mieliśmy kolejną recesję. No i covidu może nie analizujemy, bo to czarny łabędź, który ciężko jest tutaj jakoś to wytłumaczyć, ale mamy trzecią strzałeczkę teraz. Podnoszenie stóow w czasie inflacji. Też zarzucano, że za późno banki centralne, zwłaszcza amerykańskie, zaczęły ponosić stopy procentowe, ale jak już ten niebieski wykres przebił nam te rentowności 10olatek, to faktycznie ta ten nominalny wzrost zaczął być duszony. No i co? I pewnie oczekiwałoby się, że przyjdzie recesja, tak? Nawet się mówiło o tym, że najbardziej oczekiwana recesja wszechczasów i ona nagle nie nadeszła. No i co teraz widzimy? Ten czarny wykres nam znowu wystrzelił. Tak, czyli powód do tego, że te stopy procentowe należy podnosić się pojawił de facto. Tak. No logiczne, >> czyli bardziej chciałbym powiedzieć, że tutaj zależy nam na kierunku, że no widzimy, że ten to odbicie jest praktycznie tam z tych poziomów pięciu do do ośmiu. Rentowności nam podbiły, więc te stopy procentowe muszą zacząć teraz gonić. Tylko, że ciekawe jest to, że stopy procentowe dzisiaj są cztery, rentowności 10olatek są ponad pięć, czyli mamy przestrzeń ponad 100 punktową do tego, żeby te krótkie rentowności dogoniły nam te długie rentowności. >> I to nie nie do końca musi się wiązać z tym, że jeżeli stopy procentowe muszą rosnąć, to rentowności 10latek muszą rosnąć. one już rosły. Jak sobie zobaczymy na przestrzeni ostatniego, ostatnich 30 lat, te 5% to jest dość taki atrakcyjny poziom, żeby no ta gospodarka już sobie jakoś radziła z tym yyy zduszeniem, że tak powiem. Tak więc no kwestia podwyższania stó procentowych niekoniecznie musi wiązać się z tym, że że te że te rentowności dalej nam będą rosły. Chciałem tak pozytywnie zakończyć, że dzisiaj nagłówki krzyczą o tym, że 5% to jest poziom, który zamorduje gospodarkę. Tak tylko, że on już dyskontuje to, co może się wydarzyć w banku centralnym przez cztery najbliższe ruchy. Więc dużo mamy przestrzeni do tych podwyżek, ale nie do końca obligacje muszą dalej w tym rosnąć, ponieważ no obligacje już swoje zrobiły, tak? Jesteśmy na poziomie, gdzie ten nominalny wzrost może teraz no tańczyć bardzo dobrze z z Fedem. Tak. [parsknięcie] Także tyle, jeżeli chodzi o część dłużną. M. >> No dobrze, no to prze >> pytanie tygodnia w takim razie. Tak, >> tak. To przeczytaj Grzegorzu, proszę pytanie. >> Pytanie tygodnia. Który z poniższych indeksów giełdowych osiągnął najsłabszy wynik od powrotu Donalda Trumpa do białego Domu liczony w dolarach amerykańskich? >> No i odpowiednia jest trochę zaskakująca. Jak sobie spojrzymy na Wall Street, to niestety to był S&P 500, więc tu takie zaskoczenie. najlepszy wynikiem pokazał się pokazał MSCI emerging market. Natomiast jak sobie spojrzymy na te wyniki i zobaczymy z czego który wzrost y był y >> kontrybuowany, tak? Tak to sobie spojrzymy na wykresie, że za gro wyników na przykład dla S&P 500 odpowiadało wzrost zysków, bo na granatowy kwadracik to jest są naniesione stopy zwrotu z poprzedniego wykresu. Natomiast słupki pokazują ile w w tym wzroście możemy zawdzięczać którym składnikom. I widzimy, że zyski odpowiadały za yy grubo ponad 40 kilka procent wyniku. Dywidendy dodały tam kilka, tak, w indeksie SP500 dywidendy dodały jeszcze kilka procent. Natomiast wskaźnik cena zysk y czyli coś co odpowiada za to czy rośniemy na pustym wzroście czy jednak pokrywa czy czy wyceny są pokrywane przez zyski. On nawet kontrybuował ujemnie, czyli yyy jak mieliśmy PDEF w którymś momencie na poziomie 23rotności zysków, teraz jesteśmy na poziomie 19,4%. Czyli jeszcze się nie dość, że zyski bardzo mocno rosły, to na wskaźnikach się obniżyliśmy. Stąd ta y czerwona czerwona kontrybucja akty albo za mało rosły, albo zyski za dużo rosły te urosną te oczekiwane. Tak, >> dokładnie. Tak. I tutaj tutaj widzimy, że że dla S&P 500 czy dla MSCI Emerging Market to widać chyba te indeksy za mało rosły dla Europy czy dla japońskiego to fundamentalnie się zgadza, tak? Ponieważ ten niebieski rąb jest dokładnie na szczycie tych słupków, więc no można powiedzieć, że niedowartościowane są rynki wschodzące oraz rynek amerykański. >> Dokładnie tak. Mhm. >> Tak można to ująć. I to pewnie częściowo wynikało z tego, że w ostatnich w ostatnim półtora roku, i tu taka pewne zaskoczenie, mieliśmy sukcesywnie rewidywane rewidywane przez analityków zyski akcji w górę. Najczęściej polegało to na tym, że zyski były podawane w przód, że że wyniosą tyle i tyle w kolejnych kwartach i były one następnie obniżane. Natomiast tu od półtora roku mamy sytuację odwrotną. One są cały czas podnoszone i co zaskakujące te zyski są dowożone. >> Mhm. To w takim razie pytanie, dlaczego przy tak silnym, że tak powiem, rynku, takich silnych oczekiwaniach ten indeks jest najsłabszy? No tutaj pytanie, czy rynek jak nie jest za bardzo straszony AIem, albo może jest marketing AIowy za za słaby. >> Znaczy dwa czynniki pewnie, ponieważ pierwszy to jest tak, że wszyscy mówią, że to jest bańka zysków, tak, że one w końcu się skończą i i może nie kupujemy tak szybko, ponieważ zaraz te zyski będą niższe. No ale no tutaj ciężko jest no wyciągnąć wniosek czy to faktycznie się zrealizuje, ponieważ no przyszły rok też będzie rekordowy, jeżeli chodzi o kapexy, więc te nakłady inwestycyjne cały czas będą pompowywane w gospodarkę, a firmy, które te płatności będą otrzymywały, będą je po prostu dalej zarabiały tą kasę. Tak. Natomiast no to co wspomniałeś, no ja tutaj też bym się podpisał po pod tym, że no marketing aiowy nie jest dobry. Tak. Kilka tygodni temu wyszedł no felieton Dario Amodeay. Dobrze, >> tak, dobrze, >> który no zapowiadał, że AI wymarze całą ludzkość. też kilku jego pracowników w tym kontekście się wypowiadało yyy i no opowiada się sporo o tym, że że no AI jakie to niesamowite rzeczy robi, tak że no [odchrząknięcie] rozwiązuje problemy nierozwią nierozwiązywalne do tej pory, a brakuje chyba trochę takiego prostego, poczciwego AI, który by robił za nas robotę, że no Amerykanie czy w ogóle no ludzkość nie potrzebuje jakiś przełomowych rozwiązań na szybko, tylko tylko chciałby zobaczyć, co ten AI dla nas da, tak? I no >> i jak to przede wszystkim zmonetyzować, >> tak? Bo no pierwsza sprawa, jeżeli sobie spojrzymy na okładki gazet za za ostatni okres, no to widzimy, że faktycznie no potrzebujemy wyłączyć ten AI z prądu, ponieważ on za szybko nam tutaj się rozprzestrzenia. Też straszy, że właśnie wymarzę ludzkość. A co się dzieje w ostatnim tygodniu? No akcje mety wyskoczyły bardzo mocno do góry, bo Meta wypuściła MZ. I tu jest, można powiedzieć, prosty, aczkolwiek bardzo skuteczna aplikacja, czyli meta dysponując ogromnymi naszymi danymi, tak naprawdę odciąża nas od codziennych zadań dnia roboczego i ten ta nowa aplikacja może za nas zrobić zakupy, czyli kupić nam, nie wiem, ziemniaki, no może przesadzam, no jakąś elektronikę na Amazonie, >> papierowe na Amazonie, >> no na przykład albo stwierdzi kup mi, Amazon ten wyciął. >> Tak. Albo kup mi najlepsze buty do biegania do 130 doarów. Nie chc mi się w to bawić. I meta właśnie ten nowy system robi za nas research. ma jest podłączony do naszej karty płatniczej, robi zakupy i w ogóle nas odciąża, więc proste, skuteczne i z drugiej strony bardzo monetyzujące dla dla samej firmy. I stąd pewnie meta z tego marudera hossy, czyli gdzieś tam się ciągnęła w ogonie. Nagle się okazało, że wszyscy, >> że może być tym AI winnerem, tym zwycięzcą na AI, >> tak, że wszyscy tam próbują jakby fizykę kwantową yyy żeby modele fizykę kwantową tam yyy ogarniały w jak najlepszym stopniu. A Meta stwierdziła, a my na tej prostocie po prostu zgarniamy, >> damy wam to, czego chcecie, >> tak? I zgarniamy gigantyczną kasę, >> tak? I no to jest chyba to, co powinno być firmowane. Dlaczego my w ogóle pytanie tygodnia nazwaliśmy od Trumpa? ponieważ Trump zapowiadał, że właśnie no ten AI act oraz big beautiful bill, wszystko będzie wokół AI się działo, że Stany Zjednoczone mają być tą potęgą, a zabrakło właśnie takiego poczciwego spojrzenia na to, do czego wam te AI będzie potrzebne. Tak, ludzie czekają na jakieś niesamowite przełomy super intelligence, a Mark Cukerback wymyślił, że dam proste urządzenie, które w łatwy sposób pomoże wam żyć. I oczywiście robi się już ten walki z znaczy zimną wojnę, nie wiem to nazwać, pomiędzy korporacjami, ponieważ no Amazon zarabia na tym, że ludzie wchodzą w ich aplikacje i klikają w reklamy. Tak, no bot za to już tego już nie zrobi, więc no został odcięty od Amazona po to, żeby to jednak ludzie robili te zakupy. Więc widać, że teraz korporacje mogą się ze sobą no walczyć o jakąś dominację. No i to trochę może też spowolnić cały dalszy wzrost, więc też nie do końca może być to to, co chciałoby się osiągnąć, ale no przesłaniem jest to, że jeżeli już Amerykanie dostrzegają to, że AI ma być proste i użyteczne, to może w tym kierunku to pójdzie i indeksy znowu będą lepsze niż nareszcie świata. No >> zgadza się. >> Tego sobie i państwu życzymy oraz rynkom. [śmiech] >> Tak jest >> wszystko na dzisiaj. Tak i tym optymistycznym bądź pesymistycznym akcentem zależy jakim państwo akcjonariuszem której spółki giełdowej za jaja jesteście. Kończymy dzisiejsze widoki zwierzy. Trzymajcie się. Cześć. >> Cześć. [muzyka] [muzyka] Ah.
