Analiza EUR/USD – czy rynek gotowy na short squeeze?
W najnowszym filmie omawiamy aktualną sytuację na parze euro do dolara amerykańskiego. Euro znajduje się pod presją zadłużenia Francji, rosnących rentowności obligacji oraz drożejącej ropy naftowej, co wspiera siłę dolara. Mimo tego analiza wskazuje, że znaczna część inwestorów utrzymuje krótkie pozycje na euro, co tworzy warunki do potencjalnego short squeezu – sytuacji, w której wzrost ceny zmusza sprzedających do kupna waluty w celu zamknięcia transakcji.
Oprócz analizy technicznej na interwale czterogodzinny (podwójne/potrójne dno, możliwe odbicie do wyższych poziomów) przedstawiamy spojrzenie na inne rynki: USD/JPY i USD/PLN w trendzie bocznym, złoto utrzymujące się na silnym wsparciu mimo niekorzystnego otoczenia, S&P 500 po ustanowieniu nowego rekordy oraz ropa naftowa wpływająca na inflację i politykę Fed. Bitcoin zostaje wykorzystany jako wskaźnik apetytu na ryzyko.
- Kluczowe poziomy wsparcia i oporu na EUR/USD
- Mechanizm short squeezu i jego potencjalny wpływ na cenę
- Korelacje między walutami, surowcami, obligacjami i indeksami giełdowymi
- Jak interpretować sygnały z rynku złota i ropy w kontekście dolara
- Znaczenie analizy wielu aktywów dla lepszego zrozumienia siły dolara
Film jest przeznaczony dla traderów średniozaawansowanych, którzy chcą połączyć analizę techniczną z szerokim kontekstem makroekonomicznym i lepiej rozumieć, kiedy rynek może odwrócić dominujący trend.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Euro wyraźnie straciło względem dolara. Problemy z zadłużeniem Francji, rosnące rentowności obligacji i drożejąca ropa dają kolejne argumenty za tym, że presja na europejską walutę może się utrzymywać. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się więc proste. Dolar jest mocny, euro jest słabe. Można założyć, że spadki będą kontynuowane. Ale jest jedna rzecz, na którą zwróciłbym szczególną uwagę. Spadki na parze euro do dolara na razie się zatrzymały, a inwestorzy są mocno nastawieni na dalsze osłabienie euro. I teraz pojawia się pytanie, co się stanie, jeżeli rynek nie będzie już chciał spadać tak łatwo, jak wcześniej? Czy to tylko chwilowy przystanek przed kolejnym ruchem w dół? A może cena zaczyna pokazywać coś, co z czasem może zmienić obecny obraz rynku? Dzisiaj nie będę zgadywał, gdzie euro osiągnie dołek. Chcę sprawdzić co się dzieje na innych rynkach, dlaczego dolar pozostaje mocny i przede wszystkim co cena musi zrobić, żebym zaczął zmieniać swój scenariusz na euro do USD. Francja jest ważnym elementem tej układanki. Rynek zwraca uwagę na jej sytuację fiskalną, czyli na to, jak państwo radzi sobie z wydatkami, dochodami i zadłużeniem. Dlaczego to ma znaczenie? Wyobraź sobie, że pożyczasz pieniądze od dwóch osób. Jedna ma stabilną sytuację finansową, druga ma coraz większe zadłużenie i trudniej jej kontrolować wydatki. Czy obu oczekiwałbyś [odchrząknięcie] dokładnie takich samych warunków spłaty? Na rynku obligacji działa podobny mechanizm. Jeżeli inwestorzy postrzegają pożyczanie pieniędzy danemu państwu jako bardziej ryzykowne, mogą oczekiwać wyższych rentowności. W przypadku Francji ważne jest również to, jak jej obligacje zachowują się względem niemieckich. Jeżeli różnica między rentownościami francuskich i [odchrząknięcie] niemieckich obligacji rośnie, może to wskazywać, że inwestorzy mocniej wyceniają ryzyko związane z Francją, a to może zwiększać presję na europejskie aktywa i euro. Mamy więc pierwszy element naszej układanki. Problemy z zadłużeniem mogą osłabiać zaufanie do części europejskiego rynku. Do tego dochodzi mocny dolar i sytuacja na rynku surowców. Na pierwszy rzut oka wszystko przemawia więc za dalszą słabością euro, ale sama liczba argumentów za spadkami nie mówi nam jeszcze, czy rynek ma wystarczająco dużo siły, żeby kontynuować ten ruch. I tutaj dochodzimy do czegoś bardzo interesującego, do tego jak ustawieni są inwestorzy. Wyobraź sobie, że na rynku jest 100 inwestorów. 90 z nich obstawia spadek euro, a tylko 10 gra na wzrost. Oczywiście to tylko przykład, który ma pomóc nam zrozumieć mechanizm. Co musi się wydarzyć, żeby osoby obstawiające spadki zamknęły swoje pozycje? Cena musi zacząć zachowywać się w sposób, który sprawi, że dalsze utrzymywanie tych pozycji stanie się dla nich mniej atrakcyjne albo zbyt ryzykowne. I teraz najważniejsze. Osoba, która zarabia na spadku euro, zamykając taką pozycję, musi dokonać transakcji kupna euro. Jeżeli podobnie zachowuje się wielu inwestorów, ich zakupy mogą dodatkowo napędzać wzrost ceny. W ten [odchrząknięcie] sposób powstaje zjawisko nazwane short squeezem. Mówiąc prościej, inwestorzy obstawiali spadki, ale kiedy cena zaczyna rosnąć, część z nich musi zamykać swoje pozycje, a to może jeszcze bardziej przyspieszyć wzrost. Dlatego mocno jednostronne pozycjonowanie jest interesujące. Nie dlatego, że oznacza automatyczny sygnał kupta, dlatego że rynek może zareagować gwałtownie, jeżeli przestanie zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami dużej części inwestorów. Ale uwaga, to nie oznacza, że odbicie musi nastąpić. Rynek może dobrze również kontynuować spadki. Pozycjonowanie nie odpowiada nam na pytanie, kiedy cena się odwróci. Podpowiada jedynie, dlaczego ewentualna zmiana zachowania rynku może mieć znaczenie. A teraz przejdźmy do najważniejszego elementu całej analizy. Do wykresu pary euro do dolara. Każdą niedzielę publikuje analizę rynku Forex, której pokazuje możliwy kierunek na nowy tydzień. Jeśli nie chcesz przegapić kolejnej analizy, zasubskrybuj kanał. Wykres parae euro do dolara interwał czterogodzinny. Widzimy tutaj takie jakby podwójne dno, nawet potrójne. Póki nie wybijamy tutaj nowego dołka, szukałbym zagrywki na buy. Liczę tutaj na korektę, która doprowadzi nas może nawet i w te rejony. Para USD do jena japońskiego. I tutaj pojawia się ciekawa rzecz. Na parze euro do dolara obserwowaliśmy wyraźny ruch spadkowy, ale kiedy przechodzimy do pary USD do jena, sytuacja wygląda inaczej. Ta parausza się w trendzie bocznym. Nie widzimy tutaj takiego samego wyraźnego ruchu wzrostowego, który potwierdzałby umacnianie się dolara względem jena. I to jest ważna informacja, bo nie możemy zakładać, że skoro dolar zyskuje wobec euro, to musi zyskiwać również wobec każdej innej waluty. Na parze euro do dolara na cenę wpływa zarówno siła dolara, jak i słabość euro. Na parze USD do jena dochodzą z kolei czynniki związane z jenem i sytuacją na rynku japońskim. Dlatego nie chcę na siłę szukać potwierdzenia siły dolara tam, gdzie wykres go nie pokazuje. No i widzimy, od jakiegoś czasu tak naprawdę jesteśmy tutaj w trendzie takim bocznym. Nie robimy tutaj niższych nawet dołków, wyższych szczytów, dlatego obserwuję ten rynek. Dla polskiego odbiorcy ten rynek jest szczególnie interesujący. USD do polskiego złotego pokazuje nam ile złotych kosztuje dolar. Kiedy kurs rośnie, oznacza to, że za jednego dolara trzeba zapłacić więcej złotych. Ale sam wzrost kursu nie mówi nam jeszcze, co wydarzy się dalej. Nie próbuję przewidzieć przyszłości na podstawie jednego argumentu. Sprawdzam, czy cena utrzymuje swoją strukturę, jak reaguje na poziomy i czy pojawiają się oznaki zmiany zachowania. I na tej parze zejdźmy sobie na interwał czterogodzinny. Też widzimy tutaj, że nie robimy już nowych szczytów. Mamy tutaj taki trend boczny. No i ja już mówię, od jakiegoś czasu przydałaby się tutaj korekta, jakieś zejście w te rejony. Przejdźmy sobie teraz do złota. Mamy mocnego dolara, mamy wysokie rentowności obligacji, a złoto mimo to pozostaje mocne. Dlaczego jest to interesujące? Ponieważ mocny dolar i wysokie rentowności mogą stanowić dla złota niekorzystne otoczenie. Nie oznacza to jednak, że złoto musi wtedy spadać. Na jego cenę wpływa więcej czynników. Inwestorzy mogą szukać tutaj też zabezpieczenia przed niepewnością gospodarczą, napięciami geopolitycznymi czy obawami związanymi z zadłużeniem. znaczenie mogą mieć również oczekiwania dotyczące polityki banków centralnych. Dlatego nie chcę patrzeć na złoto wyłącznie przez pryzmat dolara. Interesuje mnie przede wszystkim to, jak rynek reaguje na informacje, które teoretycznie powinny mu przeszkadzać. Jeżeli pojawią się czynniki niekorzystne dla złota, a cena mimo to utrzymuje się wysoko, warto zadać pytanie skąd bierze się ten popyt. Nie oznacza to automatycznie, że złoto musi dalej rosnąć. Oznacza natomiast, że obraz rynku jest bardziej skomplikowany niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Złoto może odzwierciedlać obawy inwestorów, podczas gdy na rynku walutowym dominuje siła dolara. I spójrzmy sobie na wykres złota. Widzimy, że od jakiegoś czasu złoto walczy na tym wsparciu. Pod nami jest kolejne mocniejsze wsparcie, które zatrzymało wcześniej ceny. W czwartek nawet na kanale na Telegramie pokazywałem, że tutaj [odchrząknięcie] właśnie może dojść do tego impulsu wzrostowego i doszło do wzrostów. Jeżeli chcesz właśnie być na bieżąco z moimi analizami, dołącz do bezpłatnego kanału na Telegramie. Link znajdziesz w opisie tego filmu. S&P 500. Mamy droższą ropę, wysokiej rentowności i mocnego dolara. A mimo tego amerykańska giełda utrzymuje się wysoko. Jak to rozumieć? Po pierwsze rynek akcji nie reaguje wyłącznie na inflację czy rentowności obligacji. Inwestorzy biorą pod uwagę również wyniki spółek z perspektywy wzrostu gospodarczego i oczekiwania dotyczące przyszłości. Dlatego nie możemy automatycznie zakładać, że droższa ropa i mocniejszy dolar muszą doprowadzić do spadków indeksu. Ale możemy obserwować jak giełda reaguje na pojawiające się informacje. I spójrzmy sobie na wykres S&P 500. W ostatnim filmie mówiłem, że cena powinna tutaj zrobić nowy rekord. I tak się stało. Poprzedni rekordu. Tutaj szczyt mamy nowy rekord na S&P 500. Teraz dochodzi do korekty. Tutaj tu mieliśmy też wsparcie i cena odbiła od tego wsparcia i mamy. Zobaczymy, czy zrobią drugie podejście do tego szczytu. Trzeba uważać też tutaj na wyniki spółek, bo gdzie jest sezon wyników? No i to będzie kluczowe dla giełdy. Czy spółki dowiozą te prognozy, o których mówią? Jeżeli tak, to i tak możemy zobaczyć tutaj spadki. te wyniki spółek muszą być jeszcze lepsze niż one pozakładały. Wtedy możemy zobaczyć tutaj kolejny nowy rekord, czyli podsumuję, od jakiegoś czasu tutaj mówiłem, że S&P 500 zrobił nowy rekord, analiza się sprawdziła. Ropa jest ważna nie tylko dlatego, że jej cena może mocno się zmieniać. Ważne są również konsekwencje tych zmian. Jeżeli ropa drożeje i utrzymuje się na wysokich poziomach, może zwiększać presję inflacyjną. Droższa energia oznacza bowiem wyższe koszty dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. A jeżeli presja inflacyjna utrzymuje się dłużej, bank centralny może mieć mniej miejsca na niepodwyższanie stóp procentowych. To wpływa na oczekiwanie inwestorów dotyczących polityki pieniężnej. I spójrzmy sobie na wykres opy. Jest to internawał czterogodzinny. Jak od jakiegoś czasu tutaj nie robimy nowych dołków, a robimy nowe szczyty. Więc jest schemat, że tutaj mamy byśmy sobie poprowadzili nawet linię trendową. Dopóki ta linia trendowa trzyma, grałbym tutaj na wzrosty. Możliwe te wzrosty są nawet do tego oporu. Na grupie też podawałem w piątek, że tutaj powinno dojść do wzrostu. Jest zatrzyma też. To jest ta sama sekwencja i rano mówiłem, że tu może dojść do wzrostu. Na tą chwilę nie wybijamy tutaj jednak nowego szczytu. Oczywiście cena ropy jest uzależniona od tego, co się dzieje w ciśnienie Orbus. Jak jest spokój i był spokój, no to zobaczyliśmy tutaj spadki. Jak się zaczęło coś dziać, no to już ropa zaczyna nam tutaj wzrastać. Więc powtarzam już to ładnych kilku tygodni. Trzeba obserwować newsy dotyczące ciśnienie Orbus. Bitcoina jest dla mnie dodatkowym punktem odniesienia, kiedy chcę ocenić zachowanie inwestorów wobec bardziej ryzykownych aktywów. Nie chodzi o to, że Bitcoin zawsze musi poruszać się tak samo jak giełda. Nie ma takiej gwarancji. Interesuje mnie natomiast czy jego zachowanie pasuje do obrazu, który widzimy na pozostałych rynkach. I spójrzmy sobie na wykres Bitcoina. W ostatnim filmie mówiłem, że mamy tutaj taki większy trend boczny. Przydałaby się wreszcie korekta. Nie robiliśmy już nowych szczytów, więc doszło do korekty. Korekta zatrzymała się na pierwszym wsparciu. Widzimy reakcję. Nastąpił impuls wzrostowy. Ja liczę, że no chciałbym w każdym razie, żeby ta cena jeszcze troszeczkę niżej zeszła i wtedy bym tutaj sobie poszukał wejścia i zagrałbym sobie na wzrosty. Co łączy te wszystkie rynki? Francja i zadłużenie, ropa, rentowności, dolar, złoto, giełda i Bitcoin. To nie są osobne historie. ropa może wpływać na inflację i oczekiwania wobec Fed, a to z kolei może oddziaływać na dolara i pozostałe rynki. Jednocześnie nie wszystkie aktywa muszą reagować tak samo. Dlatego patrzę na całość, ale ostatecznie sprawdzam, co rzeczywiście pokazuje cena. Tu nie chodzi o to, żeby mieć rację za wszelką cenę. Chodzi o to, żeby zrozumieć sytuację i reagować wtedy, gdy rynek daje nam konkretne informacje. Ciągle wchodzisz za wcześnie albo za późno. Stop losy regularnie zabierają twój kapitał. Na moim szkoleniu pokażę ci jak analizuję rynek i szukam precyzyjnych wejść. Jeżeli chcesz przestać zgadywać i zacząć rozumieć rynek dołącz do szkolenia. Link znajdziesz w opisie. To wszystko w tym filmie. Dziękuję za uwagę i zapraszam za tydzień. Pozdrawiam. Tomek
