Jak myśli zyskowny trader?
W materiale Pablo wyjaśnia, że kluczową cechą traderów osiągających stałe zyski jest długoterminowe patrzenie na finanse – nie miesiąc na miesiąc, lecz rok lub więcej. Takie podejście pozwala zachować spokój podczas krótkoterminowych wahań i skupić się na realnym wzroście kapitału.
Główne wnioski:
- Myślenie w skali roku eliminuje presję wyników miesięcznych i zapobiega impulsowym decyzjom.
- Zarządzanie majątkiem jako całością – tylko określony procent kapitału jest narażony na ryzyko, reszta zabezpieczona w aktywach twardych (np. złoto).
- Dyscyplina finansowa i życie poniżej swoich możliwości są podstawą stabilności psychicznej.
- Odpowiedzialność za decyzje sięga poza tradera – wpływa na rodzinę, więc warto dbać o relacje niezależnie od sukcesów na rynku.
- Unikanie „życia na pokaz” i koncentracja na osobistych celach pomaga uniknąć lifestyle inflation.
Pablo podkreśla, że sukces nie zależy od liczby godzin kursów czy wstawania o 5:00, lecz od konsekwentnego stosowania powyższych zasad oraz gotowości do samotnej drogi, której towarzyszy wsparcie osób o podobnym nastawieniu.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Siemanko, tutaj Pablo. Jak myśli naprawdę zyskowny trader i co odróżnia myślenie zyskownego tradera od traderów, którzy na rynku nie zarabiają? I pewnie myślicie, że będę tu gadał o mentalu, bądź o jakimś innym gównie. Nie, będzie dość dosadnie. Mianowicie zyskownego tradera odróżnia to, że on patrzy na finanse minimum w skali roku, a nie w skali miesiąca. Niezyskowny trader rozpatruje finanse z miesiąca na miesiąc, zobowiązania z miesiąca na miesiąc, nie patrzy długoterminowo. I to jest klucz do sukcesu w jakiejkolwiek dziedzinie, cokolwiek chcecie osiągnąć. Myślenie i patrzenie długoterminowe daje wam zawsze o wiele lepszą perspektywę, bo to, że nie widzicie rezultatu w miesiąc, to, że nie widzicie rezultatu w dwa miesiące, pół roku, naprawdę nie ma znaczenia, jeśli po całym roku, pełnym roku, zobaczycie rezultat. I tak jak mówię, to tyczy się wszystkiego, każdego biznesu, wszystkiego, co robicie. Myślenie długoterminowe ma ogromne znaczenie. Jak wspomniałem o finansach. Jeśli rozpatrujecie finanse, swoje zobowiązania, koszta życia w skali miesiąca, a nie roku, to pies jest pogrzebany. Musicie jak najszybciej to odwrócić i zmienić myślenie. Dlaczego na rynku wchodzicie, żeby zarabiać pieniędzmi pieniądze. Chcecie mnożyć swój majątek. Wchodząc na rynek macie totalnie to w dupie. Nie zwracacie na to uwagi. Jeszcze najchętniej słuchacie wygodnych informacji. Jakie to są wygodne informacje? Wstawanie o 5:00 rano to bujda, wszystko to jest bujda, budowanie rutyny to bujda, wszystko to jest bujda. Ale zadajcie sobie pytanie, czy te osoby, które mówią wam tego typu rzeczy, doszły do miejsca, w którym aktualnie się znajdują, zarabiając pieniądze na rynku, czy doszły mówiąc o rynku, bo to jest niesamowita różnica między tym, kto dochodzi do sukcesu mówiąc o rynku, a dochodzi do sukcesu zarabiając na rynku. Bo to są dwie różne rzeczy. Im szybciej to zrozumiecie i im szybciej to zaakceptujecie, tym szybciej osiągniecie swój cel, który chcecie. Jeśli chcecie zarabiać pieniądze na rynku, mieć spokojną głowę, bo wiele osób z was do mnie pisze na Instagramie: "Pablo, jakim cudem ty trzymając tak dużą pozycję?" Nie panikujesz, jest spokój w swoim głosie. Zarządzając portfelem od tylu lat jest spokój. Nie wiem, nie reagujesz emocjonalnie na newsy i tak dalej, bo wróćmy się do tego, co do mnie piszecie. Tak, duże pozycje to to nie są duże pozycje dla mnie, bo to jest ułamek mojego kapitału, bo ja zarządzam swoim majątkiem całym. Nawet ostatni materiał o lewarowaniu swojego majątka, ja nie trzymam wszystkich pieniędzy u brokera. Też jest tam unikalne ryzyko tego, że broker się zamieni i stracę kasę. część swojego majątku zabezpieczam w aktywach twardych bądź po prostu, które przenoszą wartość jak na przykład złoto. I zarządzanie majątkiem w odpowiedni sposób to jest coś co jest kluczem do sukcesu, jeśli chodzi o zarabianie na rynku i uzyskanie tutaj przewagi. Bo tu nie chodzi nigdy o wielkość pozycji, jeśli chodzi o kwotę, tu chodzi o procent. Tak samo w zobowiązaniach, w zarobkach, jeśli wydajecie 80% tego co zarabiacie i wchodzicie na rynek z jakimiś oszczędnościami, które możecie stracić i nie macie poduszki na minimum rok życia, to nie będziecie podejmowali dobrych decyzji na rynku. Niezależnie od tego, jaki mental obejrzycie, jaki kurs kupicie, czy obejrzycie 40 godzin mojego mantalu, czy 60. Nie będzie miało to istotnego znaczenia. Mówię wam, ten spokój, który ja mam, bierze się z tego, co ja robię, czego wy nie widzicie, czyli zarządzania majątkiem, dotrzymywania sobie słowa, bo jak ja wejdę w transakcję, ja wiem, że ja wejdę za określony procent, nie wejdę za 50, nie wejdę. I przede wszystkim kolejna rzecz, ja biorę odpowiedzialność za swoje czyny, bo wy tego w dzisiejszych czasach widzę, że ludzie nie potrafią brać odpowiedzialności za swoje czyny. Ja już nie jestem odpowiedzialny tylko za siebie. Jeśli ja spierdolę, to moja głupia decyzja na rynku nie oddziaływuje tylko na mnie, oddziaływuje na moją rodzinę, oddziałyje na ich standard życia, na ich spokój, na to czy będą się martwić, czy nie. To wszystko ma znaczenie. Najprościej jest być traderem w momencie, kiedy jesteście sami, jesteście egoistą. Bo jeśli partnerka wam mówi, dajmy na to, że przydałoby się nie wiem, kupić nowy dom, bo często wy jesteście początkujący, napierdolicie je głupoto, że skonfundowanych będziecie zarabiać 100 000 zł miesięcznie, a 100 000 to na konta wyjebaliście i zaczyna się, a kiedy ten dom i tak dalej i presja. Jeśli presja otoczenia jest wyższa niż ta, którą wy sami na siebie nakładacie, to zrezygnujcie z tradingu i zrezygnujcie z tej relacji. Jeśli chcecie tak full focus na tradingu, jakby nie bierzcie tego za radę. Tu to był przykład wizualizacyjny. Teraz o co mi chodzi? Jako trader jesteście firmą. Nie wyobrażcie sobie, że wy jako osoba, nie patrzcie na siebie z trzeciej z trzeciej osoby, nie? Czyli to jesteście wy i teraz wychodzicie z siebie, tworzycie cień za sobą i patrzycie teraz z lotu takiego ptaka, nie? Narysujmy ptaka, tutaj piórka. Narysujmy ptaszka. Ptaszki mają dziób. No i patrzycie z lotu ptaka na swoją osobę. Wy [parsknięcie] jako trader musicie myśleć w taki sposób, żebyście wy jako firma odpowiednio funkcjonowali i podejmowali racjonalne decyzje na rynku, odpowiednio zarządzali swoimi finansami. I pamiętajcie, to wszystko robicie wy, czyli co potrzebuję ja, żeby podejmować? Dobre decyzje. Trzymać się planu, odpowiednio zarządzać majątkiem, trzymać dyscyplinę finansową. Nie odpierdolić korby w momencie, kiedy jestem multimilionerem i rozpierdolić wszystkich pieniędzy na głupoty. Trzymać się planu, skalować swój rachunek, żyć na poziomie niższym niż mogę. Bo tak będąc multimilionerem, posiadając 3 miliony, możesz naprawdę kupić bardzo dużo rzeczy i być szpanerem takim, że wszystkim gała opadnie w większości osób oczywiście, jeśli na kimś to robi wrażenie. Tylko pytanie jest wtedy, czy ty chcesz coś, czegoś więcej od życia i chcesz jeszcze bardziej się skalować, czy to jest dla ciebie koniec, kupujesz dom, kupujesz samochód i nie wiem, jesteś spełniony i masz jeszcze milion złotych oszczędności i dajmy na to ci wystarczy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i większości osobom to nie wystarczy. I w takim momencie bardzo dużo traderów, z którymi też współpracuje się wypierdala, bo odjebało. Jeśli doszliście do czegoś sami ciężką pracą, to będziecie do tego podchodzić zapobiegawczo jak ja. Ja w momencie kiedy miałem kupić samochód, ja się trzymywałem z samochodem z dobre ctery lata trzymywałem się z samochodem, żeby go kupić, bo było mnie stać na ten samochód. Zawsze chciałem kupić ten samochód, ale zawsze było no jeszcze nie, jeszcze nie, jeszcze nie, jeszcze nie, no stać mnie dopiero na pięć, to jeszcze nie, jeszcze nie, jeszcze nie, aż w końcu mogłem sobie pozwolić, że tak powiem, kupić ten samochód, bo mnie aż to tak nie bolało, bo jeśli dochodzicie do większych pieniędzy, zarabiając na rynku, to wiecie ile te pieniądze ważą na portfelu. Niesamowicie ciężko wydaje się wtedy pieniądze. Robi się swego rodzaju takim skąpcem. Tak jak podaję przykład, co też kilka osób mi nie wierzy. No jakby mi nie chodzi o to, żebyście mi wierzyli. Ja zawsze opowiadam swoją historię, tam mam w dupie to, że ja nie miałem stelarza wzku i spałem na materacu, bo mi ten stelarz był niepotrzebny. No bo wolałem te pieniądze mieć na portfelu. Ja wiem, że to jest bardzo mała kwota i czy powinien debil, bo szkoda mu wydać ten szkoda mu wydać pieniądze na stelaż do łóżka. Ale tu nie chodzi o to, tu chodzi o sposób myślenia, że ja wolałem te pieniądze na portfelu. Kiedyś też ostatnio była też taka śmieszna sytuacja. Mam na trening takie buty z dziurą, konwersy z dziurą. Spotkałem się z takim kumplem yyy od lat. Hmmodzę z samochodu, on się na mnie patrzy i się tylko zaśmia. Ja się pytam go z czego się śmiejesz. Ja mówię: "No po prostu nie wierzę". Nie, wysiada z samochodu za ponad milion złoty, a nosi płciurawe buty na trening. I ja do niego odpowiedziałem: "No właśnie dlatego wysiadam z samochodu za milion złoty". I i to jest właśnie ta różnica i sposób myślenia, który musicie posiadać jako trader, jeśli chcecie zarabiać swoimi pieniędzmi, pieniądze na rynku. To są wyrzeczenia, dyscyplina finansowa, na którą większość osób nie jest gotowa. To nie jest życie na pokaz, w cudzysłowiu. Życie na pokaz, bo co mam na myśli? To, że sobie kupicie fajne auto jak was stać i kupujecie sobie zajebisty dom za pięć baniek, jak was stać, to nie jest na pokaz. To jest dla was. Dla mnie to jest nagroda za ciężką pracę, bo ja wam to zapierdalałem. Ja sobie to mogę teraz kupić. Ja nie muszę się nikomu chwalić tym, że to mam. To, że to ludzie odbierają w jakiś inny sposób, to jest drugorzędna kwestia. I to musicie zrozumieć, że jeśli kupujecie coś dla kogoś, żeby komuś zaimponować cokolwiek, to macie problem i naprawdę porozmawiajcie ze samym sobą. Czy kupujecie to dla siebie, czy kupujecie to dla kogoś. Wiecie o co chodzi. Dla wielu osób, które są płytkie, ja sobie kupiłem dajmy na to, nie wiem, porszaka czy tam M3, czy teraz kupiłem kolejny samochód na pokaz. Nie, nie kupiłem go na pokaz. Ja kupiłem go dla siebie za ciężką pracę i jako takie pokazanie sobie, że okej, czym się nagrodziłem, bo też bądźmy realistami. Jeśli trzymacie od tylu lat dyscyplinę finansową, to też chcielibyście pokorzystać z życia, a nie tylko ciłać kapitał jako trader. No bo niestety tak wygląda wyglądają pierwsze lata eskalowania. Ciłacie kapitał, po prostu oszczędzacie, skalujecie, ale nie żyjecie ponad stan. Mieszkacie tak jak każdy, kto pracuje na etacie i oczywiście się zaduża kredytem hipotecznym. Tylko, że wy najczęściej wynajmujecie i z jakiegoś dziwnego rodzaju sąsiedzi się na was patrzą, wy codziennie jesteście w domu, wychodzicie o godzinie, której chcę, chcecie auta, nie macie, chodzicie na pieszo i w sumie wie co wy tu robicie, bo oni się zastanawiają jak wy zarabiacie, bo zawsze jesteście w domu i auto stoi i potem jak kupicie i tak dalej i tak dalej. I tak to wygląda i i to są historie z autopsji, które wam wszystkie mówię i niesamowicie ciężko jest nie ulec presji społeczeństwa, którą narzuca na was system. zadłuż się, kup ten dom, dzieci, drzewo. Jeśli dla kogoś to jest cel i sens życia, super. Tylko jeśli jesteście traderem, to miejcie świadomość tego, że jesteście trochę zestawieni w tym wszystkim sami. Nikt was nie zrozumie. Tak samo, wiecie, wy myślicie, że ja mam dużo znajomych, ja znam dużo ludzi, ale to nie są moi znajomi, y, tacy perserze, wiecie, idziemy na kawę, to są tacy znajomi biznesowi. Ja mam biznes, oni mają biznes i wiecie, a to tu może byś mi doradził, coś tam byś pozarządzał i tak dalej. Wiecie jak jest, nie oszukujmy się. I musicie być na to gotowi i dlatego powinniście dbać też o te najbliższe osoby, o te najbliższe relacje, w których byliście przed tradingiem. Ja akurat tutaj miałam to szczęście, że jestem ze swoją partnerką od lat, zanim był cały bum, zanim się wyskalowałem, zanim wszystko zrobiłem i przeszliśmy tą, że tak powiem, drogę razem. I jestem za to wdzięczny. Jest to dla mnie niesamowicie wartościowa relacja i dlatego o nią dbam, bo w momencie, w którym już dojdziecie do tego celu, który chcecie, zobaczycie jak tu jest pusto. I to wam mówię z autopsji i to wam mówię z mojego miejsca. Wy mnie nie posłuchacie, wy tego nie zrozumiecie. Bo wiele osób, jeśli wiecie, ktoś mówi, że te rzeczy materialne nie mają znaczenia i jest w tym miejscu, w którym ma te rzeczy materialne, to ludzie mu nie wierzą, ale nie wierzą mu dlatego, że oni tu nie byli. Ja też wam mówię, że te rzeczy znaczenia nie mają i w momencie, kiedy waszej bliskiej osoby będzie waliło się zdrowie, wy sami będziecie mieli problemy ze zdrowiem. Naprawdę zegarek za 300 400 000, samochód za milion 2 miliony, dom za 34 miliony, nie ma znaczenia. Wtedy, wtedy te rzeczy to są po prostu rzeczy. Zastanawiasz się nad tym co zrobić, żeby danej osobie pomóc w tej sytuacji, chociaż niewiele możesz zrobić. Tak na dobrą sprawę nie możesz zrobić nic i rozkładasz ręce. Jeśli ty masz problem ze zdrowiem, tak na dobrą sprawę nie możesz zrobić nic, mimo że masz na najlepszych lekarzy, oprócz tego, żeby rozkładać ręce i liczyć na to, że ci pomogą. I do takich do takich punktów dochodzi się po latach. Ja wam powiem szczerze, ja też myślałem, że te osoby pierdolą. Powiem wam teraz autopsji, nie pierdolam, tak naprawdę jest, ale zrozumiecie to dopiero na własnej skórze, jeśli do tego miejsca dojdziecie. Ja wiem, że ten materiał pewnie wysłucha go z pięć osób, ale jeśli ktoś go wysłucha i weźmie to do siebie, to ja uważam, że oszczędzi mu to lata tracenia czasu na głupoty i skupi się na tym, co naprawdę jest istotne i dojdzie do tego celu, który chce. I potem może ktoś kiedyś skomentuje ten materiał po latach, nie wiem. Dziękuję, Pablo, miałeś rację. Wtedy będę będę, że tak powiem, miał radość z tego, że komuś pomógł ten materiał, nie? Także pamiętajcie o tym. Też dbajcie o te relacje, które macie. Nie kładźcie wszystkiego na trading. Miejcie świadomość tego, jak ciężkie to jest. Miejcie świadomość tego, że będziecie samotni w tej drodze, bo też wiele osób na przykład nie rozumie, po co ja tworzę dżunglę i tak dalej. Ja sam tej społeczności poniekąd potrzebuję do nawet choćby tego, żeby mieć rozmawiać z innymi ludźmi na te same tematy, bo my siedzimy na liveie, gadamy trzy godziny o tematach politycznych, analizujemy makro, dyskutujemy, zastanawiamy się, robimy jakąś rozkminę i tak dalej, tłumaczymy, dajmy na to nawet głupi przepływ makro na dolara. Wiecie, jeśli chcecie być w czymś dobry i osiągać w czymś rezultat, to znajdujcie się wokół innych ludzi, którzy osiągają w tym rezultat i też są w tym dobrzy, a będzie wam o wiele łatwiej w tej drodze, która i tak jest samotna i jest owiana kłamstwa. Mówił dla was Pablo. Bardzo szczery materiał. Rozgadałem się też na tematy, których nigdy nie poruszałem. Dajcie znać w komentarzach, czy wam się podobało. Za dużo się nie działo. Potraktujcie to jako podcast. Czasami zdarzy się komentarz, że mówicie, że mam fajny głos, także może bym zrobił podcast. Tylko w sumie no ich cały kanał to jak podcast, więc nie wiem, czy byłby sens. Tyle ode mnie. Pozdrawiam was serdecznie. Mam nadzieję, że coś z tego materiału wyciągnęliście dla siebie.
