Analiza rynku i cotygodniowy zakup ETF S&P 500
W tym odcinku omawiamy bieżącą sytuację rynkową w USA i jej wpływ na polski rynek, a następnie dokonujemy cotygodniowego zakupu ETF S&P 500. Przyglądamy się korelacji między indeksem WIG a dolarem oraz S&P 500, podkreślając potencjalne ryzyka i okazje inwestycyjne.
Czy warto inwestować w ETF S&P 500?
Indeks S&P 500 jest obecnie drogi, co potwierdza analiza wykresu Jerdeni. Pomimo dobrych wyników spółek, istnieje ryzyko spadków. Dlatego ważne jest posiadanie strategii inwestycyjnej uwzględniającej potencjalne korekty, zwłaszcza w kontekście niepewności geopolitycznej (np. polityka handlowa USA). Dobrym sposobem na zarządzanie ryzykiem w takich sytuacjach jest efektywne zarządzanie ryzykiem, o którym więcej przeczytasz w naszym obszernym artykule.
Wpływ polityki na rynki finansowe
Naciski polityczne na obniżenie stóp procentowych przez Fed mogą destabililizować rynek. Obniżka stóp procentowych mogłaby prowadzić do wzrostu oczekiwań inflacyjnych i problemów z rolowaniem długu. Fed, jako instytucja niezależna, działa z opóźnieniem i podejmuje decyzje w oparciu o dane ekonomiczne, a nie naciski polityczne.
Szanse i zagrożenia na rynku
Słaba kondycja sektora budowlanego w USA może negatywnie wpłynąć na gospodarkę. Z drugiej strony, niskie ceny dolara stanowią okazję dla inwestorów z Polski. W długoterminowej strategii inwestycyjnej ważne jest posiadanie rezerwy gotówki, by móc wykorzystać spadki cen aktywów. Warto również zapoznać się z dziennym limitem straty, który pomoże Ci lepiej chronić swój kapitał.
Strategia regularnego inwestowania
Kontynuujemy strategię regularnych, cotygodniowych zakupów ETF S&P 500. W obecnej sytuacji rynkowej, skupiamy się na ostrożnym inwestowaniu i unikamy podejmowania nadmiernego ryzyka. Cierpliwość i długoterminowe podejście są kluczowe dla osiągnięcia sukcesu inwestycyjnego.
- ETF S&P 500
- inwestowanie długoterminowe
- analiza rynku
- gospodarka USA
- stopy procentowe
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Dzień dobry. Dzisiaj zanim zakupimy jednostkę funduszu, kilka tematów z Ameryki celem podsumowania sytuacji rynkowej. Natomiast zanim to zrobimy, to małe przypomnienie, dlaczego może nas tak bardzo interesować to, co dzieje się w Ameryce i dlaczego mnie to tak bardzo interesuje. Pierwszy wykres jaki tutaj mam to wykres na żółto, wykres całego warszawskiego indeksu giełdowego oraz wykres zmian ceny dolara na przestrzeni ostatnich 20 lat. I tutaj możemy znaleźć sobie obszary, w których widzimy, że to jest zdecydowanie odwrotnie skorelowane. Czyli jeżeli dolar idzie w górę, to warszawski indeks giełdowy jakoś tak się dzieje, że generalnie idzie w dół. Dzieje się tak dlatego, że po prostu jeżeli występuje sytuacja ryzykowna, to jest ucieczka do dolara, no i zagraniczny kapitał nie ma ochoty siedzieć na warszawskiej giełdzie. Oczywiście to nie jest sytuacja zeroedynkowa, natomiast można by było w dużym uproszczeniu w ten sposób na to popatrzeć. Więc to co dzieje się z dolarem jest istotne dla nas w Polsce, nawet jeżeli interesuje nas wyłącznie warszawska giełda. Druga sprawa to to, że warszawski indeks giełdowy jest skorelowany z rękiem amerykańskim tak naprawdę. I jeżeli na rynku amerykańskim dzieje się dobrze, to na warszawskim też z reguły dzieje się dobrze. No bo generalnie jeżeli mamy długie wzrosty, a jest naprawdę nieźle, jeżeli chodzi o sytuację gospodarczą, o sytuację w firmach, no to apetyt na ryzyko rośnie. Rynek amerykański tak jak teraz staje się bardzo drogi. No i inwestorzy szukają też innych ciekawych okazji poza rynkiem amerykańskim. Natomiast jesteśmy po bardzo dużych wzrostach, zarówno na WIGu, jak i na szerokim rynku amerykańskim. Druga sprawa, na którą chciałem tu zwrócić uwagę, to to, że WIG zachowuje się w taki sposób, jakby był jakimś takim zlewarowanym S&P 500 momentami. Oczywiście to jest trochę uproszczenie. Natomiast jeżeli mielibyśmy załamanie na giełdzie amerykańskiej, to prawdopodobnie spadki na giełdzie polskiej będą powiększone w stosunku do tego, co się dzieje w Stanach. Tak, takie dowody na to, że tak się dzieje, mieliśmy w sytuacji chociażby wielkiego kryzysu finansowego tutaj 20089 czy podczas pęknięcia mini bańki pocovidowej w 2022. Tutaj mieliśmy naprawdę dramatyczne spadki i to jest generalnie dosyć ciekawe, bo to może też oznaczać dobre okazje na polskim rynku, żeby po prostu kupić coś po dużych spadkach. No bo oczywiście jeżeli ktoś kupił któryś z indeksów, w zasadzie każdy dał świetne wzroty w 2022, no to dzisiaj naprawdę ma się z czego cieszyć i oczywiście na takie okazje polujemy. Takich okazji chcemy, tak, aby nasz portfel na tym mógł jak najlepiej skorzystać. Tutaj przechodząc już do rynku amerykańskiego, Jerdeni daje nam bardzo fajny wykres. Tutaj mamy te niebieskie linie, które oznaczają jakie byłyby wyceny indeksu S&P 500, gdyby spełniane zostały założenia analityków i gdyby rynek był w stanie płacić określoną wielokrotność tych zysków, które analitycy sobie estymują. No i nałożone na to mamy czerwoną linię faktycznego wykresu S&P 500. No i widzimy, że tu generalnie jest korelacja, ale też widać jak generalnie jest drogo w tym momencie. No i rynek jest w stanie płacić bardzo dużo, no bo spółki sobie świetnie radzą. Natomiast potencjał do spadków jest duży. No bo to nie będzie nic dziwnego, jeżeli jakieś nastroje się pogarszą, jeżeli jakaś afera Trumpa z PLem faktycznie się rozleje. Ja osobiście w to nie wierzę, ale załóżmy, że jednak jednak tak będzie. Albo załóżmy, że 1 sierpnia Trump ogłosi jakieś szalone cła, które spowodują większą korektę niż na przykład 10%. No to spokojnie mogą się nastroje pogorszyć i możemy mieć spore spadki. Tutaj jeszcze przypominam, że analitycy też trochę działają także przewidują trochę przyszłość, która wiadomo, że taka będzie. Więc jeżeli ona się zmienia, to oni oczywiście będą zmieniać swoje estymaty i jeżeli okaże się, że te cła są jednak bardzo groźne, no to to będą korygować w dół i i oczywiście bardzo szybko to się stanie nieaktualne to, co tutaj widzimy i będziemy będziemy jechać z indeksem w dół. Czy tak się stanie, tego nie wiemy na pewno. Natomiast warto mieć plan na tego typu rzeczy. Jeżeli ktoś na przykład w tym tygodniu pakuje się w jakieś agresywne ETFy bądź agresywne instrumenty i próbuje grać naprawdę ostro na wzrosty, no to może to jest okej. Pytanie tylko, czy mamy plan na potencjalne spadki typu 10, 15, 20%. No bo jeżeli mamy plan, to oczywiście to oczywiście jest nasza decyzja, nasze preferencje na to, jakie chcemy ponosić ryzyko. No i zamykając temat amerykański, mamy oczywiście całą kłótnię pomiędzy Trumpem a Pawelem, o właściwie naciski Trumpa na to, żeby Powel po prostu obniżył stopy procentowe do absurdalnych poziomów. Moim zdaniem to się nie wydarzy. Po pierwsze to nie sam Powel y o tym decyduje. Po drugie to nie jest tak, że można sobie obniżyć stopy procentowe bez żadnych konsekwencji. No bo jeżeli stopy procentowe zostałyby faktycznie obniżone do 1% to wcale pomysł na rolowanie taniego długu mógłby się nie udać, bo obniżenie drastycznie stó procentowych spowoduje większe oczekiwania. finansowe i spowoduje żądania inwestorów o wyższe odsetki na długoterminowe obligacje USA i na przykład jak one teraz są koło 4% te oczekiwania na na odsetki po to żeby po prostu inwestorzy nie chcą taniej kupować tych albo nie chcą gorzej oprocentowanych obligacji kupować tak przy obniżeniu stóp do 1% inwestorzy mogą stwierdzić aha to Zaraz będzie jakaś szalona inflacja albo podwyższona inflacja, to ja chcę 7% albo po prostu nie kupuję. Oczywiście to jest duże uproszczenie, natomiast taka sytuacja może się wydarzyć. Druga sprawa, że Fed jest niezależnym od polityków w dużym stopniu i wprawdzie prezydent nominuje takiego prezesa Fed. Natomiast no to nie jest tak, że prezydent sobie wybiera losową osobę taką, która po prostu jemu aktualnie pasuje. No nie mówiąc już o tym, że to Donald Trump za poprzedniej kadencji nominował Jeroma Powela. Natomiast w skrócie trochę jest tak, że takie banki centralne to zawsze działają z opóźnieniem i po prostu jeżeli nie ma jasnych przesłanek za tym, żeby trzeba było obniżać stopy procentowe lub nie ma za tym jakiegoś konkretnego interesu, to to po prostu Fed tego nie zrobi i nie zrobi tego Jeron Powell, bo on nie odpowiada za to osobiście. On oczywiście nadaje ton i tak dalej, ale to nie jest tak, że to jest jedyna osoba w tym komitecie FOMC i że tam sobie ta jedna osoba robi po prostu zupełnie co chce i zwolnienie prezesa Fedu to nagle zmienia cały obraz gry. To co natomiast wydaje się interesujące to na przykład taki obraz budowlanki poprzez sprzedaż domów. Ona jest generalnie na takich poziomach no recesyjnych skrócie mówiąc, wręcz z krachów wielkiego kryzysu finansowego. Więc bardzo kiepsko to wygląda i myślę, że z takich bardziej przyziemnych elementów, dlaczego warto by było albo dlaczego strasznie Trump chciałby obniżyć te stopy procentowe, no to jest to, że ta budowlanka ma bardzo duży wpływ na gospodarkę. jeszcze nie ma, ale jeżeli po prostu w dalszym ciągu będzie się to utrzymywać yyy i jak widać nowych domów na rynku przybywa w tym momencie, no to będziemy mieć przesycenie rynku, możemy mieć upadek firm budowlanych i po takich sytuacjach no gwarantowane są w zasadzie przegrane wybory. Gwarantowane są długotrwałe dosyć problemy gospodarcze, co widzieliśmy dawno temu w Hiszpanii. Jeszcze nie tak dawno przed Covidem widzieliśmy to w Chinach, więc to jest taki jeden z bardziej przyziemnych czynników. Natomiast myślę, że na pewno nie dojdzie do obniżenia jakiś szalonych y poziomów i zejścia do 1% czy coś tego typu. W związku z tym ja dosyć ostrożnie podchodzę do takich rozgrywek, które stawiają na to, że będziemy mocno obniżać stopy procentowe, bo ta inflacja jednak dosyć się trzyma. Cła to jest realne ryzyko, które raczej zrealizuje się pod koniec roku z dużym opóźnieniem. Na to też czeka Fed yyy i kupowanie jakieś szalone funduszy obligacji długoterminowych USA lub stawianie teraz wszystkiego na rejty, bo rejty w klimacie obniżek stóp procentowych mocno zyskują. E, no to nie jest taka pewna zagrywka, która na pewno nam da jakoś super zarobić. Owszem, te fundusze długoterminowe USA, one w tym momencie leżą na dnie. Jeszcze możemy sobie zobaczyć, że to historycznie to jest no bardzo tanio. Tutaj mam to za pomocą IDTL, który ma 20letnie generalnie obligacje i może to być dobra okazja do zakupu. Szczególnie, że oczywiście taki fundusz płaci w tym momencie jakieś 4%, więc w sumie można sobie coś kupić i poczekać. Ja osobiście kupiłem gdzieś tam poniżej mniej więcej tej linii. No i tutaj jestem skłonny dokupić, jeżeli to jeszcze bardziej będzie spadać, no bo po prostu po prostu będzie to zbyt dobra okazja, żeby to zignorować. Natomiast ja jestem optymistycznie nastawiony do rynku. Myślę, że to jest jedyna sensowne podejście. No bo jeżeli zakładamy, że wszystko się zawali, no to pytanie, co chcemy uzyskać. No ale przejdźmy teraz już do zakupu. Mamy nasz ETF beta spx.pl. Kupujemy na szybko po cenie rynkowej. No i tutaj jeszcze szybki komentarz na temat strategii oraz moich perspektyw. W tym momencie ja uważam, że jest bardzo drogo i właśnie nic nie jestem skłonny robić poza jakimiś takimi drobnymi właśnie zakupami. Tak samo dotyczy to moich inwestycji indywidualnych. jakieś zmiany tam czasami się wydarzają, ale generalnie nie szukam nic na siłę. Nie przejmuję się tym, że ktoś może ma w tym momencie 200% zysku albo jeszcze ileś od kwietnia. To jest super, jeżeli ktoś to w ten sposób rozegrał. Natomiast nie ma sensu tego w jakiś sposób gonić. W tym momencie ja w innych filmikach przestrzegam przed pakowaniem się tak trochę bez pomysłów ETFY zalewarowane, bo wygląda na to, że historycznie albo że one od kilku miesięcy robią rewelacyjną kasę. No właśnie pytanie oczywiście o to, co będzie, jeżeli zacznie się to jednak trochę psuć. Druga sprawa to to, że jeżeli będziemy mieli jakąś korektę o 10% na przykład w wyniku tego, co Trump ogłosi 1 sierpnia, no to będzie można się zastanawiać nad jakimiś bardziej aktywniejszymi działaniami. Natomiast jeżeli doszłoby do jakiejś istotnej obsuwy, no to to wtedy będzie to pole do działania. do jakiego działania to oczywiście zobaczymy. Natomiast w tym momencie oczywiście dolar cały czas jest bardzo tani dla dla nas, dla osób zarabiających w polskim złotym, więc warto warto sobie akumulować na wypadek jakiś fajnych okazji inwestycyjnych. No i właśnie na takie na takie sytuacje możemy liczyć. One mogą nie występować często, ale takie dołki będą się pojawiać. No i w mojej strategii jest to wbudowane, że potrzebuję ileś y gotówki inwestycyjnej na boku, tak aby móc bardzo y szybko i korzystnie kupić coś w dobrej cenie, bo oczywiście to jest kwestia preferencji inwestycyjnych, natomiast no ja osobiście w moim portfelu to najwięcej zysków to mam właśnie z zakupów z tego okresu, gdzie było jeszcze w miarę tanio. Więc moim zdaniem najlepsze najlepsze zyski, najlepszą kasę robi się, kiedy jest tanio. Tylko, że nie robi się jej w tym momencie, kiedy wszystko leci, tylko po prostu jak już potem jest dobrze, no to możemy zobaczyć i ewentualnie realizować te zyski. Y, no bo taka taka jest idea długoterminowego inwestowania, że te zyski zobaczymy za jakiś czas. Mamy 17 jednostek i to na dzisiaj wszystko. Do zobaczenia.









