Analiza Techniczna a Cena – Rafał Zaorski #4 Traderzy dla Traderów
W czwartym odcinku serii „Traderzy dla Traderów”, Rafał Zaorski przedstawia swoją kontrowersyjną perspektywę na analizę techniczną. Zastanawia się, czy analiza techniczna rzeczywiście pozwala przewidzieć ruchy cen, czy jest jedynie narzędziem zawężającym obraz rynku. Prop trading często wykorzystuje analizę techniczną, ale jej skuteczność jest wciąż dyskusyjna.
Zaorski argumentuje, że skupianie się wyłącznie na wykresie może być złudne i proponuje alternatywne podejście, oparte na analizie tła rynkowego, sentymentów inwestorów oraz kontekstu wydarzeń makroekonomicznych. Ważne jest zarządzanie ryzykiem w tradingu, niezależnie od stosowanej strategii.
Kluczowe punkty dyskusji:
- Skuteczność analizy technicznej: Zaorski kwestionuje efektywność analizy technicznej, porównując ją do rzucania kostką.
- Psychologia tradingu: Podkreśla rolę emocji, takich jak euforia i panika, w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Psychologia tradingu jest kluczowa dla sukcesu na rynkach finansowych.
- Czas vs. cena: Zamiast skupiać się na precyzyjnym przewidywaniu ceny, Zaorski koncentruje się na właściwym momencie wejścia i wyjścia z rynku.
- Manipulacja rynkowa: Omawia sposoby, w jakie duże instytucje finansowe mogą wpływać na ceny aktywów.
- Strategia inwestycyjna Zaorskiego: Dzieli się swoją filozofią „sprzedawania napalonym i odkupywania od spanikowanych”.
Film stanowi interesującą propozycję dla traderów poszukujących niestandardowych strategii i gotowych zrewidować swoje podejście do analizy technicznej.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Napisy :::AiKaWi:: Dzień dobry wszystkim, pogadamy dzisiaj sobie, jakieś flaki chciałem dzisiaj przygotować dla was, jakieś konkrety. Właśnie kto z was stosuje analizę techniczną ręka do góry. Do prognoz pogody, nie wiem . Ok, dobra, czyli jak widzę większość stosuje, większość nie potrafi się przyznać do tego. Ok, dobra, wyjaśnię wam jakby koncepcję tego dlaczego analiza techniczna nie działa i jak to wykorzystać w tradingu, bo o to chodzi, jak sobie zmienić myślenie, to o czym mówił Piróg 2 lata temu i jak sobie to gdzieś tam usystematyzować, więc dzisiaj spróbuję pokazać parę takich flaków i dlaczego wiele osób, które gdzieś tam patrzy na moje błędy na rynku, „myśli” że są błędy, a nie to jest tak zwane macanie rynku, więc po kolei. Słuchajcie, analiza techniczna próbuje nam wmówić, narysujmy sobie jakiś taki głupi wykres, nie wiem, powiedzmy sobie gdzieś tam idzie i tak dalej. Dobra, jakiś uproszczony wykres. Analiza techniczna próbuje nam uzasadnić, że jest w stanie przewidzieć te punkty, w których jesteśmy w stanie zawrzeć pozycję i zarobić i jednocześnie próbuje nam uzasadnić, że każdy z tych punktów, czyli mamy jakiś zbiór tych punktów, teraz próbuję wam trochę w mózgu namieszać, jak sobie to wyobrazicie to będzie ciekawe doświadczenie intelektualne. A więc tak, analiza techniczna mówi nam, że są jakieś punkty i teraz nie ważne czy to jest przycięcie, czy inny punkt wynikający z jakiegoś ptaka narysowanego na tym wykresie, jakiejś formacji price action. Wyobraźmy sobie, że tych punktów na tym wykresie jest nieskończona liczba, bo nieskończona liczba jest różnych teorii na temat analizy technicznej. Druga rzecz ten wykres jak byśmy zrobili sobie w M1, M5, M15 w różnych timeframe’ach wyglądałby inaczej i pewnie średnia by się przecinała na różnych poziomach ceny, potrafimy sobie to wyobrazić. Teraz tak, wyobraźcie sobie taki koncept i wytłumaczę wam dlaczego kostka działa równie dobrze co analiza techniczna. A więc tak, analiza techniczna mówi nam, że jest liczba, jest jakiś zbiór punktów, w których prawdopodobieństwo wygranej i zawarcia transakcji przez was jest większe i my wszyscy w to wierzymy, jakby ja też w to wierzyłem, to znaczy wierzymy że tak jest, ponieważ nie zajmowalibyśmy się analizą techniczną. Tylko jest jeden problem jakby w analizie technicznej, że po tym jak sobie tutaj ten wykres zobaczę to ja już wiem, że ten sygnał był dobry, ten sygnał był dobry, ten sygnał był dobry. Po fakcie okazuje się to wiadomo logiczne, jak najbardziej takie przewidywalne, ale w momencie kiedy jesteśmy na rynku w tym miejscu to my nie wiemy czy ten wykres pójdzie tak, tak, śmak, owak, czy tak, wykreśli jakieś różne wykresy. I teraz chcę wam zadać takie jedno pytanie. Skoro takim abstraktem logicznym myślimy, że istnieje zbiór punktów, to jest ten zbiór punktów w tym zbiorze, które daje nam zarobić, bo to mówi analiza techniczna, czyli w tym zbiorze wszystkie inne decyzje te dają nam minus, czyli stratę, teraz zadam wam pytanie. Czy jeśli te punkty wszystkie inne tu, które według tej analizy technicznej, którą tu zaproponowaliśmy, nie wiem to jest jakieś price action, jakiś podwójny szary rycerz albo nie wiem kruk czy inne rzeczy bądź wyciąganie i tak dalej, jeśli przyjmiemy że są to punkty w danej analizie technicznej, o której mówimy, które dają nam plus, jesteśmy tego w 100% pewni, a wiecie że różnie to bywa, to reszta punktów na tym wykresie powinna dać nam co? Mniejszą szansę na zysk i zgodnie z tym takim logicznym argumentem, jeśli byśmy robili w tym zakresie odwrotnie to powinniśmy teoretycznie częściej zarabiać, a tak nie jest i teraz wam wytłumaczę dlaczego tak nie jest. I jeśli byście na przykład zrobili sobie, właśnie to jest ten błąd analizy technicznej, że jeśli tu mamy też zbiór wszystkich punktów, na których analiza techniczna, ichimoku i inne gówna mówią nam, że jesteśmy w stanie zarobić, to patrząc na antylogikę tego wszystkie inne punkty powinny dać nam stratę, większe prawdopodobieństwo straty. W związku z tym jeśli zakładamy, że daje nam stratę to powiedzmy, że jak byśmy robili odwrotnie we wszystkich innych punktach niż te to powinniśmy zarobić. Rozumiecie jakie to jest głupie? A wiecie, że tak nie jest. I z czego to wynika? Jak sobie to uświadomicie, spróbujecie to przebadać dojdziecie do tych samych wniosków, do których dochodzi większość osób, która zajmuje się błądzeniem losowym na rynku. I chcę wam teraz jedną rzecz ważną powiedzieć, rozwinąć to co na tych nagraniach mam, bo sobie to mocno przemyślałem, że jeśli zbudujecie sobie taki koncept logiczny, bardzo logiczny w mózgu to dojdzie do tych samych wniosków, że skoro odwrócenie tego i zajmowanie pozycji w tym zbiorze jako odwrotnych pozycji nie zadziała, a jeśli użyjecie kostek na wykresie będziecie mieli podobne wyniki jak analiza techniczna. Okaże się, że analiza techniczna to jest analiza techniczna przez analiza techniczna plus człowiek i się okaże, że tej analizy technicznej tak naprawdę na wykresie nie ma, więc jakby dążę do takiego jednego ważnego wniosku, który próbuję przekazać przez te kilka różnych filmów, dlaczego analiza techniczna nie działa. Analiza techniczna wam tylko i wyłącznie zawęża obraz do pewnych punktów. Każdy z nas wierzy, że te punkty są w jakiś sposób wyjątkowe, a logika tego zbioru mówi nam, że nie może tak być z prostej przyczyny, bo wszystkie inne punkty powinny dać nam zarobić jeśli będziemy postępować odwrotnie, a wiecie, że tak nie jest. Rozumiecie o co mi chodzi? Chodzi o to, że jeśli założycie, że w pewnych punktach zbiór analizy technicznej jakikolwiek, analiza Murphego, jakieś tam średnie i tak dalej dadzą nam wyniki bardziej prawdopodobne zyskowne wejścia, bo mówimy o wejściach, to we wszystkich innych punktach odwrotne działanie powinno dać też nam zysk na logikę, ale wiemy dobrze wszyscy, którzy są na rynku dłużej, że tak nie jest. I co poświadcza nam o tym, że tak nie jest? Wszystkie eksperymenty Wall Street Journal, w którym rzucali lotkami do spółek, dały one lepsze wyniki niż wielu profesjonalistów, wszystkie eksperymenty związane z klapą od kibla, losowym doborem instrumentów. I teraz tak, uważam że jest bardzo dużym błędem logicznym przyjmowanie, że analiza techniczna jakakolwiek daje nam w danym punkcie jakąkolwiek przewagę statystyczną opartą na wykresie, ponieważ jeśli przyjmiemy ten koncept analizy technicznej to zobaczcie jaki błąd analiza techniczna popełnia. Na przykład mamy kolejne dni, ten wykres się rysuje i analiza techniczna przyjmuje, że ta część wykresu, ta część wykresu jest samopodobna do siebie bez względu na to co tutaj z tyłu w kontekście wykresu się dzieje. I dochodzę do takiego wniosku, do którego próbuję wiele osób przekonać i to wynika z tego, że ten koncept mi bardzo dużo płaci, że o wiele ważniejsze jest tło rynku niż kontekst rynku, niż sam wykres i sam kontekst rynku pozwoli wam zarobić, a analiza techniczna nie. I teraz tak, dlaczego mówię często o tym, że analiza techniczna nie działa, jest jakąś ułudą i pewnym złudzeniem dla wielu osób? Ponieważ skupianie się na samym wykresie jakby w takim koncepcie powoduje, że wy szukacie punktów w oparciu o jakąś analizę, która nie ma kompletnie znaczenia, ponieważ rynek w danym momencie patrząc tylko na wykres zachowuje się w sposób losowy i powiedziałem taką jedną ważną rzecz z obserwacji po czterech latach traderów, którzy stosują analizę techniczną i zarabiają. Oczywiście ja uważam, że po pozbyciu się tej analizy technicznej w ogóle się nic nie zmieni w ich życiu i nadal będą zarabiać. Jedną rzecz robią, filtrują te informację, kiedy zawrzeć tą transakcję. Druga rzecz, patrzą na tło, co się dzieje z tyłu, Trump, wybory, lato nie gram albo nie gram wieczorami i tak dalej i tak dalej. Filtrują momenty wejścia na rynek. Teraz tak, dochodzę do takiego pewnego przeświadczenia i takiego stuprocentowego przeświadczenia, że sam wykres, informacje na wykresie nie mają żadnego znaczenia. Jacek się obraził i wyszedł . Nie, żartuję. Nie mają jakby żadnego z poziomu matematycznego znaczenia, z poziomu jakby poruszania się tych cen nie ma to żadnego znaczenia dla nas jako spekulantów. A najważniejsze i tak jest to tło. Dzisiaj przedstawię wam parę takich moich zagrywek na samo tło. Oczywiście każdy powie, że dobra Rafał Zaorski stosuje analizę techniczną, bo patrzy na wykres, ale chciałbym wam przekazać pewien koncept wykresu jako tylko i wyłącznie narzędzia, które narysowało wam historię, ale tutaj nie ma żadnej magii, tutaj nie ma żadnego nie wiem wsparcia, linii, czegokolwiek co powoduje, że ta cena będzie poruszać się czy w górę czy w dół. Więc na TJS zaczniemy teraz niedługo eksperymenty, biuro otwieramy nowe, gdzie w każdym eksperymencie będzie jeden trader stosujący analizę techniczną, a po drugiej stronie kostka do gry. Zrobimy tego w opór, tak jak zrobiliśmy 2-3 eksperymenty na kostkę. Uważam, mogę się z każdym z was założyć, jak przegram trudno, ale uważam, że ta kostka systematycznie będzie ogrywać traderów, to znaczy inaczej mniej upierdalać niż zwykły trader. I teraz tak, dlatego też to nagrywamy, żeby ta koncepcja gdzieś tam się w głowach wam poukładała, bo podsumowując uważam, że te punkty, które wyznaczają jakiekolwiek analizy techniczne nie mają kompletnie znaczenia na wykresie i w ogóle nie mają jakiegokolwiek znaczenia na to czy kupicie to czy sprzedacie czy zarobicie na tym. Teraz tak, co ma w takim razie znaczenie? Wiele osób na MT4, na Forexie o tak powiem, zauważyłem przez te 3-4 lata zaczyna od Forexu, czyli od MT4 i to jest jeden z błędów, które potem pokutuje u traderów przez bardzo długi okres czasu. Wszystkim osobom, które zaczynają od rynku mówię zacznijcie od prawdziwego rynku, weźcie nawet zwykłą giełdę kryptowalutową, żebyście poczuli, że po jednej stronie są oferty, po drugiej stronie jest jakiś żywy automat-trader, który próbuje od was zabrać pieniądze. I teraz tak, dla mnie ten wykres, który często wiele osób tego gdzieś tam nie rozumie, oczywiście możecie się ze mną nie zgadzać, ale powiem wam jak do tego ja podchodzę. Dla mnie sesja giełdowa to jest pobudka 8:00 rano, zaczynają startować kontrakty na DAX, weźmy sobie DAX zwykłego, 9:00 zaczyna być indeks, zaczyna chodzić, godzina 12:00 wyjaśnię tą koncepcię tych timeframe’ów, bo wiele osób tego nie rozumie. 12:00 określam, że to jest prawdopodobny czas wypstrykania się tych wszystkich ludzi, którzy tutaj z kasy bądź z kontraktów bądź po prostu z akcji. Następuje gdzieś koło godziny 14:30 dane, wejście nowego kapitału amerykańskiego. 15:30 następuje gdzieś tam zmyłka, potencjalna zmyłka, w międzyczasie jeszcze dane, 17:30 zamknięcie DAXa i potem do 22:00 kontrakty. I teraz tak, to co się wydarzy na wykresie jest tylko i wyłącznie zapisem tej walki tych graczy. Ja patrzę na przykład na swojego propa, przychodzi koniec miesiąca moi traderzy się rozliczają z wyników i tak najgłupsze rzeczy robią na sam koniec miesiąca i największy polot fantazji mają na sam początek miesiąca jak dostają nową kasę, bo u mnie trader na koniec miesiąca, trzydziestego dnia musi się rozliczyć z wyników, potem dzielimy się pół na pół zyskami, od następnego miesiąca dostaje taką samą ilość gotówki i taką samą ilość towaru do shortowania i znowu może rozpocząć nowy cykl tradingowy. I dla mnie każdy dzień jest takim nowym cyklem tradingowym na rynku. I teraz o co chodzi? Budzimy się rano, jakieś nie wiem czytamy sobie w prasie newsy, jest tam jakiś tam sentyment, rynek jest mocno nagrzany, wszyscy po prostu wiedzą, że będzie rósł, po prostu wszyscy są podekscytowani wzrostami. I teraz tak, zakładam że ileś osób pojawiających się tu na rynku wczoraj nie kupiła, dzisiaj będzie kupować i będzie wyciągać rynek. Oczywiście liczba tych osób X na rynku, tak jak na tej sali, o dobra przykład, wchodzimy na tą salę, wszyscy zostaliście nakręceni, jest godzina 8:00, wchodzicie na tą salę, tylko 10% z was ma towar, reszta ma gotówkę, ten towar leży na sali, wszyscy chcecie kupić ten towar, jeśli będziecie chcieli kupić ten towar wszyscy to myślę, że w ciągu 2 godzin wykupicie go do godziny 9:00, 10:00, 12:00, gdzieś tutaj zacznie się rysować szczyt. Bez dopływu nowych ludzi ta presja kupujących, no nie będzie tej presji kupujących. I teraz tak, cała gra na rynku takim zamkniętym akwarium jaką byłaby ta sala polegałaby na tym, żeby ubrać wszystkich na euforii do godziny 10:00, w momencie jeśli wy już wszyscy macie ten towar, nie wiem te gąbki, albo jakieś kredy, albo powiedzmy każdy dostał jeden towar, bo człowiek-trader tak jak po obserwacji próbuje jeśli jest do czegoś przekonany będzie chciał to zrobić w tym pierwszym okresie, w tym pierwszym strzale porannym zająć pozycję. I teraz tak, jeśli ci którzy mieli zająć pozycję, czyli wy tutaj zajmiecie pozycję i o godzinie 10:00-12:00 będziecie już zapakowani w towar, wtedy pojawia się to powiedzenie, o które się wiele osób pyta też mnie na grupie „są kupujący będzie spadać”. "Są kupujący, będzie spadać". Mamy napakowanych was w towar, jeśli wszyscy na tej sali macie towar i już nikt nie kupuje, bo wszyscy jesteśmy zapakowani i ktoś wam sprzedał to, po prostu kupiliście to powiedzmy ode mnie. Jedyną opcją na rynku w danym momencie przy skończonej liczbie graczy jest spadek i w tym momencie wystarczy jedna osoba, parę osób, które zapoczątkują ten trend wzrostowy. Ja na przykład w taki sposób patrzę na rynek. Wykres nie jest dla mnie wyznacznikiem jakiś punktów, czy to wejdzie na 110, 111, 120, liczy się dla mnie czas, dlatego na grupie często ja określam przedziały czasowe. Dla mnie 8:00 do godziny 10:00 to sentymenty poranne. Jeśli rano rynek chce rosnąć to jest moment, w którym ci ludzie kupują akcje. Ja czekam na moment, w którym zostaną zaspokojeni, czyli wy wszyscy zostaniecie zaspokojeni w towary. I teraz tak, z mojej perspektywy wiem, że nie jestem w stanie przewidzieć ceny, nie jestem w stanie przewidzieć czy głębokość rynku będzie tyle, czy tyle, czy +0,5%, czy +1%, czy +2%. Jestem w stanie określić czas euforii, czyli że euforia trwa teraz, że patrząc na nasze nawyki psychologiczne ewolucyjne w ciągu godziny będzie chcieli kupić ten towar i się wypstrykacie z kasy w ciągu 1-2 godzin, czyli te osoby, które są na rynku. Dlaczego nie jestem w stanie przewidzieć jaka dokładnie będzie cena i dlaczego na tym się w ogóle nie skupiam i czemu wiele osób postrzega to jako grid? Uważam, że to na jaką cenę się umówicie ze mną jako sprzedającym kiedy wchodzicie na tą salę ma tylko znaczenie jaką cenę jesteście w stanie zaakceptować. Jeśli będziecie pod wpływem emocji możecie zaakceptować cenę 0,5%, +1%, +2%,+3% i jakby cena dla mnie w tym momencie sama w sobie nie ma znaczenia, ale fakt wypełnienia tego popytu cashowego ilością towaru i o to tak naprawdę w mojej głowie jako spekulanta idzie gra, czy wy wszyscy tutaj posiadający kasę zostaniecie zaspokojeni całym towarem, który tu jest i każdy z was będzie miał zero na koncie i będzie zapakowany w towar po kule całkowicie. I potem następuje ten moment na rynku, w którym cena zaczyna zjeżdżać, duże prawdopodobieństwo zjazdu jest tej ceny. I ja na przykład podchodzę do tego w ten sposób, że jeśli shorcę euforię to szukam momentu na rynku, w którym ludziom po prostu brzydko mówiąc odjebało, czyli rano się otwiera DAX z rangem 1% do góry i jeszcze luką do góry. To pewnym momencie ci uczestnicy rynku stwierdzą, że to jest rzeczywiście zbytnio odpalony. I pokazuję to akurat na DAXie, bo ja rozgrywam to systematycznie. Otwiera się rano euforia, cena jest wyjechana do góry, dobra wróćmy do tej trochę analizy technicznej, świeczka narysuje nam się taka i dla mnie w tym momencie jest to zagranie na zgaszenie tej świeczki, bo mamy podwójny zakład na rynku. Zakład jest o to, że jeśli o 10:00 rano, o 9:00 rano rynek odjechał na +1%, do 12:00 wypstrykali się, popyt po prostu załadował się w towar to mamy zakład, o co mamy zakład, mamy taką sytuację, że mamy zakład o to, że rynek da razy 2 jeszcze. Ile takich sytuacji w range mamy na rynku, że rynek odpalił 1% do góry, a potem jeszcze poszedł drugi procent? Jak zobaczycie statystykę na DAXie to stwierdzicie, że jest to mały procent. I dla mnie wtedy cena w tym odchyleniu w danym dniu i w range jest atrakcyjna, czyli mogłem sprzedać komuś towar po fajniejszej cenie niż na przykład rano albo niż wczoraj. Tak, staram się każdą euforię w ten sposób shortować. To znaczy pokazuję wam sposób mojego myślenia, czyli ja jestem tym spekulantem systematycznie robiącym jedną rzecz, kiedy wy jesteście tutaj napaleni ja wam sprzedaję, kiedy jesteście zdołowani od was odkupuję, bo to jest jedyny moment, w którym ja jestem w stanie mieć nad wami przewagę. I powiem teraz potem jak uniknąć wtop, bo to jest ważne i co jest czynnikiem gdzie zarabiacie pieniądze, a co nie, bo na pewno nie jest to wejście. I teraz tak, jeśli mamy taką świecę o godzinie 8:00, 9:00, 10:00 rano to jak sobie zobaczycie świece historycznie D1, tam już jest rozegrana gra, to często są takie knoty, świeca zamienia się w czerwoną. Rozumiecie, że jeśli występuje na wykresie gdzieś taka świeca i często są, to rynek musiał rano zrobić up i potem wywalić wszystkich w dół. A gdzie wywala wszystkich w dół? Gdzieś na openie na wczorajszym low tam następuje tak zwane od euforii do paniki, czyli jeśli chciałbym rozegrać DAXa, zapakowałbym was wszystkich jako duża, gruba ryba, dałbym wam po prostu te akcje. Jak ten kapitał byłby zapakowany mógłbym dążyć do tego, żeby zbić to na sam dół, dlatego bardzo często gram na tak zwane cienie i knoty. I teraz tak, z czego wynika taka gra na rynku? Przejdźmy do… to znaczy rozumiecie tą koncepcję, rano jest euforia, wieczorem panika na kolejnym kapitale, który wchodzi i wynika to tylko i wyłącznie z takich technicznych zasad na rynku w sprzedaży, po prostu w czystej sprzedaży, że jest jakaś liczba osób, które po prostu kupią to i to wszystko, zostaną zapakowane, a ja liczę na ten moment statystyczny, w którym będę mógł im sprzedawać po coraz wyższych cenach. I teraz tak, jeśli rynek idzie do góry i to na przykład nawet na tych ostatnich wzrostach można zauważyć to dla mnie schemat pójścia do góry takiego rynku, wiem że to prosto wygląda. Ale teraz pytanie czasowe kiedy to następuje? Jak rynek jest w hossie to bardzo często rano następuje korekta w dół, czyli wczorajsze osoby, które się zapakowały na górkach próbują to oddawać i grzanie żaby do góry. W przypadku spadków bardzo często występuje odwrotny mechanizm, że rano mamy osoby wyłapujące wzrosty i następnie czyli rano wyłapują do 8:00 wzrosty, a pewnie gaszą poniżej stop lossów. To wynika też z sytuacji, że fundusze i duzi gracze sprzedają kiedy spada, bo wtedy najłatwiej jest upchnąć towar. Możecie przetestować to na NewConnect, o wiele więcej osób jest łapiących promocje w takim trybie niż podążających za trendem. Jakby reasumując moje granie sprowadza się do tego, że w trakcie porannego wybicia tak samo odwrotnie porannej paniki to są dwie równoważne dla mnie sytuacje. Zawsze będę starał się zebrać panikę, sprzedać euforię systematycznie, bo wolę o wiele bardziej sprzedawać głupim i odkupywać od spanikowanych, nie, sprzedawać chciwym i odkupywać od strachliwych niż podłączać się pod tych euforycznych i podłączać się pod tych strachliwych i to jest moja cała filozofia gry na rynku, gdzie suma tych zagrań w czasie sprowadza się do tego, że w pewnym momencie będę miał rację. I teraz tak, na to możemy nałożyć jedną ważną rzecz. Większość traderów uważa, że jeśli tu się pomyli, powiedzmy mamy sytuacje gdzie rano rynek otwiera się do góry bardzo mocno, powiedzmy jest plus 2% raz na jakiś czas może wystąpić sytuacja, że rynek odwali 5%, 3% czy 3,5% bez żadnej korekty w trakcie dnia i wielu traderów jak przeżyje taką sytuację, gdzie ich po prostu tutaj wywali to uważa to za błąd, a ja na przykład nie uważam tego jako błąd, tylko uważam to jako pewną konsekwencję robienia systematycznie shortowania euforii i pewnej możliwości, że ta euforia przerodzi się w coraz większą euforię, czyli traficie na rynek w którym cena była 10 zł, a zaraz będzie 15 zł. I to nie jest nic złego dopóki trzymamy się pewnych zasad polegających na tym, że dla mnie pułap cenowy nie ma znaczenia, ważna jest godzina, czyli zakładam że od 8:00 do 9:00 jest pierwsza faza euforii na kontraktach, następnie wchodzi rynek indeksowy i jest kolejna faza na akcjach, który jeszcze ciągnie rynek kontraktów, następuje wypełnienie tych ludzi i zobaczcie, że to jest tylko i wyłącznie w tej chwili mój scenariusz na daną sesje. Do godziny 12:00, 14:30 maksymalnie wchodzi nowy kapitał i jest odwrotka. I teraz tak, typowy leszcz zrobi tak, że jeśli ten rynek nie zrobi tego scenariusza to będzie o 14:30 dalej trzymał i tak dalej, ja wychodzę w tym momencie, więc dla mnie jakby z mojej perspektywy spekulanta jest zadanie sobie pytania czy zostaniecie wszyscy zaspokojeni, powinniście być zaspokojeni do godziny gdzieś około 12:00, bo zazwyczaj ludzie się wypstrykują wtedy. Jeśli są jakieś inne czynniki, o których nie wiem, one mogą spowodować, że pompa będzie trwała jeszcze dłużej, a jak zobaczycie sobie na wykresy DAXa historyczne zmienności ceny bardzo rzadko jest taka sytuacja, że następuje jeszcze większe wybicie w trakcie dnia, a tego się boimy najbardziej. Większość traderów boi się właśnie tej wielkiej pompy będąc w przeciwnej pozycji i związku z tym mój Stop Loss nie jest na cenie gdzieś. Ja akceptuję fakt, że mogę sprzedać euforii i stracić na jeszcze większej euforii powiedzmy, bo tu nastąpi godzina 12:00 i sorry odpał był za duży. O wiele bardziej się boję sytuacji, w której kupię na euforii pierwszej, a ta mało prawdopodobna euforia kolejna w trakcie dnia nie nastąpi, bo statystyka mówi, że bardzo często nie następuje, więc dla mnie shortowanie bitcoina od ilu tam shortowałem bitcoina,
chyba od 4000- 5000 dolarów było jak najbardziej racjonalne i powiem wam w jaki sposób to można było gdzieś tam rozegrać, jak to rozegrałem. - Szybkie pytanie, Rafał gdzie shortowałeś tego bitcoina? - Ostatni short był pod event na 60 000. - Wiem, wiem, ale chodzi mi w jakim miejscu, bo ostatnio patrzyłem i nie mogłem znaleźć miejsca gdzie mogę shortować. - Ja fizycznie shortuje bitcoina, pożyczam bitcoiny fizyczne i shortuję je. Tak samo w moim propie do dyspozycji traderów są pożyczone bitcoiny i oni mogę je shortować, pożyczać, po prostu sprzedajesz na rynku, czyli mówiąc krótko pożyczam od ciebie nie wiem okulary, sprzedaję je na rynku po 100, odkupuję za miesiąc po 80, oddaję Ci okulary, zarobiłem 20 zł to jest taki fizyczny short. I teraz żebyście zrozumieli moje myślenie jako spekulanta, wolę sprzedać w euforii i uciec na większej euforii co jest mniej prawdopodobne i tutaj być w błędzie i zaakceptować tą stratę i się tutaj nic nie stało, czyli na przykład jak ostatnio miałem rozegrania na DAXie, walnąłem shorty, wywiozło mnie wyżej, ok, trudno, niż zrobić odwrotną sytuację po przebiciu jakiegoś poziomu kupić i spowodować, że wywiozą mnie na drugi koniec. Ja nigdy nie chciałbym być w sytuacji, gdzie będę kupował euforię i uciekał na panice. Największy range kwotowy jest na tej sytuacji. I teraz tak, z czym się traderzy jakby z moim tradingiem czego nie mogą zrozumieć i co jest moją przewagą? Moją przewagą nad większością traderów jest to jakby ustaliliśmy, że mamy gdzieś tam błądzenie losowe, moją przewagą nad większością traderów i coś co definiuje zysk w tradingu jest to, że czas w stracie jest u mnie mniejszy od czasu w zysku. U większości traderów występuje symetria, nawet antysymetria wynikająca z naszych naturalnych mechanizmów psychicznych. Dzieci poddane testowi gratyfikacji wybierają gratyfikację jednego cukierka teraz niż gratyfikacje 10 cukierków za tydzień, bo chcemy to skonsumować szybciej. Zobaczcie na swój trading, że u was, prawdopodobnie u większości ludzi te proporcje są odwrotne, czyli o wiele częściej trader potrafi być w stracie, wytrzymywać stratę niż patrzeć na zielonego Meta Tradera i ręka mu nie zadrży, żeby zamknąć w końcu te pozycje. Uważam, że to definiuje zysk w tradingu, a nie poziom zawarcia, to gdzie zawarliśmy transakcje. I teraz wychodząc dalej, wejście w tej mojej metodologii nie ma aż takiego znaczenia, bo ja nie wiem ile cena odleci. Znaczenie ma to gdzie gruby, gdzie ja jako trader, jako spekulant manipulujący rynkiem chcę zarobić. Ja wiem jedno, żeby zgasić tą euforię i spowodować u ludzi margin call ja muszę ten rynek zwalić poniżej ostatniego low z początku brania, czyli jeśli chcę zamienić euforię w panikę, a tylko i wyłącznie wtedy zarobię, czyli zamienić białą świeczkę w czerwoną świeczkę i teraz wyobraźcie sobie, że te interwały mogą być godzinowe, mogą być tygodniowe, a nawet roczne, czyli mamy początek roku gdzie DAX spadał w dół, zebranie podaży, wyciągnięcie go do góry na nowe high na przykład roczne. I teraz tak, jeśli mówimy o D1, żeby ją zrozumieć, jeśli ja chcę rozegrać D1, być tak jak o Mietek Siudek mówi fajnie: być sponsorem tej D1, być rozgrywający na D1 muszę was ubrać wszystkich do godziny 12:00 i na nowym kapitale spuścić w dół i zakopać. Czemu? Ponieważ 17:30 to jest dla wielu graczy, to znaczy w ogóle to jest próg bólu na futures na DAX. Tutaj mamy duży wpływ jak zamknąć indeks i jak wywieźć wszystkich w drugą stronę, skasować zyski. I teraz tak, to jest moje myślenie na temat rynku i to które próbowałem wytłumaczyć na sentymentach, coś co rozgrywaliśmy przez pierwsze TJS i rzadko tam były straty, chyba na szóstym TJS pojawiła się pierwsza strata. I teraz tak, moją przewagą tak jak powiedziałem jest to, że czas w stracie jest mniejszy niż czas w zysku, czyli czas w stracie ma ściśle określoną wartość czasową, a nie punktową. Dla wielu czas w stracie będzie na przykład kupiłem tu, bo tu był jakiś poziom i dopóki rynek nie spadnie poniżej jakiegoś SL to trzymam to po prostu, więc ten czas w stracie potencjalnej pod tym poziomem kupna może być nie wiem tydzień, dwa, trzy. I teraz tak, im dłużej ten czas w stracie trwa, im szybciej rynek wyjdzie tutaj na mały zysk ja gwarantuję wam, że im dłużej trwa ten okres straty, czyli na przykład jeśli macie stratę przez 3 tygodnie na -5%, na -4% to jak tak wymęczy was rynek, że jak w końcu wybije do góry to wy zamkniecie z 1% zyskiem, bo tak bardzo często to się wydarza u moich traderów i też obserwuje to u traderów, że ta gratyfikacja im dłuższy czas w stracie i brak gratyfikacji tym jakakolwiek gratyfikacja, która się pojawi spowoduje u was zamknięcie zysku. I teraz tak, wracając do tego mojego tradingu, żeby wyjaśnić dlaczego tak na grupie to podaję i czym one się różnią, jest to że w momencie kiedy zajmuje pozycję buy, ale prawdopodobnie będzie to na lokalnej panice, to ja mam z góry określony poziom czasu, 22:00 to jest maksymalna jeśli nie mam racji, 12:00 kiedy nowy kapitał wchodzi, kiedy po prostu zamykam pozycję bez względu na tą cenę, więc jedyne co ja chcę zrobić na tym rynku samochodowym, nie wiem rynku warzyw to jest przyjść, zobaczyć napalonych klientów, sprzedać im towar, a potem zobaczyć, że oni ten towar się pozbywają i go odkupić i różnica tych cen nie jest aż dla mnie taka ważna, bo wiem z góry, że cena jest wartością umowną, bazuje tylko i wyłącznie na waszej euforii i panice i tu jestem w stanie stworzyć dla siebie przewagę na rynku. Zobaczcie co Buffet robi, na przykład Buffet dla mnie jest takim spekulantem bardzo długoterminowym, jest spekulantem, ponieważ kupuje i ma gotówkę w momentach panik, Goldmana kupił na świetnych warunkach jeszcze za pożyczkę im dał, którą musieli bardzo szybko oddawać kiedy się im polepszyło i jeszcze miał zapewnienia rządowe, jakby dążę do tego, że analiza techniczna mówi o poziomach punktowych cenowych, a u mnie liczy się analiza czasowa. Jeśli dany scenariusz się do godziny 12:00 nie spełni znaczy, że on nie obowiązuje, nie funkcjonuje, wychodzę po danej cenie, dziękuję. 21:58 jest dla mnie godziną, w której nie chcę być na rynku jeśli nie zarabiam, jeśli moja pozycja nie jest zarobiona mam wyjść, zamknąć pozycję, podziękować bez względu na to ile punktów jest, jaką nadzieje robi, jak te wykresy się otwierają i wynika to tylko i wyłącznie z tego schematu panik o 15:30 zaczynają się Stany Zjednoczone. I teraz tak, wyjaśnię sposób, w których grubasy manipulują rynkiem w takim znaczeniu gdzieś tam globalnym. A więc tak, tutaj mamy 8:00 otwarcie kontraktów na DAX, 9:00 otwiera się DAX, godzina 12:00 umowna godzina, gdzie powinni się wszyscy wypstrykać, dane o 14:30 w tym momencie rodzi się jakiś nowy kapitał ze Stanów, 15:30 otwarcie S&P, 17:30 zamknięcie DAX. I teraz tak, gdzie największe manipulacje mogą odbywać się na rynku dla mnie. Powiedzmy zauważycie, że często jest taka sytuacja manipulacyjna na rynku S&P kontra DAX. Ja uwielbiam jakby obserwować te mechanizmy i widzę po prostu, że często jest tak, że S&P wali do godziny 15:30 do swojego otwarcia, a najczęściej jeszcze czyli te kontrakty na DAX są gdzieś tam zwalane do godziny 15:30, to też na live wielokrotnie gdzieś tam rozgrywałem i następuje wybicie dokładnie na otwarcie rynku. Jak zaobserwujecie często te punkty zwrotne następują w tak zwanym w momencie sprawdzenia faktów, czyli kontrakty na S&P spadają w dół, więc mamy te plotki, które powodują, że rynek otwiera się niżej, jest otwarcie rynku S&P. Rynek już wie, że w takich cenach się otworzył, więc jedyną rzeczą, którą może zrobić to na przykład łatać luki i teraz mnie interesuje zachowania DAX w tym momencie. Bardzo często te punkty kulminacyjne i punkty zwrotu właśnie następują po wypstrykaniu się popytu bądź wypstrykaniu się podaży i bardzo często następują w momencie otwarcia kolejnego rynku, czyli na przykład S&P. I teraz tak, jedną sytuacją na rynku, która dla mnie jest bardzo ważna, kiedyś to mówiłem o tej nadreaktywności i braku reaktywności rynku, jest to taka koncepcja linii najmniejszego oporu. Ostatnio ktoś wrzucił na grupę taką linię i uważał, że to jest linia. A linia najmniejszego oporu mówi o tym, że jeśli pojawiają się dobre informacje na rynku, powiedzmy rynek gdzieś rośnie i się pojawi dobra informacja i on wyskoczy i zostanie zgaszony to to znaczy, że ta informacja gdzieś tam nie ma żadnego znaczenia i jeśli nie nastąpił po niej wzrost linia najmniejszego oporu jest w dół, tak powinna być. I teraz tak, wyobraźmy sobie, że S&P jest dla nas takim miernikiem skorelowanego rynku, takim głównym rynkiem i teraz mamy sytuację, w której S&P po otwarciu mocno rośnie. W tym samym czasie DAX idzie w bok i teraz następuje taka konsternacja, a to jest na przykład mój ulubiony set up do rozgrywania, następuje pewna konsternacja w naszym mózgu. Ja jako taka leszczyna w końcówce lat 90-tych na futures jak grałem na WIG20 i potem przeniosłem się na DAX i miałem te początki z DAX i S&P to zaobserwowałem jedną taką fajną rzecz, którą potem uświadomiłem sobie dlaczego na podstawie doświadczeń z NewConnect nie manipulowaniem, ale spekulowaniem na rynkach jako grubas dlaczego tak to występuje w większej skali. A więc tak, S&P rośnie do góry, więc teoretycznie DAX powinien podążać za S&P i następuje kuriozalna sytuacja. Od 15:30 jak ten S&P wali do góry, DAX nie rusza się bądź lekko się gdzieś tam podbija. Teraz tak, co zwykły taki trader, który jest pierwszy raz na rynku myśli? Mówi: o zaobserwowałem rzecz, nikt tego chyba nie zaobserwował, że DAX nie rośnie, S&P wali do góry. I wtedy się zaczynają na forum nawigatora takie teksty: S&P wali do góry, DAX jeszcze nie zareagował, zaraz pewnie zareaguje. Ale zauważcie, że informacje o tym, że S&P rośnie jest znana dla nas wszystkich. Wszyscy wiedzą, że S&P rośnie. Wszyscy gracze na DAX wiedzą, że S&P rośnie, że rynek główny sterujący można powiedzieć, największa giełda rośnie, że powinna się ten. I teraz tak, gracze grający tylko na MT4 nie będą w stanie sobie wyobrazić co się dzieje z tyłu. A co się dzieje z tyłu tak naprawdę na karnecie? Jeśli wytworzyła się tak zwana presja leszczyny retaili, bo ilość takich osób, leszczy jak ja na początku myślała sobie: o kuźwa, stary zobacz S&P wali do góry, DAX w ogóle się nie rusza, zaraz wystrzeli. No to kupuje, ale co powoduje, że ta cena nie idzie do góry? To oznacza, że po drugiej stronie znalazła się podaż, która wie o co chodzi, wie o co kaman dla mnie, mówię o manipulowaniu rynku. I teraz tak, następuje godzina 17:30, DAX się nie zamknął wyżej, delikatnie poszedł gdzieś tam do góry, ale pojawił się tutaj wielki wolumen, rozumiecie? Cały czas nie mówimy o wykresie, zobaczcie, że nie mówimy o wykresie. Mówimy tylko o sytuacji na rynku i co się dzieje, jak reagować. Nastąpił duży wolumen. Co to oznacza? Jeśli nastąpił duży wolumen to oznacza, że ktoś zareklamował wzrosty na DAX, ktoś próbował kupować, duża ilość leszczyny się na to nabrała, ale ktoś ich nakarmił, bo wiedział lepiej, obstawił lepiej. A teraz tak, jeśli ktoś gra pod prąd takim dużym kapitałem prawdopodobnie będzie miał rację. I co się dzieje o 17:30? Ja takie momenty lubię wyłapywać i shortować właśnie DAXa wtedy kiedy on nie chce rosnąć, przyłączać się do silniejszej strony, ponieważ to się nazywa linia najmniejszego oporu, mamy wiadomość pozytywną, mamy reakcje negatywną. Następuje godzina 17:30 S&P wali w dół i nagle wszyscy są skonsternowani. Dlaczego taka sytuacja następuje? Ponieważ o 17:30, tam 17:45 na kontraktach rynek DAXa się zamyka. To jest ostatnia chwila, żeby sprzedać coś i tak dalej, więc jedyną możliwością oszukania na tym rynku i zmanipulowania go większym kapitałem jest wywiezienie S&P, na końcu zgaszenie, ale wcześniej w bardzo dobrych cenach ustawienie rynku DAX i następnego dnia otwiera się tu z jakąś luką, jest zmiana kierunku. Ja na przykład na takie sytuacje uwielbiam grać. I teraz tak, te podobne sytuacje dzieją się na DAX kontra rynki mniejsze WIG20, ponieważ jeśli chcemy wyjść z rynków skorelowanych, czyli emerging markets najpierw musimy je sypać, a dopiero potem główne rynki. I taka sama sytuacja jest odwrotna kiedy S&P w ogóle przez ostatnie okresy nie rósł, teraz dopiero zaczął rosnąć, a DAX był notorycznie gdzieś tam kupowany. Teraz chciałem dzisiaj takie flaki pokazać jak ja myślę i podchodzę do rynku i robię to systematycznie i systematycznie od trzech lat dostaję informacje Rafał jesteś głupi, stracisz, ja pierdolę co ty robisz, tu był oRGR, tu było to. I ja się zastanawiam nad sobą czy ja robię coś źle skoro to konto w jakiś sposób puchnie, ale robię dokładnie to samo kontra wszyscy. I teraz chcę wam uświadomić co robię lepiej niż na początku 2000 roku i 90 lat. Ja wtedy robiłem jedną ważną głupotę. Jeśli wszedłem w pozycje to uważałem, że do końca mam rację i będę się upierał nad swoją racją do końca, czyli mamy sytuację, w której jest wielka pompa na bitcoinie i ten rynek gdzieś tam rósł, tu były te Chiny, że coś tam zablokowały, Korea zablokowała i pompa 18 grudnia kontrakty terminowe wchodzą na rynek. Moją strategią na to było wchodzenie po i to rozpisywałem na grupie, wszystko jest w archiwum, pierwsza D1 odwrotna, pierwsza D1 odwrotna, czyli pierwsza euforia, kolejna euforia i oczywiście na rynku wzrostowym zawierałem podobne jakby w taki sposób rozgrywałem bańkę. W taki sposób bańkę rozgrywał między innymi Livermore i Bernard Baruch. Livermore shortował S&P, to znaczy shortował rynek amerykański w 1928-1929 roku zanim ta bańka się skończyła. I cała strategia rozegrania czegoś takiego w długim terminie polega na tym, że lokalne euforie są shortowane, nie ciągnie dalej wychodzimy i tak dalej. Jedyną granicą najważniejszą jest cena wejścia. Chodzi o to, żeby nas nie przewiozło do góry, ponieważ jeśli ja napiszę tutaj na 5000 USD short, a ja nie wyjdę z tego tutaj to tak naprawdę jestem frajerem, nie przyznałem się do błędu, nie przyznałem się do tego, że rynek stwierdził inaczej. Ja jedynie szukam lokalnych przewag, które mogą w pewnym momencie zamienić się w dużą przewagę globalną. I teraz ważna rzecz, ja nie wiem kiedy to się kuźwa skończy, nie mam zielonego pojęcia. Jedyną moją strategię na rozegranie takie matematyczne logiczne tego wydarzenia jest systematyczne podchodzenie do rynku i robienie shorta z jednym warunkiem nietrzymania strat i jeśli będę robił to systematycznie, a w tym momencie kiedy zacznie to spadać bez zatrzymywania się będę po prostu trzymał pozycję i rynek będzie reagował, inaczej nie będzie reagował na dodatnią informację, a na informację negatywną będzie jeszcze bardziej się zwalał to mogę trzymać to bardzo, bardzo długo aż do paniki rynkowej. I to był mój scenariusz w tamtym roku na bitcoina, który zacząłem realizować od kiedy od kwietnia-maja 2017 roku. Pomimo tego, że holderzy zarobili na tym kupę kasy, pomimo tego że byłem w błędzie wielokrotnie, ale rozgrywając lokalne euforie i lokalne paniki w końcu na końcu trafiłem ten trade. I teraz tak, wiele osób stosujących analizę techniczną i dążący do perfekcji uważa, że każde wejście, to znaczy dąży do perfekcji, dąży do sytuacji, w której 100% ich trade’ów będzie właściwa, 100% wejść będzie idealna i ja się pozbyłem tych złudzeń. Wiem bardzo dobrze, że nie o to chodzi w spekulacji i nie o to chodzi, żeby trafiać idealnie, bo nie jesteście w stanie trafić idealnie w punkt. Moją rozgrywką jest rozgrywka tylko i wyłącznie intelektualna. Chcę rozegrać tą grę jak pokera z przewagą, zashortować w odpowiednim momencie euforii, liczyć się z tym, że euforia może potrwać dłużej, ale nie trzymać jeszcze większej euforii. Rozumieć o co mi chodzi? Tylko i wyłącznie to i robić to do skutku, bo wiem że w długim terminie ta euforia powinna się skończyć. I tak samo odwrotnie paniki, nie jestem w stanie określić miejsca, w którym panika się skończy, ale jestem w stanie określić, że na przykład rynek rano jest posrany na -3% i prawdopodobnie nie spadnie z 10%. Jeśli zdarzy się taka sytuacja, ok, będę po tej złej stronie akurat tego jednego dnia raz na tysiąc sesji. I miałem taką sytuację 11 września 2001, gdzie były te zamachy terrorystyczne w Nowym Jorku i po pierwszej wieży, po pierwszym walnięciu w wieże kupowałam longi na WIG20. I teraz tak, wyobraźcie sobie typowego gościa, który zawsze chce mieć rację. Mogłem powiedzieć cofnąłbym się w czasie, zrobiłbym inaczej, nie, ja bym dokładnie zrobił to samo w tamtym czasie i bym przyjął na klatę tą stratę, ponieważ zrobiłem najbardziej optymalną rzecz, kupiłem panikę. Nie mogłem przewidzieć, że tych samolotów będzie 2, 3, 4, wybuchnie po tym wielka wojna, ale i tak indeksy potem poszły do góry. Ale w każdym bądź razie uważam, że zrobiłem wszystko dobrze, pomimo tego że straciłem, więc jakby konkluzja bardzo wielu traderów zarabiających jest taka, że możecie być w błędzie i nadal będziecie robić to samo ze względu na to, że mieliście przewagę, więc dla mnie rozegranie DAXa rano, kiedy on wali do góry nie jest rozkminką czy ja chcę przewidzieć czy on trafi na 100 punktów do góry, czy 200 punktów do góry. Ja systematycznie będę robił to samo, czyli będę sprzedawał napalonym i odkupywał od spanikowanych i to jest wszystko co robię w moim tradingu na wszystkich interwałach. Jedyną rzeczą, którą dokładam do tego to jest tło polityczne, czy warto tradować w danym momencie, na przykład w lipcu-sierpniu wiem, że nie powinienem tradować, bo takich manipulacji jest mniej. I teraz tak, będę zawsze polemizował ze wszystkimi traderami na grupie, którzy próbują komuś wejść na psychikę. Na przykład: o wybiło wyżej, pomyliłeś się i tak dalej. Ok, pomyliłem się, na tym polega trading, mogą cię przewieźć, ale uważam z mojego doświadczenia, że o wiele większym błędem byłoby kupno razem z tłumem lokalnie i systematyczne tracenie na odwrotnej sytuacji, czyli zgaszeniu tych wzrostów i to jest wszystko jakby technicznie i mentalnie co robię na rynku i gdzie szukam przewagi, czyli zawsze staram się być przeciwko temu głównemu tłumowi i nie dać się wywieźć w dłuższej ramce, ponieważ ten trend wzrostowy może oczywiście na drugi dzień zrobić to samo, to samo, to samo, to samo. Ale nauczyłem się jednej rzeczy, że jeśli wyłapię to i będę miał ten wzór, że trzymam w zysku dłużej niż w stracie to zarobię mnóstwo pieniędzy. I zobaczcie co się stało, był Cryptocurenccy Congress, mówiłem otwarcie, że to jebnie, jebło, zająłem pozycję, zarobiłem, to wszystko, jeden trade też często płaci za wszystko. Przejdźmy do pytań, bo ja nie wiem że tą koncepcję zrozumiecie, bo ja się często kłócę na ten temat na TJS, to nie chodzi o to, bo rynek rozstrzyga wszystko, na końcu rynek rozstrzygnie czy miałeś rację, czy nie, ale statystyczne podejście moje do tej gry, żeby sprzedawać euforycznym i odkupywać od panikarzy sprawdza się w tej koncepcji we wszystkich interwałach. - Między 8:00 a 10:00 zanim się ten trend stworzy to co robisz wtedy? Czy też tradujesz, czy czekasz? - To znaczy ja stworzyłem sobie tematyczne… stocha stosuję, ktoś powie że analizę techniczną stosuję, nie, ja już wiem co chce zawrzeć. Chcę zawrzeć pozycję short, więc na przykład na sentymentach miałem tą koncepcję i cały czas ją stosuję, że mam sobie stocha i stoch w tych interwałach pokazuje mi jednego lota, drugiego lota, trzeciego lota jak to zawrzeć, ponieważ mógłbym na kalkulatorze sobie w danych 5 minutach jakieś odchylenia statystyczne ceny policzyć, a stoch jest takim fajnym narzędziem, które jeśli wiesz, że chcesz tu shorcić to ci daje statystycznie przewagę wyższych cen w danych minutach i to wszystko i tam na tych sentymentach to pokazywałem jak to fajnie rozegrać i to daje sporą przewagę. Jeśli w ten sposób podejdziecie do gry i jeśli trend się nie zrobi do godziny tam 10:00, 12:00 to wychodzicie i dziękujecie i statystycznie gdzieś to się sprawdza i jeszcze wyfiltrujecie sytuację gospodarczą na rynku i to jest cała filozofia mojej gry, sprzedawać napalonym, odkupywać od spanikowanych. Ja miałem takie pytania ostatnio do mojego tradera w propie, na 60 000 jak bitcoin był, kiedy ja mocno shortowałem, on mówił bardzo częsty błąd traderów, rynek rośnie, skorekci, coś się zabuksuje i większość traderów patrzy na ten wzrost poprzedni i jeszcze chce mówi to ja wezmę longa na tą ostatnią fazę, jeszcze raz powinien przetestować dno, jeszcze raz powinien przetestować górkę, a ja już na przykład na to nie gram, ja już ten obszar cały dla mnie jest obszarem do shorta, czyli do trzymania i on na 60 000 szukał tej małej falki do góry, a teraz jak było na 20 000 to szukał jeszcze jednego dobicia w dół. Ja się pytam, zadaję mu takie pytanie, na 60 000 było dla ciebie tanio, a tu jest kurwa drogo, weź mi to wytłumacz, rozumiecie różnicę? I to jest ta multi interwałowość, że patrząc na grubą ramkę jest drogo, na przykład teraz dla mnie bitcoin jest mimo wszystko gdzieś tam tani i nie szukam jakiś specjalnie wielkich shortów, bo jest popyt spory na rynku bitcoina i rozumiecie tą logikę. Ta sama logika z analizy technicznej u niego wynikało, że na 60 000 jest tanio, tylko dlatego że zbudował sobie przekonanie tych wzrostów, które były pod 18 grudnia pod event związany z futures. Oczywiście potem wyszło, że Mt.Gox sypał i tak dalej, ale tego nie wiesz w danym momencie, a tu znowuż na 20 000 był pod taką samą presją spadków ostatnich, że już się poddał i stwierdził, że będzie tanio, dlatego ja mówię o cenie, cena, cena, ja mówię jaka jest różnica pomiędzy 60 000, a 20 000 kolosalna i tu moje nastawienie gridowane, tak gridowane, bo tutaj na różnych poziomach brałem sobie shorty, było short, a tu było long ze względu tylko i wyłącznie na cenę. Niestety traderzy spekulanci poddają się tym trendom, dlatego też wiele jest takich nieporozumień u nas na grupie, kiedy ja zaczynam shortować, ja sobie z tego nic nie robię jeśli mnie wywiezie rynek, bo wiem że o godzinie 12:00 zamknę, pomylę się raz, dwa, trzy, cztery, pięć, ok, potem zażre. - Wstajesz od stołu czy od 12 grasz…? - Nie no ja wychodzę z założenia, że jeden timeframe powinieneś odpuścić. Jeśli na tym ci nie wyszło odpuść sobie na nowy kapitał. O 15:30, 17:30 może być kolejna rozgrywka i to jest o tyle fajne do prześledzenia, że możesz codziennie odpalać tą samą sesję i zobaczyć jak oni rozgrywają. Zaanalizować tą sytuację z S&P. Kiedy S&P wali do góry DAX się nie rusza i zobaczcie jak często to występuje, jest to jeden z takich fajnych mechanizmów. To samo na danych, pojawiają się dobre dane, dzida do góry, zgaszenie dzidy i lecimy w dół. - Rafał, a możesz pokazać hipotetyczne rozegranie właśnie scenariusza w różnicy pomiędzy powiedzmy S&P a DAX, czyli otwiera nam się rynek w Stanach S&P wali powiedzmy ten 1-1,5% w górę, DAX powiedzmy że jest w jakimś tam trendzie bocznym. Jak to dokładnie rozgrywasz? Kiedy wyjdziesz ze stratą, o której godzinie? I jak będziesz czekał na to, żeby zysk się rozwijał? - Dla mnie graniczną wartością jest 17:30 kiedy następuje moment, w którym jesteśmy w stanie oszukać DAX. DAX się zamyka na jakimś poziomie, kontrakty o 17:45 zamykają się na jakimś poziomie i wtedy zostają same Stany, czyli zabawa polega na tym, żeby nabrać DAXa na wzrosty, a obudzić ich na spadkach. I teraz mi się przypomniało ten śmiech tego Meksykanina z tego filmu na TJS. Kumacie? Szkoła uwodzenia. I dokładnie ten sam motyw występuje tutaj na sali. Jedyną formą jak zabrać od was pieniądze na tej sali jest posiadanie klucza do tych drzwi i podpaleniu tej budy. Gwarantuję wam, żebyście oddali mi wszystko, tylko żeby dostać się do tego wyjścia. Następnie ja bym to zgasił i bym sprzedawał wam te same fanty drożej. To jest koncepcja spekulacji, grania na kornerach, grania na tej cenie, o której mówiłem i się nic nie zmieniło, wykres jest tylko zapisem tej walki. Jeśli zrozumiecie, że newsy na rynku spowodują, że wy zaczniecie stąd spierdzielać i oddawać wszystkie fanty to nie musi być podpalenie, to mogą być newsy, nastrój na rynku, a potem nagle się okazuje, że o okręty płyną do Syrii, rynek się spieprza w dół, trzy rakiety polecą, odpływają, ale ktoś został wydymany z pozycji po prostu i uważam, że dzieje się to w skali całego świata. Dobra, dajemy pytania. Nas wypraszają z sali czy jest kolejna osoba? - Wypraszają. - Aha, ok. - Ja chciałem zapytać jak do takiej wiedzy doszedłeś? I skąd jakby ją dalej rozwijać? - Dostałem bardzo dużo po dupie, straciłem pieniądze, mnóstwo rzeczy na rynku. Przede wszystkim wiesz co powiem ci tak, możecie być grubasami na rynku, bo każdy mówi ok grubasy rozgrywają, rozgrywają, możecie się poczuć jak grubasy biorąc BentynCoina, pozdrawiam Szczepana Bentyna i próbować rozegrać BentynCoina, tam jest obrót chyba 7000 złotych dziennie. Możesz na NewConnect wejść, gdzie jest 1000-2000 zł. Tylko wiesz na NewConnect jest ten problem, bo animatorzy są po drugiej stronie i będą próbowali cię też ustawić i krótko mówiąc wydymać, mają więcej pieniędzy niż ty, więc fajnie wziąć taki materiał, który byłby dobry do spekulacji. Wtedy poczujesz, że musisz jak chcesz kupić za 100 000, ale ludzie mają 100 000 tylko to musisz ich wszystkich przestraszyć. Jakbym chciał wam zabrać wszystkie portfele to muszę was wszystkich przestraszyć i zarobić na was, dlatego ta gra niedługo będzie powstawała u nas na TJS, gdzie będzie symulacja retail traderów i grubasów, więc uważam że powinieneś grać na prawdziwym rynku, poczuć się przynajmniej raz jak grubas, czyli jak osoba, która ma więcej kapitału niż inni gracze i zrozumieć zachowanie grubasa na tym rynku, ponieważ taki grubas musi zebrać waszą całą drobnicę. Jeśli ja chcę zarobić, każdy z was ma w portfelu 1000 zł, a ja chcę zarobić na was 100 000 zł mając milion to dla mnie to jest 10% i od każdego z was muszę zabrać 1000 zł. 100 osób razy 1000 zł to 100000 zł, 10% zysku dla mnie i tak myślą grubasy, zgarnąć ten cały rynek, wywieźć go do góry i wystraszyć was wszystkich na stop lossach, bo w pewnym momencie dźwignia 1:100 rozwali wam te stop lossy, a gwarantuję że większość z was będzie załadowana po kule na rynku. - Bo to pytanie jest w kontekście właśnie nie tego pytania, tylko poprzedniego. Czyli jeżeli masz, że DAX nie idzie do góry, a S&P idzie do góry i się zamyka w tym czasie DAX to ty shortujesz wtedy DAX, czekasz aż się zatrzyma S&P, czy czekasz aż się następnego dnia DAX otworzy na luce w dół? - Masz dwie opcje albo przeanalizować DAX i zobaczyć czy nie ma jakiś wewnętrznych tam problemów, nie wiem Daimler coś ma jakiś problem z nową emisją, jakieś problemy spółek w DAX. Jeśli nie ma takich problemów to znaczy, że idzie jakaś manipulacja, ale to też jest prawdopodobieństwo. Ja obstawiam po prostu i w tym momencie i szukam tej linii najmniejszego oporu, o której mówił Livermore, mam dobrą informację na S&P, DAX nie idzie do góry i mam już informację, że jest to jakaś dywergencja w informacjach można powiedzieć. - Czyli shortujesz? - Ja uwielbiam shortować w tym momencie DAXa - DAXa jeszcze przed zamknięciem? - Ponieważ uważam, że grubasy w tym momencie shortują DAXa. I teraz tak, zobacz że mamy bardzo ciężką sytuację jako spekulanci, ponieważ w grze w pokera my nie jesteśmy uczestnikami tej gry, bo po jednej stronie mielibyśmy wybijającego, a po drugiej stronie zbierającego. My jesteśmy osobami, które obserwują dwóch pokerzystów grających ze sobą i obstawiamy kto wygra. - Poza tym oni są często ograniczeni, bo mają zewnętrznie jakby ustanowione już te pozycje, które chcą zająć, bo one wynikają tam z tych … - Ale nie wiesz tego, dealujesz z jakimś prawdopodobieństwem
- Nie, no jasne - Ja dealuję z tym prawdopodobieństwem w taki sposób, że wolę sprzedać napalonym i odkupić od spanikowanych. To jest jakby moja cała taktyka gry i wiem dobrze, że nie jestem w stanie przewidzieć co do punktu ceny, nie jestem w stanie przewidzieć, ale jestem w stanie w miarę określić, że dzisiaj ludzie są napaleni na przykład, bo ce
