12 miesięcy inwestowania w ETFy (GEM). Ile zarobiłem? Co dzieje się po wojnie w Iranie? [ETF Global Equity Momentum]

Zawód Inwestor 188 000 subskrybentów
29 228 1 821 15/04/2026

12 miesięcy inwestowania w ETFy (GEM) – wyniki i analiza

W tym filmie autor prezentuje wyniki inwestowania w strategię Global Equity Momentum (GEM) przez pełny rok. Strategia opiera się na automatycznym wyborze między ETFami na rynki wschodzące (Emerging Markets) i technologię USA (NASDAQ 100), w zależności od siły trendu. W ciągu 12 miesięcy strategia wygenerowała 41% zwrotu, wyprzedzając S&P 500 o 18 punktów procentowych. Autor omawia także wpływ wojny w Iranie na rynki wschodzące, psychologię inwestowania oraz dlaczego automatyczne strategie mogą przewyższać indywidualne stock picking. W filmie pojawia się także porównanie z polskimi rynkami i wyzwania związane z wysoką zmiennością.

Kluczowe wnioski:

  • Gem to strategia długoterminowa, która automatycznie wybiera silniejszy trend między rynkami wschodzącymi a USA.
  • W okresie 12 miesięcy zwróciła 41%, choć była obciążona 12,5% spadkiem w trakcie korekty.
  • Autor podkreśla, że traderzy ciągle przegrywają z rynkiem w długim okresie.
  • Strategia jest skoncentrowana na ETFach, co eliminuje decyzyjność inwestora i redukuje ryzyko psychologiczne.
  • W przyszłości autor planuje porównać wyniki GEM z portfelami aktywnych inwestorów.

Dla kogo ten film: dla osób zainteresowanych inwestowaniem w ETFy, strategiami pasywnymi i porównaniem wyników z tradycyjnym stock pickingiem.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

No i minął pełny rok prowadzenia prostej etwowej strategii inwestycyjnej Global Equity Momentum. Ja myślę, że ogromną wartością dodaną tego, co tu publikuję nie jest nawet to, co dokładnie mówię, ale że możemy wreszcie tak w pełni transparentnie obserwować jak zachowują się konkretne strategie inwestycyjne i wyciągać wartościowe wnioski. Ostatnio rozmawiałem z kolegą trochę na temat tych wszystkich day traderów, co to jeszcze parę lat temu wyskakiwali z lodówki i byli niemal wszędzie. Podczas rozmowy użyłem takiego obrazowego porównania, że prawdopodobieństwo tego, że taka osoba publikująca w Internecie będzie prowadzić taką przejrzystą historię swoich transakcji jak my tutaj na Myfund, jest równe znalezieniu 5 miliardów dolarów w reklamówce pod Biedronką, czyli no stosunkowo niewielkie. Dlaczego tak jest? No bo po latach porównanie tej działalności do inwestowania chociażby w ETF rozbiłoby w pył marzenia o życiu z tradingu. Statystyki są tutaj bezlitosne. Jeżeli chcecie to punkt po punkcie wam uzasadnię kiedyś dlaczego tak jest i rozłożymy sobie to na czynniki pierwsze, ale ten odcinek nie jest o tym. Aż mi się szczerze mówiąc trochę przykro na to patrzy, bo jeżeli uznamy, że na rynku naszym celem jest zarabianie i chociaż lekkie pomnażanie tego kapitału, to po latach osoby, które gdzieś tam kątem oka obserwuje są dokładnie w tym samym miejscu majątkowym. I to bardziej przypomina coś takiego, że jak dostajesz wypłatę, to co miesiąc odżywają w tobie marzenia o pomnożeniu tego razy 100 w szybkim tempie. Warto też na to spojrzeć tak, że granica między poukładanym, kontrolowanym działaniem a hazardem jest tutaj bardzo, bardzo cienka. I szczerze mówiąc to ja osobiście nie wierzę w to, że traderzy jej nie przekraczają. Tak na dłuższą metę gramy nie tylko przeciwko takiej czystej matematycznej statystyce, ale przeciwko temu, w jaki sposób ewolucja ukształtowała nasz umysł. Wróćmy więc na jasną stronę mocy. A mój wywód był trochę inspirowany tym, że coraz więcej wskazuje na to, że po raz już chyba setny na tym kanale przeżyliśmy jakiś dołek, kryzys całego mojego portfela lub konkretnej strategii. No i wracamy w okolice szczytu. Stało się dokładnie to, o czym było większość publikowanych tu ostatnio materiałów. Zobaczcie jak chwilowy strach, że zaraz wszystko się zawali, został bardzo szybko zastąpiony uczuciem, bardziej w stylu: "Boże, czemu ja nie kupowałem? Ten strach, obawy czy nawet jakaś złość na spadki to na początku dosyć naturalne emocje, ale starajcie się wyciągać z tych kolejnych kryzysów wnioski i coraz mniej emocjonalnie podchodzić do spadków. Chociaż muszę powiedzieć, że odkąd prowadzę ten kanał, to nic poważnego na świecie się nie stało i trzeba być psychicznie gotowym nie na miesiąc, a na rok spadków, bo kiedyś takie przyjdą. Obecnie jednak dane gospodarcze i prognozy analityków co do wzrostu zysków spółek giełdowych pozwalają zakładać, że szybko wrócimy na szczyty indeksów i amerykańskich i tych globalnych. Jeżeli lubicie mnie słuchać to zostawcie proszę suba, łapę w górę i komentarz. Pomoże mi to dotrzeć do większej grupy osób i jakoś krok po kroku zbudujemy silną społeczność wokół rynku kapitałowego. To jest swoją drogą super hobby na dłuższą metę. Jeżeli chcecie zacząć inwestować to trzeba mieć konto maklerskie i ja do tego celu polecam XTB. Sam prowadzę gem poza IKE i w takiej sytuacji XTB jest po prostu najlepszym wyborem, bo ja przewalutowuję sobie złote na dolary w walutomacie, przesyłam na subkonto dolarowe w XTB i tam już inwestuję bez prowizji do 100 000 € miesięcznego obrotu, co na dłuższą metę oszczędzi naprawdę sporo kapitału i sprawia, że ta strategia ma jakiś sens. W razie czego linki do narzędzi, z których korzystam są w opisie. Wielkie dzięki za każdą formę wsparcia i wracam do materiału. Na wykresie widzicie, że ja ostatniego zakupu w strategii GM dokonałem po takim bardzo mocnym 7% odbiciu indeksu w jeden dzień. Czy to dlatego, że bałem się wcześniej? No nie, niestety po prostu nie miałem kasy, bo ja mam takie założenie, że nawet jak wydaje mi się, że będzie dalej spadać, to kupuję tak czy inaczej w pierwszym dniu, kiedy mam dostępne pieniądze. Czy boli mnie używając pięknego polskiego wyrażenia dupa, że nie kupiłem niżej? No przez parę dni pewnie tak. Z tym, że jak spojrzycie na ten wykres, to tych plusików zrobiło się już mnóstwo i o tym później się po prostu zapomina. Już po kilku miesiącach, szczególnie jeśli indeks rośnie, przestaje mieć znaczenie w którym miejscu kupiliśmy. No a gem to strategia wybitnie długoterminowa, więc to jest zabawne, ale dziś jakiś przykładowy Mirek mógłby wejść na kanał i napisać: "I co? I ty się niby znasz na giełdzie, jak nie potrafiłeś kupić w dołku?" A później dokładnie ten sam Mirek za 5 lat wejdzie, zobaczy wzrost i ten już ledwo widoczny plusik z dzisiaj i napisze: "Mój Boże, geniusz kupił na dołku". Dobra, ja już tak w dwóch słowach powiem na czym to wszystko polega, ale odsyłam do całej playlisty, bo tam jest wyjaśnione krok po kroku, jak doszedłem do obecnej formy Global Equity Momentum. W mega uproszczeniu chodzi o to, że biorę cztery ETFy, dwa akcyjne i dwa obligacyjne. Te akcyjne to NZDAQ 100, czyli amerykańska technologia. Drugi to Eimi, na rynki wschodzące. Wszystko realizuję na subkoncie dolarowym w XTB. Zamieniam złote na dolary w walutomacie, a następnie przesyłam to na subką przelewem. No w każdym razie co miesiąc, pierwszego dnia każdego miesiąca biorę takie 12ięczne okienko cofnięte o jeden miesiąc. No czyli jak sprawdzałem 1 kwietnia to patrzyłem na okienko od 1 marca 2025 do 28 lutego 2026. Jak widzicie indeks rynków schodzących cały czas mocno dominuje siłą trendu, więc zostawiamy go po prostu w portfelu, czyli nic nie zrobiłem. Wskoczyliśmy na te fale 1 stycznia 2026 i sobie płyniemy dopóki się nie skończy. Warto tutaj też zrozumieć, że ta strategia ma to do siebie, że o ile w testach wstecznych wygląda bardzo dobrze, to ostateczniej efekt w pewnym stopniu zależy od przypadku. I już mówię o co chodzi. Gem będzie premiował takie okresy, w których rzadko będziemy zmieniać ETF. Na przykład jeżeli właśnie załóżmy rozpoczęła się trzyletnia dominacja rynków schodzących nad Stanami Zjednoczonymi, to my wskoczyliśmy na te fale i liczymy na to, że poniesie nas jak najdalej. No i właśnie jak tylko szum wokół wojny w Iranie zaczął delikatnie łagodnieć, to bardzo mocno odbiły zdołowane amerykańskie indeksy, ale jeszcze mocniej odbijał indeks rynków wschodzących, w którym jest właśnie obecnie gem. To automatyczna strategia, więc ja nie musiałbym zupełnie rozumieć co się dzieje, ale rynki wschodzące mają obecnie prognozy potężnego wzrostu zysków spółek wchodzących w skład indeksu. No i cała Azja jest mocno zależna od importu ropy właśnie z zatoki perskiej. Indeks Emerging Markets spadał więc trochę mocniej od USA, ale też odbija dużo mocniej. Można też chyba powoli powiedzieć, że Stany Zjednoczone odrobinkę straciły niezachwiane dotąd zaufanie i nie są już aż tak mocno traktowane jako bezpieczna przystań. Chociaż ja myślę, że po następnych wyborach prezydenckich to zaufanie zostanie w miarę szybko odbudowane. W każdym razie jeśli już sobie tak spekuluję, to być może y dlatego globalne fundusze są skłonne minimalnie zmienić wagi lokowania kapitału. Rynki wschodzące są na tyle małe, że takie przesunięcie kapitału z USA powoduje ogromne wzrosty. Ja zaryzykowałbym stwierdzenie, że właśnie to widzimy ostatnio na GPW. Pamiętajcie jednak, że liczą się tylko fundamenty i to co mówię to jakaś tam narracja pod to co się dzieje. Takie dywagacje nie mają wartości predykcyjnej, ale bywają po prostu ciekawe. No i co? GEM w ciągu roku wygenerował 41% stopy zwrotu. To jest jakieś powalone, co się dzieje na tych giełdach ostatnio tutaj zwrócę uwagę, że ta strategia idealnie na razie wpisuje się w tę moją narrację, którą sam już kieruje się w inwestycjach, że my wybierając pojedyncze spółki na rynku globalnym nie mamy w rzeczywistości żadnej najmniejszej przewagi nad całym rynkiem. Wiecie, jak posłuchacie sobie o spółkach typu Amazon, Microsoft, Tesla, Meta, Alfabet i tak dalej, to ta opowieść brzmi pięknie. Bardzo fajnie się tego słucha, bo to są faktycznie historie niesamowitego sukcesu i świetne spółki, ale zakładanie, że jesteśmy w stanie wycenić je lepiej niż rynek i tym samym pokonywać indeksy w długim terminie jest po prostu udą. Niestety ja nie mówię, że w ten sposób nie da się zarobić, bo cały czas wybieramy wśród świetnych spółek, ale trzeba sobie na pewno odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz sobie tak w ramach hobby wyszukiwać i kupować te spółki, czy maksymalizować swoje szanse na zarobienie pieniędzy przy ograniczonym ryzyku. Ja wam dzisiaj udostępnię ten portfel GEM jako portfel publiczny w MyFund. Rok to co prawda za mało, ale tak, żebyście mogli w przyszłości chociażby porównywać sobie wyniki tej strategii, na którą poświęcam 5 minut miesięcznie, do portfeli aktywnych inwestorów czy influencerów. No bo teraz sporo osób prowadzi publiczne portfele. Nie będę się tu nad nikim znęcał, ale szczerze mówiąc w tym okresie 12 miesięcy to jest po prostu istna masakra. Zobaczymy jak będzie dalej, bo ja oczywiście nie znam przyszłości. A skąd w ogóle bierze się ta zakładana przeze mnie przewaga nad inwestorem indywidualnym? No na pewno nie z tego, że Gem to jakaś cudowna strategia, bo ta moja wersja będzie wystawiona na ogromną zmienność i zdecydowanie to nie jest dla każdego, ale to co teraz mówię tyczy się też ETFów. Zauważcie, że na rynku amerykańskim jest wielka debata, czy agenci AI od Antropic zastąpią firmy SAS i te firmy spadają po 50% od szczytu. Inwestorzy zastanawiają się, czy uśredniać to w dół, czy sprzedać, czy czekać. Oprócz tego można też rozważyć taki hipotetyczny scenariusz. No dobra, ktoś jest wyspecjalizowany w tych Sasach i ogólnie w rynku amerykańskim. No a co będzie? Jak faktycznie Azja powoli będzie stawać się coraz mocniejszym ekonomicznie regionem. No zobaczcie, że Global Equity Momentum od długich miesięcy już będzie w ETFie na Emerging Markets, a taki inwestor skupiony na jednym rynku będzie miał raczej tendencję do pozostania na rynku, który zna. W ogóle ja poruszam teraz ten temat też myśląc w dużej mierze o sobie, bo przecież siedzę większością kapitału na polskim rynku i dopóki pewne założenia gospodarcze są spełnione, to dla mnie to jest fantastyczny rynek do szukania swojej niszy i przewagi. Muszę jednak brać pod uwagę to, że na przykład nasz model gospodarczy się wyczerpie i zaczniemy rosnąć w tempie 1% rocznie wzrostu PKB. Wtedy oczywiście nadal będzie się dało zarabiać, ale jednak nie zakochiwałbym się na 100% w żadnej spółce ani w żadnym rynku. Mimo to oczywiście bardzo trzymam kciuki za Polskę, bo na tej giełdzie czuję się świetnie i póki mogę, no to będę ją promował. No w każdym razie ja stawiam taką tezę, że to Gem czy po prostu ETF na NZDQ ostatecznie bardzo mocno wyprzedzał 99% polskich stock pickerów na rynkach zagranicznych. I to nie dlatego, że te spółki są słabe czy że nie potrafimy ich analizować, ale dlatego, że takie automatyczne strategie pozbawiają nas zupełnie tej decyzyjności, która na dłuższą metę działa raczej na niekorzyść naszych wyników. No tak wynika z badań. Powiem wam, że to co mówię może niektórych triggerować i jak ja dawniej słuchałbym takiego materiału, to byłbym pod wrażeniem w wyniku. No bo ten ten gem zrobił faktycznie dobry wynik. Nie wiem czy zrobi znowu w przyszłym roku, ale jeśli sam inwestowałbym w te globalne spółki, no to pomyślałbym sobie: "A to się poddaj i się rozpłacz najlepiej frajerze". A no i właśnie nie tym razem, bo jednak powrócimy w pewnym sensie do strategii opartej na modelu scoringowym ze scraba, bo ja w tym czasie nie próżnowałem i testowałem sobie różne warianty. No to co, nagadałem się tyle o tym, że prawdopodobnie przegramy z rynkiem i teraz będę pokazywał jak z nim przegrać, ale w dobrym stylu, czy co? No być może tak będzie, ale przede wszystkim oprzemy się na konkretnych zasadach wyboru spółek na bazie wielu przetestowanych parametrów. Ja poprzednio zrobiłem błąd oddając 100% decyzyjności w ręce automatu. Teraz dużo lepiej już rozumiem jak do tego podejść i będę co miesiąc publikował w tych odcinkach taką grupę teoretycznie najlepszych spółek, żebyście przynajmniej podczas stock pickingu nie byli skazani na intuicję jakiegoś youtubera czy twitterowicza i żebyśmy poruszali się wśród podmiotów z najlepszymi perspektywami. To nie będzie żadne moje widźmisie, tylko powiem wam o konkretnych parametrach wyboru tych spółek i sami zdecydujecie, co wam tam pasuje i czy w ogóle wam to pasuje. No a po co ja chcę to robić, skoro twierdzę, że i tak nie pobiję rynku. No właśnie chcę spróbować, ale ja tutaj swojej przewagi nie będę szukał w tym, że jakoś wydaje mi się, że lepiej przeanalizuję tę spółkę od analityków z największych banków inwestycyjnych, ale swojej przewagi będę szukał po prostu w podjęciu większego ryzyka. To znaczy skupię portfel na jednym lub dwóch hiperwzrostowych sektorach. Tak jak na polskiej giełdzie ucząc się próbowałem rozpracować sposób działania Pawła Malika, tak tutaj mam wrażenie, że wreszcie lepiej przyswoiłem i zrozumiałem sposób inwestowania Tomka Catrelli. A to są dwaj inwestorzy, o których wiem, że faktycznie w jakimś takim dłuższym horyzoncie wygrali z rynkiem w taki dosyć powtarzalny sposób. Tomasz Trela nie publikuje swojego portfela, więc tu kieruję się moimi domysłami, bo słuchając jego materiałów i mając okazję do pogawędki na żywo, po prostu domyśliłem się, co ma w portfelu i wiem, jak mocno te spółki urosły w tym czasie. To będzie jednak podejście dla garstki osób, bo będzie naprawdę mocno ryzykowne i tutaj będę liczył się po prostu z tym, że w pewnym momencie bardzo szybko mogę mieć 50% straty. Mam nadzieję, że czujecie się zachęceni w taki sposób na kanale pokryjemy sobie w taki, mam wrażenie, racjonalny sposób potrzeby wszystkich inwestorów. No ja staram się wykorzystywać to, że mnie czasami gdzieś tam ktoś zaprasza, czy mogę pogadać z kimś, do kogo normalnie nie ma zbyt dużego dostępu, czy mam wiecie dostęp do jakichś ciekawych narzędzi. No i później mogę wam te wiedzę wykładać tutaj za darmo. Pamiętajcie jednak, że sam się cały czas uczę, więc ta wiedza na pewno będzie powolutku jeszcze ewoluować. No powiem szczerze, że sam już nie mogę doczekać się tego odcinka. No a wracając do podsumowania gem. Przez moment ta strategia była na nominalnym minusie, ale szczerze to jakoś się nie przejmowałem. Widziałem, że prognozy zysków dla Emerging Markets nie są obniżane, a cena ETFU spadała, więc akurat tym razem byłem bardziej zadowolony, że będę mógł kupić taniej niż dotychczas. Dziś Gem wrócił prawie na szczyt zysku lub już wrócił, no bo screeny pewnie wstawię już z kolejnego dnia. Zysk wynosi 8200 $arów. Wpłaciłem tu 65000 doarów, a wartość portfela to 7300 $arów. Tutaj jeszcze nie widać wielkich efektów nominalnych, bo większość kasy przeniosłem tutaj z innej strategii w grudniu ubiegłego roku. Ona po prostu nie zdążyła jeszcze zapracować. Obsunięcie portfela podczas tej korekty było spore, bo wyniosło 12,5%. Niestety GM w wersji z emerging Markets i NZakiem będzie generował bardzo duże obsunięcia. Myślę, że jak to będzie 30% to jeszcze trzeba będzie do tego podchodzić na luzie. Ten odcinek pewnie wybrzmiał optymistycznie, ale pamiętajcie, że tutaj też będą dramatyczne czasy. Być może jednak do tego momentu uda się wygenerować taki zysk, żeby już wtedy nie spadł poniżej zera. Porównanie z benchmarkami już widzieliście wcześniej i o 18 punktów procentowych wyprzedzamy S&P 500 wyprzedzając oba indeksy z bananowej giełdy w USA. Gen przegrywa oczywiście tylko z potężnym WIGM, który w tym czasie urósł o 45%. VIG to taki Vofer 87 wśród rynków finansowych. A dziś w odcinku tak luźno sobie pogadałem, ale myślę, że warto przemyśleć tematy, które poruszyłem, nawet jeśli się ze mną nie zgadzacie. Do czego tutaj macie prawo, bo tak dosyć kontrowersyjnie mówiłem. Na pewno warto śledzić te serie, bo tutaj będzie mocno bujało i być może to ja się pomylę i game jednak okaże się gorszy od Stockpickingu. Od dziś w każdym razie możecie sobie to porównywać czy ze swoimi wynikami, czy kogo tam chcecie. W tym materiale to wszystko. Słyszymy się już niedługo. Cześć. Yeah.

Przewijanie do góry