Basis trade powrócił na rynek krypto i wielki short zarządzających na EURUSD | "AleAkcja" [Basis trade i realne rentowności]

Basis trade w kryptowalutach i rosnące realne rentowności obligacji USA

Eksperci analizują wzrost opłacalności basis trade pomiędzy futures a rynkiem spot dla Bitcoin oraz Ether, pokazując stopy zwrotu na poziomie 6,14-6,64% w skali roku oraz ich wpływ na napływy do ETF-ów i zwiększoną aktywnością short-ów wśród funduszy lewarowanych.

Następnie omawiają amerykański rynek długu: nominalna rentowność 10-letnich obligacji przekracza 5,20%, a realna rentowność wynosi 2,85% – najwyższy poziom od października 2008 roku. Wskazują, że wzrost ten wynika głównie z rosnącej premii terminowej i oczekiwań na podwyżki stóp przez Fed, podczas gdy oczekiwania inflacyjne pozostają stabilne (około 2,34%).

Omówiono także konsekwencje silnego dolara i wysokich rentowności dla surowców (złoto, srebro) oraz dla walut rynków wschodzących, zwracając uwagę na gigantyczne pozycje short asset managerów na eurodolarze (ponad 31 000 kontraktów w tygodniu kończącym 22 wrzesnia) oraz na możliwe przyszłe squeezy. Wspomniano o nadchodzącej rewizji danych PCE za wrzesień i planowanej podwyżce stóp w Australii, które mogą kształtować sentyment rynkowy.

Na koniec przedstawiono kalendarz makroekonomiczny na najbliższe dni, w tym wystąpienia przedstawicieli FOMC i strefy euro. Materiał jest przeznaczony dla inwestorów zainteresowanych mechanizmami rynkowymi, analizą fundamentalną oraz poszukujących konkretnych sygnałów do alokacji w kryptowalutach, obligacjach i walutach.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Z tej strony Daniel Kostecki. Zaczynamy nasze dzisiejsze spotkanie, drodzy państwo, po weekendzie. A w weekend dowiedzieliśmy się, że po wyborach to z kolei nie ma być zawieszenia broni, tylko ma być kolejne bombardowanie Iranu. I z tego tytułu również w czasie weekendu mieliśmy wzrosty cen ropy naftowej, ale również otwiera nam się rynek obligacji amerykańskich relatywnie wysoko na 5,20% rentowności 10olatek. No i również w tym samym czasie potężny wzrost realnych rentowności do 2,85%. To jest drodzy państwo najwyższa realna rentowność obligacji od października 2008 roku. Co to oznacza realne? No to oznacza, że rynek wkalkulowuje sobie oczekiwania inflacyjne na te 10 lat do przodu w ten czas zapadalności tych obligacji. No i mówi nam o tym, że te 2,85 to dostaniemy już po uwzględnieniu inflacji, a więc bez ryzyka 2,85% rocznie można dzisiaj mieć kupując amerykańskie obligacje po tych cenach. I to jest już jedna z najwyższych wartości w ostatnich dwóch dekadach. No bo tylko właśnie jak wspomniałem w 2008 roku ta rentowność realna była jeszcze wyższa. M no i co to powoduje? No to powoduje, że jak gdyby koszt alternatywny utrzymywania innych aktywów generalnie rośnie, no bo można mieć bez ryzyka całkiem niezłą stopę zwrotu, przynajmniej najwyższą od 2008 roku, e, kupując tylko obligacje. Natomiast cała reszta musi zacząć to wkalkulowywać i chyba dziś o poranku widać było, że już rynek nie wytrzymał ciśnienia, zwłaszcza na metalach, które przeważnie odwrotnie chodzą do rentowności, a już tym bardziej do Real Jeldu, który jest tak wysoko. Srebro czy złoto połamały wsparcia, przy których się znajdowały, zwłaszcza srebro dosyć dynamiczny ruch przez poziom, o którym sobie też niedawno mówiliśmy, że względnie to się dobrze jeszcze trzyma jak na okoliczności, czyli silnego dolara, jak na wysokie jeldy. w tym wypadku jeszcze dodatkowo realne jeldy. Natomiast dzisiaj o poranku chyba już komuś zlecenia mocno puściły, bo one się trzymały w kierunku troszeczkę powiedzmy fundamentalnie przeciwnym, dając wrażenie ponad przeciętnie silnego rynku. Natomiast być może te wydarzenia weekendowe już postawiły przynajmniej na razie kropkę na i no i powrót do tego typu rynków może nastąpić wtedy, kiedy nastąpi trwały zwrot w notowaniach [odchrząknięcie][kaszel] chociażby amerykańskich. obligacji, a przede wszystkim przede wszystkim ich rentowności, bo jak widzimy wcale nie rośnie jakoś gwałtownie, nie rosną bardzo gwałtownie oczekiwania inflacyjne. To właśnie rosną nominalne rentowności, ale nie wspierane aż tak bardzo oczekiwaniami inflacyjnymi. Dlatego ta realna rentowność tak gwałtownie rośnie, bo rośnie nominalna, ale nie oczekiwania inflacyjne. One są w miarę dobrze za w tym momencie zakotwiczone. W okolicach 234%. To jest jakaś tam średnia z ostatnich wahań tej zielonej linii od początku 2025 roku. Więc to nie są jakoś wybitnie wysokie oczekiwania inflacyjne, ale coś pcha jeldy w górę na wartościach nominalnych. No i tym czymś jest z jednej strony premia terminowa, która sięga już niemal 100 punktów bazowych, czyli 1/5 wyceny amerykańskie obligacji to jest tylko wycena jak gdyby niepewności tego, co dalej z tym rynkiem będzie, bo premia terminowa to jest taka dodatkowe odsetki ponad to, co ma się dziać jakby na tym rynku, jakby kwestia przewidywalności tego rynku. No to czym jest mniej on przewidywalny, tym inwestorzy żądają większych odsetek, żeby wytrzymać z tymi obligacjami do dnia wykupu, czyli przez 10 lat w portfelu. Natomiast dodatkowo oczywiście mamy potężne oczekiwania na podwyżki stóp procentowych przez rezerwę federalną, które z każdymi pozytywnymi danymi z amerykańskiej gospodarki pchają się na coraz to wyższe poziomy, jeszcze bardziej odklejając się od ostatnich projekcji FOMC, co prezentują nam te czerwone kropeczki względem tych niebieskich. Więc ta różnica jest już gigantyczna i się powiększyła, bo też realne stopy procentowe mogą być odpowiedzią na po prostu przegrzanie amerykańskiej gospodarki. Zwyczajnie przegrzanie. Nie, że ona jest ostudzona, tylko jest przegrzewająca się. Wszystko oczywiście ze względu na dwa boomy. Z jednej strony boom AI na infrastrukturę, a z drugiej strony przez wojnę, czyli z kolei gospodarka wojenna i produkowanie wszystkiego, co związane z zaopatrzeniem właśnie wojska, czy amerykańskiego, czy też innego, któremu trzeba te wszystkie rzeczy na front wysyłać. Więc to wszystko powoduje, że gospodarka amerykańska z tej jakby tutaj z tych dwóch mocnych jak gdyby akcentów zdaniem inwestorów może wchodzić w okres bumu dzięki tym dwóm rzeczom. Nie cała reszta, cała reszta jest nieistotne, ale te dwie rzeczy, tak? No i to oczywiście może skłaniać do podnoszenia stóp procentowych, żeby tę gospodarkę troszeczkę chłodzić. I tak przynajmniej to wycenia dzisiaj rynek. Czyli można powiedzieć, że każde dane gorsze od oczekiwań mogą trochę zmienić nastawienie do zwłaszcza długiego końca krzywej, jak i również do działań Fed. Na razie tych danych gorszych zwyczajnie z gospodarki amerykańskiej to nie ma. Co jeszcze może pomagać? No oczywiście 30 września za dwa dni zobaczymy rewizję danych PCE. Zobaczymy jak duża ona będzie. Mówicie sobie swego czasu, że w zależności od tego jaki model BLS przyjmie, to te rewizje mogą być różne od jakichś bardzo niewielkich po relatywnie duże. Więc sprawdzimy sobie te rewizje i o nich sobie też oczywiście opowiemy, co może być jakimś momentem dla relief rally. No obligacje stają się już coraz bardziej atrakcyjne względem bieżących wycen akcji. To znaczy wcześniej zazwyczaj było tak, że rentowność obligacji no nijak się miała do tego, jak wyglądało chociażby earnings yeld, czyli to ile potrafiły spółki zarabiać w do relacji z ceną, czyli taki forward PDE trochę odwrócony dający nam rentowność. Właśnie dzisiaj już tak nie jest. Dzisiaj już powoli obligacje stają się na równi atrakcyjnym aktywem, co nie miało miejsce przez lata, dopiero gdzieś od roku 2020 trzeci z kawałkiem mniej więcej rentowność obligacji zaczęła doganiać earning SELD. No i teraz mamy sytuację, w której ten earning Seeld jest pod dużą presją i bez dalszych podwyżek EPS-ów na przyszły rok, a ze wzrostem rentowności inwestorzy będą mieli zagwozdkę na zasadzie czy może nie zrotować trochę do obligacji, bo właśnie tam już takiego earnings yeldu nie dostaniemy, a dostaniemy spokojny yeld na obligacjach skarbowych. Także obligacje coraz bardziej zaczynają przy tym jeldzie konkurować z akcjami i to już nie jest jak gdyby yyy powiedzmy jakiś tam luźna myśl, tylko zwyczajne wyliczenia na podstawie tego, co ma się dziać w przyszłym roku w y wynikach spółek do tego, gdzie dziś jest rentowność obligacji. Także część inwestorów może już na poważnie się zacząć zastanawiać, czy przypadkiem sobie tego nie zrotować. Yyy, natomiast z drugiej strony oczywiście jeżeli coś by się zadziało pozytywnego, czyli spadłyby nam rentowności, no to wtedy oczywiście akcje dzięki temu mogłyby pofrunąć na wyższe poziomy, ale na razie mamy bardzo solidną konkurencję między rynkiem obligacji a rynkiem akcji, który na razie no nie chce jakoś też [odchrząknięcie] jak gdyby nie nie widzimy na nim tutaj jakiegoś gwałtownego zwrotu, natomiast ta konkurencja zaczyna się jak najbardziej pojawiać. No i jak gdyby co jeszcze może być istotne dla rynku akcji akurat w październiku, za moment wchodzimy w październik, mamy mittermy. Co do losów wojennych, ja się nie wypowiadam, bo ja nie znoszę geopolityki, jej mieszania się w rynki, a to się dzieje, więc ja jakby słabo się w tym czuję i i tego do końca nie lubię. Ale rynek być może chce się pozycjonować pod to, co zazwyczaj działo się w październiku, w miesiącu, w którym dochodziło do wyborów połówkowych, bo ten październik z wyborami połówkowymi no nie był generalnie dla rynku zły, a w zasadzie to był raczej dobry. 71% przypadków, w którym październik na S&P zakończył się pozytywnie, ale oczywiście bywały miesiące jak 2018 prawie - 7%, jak 78 ponad -9% czy 54 prawie 2% dołu właśnie mittermach w październiku. Natomiast co do większości przypadków rok kończył się na plusie i to zazwyczaj było około średnio plus 3%. Natomiast jeszcze ciekawsza statystyka jest od listopada, drodzy państwo, bo od listopada do czerwca roku kolejnego, czyli już od miesiąca wyborów połówkowych, statystycznie, jak wiemy, statystycznie właścicieli pies mają po trzy nogi. Także jak to mówią, jest małe kłamstwo, wielkie kłamstwo i na końcu jest statystyka. No ale jeżeli kogoś to interesuje, to tak one się przedstawiają. yyy po prostu część rynku o tym patrząc na social media, na jakieś tam poważniejsze yyy poważniejsze profile, no to to oczywiście też wrzucają, więc być może no część inwestorów na to patrzy, więc my też sobie na to patrzymy. A więc skuteczność rynku od listopada w roku wyborów połówkowych do czerwca kolejnego roku to jest drodzy państwo, co ciekawe 100%. Nigdy w tym okresie w latach poprzednich yyy w latach poprzednich yyy S&P 500 nie spadało. Raz sobie urosło 2,5% najmniej, raz 2,% najmniej, ale co do zasady yyy 100% że rosło y plus 16,6% w tym okresie. Zobaczymy jak będzie w tym jak gdyby tym roku i do połowy kolejnego roku, no bo to jest jak gdyby taka perspektywa. czy będzie jakiś pierwszy wyjątek i pierwsze na czerwono tutaj, czy potwierdzenie dotychczasowej reguły. W każdym razie część rynku może się na to nastawiać. Więc z tej perspektywy mamy mamy z kolei mamy z kolei całkiem niezłą statystykę, czyli październik 57% pozytywnych 71% przepraszam pozytywnych odczytów, a później od listopada to już w ogóle 100%. Ciekawe. Co do tego przeliczenia, co do tego przeliczenia jeldów obligacji, to było bez equity risk premium. po prostu bezpośrednio forward PDE akcji do 10olatek obligacji. Tak, bez to nie miał to nie jest koszt kapitału jako taki, bo ERP plus rentowności risk free rate przy założeniu 10letnich obligacji daje nam koszt kapitału do wzoru na wycenę poprzez metodę DCF. To jest koszt kapitału. To nie jest yeld earnings yeld. Earnings yeld to jest po prostu forward PDE, czyli 100 przez forward PDE daje nam earnings yeld. I wtedy ten earnings yeld porównujemy sobie z yieldem, który dają nam obligacje. Natomiast yyy yyy risk free rate przy założeniu benchmarkowej 10letniej obligacji i rentowności plus equity risk premium daje nam koszt kapitału. Więc to są dwie różne, dwa różne podejścia. Jedno jako powiedzmy co wybrać, akcje czy obligacje, czy akcje są drogie względem obligacji, a drugie ile firmy to kosztuje, czyli czy ich koszt kapitału rośnie bezpośrednio wraz z Yeldem, czy może nie. I właśnie to był ten przypadek, kiedy equity Risk Premium się kompresowało, dzięki czemu koszt kapitału dla spółek nie rósł proporcjonalnie do wzrostu dzięki temu też część spółek no jest na powierzchni, tak? Dzięki temu tej amortyzacji to się nie wywróciło. No ale jeżeli będzie takie ciśnienie coraz większe na na jeldy, no to z czasem Equity Risk Premium też wzrośnie. Podobnie jak na przykład rosną spready kredytowe dla na razie junkbondów, dla tych najgorszej jakości obligacji, co uderza w Hyga, ale na przykład spreedy kredytowe, czyli rentowność obligacji AAA, względem rentowności obligacji skarbowych, te spredy nie rosną. rosną tylko, oczywiście niewiele, tak, ale rosną jun bondów, więc to uderza w Hyga, ale nie uderza w S&P, gdzie mamy spółki o najwyższym ratingu i ich rentowności rosną proporcjonalnie do rentowności oczywiście skarbówek, ale nie bardziej. Natomiast rentowności jun bondów, te które są w Hygu, nie dość, że rosną proporcjonalnie do rentowności 10olatek, to jeszcze bardziej rosną, no bo spre się rozszerza junk bondów do treasurery, więc to podwójnie uderza w Hyga. Natomiast S&P, tak jak sobie powiedzieliśmy, no trzyma się tym, teraz jest 19,2 forward PDE trzyma się jeszcze tym, że te zyski na przyszły rok mają być solidne, ale im wyżej będzie j obligacji, czyli załóżmy 5,5% to już może być taki moment, kiedy to naprawdę zacznie pękać, no to wtedy te zyski na przyszły rok by musiały być kosmiczne, tak, jeszcze większe niż aktualnie się tam zakłada. Także to mógłby być już wtedy taki większy większy cios. Także jesteśmy poniekąd poniekąd na takiej krawędzi wydaje się pomiędzy rynkiem obligacji a rynkiem akcji. Czyli innymi słowy trzeba szybciutko łagodzić konflikt, bo naprawdę już teraz zaczyna to wyglądać źle dla sytuacji na rynku akcji. Już dłużej to może nie wytrzymać. Surowce pękły pierwsze, kolejne do pęknięcia będą wtedy ewentualnie właśnie rynki akcji. Za moment do surowców przejdziemy. Natomiast my, drodzy państwo w naszym tytule mamy jeszcze trochę pozytywów. A więc mamy mamy drodzy państwo rynek krypto, który też trzyma się nieźle, aczkolwiek po takiej strukturze wzrostowej na Bitcoinie nie wykluczone nawet, że dojdzie do sytuacji, w której troszkę ten Bitcoin sobie skoryguje. No bo tak w sumie prosto patrząc na niego, mamy w zasadzie ładną piątkę wzrostową. Dla po piątce wzrostowej przeważnie taki zasięg to jest gdzieś być może nawet dołek czwórki. Czyli jeżeli ten rynek spadłby sobie tak urwał nawet bum do dołu takie VKę odwróconą zrobił na 74 891 to nie byłoby to żadne zaskoczenie. No bo to jest typowe zachowanie rynku po ewentualnie wcześniejszej wzrostowej eliotowskiej piątce. Taką eliotowską piątkę możemy sobie tutaj po prostu rozrysować. Dlatego to by mnie jakoś tam nie zdziwiło, jeżeli ten rynek tak się cofnie. No wiadomo, jak się zacznie tam cofać turbo niżej, no to wtedy nie jest to impuls i korekta, tylko jakiś głębszy zwrot. Ale na razie chodzi mi o to, że nawet gdyby wystąpiło takie cofnięcie na 74 890, to nie byłoby ono w żaden sposób zaskakujące, dlatego że mamy eliotowską piątkę w górę. W związku z czym korekta ABC po takiej pionce do takiego poziomu może wystąpić i nie byłoby to niczym dziwnym. Również patrząc na Fibo mamy zniesienie 26382 jako takie potencjalne zazwyczaj poziomy docelowe po takim impulsie pięciofalowym. To są takie najpłytsze dwa zniesienia, które mogą być przez rynek testowane. No to widzimy, że one jakby znajdują się w obszarze właśnie korekcyjnej fali czwartej 80454 do 76051. I to znowuż nie byłoby nic dziwnego, gdyby y Bitcoin się cofnął w te rejony, bo to jest naturalne miejsce dla korekty po eliotowskiej piątce, którą tu chyba bezsprzecznie możemy na razie obserwować. Więc jeśli to jest oliotowska piątka, to taka korekta nie byłaby zaskoczeni. Natomiast możemy sobie chwilę opowiedzieć o tym, co tak pięknie rynek trzyma obecnie i też na co zwrócić uwagę, bo to co trzyma ten rynek obecnie może się zmienić, a mianowicie basis trade. No i tak na szybko liczone różnice pomiędzy cenami futures, a cenami spot właśnie w sierpniu i we wrześniu istotnie się zwiększyły. Widzimy tutaj basis trade dla z kolei Etherium względem Bitcoina nawet jest większy. ETH w sierpniu 25 sierpnia, jeżeli ktoś rolował Futures i i Spot miał możliwość zarobienia do wygaśnięcia kontraktu 6,6% w skali roku. Oczywiście uroczniona wartość. Natomiast jak ktoś sobie tutaj 22 września zapiął basis trade, no to miał na eterze 6,64, natomiast na Bitcoinie 61 6,14%. Dodatkowo mamy stopę sofr, a więc ta stopa, która jest stopą finansowania, do niej oczywiście trzeba dorzucić jakieś tam pół punktu, czy też 50 punktów, przepraszam, półpunktu procentowego kosztu jakieś tam marży pośrednika i tak dalej. Czyli to nie jest gołe 387. Oczywiście tutaj do do basic yieldu jeszcze jakieś tam koszty transakcyjne, slipage, tak czy cokolwiek, sprey wiadomo, to trzeba też podorzucać, więc to jest taki gross yeld zwany, czyli yeld brutto bez uwzględniania wszelkiego rodzaju kosztów i tak samo soft też jest bez uwzględniania wszelkiego rodzaju dodatkowych kosztów, więc troszeczkę jest to niższe, ale o co chodzi? No chodzi o to, że ten basis on się zdecydowanie zwiększył. Jeszcze w maju nie opłacało się robić basis tradeu, no bo koszt finansowania praktycznie był identyczny albo tylko trochę niższy od jeldu, który dawał Basis. to samo w czerwcu i dopiero lipiec, końcówka lipca, sierpień i wrzesień to są okresy, kiedy basis zdecydowanie zaczął rosnąć, co widzimy tu jako różnicę między ceną, między basisem na Bitcoinie i Etherium do stopy sofr. No i w pewnym momencie wyjechaliśmy do poziomów od października najwyższych. Na przykład na eterze Basis ostatni raz wynosił tyle samo w październiku 2025. Czyli im większe squeezy wchodzą na rynek futures, to tym bardziej futures odkleja się od spota i tym bardziej rośnie opłacalność zrobienia basis tradeu. No bo na razie na stopie sofr mamy spokój. To, że stopa sofr wzrosła to nie szkodzi, bo równolegle wzrósł nam wzrosła nam różnica między futures i spot. Więc ten sentyment, powiedzmy, musi być podtrzymywany, żeby ten basis się znowu nie zaczął zwijać, bo jak się basis zacznie zwijać, no to niedobrze. To bardzo niedobrze. Więc będziemy sobie też ten basis troszeczkę obserwować w miarę na bieżąco, bo taką możliwość też mamy. Oczywiście im bliżej wygaśnięcia kontraktów, tym ten basis będzie maleć. No dopiero co było niedawne rolowanie, więc przed kolejnym rolowaniem to musi się zacząć troszeczkę jak gdyby podnosić. No i wtedy dojdzie do kolejnego pozytywnego rozstrzygnięcia na basis trade. To, że basis trade istnieje obecnie chociażby pokazuje nam flow do ETFów w porównaniu do tego, co się dzieje z shortami wśród leverage funds. Fundusze lewarowane na Etherium zrobiły dołek na początku sierpnia, jeżeli chodzi o pozycjonowanie short. Natomiast teraz to pozycjonowanie short się podwoiło wraz ze wzrostem ceny i napływów. Dlaczego tak? No dlatego, że basis robi się na dwie nogi. Z jednej strony sprzedaje się futures, a więc short na futuresach rośnie, a z drugiej strony kupuje się spot. W tym wypadku na przykład ETF, więc flowy do ETFów rosną wraz z rosnącymi szortami. No i to nie jest jakaś nowość. Po prostu tak zawsze było. Nawet jak tutaj Ether miał gigantyczne wzrosty w drugiej połowie 2025, to jednocześnie gigantycznie rosły szorty na Etherze. Zwinięcie tych szortów oznaczało też zwinięcie napływów do ETFów, no bo to oznaczało zwijanie basis trade, który w tym wypadku nawet może być odpowiadać za połowę napływów do Etheru. I teraz tutaj mamy rozwiązanie tej zagadki, dlaczego ten ether jest taki silny względem Bitcoina w ostatnim czasie. Czemu też te napływy były tak duże do eterów względem Bitcoina? Tak relatywnie. No to odpowiedź jest taka, że po prostu Ether w Basisie płacił w tym okresie wyższe odsetki. No bo jak widzimy tutaj sierpień, wrzesień stopy zwrotu na basis tradzie zru są wyższe niż na Bitcoinie. Koniec zagadki. Także teraz sprawa polega na tym, żeby basis utrzymać, co daje paliwo po prostu do napływu do ETFów. No ale wiara w to, że w przyszłości ceny krypto będą wyższe, yyy, to muszą yyy to ta wiara musi być no podtrzymywana po prostu. A żeby ta wiara była podtrzymywana, to musimy mieć do czynienia z sytuacją, w której m dojdzie do kolejnych squeezów. No ale też sytuacja makro nie może być tak zła, jak jest obecnie, bo sytuacja makro dla krypto jest beznadziejna, krótko mówiąc. Tak, no bo mamy wysokie jeldy, mamy drogiego dolara, y i to nie jest otoczenie, które y pomagać powinno krypto. No mamy jastrzębie, banki centralne, to absolutnie nie jest otoczenie dobre dla krypto. I krypto może w pewnym momencie, jeżeli to się nie zmieni, podzielić troszeczkę los złota czy srebra, czyli przelecieć przez wsparcia, tak jak srebro dzisiaj to uczyniło dosyć gwałtownym ruchem przez wsparcie. To oczywiście nie jest jeszcze jakiś dramatyczny też ruch na srebrze w sensie zmieniający wszystko. No bo nawet jeżeli tutaj też uznamy, że mamy jakąś piątkę wzrostową i to jest jakiś impuls, no to okej, no możemy mieć rozszerzoną korektę w ramach kanału trendowego. Korekty mogą się rozszerzać w cenie i w czasie do momentu, kiedy z kolei nie dziabną oczywiście miejsca początku tego impulsu, czyli 5476. to wtedy nie jest to korekta, tylko tylko nowy impuls. Natomiast pozostawanie w kanale trendowym jeszcze niczego nie zmienia, oprócz faktu, że kolejne docięcie wsparć miało miejsce. Niemniej, co jest też bardzo interesujące w tym momencie w kontekście tej siły dolara, to jest znowu pozycjonowanie. Jak wiemy, nieraz yyy inwestorów potrafi z takiego turbo dolarowego pozycjonowania wyrzucać rynek poprzez jakiś splot okoliczności, tak jak ostatnim tym splotem było ogłoszenie bbacków przez treasurery, które jak wiemy okazały się totalnym kapiszonem, ale to właśnie to ogłoszenie bbacków przez Benta doprowadziło do squeezu na eurodolarze. doprowadziło przede wszystkim też później do squeizu na krypto, czyli tak jak Besent agresywnie uzupełniając TGA pod koniec 2025 roku czy w drugiej połowie 2025 rozwalił Basis, bo doprowadził do potężnej zmienności stopy sofr ze względu na bardzo szybkie cofanie się rezerw zmusił Fed szybszego wprowadzenia RMP, bo Fed miał wprowadzić to w tym roku, w drugiej połowie tego roku, czy dopiero teraz, a musiał wprowadzić w grudniu. Tak, teraz Besend tą swoją zapowiedzią, ale potem niestety kapisonem i bez kontynuacji tego działania doprowadził do squeizu na dolarze i do squeizu na krypto. Więc można powiedzieć Bent popsuł rynek, Besent trochę próbuje go naprawić, ale potrzebowalibyśmy solidniejszych działań niż tylko te strzelanie capiszonami, bo długo na takim squizie bez istotnych zmian fundamentalnych to może rynek nie pojechać. Ale co mamy ciekawego? No mamy gigantycznego szorta na euro, na futuresach na euro wśród zarządzających aktywami. To drodzy państwo, oni w ostatnim tygodniu zakończonym 22 września, bo dane przypomnę są z wtorku, zbierane są z wtorku, publikowane w piątki w ramach CFTC i raportów Co of Traders, no wzięli największego szorta tygodniowo ever. Tak, mamy dane od 2007 roku i historia nie zna takiego tygodnia, w którym oni by przywalili 31 ponad ty000 szortów, kontraktów na euro, na CMI wśród zarządzających aktywami. Także gigantyczny szort. No i co, co nam mówi historia? No historia nam mówi oczywiście, że każdy jakiś gigantyczny szort kończył się zwrotem prędzej czy później. No i gdy kończył się ten gigantyczny szort zwrotem, tak jak tutaj, no to rynek był blisko swojego dołka. Tutaj też mieliśmy jakiś dużego szorta, też rynek był blisko jakiegoś swojego dołka. No to mamy gigantycznego szorta, a co więcej, nawet rynek się nie rozpędził póki co jakoś turbo do dołu. No tutaj ten szort to był robiony, ta przerwana linia szara to jest kurs euro futuresów na euro. No to tutaj widzieliśmy gigantyczne spadki, tak? Wcześniej budowanie szorta przez aset menagżerów, no to też jakiś tam bardziej zauważalny spadek. Nawet tutaj to ostatnie budowanie szorta przez asset managżerów, no to też było jakieś tam cofnięcie z 1.12 do 1.03. Natomiast dzisiaj mamy gigantycznie budowanego szorta. No okej, załóżmy, że nawet z 1.20 rynek zjechał do 1.5, ale nawet tu nie chcę nowego low ustanawiać. Więc mamy asset managerów, którzy siedzą na wielkim szorcie na Euro. Zebrali pozycji gigantycznych w ostatnim tygodniu. No i cóż, no teraz muszą to wysiedzieć, bo jak tego nie wysiedzą, no to squeezy po redukcji takich gigantycznych szortów asset managerów robiły się też bardzo, bardzo duże. Więc to jest taka nadzieja na to, że ten dolar nie pozostanie turbo mocny, bo jest kogo squizować. Przypomnę, że to jest podobna historia do squeizowania. na do squizowania drodzy państwo na na jenie kiedy również tutaj było kogo wyrzucać z pozycji. Tutaj też sobie możemy wziąć asset managerów. Jak oni tutaj zbudowali też gigantycznego szorta na jenie, no to ich wyrzucenie, które już teraz dotarło do poziomów bardziej akceptowalnych, a więc już nie ma tam takiej spekulacji, doprowadziło do wielkiego squizu na dolar jenie. Więc jak gdyby czekamy po prostu na powtórzenie się tej historii i wysquizowanie aset menagżerów z euro. Kiedy to nastąpi, nie wiem. Co do tego doprowadzi, nie wiem. Wiem tylko, że chłopaki siedzą na być może tykającej bombie i wystarczy jakiś jeden zapalnik do tego, żeby ich wszystkich podobnie jak na tym mienie powyrzucać. A to nie trzeba dodawać, że daje dobrego kopa różnego rodzaju aktywom wycenionym w dolarze. Tylko ten squeez musi się pojawić. Więc będziemy sobie też badać drodzy państwo, te poziomy, w którym oni nabrali tych wielkich szortów, bo to też nie jest jakaś tam tajemnica. I sobie już może to zaznaczymy, gdzie siedzi ten big short asset managżerów, bo on siedzi pomiędzy poziomami z 15 września a 22 września, więc tu jest na tych poziomach wzięty ten gigantyczny szort na eurodolarze. Czyli prosta sprawa, tak? No w świecy z 16 września siedzi cała masa pozycji, które tu zostały odpalone, czyli to był drodzy państwo Fed. Więc znowu na Fedzie mamy masę zleceń. Przypomnę, że wcześniej 17 czerwca w środę też na Fedzie wzięli gigantyczne szorty, które właśnie potem Besens wysqueizował. teraz na kolejny raz na Fedzie w podobnych poziomach, no bo patrzymy tu na Fed, tu na Fed, też wzięli całą masę pozycji short, więc jest to dosyć ciekawa rozgrywka, czy historia się powtórzy, bo jeżeli rynek wyjedzie ponownie nad te poziomy, no to zobaczymy short asset managerów, podobnie jak zobaczyliśmy short na świecy, short swis, przepraszam, na świecy z 19 sierpnia. Nie pozostaje nam nic innego jak w tym momencie na to spoglądać w ten sposób. Dopóki jesteśmy poniżej tej strefy, obowiązuje silny dolar. Jak wyjdziemy nad tę strefę, squeeze staje się bardzo prawdopodobny. Co do padły pytania o Australijczyka. No to drodzy państwo, pytania Australijczyka zdają się być zasadne, bo w tym tygodniu, jak sobie popatrzymy na decyzję w sprawie stóp procentowych, to właśnie w Australii mają podnieść stopy procentowe i to jutro już o poranku. Tamta stopa procentowa ma iść w górę. Zatem zobaczmy sobie sytuację na Audienie. No żeby to zostało utrzymane, to wsparcie, no bo to, że stopy mają pójść w górę jutro, to wszyscy wiedzą. Natomiast kwestia jest kolejnego nastawienia banku Australii, czyli czy dalej będą te stopy miały iść w górę. No bo jeśli tak, no to są szanse na obronę wsparcia. A każda wzmianka o tym, że cykl pomału gdzieś się może kończyć z kolei przy Japonii, gdzie ten cykl wcale ma się dalej nie ma się nie kończyć, tylko ma trwać, no to wtedy to wsparcie mogło być bardziej zagrożone. Przypomnę też, że ten trend trwa od kwietnia 2025, a jego skala cofnięcia jest w tym momencie naprawdę niewielka. nawet 23,6% nie zostało trafione po tak gigantycznym ruchu w górę. Więc na to wsparcie i na retorykę Banku Australii trzeba by zwrócić szczególną uwagę. Natomiast jeżeli chodzi o kurs względem dolara amerykańskiego, no to ten też pozostaje w konsolidacji w zasadzie gdzieś od marca z nadbiciem szczytów i i potem wyrównaniem szczytów we wrześniu. Natomiast dołki wypadają nam w tym rejonie. Więc każda znowuż taka interpretacja przez rynek, że gdzieś powoli zbliżamy się może do hamowania z tymi podwyżkami albo rzadszym tempem podwyżek, mogłaby wtedy też Australijczyka sprowadzić na nieco niższe poziomy do dolnego przedziału tego trendu bocznego, w jakim on się znajduje z dołkami już rysowanymi 30 marca, 30 czerwca. Niemniej ja osobiście aż tak bardzo nie śledzę polityki banku Australii, żeby określać jakieś prawdopodobieństwo na to, co oni mogą zrobić, czy po podniesieniu zapowiedzą jakąś pauzę, czy będą kontynuować cykl podwyżek. No tutaj niestety nie jestem w stanie się wypowiedzieć, natomiast rynek pewnie właśnie na to jest dosyć mocno nastawiony. Więc omówimy sobie basis, obówmy sobie też potencjał dla euro i kolejne wejście w podobnych poziomach w gigantycznego szorta. Natomiast co tam na eurenie drodzy państwo? No to Europen i cała reszta to musimy sobie zerknąć daleko na Amerykę Południową myślę, bo dopóki tutaj ta presja będzie na Meksykańca wywierana to również może być wywierana na waluty rynków wschodzących. Duża część carry trade już się prawdopodobnie na tych walutach domknęła. Idealnie by było, gdyby technicznie jeszcze z perspektywy technicznej meksykańskie PESO sobie zawędrowało w okolice tej 18:00. to wtedy byłby taki lepszy jeszcze układ do obserwacji. No możemy sobie też zerknąć na pozycjonowaniu ile tam, ale to nie będzie jakby do końca miarodajne, bo proszę zobaczyć, że największe ruchy mieliśmy 23 24 września, natomiast raport Coin of Traders kończy nam się 22 września, więc niestety to nie jest turbo miarodajne. Ale możemy sobie zerknąć na to, co wiemy i zobaczyć sobie jak wyglądało znowuż to pozycjonowanie nie tyle asset managerów w tym wypadku co leverage funds. No i leverage funds w ostatnim czasie dosyć mocno dosyć mocno te swoje pozycje redukowały. Natomiast w net to ta redukcja nie jest duża. Prawdopodobnie w piątek, jak poznamy kolejny raport Co of Traders, no to ta redukcja już tutaj netto longów wśród leverage fans na peso meksykańskim będzie o wiele większa. No tutaj już widać trochę tej redukcji, natomiast pewnie w samych longach, natomiast pewnie to dziabnęło jeszcze niżej, więc to nam pokaże prawdopodobnie, że to pozycjonowanie spekulacyjne na PESO zostało dosyć mocno zredukowane, co oznacza, że dosyć duża ilość cary tradeu została również z rynku. wyrzucona i to będzie dobra wiadomość. No bo jeżeli to jest tylko takie wywalanie właśnie carry trade, nie żadna tam jakby kolejne elementy, tak? Kolejnym tym elementem no jest oczywiście to, że mogą być większe niż mniejsze podwyżki stóp w cenach, ale no to już będzie po prostu w cenach, czyli tutaj wyrzucenie cary trade. I jeżeli tak faktycznie jest, no to jak gdyby gra pod kolejne podwyżki w Stanach będzie już w cenach. już nie będzie pod co do końca aż tak bardzo grać. Więc czy korekta wtedy na USDPLie czy na Europie będzie mogła dobiegać końca z racji tego, że na Emerging Markets już będzie większy spokój. No ale niewykluczone, że jeszcze sobie gdzieś taką falą dolar złoty mógłby podbić na wyższe poziomy euro. Dolar z kolei dopóki jest po tej stronie mógłby podobijać ostatnie nawet dołki poruszając się w ramach tego wielkiego powiedzmy trójkąta czy tutaj nawet ostatnio jakiejś flagi. Także m można powiedzieć, że jedno paliwo do squizowania walut emerging markets troszeczkę wygasa. No i to jest jakaś pozytywna wiadomość. No i teraz, żeby wygasło paliwo do yyy squizowania z kolei giełdy, no to musimy mieć niższe jeldy, niższe ceny ropy naftowej, niższe ceny paliw. I to samo będzie się wtedy tyczyło złota, które też dzisiaj urwało przez poziomy wsparcia dosyć gwałtownie, podobnie jak i srebro. Y, natomiast tutaj jak popatrzymy sobie też na ten ostatni ruch, no to może to również być ruch w ramach rozszerzającej się korekty i wtedy kolejne potencjalne wsparcia mogą wypadać w rejonie fali drugiej, jak i również z perspektywy samego Fibo w okolicach nawet i 88,6% czy też wcześniej jeszcze 78,6%. W sumie tego nie mamy, ale możemy sobie dopisać. Okej. I wtedy mamy taką ewentualnie strefę na rynku złota jako potencjalne najbliższe wsparcia. I teraz jeszcze zerknijmy sobie, drodzy państwo na polski rynek. Co tam ciekawego u nas? No bo nasz rynek jest naprawdę turbo, odporny na wszystko, co się dzieje dookoła. Mamy walutę, która jak wiemy jest pod większą presją. Euro i dolar równo tracą, przepraszam, zyskują tak do do złotego. Więc spadają nam kursy. Tutaj mamy PLN Euro i PLN USD. Niebieska, żółta linia, więc równy ruch. Mamy w tym samym czasie kolejny wzrost rentowności do 64, 45% na 10olatkach. Więc w teorii znowuż to powinno obniżać atrakcyjność chociażby dywidend, ale żeby atrakcyjność dywidend została zjedzona, no to nie może pan minister wychodzić i mówić, że będą większe dywidendy spółek skarbu państwa, bo przecież to niedawno zrobił. No i tutaj już rynek bardzo mocno się napala na dywidendy. Chociażby nawet niech będzie dywidenda z dojnej krowy Orlenu, która przecież może przekroczyć spokojnie 10 zł na akcję. Więc stopy dywidendy mogą być podbijane przez deklarację w tym momencie głównego udziałowca czy też prawie głównego udziałowca spółek z udziałem skarbu państwa, który mówi o tym, że te dywidendy będą wyższe. No oczywiście też na zasadzie wpływów do budżetu, które jak wiemy rząd polski obecnie szuka tych wpływów wszędzie, gdzie się da. Więc jednym z tych wpływów, przynajmniej z korzyścią dla innych akcjonariuszy, no pytanie czy z korzyścią dla spółek. Jeżeli zostaną tak wydejone z dywidendy, to czy to dobrze, czy źle. Tak, no też jest gdzieś jakaś tam granica dywidend na zasadzie czy lepiej wypłacić dywidendy, czy rozwinąć biznes. No ale dzisiaj jesteśmy na etapie cashzowania pieniędzy skąd tylko się da w tym ze spółek skarbu państwa, ale przynajmniej dla dobra pozostałych akcjonariuszy, a nie tylko wzrost podatków, który jest tylko dobry dla skarbu państwa, a nie dla reszty akcjonariuszy tychże spółek. Niemniej to jest coś, co teraz przyświeca rządzącym wydoić spółki jak najbardziej. Hmm, ale tak jak wspomniałem, przynajmniej akcjonariusze na tym zarobią. A tuż akcjonariusze muszą ocenić jaki jest poziom yyy właśnie jak gdyby górna granica dywidendy bez robienia szkody spółce. O tak. I bez przycinania jej perspektyw yyy dla dalszego rozwoju inwestycji. A to już sam rynek musi sobie skalulować. Także my i tak trzymamy się naprawdę turbo, turbo wysoko na polskiej giełdzie. odporni po prostu na na wszystko na ten moment, co jest akurat dosyć pocieszające. Okej, to drodzy państwo jeszcze zerknijmy sobie na koniec, na kalendarz makro. Co tam jeszcze przed nami? Bo przed nami jeszcze szereg wystąpień przedstawicieli banków centralnych. Ostatni tydzień, no to był festiwal po prostu zapowiedzi wyższych stóp procentowych przez kolejno występujących z FOMC. Natomiast y ich nie zabraknie i w tym tygodniu, bo już od jutra szereg wystąpień przedstawicieli FOMC. Dalej środa, również szereg wystąpień. Dalej czwartek, żeby tego było mało. 1 października jeszcze więcej wystąpień i to też również ze strefy euro. I zakończymy też wystąpieniami przedstawicieli banków centralnych. Więc festiwal pewnie opowiadania o inflacji. Natomiast ja zaznaczam datę, jaką jest środa 30 dzień września, dlatego że tutaj wraz z publikacjami ze Stanów Zjednoczonych, drodzy państwo, publikacjami PC, dowiemy się również jak wygląda ta rewizja za poprzednie lata. To będzie taki dosyć ciekawy splot wydarzeń, no bo poznamy szereg danych amerykańskich i naprawdę w tym szeregu różnych danych trzeba rynek będzie musiał sobie wyłowić te najważniejsze. No bo będzie inflacja bazowa finalno odczyt deflator PKB finalny odczyt, konsumpcja PKB finalny odczyt, zobaczymy właśnie dane PC wcześniej. No to to jest cała masa publikacji wraz z tą rewizją danych za ostatnie 5 lat też dotycząca inflacji PC. Także będziemy się temu przyglądać drodzy państwo yyy w środę, ale w środę też będziemy się temu przyglądać z Poznania, bo w Poznaniu się widzimy właśnie po południu 30 września, [parsknięcie] a wcześniej we wtorek, czyli już jutro widzimy się we Wrocławiu. Także serdecznie państwa jeszcze zapraszam na te spotkania, a później czwartek 3 października konferencja w Warszawie. A za te w Katowicach też serdecznie państwu bardzo dziękujemy za zainteresowanie, za liczne przybycie. Mam nadzieję, że podobało się państwu to wydarzenie, jak i również zaproszeni goście, no i ogólnie cała atmosfera i sobie ją powtórzymy, mam nadzieję, również w Warszawie, jak i również w kolejnych latach, no bo ten cykl konferencji jest CMC od lat. Także do zobaczenia drodzy państwo na żywo, a za dziś serdecznie już dziękuję. Wszystkiego dobrego.

Przewijanie do góry