BĘDZIE KRACH, ale …! Wszyscy rzucą się na te akcje! | Piotr Cymcyk [AI, hossa, bańka spekulacyjna]

Czy krach na rynkach finansowych jest blisko?

FXMAG 106 000 subskrybentów
64 551 2 032 18/11/2025

W najnowszym wywiadzie redaktor naczelny FXMAG, Dawid Augustyn, rozmawia z Piotrem Cymcykiem z DNA Rynków o aktualnej sytuacji na rynkach finansowych i potencjalnym nadejściu krachu. Rozmówcy analizują, czy obecna hossa przerodziła się w bańkę spekulacyjną i jakie czynniki mogą zwiastować jej pęknięcie.

Kluczowe zagadnienia poruszone w materiale:

  • Kiedy skończy się hossa na giełdzie? Analiza potencjalnych scenariuszy i czynników ryzyka.
  • Bańka spekulacyjna: Jak rozpoznać symptomy i uniknąć pułapek?
  • Koncentracja kapitału w USA: Czy to powód do obaw?
  • Sektor półprzewodników: Przyszłość rynków finansowych?
  • Debiut OpenAI: Czy zakończy hossę?
  • Spółka Palantir: analiza wyceny i perspektyw rozwoju
  • Amortyzacja i wykorzystanie chipów: Potencjalna manipulacja?

Piotr Cymcyk dzieli się swoimi prognozami dotyczącymi rynku i wskazuje, na jakie akcje warto zwrócić uwagę. Dowiedz się, czy powinniśmy spodziewać się krachu i jak się na niego przygotować.

W materiale wspomniano o takich firmach jak XTB, HP, OpenAI, Palantir, Novo Nordisk, Nvidia, AMD, Microsoft, Amazon, Apple, Alfabet (Google), Walmart, Nike, Old Dominion Frightline, Tesla.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Co do zasady, bańki raczej nie tworzą się wtedy, jak wszyscy mówią, że jesteśmy w bańce. >> Tak, tak, tak, tak. Jak gdyby to jest oczywiście >> mój bazowy, mój bazowy wyznacznik. Dlatego już prędzej byłem zwolennikiem tego, że jest jakaś jakaś mini bańka na złocie, bo raptem wszyscy po prostu w pewnym momencie już chcieli kupować te złoto. No kolejki >> i każda kolejna prognoza 5000 doarów, 6000, >> nawet w skrajnym wypadku, już nie pamiętam od kogo, ale jakiś bank inwestycyjny rzucał tam na 8000 do końca 2026 albo 7 roku. No naprawdę ludzie żyją w tej takiej dziwnej banieczce, gdzie najczęściej ten nowy narybek patrzy na rynek przez prymat ostatniego roku, dwóch, trzech, kiedy faktycznie indeksy wywaliły. Ale tak nie było 6 lat temu, 7 lat temu, 8 lat temu. No jesteśmy w tej krótkoterminowym oderwaniu od długoterminowej linii trendu. No ale ja kwestionuję fakt, że to jest oderwanie od linii trendu. Ja stwierdzam, że to jest nowa linia trendu po prostu, która być może potem się kiedyś wypłaszczy. Też byłem zwolennikiem takiej krótkiej hipotezy, że debiut Open AI to jest automatycznie jedna z top 10 po prostu spółek na świecie. Kolosalna wycena. Wszyscy się rzucą na te akcje jak porąbani. Jak będzie, jeśli będziemy mieli do tego czasu możliwość łatwego zapisania się na takie IPO, to ja myślę, że spokojnie mógłbym się zakredytować, wrzucić. Raczej na tym, na debiucie nie stracę. Tu jestem w obozie tych, którzy myślą, że będzie jak z internetem. Czyli to nie tak, że rynek pracy zmieni się tak, że będzie bezrobocie. Rynek pracy się zmieni tworząc nowe miejsca pracy. No i jasne, będą na tym jacyś przegrani. Część z nich się nie pozbiera, część z nich będzie żyć w ubóstwie, część z nich się przekwalifikuje i będzie jakby żyła jeszcze lepiej, jeszcze fajniej. Już nie pamiętam kiedy, no ale to 6 s lat temu też był pierwszy plan wynagrodzenia dla Maska i one były absurdalne i kosmiczne. Już teraz nie wchodźmy w w te detale, ale każdy jeden został spełniony. Być może zaraz się okaże z perspektywy wskaźnikowej tam Rule of 40, no to ta firma jest najbardziej efektywną firmą na świecie obecnie albo jest w top trzy najbardziej efektywnych firm na świecie. Czy to zasługuje na jakieś premium do wyceny? Tak. Czy zasługuje na aż tak duże? Nie wiem. No to czas pokaże. Są już dostępne nagrania z konferencji XTB Masterclass, na której między innymi swoją prelekcję miał Piotr Cymcyk. Jeżeli chcesz jej wysłuchać i dowiedzieć się jak analizować spółki technologiczne, no to koniecznie odbierz nagrania. Wystarczy się zarejestrować. Link do nagrań znajdziesz w opisie tego wideo. Kapitał napływa przede wszystkim do kilku wielkich podmiotów. Cały czas trwa walka i dyskusja zażarta na temat tego, kiedy to wszystko walnie i się skończy. W naszym studiu gościnnie Piotr Cymcyk. >> Strasznie poważnie zaczynasz w ogóle rozmowia. Ja tak nie potrafię. >> Staram się, staram się. Jak >> słuchajcie, tu jakby co, jest drukarka Smartank 750 HP. >> Tak jest. Jest linki w opisie. Tutaj >> linki w opisie, jeżeli potrzebujecie coś wydrukować, >> to ty musisz mój link dać. >> Tak, oczywiście. No ja niestety, niestety >> zazdroszczę. >> A czy to też jest nasz sponsor? >> Niestety nie. Jeszcze też nie. >> Słuchajcie, Kingo Pienińska chciałbym zaelować. Jest kilka takich rzeczy, gdzie rywieóę >> rzeczywiście tutaj pod kątem jest co spieniężać. W razie gdyby to wszystko walnęło, mamy co mamy co spieniężać. Piotrze, jeżeli chodzi zbyczej strony, jak zamkniesz oczy i pomyślisz, kiedy to wszystko się może skończyć? Kiedy to wszystko się może skończyć? Czy wyobrażasz sobie taki scenariusz? Bo pojawiły się teorie, sam byłem poniekąd ich zwolennikiem, ale za dużo osób mi się pod to podpięło, że debiut open AI to będzie taki moment się za dużo analityków. >> Okej, okej. Co się musi wydarzyć, żeby to się skończyło? >> Co? To musi być, musi być moment, w którym popyt nie nadąży za podażą. Tylko do tego się to sprowadza. Przecież w bańce internetowej było tak samo. Bańka internetowa nie pękła dlatego, że internet był badziewiem i okazał się być bezużyteczny, co jest teraz najlepszym dowodem tego wszystkiego. Tylko pękła, bo były zbyt wygórowane oczekiwania versus to, co spółki były faktycznie w stanie dowieść. Popyt nie nadążył za podażą, popyt od takich zwykłych ludzi, zwykłych konsumentów czy od firm też. No i do momentu, w którym popyt nadąża za podażą, albo nawet wciąż jesteśmy na etapie, w którym popyt przekracza podaż, to nie ma jak walnąć. No to jakby to jest najprostsza ekonomia, taka prymitywna, wręcz bym powiedział, w swoim wydaniu. Popyt jest większy niż podaż, to cena rośnie. No i w tym wypadku rośnie może nawet nie tyle cena, no bo cena chipów konsekwentnie realnie spada, ale rośnie wolumen sprzedaży. No więc przychody rosną, jak przychody rosną, to wszystko się spina, zwłaszcza, że marże są trzymane. Jak to się kiedyś zmieni i żeby nie było, jakby to być może się kiedyś zmieni. Ja nie jestem zwolennikiem wiecznej hossy AI, która potrwa przez najbliższe 20 lat. to się pewnie kiedyś zmieni. No i teraz pytanie tylko brzmi, czy to się zmieni w sposób nagły, czyli będzie moment, w którym popyt mocno przekroczy podaż, moment, w którym oczekiwania mocno wykroczą poza poza to, gdzie jesteśmy i wtedy faktycznie będzie ten jakiś picking point, gdzie łubu duubu spadniemy, czy to po prostu się znormalizuje i okaże się, że popyt się zrównał z podażą, te spółki półprzewodnikowe technologiczne rosną, ale nie aż tak dynamicznie. No i będziemy mieli taki powrót do standardowych klasycznych wartości. standardowych klasycznych wzrostów. Przy czym też to co mówię trochę zakłada, że teraz jesteśmy na jakiś ponadnormatywnych wzrostach. Kurde, no nie jesteśmy. Nie wiem czy potem sobie dorzucisz tą statystykę to ci wyślę. Jest taka fajna statystyka, która pokazuje jak średniorocznie rósł S&P 500 w różnych 25leciach i teraz jesteśmy w tym 25leciu. Tam 1999 by wychodziło 2020 chyba 4 wtedy jak się kończyła ta statystyka. Tam wychodziło 7,6% średniorocznie przez ten cały okres. To nie są jakieś kolosalne i absurdalne wzrosty. Ludzie żyją w tej takiej dziwnej banieczce, gdzie najczęściej ten nowy narybek patrzy na rynek przez prierat ostatniego roku, dwóch, trzech, kiedy faktycznie indeksy wywaliły. Ale tak nie było 6 lat temu, 7 lat temu, 8 lat temu. No jesteśmy w tej krótkoterminowym oderwaniu od długoterminowej linii trendu. No ale ja kwestionuję fakt, że to jest oderwanie od linii trendu. Ja stwierdzam, że to jest nowa linia trendu po prostu, która być może potem się kiedyś wypłaszczy. Okej, popatrzmy. Ja nie chcę porównywać to do bańki.comów. To są dwa, dwa różne światy, bo wiadomym jest, że mieliśmy tam mieliśmy spółki, które nie generują wyników finansowych pozytywnych. Jest jakaś przyszła obietnica zysków mglista, bo nikt nie wiedział też jak podchodzić do tego, jak wyceny miały wyglądać. Zresztą jeżeli my się opieramy i mówimy o wycenie spółki na podstawie użytkownika unikalnego, który odwiedza stronę i to jest podstawa do wyceny całego modelu biznesowego, to wiadomym jest, że tam mieliśmy takie taki euforyczny etap. Czy przychodzi ci do głowy w przypadku sztucznej inteligencji, jakie takie ciekawe parametry, które świadczyłyby o bańce, mogą się pojawić w stylu nie wiem na 1 dolar ile osób traci pracy w związku ze sztuczną inteligencją? Bo mamy nawet ten taki słynny dosyć wykres, moment wprowadzenia czata GBT. Wiadomo, to jest pod tezę ubrany wykres, że spadają liczby ofert pracy w momencie, kiedy się pojawił czat GPT w porównaniu do tego jak wyglądają wyniki spółek, czyli teoretycznie przykład tego, jak sztuczna inteligencja pięknie optymalizuje koszta, ale oczywiście niszcząc rynek pracy przy tym. Wiesz co, y to teraz tak też nie zgadzam się jak na razie z faktem, że to niszczy rynek pracy. Jakby no dane bezrobocia światowego nie potwierdzają w ogóle tej tezy na razie. Mimo że jesteśmy już y trzy lata. Tak, trzy trzy lata z hakiem od wypuszczenia GPT. Ten rynek pracy się jakoś wybitnie nie zmienił, nie zmaterializował się jakiś czarny scenariusz wielkiej katastrofy tracenia pracy przez ludzi. I trochę tu jestem w obozie tych, którzy myślą, że będzie jak z internetem. Czyli to nie tak, że rynek pracy się zmieni, że to nie tak, że rynek pracy zmieni się tak, że będzie bezrobocie. Rynek pracy się zmieni tworząc nowe miejsca pracy. No i jasne, będą na tym jacyś przegrani, jacyś ludzie, którzy przestaną być potrzebni. Ich zawody, ich praca przestanie być potrzebna. Oni pewnie stracą pracę. Część z nich pewnie będzie z tego powodu niezadowolona. Część z nich się nie pozbiera, część z nich będzie żyć w ubóstwie, część z nich się przekwalifikuje i będzie jakby żyła jeszcze lepiej, jeszcze fajniej. Jestem raczej w tym obozie. Jak mnie pytasz o to, czy są jakieś KPI, które są w stanie w przyszłości powiedzieć nam, że jesteśmy w tym jakimś picking poincie. >> Jest dziwna sytuacja. Gdyby to to, że >> że jest dziwna sytuacja, to myślę, że takie KPI jeszcze nie powstały, że ich jeszcze nie ma, bo my realnie nie jesteśmy jeszcze na etapie, w którym jesteśmy w stanie zidentyfikować gdzie jest problem rynkowy. Okej, no to próbujmy. Dwie prędkości, jeżeli chodzi o giełdę. Mamy Magnificent Sev, mamy wielką siódemkę, mamy spółki, które pod ten trend związany z AIM się podpinają. Mamy też te pozostałe spółki, spółki, które nie wiem nawet jak Nike, cokolwiek, cokolwiek starej ekonomii, gdzie cena do zysku, nawet ta cena do przyszłego zysku, tam jest drogo, jeżeli na to popatrzymy. W sensie kto kupuje akcje Walmarta przy takich wycenach i mamy mamy tak naprawdę sytuację w której indeksy ciągną ciąg ciągnie parę spółek, bo mamy przykład S&P 500, mamy przykład Nasda tu jest przepięknie, ale jak popatrzymy na Russle 2000, Russel 3000, najszersze indeksy, tam już pięknie nie jest, a teoretycznie obniżki stóp procentowych powinny im pomagać i ta relokacja kapitału powinna chociaż w małym stopniu mieć miejsce, ale tam te wyceny są wysokie. Znaczy to teraz tak, ale ale po pierwsze S&P Cool Wave też jest na szczytach. No jasne, on nie wywalił aż tak mocno jak S&P 500, ale jest na szczytach. No więc to ciężko mówić, żeby tylko 7 8 10 spółek, teraz już prędzej raczej MAC 10 niż Mac 7 ciągnie ten indeks. Skoro jak weźmiemy sobie equal wave na 500 spółek, to dalej jesteśmy na szczycie. No to jednak gdzieś tam pod powierzchnią coś rośnie. Tylko, że ja i teraz się w pełni zgadzam z tym co powiedziałeś, jest masa spółek na które rynek nie patrzy albo jakby patrzy, ale no trochę nie dowierza, przynajmniej ja nie dowierzam, które są przewartościowane, ale to nie są spółki technologiczne. To jest ten paradoks. Walmart, ja nie wiem dlaczego ktoś to kupuje po cenie do zysku. Forward cenie do zysku chyba 35 tam jest czy coś takiego. Czy 35 czy 40 to już ma różnica. Po prostu mega drogo. >> Nike chyba też 32 33 forward cena do zysku przy spadających przychodach. No to jakby nie wiem jak to połączyć. Old Dominion Frightline jest jeszcze taka spółka logistyczna ze Stanów Zjednoczonych, która w końcu gdzieś tam się gdzieś tam spadła, ale ona non stop jest wyceniana na forward PDE też w okolicach 30 40. Goście, którzy jeżdżą tirami na lewo i prawo. >> No dobrze, ale nie jak patrzysz na koncentrację, mamy sytuację, w której w przypadku indeksu, >> ale koncentracja nie jest niczym złym. Czyli koncentracja to nie jest bug rynkowy. >> Nie mówię o tym. Nie, właśnie nie zmierzam do tego. Mamy sytuację, w której w przypadku indeksów indeksu S&P 500 mamy sztuczne ograniczenie tego, ile waży Magnificent 7 w indeksie, bo gdyby gdybyśmy brali pod uwagę wyniki finansowe, to byłoby 60%. >> Mhm. >> I teraz mi chodzi o ten rozjazd, rozjazd tego, które spółki rzeczywiście generują wyniki finansowe w porównaniu do całego rynku. to, że mamy tutaj te siedem spółek, które księgują, znaczy księgują, robią deale między sobą i ten mamy ten przepływ pieniędzy razie, na razie będą robić deale między sobą, nie w sensie tych deili między sobą, o których pewnie zaraz będziesz mówić, jeszcze nie ma realnie w wynikach, więc na razie >> mam obietnice akcji, różne, >> tak, ale to realnie jeszcze nie wpływa na zyski, to realnie jeszcze jeszcze nie wpływa na przychody. Tu się to jest jakby pieśń przyszłości, że tak będziemy robić, nie wiem, w 2026 częściowo transzami, siódmym, ósmym i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej, ale w 2024 pi tego jeszcze nie ma. To na razie są obietnice i one mogą być puste, mogą nie być puste, wszystko jedno. Na razie są to obietnice. Jedni będą mówić, że one wpływają na wyceny. Pewnie częściowo mają rację, pewnie częściowo wpływają, no bo wyceniasz, dyskontujesz przyszłość, ale one jeszcze nie są odpowiedzialne za wyceny te trailing, nie? te, które są, te które są obecnie, a jednocześnie jak mówisz o Mac 7, które jest skoncentrowane w indeksie, odpowiada tam teraz nie wiem za, no będę strzelał 40% 30% >> mniej chyba, bo nawet w przypadku indeksu S&P 500 tam weszło ograniczenie, że że tam siłą rzeczy nie mogą >> krakowskim targiem 35 niech będzie, nie w sensie, bo to jest nie bądźmy purystami, >> ale jednocześnie to właśnie te 710 spółek generuje znowu nie bądźmy purystami około 35% zysku całego indeksu. zysku, który już miał miejsce >> więcej, >> no albo więcej jak mówię 35, może 40, może 45. Strzelam trochę z głowy. >> Damy tutaj napis po sprawdzeniu >> jakby żeby żeby nas tam zaraz nie biczowali, że to musi być tyle. >> Klu jest tylko takie, że te spółki wpływają na koncentrację indeksu nie bez powodu. One są po prostu najlepsze ze wszystkiego, co obecnie ten rynek ma do zaoferowania. Tak, tylko że koncentracja kapitału na tych podmiotach, które funkcjonują w dosyć specyficznej branży, która waży coraz więcej. >> No tak, ale czy to jest coś złego? >> Nie uważam, że to jest coś zł coś złego, ale w sytuacji awaryjnej to będzie powodowało duże problemy, chociażby wąskie gardło wyjścia. Ale nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość, bo tutaj jest tak abstrakcyjny scenariusz. Natomiast jeżeli chodzi o te spółki, no to teraz rozwikłajmy te wszystkie powiązania, bo mamy Nvidia, mamy AMD, czyli mamy dostawców chipów do między innymi Open AI, ale mamy też mnóstwo deali w stylu Microsoft inwestuje w Open AI. E, mamy sytuację, w której Apple inwestuje w rozwiązania od Alfabet, od Googlea, bo Siri będzie wyposażona w AI od spółki Alfabet, która na początku mówiło się o tym, że nie domaga pod kątem rozwiązań. No ale to jest jasny komunikat, że to jest potwierdzenie, że na ten moment to Google się wybiło czy alfabet wybiło się bardzo ładnie. Natomiast te wszystkie powiązania, te przepływy, że nawet Nvidia finansując Open AI tak naprawdę sama od siebie kupuje chipy i bo takie zarzuty się oczywiście pojawiły. Ostateczności będzie powodowało, że no Open AI na pewno znajdzie się na giełdzie, bo nie będzie tak naprawdę wyjścia pod kątem tego jaki 100% jestem przekonany, że znajdzie znajdzie na ludzie. Pytanie oczywiście kiedy te wszystkie spółki, bo tutaj no właśnie ja się wycofałem okrakiem z tego, że debiut open AI będzie taką fazą kończącą dla wzrostów, bo za dużo osób to podłapało. jak gdyby poszedłem tym tropem. Natomiast gdy się tak zastanowimy to debiut Open AI to będzie moment kiedy Microsoft, Amazon, Apple i pozostałe spółki Nvidia stwierdzą, że to jest ten moment, kiedy jesteśmy w stanie bardzo korzystnie wyjść na tym dealu. No bo tam jednak mamy inżynierów finansowych. To nie jest tak, że >> tak wiadomo, że każdy biznes polega na tym, żeby zarabiać, nie? To nikt tego nie robi tam w imię zbawiania. >> Jim finansujący przecież >> zbawiania świata. Ja odpowiadając trochę na wszystko i pośrednio, ja też byłem zwolennikiem takiej krótkiej hipotezy, że Open AI na debiut Open AI to jest automatycznie jedna z top 10 po prostu spółek na świecie. Kolosalna wycena. Wszyscy się rzucą na te akcje jak porąbani. Jak będzie jeśli będziemy mieli do tego czasu możliwość łatwego zapisania się na takie IPO, to ja myślę, że spokojnie mógłbym się zakredytować, wrzucić. Raczej na tym na debiucie nie stracę, chociaż pewnie dostanę z jedną albo pół akcji i trochę już też nie przekonuje mnie to raczej. Teraz jestem w obozie yyy, który chyba jeszcze nie zdobył popularności, że jeśli już będziemy szukać bańki potencjalnej, która może się sformować, to debiut Open AI nie będzie jej końcem, tylko jej początkiem. Bardziej w tą stronę bym poszedł. No bo ja rozumiem teraz to, co do mnie mówisz, że wszyscy de facto jakoś są powiązani z Open AI. Jedni im zapłacili, drudzy im obiecali akcje, trzeci coś tam, czwarci w nikiwestują. No jakby przeróżne, przeróżna koncepcja. Rciłe tutaj ten wykres taki już słynny tych banieczek takich powiązań. Taką A wrzucasz ten ładny czy ten perwersyjny? >> Y wrzucimy obydwa porównania. >> Tamtm przy mnie. Nie ma, nie ma problemu, nie ma w >> Okej, więc to jest ze sobą powiązane. Czy ta pokusa, mówisz o pokusie potencjalnego realizowania, cashzowania tej inwestycji? konieczności, bo mówimy tutaj o potężnych nakładach inwestycyjnych, za które >> ci, którzy teraz te nakłady i pieniądze przeznaczają będą rozliczani, bo to mówimy o potężnych firmach, potężnych konglomeratach, które jednak tam >> wiesz co, jakby trochę rozumiem to. Przy czym umówmy się, że te pieniądze, które są inwestowane w Open AI przez yyy największe firmy, przez Microsoft, przez Nvidia, przez no tam nie wiem, kto im jeszcze dał finalnie kasę. AMD nie dało im kasy, tylko obiecało im akcje za w zamian za coś, y, za za te chipy. No ale ktoś tam jeszcze zainwestował w nich. Wszystko jedno kto. To nie są wielkie pieniądze, nie? Jakby ja wiem, że to brzmi hucznie i dumnie. Tam 100 miliardów dolarów, 40 miliardów dolarów, ale kurde Nvidia robi te 100 miliardów dolarów naprawdę bardzo szybko. To są duże pieniądze, ale to nie są pieniądze, które sprawiają, że Nvidia musi się kredytować i jakby stawiać wszystko na jedną kartę, żeby potem koniecznie wyjść z tej inwestycji natychmiast i coś tam, żeby się wydarzyło. Trochę mamy na to, patrzymy na to przez pryzmat chyba polskiego grajdłka, gdzie 100 miliardów dolarów brzmi jak absurdalny pieniądz. W przypadku Nvidia to jest duży pieniądz, ale czy to jest absurdalny pieniądz? No nie chcę znowu się pomylić, ale ile oni zarabiają w kwartał? 50 parę miliardów. >> Tak tylko że tutaj akurat podajesz przykład Nvidi, która rzeczywiście dowozi tam >> podaje przykład największy tej najbardziej spektakularnej inwestycji. >> Tak. Natomiast a czy nie lepszym przykładem jest tutaj zderzenie się dwóch światów, czyli zbrojeniówki i sztucznej inteligencji i palantira, że jako spółki takiej, która ona jest tutaj powiedzmy sobie zbyt szczodrze wyceniana do tego, co będzie w stanie rzeczywiście dowieźć, bo tamta szczodrość jest widoczna. >> Tak. No to jakby ciężko się jakby to nawet ja nie będę nie będę z tym walczył i tego negował. Wycena Palantira teraz już nawet nie wiem jaka jest, ale jest na pewno bardzo, bardzo, bardzo wysoka. Ja z Palantira wychodziłem zdecydowanie za wcześnie, jak się teraz okazuje, a już myślałem, że że jest bardzo drogo. No ale jak się okazuje, może być zawsze zawsze trochę drożej. Ja nie do końca akurat rozumiem wycenę Palantira, ale jednocześnie nie chcę jej kwestionować. Być może nie jestem w stanie obecnie wycenić tempa wzrostu tej firmy. Być może nie potrafię, być może nie potrafię tego zrobić. być może zaraz się okaże z perspektywy wskaźnikowej yyy tam Rule of 40, no to ta firma jest najbardziej efektywną firmą na świecie obecnie albo jest w top trzy najbardziej efektywnych firm na świecie. Czy to zasługuje na jakieś premium do wyceny? Tak. Czy zasługuje na aż tak duże? Nie wiem. No to czas pokaże. Ale Palantir jest za małą spółką dalej, żeby móc ją kategoryzować jako w tym w tym obszarze to jest jakiś tam obrazek tworzącej się bańki, nie? To jest po prostu hype inwestorów indywidualnych. Hype jednocześnie napędzany przez trochę powiązania polityczne yyy zarządzających palantirem z obecną administracją. Ciężko nadać temu jakąkolwiek obiektywnie dobrą wycenę, ale firma jest za mała, żeby móc ją postrzegać przez pryzmat potencjalnej pękającej pękającejhm >> bańki. To popatrzmy jeszcze przez pryzmat tego, jak te pieniądze krążą i ostatniej informacji, która się pojawiła. Pewnie więcej będziemy wiedzieć 25 listopada. Mówię tutaj o tweetach o pana Kontrianina, który kontarianinem bywa, bo jeżeli chodzi o wyniki jego funduszu, to pobił indeks S&P 500 w ciągu ostatnich siedmiu lat, pomimo tego, że wiadomo dostał łatkę, że tylko i wywze, że zawsze się myli i ale >> chciałbym się tak zawsze mylić, żeby pokonywać indeks 500. Ale y ale nie o tym, jeżeli chodzi już też nie o palanti jeżeli chodzi o wykorzystanie chipów, bo tutaj pojawił się oczywiście temat amortyzacji tego, że spółki sobie te najważniejsze już nie palantir, ale zwiększyły okres amortyzacji, co oczywiście poprawiło optycznie wyniki księgowe. Tam nawet pojawi pojawiły się informacje o tym, że ten zysk netto poprawiony jest od 20 do nawet 30% w przypadku tych największych spółek, które są tymi koniami pociągowymi. Więc mamy tutaj temat tej zmiany amortyzacji. Więc teraz pytanie pod kątem tego, czy te spółki się same, same nie zapętliły w tym wyścigu, no bo one biorą udział w tym wyścigu. Wiadomo, mamy bardzo wysokie tempo. Mamy tak duże tempo, że Donaldowi Trumpowi nie na rękę jest to, żeby szef Nvidi mówił, że Chiny w tym wyścigu wygrają, co przerabialiśmy, przerabialiśmy nie tak dawno. Tak to jest z tym raz wątkiem amortyzacji, a dwa w ogóle tematem użyteczności. Czy przez to, że te firmy tak dużo inwestują, potrzeba będzie coraz lepszych czypów na rozwiązania, z których tak naprawdę użyteczność nie będzie dawała takiej przewagi, takiego edgea, takiej wartości dodanej, która by się tym firmom >> Wiesz co, to tu jest kilka błędów w myśleniu według mnie przynajmniej. No i nie będziemy się odnosić do tego, co tam Berri pokaże, co nie pokaże, bo nie ma 25 listopada, więc to być może on ma jakieś tajne dokumenty, tajne dane, które potwierdzą, że to co ja tu powiem jest idiotyczne i wtedy on ma rację i wjedzie całe na biało. Być może tak będzie, ale bez tych dokumentów to po pierwsze postrzeganie firmy technologicznej w ogóle przez pryzmat generowanego zysku to jest tylko taka fanaberia. To umówmy się, nikomu ten zysk nie jest do niczego potrzebny w firmie technologicznej. Jeśli te firmy generowały, byłyby wyceniane na bardzo wysokim PDE przy ściemnianiu w zyskach i jednocześnie nie generowałyby faktycznej gotówy, takiej już w realnym biznesie, no to faktycznie zrobiłbym hm >> no podejrzana sprawa. Nawet niezależnie od tego, czy Berry ma rację w 100%, czy ma rację w 5%, wszystko jedno. Podejrzana sprawa. Jeśli jest jakiekolwiek realne podejrzenie, że zysk jest zawyżony, jeśli nie ma za tym faktycznego realnego biznesu, który generuje cashflow, ale w tych firmach i teraz można tu wstawić naprawdę dowolną firmę Apple, NVIDIA, jakby Amazon, Google, wszystko jedno, co tam stawimy, jest realny cash flow. I ten cashflow, który nie ma nic wspólnego z amortyzacją, można se wstawić amortyzację wydłużoną na 500 lat i można wstawić skróconą do jednego roku. Cashflow dalej będzie tak samo rósł, bo to jest ta realna gotówa, którą te firmy, te firmy generują. Realna gotówa, która potem jest używana do baybacków chociażby, które też napędzają popyt przecież na te akcje. No to tam się nic nie dzieje złego. Ten cashfow non stop rośnie. Ja nawet wolę patrzeć na to, czy cashfow rośnie, niż czy cena do zysku rośnie. Wolę to patrzeć na wycenę P do free cash flow niż P do E, bo nie ma tego elementu zaburzenia, który może wynikać z przeróżnych rzeczy. >> A tu coś akurat się stało źle zamortyzowane, a tu akurat jest jakiś odpis wartości. >> Metą przerabialiśmy jednorazowe zdarzenie w postaci podatków od przypadku Brazyli chyba w Brazylii był na Netflixie jeszcze jakimś tam. >> Tak, tak. To wiadomo jednorazowe wydarzenie >> zawsze nie zawsze to się może wydarzyć, więc wolę patrzeć na cashflow. z casf się nic złego nie dzieje. A i to sobie znowu wstawimy, bo teraz nie mogliśmy tego tego znaleźć tuż przed rozmową. Przeglądałem sobie właśnie tweety odnośnie tych zarzutów Berego i tego jak ktoś się do nich ustosunkowywał i znalazłem jeden bardzo ciekawy, który na faktycznych danych pokazywał, że teraz go gdzieś tam tutaj macie, który pokazywał, że faktycznie okres amortyzacyjny jest wydłużony. To nie jest żadna teoria spiskowa, jest to fakt. został wydłużony, ale został wydłużony nie bez powodu. Wydłużono go dlatego, że chipy, które są wykorzy, które powstały i zostały wrzucone do serwerowni w 2017, 18, 19 roku czy ileś tam lat temu, 7 dalej są operacyjne, że one dalej funkcjonują? One dalej generują cash. No to jeśli one dalej funkcjonują, generują cash, no to realnie okres amortyzacyjny dalej, >> czyli funkcjonuje. Czyli mówimy nie o ściemie, tylko tak naprawdę dostosowania do realnych warunków. I wiesz, i być może, być może te warunki rynkowe i te nowe realia są powiązane znowu z popytem. >> No bo jeśli byś musiał, jeśli byś mógł wykorzystywać tylko nowe chipy, no wiadomo, że byś wykorzystywał tylko nowe, no bo są lepsze, są szybsze, są bardziej efektywne, mniej energochłonne, większą kasę na tym zrobisz niż na jakichś starych dziadach tam sprzed sześciu lat. Wiadomo, że byś to robił, no ale jednak z jakiegoś powodu wykorzystujesz też tamte stare. No nie dlatego, że robisz puste moce przerobowe i po prostu jest to włączone, żeby sobie było włączone, tylko dlatego, że ktoś chce za to płacić i ktoś chce kupić. I okej, akceptujesz fakt, że będzie na tym już pewnie mniejsza marża, bo wyższe koszty energii, bo to, bo tamto, bo siamto, bo ludzie i to będzie spadało, ale dalej będzie generowało jakąś marżę, jakiś cashfow, no to czemu masz to wyłączać? Więc tamte chipy stare według tego nie są zużyte, one dalej funkcjonują. No to jeśli dalej funkcjonują, no to zmieńmy okres amortyzacyjny. Skoro realnie w dzisiejszym, w dzisiejszym świecie, w dzisiejszych realiach okres amortyzacyjny chipów nie wygasa po trzech, czterech latach, tylko wygasa, nie wiem, może po siedmiu, może po ośmiu, może po 10, no to wydłużmy to. W sensie czy realnie to coś zmienia w biznesie? Znaczy jeżeli tak jest to ja się w sensie jeżeli tak jest na razie to żeby było jasne my operujemy nad tym że być może pokaże jakieś dane a jak być może pokaże to ja tutaj znalazłem jakiegoś tweet który być może udowadnia że jest inaczej oczywiście >> żyjemy dość du >> wiadomo z czym się wiadomo z czym się z czym się tutaj ścieramy zresztą my też stoimy przed takim niełatwym zadaniem te obozy się coraz mocniej okupują po tych dwóch stronach barykady Tam nie ma sensownej dyskusji pomiędzy właśnie >> tak na dobrą sprawę to to jest idealna sytuacja, która non stop odrzuca mnie od myślenia o tym, że jesteśmy nawet w etapie tworzenia się bańki. Co do zasady, bańki raczej nie tworzą się wtedy, jak wszyscy mówią, że jesteśmy w bańce. >> Tak, tak, tak, tak. Jak gdyby to jest oczywiście >> mój bazowy mój bazowy wyznacznik. Dlatego już prędzej byłem zwolennikiem tego, że jest jakaś jakaś mini bańka na złocie, bo raptem wszyscy po prostu w pewnym momencie już chcieli kupować te złoto. No kolejki do >> i każda kolejna prognoza 5000 doarów, 6000, >> nawet w skrajnym wypadku, już nie pamiętam od kogo, ale jakiś bank inwestycyjny rzucał tam na 8000 do końca 2026 albo 7 roku. No a naprawdę m okej, no być może to będzie miało za 7000. Z bańkami się co do zasady nie walczy. Tak >> jak jest bańka to jedyne co można chcieć to być w bańce i wyjść stosunkowo stosunkowo tuż przed tuż przed jej pęknięciem ale w Aaju i w całej szeroko rozumianej technologii no okej ja nie ja nie inwestowałem w czasach banki internetowej ty pewnie też nie inwestowałeś w czasach w czasach banki internetowej było posprzątan dalej żyjemy trochę w takim świecie no operowania w nieznanym ale jak się przeczytało trochę książek z tamtego okresu Tu posłuchało kilku gości, którzy wtedy inwestowali. Nawet Millera, który tam wtedy ładował ładował kasę i bał się tej bańki, ale i tak ładował, no bo chcesz być w tej bańce, po prostu musisz wiedzieć, kiedy z niej uciec. No to to nie były takie nastroje jak teraz. >> Nie, absolutnie nie. Ja tego nie absolutnie nie. Tu jak gdyby też wiesz, ja nie buję ciebie, ja biczuję was wszystkich. To >> okej, dawajcie komentarze, bo ja atakuję wszystkich, a ty jesteś po prostu przedstawiciel. >> Jestem przedstawici okej, no to poczekaj, bo ja nie wiedziałem, że ja się muszę tak przygotować. Taką przedstawiciel, chociaż nie wiem czy chcę być przedstawicielem tego została okej jeżeli chodzi jeżeli chodzi o rynek akcyjny to popatrzmy przez pryzmat samej koncentracji kapitału na Stanach Zjednoczonych biorąc pod uwagę jakie trudności mają Stany Zjednoczone w związku z polityką Donalda Trumpa. Jesteś zadowolony? Gdybyś był Amerykaninem byłbyś zadowolony z tego, co robi Donald Trump? >> Myślę, że to zależy od tego, gdzie bym pracował i gdzie żył. Czy jakbyś pracował w Nvid byłbyś zadowolony, bo >> myślę, że był bachcony. >> No dobrze, okej. Tylko, że znowu i teraz właśnie do tego zmierzam, że mamy kilka spółek, które żyją naprawdę jak pączki w maszy. To jest przepiękna, przepiękna historia. Mamy mnóstwo innych pozostałych biznesów, które >> Rozumiem, że trochę wracasz do tego Rasela 2000 poniekąd, o którym powiedział poniekąd, tak, bo tam mamy mamy sytuację chociażby nawet nie w Russel 2000, tylko Russel 3000 mamy 639 spółek zombie, które nie są w stanie płacić swoich zobowiązań, głównie też tych odsetkowych, więc walczą o to, walczą o przetrwanie. Pytam, pytam o to, jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone, że nagle świat zobaczy, że ta koncentracja kapitału w Stanach Zjednoczonych jest troszeczkę tak jak w pandemii yyy z globalizacją i łańcuchami dostaw, >> że nie jest tak cudownie jak się jak jak to wyglądało wcześniej. >> Wiesz co, no ciężko na to odpowiedzieć, bo to jest zawsze pytanie o konkretną spółkę. To to zawsze jest pytanie o konkretną o konkretną spółkę. Wiesz co, nie ma problemu. O T, o Tesli mogę ci powiedzieć, ale tylko pytasz mnie, czy Tesla jest dobrze wyceniona. Jak >> nie, nie, nie, nie. Teslę zostawmy na bok, bo to wejdziemy w inny temat. Zupełnie inny wątek, bo >> wejdziemy w wątek wyceny de facto przyszłości, niezłości. Do tego się to sprowadza. Chociaż jak chciałem zwrócić jeszcze uwagę, że skoro wiesz, wywołali mnie do Tesli, ja jestem maskofilem niemalże, więc muszę muszę zareagować. Tesla jest tak samo wyceniana mniej więcej jak była 4 lata temu. To nie ma tam jakichś wielkich wzrostów. Plot twist. No bo teraz tak naprawdę wycena Tesli i ostatnia podbitka dzieje się pod nowe plany i pod zapowiedź tego, że robot Tesli i nie mówię o robocie kuchennym, znaczy to też może być robot kuchenny, tylko że on nam podejdzie i podstawi pod nos, będzie w każdym domu. Mowa o robotach humanoidealnych i tych zapowiedziach, że >> rzeczywiście to jest przyszłość. >> No wiesz co, znaczy ja być może to się nie wydarzy. Jasne. No bo zawsze być może to się nie wydarzy. Ja tylko zwracam uwagę w przypadku Tesli i Maska, że już nie pamiętam kiedy, no ale to 6 s lat temu też był pierwszy plan wynagrodzenia dla Maska skalibrowany. Wtedy miał z niego dostać jakieś 100 miliardów dolarów w akcjach. To o co się teraz sądził ponad 10krotnie mniej niż teraz, nawet więcej jeszcze nie? >> Tak. finalnie się o to sądził, ale tam też były milestonesy do odhaczenia i one były absurdalne i kosmiczne. Już teraz nie wchodźmy w w te detale, ale każdy jeden został spełniony. Każdy jeden. No to idąc tym tokiem rozmowania ciężko powiedzieć, że tym razem ci się nie uda. No raczej rynek nawet jeśli on tego nie zrobi, jasne, ale rynek będzie zakładał, że tym razem też się uda. No więc jeśli tym razem też się widać, że rynek zakłada, >> więc jeśli rynek zakłada, że tym razem też się uda, no to ja jestem na razie na etapie posiadania akcji, bo rynek myśli, że się uda. Jak rynek zmieni zdanie, no to zawsze można te akcje sprzedać, nie? Nie da się przywiązywać do tego. A odpowiadając na >> na Russela i trochę tą gospodarkę dwóch prędkości, zawsze to jest kwestia indywidualnej spółki. Czy ona ma jakiś problem, czy ona nie ma jakiegoś problemu. Mówisz o tym, że jest masa spółek zombie. Jasne. Kiedyś też było. To nie tak, że to raptem te spółki zombie powstały. One od zawze mamy poziom z 2022, więc tu się nic nie zmieniło. One od zawsze były i zawsze funkcjonowały i jedyne co można teraz o nich myśleć to czy one mają problem. Tak. Czy one miały problem? Tak. Czy one będą mieć problem potencjalnie mniejszy? No bo jednak >> stopy w dół. >> Bo stopy w dół, nie? A stopy w dół, no to zawsze trochę musi się czasu przemielić, aż faktycznie zostanie to to odebrane dobrze przez przez spółki i przez ich bilanse. Więc one potencjalnie mogą mieć tylko lepiej. Jak się spojrzy na prognozy EPS-ów, wzrostu EPS-ów na 2,26 dla Russela 2000 i dla tych wszystkich tam tych small cupów, S&P, small cup i tak dalej, i tak dalej, to tam są jakieś absurdalne prognozy wzrostu EPS-ów rzędu 60, 50, 70%. Więc ja trochę myślałem w 2024 na koniec na przełom 224 225, że 225 to będzie raczej rok tych small cupów. o tym świadczyło poradzą sobie i one faktycznie poradziły sobie lepiej niż S&P 500. Jak się spojrzy na chociażby Russela tam chyba year to date jest wyżej niż S&P 500 obecnie albo przed chwilą było i gdzieś tam i gdzieś tam na noze balansują. Tak. No ale to nawet jak pobije Russell 2000 w tym roku S&P 500 nie wiem o 2 tr c punkty procentowe, no to nie jest oczekiwanie, które miałem dawno temu. To raczej to nie będzie powód do trąbienia sukcesu. Oczywiście wszystko jestem wszystko jest powodem do trąbienia sukcesu. >> Nie ma takiego sukcesu, o którym nie można potrąbić, ale no to nie będzie aż taki wielki sukces. I trochę wynikało to z tego, że tempo tych obniżek stóp procentowych było jednak mniejsze niż jeszcze rynek zakładał na przełomie 224, 225. Yyy, no i teraz tempo tych obniżek trochę mam przeświadczenie, że rynek przeszacowuje na 2,25, 226, y, ale nawet jeśli ich nie przeszacowuje albo nawet trochę przeszacowuje, to tak czy inaczej realny wpływ tych obniżek na EPS-y tych spółek będzie widoczny dopiero od wyników za trzeci kwartał, gdzieś teraz do czwarty kwartał 2,25 i dopiero od pierwszego, drugiego kwartału 2,26. Więc w tych spółkach może być obecnie tylko lepiej lub co najwyżej tak samo słabo. >> No to kiedy jesteśmy na etapie rynkowym, kiedy gdzieś może być tylko lepiej albo co najwyżej tak samo słabo i wyceny akurat tam są bardzo niskie. Tutaj tu nawet nie to nie w ogóle nie ma mowy o żadnej bańce. To trochę jakbyśmy patrzyli na naszego New Connecta. Nie no, ciężko mówić, żeby >> tylko jakościowo to dalej jest lepsze dalej są lepsze spóujmy amerykańskiego rynku do naszej legendy. >> To prawda. Nie są tego godni. są tego godni. E, więc kurczę, no, no, no, no tak, tam są pewne segmenty rynkowe, gdzie jest gorzej, ale to to jest trochę tak samo jak w Polsce. No są segmenty gospodarki, gdzie jest trochę gorzej. Mamy przemysł, który gdzieś tam troszkę zaczyna odbijać, no ale dalej jest w dupie w porównaniu z usługami. No jakby to nie ma się co nawet o to spierać. jest go w przemyśle w polskim słabo versus w usługach, ale nawet w tym przemyśle są jakieś jasne punkty, które gdzieś tam zaczynają świecić albo już nawet świecą dobrze i a dalej jest na przykład sektor meblowy, nie, który jest non stop z problemami od chyba 2022 już drugiego roku, a przynajmniej od 2023. Więc w każdej gospodarce znajdziesz te elementy, które radzą sobie gorzej, bo się gorzej dostosowują, bo mają problemy bilansowe, bo mają coś tam, bo sroś tam, bo nie wiem, imigranci w Stanach odpłynęli, nie? Więc jest jakiś problem. Nie przeraża cię, znaczy przeraża, przeraża to jest fatalne słowo. Nie niepokojcie. sytuacja, w której jeden sektor, sektor półprzewodnikowy zaczyna, bo tu już nie mówimy o indeksach i tak dalej, ale typowo sektorowo, jak podejdziemy, że on zaczyna rzeczywiście procentowo ważyć tak dużo, jakby rzeczywiście okazało się, że przyszłość to są tylko półprzewodniki. >> Wiesz co, no ale jak na razie przyszłość to są tylko półprzewodniki. Bo to jest trochę tak jak nie wiem spółki kolejowe dawno dawno dawno temu, gdzie koncentracja na spółkach kolejowych doszła chyba do 65% w S&P 500. Potem była wielka koncentracja na spółkachie. >> Tak. Tak. No w Dow Jonesie. Tak. S&P 500. Tam wtedy jeszcze pies z kulawą nogą niekał. >> Mimo osób tutaj wytknąłem ci, żeby było, że wytknęliśmy ci. >> Słusznie dziękuję, ale to wtedy wy już nie możecie, bo wam zabrał tą przyjemność, także lipa. Potem podobna koncentracja była na spółkach naftowych. Też był taki moment w latach 70, gdzie była ta koncentracja. No potem była koncentracja na spółkach y technologicznych w cudzysłowie, no bo to tam ciężko było jeszcze wtedy nazwać technologią, bardziej telekomunikacyjnych może prędzej była ta koncentracja y przesadzona, ale z konkretnych powodów. Teraz mamy koncentrację na sektorze półprzewodnikowym i jedyne o wracając do włącząc to z powrotem do twojego pytania a kiedy to może >> tak do pierwszego, >> bo teraz mi wpadła myśl do głowy. Ogólnie sektor półprzewodnikowy od zawsze jest cykliczny. Tak zawsze było. Jest tylko, że wtedy to było oparte na tym czteroletnim cyklu wymiany sprzętowej, gdzie mniej więcej co ctery lata tam komputery, smartfony, tam jakieś inne rzeczy się wymieniały i se popyt na półprzewodniki zaczynał rosnąć i potem lekko spadał i rosnął, spadał, rosną, spadał. Oczywiście długoterminowo to dalej rosło, ale była ta sinusoida. To był 100%o cykliczny sektor i sztuką było tylko trafić w moment przesilenia rynkowego, przesilenia potencjalnego popytu, żeby kupić albo sprzedać. >> I wtedy faktycznie można było bić S&P 500 bez żadnego problemu. No oczywiście problemem było to, żeby to dobrze strelić i trafić, ale jak ktoś umiał i pewnie dobrze przewidywał te trendy, to był w stanie to robić. I ten sektor dalej jest cykliczny. To to według mnie się nie zmieniło. Ten sektor dalej jest cykliczny. Dalej będę miał górki popytowe i dołki popytowe. Tylko, że to co się zmieniło to tak jak nie wiem wcześniej robiliśmy coś takiego. >> Amplituda się zmienia, >> tak? To teraz robimy >> i i ten moment kiedyś kiedyś nastąpi, kiedyś nastąpi przesyt w półprzewodnikach. Po prostu popyt jakby będzie wystarczająco dobry i to będzie moment, >> w którym faktycznie coś spadnie. Tylko znowu nie myślmy o tym, że byliśmy tak i ponieważ teraz jesteśmy tak, to wrócimy tu. No nie, jakby kąt nachylenia tego się zmienił. Tak jak lataliśmy wokół tego, tak teraz po prostu latamy wokół tego, więc jasne, odchyliliśmy się od teraz się jeszcze nie odchyliliśmy, a przynajmniej nie według słów wszystkich zarządzających tymi spółkami. No wczoraj był Investor Day, Analyst, gdzie Lisa Su wprost powiedziała, że dla niej ten przemysł jest już teraz wyceniany mniej więcej na bilion dolarów popytu do 2030 roku. No to jest jakieś trzy chyba razy więcej niż nie masz tak z tymi wycenami, bo ja patrząc przez pryzmat słupków, które bardzo często podawane są właśnie tak, że wyglądają pięknie, bo wygląda słupeczki rosną tak jak przy każdym IPO masz taki wiesz jak będzie się rozwijał dany segment i tak dalej. Wewor tego słowa >> a tu będzie nasz total addressable market plus miliard proc. >> Tak jest. Zresztą nawet Smyk pokazując w ostatnich raportach też posłużył się takimi danymi, gdzie było duże mydlenie oczu. Wiesz co, >> to są takie szacunki, które za które ciężko kogoś rozliczyć, nie? >> Jasne. No to zawsze są szacunki, zawsze może być inaczej, ale może być inaczej działa w dwie strony. Może być inaczej i więcej, może być inaczej i mniej. Warto żeby każdy był tego świadomy. Przy czym nie mam takiego przeświadczenia, że jest tak w przypadku obecnego sektora pspółprzewodnikowego, bo jak się posłucha czy Lisu, czy Jensena Juanga, jasne, ja wiem, że każdy może powiedzieć, że oni tak muszą gadać, oni tak muszą mówić, no bo jak mają mówić, skoro to są ich firmy, nimi zarządzają, zależy im na na rozwoju tego biznesu. Ale tam to nie są słowa, z których wynika tylko tak będzie rósł nasz rynek i tyle i jakby koniec. No tak było w EWorku, tak będzie rósł nasz rynek. Tam są konkretne argumenty za tym, że będzie, że ten rynek będzie rósł tak, a nie inaczej. I najbardziej do mnie przynajmniej przyemawia argument Huanga, bo Huang wprost mówi, że popyt, zresztą Lisa mu trochę wturuje, że popyt na półprzewodniki, który jest cykliczny, jest teraz na tej ścieżce wznoszącej i w pewnym momencie, ale jeszcze nie teraz, to wygaśnie, ale ten moment nie nastąpi dopóki realnie cała obecna wielka rodzina GPU, które są wszędzie używane, CPU są wszędzie używane, nie zmieni się w akc akceleratory najnowszej generacji, dopóki cały system obliczeniowy nie zostanie wymieniony z tego myślenia jednolitego, jednostajnego na system inferencyjny. I ja mu kurde trochę wierzę, no bo jak się posłucha wszystkich innych gości z sektora technologicznego, którzy już nie odpowiadają tylko za fakt sprzedawania tych chipów, tylko za fakt używania tych chipów, to oni powtarzają to samo. Potrzebujemy mieć nowe chipy, bo dzięki temu osiągamy lepsze efekty i lepsze wyniki >> teraz pytanie, nie patrzysz, jeżeli chodzi o scenariusz alternatywny na to, co się może wydarzyć z współprzewodnikami i szczypami na zasadzie tego, co się dzieje w przypadku przechowywania danych i dysków, bo tutaj mamy dosyć ciekawy przykład sytuacji, w której spółki mają problem z marżowością. Yyy, mówię tutaj i o kartach SSD i jak gdyby tego typu przechowywania danych, że one muszą oczywiście wchodzić w proces miniaturyzacji, bo inaczej stracą rynek, ale ten rynek jest już na takim pułapie, że im ciężko generować dobry poziom yyy i cash flow i przede wszystkim później rentowności tych działań. A to pytasz teraz o po prostu inny sektor, czy oni czy będzie czy taki scenariusz w przypadku sektor typowo Nvidi, AMD jest do zmaterializowania się, wiesz, że zaczniemy być na takim etapie, że biegniemy w tym kołowrotku, ale zaczynamy tracić marżowość, rentowność tych działań, bo przecież widzimy też taką sytuację chociażby w przypadku Stanów Zjednoczonych, no bo wiemy jak Chiny zagrały na nosie Trumpa, mówiąc i handlując temat tematem metali ziem rzadkich. Więc odpalił się od razu temat Australii i Stany Zjednoczone już domknęły pierwszy deal związany z metalami ziem rzadkich i tym, żeby się trochę zdywersyfikować, nie? >> Okej, czyli po prostu trochę jak rozumiem zastanawiasz się czy >> czy ten przypadek tego segmentu nie będzie później przypadkiem tego segmentu, który teraz jest motorem napędowym siłą siłą pociągową. Nie, >> no tak, ale kto miałby zrezygnować? >> Ja wiem, że porównuje gruszki do jabłek. Tak, ale jakby mam nadzieję, że ja zakumałem, to chyba inni też zakumają. Kto miałby zrezygnować z tego popytu? Nie, no bo to jest kwestia wtedy rezygnacji z popytu. No ci, którzy stwierdzą, że nie jesteśmy w stanie efektywnie korzystać z tych chipów, generując później przychody, dając na przykład software firmom. No bo wiemy, że i nastawiamy się też poniekąd na to, że teraz kolejna faza, no to teraz powinny być firmy softwareowe, że na nich ta bańka powinna być większa, nie? Bo teraz mamy jak gdyby moment kiedy powinien być drugi drugi teraz mamy tych którzy sprzedają łopaty. >> Potem powinno być sprzedaż głównie do B2B i potem największy hajs robiony na sprzedaży produktów do B2C. No tak było ze smartfonami przecież z całą tamtą rewolucją mobileową. No być może tak będzie. No być być może tak będzie, ale znowu na dziś nic tego nie potwierdza. Więc jasne, możemy sobie odlatywać w przyszłość i mówić, że być może kiedyś za rok, dwa, trzy to będzie powód do tego, że wyceny zaczną być przehajpowane i rynek się zawali. Ja tego nie neguję, być może tak będzie, ale teraz tak jeszcze nie jest. No to jeśli inwestor sobie siedzi i myśli, czy zainwestować tam, nie wiem, staw se tu dowolne, co tam jest związane z technologią, co ma fajne cashflowy i rośnie i mówi teraz nie, bo to na pewno bańka i zaraz walnie. No to to być może kiedyś będzie bańka. To po prostu jeszcze nie jest bańka. A nawet jak to ja cały czas to powtarzam, cały czas powtarzam jedno zdanie, które każdy powinien wbić do głowy. Jeśli to będzie bańka, to chcesz w niej uczestniczyć. Nie to najgorsze co się może wydarzyć to jak będziesz w bańce za późno. No wtedy faktycznie jest problem. Jak będziesz w bańce na początku, to najgorsze co się wydarzy, no to okej, zawali się, stracisz, miałeś papierowe zyski, teraz masz papierowe straty, jesteś na zero, miałeś fajną przygodę, nie przeży przeżyłeś coś ekscytującego, >> a teraz młode pokolenie zbiera przede wszystkim doświadczenia, więc idealnie się młode pokolenie zbiera doświadczenia, więc gdzie świetnie złoży. Ale to to jeszcze nie jest ten moment, że ta bańka, że ta bańka się stworzyła i że ona się tworzy. Więc my cały czas staramy się, przynajmniej ja się staram, wbijać do głowy, że czy przyjdzie, każdy mi wiesz, zarzuca, czy przyjdzie w końcu moment, że rynek cię zweryfikuje. No spoko, niech przyjdzie, ale jak przyjdzie za trzy lata, to ja to przez te trzy lata jestem w stanie jeszcze zrobić wystarczająco dużą stopę zwrotu, żeby jak mnie zweryfikuje, to żeby i tak trzymać się całkiem nieźle. >> Idealnie wystawiłeś mi piłeczkę. Ja żałuję sposobu, w jaki zadam to pytanie. Ja już go żałuję. Ale pójdę, ale pójdę w to. Yyy, odnośnie weryfikacji przez rynek. Wcielam się w rolę hejtera, bo tak mi wrzuciłeś. Wyglądasz, >> boję się. >> Nie wyglądasz na klienta firmy Nowordisk. >> Wiesz co, ja masz, mamy tu jakąś promocję. Nie ma tu promocji SFD ani KFD. Jakby co to ja jestem cały czas chętny na cymcole cukierki. Jeśli ktoś jest w stanie o Wawel jakby mi to zrobił. Jeszcze są notowani, to jeszcze lepiej. Nie wyglądam na klienta film Empik. To jednocześnie może być komplement albo przytyk. W sumie >> dlatego powiedziałem, że żał, >> ale to niech się niech się w komentarzach w wyleją, czy to jest bardziej przytyk, czy komplement. >> Powiedziałem, że żałuję. Nie wiem, czy to zmniejsza. Przy czym rozumiem, że chcesz mnie zapytać w imieniu bycia przedstawicielem teaj grona imienu >> społeczującego. Czy nowo Nordisk również wpasowuje się w moj moją perspektywę rynkową, że będzie dobrze. >> Tak nie czy jak tam ta pozycja wygląda? Wiesz teraz teraz pozycja nie wiem jak dzisiaj jest co dzisiaj jest wczoraj chyba mocno wzrosło 7 czy 6% ten nowoordisk więc tam jest pewnie ta pozycja jakoś na mikro mikroskopijnym plusie czyli realnie jest tam g >> generalnie jak jak większość hejterów w jesteśmy na zerze tak >> co ja ja mam mam taką bekę z tego dlatego że nowo faktycznie było wrzucone do jakiegoś portfela publicznego jednej jednego z portfeli publicznych przed tym spadkiem tam był taki drop chyba 30% w jednego dnia coś coś takiego było No i on był jakoś mniej więcej tuż przed tym. No i faktycznie tam się zrypało 30% i potem nagrałem nawet materiał, w którym mówię, że kurde ten nowy spadek trochę nie rozumiem i tak dalej i tak dalej, to dokupię. No i wtedy dokupiłem i do prywatnego portfela tam dużo tego. No i nawet dokupiłem do tego do tego agresywnego. Nie dużo, no bo ten agresywny tam jest dość mały, żeby każdy mógł sobie mniej więcej to jakoś tam z tego jakoś korzystać. Potem to trochę odbiło, teraz wróciło na ten sam poziom. No więc zasadniczo nic się nie zmieniło z tą pozycją, nie? Ta w tym portfelu agresywnym jest tam na jakieś pewnie minus, nie wiem, 10, 15 coś takiego przez dokupienie. No ale jak nie wiadomo co zrobi, to się uśrednia w dół. Od razu lepiej to to wygląda. >> Z tą strategią jestem nie jestem w stanie z nią dyskutować. >> I jest prywatny, w którym jest tam mniej więcej na zero pewnie jakimś, nie wiem, może minus coś tam. Przy czym >> ja mam Pepko w portfelu, ale ten rok jest wyśmienity, więc mogę mówić, że mają miałem rację. Ten rok to jest w ogóle chyba chyba najwięcej w tym roku zarobiłem na Pepco i nie wiedziałem, że przyjdzie ten moment, że >> w końcu zarobisz. Nie >> powiedział, że zarobisz >> albo tak, znaczy to jest zarobienie w formie sporego odroku. >> Ja mam od 2022 w portfelu, więc ja się nie wypowiadam, ale wytrąciłem wracając >> nowo. Zeszliśmy, zeszliśmy z tematu AI, fajnie wybroniłem tu, że bańki jaj nie ma, także jest ostra. Zaczy nie wiadomo czy wybroniłeś, bo ja mam komentarze są po mojej stronie, więc zobaczymy jakie tam są argumenty. No >> ale ja mam strasznie dużo zatrudnionych tych wiesz co piszą tam, że cymcyk dobrze mówi, świetny abonament i tak dalej. Jak ktoś wchodzi na twoje konto to widać, że >> dlatego ja nic nie zarabiam na tym biznesie, bo wiesz ile kosztują te farmy troli, które >> myślałem kurde przecież jak jak ty możesz tyle fejków mieć z tymi abonamentami? >> Strasznie to jest trudne, ale jakoś leci, jakoś leci. Więc nowo Nordisk No ja to mam dalej i jasne, to być może się, być może się mylę. Chcesz teraz powiedzieć, że dopóki nie sprzedasz to nie straciłeś, bo ja nie wiem, nie wiem pod jakim murcis też się tutaj nie chcę jakby uświadomić wszystkim, że emocja, która towarzyszy spadkom albo wzrostom wszystko jedno w ogóle nie odzwierciedla realiów biznesu jakiegokolwiek się czy Nvidia, czy AMD, czy Palantira, czy nawet Nowoordiska. Ja kupuję sobie spółkę, która traci udziały w rynku. Jasne, nawet nie będę się spierał. Traci udziały w rynku, ale rynek rośnie. Ten rynek, na którym ona traci udziały nominalnie. >> Pozekaj, bo ja to słyszałem gdzie to przeczytałem? W debiucie Smyka. Debiut Smyka było tak samo. Oni tracą, y, rynek jest niby, >> ale tam rynek nie rósł. Nie, no tam rynek nie ró. >> Tam było mówione, że mimo tego, że >> tam było mówione, że rynek urośnie, >> nie? Że pomimo demografii rynek rośnie. Tak, taki był, taki był. >> Okej. Tak, tak, bo tam była, tam była, tam była argumentacja, że nie tyle rynek rośnie, co ludzie wydają więcej, więc rynek rośnie. Tak, tam była taka argumentac mniej tam, tam >> ludzi jest coraz mniej. No to widzisz. No to tu jest się świetnie składa kup. >> To tu się świetnie składa, bo tu jest ludzi, potencjalnych klientów Ozempika i Nowonordiska coraz więcej, a nie coraz mniej. Więc to jest pierwsza różnica. Druga różnica jest taka, że rynek rośnie, jakby no realnie rośnie, a tam była obietnica, że wzrośnie. W przypadku Smyka tutaj rynek realnie rośnie, klientów jest coraz więcej, te udziały w rynkowe okej, trochę tam spadają, ale ja mam takie przeświadczenie, przynajmniej teraz, że jak sobie posłuchałem trochę wywiadów z tym nowym nowym CEO od lipca, sierpnia Dustardem, to ja kurde gościa lubię. >> CEO, który zemdlał. >> Nie, w ogóle nie słyszałeś tej historii. Zż po pierwsze to nie zemdlał CEO żaden. >> Ja tutaj, ja jestem, ja się wcielam w rolę tych komentarzy. >> Ale wiesz co jest najlepsze? Bo chodzi o, jakby ktoś nie wiedział, była podpisanie umowy Eli Lili Nowonordsk z Trumpem, tak? i tam gość gość w tle mdleje. I najlepsze jest to, że z jakichś dziwnych powodów yyy obiegła całe cały internet taka plotka, że tam zemdlał ktoś z Nowo Nordiska >> i potem szef Nowonordiska, ten nowy CEO Dustard y wysmarował takiego fajnego posta na LinkedInie, to ci podrzucę, bo nie wiem czy był gdzie indziej na LinkedInie był na pewno, >> gdzie opisał całe to zdarzenie i ogólnie okazuje się, że to nie zemdlał nikt z nowo Nordiska, tylko pacjent Elili, który tam był. >> Okej. Mhm. Znowu ja nie chcę nawet weryfikować czy to jest prawda czy to nie jest prawda, ale podoba mi się konwencja w której nowy szef Nowo strasznie amerykanizuje ten biznes. Są biding wars z farmą, tam ta wojna z Pfizerem o Matsere. Jest taki wychodzenie i przytykanie konkurencji w nos, nie? Na przykład to nieprawda, to wy, nie ma znaczenia, czy to prawda, czy nieprawda. To poszło, nie? >> Miał po prostu pecha, że najpierw wszyscy powiedzieli, że to, że to ktoś z nowo Nordiska, a nie ktoś się nie wydarzyło na jakimś koncercie. Tak, zwłaszcza, że to było wtedy szybko była weryfikacja, >> że to było gdzieś tam. No >> wstawcie o czym o czym mowa. Niektórzy nie obej niektórzy nie zakumają. Więc ja kupuję sobie biznes, który >> traci udziały w rynku, ale rynek rośnie i dalej jest liderem tego rynku. Pomimo straty. Kupuje biznes, który jest liderem na rynku cukrzycy, która jest dużo większym rynkiem niż rynek chudnięcia. No jesz tam liderem czy prawie liderem w hemofilii, ale to akurat jest faktycznie badziewny badziewny biznes. Tam nic wielkiego nie ma. I kupuje biznes, który z którego zarządzający wprost mówią, że 2025, dobra, był jaki był, trochę się już nie skupiamy. Są wywiady właśnie z z gośćmi z CFO Nowiska wrzucone do Final Timesa bodajże czy do Forbesa. Oni się już nie zajmują w 2025. W sumie trochę mają w pompie co co będzie nie wiem w październiku, listopadzie, grudniu będzie jak będzie, wszystko nam jedno skupiamy się na 226, na nowych lekach, na tam jak, bo przecież i tak im wygasa patentowa ochrona. Y jakoś niedługo w wielu krajach skupiają się na czymś nowym. Oczekiwania co do nowodiska są absolutnie fatalne tam nikt już nie wierzy. No co zresztą widać po jakby komentarz, >> czyli takie podejście Johna Templetona >> albo Bergo >> albo albo Berego, chociaż John Templeton miał więcej udanych transakcji niż kontariańsko niż Berry. >> To prawda. Czy ja ogólnie lubię inwestować w biznesy restrukturyzacyjne. Jakoś tak lubię to. Lubię te turn around stories do inwestowania. AMD było turnaround story. W pewnym momencie Palantir też był w pewnym momencie turnaround story, nie? Tam to było kwotowane w 2,23 po 6 dolarów, po 7 dolarów, nie wiem, coś takiego i teraz tam nie wiem po 200 pewnie. Turne round stories mają to do siebie, że czasem nie wychodzą. Jasne, nawet pewnie w ponad 50% przypadków nie wychodzą, ale jak wychodzą no to trochę jak z winwestowaniem private equity. No to to są ci w stanie zdekompensować wszystkie te wtopy po drodze, gdzie stories nie wyszło. No i dlatego ja jestem >> wiadomo jedna transakcja płaci za wszystkie w przypadku >> trochę jak w private equity, nie? Ja jestem dlatego bullishz nowo, mimo że nie jestem klientem nowo, ale jestem inwestorem w nowo, więc to nawetłem, znaczy nie >> plus wiesz co >> jednym z kończąc trochę jednym z dla mnie osobiście naj jednym z najważniejszych trochę trudno wycenialnych elementów inwestowania w nowo >> jest to że jak byłem w Kopenhadze i w Danii gadając z wieloma Duńczykami da się odnieść wrażenie że to jest tam trochę jak taki dobro narodowy traktowane i ja jestem >> jak mówimy o koncentracji kapitału to duńska giełda to jestem de facto nowordisk duńska giełda to nowordisk duński inwestor to inwestor >> duński inwestor to inwestor nowonordiska >> wszystkie fundusze emerytalne tamtejsze patrzą w nowo jak w obrazek wszystkie inne fundusze patrzą w nowo jak w obrazek i ja po prostu kwestionuję to że nowo może spaść dalej boem może 5 10% i tak dalej, ale reszta tego kapitału lokalnego nie pozwoli temu spaść dalej. Po prostu nie poczucie takiej sprawiedliwości narodowej jest tam za duże. Tam ludzie będą ładować klops tego nowonordiska aż do ostatniego, do ostatniej korony emerytury. >> Mhm. >> I to jest dość dobry element do tego, żeby uwzględniać to w swojej analizie. I nie ma wiele takich spółek narodowych, które są tak traktowane. W Polsce chyba nie ma takiej spółki, która byłaby tak traktowana. Poza JTSW. Tam też ludzie lubią wkładać pieniądze i tracić, ale no tam jest trochę gorsze bullish niż story >> nowo. Zobaczymy czy się wybroniłeś czy nie. Nie mi oceniać mam dużo więcej osób. Sprawdźmy się za 12. >> Sprawdzimy się za rynek nas zweryfikuje. By już tak była taka już osoba, że trader zarabia tylko na rynku i rynek nas zweryfikuje. To się ta historia nie skończyła się dobrze. Znaczy mam nadzieję, że ona cały czas trwała. Ona się nie skończyła, ale to jak gdyby źle się zestarzało. Może w ten sposób. Kochani, sekcja komentarzy jest do waszej dyspozycji. Nie chodzi o to, żebyście kupowali abonamenty, ale jeżeli macie produkty, no to są dwa kanały, gdzie lokowania. >> Ja też coś takiego. Musicie ten kliknąć kliknąć tam gdzieś suba. >> Piotrowi brakuje bardzo niewiele do tego, żeby dołączyć do klubu 100 000 subów. Ile tam jest? 100 000 >> chyba. O, chyba o dziewięć teraz 9 osiem coś takiego. >> Kochani suby dla Piotra. Dokładnie trzeba trzeba kliknąć. >> Pięknie. Dziękuję ci za rozmowę. W zasadzie wiele się nie wyjaśniło. No to co ty mówisz, co ja mówię to jak gdyby, >> czyli klasycznie gadu gadu pierdololo, nic z tego nie wynikło. >> Będzie krach. Wy zmarnowaliście godzinę. >> Poczekajcie, żeby było podtytuł. Będzie krach, ale żeby było, że gdzieś o tym mówiliśmy. >> Dobry. Tak, będzie krach, ale >> dzięki za rozmowę. >> Dzięki. >> Jeżeli podobało ci się to nagranie, to koniecznie zostaw łapkę w górę, weź udział w dyskusji i odwiedź nasz portal fxmc.pl. Nasze poczynania możesz śledzić na portalu X i na Facebooku.

Przewijanie do góry