Kluczowe tematy odcinka:
Kacper Sneła analizuje sytuację Bitcoina po spadku poniżej 60 000 USD, gdy na rynku panuje „Extreme Fear”, a ETF-y notują rekordowe odpływy. Film to nie jest prosta rekomendacja kupna, ale dogłębna analiza fundamentalna i on-chain uzasadniająca decyzjęcia, dlaczego autor trzyma i akumuluje BTC w portfelu.
- Gdzie jesteśmy w cyklu? Cena poniżej kosztu wydobycia, 200-tygodniowa SMA, historyczne dołki (2015, 2019, 2022) i teoria cykliczności wskazująca na potencjalny dołek w październiku.
- Wskaźniki On-Chain: Praktyczne zastosowanie MVRV Z-Score oraz CBI (Cycle Bottom Indicator) do identyfikacji stref akumulacji i zarządzania ryzykiem.
- Adopcja instytucjonalna: Rola Strategy (MicroStrategy), ETF-ów (IBIT BlackRock) i firm publicznych, które posiadają już ponad 1,2 mln BTC (ok. 56% podaży). ETF-y akumulują 2,8x więcej BTC dziennie niż wydobywa się nowych.
- Przesunięcie pokoleniowe i regulacje: Transfer bogactwa do pokoleń Z i Millenials, wchodzenie w życie MiCA w UE oraz wybór licencjonowanych giełd (Kraken, OKX) jako fundament bezpieczeństwa.
- Strategia autora: DCA oparte na wskaźnikach, alokacja 90% BTC / 5% ETH / 5% BNB, scenariusze wyjścia (delegalizacja, kwantowe zagrożenia) i zarządzanie psychologią inwestora.
Materiał skierowany do inwestorów średniozaawansowanych szukających ramy decyzyjnej w fazie niedowierza i paniki, a nie sygnałów spekulacyjnych.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Bitcoin jest teraz tam, gdzie większość ludzi w ogóle go nie chce. Panika, odpływy ZTFów, wydobycie poniżej kosztów produkcji, per andeng index na poziomie ekstremalnego strachu. Do tego strategy zamienia się w tragedy. Ten film nie jest o tym, że Bitcoin na pewno urośnie, bo tego nie wie nikt. jest o tym, dlaczego ja nadal trzymam go w portfelu, co sprawdzam trzymając go w portfelu i kiedy potencjalnie będę się zastanawiał, czy wejść lub wyjść i co musiałoby się wydarzyć, żebym powiedział koniec, zamykam pozycję. W tym odcinku pokażę ci gdzie jesteśmy w obecnym cyklu, co mówią wskaźniki Onchain, jak wygląda zainteresowanie Bitcoinem i pokażę też jak wygląda taka fundamentalna podstawa, która sprawia, że moim zdaniem warto mieć ekspozycję na Bitcoina. Jeżeli szukasz kogoś, kto powie ci kup teraz po takiej i takiej cenie za taką i taką ilość, bo do końca roku przebije 200 000, to ten film nie jest dla ciebie. Ale jeśli chcesz zobaczyć jak faktycznie myśleć o Bitcoinie jako długoterminowym aktywie w portfelu, no to zaczynajmy. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Gdzie jesteśmy, czyli cykl, cena i nastrój. Gdzie jesteśmy? No jesteśmy trochę wiadomo gdzie. Bitcoin jest w tym momencie tam, gdzie większość osób go po prostu nie chce. Mamy panikę, mamy odpływy ZTF-ów, mamy cenę poniżej jego kosztu wydobycia, czyli tego ile prądu i mocy obliczeniowej trzeba zużyć, żeby wyprodukować Bitcoina, wydobyć Bitcoina. Mamy ekstremalny strach. Kiedy popatrzymy sobie na wykres Bitcoina w skali ostatnich tygodni, no to widać tak naprawdę to, jak ta negatywna narracja odbija nam się na cenie. W tym momencie, kiedy to nagrywam, Bitcoin kosztuje 58800 $arów mniej więcej. Etherium 1500. Za chwilę będziemy szukać dołków poniżej poprzedniej Bessy, mam wrażenie. Solana kosztuje 73 $, Binance Coin 545. Tu dość stabilnie, co by nie było, patrząc na resztę projektów. W każdym razie Bitcoin w tym momencie jest już ponad 50% na minusie od swojego szczytu. Teraz tak, dokładnie 54. No i kręci się w okolicach 200 tygodniowej średniej kroczącej. To jeszcze lepiej widać na takim dłuższym wykresie. I to są poziomy, przy których Bitcoin historycznie znajdował się yyy na poprzednich dołkach. Kiedy to mieliśmy dołek w 15 roku, dołek w 19 w trakcie covidu, tu w 2022 nawet zeszliśmy niżej, co też było jakby nie powiedzieć no wywołane spadkami po krachu FTXA, to znaczy po upadku giełdy FTX i masowych wyprzedażach chociażby Solany, ogólnie panice na rynku. Natomiast no gdyby nie ta wyprzedaż to gdzieś tutaj już Bitcoin prawdopodobnie by rósł, więc no było to takie news driven, że tak powiem, wywołane właśnie newsami. W tym momencie w każdej chwili taki zapalnik może się pojawić i ja absolutnie w moim podejściu nie wykluczam tego, że Bitcoin spadnie nam jeszcze bardziej. Jest to po prostu możliwe. Patrząc też na mój wskaźnik, którego lubię używać, który no całkiem fajnie wskazuje takie momenty, gdzie warto się potencjalnie zainteresować Bitcoinem, no to widzimy, że mieliśmy ten moment właśnie taki na zakupy, gdzie ja już zacząłem akumulację i mówiłem o tym w filmach, pokazywałem to właśnie gdzieś na tych poziomach zacząłem sam skupować i jeżeli utrzymamy te spadki, które są teraz, no to prawdopodobnie ten wskaźnik znów będzie pokazywał te poziomy, na których warto kupować. Tutaj dużo nam do tych poziomów jeszcze nie brakuje. Patrząc też na cykliczność znienawidzoną przez wszystkich albo lubianą, no zależy kto pod co grał. Jak ktoś chciał super cyklu, no to to może być niepocieszony, ale jak ktoś grał pod cykliczność i sprzedawał e zgodnie z cyklicznością, no to raczej jest zadowolony. Zgodnie z tym gdzieś dopiero w październiku powinniśmy ten dołek mieć. No i teraz pytanie, czy do tego dołka dobijemy taki sposób i gdzieś tam schodkowo zaczniemy rosnąć, bo jest to jakiś scenariusz, czy dobijemy taki sposób do jakiegoś dołka. Nie mam szklanej kuli, dlatego staram się grać tak, a raczej kupować Bitcoina tak, żeby w każdej z tych sytuacji skorzystać na tym, co się dzieje. Jeżeli będzie konsolidacja, to świetnie, bo będę sobie tutaj kupował i wyłapię dołek. Jeżeli mocno spadnie, to też świetnie, bo będę tutaj całe te spadki po prostu skupował w ramach DCA. Jeśli chodzi o Ethereum czy o Binance Coina, które też mam w portfelu, to tutaj nie trzymam jakichś znaczących ilości. To względem całej alokacji w krypto to jest odpowiednio 5% Binance Coin, 5% Etherium, 90% tego co mam stanowi Bitcoin. No i kiedy popatrzymy na sentyment, no to tutaj nie ma za dużo tak naprawdę o czym mówić. Sytuacja się nie zmienia od kilku miesięcy. Sentyment jest po prostu kiepski. Na razie nie ma żadnych zapalników, które miałyby ten sentyment jakoś odwrócić. Raczej są wydarzenia, są sytuacje, które sprawiają, że ten sentyment jeszcze się pogarsza. Jakbyśmy mieli to tak zsumować, no to mamy bardzo niski fireng na poziomie 13. Spadliśmy z tego poziomu właśnie 62 000, gdzie to był taki poziom, powiedzmy, na którym to Bitcoin się tutaj ładnie nam zatrzymał. No zjechaliśmy poniżej tego, więc powiedzmy z perspektywy analizy technicznej, no to wynikałoby, że jednak to wsparcie zostało przybite w dół. No i mamy też bardzo duże odpływy kapitału z ETFów, bo kiedy popatrzymy sobie na ogólny outflow albo inflow ETFów kryptowalutowych, no to ostatnie dni no to jest Morze Czerwieni. To są bardzo, bardzo duże odpływy. Tak naprawdę cały czerwiec jest wyprzedawany, wyprzedawany. Widzimy, że to assets under management nam spada. I kiedy popatrzymy sobie stricte na ETF bitcoinowy, no to tutaj już nawet te ilości naprawdę robią wrażenie, bo tu widzimy, że w trakcie jednego dnia możemy mieć nawet 600, 700 milionów dolarów odpływów. Natomiast jeśli chodzi o samą ilość bitcoinów, to wbrew pozorom IBIT, czyli ten właśnie ETF od Black Rocka, całkiem nieźle się trzyma. jakoś super dużo nie wyrzucają i wciąż kiedy popatrzymy na to z szerszej perspektywy, czyli od momentu kiedy weszły ETFY to one cały czas przybierają tego kapitału. Tam cały czas nowe pieniądze dopływają i w takiej szerszej perspektywie te kryptowaluty są przez ETFy kupowane. Teraz mamy silne odpływy, co też napędza nam spadki na rynku, ale kiedy popatrzymy sobie jak to wyglądało w przeszłości, tak całościowo, no to te napływy, kiedy jest pozytywnie, kiedy jest optymizm, zdecydowanie przewyższały to, co w tym momencie z tych ETFów odpływa. To, co również zaczyna niepokoić wielu inwestorów, analityków i wszystkie medialne nagłówki, tak to nazwijmy, to gdzieś powoli rosnąca inflacja CPI, to znaczy każdy kolejny odczyt ostatnio jest wyższy. Kiedy popatrzymy sobie na inflację PCE, czyli taką inflację core, która jest brana pod uwagę właśnie przez Fed przy chociażby decyzjach na temat stóp procentowych, no to tu widzimy, że PCE również nam cały czas ta inflacja rośnie. To nie jest jakiś gwałtowny skok, ale jednak cały czas rośnie. Jest to między innymi spowodowane tym, że mamy, a raczej mieliśmy bardzo silny skok cen ropy. Póki co ropa nam odreagowała. Natomiast ja osobiście uważam, że te trzy miesiące problemów i wysokiej ceny ropy, problemów z dostępnością, to, że nam tutaj w ramach kontraktów CFD pokazuje, że to było 105 za baryłkę, to wcale nie oznacza, że w niektórych regionach świata nie było i 200 przez to, że był właśnie szok podażowy. No i tutaj to, że nam odreagowało nie zmienia faktu, że przez trzy miesiące były poważne problemy i te szkody moim zdaniem już zostały wyrządzone i w jakiś sposób się to odbija na rynku chociażby właśnie tą inflacją. I teraz zerkając właśnie na prognozy, co dalej ze stopami procentowymi, no to widzimy, że na ten rok mamy wycenianą jedną podwyżkę jeszcze we wrześniu i na kolejny w tym momencie wycenianą kolejną podwyżkę na marzec. Dlaczego to jest istotne? Jest to istotne dlatego, że [parsknięcie] tani pieniądz, czytaj niskie stopy procentowe przeważnie wpływa pozytywnie na rynki, szczególnie rynki takie jak ten akcyjny czy właśnie rynek kryptowalut. No bo jeżeli można taniej wziąć kredyt, no i płacić od niego niskie odsetki, no to można go zainwestować, żeby zarabiać procent więcej niż płacimy za wzięcie tego kredytu. również napędza to kondycję finansową firm wzrostowych, które są obciążone długiem, bo spłacanie długów staje się tańsze, dzięki czemu te firmy więcej pieniędzy pokazują chociażby w sprawozdaniach finansowych, że zostaje im w formie gotówki, którą mogą wydać, zainwestować i tak dalej. Innymi słowy, w tym całym cyklu kredytowym, którym w sumie nagrywałem film, jak to działa, ważny jest moment, w którym stopy procentowe są obniżane albo są niskie. No bo wtedy napływa nowych pieniędzy, kredyt jest tani i to wszystko się napędza. No napędza się tak długo, aż inflacja wymknie się spod kontroli. No bo do dróg pieniądza, a raczej lekka podaż lekką ręką sprawia, że będzie się rozwijała inflacja, no bo ceny będą rosły wszystkiego. I to co również do mnie przemawia jako taki argument za tym, że warto bitcoina czy to akumulować, czy mieć w tym momencie na radarze, to fakt, że wciąż rośnie jego widoczność. I tę widoczność możemy bardzo dobrze obserwować właśnie w Google Trend. Czyli pisując po prostu poszczególne frazy możemy sobie sprawdzić czy one są wyszukiwane czy nie, jak często i tak dalej. No i kiedy popatrzymy sobie na przykład na taką frazę jak Bitcoin is dead czy Bitcoin to zero, czyli że ma się nam rynek już skończyć i jest koniec świata, to widzimy, że w ostatnim czasie te wyszukiwania bardzo mocno nam podskoczyły i to jest podskok no jeszcze w 25 roku i trwa to cały czas. No i tak jak uczciwie spojrzymy, no to gdzieś od tego właśnie końcówki tak naprawdę 25 roku cały czas nam Bitcoin spada razem z tym, jak wzrosło zainteresowanie właśnie taką frazą. I co ciekawe ta fraza ma swoje takie powiedzmy spajki wtedy kiedy historycznie były dołki. Tu mamy chociażby czerwiec 22. Kiedy wrócimy do Bitcoina, no to czerwiec 22 jest na wykresie dokładnie tu. To są dosłownie te spad. Czy to zły moment na akumulację? No patrząc w prawo nie tutaj nie widzimy jeszcze co jest po prawej, ale dużo na to wskazuje, że po prawej przyszłości może być kiedyś znów do góry. Ale idźmy dalej. Kiedy popatrzymy sobie na taki kolejny spike to mamy właśnie gdzieś luty, marzec aż do grudnia 2018. No i kiedy popatrzymy sobie kiedy to było na wykresie, no to mamy tak naprawdę od pierwszych spadków luty, marzec, maj aż do grudnia 2018. To jest cały ten tutaj moment, gdzie w grudniu szczególnie no to mieliśmy jeszcze taki o właśnie poprawkę, taki spike tutaj grudzień 2018. No i to jest dokładnie ten moment. Czy to był zły moment na akumulację, nawet całe te spadki? No powiedzmy sobie szczerze, że tu nie było najlepiej, tak? Bo przyszło nam jeszcze mocno cierpieć, ale ten rynek się zmienił, jest większy z funduszami. Takiej zmienności aż tak dużej już po prostu tutaj nie będzie. Teraz popatrzmy sobie na frazę, która jest frazą odwrotną, to znaczy how to buy Bitcoin. Czyli teraz badamy, kiedy mamy duże zainteresowanie rynkiem kryptowalut. No i takie spiki mamy chociażby listopad 2013 roku. Kiedy popatrzymy sobie na wykresie, no to listopad 2013 roku wypada nam tu centralnie na tych potężnych wzrostach. Ale idźmy dalej. Następny gigantyczny spike mamy grudzień 2017. Grudzień 2017 to jest tu. Idziemy sobie dalej. Mamy styczeń 2021, końcówkę 2020, początek 2021. Idziemy na wykres. Gdzie to jest? No tu jest styczeń 21, bardzo blisko szczytu, nieprawdaż? Ale idźmy dalej. Mamy tutaj kolejny taki spike, później maj. No cały 21 to generalnie był po prostu szczyt Bitcoina. No i kolejny spike, How to Buy Bitcoin, o dziwo, mieliśmy w lutym 2026. No i kiedy popatrzymy na luty 26, no to jest w tym miejscu. Tak więc albo mamy jakąś anomalię w tych wyszukiwaniach, albo faktycznie wiele osób gdzieś dostrzegło, że Bitcoin jest już wart zainteresowania, o dziwo po spadkach, a nie po wzrostach. To jest ciekawa rzecz, która rzuciła mi się w oczy, kiedy to analizowałem. Możemy jeszcze wyszukać sobie, znaczy sprawdzić taką frazę jak what is Bitcoin, czyli taką nie, że jeszcze jest ktoś zdecydowany, że tak, how to buy, jak kupić, ale ktoś tak się rozgląda, co to jest. o co to chodzi, jak to działa. No i tu również mamy grudzień 2017, czyli szczyt hossy. Potem mamy grudzień 2013, no to też był szczyt hossy. Patrząc tutaj luty 2021 do maja 21, no też szczyt hossy, ale teraz o dziwo spike mieliśmy no w grudniu 25, no to już to jeszcze były wzrosty, ale cały czas wysokie wartości. Tutaj luty 26, nawet lekka podbitka teraz w maju, gdzie od tego grudnia tak naprawdę, czyli m gdzieś tu cały czas spadamy, więc na spadkach rośnie zainteresowanie Bitcoinem i to troszeczkę daje do myślenia, bo przeważnie to zainteresowanie rosło na wzrostach. I teraz kolejny argument, który ja stawiam jako taki potwierdzający, że dlaczego mam w ogóle ekspozycję na Bitcoina. Jest to pokolenie, a raczej nadchodzące pokolenia, które wychowało się niejako z Bitcoinem. Po pierwsze, internet dla osób po 2000 to jest coś normalnego. Dla kogoś, kto się urodził w 2000 i później to jest coś normalnego. Po 2008 wiele osób straciło zaufanie do tych powiedzmy, tradycyjnych systemów. Po tym jak mieliśmy globalny kryzys finansowy. Bardzo dużo osób mojego rocznika, czy nawet jeszcze młodszych, na wczesnym etapie spotyka się z Bitcoinem. Dowiaduje się, co to jest Bitcoin. Część z tych osób inwestowała, no część zarobiła, część straciła, ale jednak jest świadomość tego, że ten rynek istnieje. Kolejna sprawa. Weszły ETFY, które ułatwiają dostęp. Ci, którzy są niet techniczni, może nie do końca kumaci, mogą po prostu założyć sobie zwykły rachunek maklerski, co jest na maksa proste i kupić ETFa, co jest również na maksa proste. Kolejna sprawa, czeka nas bardzo duży transfer kapitału pomiędzy pokoleniami. Te starsze pokolenia w tym momencie, chyba baby boomers się nazywają, będą przekazywać majątki młodszym pokoleniom. No i pytanie, czy te młodsze pokolenia nie zdecydują, że chciałyby mieć właśnie trochę ekspozycji na kryptowaluty. I tutaj mamy takie ciekawe badanie ze Stanów Zjednoczonych akurat. Natomiast ten wykres pokazuje nam, dlaczego Amerykanie posiadają kryptowaluty, jakich odpowiedzi udzielali. No i okazuje się, że jaką inwestycję tak naprawdę niemalże wszystkie pokolenia w jakimś stopniu Bitcoina posiadają. For fun as or a hobby, czyli no dla fanu czy jako po prostu zajawka. Tutaj też mamy dużo odpowiedzi. szczególnie jeśli chodzi właśnie o pokolenie Z, czyli te młodsze i o millenialsów. Tutaj baby boomer raczej traktują Bitcoina tak na poważnie inwestycyjnie. W każdym razie widzimy, że Assen Investment, no to możemy sobie uśrednić, że gdzieś koło 50 53% Amerykanów posiada bitcoiny w portfelu jako aktywo inwestycyjne, czy ogólnie kryptowaluty jako aktywo inwestycyjne. To jest naprawdę dużo. I kiedy popatrzymy sobie na taką ankietę świadomości, to widzimy, że spora część już mniej więcej wie o co chodzi. Część z nich jeszcze lepiej, a nawet część z nich rozumie bardzo dobrze. I też możemy sobie to pofiltrować właśnie po tym, czy już posiadają te osoby kryptowaluty. Jak widzimy, te które już posiadają, znają bitcoina dość dobrze czy ogólnie krypto dość dobrze. Ci, którzy posiadają przez ETF również deklarują, że wiedzą o co chodzi. Ci, którzy kiedyś posiadali mówią, że coś tam wiemy, więc skoro kiedyś posiadali, coś tam wiedzą, no to być może z powrotem do tego rynku przyjdą. A osoby, które nigdy nie posiadały bitcoina czy kryptowalut, no to też siłą rzeczy nie wiedzą. I tu jest ten potencjał. Tak dużo osób, czyli I don't understand how it works at all, to jest aż 60% osób, nie rozumie jeszcze jak to działa. Niechby nawet kawałek, nawet jakaś mała część tych osób zrozumiała co to jest, jak działa, dołączy do rynku. To jest wszystko popyt, który może zostać odblokowany. A tu właśnie mamy te pokolenia. Jakby ktoś tak samo jak ja nie wiedział o co chodzi, no to właśnie dobrze powiedziałem. Baby boomers będą przekazywać właśnie majątki kolejnym pokoleniom. No i te kolejne pokolenia być może będą część z tych majątków alokować chociażby w bitcoinie albo sprzedadzą wszystko do funduszy inwestycyjnych, czy teaj jakieś nieruchomości i tak dalej. Zobaczymy. No i teraz mamy kolejną ważną rzecz, która jest z jednej strony dobra, z jednej strony zła. Zła dla osób, które są w tym rynku od dłuższego czasu i wiedzą, że powstawał on w celach chociażby anonimowych transakcji. Dobra dla tych, którzy jeszcze do rynku nie dołączyli, bo się na przykład bali. Wprowadzenie regulacji takich jak MIKA czy takich jak Clarity A, który w Stanach Zjednoczonych może w końcu przejdzie, sprawia, że transparentność rynku jest większa, jest większa pewność co do tego, czy można do tego rynku dołączyć, czy może tak niekoniecznie. I to też sprawia, że fundusze inwestycyjne chętniej alokują kapitał w Bitcoina. Black Rock sam rekomenduje, żeby od 1 do 2% fundusze alokowały w Bitcoina. Zwykli inwestorzy, którzy jeszcze nie do końca byli pewni, jak usłyszą, że są regulacje, że są white papery, czyli jest wyjaśnione co to za krypto i tak dalej, że giełdy są kontrolowane, że mają proof of reserve, czyli nie znikną jak zonda i tak dalej, to wszystko zwiększa wiarygodność. Siłą rzeczy zwiększa też ilość osób, która potencjalnie się tym rynkiem zainteresuje. Czy to przez ETFy, czy przez giełdy krypto, to już nie ma znaczenia. Ale tu jest jedna ważna rzecz. Mianowicie giełdy, które nie uzyskają licencji Mika, nie mogą działać w Unii Europejskiej. No i to dotyczy nas inwestorów właśnie z Unii. O tym czym jest MIKA jak działa, mówiłem w tym filmie, więc nie będę się rozwodził. W każdym razie warto sprawdzić czy giełda, z której korzystamy takie regulacje faktycznie spełnia, czy ma licencję MIKA. I tu chciałbym wam powiedzieć o dwóch giełdach, z których moim zdaniem warto skorzystać w momencie, w którym Mika wchodzi do Europy. Jak wiecie, największa giełda krypto na świecie, czyli Binance, nie dostała licencji Mika i póki co się nie zanosi, żeby dostali. Ja osobiście w tym momencie korzystam z Krakena oraz z OKxa, którego też niedawno założyłem konto. Jeżeli chodzi o te dwie giełdy z samego Krakena, jest to jedna z najstarszych giełd krypto i to jest giełda, która pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, możemy powiedzieć w cudzysłowie z zachodu. Natomiast OKX to jest giełda taka powiedzmy ogólnoświatowa, ale jednak korzenie sięgają gdzieś tam bardziej Chin, więc mamy giełdę taką azjatycką. Teraz pytanie, po co dwie? No dla bezpieczeństwa po prostu. I jeszcze dywersyfikujemy sobie geograficznie, która jest gdzie. Tutaj OKX działa z Malty. Kraken z tego co pamiętam mikeę uzyskał w Irlandii. Co jest ważne. Jeśli chodzi o Krakena, to możecie założyć tutaj konto z linku, który macie w opisie i tu dostajecie bonus 15 €. Wystarczy, że wpłacicie minimum 100 € i kupicie jakieś krypto też za minimum 100 € i wtedy 15 € właśnie w BTC to jest bonus, który dostajecie. I co też ważne, Kraken oprócz licencji Mika ma licencję MiFit, dzięki czemu na Krakenie chociażby są kontrakty futures i za pomocą tych kontraktów możecie właśnie grać na dźwigni do 10 xów. Jest też margin, czyli można kupować na spocie za na przykład pożyczony kapitał. Jeżeli ktoś bardziej spekuluje czy handluje aktywnie to też warto zwrócić uwagę na to czy jest ta dodatkowa licencja bo to też jest potrzebne. I druga giełda. OKX również uzyskała licencję Mika i w tym momencie mają naprawdę no świetną promocję, z której uważam, że aż żal nie skorzysta. Pomijając nawet fakt bonusów powitalnych za wykonanie zadań, które polegają na przykład na zdeponowaniu określonej kwoty, wykręceniu odpowiedniego wolumenu transakcyjnego czy na przykład utrzymaniu salda przez jakiś czas. Tu też można zgarnąć bonusy. Do 400 € w Bitcoinie można uzyskać. Ale co jest moim zdaniem fenomenalne na OKXie teraz to jest 8% bonusów USDC, czyli w dolarze do depozytów netto. Maksymalnie może być to 20 000 $arów wypłacane przez 52 tygodnie. I teraz jak to działa? Działa to w ten sposób, że wpłacamy na OKXa, czy to w euro, czy w USDC właśnie jakąś określoną kwotę. Powiedzmy, że wpłacicie 100 000 €. do 31 lipca trzeba to tam potrzymać i na bazie tej kwoty, która została wpłacona przez następne 52 tygodnie będziecie dostawali bonusy, które zakumulują się do 8% w skali roku. Czyli jeżeli wpłacicie 100 000 € no to 8000 € kapnie y po prostu za to, że trzymacie te aktywa. Z tego co widziałem, to może być to również Bitcoin. To nie jest tylko i wyłącznie tak, że musi być euro czy USDC. Żeby to zrobić, no to trzeba się załapać w ciągu właśnie tych tego miesiąca, który w tym momencie mamy. Trzeba sobie pobrać apkę, zarejestrować się i w aplikacji w telefonie się zapisać. Być może wam tutaj podrzucę dokładnie gdzie to trzeba kliknąć. Żeby móc z tych bonusów skorzystać, musicie mieć założone konto właśnie w OKX. Musicie mieć to konto zweryfikowane i po potwierdzeniu tożsamości, kiedy w aplikacji na pierwszej stronie wejdziecie sobie w zakładkę nagrody, to tu z zakładki nagrody możecie sobie przejść do właśnie tego bonusu. Kliknijcie rozpocznij i tutaj mamy właśnie wpłacaj, aby yyy zarabiać. Tu mamy te 8%. No i jak widzicie, ja sobie tutaj wrzuciłem bodajże 10 000 dolców, żeby sprawdzić jak to śmiga. No i jak widzicie w tym momencie mamy pokazane jakie będą te nagrody już z upływem czasu i naadle jak sobie klikniecie to jest rozpisane właśnie jak to będzie wyglądało jeśli chodzi o dystrybucję czyli co dwa tygodnie po prostu pokazana ile będzie spływało aż dobije do tej kwoty która stanowi 8% od tego co jest zdeponowane. I tutaj jeśli chodzi o dodawanie środków możecie wpłacić albo gotówkę albo krypto na przykład USDC co ja właśnie zrobiłem. Myślę, że warto się tym zainteresować, bo to jest po prostu no bardzo fajna promka. Także link do założenia jest w opisie i z tego linku, który tam jest właśnie możecie odebrać też te bonusy w Bitcoinie, których tak normalnie zakładając konto na giełdzie nie macie. Kiedy korzystasz z tych linków, czy to do Krakena, czy do OKXa, to również wspierasz to, co robię tutaj na tym kanale, za co oczywiście bardzo ci dziękuję. No ale idziemy dalej z tematem. Mianowicie adopcja instytucjonalna, czyli to, co niejako regulacje też ułatwiają. W tym momencie w bitcoinach pod koniec 25 roku było już 500 000 bitcoinów na saldach spółek publicznie notowanych. Na dzień dzisiejszy jest to już grubo ponad milion bitcoinów. To jest około 56% supply. Co jest ważne, ETFY średnio skupują 2,8 raza więcej bitcoinów niż jest wydobywanych. Bitcoin ma taki system podaży oparty o halving, czyli co 4 lata zmniejszamy podaż Bitcoina o połowę. No i tak jak teraz bodajże 450 bitcoinów dziennie jest wydobywanych, tak 2,8 raza więcej średnio akumulują ETFY od czasu, kiedy weszły. Mamy już 170 firm, które skupują Bitcoina i to też jest dobra informacja. Mamy aż 130 miliardów dolarów, które napłynęły do tych ETFów i po wejściu ETFów na Bitcoina były to najszybciej rosnące ETFy historii. I tak właśnie to wygląda jeśli chodzi o grafikę, jakie firmy trzymają te kryptowaluty. No i jak widzimy na niebiesko, największe, no to jest strategy, potem mamy Mara i później mamy 21 Capital, Riot Platforms, no i później gdzieś są już to mniejsze. Jako other też mamy całkiem sporo alokacji. Tak czy inaczej widzimy, że przybywa tych aktywów i to jest grafika tylko do końca 25 roku. I to ile bitcoinów jest powiedzmy w tym momencie skupowanych czy posiadanych przez firmy możemy śledzić w czasie rzeczywistym, dlatego że portfele są na blockchainie, a blockchain da się monitorować. No i widzimy, że w tym momencie dokładnie 1 241 000 bitcoinów jest kupionych przez firmy. No większość z tego to jest strategy, które kupiło 850 już prawie tysięcy. Ale właśnie mamy 21 Capital, mamy Metapanet, mamy Mara Holdings, nawet mamy 18000 bitcoinów w saldzie SpaceXu. To też ciekawostka. To właśnie Tesla też chciałem powiedzieć właśnie trochę bitcoinów posiada, więc mamy już kontekst, to znaczy gdzie jesteśmy, kto te bitcoiny kupuje, jakie są fundamenty pod dalszy wzrost, pod efekt sieciowy i tak dalej. Teraz pojawia się pytanie, które warto sobie zadać, czyli czy to już jest dołek, czy będzie jeszcze niżej. I uczciwa odpowiedź z mojej strony: nie wiem i nikt nie wie. Są natomiast wskaźniki, które historycznie pomagały identyfikować okolicy dołka, obszar wokół dołka, w którym potencjalnie warto było kupować. Żaden z nich nie wskazał, że to tu w tym miejscu jest dołek, ale były one bardzo blisko. Jednym z takich wskaźników jest MVRV ZCORE. To jest wskaźnik onchain, który mierzy ile aktualna cena rynkowa Bitcoina odchodzi od jego realized value, czyli średniej ceny, po której ostatnio był Bitcoin przeniesiony po sieci. Dzięki temu, że możemy śledzić transakcje, no to możemy estymować jaka jest średnia cena zakupu. No bo jeżeli ktoś wyciąga bitcoiny z giełdy na portfel, to prawdopodobnie je kupił i dlatego to robi. I wtedy, kiedy to zrobił, wiemy jaka była cena. Dzięki temu możemy mniej więcej określać jaki jest to realized value, czyli jaka jest ta średnia cena zakupu. No i kiedy cena bitcoina schodzi nam poniżej tej średniej, to ten wskaźnik mierzący różnicę właśnie schodzi nam do poziomów ujemnych. No i to historycznie były ciekawe momenty na alokację. Co warto zauważyć, z każdym kolejnym dołkiem ten zjazd był mniejszy i tu będąc już tak blisko tego poziomu, ja sam zacząłem akumulację, bo nie wiem czy zjedziemy jeszcze niżej, czy może jednak nie. Jeszcze jeden wskaźnik, którego używałem w 22 roku kupując po raz pierwszy Bitcoina, to jest CBI. I dlaczego go używam? Ponieważ on łączy w sobie kilka różnych wskaźników i na ich podstawie liczy nam taką średnią ważoną z tych różnych wskaźników. No i on bardzo skutecznie również pokazywał okolice dołka. Nigdy nie było tak, że pokazał dokładnie sam dołek tu kup, tu wrzuć wszystkie pieniądze. Natomiast skutecznie wskazywał kiedy jest już względnie tanio. No i jeżeli w skali od zera do 100 jest poziom 27, a im mniej, tym większa okazja, przynajmniej tak należy to czytać, no to na poziomie 27 ja już uznałem nawet tu na poziomie 30 parę, że już warto gdzieś powoli zacząć akumulować, mając z tyłu głowy, że może jeszcze spaść. Hossa była słaba, więc też spekuluję, to jest tylko moja spekulacja, że ten wskaźnik też nam nie zjedzie aż tak nisko jak w poprzednich Bessach do poziomu 3. Chyba, że wydarzy się coś mega niedobrego. Nie wiem, zbankrutuje strategy, co jest raczej mało prawdopodobne, bo bardzo dobrze rolują ten dług, ale gdyby, no to nigdy nie wiemy. Tak, FTXA też się nikt nie spodziewał. Kolejna sprawa, kolejny taki czynnik prowzrostowy dla Bitcoina to jest energia, a raczej rosnące koszty wydobycia. O ile to jest rzecz powiedzmy wtórna, która nie dotyczy stricte samych fundamentów Bitcoina, no to wypadkową droższego prądu jest to, że trudniej jest bitcoina wydobywać, co też siłą rzeczy może podbijać jego cenę. W tym momencie jeszcze mamy walkę przecież data centers sztucznej inteligencji z kopalniami kryptowalut. No bo data centers również zużywają mnóstwo prądu. No i ten prąd też znika z sieci. No i siłą rzeczy, im mniej jest tego prądu dla wszystkich, tym ceny są wyższe. I ktoś może teraz powiedzieć: "No dobra, dobra, ale jak się przestanie opłacać wydobywanie Bitcoina, no to zabraknie górników i sieć padnie". Nie, Bitcoin ma coś takiego jak difficulty adjustment. To jest takie dostosowanie poziomu trudności wydobycia. To znaczy, jeżeli mamy mniej powiedzmy górników, maszyn, które wykonują obliczenia i zabezpieczają sieć, to w pewnym momencie poziom trudności, czyli ilość powiedzmy obliczeń, którą trzeba wykonać, żeby przeprocesować każdy blok zaczyna spadać. Kiedy ta wymagana trudność zaczyna spadać, to znów przybywa nam nowych górników, bo łatwiej jest wydobyć, trzeba zużyć mniej prądu, zużyć mniej sprzętu, no to pojawią się nowi górnicy, którzy chętnie dołączą i na tym skorzystają. Więc jest to taki mechanizm samoregulujący się. To jest bardzo techniczne, nie chcę w to wchodzić jakoś mega, mega głąb, bo zajmie nam to mnóstwo czasu. W każdym razie trzeba wiedzieć, że to, że na przykład w danym momencie będzie trochę mniej tych górników, nazwijmy to, nie jest ryzyko dla sieci. Ona w tym momencie i tak jest bardzo bezpieczna. Więc tak podsumowując, dlaczego Bitcoin może mieć miejsce w moim portfelu? Bo mam tu tezę długoterminową, gram pod to, że ogólnie adopcja kryptowalut jako aktywa będzie rosła, że mamy asymetrię, to znaczy dużą zmienność, co też potencjalnie może dawać duże stopy zwrotu. No i mam na to plan. Po prostu uśrednianie zgodnie z wskaźnikami, które wam pokazałem. Kiedy te wskaźniki zaczną iść do góry, no to ja wstrzymuję wtedy po prostu uśrednianie. Tak to robiłem w 22 roku. Bardzo dobrze się to sprawdziło. Postaram się to zrobić jeszcze raz, ale nie całym portfelem. Niech nikt nie pakuje wszystkich pieniędzy, które ma w kryptowaluty, bo to jest naprawdę, naprawdę zmienny rynek. Co by się musiało wydarzyć, żebym stwierdził, że sprzedaję Bitcoina, że rezygnuję z krypto, że to już jest koniec. Mogłyby to być chociażby takie rzeczy jak delegalizacja Bitcoina w USA, co się raczej nie wydarzy, bo weszły w to fundusze, bo jest coraz więcej regulacji, bo Stany same w sobie, pojedyncze Stany zaczynają kupować Bitcoina, bo mamy Clarity Act i tak dalej. Myślę, że za bardzo już Stany weszły w ten rynek, żeby teraz się z niego wycofać, ale gdyby no to by był bardzo niedobry sygnał. Jakieś złamanie właśnie kryptografii SH 256, komputery kwantowe i tak dalej. Jest to jakaś odległa przyszłość. Trzeba mieć to gdzieś z tyłu głowy, ale już coraz więcej mamy właśnie takich prac nad tym, żeby stworzyć rozwiązania Quantum Resistant i co najwyżej cofnąć sieć o kilka tysięcy bloków czy kilkaset bloków i po prostu wrócić od momentu, zanim Bitcoin został złamany i prowadzić tę sieć dalej. To znowu jest bardzo, bardzo techniczne i nie chcę tego tłumaczyć. Tak czy inaczej, jest już świadomość na rynku tego, że komputer kwantowy może złamać zabezpieczenia Bitcoina i że już trwają prace nad rozwiązaniami, które będą na te właśnie obliczenia komputera kwantowego odporne. Idziemy dalej. Jakaś globalna awaria infrastruktury energetycznej. Czytaj brak prądu przez 2 lata. No ale wtedy to i bankowość, czyli cyferki, które mamy na koncie, i akcje i ETFY, wszystko idzie się walić, więc to nie tylko z Bitcoinem będzie problem. Permanentny b protokołu. Czy jest to możliwe? No znowu raczej nie. Bitcoin jest dość prosto skonstruowany. Z każdym kolejnym blokiem jakby jest potwierdzane to, że nie ma tam błędów. No ale może kiedyś, nie wiadomo. I też jakieś wielkie, wielkie załamanie tej chęci górników do kopania, czyli totalne wycofanie się maszyn tych obliczeniowych, które są wpięte do sieci i nagle się okaże, że trudność wydobycia spadnie bardzo nisko, że spadnie bezpieczeństwo sieci, jeszcze ktoś by złamał na przykład tę sieć, no to to jest poważny problem, ale znów to się raczej nie wydarzy, bo kopanie Bitcoina w pewnych momentach się po prostu opłaca. Tam gdzie coś się opłaca, tam i znajdą się przedsiębiorcy, którzy się za to wezmą. Dobrze, przeszliśmy przez bardzo dużo danych, więc co z tego dla nas wynika? Bitcoin jest w fazie, która historycznie wygląda jako taki obszar ryzyka okazji. Pokażę wam w moim portfelu alokacja w tym momencie wygląda tak. 30% tego, co chciałem na bitcoina przeznaczyć, no trochę ponad teraz już przeznaczyłem. Pozostałe 70% wciąż czeka, bo mam z tyłu głowy, że jeśli cykliczność ma się powtórzyć, a wiele na to wskazuje, to październik jest tym miesiącem, gdzie być może będzie koniec spadków, ale to jest być może, no może nawet będzie jeszcze dłużej. Dla mnie to nie ma większego znaczenia, bo to co mam w krypto nie jest mi potrzebne do życia. To są pieniądze, które mogę stracić ewentualnie i jeżeli przyjdzie mi to trzymać 5 lat, żeby zarobić, okej, poczekam. Nie jest to tak duża alokacja, żebym się tym przejmował. Do tego wszystkiego mamy rosnącą adopcję na poziomie pokoleniowym, na poziomie instytucjonalnym i naprawdę widać, że tutaj tych potencjalnych kupujących powinno być coraz więcej z upływem czasu. No i wchodzą też regulacje, które no z jednej strony dobre, z jednej strony złe. Dla zwykłego inwestora, który po prostu chce kupić, sprzedać, zarobić, zapłacić podatki, to nawet są na plus. Zgodnie z tymi regulacjami, no trzeba się tutaj zainteresować, żeby założyć konto na giełdach, które mają licencje, bo te bez licencji nie mogą funkcjonować. Oglądacie to w czwartek, 2 lipca. Ja to nagrywam troszeczkę wcześniej, więc jutro wchodzi Mika oficjalnie w życie. Nagrywam to we wtorek. Linki do tych giełd macie w opisie tych, które ja sam używam, czyli Krakena. OKXa. Napisz w komentarzu, w jaki sposób ty alokujesz swoje pieniądze w kryptowaluty. Czy kupujesz bitcoina, czy sprzedajesz, co tam robisz, czy masz Etherium, czy masz altcoiny. Jestem ciekaw jak to u was w portfelach wygląda. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym








