CIĘCIE STÓP! Polska rajem dla pracowników? Deweloperzy budują mniej! Dramat akcjonariuszy branży OZE [Targety FED, Deweloperzy, Akcjonariusze OZE]

Sekrety rynku: Ciśnienie na FED, kryzys deweloperów i dramat Orsteda

FXMAG 104,000 subskrybentów
2,904 130 19/09/2025

Czy ostatnie decyzje Rezerwy Federalnej zapowiadają nową erę na rynkach? Dlaczego polscy deweloperzy wstrzymują inwestycje mimo rekordowo niskiego bezrobocia? I co sprawiło, że akcjonariusze największego na świecie dewelopera morskich farm wiatrowych stracili miliardy?

Analizujemy kluczowe wątki tygodnia w gospodarce światowej i polskiej:

  • Cięcia stóp procentowych FED: Dogłębna analiza wrześniowej decyzji o obniżce o 25 pb, interpretacja „dot plotu”, reakcje USD/PLN oraz szacunki zarządzających funduszami dot. dalszej ścieżki stóp. Czy to już początek cyklu luzowania? Więcej na ten temat przeczytasz w naszym podsumowaniu: TradeDay: Podsumowanie Rynków – Dane o Zatrudnieniu i PMI w Centrum Uwagi [Wrzesień 2025].
  • Kryzys na rynku deweloperskim: Szokujące dane GUS – spadek liczby rozpoczętych budów o 33% r/r i pozwoleń na budowę o 38%. Czym grozi zahamowanie inwestycji dla przyszłej podaży mieszkań w Polsce?
  • Dramat Orsted (Orstet): Historia spektakularnego spadku notowań giganta OZE (-56% w rok, -85% od szczytu). Jak polityka Donalda Trumpa zrewidowała strategie w branży wiatrowej i zmusiła firmę do emisji akcji na 9 mld USD?
  • Trendy w obszarze IPO: Przegląd debiutów rynkowych tygodnia, w tym StubHub – czemu akcje spadły poniżej ceny IPO mimo ogólnego sezonu na udane debiuty?
  • Polski paradoks rynku pracy: Najniższe bezrobocie w UE (4. miejsce) przy niemal najniższym odsetku wakatów (8%). Jak pogodzić te sprzeczne dane? Analizując wpływ globalnych danych o zatrudnieniu i PMI na lokalną gospodarkę.

Źródła: Dane Eurostatu, GUS, komunikaty FOMC, analizy rynkowe (Bank of America, Sydbank, Barron’s). Materiał zawiera lokowanie produktu CMC Markets, Lendermarket, Walutomat oraz Kancelarii GRP zgodne z opisem wideo.

Wyrażone opinie stanowią indywidualne poglądy autora programu i nie są rekomendacją inwestycyjną w rozumieniu przepisów prawa. Inwestycje wiążą się z ryzykiem utraty kapitału.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych zostały obniżone o 25 punktów bazowych. Początkową reakcją był spadek kursu dolara. Prezes Pell wskazał, że można traktować obecną obniżkę stóp WSA jako formę zarządzania ryzykiem. Dodał, że bazowym scenariuszem jest założenie, że wpływ ceł na inflację będzie krótkotrwały. Stopa bezrobocia w Polsce należy do najniższych w Unii Europejskiej. Wynika z najnowszych danych Eurostatu. Jednocześnie liczba wolnych miejsc pracy w stosunku do wszystkich stanowisk w naszym kraju jest niemal najniższa w Europie, plasując się w ścisłej europejskiej czołówce. Budowa nowych mieszkań wyraźnie spadła. Deweloperzy rozpoczęli w sierpniu o 1/3 mniej inwestycji niż rok temu. Podobny spadek dotknął także liczbę nowych pozwoleń na budowę. Co ważne, nie jest to jednorazowa anomalia. Od kilku miesięcy widoczny jest trend schładzania aktywności wśród firm nieruchomościowych. Od dawna wiadomo, że Donald Trump nie jest wielkim orędownikiem technologii bazujących na odnawialnych źródłach energii. Odczuwają to boleśnie firmy branży, w tym Orszted, największy deweloper morskich farm wiatrowych na świecie. Co się dzieje w branży, która kiedyś była niezwykle modna? W ostatnich tygodniach nie brakowało w amerykańskich mediach opinii mówiących o sezonie na IPO. Takie stwierdzenia nie były bezpodstawne, bo debiutujące w tym roku na giełdzie spółki przeważnie zaliczały udane wejścia. Akcje kilku z nich potrafiły podrożyć o kilkadziesiąt czy wręcz kilkaset procent. Czy ten trend zostanie z nami na dłużej? Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Jeżeli nie chcesz, żeby omijały cię wartościowe materiały, to koniecznie dołącz do ponad 100 000 subskrybentów. 23 września startują konferencje Artyści rynków organizowane przez CMC, siedem największych polskich miast, wyśmienici i eksperci. Szkolenia są darmowe, ale konieczna jest wcześniejsza rejestracja. Link do wydarzenie znajdziesz w opisie, a prelegentami są między innymi dobrze ci znani. Daniel Kostecki, Piotr Cymcyk czy Jacek Kubrak. Koniecznie nie czekaj i zarezerwuj swoje miejsce już teraz. Zaczynamy rynkowy alert, czyli podsumowanie najważniejszych wydarzeń tygodnia ze świata finansów. [Muzyka] Stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych zostały obniżone o 25 punktów bazowych. Początkową reakcją był spadek kursu dolara. Jednak w zaledwie kilkadziesiąt minut USD odrobił straty, choć pozostaje najtańszy od siedmiu lat. Znamy też najnowsze prognozy Fed dotyczące amerykańskiej gospodarki bezrobocia i inflacji. Decyzja rezerwy federalnej była zatem zgodna z zapowiedziami przedstawicieli banku centralnego, w tym samego jej przewodniczącego Jeroma Powela. Kurs dolara spadł w reakcji na decyzję Fed. Tuż przed nią dolar był na poziomie 3,59 zł, a kilka minut po decyzji już blisko 3 grosze niżej. Publikowany przez FMC, czyli organ Fed ustalający wysokość stóp procentowych komunikat, tak zwany statement to standardyzowany dokument. Ważne jest nie tylko to, co zostało w nim zawarte, ale także przede wszystkim to, co zmieniło się względem poprzedniej jego edycji. W najnowszym oświadczeniu FOMC, czyli Komitet do Spraw Operacji Otwartego Rynku, nie wspomina już o wahaniach eksportu netto, które wcześniej wpływały na dane. Ocenia, że ryzyko spadku zatrudnienia wzrosło. Informuje, że nadal będzie monitorować wpływ napływających informacji na perspektywy gospodarcze. podkreśla, że jest zdecydowanie zaangażowany w wspieranie maksymalnego zatrudnienia i przywrócenie inflacji do poziomu 2%. Rynki finansowe były przygotowane na obniżkę stopy procentowej, wyceniając prawdopodobieństwo takiego kroku na okrągłe 100% przed samą decyzją. Prognozowane szanse cięcia 25 punktów bazowych wynosiły dokładnie 96%, ale alternatywą było cięcie o 50 punktów bazowych. Ponad 3/4 ankietowanych przez Bank of America zarządzających funduszami. Oczekuje co najmniej trzech obniżek stopy procentowej w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni kolejnych 12 miesięcy. 7% z nich sądzi, że będzie to więcej niż 5 cięć, a 10% spodziewa się dokładnie pięciu. Kolejne 30% oczekuje czterech obniżek, 293, a 17% D. Wrześniowemu posiedzeniu Rezerwy Federalnej tradycyjnie towarzyszy publikacja kwartalnych prognoz makroekonomicznych SEP, czyli Summary of Economic Projections. Zawierają one przewidywania członków FMC, czyli organu decyzyjnego FE na temat przyszłej ścieżki inflacji, rynku pracy oraz wzrostu PKB w USA. Stopa wzrostu PKB uległa rewizji w górę na lata 2025-2027. Teraz komitet spodziewa się dynamiki wzrostu gospodarczego na poziomie 1,6% w tym roku, 18 wobec 1,6% w nadchodzącym. Stopa bezrobocia w nowej projekcji w 2025 oczekiwana jest na podobnym poziomie 4,5%. Natomiast na przyszły rok prognozowane jest nieco mniej, bo 4,4 zamiast 4,5. Istotne jest również to, że perspektywy stopy inflacji na 2025 według VMC nie uległy zmianie. Zwiększyła się natomiast projekcja na 2026, konkretnie o 2 punktu procentowego do 2,6. Zmianie uległa również ścieżka stóp procentowych z 3,9% spodziewanych jeszcze w tym roku do 3,6% a także późniejszym horyzoncie. Kluczowym aspektem dokumentu jest tak zwany wykres kropkowy, czyli tak zwany dot plot, który przedstawia projekcje decydentów komitetu dotyczące wartości stopy procentowej w USA w przyszłości. Najważniejszym wnioskiem z nowego Dotplot jest to, że oczekiwania decydentów z komitetu przesunęły się nieznacznie w dół względem poprzedniej edycji projekcji SEP. Oznacza to, że zwiększyły się szanse na większą liczbę obniżek stopy procentowej niż jeszcze przewidywano w czerwcu. W krótkim czasie ryzyko dla inflacji przesunie się w kierunku wzrostowym, a ryzyko dla zatrudnienia w kierunku spadkowym to trudna sytuacja. Przyznał prezes amerykańskiego Banku Centralnego tłumacząc decyzję o obniżce stóp procentowych w USA. W ciągu roku utrzymywaliśmy naszą politykę na restrykcyjnym poziomie. Rynek pracy był bardzo stabilnej kondycji z silnym wzrostem zatrudnienia. Myślę, że jeśli cofniemy się do kwietnia i spojrzymy na skorygowane dane dotyczące wzrostu zatrudnienia za maj, czerwiec, lipiec i sierpień, w pewnym sensie nie mogę powiedzieć, że rynek pracy jest mocny. Wiemy, że ryzyko między naszymi dwoma celami znacząco zmierza w kierunku większej równowagi, a to sugeruje, że powinniśmy zmierzać w kierunku bardziej neutralnej dla gospodarki polityki monetarnej. I właśnie to zrobiliśmy. Prezes Pell wskazał, że można traktować obecną obniżkę stóp w USA jako formę zarządzania ryzykiem. Dodał, że bazowym scenariuszem jest założenie, że wpływ ceł na inflację będzie krótko trwały. Stopa bezrobocia w Polsce należy do najniższych w Unii Europejskiej. Wynika z najnowszych danych Eurostatu. Jednocześnie liczba wolnych miejsc pracy w stosunku do wszystkich stanowisk w naszym kraju jest niemal najniższa w Europie, plasując się w ścisłej europejskiej czołówce. Stopa bezrobocia w Polsce wyniosła ponad 3%. Jest to czwarty najniższy wynik w Unii Europejskiej. Najmniejsza wartość wskaźnika odnotowana została na Malcie, gdzie było to zaledwie 2,6%. Niski odczyt zaobserwowano również w Czechach, a także na Słowenii. Spoglądając na naszych bezpośrednich sąsiadów, bezrobocie jest w Polsce mniejszym problemem niż między innymi w Niemczech, na Słowacji czy na Litwie. Przeciętna wartość stopy bezrobocia w Unii Europejskiej wyniosła niespełna 6%. W samej strefie euro było to natomiast 6,2%. Najwyższa wartość wskaźnika odnotowana została w Hiszpanii. Tutaj bezrobocie przekroczyło 10%. W Finlandii niespełna 10, natomiast w Szwecji, co może zaskakiwać, wynosi niespełna 9%. Na kolejnych miejscach tego niechlubnego rankingu uplasowały się Grecja z wynikiem 8% oraz Francja. Choć bezrobocie w Polsce utrzymuje się na bardzo niskim poziomie, zaskakująco niewielka jest jednocześnie liczba dostępnych wolnych miejsc pracy. W tym względzie nasz kraj plasuje się w czołówce Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu w drugim kwartale tego roku wakaty w Polsce stanowiły jedynie 8% wszystkich stanowisk w gospodarce. Mniejszy odsetek odnotowano jedynie w Rumunii. Co ciekawe, Polska dzieli drugie miejsce w zestawieniu z Hiszpanią, czyli krajem o najwyższej stopie bezrobocia w Unii Europejskiej. Tymczasem w naszym kraju wskaźnik bezrobocia należy do najniższych w Europie. Niska liczba wolnych miejsc pracy utrzymuje się także w Bułgarii i na Słowacji. Z kolei najwyższa wartość w drugim kwartale odnotowana została w Holandii ponad 4%, Belgii 3,9 i Austrii 3,4. Wysokie wskaźniki wakatów obserwowano również na Cyprze 3,3% i Malcie 3,2. Niska wartość wskaźników VAKU w przypadku Polski oznacza, że firmy nie zgłaszają zbyt wielu nowych ofert zatrudnienia. Jednocześnie niewielka stopa bezrobocia wskazuje, że zdobycie pracy przeciętnie nie jest trudne dla osób jej poszukujących. Polska od lat odnotowuje niską wartość wskaźnika wakatów. Na przykład w czwartym kwartale ubiegłego roku wyniosła ona 7% podczas gdy najwyższy poziom, nieco ponad 1% obserwowano na początku 2021. Dane dla Polski zbierane są od 2014 roku. Zastanawiasz się jak pomnożyć swój kapitał szybciej niż na lokacie czy koncie oszczędnościowym? Poznaj Lendermarket, platformę, która otwiera przed tobą świat inwestycji w pożyczki peer to peer z rocznym zwrotem sięgającym nawet 18%. Dlaczego warto? Gwarancja odkupu, czyli twoje inwestycje są chronione, jeśli pożyczkobiorca przestaje spłacać autoinvest. Ustawiasz swoje kryteria, a platforma automatycznie alokuje środki reinwestując zyski, żebyś nie musiał pilnować każdego szczegółu. Brak opłat dla inwestorów. Wszystkie prowizje znikają. Pozostajesz z czystym zyskiem. Już ponad 20 000 użytkowników zaufało lenderket, a całkowite zyski wypłacone inwestorom przekroczyły kwotę 34 milionów euro. Nie musisz być ekspertem. Dzięki przejrzystym statystykom i bezpiecznym ofertom zarządzanie portfelem staje się prostsze i bardziej przewidywalne. Jeśli jesteś zainteresowany, zacznij od darmowego konta. Dywersyfikuj swoje inwestycje. Pozwól swoim pieniądzom pracować, nawet gdy ty odpoczywasz. Dołącz do Lender Markket już dziś i obserwuj jak twój kapitał rośnie bez ukrytych kosztów z opcją gwarantowanego odkupu. Sprawdź szczegóły i zacznij inwestować. Link znajdziesz w opisie. Firma posiada licencję ECSP. Budowa nowych mieszkań wyraźnie spadła. Deweloperzy rozpoczęli w sierpniu o 1/3 mniej inwestycji niż rok temu. Podobny spadek dotknął także liczbę nowych pozwoleń na budowę. Co ważne, nie jest to jednorazowa anomalia. Od kilku miesięcy widoczny jest trend schładzania aktywności wśród firm nieruchomościowych. Deweloperzy rozpoczęli w sierpniu budowę 8334 mieszkań. Jest to aż o 1/3 mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. W porównaniu do lipca liczba nowych budów również znacznie się zmniejszyła, bo niemal 29% wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku pozwoleń na budowę. W sierpniu deweloperzy uzyskali ponad 11000 takich decyzji, czyli o 38% mniej niż rok temu, a także o 33% mniej niż miesiąc wcześniej. Jest to pewien sygnał, że firmy ostrożnie podchodzą do rozpoczynania nowych inwestycji. Nieco lepsze dane dotyczą mieszkań oddanych do użytkowania. A w sierpniu było ich 9719, co oznacza 16% wzrost w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Jednak w zestawieniu z lipcem liczba ukończonych lokali spadła o ponad 15%. Widać zatem, że do użytku wchodzą mieszkania rozpoczęte wcześniej. Jednak liczba nowych projektów rozpoczynanych przez deweloperów jest znacząco mniejsza. Wielokrotnie mówiłem, że rynek deweloperski w Polsce będzie wyglądał kompletnie inaczej w ciągu dekady. Jak widać dostosowanie odbywa się szybciej niż zakładałem. Tak sytuację komentował Robert Ditrich na portalu X. To co dzieje się mu w sierpniu nie jest wyjątkiem, lecz częścią szerszego trendu osłabienia koniunktury w budownictwie mieszkaniowym. Dany GUS w ujęciu narastającym, czyli od stycznia do końca sierpnia, pokazują spowolnienie. W tym okresie deweloperzy rozpoczęli budowę 88515 mieszkań. Jest to o ponad 15% mniej niż w analogicznym czasie rok wcześniej. Jeszcze wyraźnie widać to w statystykach pozwolin na budowę. Od początku roku do sierpnia wydano ich 104718, co oznacza spadek aż o 24,5% w porównaniu z 2024. Natomiast nieco łagodniej sytuacja wygląda w przypadku mieszkań oddanych do użytkowania. Do końca sierpnia ukończono ponad 78 000 lokali, czyli tylko o 9% mniej niż rok temu. To potwierdzenie wcześniejszego spostrzeżenia, że realizowane są wcześniej rozpoczęte inwestycje, a nowych rozpoczyna się istotnie mniej. Skutkiem takiego stanu rzeczy może być to, że w dłuższym terminie mniejsza liczba nowych budów i pozwoleń może przełożyć się na ograniczoną podaż mieszkań w przyszłości. Od dawna wiadomo, że Donald Trump nie jest wielkim orędownikiem technologii bazujących na odnawialnych źródłach energii. Odczuwają to boleśnie firmy branży, w tym Urstet, czyli największy deweloper morskich farm wiatrowych na świecie. Postawa administracji prezydenckiej w USA zmusiła Duńczyków, aby poprosić dotychczasowych akcjonariuszy o wsparcie na ponad 9 miliardów dolarów, do czego dojdzie w wyniku emisji akcji z prawem poboru. A polscy inwestorzy mają dostęp do handlu zagranicznymi papierami, w wyniku czego mogą mieć zaksięgowane na swoich rachunkach walory Orstet. Jak żyć z tym? Ostatnie 12 miesięcy w wykonaniu Orst duńmskiego giganta będącego największym na świecie deweloperem morskiej energetyki wiatrowej było okresem cierpienia jego wiernych akcjonariuszy. W tym czasie kurs akcji spadł o ponad 56%. To bardzo dużo, zwłaszcza gdy porówna się zachowanie ceny z konkurentami olbrzyma. Mniejsze straty ponieśli inwestorzy mający w swoich portfelach akcje norweskiego Equinora czy duńskiego Vestasa. Nie mówiąc już o niemieckim RWE i hiszpańskiej Ibertroli, które dały nawet nieźle zarobić, bo odpowiednio 10 i 16%. Efekt przeceny papierów Orstet jest taki, że wycena rynkowa jest najniższa w historii notowań. Skalę głębokości wyprzedaży pokazuje to, że obecnie kurs firmy oscyluje wokół 200 koronduńskich, a w czasach największej świetności, które przypadały na przedpandemiczny grudzień 2019, było to ponad 1300 duńskich koron. Spadek odsczytu o 85% robi bez wątpienia wrażenie. Co się właściwie stało, że kurs akcji tak runął? W skrócie ten rok to jakieś w zasadzie pasmo niszczęście dla tej spółki o kapitalizacji rynkowej w wysokości 13 miliardów dolarów. Już styczeń zapowiadał, że różnie może być w tym roku, ale wtedy cena walorów jeszcze sięgała 300 duńskich koron. Zmiana na fotelu szefa spółki zaskoczyła część obserwatorów sceny energetycznej, ponieważ Niper pracował w koncernie Dobre Lata i to za jego kadencji firma przeprowadziła pierwszą publiczną ofertę akcji w 2016. To już jednak całkiem zmierzchła historia. Niperowi na pewno nie pomogła decyzja o odpisach księgowych na utratę wartości aktywów na 1,7 miliarda dolarów w związku z wyższymi kosztami finansowania i problemami z niektórymi projektami w USA, które zostały ogłoszone parę dni przed jego dymisją. Rada nadzorcza spółki doszła najwyraźniej do wniosku, że na wymagające czasy potrzebny jest nowy prezes. Stąd mianowano nim Rasmusa Erbor, który wcześniej jako członek zarządu wykonawczego sprawował funkcję dyrektora handlowego, a w styczniu na horyzoncie pojawił się naprawdę wymagający zawodnik w osobie Donalda Trumpa, który nie krył swojego sprzeciwu wobec odnawialnych źródeł energii, bo jakoś słabo mu się to wpisywało w naczelną zasadę drill baby drill. W końcu na czat feralny 11 sierpnia, gdy oczekiwania analityka Sydbanku zostały mocno zweryfikowane. Orstet poinformował, że zamierza podwyższyć kapitał zakładowy w drodze emisji nowych akcji. Inwestorzy jednoznacznie wypowiedzieli się, co na ten temat sądzą. W ciągu jednej sesji w notowaniach londyńskich kurs energetycznej spółki zniżkował o 30%. Orstet chce pozyskać z emisji nowych akcji wpływy brutto wysokości 60 miliardów koron duńskich. Fiaskiem zakończył się pomysł, żeby dokończyć dezinwestycji części projektu Sunrise Wind. Inwestorów nie udało się dokoptować do projektu, co zapewne miało związek z postawą administracji Trumpa. Prezydent zdecydował o stopniowym wycofywaniu ulg podatkowych na energię odnawialną, a cłana import do USA spowodowały, że wzrosły koszty inwestycji. Skutek jest taki, że opłacalność wiatrowych farm morskich znacząco spadła, astydet będzie musiał samodzielnie sfinansować całą budowę projektu Sunrise Wind, co rodzi potrzebę pozyskania finansowania w wspomnianej wysokości. Tendencja, która widoczna jest w branży OZ nabiera na sile, czy znajdą się chętni inwestorzy do zaryzykowania swoim własnym kapitałem. W ostatnich tygodniach nie brakowało w amerykańskich mediach opinii mówiących o sezonie na IPO. Takie stwierdzenia nie były bezpodstawne, bo debiutujące w tym roku na giełdzie spółki przeważnie zaliczały udane wejście. Akcje kilku z nich potrafiły podrożyć o kilkadziesiąt czy wręcz kilkaset procent. Staphub. Spółka zajmująca się handlem i biletami liczyła, że do tego grona dołączy. Cena ankcji w IPO wynosiła 23,5 dolara za sztukę. Już sam ten fakt mógł sugerować, że spółka nie spodziewa się fantastycznego debiutu, bowiem cena ta ostatecznie zmieściła się w proponowanym wcześniej przedziale cenowym. Tymczasem większość debiutujących ostatnio spółek finalnie ustalała cenę akcji z IPO powyżej wcześniej sugerowanych widełek. Na samym starcie sesji cena, jak to zwykle bywa w takich wypadkach poszła do góry. W szczytowym momencie akcje kosztowały prawie 28 $arów za sztukę. To jednak trwało tylko chwilę. Później kurs zaczął się osuwać i innego kierunku niż południowy w trakcie dalszej części sesji już nie obrał. Ostatecznie ta zamknęła się na cenie 22,2 $, czyli wyraźnie poniżej tej z IPO. Mowa więc o spadku urzędu ponad 6%. Scenariusz, który rozegrał się na akcjach Stap jest daleki od tych, które urzeczywistniły się w przypadku innych popularnych spółek, które w ostatnich miesiącach debiutowały na giełdzie w USA. Choć kursy niektórych z nich od tamtego czasu zdążyły się już wyraźnie osunąć, to przynajmniej ich wejścia na parkiet wyglądały dużo lepiej. Najpierw na tapet weźmy Klarnę, która debiutowała w ubiegłym tygodniu. Akcje szwedzkiego fintechu, który uzyskał popularność dzięki usłudze kup teraz, zapłać później. Pod koniec pierwszej sesji było o 15% droższe niż ich cena z IPO. I to było na tle innych debiutantów dość słabe wynik. Dla porównania debiutująca nieco wcześniej giełda krypto o wymownej nazwie Bullish swoją debiutancką sesję zamknęła na wzroście rzędu 90% wobec ceny z IPO. Z kolei kurs Figmy w trakcie pierwszej sesji skoczył o aż 280%. Warto zaznaczyć, że kurs każdej z tych spółek zdążył się już od tamtego czasu osunąć. Spadek od szczytowej ceny debiutu wynosi w ich przypadku Clarny 1%, Bois 20, a FIM 52%. Te debiuty potwierdzają słuszność tez przedstawionych na naszym kanale, jeżeli chodzi o najlepszy moment do sprzedaży akcji, gdy wziąłeś udział w giełdowym debiucie. Biorąc więc pod uwagę fakt, że Staphub nie wypracował sobie pierwszego dnia górki, z której kurs może zjeżdżać, nadchodzące tygodnie mogą okazać się nieciekawe. Jednocześnie należy podkreślić, że w przypadku tej spółki opisana wcześniej prawidłowość wcale nie musi się sprawdzić i akurat jej kurs może pójdzie w przeciwnym kierunku. Jak jej potencjalną giełdową przyszłość oceniają analitycy? Anjaycy ankietowani przez Barons sugerują zachowanie ostrożności w sprawie akcji StapHub i nie chcą wyciągać zbyt pochopnych wniosków po debiucie. Niemniej wskazują kilka potencjalnych trudności, które stoją przed spółgą. Pierwszą z nich są finanse. Firma ogólnie nie jest rentowna. Rok 2024 zamknęła ze stratą na poziomie prawie 3 miliardów dolarów. Stratę zaksięgowano też za pierwsze półrocze tego roku. Wówczas wyniosła ona 76 milionów dolarów. Nie zachwycają również wolno rosnące przychody spółki. Walutomat. Wymiana walut online dostępna całą dobę. 7 dni w tygodniu. Tanio, bezpiecznie i wygodnie. Również w wersji mobilnej. Natychmiastowe przelewy zagraniczne w Euro. Wszędzie tam, gdzie tego potrzebujesz. Prowadzisz interesy lub łapiesz chwilę oddechu, to się dobrze składa, bo walutomat jest zawsze pod ręką. To innowacyjna platforma wymiany walut. Walutomat. Upraszczamy wielowalutowy świat. Sprawdź nas. Jeżeli ten materiał przypadł ci do gustu, to koniecznie zostaw łapkę w górę. udanych inwestycji. [Muzyka]

Przewijanie do góry