CO DALEJ Z AMERYKAŃSKĄ GIEŁDĄ? [Amerykańska giełda i obligacje]

Kluczowe zagadnienia:

FXMAG 103,000 subskrybentów
6,548 206 25/04/2025

Co dalej z amerykańską giełdą? W najnowszej analizie rynkowej Daniel Kostecki, ekspert CMC Markets, omawia aktualną sytuację na amerykańskiej giełdzie, skupiając się na indeksie S&P 500. Ekspert analizuje wpływ wojny handlowej między USA a Chinami na nastroje inwestorów oraz omawia potencjalne scenariusze rozwoju sytuacji.

  • S&P 500 i „dzień wyzwolenia”: Analiza techniczna indeksu S&P 500 w kontekście wojny handlowej i potencjalnej recesji. Omówienie poziomów wsparcia i oporu.
  • Obligacje śmieciowe (High-Yield Bonds) jako barometr ryzyka: Analiza ETF-u High-Yield Bonds (HG HELD) i jego korelacja z indeksem S&P 500.
  • Wpływ polityki Donalda Trumpa: Omówienie wpływu decyzji prezydenta Trumpa na rynki finansowe, w tym na amerykańską giełdę i obligacje.
  • WIG20 a kursy walutowe: Analiza korelacji WIG20 z kursem euro do złotego (EUR/PLN) i dolara do złotego (USD/PLN).
  • Ewentualne cięcia stóp procentowych w Polsce: Dyskusja na temat możliwości obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP) oraz ich wpływu na polską gospodarkę i rynki finansowe.
  • Inflacja w Polsce: Prognozy dotyczące inflacji w Polsce i jej wpływu na decyzje RPP.

Dowiedz się, jak obecna sytuacja geopolityczna i decyzje polityczne wpływają na rynki finansowe. Posłuchaj eksperckiej analizy i bądź na bieżąco z najnowszymi trendami!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Niezmiennie dzieją się ciekawe rzeczy na rynkach finansowych, w szczególności na amerykańskiej giełdzie, która wydaje się, że przynajmniej na chwilę łapie oddech, łapie chwilę może zastanowienia nad tym, jaki ten kierunek sobie obrać w tych nadchodzących tygodniach. Ze mną ekspert CMC Markets Daniel Kostecki. Danielu, witaj serdecznie na naszym youtubowym kanale. Cześć Dawidzie, dzień dobry państwu. Zacznijmy może od amerykańskiej giełdy i od tej sytuacji. Też znalazła się w tytule naszego odcinka, więc od niej wypada nam po prostu zacząć. Wrzućmy sobie wykres indeksu S&P 500, bo ten wykres indeksu S&P 500 pokazuje jedno. No jesteśmy w okolicach tak zwanego dnia wyzwolenia. Ameryki, tak? Bo to jest ten moment, kiedy zaczęły się spadki. Wyznaczył nam przepięknie poziom horyzontalny, który jest tutaj też zaznaczony, od którego się odbijaliśmy w momencie, gdy szła informacja o tym, że cła zostaną wstrzymane na 90 dni. To było to było 9 kwietnia. Później zanotowaliśmy dalej spadki w obawie o to, że będziemy mieć do czynienia z recesją. Teraz znowu mamy podbicie. Jak do tego wszystkiego tutaj podejść? Co ja sobie spoglądam jeszcze na na jakieś rynki, które mogą być trochę wskazówką do tego, co dalej może robić S&P 500. Jednym z nich jest y rynek chociażby amerykańskich obligacji wysokiego ryzyka, czy też brzydziej mówiąc tych śmieciowych junów. I tam jest taki ETF HG HELD, który już jest wyżej. S&P tak historycznie miał taką tendencję czasami, że potrzebował troszkę więcej czasu niż ten ETF na te higheldy, które są takim najlepszym barometrem chyba po prostu ryzyka gospodarczego dla Stanów Zjednoczonych. No bo wiadomo, jak ma się gospodarka rozpaść czy wpaść w recesję, no to nikt o zdrowych zmysłach nie b zmysłach nie będzie kupować obligacji śmieciowych, bo to jest pierwsze, co upadnie. Yyy, więc skoro mamy tak duży popyt, a ten popyt yyy być może za moment nam wyniesie yyy tego Highelda ETF na poziomy z 26 wręcz marca, no to nawet można by spróbować założyć, że w takim układzie to jest tylko kwestia dni, bo SNP miało taką delikatnie laguje czasami za tym ETFem, nim S&P też wzrośnie do poziomów z kwietnia, wtedy mówimy, że nawet 5700 czy 5750 mogłoby być na celowniku. No co więcej yyy bez jakiegoś gwałtownego short squeezeu yyy powinniśmy też zobaczyć spadający indeks strachu Wix, a zatem yyy wejście w taką spokojniejszą trochę fazę rynku, być może też z klarującymi się już y postanowieniami Donalda Trumpa w sprawie Chin, bo tam wiadomo, że mamy te 90 dni, no już parę dni, paręnaście minęło, no ale to jeszcze będzie się ta saga ciągnąć za ten termin, kiedy to tam w lipcu, tak? Czy czy mniej więcej kiedy on tam się kończy. Bo tak naprawdę to bardziej chodzi o cały świat i o to, że te cła zostały na tym poziomie 10% i czekamy, bo Chiny tak naprawdę w zasadzie nic nie robią, tylko mówią o tym, że no czekamy, aż się Trump, nie wiem, wystrzela z pomysłów i zmądrzeje. Tak, bo to tak to wygląda. No Chiny jako kraj dosyć cierpliwy z długą tradycją, jak wiemy jednak patrząc na to, w jaki sposób Chiny jako nacja przeżyła tyle, tyle tyle lat, gdzie w Stanach w tym czasie niczego nie było. Biegały sobie tam bawoły, bizony i inne zwierzęta. No tak, w Chinach ta cywilizacja jednak jest taka troszkę bardziej do przodu. W związku z tym y i była najmądrzejszą chyba na świecie. Y, no to w tym wypadku tą swoją mądrością wiedzą jak to rozgrywać. Zresztą oni sobie i tak poradzą. To można mieć cały czas wrażenie, że to Trumpowi bardziej na tym wszystkim zależy niż wszystkim innym. Bo cała reszta świata w jakiś sposób mając też bardzo wysokie jeszcze oszczędności, bo na przykład w Europie my mamy stopy oszczędności w okolicach 14 15% a w Stanach tam trzy ctery, no teraz chyba skoczyło do pięciu, bo się ludzie trochę przestraszyli i więcej odkładają pieniędzy, no to my mamy trzy razy większą stopę oszczędności. To jest tylko kwestia jak nas skłonić do konsumpcji. Stąd Chiny znajdą sobie inne rynki zbytu, a cała reszta się dogada tak, żebyśmy my więcej tych towarów wchłonęli, bo mamy za co je chłonąć. A Amerykanie wiadomo życie na kredycie i i do tego jeszcze drogo miałoby być. No to bardziej Trumpowi zależy na tym dealu niż Chinom. Natomiast oczywiście z punktu widzenia rynków i z punktu widzenia przede wszystkim rynku obligacji no nie można aż tak szabelką machać. Chociaż dzisiaj Trump się jakby wypowiadał, że wcale nie wcale nie wszedł besen z Lutnikiem i wcale nie kazali mu robić tych 90dniowych przerw w cłach tej pauzy i wcale rynek obligacji na niego nie wpływał. Także, ale też wczoraj gadał z Chinami, dzisiaj nie gadał, co Chiny potwierdziły i tak to wygląda. No wierzyć na słowo Donaldowi Trumpowi w tej kadencji przynajmniej, bo jednak ta pierwsza kadencja była zdecydowanie bardziej te słowa wiązały się z rzeczywistością. Tutaj jak mówimy to nie dość, że wojna dalej trwa za naszą wschodnią granicą, bo miała się skończyć po 24 godzinach, to wiemy, że 17 kwietnia Donald Trump pisał o tym, że umowę podpiszą 24 kwietnia tą umowę surowcową. Ja tylko dodam, że mamy już 25 kwietnia, tej umowy oczywiście nie ma. Wiemy jak wygląda sytuacja tego, że Zełeński nie akceptuje pomysłu na terytoria i ten ta wizja pokoju, oczywiście tego planu pokojowego, które którego jeszcze nie znamy, bo my się tylko domyślamy, są domysły medialne, wycieki medialne. Tutaj chyba przoduje Wall Street Journal i Bloomberg, podając różne aspekty tego, jaki na to wszystko plan ma Donald Trump. Ale ta wizja pokoju nam się oddala, co nie przeszkadza być silnym, jeżeli chodzi o nasz warszawski indeks, bo tutaj dużo osób w momencie, kiedy mieliśmy tą panikę związaną z działaniami Donalda Trumpa, mówiło o tym, że no ta nasza polska giełda wygląda mizernie, będzie kiepsko, będzie słabo, a w porównaniu nawet do niemieckiego indeksu, no to ten nasz rodzimy WIG 20 obarczony tematem, że mamy mnóstwo spółek skarbu państwa. Mamy sektor bankowy, gdzie będzie będą możliwe cięcia stóp procentowych. Proszę bardzo. Lada moment WIG 20 na przypadku kontraktów powinien nam zrobić i poprawić to takie lokalne ATH. Tak na razie to wygląda. Mamy dosyć duży jak dosyć ciekawą rozbieżność. Akurat ja tak obserwuję też oczywiście przez pryzmat tego, że mamy inwestorów krajowych, którzy na tym rynku się znajdują. Aczkolwiek jak wiemy po statystykach giełdy, to nie oni odpowiadają tutaj za sterowanie kursami akcji w dużej mierze. To nie SWIG, to nie MWIG, gdzie faktycznie popyt inwestorów krajowych ma duże znaczenie dla kształtowania się kursów. No tu jednak zagranica ma jeszcze większy wpływ. E, no i to dosyć ciekawie wygląda właśnie przez pryzmat kursu walutowego, bo o ile właśnie WIG20 tak w tej pierwszej fali wzrostowej do końca lutego chodził sobie za euro złotym, tak później między marcem a połową, drugą połową marca euro złoty już łapał oddech, już tak się złoty do euro nie umacniał, ale przechwycił to kurs dolar złotego. I teraz w zasadzie mamy bardzo ciekawą sytuację, dlatego że od momentu, kiedy rozpoczął się ten spadek 20% zresztą kolejny na WIGu 20 to mieliśmy do czynienia z wyprzedażą złotego do euro, chwilową wyprzedażą też do dolara, ale później kurs euro został tu gdzie jest, co by tak prostym przełożeniem korelacji z WIGu 20 na kurs euro złotego mogłoby wskazywać na okolice 2300 na WIGu 20, gdyby ten szedł dalej za kursem euro złotego, tak jak wcześniej, ale z drugiej strony mamy przecież bardzo silnego złotego do dolara i z kolei tutaj taka znowuż korelacja z kursem walutowym mogłaby wskazywać na poziom zdecydowanie powyżej 3000 punktów, a jesteśmy na 2770 mniej więcej, czyli znajdujemy się gdzieś tak w potrzasku. Z jednej strony inwestorzy europejscy wydaje się, że przez ten gołębi zwrot prezesa Narodowego Banku Polskiego w kwietniu na początku miesiąca na konferencji prasowej trochę pożegnali się z naszym rynkiem. No było zdziwienie duże było duże zdziwienie. Tak, tak. Ogromne, ogromne. No jakby to się fajnie zgrało z tymi cłami i tamta narracja też, że o są cła, no to kapitał ucieka. Ale tu bardziej chodziło jednak o stopy procentowe w Polsce niż niż właśnie ten tematykę polityki celnej. A i i właśnie jesteśmy w takim ciekawym miejscu, no bo ani nie jesteśmy na powyżej 3000 punktów, ani nie jesteśmy na 2 300. I ten kurs walutowy teraz wygląda w ten sposób, że y jeżeli kapitał miałby powracać do Stanów Zjednoczonych, no bo jednak nie jest tam tak tragicznie, bo teraz no jesteśmy w miejscu, w którym dolar jest niefundamentalnie słaby, bo na przykład rentowności obligacji czy czy spready rentowności obligacji, czy inne czynniki wskazują, że dolar powinien być mocniejszy. Dzisiaj powinien kurs wyglądać i zachowanie kursu podobnie do euro złotego, a nawet jeszcze lepiej, bo w strefie euro mieliśmy 7 stóp procentowych, a w Stanach na razie mamy y oczekiwanie może na dwa cięcia, więc y ten kurs powinien być zdecydowanie niżej yyy znaczy przepraszam wyżej tak dolar złotego, a nie jest ze względu na ten sentyment, który panuje, że dolar się znowu skończył, że Amerykę to trzeba sprzedawać wszystko i tak dalej. Ten kapitał szuka sobie ujścia, no między innymi właśnie w Polsce, w Europie i tak dalej. No ale to jest teraz kwestia, jeżeli mielibyśmy mieć przejście znowu kapitału do Stanów, powrót tego kapitału, no to siłą rzeczy dolar zacznie się umacniać, rynki, które właśnie między innymi polska giełda, zwłaszcza w ich 20, wtedy na tym by mogły tracić. Czyli nam najbardziej zależy na tym, żeby utrzymał się ten sentyment tego beznadziejnego wizerunku dolara i amerykańskich aktywów, ale nie generujący z kolei jakiś wielkich reperkusji dla amerykańskiej gospodarki, tylko taka po prostu niechęć do trzymania tego, ale nie niechęć z tego powodu, że za chwilę tam wszystko gruchnie, tylko po prostu to już jest pass, my tego nie chcemy, chcemy inne rzeczy, bo są ciekawsze, fajniejsze i tak dalej. Wspomniałeś o tych siedmiu obniżkach, które w EBC już miały miejsce. No nie sposób się tutaj nie odnieść do słów Donalda Trumpa, który oczywiście wychwalał Europejski Bank Centralny, mówiąc, że tak, oni działają dobrze. Oczywiście wbijając tym samym Szpilkę w stronę Jeroma Powela. Tutaj te spadki też, które mieliśmy już po tym całym celnym zamieszaniu, po tym odreagowania mieliśmy takie chwilowe zejście. Tam też pojawiły się duże niepokoje mówiące o tym, że to odwołanie, że Roma Powela to wywaliłoby rynki finansowe i absolutnie zniszczyło wiarygodność. I wiemy, że ten scenariusz na ten moment jest mało, ale to bardzo mało prawdopodobny, bo sam Donald Trump powiedział o tym. Znaczy to, że Trump coś powiedział, to znowu nie jest nic pewnego. Natomiast ewidentnie widać, że sobie ten temat odpuścił i chyba woli poczekać do maja 2026, bo to jest tylko rok, to jest tylko 12 miesięcy i ten powerel z tego radaru mu zniknie. Chociaż i tak biorąc pod uwagę jak wcłonkowie są wybierani to też tutaj wielkiego wielkiego wielkiej zmiany i sprzymierzeńca w przypadku Fedu Donald Trump nie zyska. Yyy, chciałbym się odnieść jeszcze yyy w tej naszej analizie do tematu ewentualnej recesji w Stanach Zjednoczonych, bo my mówimy i cieszymy się z tego, że cła zostały wstrzymane, że Chiny tutaj nie reagują yyy i czekają na to, co robić będzie Donald Trump, że ryzyko z Pelem zostało zdjęte. Mamy cały czas wysoką niepewność, ale jednak mamy zwiększone daniny i obciążenia i gospodarka Stanów Zjednoczonych przez te ostatnie dni tudzież już tygodnie to wszystko odczuwa. Jest bardzo duża niepewność. Ciężko sobie wyobrazić to, że ktoś chce wydawać pieniądze na jakiekolwiek inwestycje widząc to, co w Stanach Zjednoczonych aktualnie się wyprawia. to będzie miało i to musi mieć przełożenie na realne odczyty za drugi kwartał, no bo też mamy dopiero końcówkę kwietnia, więc nie widzimy tego wpływu realnego na tej polityki Donalda Trumpa na aktualną sytuację. No myślę, że tak, że te szkody, które zostały wyrządzone właśnie niezdecydowaniem, które może ma przynieść jakieś korzyści, ale na razie wygląda na na dosyć takie chaotyczne, no powoduje, że przedsiębiorcy czy konsumenci, a zwłaszcza przedsiębiorcy, nie wiedzą, co mają robić i to są już realne zniszczenia w gospodarce, które będą miały swoje piętno i odbiją się na aktywności po stronie przedsiębiorstw. właśnie już się odbijają tak naprawdę za za kwiecień. Jak to dalej będzie przeciągane, no to maj, czerwiec i dopiero może w lipcu znowu coś poznamy nowego, co będzie jakąś ścieżką znowuż polityki celnej na nie wiadomo ile, czy na kolejne 90 dni, może na 30, a może na 150 dni. No jak sobie tam wymyślą, tak zrobią albo albo i nie zrobią, bo zmienią zdanie po drodze. W każdym razie y tak, no w tych danych y dotyczących przedsiębiorstw no to jest bardzo źle. To jest w zasadzie bardzo zabawna rzecz, że przedsiębiorcy i w tych indeksach właśnie dotyczących nastrojów przedsiębiorców, jak Trump wygrał, no to tam za grudzień euforia, styczeń jeszcze też nieźle, a potem już marzec bum w dół. Tak nagle wszyscy się odsnęli, że nie, on jednak te cła wprowadzi. On miał przecież tylko nam zderegulować wszystko i obniżyć nam podatki. Żadnych celów miało nie być. Przecież taka, nie wiem co oni myśleli wtedy, ale tak to wygląda na ten moment, że że miała być degeregulacja, miały być obniżki podatków, super, ekstra, dobry prezydent, a on tu jakieś cła teraz nam wprowadza i my nie wiemy co mamy robić, bo nawet nie wiemy jakie one będą. Czyli mamy już kupować ten towar na zapas, czy mamy poczekać z tymi zakupami. I teraz ja kupiłem towar, no miałem taką stawkę celną, a oni teraz za chwilę zmienią tę stawkę celną, no to ja zostanę z droższym towarem, a mój konkurent kupi z tańszym. No to jest totalny chaos dla przedsiębiorców. No i ten chaos będzie się utrzymywać do momentu, kiedy wszystko to się nie wyjaśni. Dlatego faktycznie to w tych twardy w twardych danych będzie miało swoje odzwierciedlenie. No z drugiej strony mamy konsumenta. Konsument jedyne co deklarował w marcu to to, że kupi więcej dóbr trwałych. Po prostu jakieś tam nie wiem pralki, lodówki, telewizory, wszystko co by mogło z importu przyjechać zostałoby obłożone stawką celną. To ludzie zamiast kupić telewizor, jak mieli potrzebę za trzy miesiące, to mieli kupować już teraz. Widać było to też po samochodach. no dane dotyczące sprzedaży detalicznej i ta subkategoria pojazdów, no to przecież to wystrzeliło w kosmos, więc to był ewidentny front ceł, więc te dane też będą takie zaburzane przez właśnie cła, że teraz było coś super, a potem będzie beznadziejnie miesiąc do miesiąca, no bo już mamy jakieś cła i ludzie się wstrzymali zakupami, bo już kupili wcześniej. Także tu samochody są najlepszym tego frontu przykładem, ale to się oczywiście rozlewa po gospodarce światowej, bo już na przykład w Niemczech mieliśmy też nagle wystrzał optymizmu po temacie dotyczącym tego zmiany polityki wydatkowej rządu, tego hamulca fiskalnego, a potem nagle się okazuje, że są jakieś cła, których też nikt wcześniej nie wiedział, że będą. W cudzysłowie nie wiedział, bo wszyscy wiedzieli, tylko że nie brali tego jakoś, nie wiem, pod uwagę, lekceważyli to i potem nagle mamy zwrot o 180 stopni, nie? Teraz to jest pesymizm, wszystko źle i ten w ogóle to dodawanie pieniędzy przez rząd niemiecki to to nam nic nie pomoże. Jest źle. Jakby strasznie zabawne jak to wygląda. Oczywiście to taki śmiech przez łzy, ale no jak to działa? Tak, poważni ludzie, poważni przedsiębiorcy raz w ankiecie napiszą tak, a potem 180 stopni i napiszą odwrotnie. No generalnie też ciężko mówić o przedsiębiorcach czy o ankietowanych, że zmieniają zdanie, skoro głowa państwa nie potrafi albo inaczej zmienia zdanie w ciągu w ciągu kilku godzin. Tudzież czasami w przypadku niektórych rozmów zdarzało się nawet, że po kilkudziesięciu minutach Donald Trump zmienił zdanie i nawet mówił o czymś, czego wcześniej nie zakładał. Ale to jeszcze zostawmy zostawmy na chwilę. Tak jeszcze patrząc na tą rynkową niepewność, masz w głowie jakieś rzeczy yyy, którymi Donald Trump może się kierować w najbliższym czasie, kiedy ta niepewność może opaść? No bo do głowy no oczywiście przychodzi temat wyborów połówkowych. No ale na to przyjdzie nam poczekać. Republikanie też do tych wyborów połówkowych muszą się przygotować. Więc od zaprzysiężenia ja szacowałem, że Trump ma powiedzmy takie 12 miesięcy eksperymentów na to, żeby spróbować mocnymi ruchami rzeczywiście osiągnąć swoje cele. No ale jesteśmy już po trzech miesiącach. Cele nie zostały osiągnięte, bo Trump wystawił się trochę na pośmiewisko z tym, jak jest teraz też traktowany przez tych najważniejszych światowych partnerów. yyy jak to dalej może wyglądać? Czy masz tą taką datę i ewentualnie się z tą datą moją zgadzasz, czy masz tutaj inne podejście? No myślę, że to może tak wyglądać, jak wspomniałeś, yyy, już trochę przebąkiwali tam yyy republikanie, no że jednak coś trzeba z tym zrobić, że to tak nie może wyglądać, bo im prezydent właśnie pogrąży te wyniki. Już teraz spada poparcie w sposób dosyć szybki dla działań Donalda Trumpa. w stosunku do do tego, jak ono wyglądało przed wyborami. Więc Amerykanie już dają swój wyraz temu niezadowoleniu. Co więcej, chyba ponad połowa Amerykanów, jak ostatnio widziałem, jest przeciwko cłom nakładanym przez Trumpa, czyli większość niż połowa, no bo żeby wygrać wiadomo głosy elektorskie, no ale załóżmy, że i nominalnie wśród głosujących też miał więcej niż połowę, zagłosowała za nim, który mówił, że będą cła, a teraz ponad połowa mówi, że cła są złe. Czyli znowu wracamy do elementu, że niskie podatki super. Dereygulacja super, ale słuchaj, z tymi cłami to se daj spokój. No tylko, że to się wtedy nie spina budżetowo, no bo te cła miały w jakimś stopniu pokryć lukę związaną z obniżką podatków chociażby. Więc jest to dosyć interesujące na ten moment. Niemniej jednak wydaje mi się, że tak, że tutaj ta polityka będzie kluczowa dla zaprzestania takiej próby wojny celnej, która jest aktualnie prowadzona. Jeszcze na koniec, Danielu, spodziewasz się, że na majowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej ciąć będzie stopy procentowe? Bo nie ukrywajmy, rynki się tego spodziewają. Wibor trzymiesięczny, sześciomiesięczny spada, rentowności obligacji czy generalnie rynek obligacji też wycenia majowe cięcia. W maju zobaczymy cięcia o 50 punktów bazowych. No myślę, że że zobaczymy cięcie, czy o 50 to się okaże. No 25 to na pewno już nawet minister finansów nam obciął stopy procentowe, jeżeli chodzi o o obligacje skarbu państwa, więc już za maj punktów niższe odsetki będzie można sobie dostać. Więc to jest akurat taki plus, że mamy zawsze te kilka dni do końca miesiąca na podczynienie ewentualnie zakupów, jeśli ktoś jeszcze ich nie poczynił, bo znamy cenę, która będzie w przyszłości, czy oprocentowanie, które będzie w przyszłości. Yyy, natomiast tak finalnie, no to myślę, że że rozpoczyna się taki dosyć szybki cykl obniżek stóp w Polsce. Rynek to wycenia naprawdę bardzo agresywnie, no bo rynek uważa, że już gdzieś na koniec wakacji to będziemy mieli 75 punktów łącznie niższe stopy, czyli piątka 500, yyy, czyli to będzie albo 50 i 25, albo to będzie trzy razy po 25 załóżmy, albo 25, 50. No różne kombinacje, a potem za pół roku, czyli już tak na jesieni, to mamy szansę łącznie na obniżkę od dzisiejszego poziomu stóp o 125 do 150 punktów. To naprawdę będzie leciało jak szalone. Więc z tej perspektywy oczywiście będziemy przyglądać się wpływowi na złotego, no bo w jakimś stopniu już to rynek zwłaszcza do euro czy do franka wycenił do dolara w ogóle, no bo mamy tą niechęć do dolara taką globalną na ten moment. No ale jednak te stopy u nas mają spadać dosyć gwałtownie. No to wszystko też w ślad za inflacją, która chociażby w lipcu może się okazać, że spadnie nawet poniżej 3%, potem do końca roku nieco odbije, no bo mam też efekt bazy z roku ubiegłego. No ale to wszystko nas zbliża jakby do do tego, żeby finalnie gdzieś na końcu tego całego cyklu obniżek 100% zobaczyć stopy w Polsce w okolicach 4%. czy 3,75, nie wiem, ale 4% jest taką na razie w tych warunkach, w których jesteśmy dobrą stopą na za rok. Więc to naprawdę może być taki cykl, który przyspieszy na starcie tego cyklu i spowolni wraz z dalszymi miesiącami y w od teraz do roku, czyli do wiosny 2026. Przynajmniej bazując na tych bieżących danych. Co do wpływu na gospodarkę, no to wiadomo, ma to pobudzić konsumpcję, ma to pobudzić akcję kredytową. E, oczywiście część sektorów giełdowych, jeżeli no nie zmiecie ich jak jakaś tam afera w Stanach Zjednoczonych czy jakieś kolejne tąpnięcie w USA, no to duża część sektorów ma szansę na tym wszystkim zyskać. Tańsze finansowanie dla spółek czy chociażby no WIK nieruchomości, to już o tym nawet nie wspomnę. Zobaczymy co z bankami, no bo dla banków to będzie jakiś tam cios. WIG 20 bankami stoi, więc zobaczymy jak im pójdzie z taką obniżką stóp. No ale dla nas, dla konsumentów super. dla oszczędzających gorzej. Dlatego warto pamiętać, żeby jak ktoś miał zamiar kupić obligacje skarbowe, no to trzeba się posśpieszyć. Yyy, niestety już jest troszeczkę spóźniony z tymi zakupami, bo, bo już wiemy, że te y te jest po prostu y gorzej niż było kilka tygodni temu, jeżeli chodzi o taką opłacalność, ale dalej mówimy tutaj o temacie, który oczywiście opłacalny jest. Danielu, pięknie dziękuję ci za ten komentarz rynkowy i kończymy go z taką wizją, że w końcu kredytobiorcy w Polsce odżyją, odpoczną, albo inaczej będą mieli pieniądze na wydawanie ich w innych miejscach, w innych gospodarczych rejonach. Daniel, pięknie dziękuję za komentarz. Dzięki również. Do zobaczenia. Yeah.

Przewijanie do góry