Czy złoto jest drogie?
Cena złota bije rekordy, ale czy bańka pęknie? Daniel Kostecki, analityk CMC Markets, w rozmowie z FXMAG omawia sytuację na rynku złota i dolara. Czy złoto jest przewartościowane? Co dalej z cenami złota i dolara? Jakie czynniki wpływają na rynek złota?
Złoto zyskało blisko 100% w ciągu półtora roku i 200% w ciągu 7 lat (w dolarze). W 2025 roku cena złota przebiła 3500 dolarów za uncję. W Polsce cena sztabki uncjowej przekroczyła 13000 zł. Czy to oznacza, że złoto jest drogie? A może to inne waluty tracą na wartości? Daniel Kostecki analizuje, czy obecna cena złota jest uzasadniona i jakie czynniki wpływają na jej wzrost.
Czy dolar straci na znaczeniu?
W ostatnich latach udział dolara w rezerwach walutowych spada. Czy ten trend się utrzyma? Ekspert omawia wpływ osłabienia dolara na cenę złota i prognozuje dalsze losy amerykańskiej waluty.
Prognozy dla złota
JP Morgan prognozuje wzrost ceny złota do 4000 dolarów w II kwartale 2026 roku. Czy to realne? Daniel Kostecki analizuje prognozy i przedstawia własne przewidywania.
- Analiza rynku złota – czynniki wpływające na cenę złota.
- Prognozy dla złota i dolara – co dalej z cenami kruszcu i amerykańskiej waluty?
- Zakupy złota przez NBP – omówienie strategii Narodowego Banku Polskiego.
- Indeks GVZ – analiza indeksu zmienności dla złota.
- Most Crowded Trades – czy złoto jest obecnie przeinwestowane?
Zobacz pełną transkrypcję filmu
[Muzyka] [Muzyka] Cena złota wzrosła o blisko 100% w półtora roku. Na przestrzeni ostatnich 7 lat to jest zwyżka o blisko 200%. Tu mowa oczywiście o cenach w dolarze. No i w dolarze złoto podrożało tylko od początku tego roku o blisko 30%. No i we wtorek wczoraj pękła granica 3500 $ar za uncję. Ale nawet jeśli spojrzymy na ceny w polskich złotych, to też są rekordy, bo u dealerów ponad 13000 zł za sztabkę należy już zapłacić uncjową, czy to monetę uncjową. No więc mamy kolejne rekordy i o tych rekordach, o złocie, o sytuacji na rynku metali porozmawiam dzisiaj z Danielem Kosteckim, analitykiem CMC Markets. Cześć Danielu. Cześć Przemku. Dzień dobry państwu. Złoto drożeje, ale czy można powiedzieć, że złoto jest drogie, skoro jest prawdziwym pieniądzem według wielu? W takim razie czy ono jest drogie, czy po prostu ma zawsze swoją wartość, a to inne waluty tracą? Jak sądzisz? Jakiego ty jesteś zdania? No do momentu, kiedy uważamy, że przechowywanie pieniędzy czy oszczędności w złocie ma sens, czyli w metalu, za który za bardzo nigdzie nic nie kupimy. Już w bitcoinie mamy szansę więcej rzeczy kupić, ale oczywiście możemy je wymienić w dowolnym miejscu na świecie. Możemy zabrać sobie w kieszeń, pojechać i i wymienić. No to do momentu, kiedy też nie odkryjemy większych złóż złota, bo to rzadkość złota powoduje jego tą powiedzmy wyjątkowość, no pomijam jakieś właściwości fizyczne. Niemniej jednak no nadaliśmy mu takie znaczenie od tysięcy lat i nadal to znaczenie utrzymujemy jako umowę też taką społeczną ze względu właśnie prawdopodobnie na jego rzadkość. Czy jest drogie? No biorąc pod uwagę tą ostatnią falę wzrostową, no to na pewno w jakimś stopniu się złoto odkleiło od powiedzmy nawet jakiegoś sensownego trendu wynikającego z tego, że skoro złota na świecie przybywa wolniej w czasie niż przybywa walut fiducjarnych, czyli po prostu podaż pieniądza wraz ze wzrostem gospodarczym no jest większa niż wydobycie chociażby złota i przyrost złota na świecie, no to i dalej uważamy, że złoto jest tym metalem, które nam przechowa wartość pieniądza w czasie właśnie z reguły na tą nierównowagę podażową, czyli pieniądza papierowego przybywa więcej niż przybywa na świecie złota, no to wtedy złoto drożeje naturalnie w takim trendzie bardzo, bardzo, bardzo długoterminowym, co ma miejsce od bardzo bardzo długiego czasu i i złoto charakteryzuje się na przestrzeni nast lat czy nawet 20 lat niesamowicie dobrymi stopami zwrotu właśnie wynikającymi chociażby z tego, że nadal uważamy, że ono nas zabezpiecza. przed psuciem waluty papierowej i dopóki mu nadajemy taką wartość to to tego się będziemy trzymać, że trud i wtedy będziemy mogli tylko powiedzieć, czy się ono tak powiedzmy odchyla mocno w górę od tego, jak bardzo zdewaluowaliśmy sobie waluty papierowe, czy może się odchyla w dół z jakiś innych powodów w stosunku do tego, jak tych walut papierowych nam na świecie przybywa. No teraz chyba trochę się odkleiliśmy w górę. Nie trudno nie mieć takiego wrażenia z racji tego, że właśnie chociażby pozycje długie na złocie trafiły do takiej takiej kategorii most crowded trades, którą prowadzi Bank of America w swoim badaniu. Most crowded Trades, w której to grupie ostatnie ostatnimi czasy były spółki Mac 7. Wszyscy wiemy jak się kończy właśnie most crowded trade. No i na złocie prawdopodobnie to się skończy podobnie. To jest tylko kwestia, czy to już się zaczęło z tych poziomów, które mamy teraz, czy się dopiero zacznie. Natomiast to zawsze kończy się identycznie. A teraz wygląda to w ten sposób, że inwestorzy, którzy nie chcieli siedzieć w amerykańskich akcjach, obligacjach i tak dalej, przenieśli się trochę do złota. Ale jeżeli znowu przez decyzje polityczne Trumpa zostaną zachęceni do tego, żeby wrócić na ten amerykański rynek, no to złota się pozbędą. No i właśnie widzimy już od wczoraj te korelacje, czyli wzrostu indeksów, spadku złota i dziś jest to kontynuowane. Okej, czyli podsumowując, jesteś w obozie tego, że złoto jest aktywem, surowcem takim jak każde inny. Czy to jest ten prawdziwy pieniądz? Jestem zdania, że do momentu, dopóki świat będzie wierzyć i ludzie w to, że złoto jest to, co ma tę fizyczną wartość poprzez też swo swój limit, powiedzmy, wydobycia i rzadkość wydobycia i będzie wartością do przechowywania, psucia pieniądza papierowego, no to w długim terminie złoto powinno zachowywać się cały czas bardzo, bardzo dobrze, dopóki ta wiara będzie utrzymywana. Y, natomiast czy uważam, że się w tym momencie trochę złoto odchyliło od yyy powiedzmy właśnie tego trendu psucia pieniądza papierowego? No myślę, że tak, bo tam wentyl ucieczki y części kapitału po prostu się znalazł i to jest taki gorący kapitał. Raz jest tu, raz jest tam, więc jak widać, no może tym złotem też ostro poszarpać, a tego typu skala wzrostów pod takim kątem wydaje się być trudna do do utrzymania. Okej. Na ekranie widzimy wykres, który pokazuje ceny złota, zarówno nominalne, jak i te wyrównane do inflacji, amerykańskiej inflacji. I w tym tygodniu padł też rekord tego, że złoto w ujęciu realnym jest rekordowo drogie. Tego na wykresie jeszcze nie widać, bo to jest wykres sprzed kilku tygodni, ale proszę mi uwierzyć, tutaj te realne ceny złota przebiły szczyty sprzed 45 lat, więc też ujęciu realnym złoto jest najdroższe. Właśnie. No i jakby to jest ta funkcja złota, która ma nas chronić przed tą różnicą w podaży, czyli inflacja no powoduje skalę psucia się pieniądza. I teraz inflacja oczywiście może być wywołana różnymi sposobami czy szokiem popytowym. surowcowym czy tak jak teraz cłami może być wywołana też nadmiarem podaży pieniądza tak jak to ma miejsce zazwyczaj w wszelkiego rodzaju kryzysach gdzie te maszynki do drukowania w cudzysłowie są uruchamiane i wtedy bank centralny i rządy pchają kolanem po prostu pieniądz który jest nowo tworzony w gospodarkę. No i wtedy złoto właśnie ma za zadanie nas uchronić przed tą gigantyczną podażą. W czasach kiedy podaż pieniądza jest powiedzmy w miarę ustabilizowana, nie ma żadnych kryzysów, które wymagają zwiększenia tego działania, inflacja znajduje się bliżej niż dalej celu. W porównaniu do tego, gdzie była przy tym wcześniejszym szoku popytowym, no to ceny złota powinny nadal zachowywać się całkiem nieźle. Ale no umówmy się, że ta ostatnia ten ostatni ruch wzrostowy wydaje się być trochę nad wyraz. Dodatkowo wskazuje na to też taki odpowiednik indeksu strachu dla złota, czyli mamy dla akcji Wix, a z kolei dla złota mamy indeks GVZ i on jest na piątym piąty raz w historii, tak wystrzelił bardzo mocno w górę. No i przeważnie to jest nie do utrzymania, zwłaszcza jeżeli występuje taki wzrost z oczekiwanej zmienności na wzroście ceny, bo my jesteśmy przyzwyczajeni, że taki wix dla S&P rośnie wtedy, kiedy cena spada. Natomiast dla złota mamy przypadki, kiedy ten wzrost zmienności występował wraz ze wzrostem ceny złota, nie tylko wraz ze spadkiem, tak jak przeważnie jest to na S&P. No i historia pokazuje, że jeżeli następuje wzrost oczekiwanych zmienności wraz ze wzrostem ceny, no to przeważnie cena osiąga swój lokalny szczyt i potem w najlepszym wypadku po prostu przechodzi sobie do konsolidacji jakiegoś uspokojenia. No bo złoto też nie zaliczyło w ostatnich 20 latach żadnych vłkształtnych zwrotów. przeważnie jak rosło tak bardzo mocno jak to miało miejsce w roku 2011 czy następnie w roku 2020 no to później przechodziło sobie bardziej do trendu bocznego, ale no nie robiło takich vkształtnych zwrotów. No jak będzie tym razem czas nam pokaże. Natomiast jakby wygląda to dosyć dosyć y powiedzmy tak parabolicznie, co może implikować właśnie próbę częściowego cashzowania pewnie z tego rynku części tych gorących inwestorów. Na ekranie pokazałem przez moment nową prognozę JP Morgan z 22 kwietnia, czyli opublikowaną wczoraj we wtorek, w której analitycy tego banku inwestycyjnego mówią o tym, że tak 4000 doarów za złoto nadchodzi do drugiego kwartału 2026, czyli no w perspektywie kolejnych 12 do 14 miesięcy. Czy jesteś zdania podobnego do JP Morgan? Sądzisz, że te 4000 za rok to jest możliwe? No tak. Patrzę sobie właśnie teraz przez pryzmat tego indeksu GVZ, gdzie sam rynek na podstawie indeksu zmienności sobie wymyślił, gdzie to złoto może się znaleźć. No to w terminie tak uraczniając tę wartość miesięczną i odkładając ją właśnie od bieżącej ceny to nawet widełki takiej miesięcznej rocznej przepraszam zmienności dla złota, bo to jest aż 24% a bywało już ponad 24% już mieliśmy wycenę rocznej zmienności na złocie a co prawda z miesięcznych opcji no ale w praktyce w miarę to bardziej działa niż nie działa 28% zmiany ceny. No to dosyć dużo. 28% zmiany ceny złota w rok. Chociaż wiemy, że teraz potrafiło ruszyć się o wiele szybciej w o wiele krótszym czasie. Ni mniej to by implikowało poziomy w okolicach 4300 w górę, jakbyśmy mieli za rok iść takim takim pędem lub z kolei w dół, gdyby to wszystko miało się jednak odwrócić, to nawet i 2500 nie byłoby w skali roku wykluczone. Natomiast tak bliżej idąc w skali kwartału, no to w dół nawet moglibyśmy mówić o powrocie do 2900, gdyby ta wyprzedaż na rynku złota miała przyspieszyć, czy też przeniesienie kapitału, bo wyprzedaż to jest złe słowo. Po prostu złoto wchłonęło pieniądze, które porzuciły inne rynki. I teraz to bardziej mówimy o tym, że ten kapitał wróci sobie na te inne rynki, z których uciekł do do złota. Więc coś urośnie kosztem złota po prostu. Natomiast jeżeli uznamy, że ta sytuacja nadal jest niepewna i nadal złoto będzie chronić inwestorów, to z kolei w terminie kwartału możemy patrzeć w stronę 3900 w górę. Natomiast no ja na razie jestem zdania, że chyba doszło do jakiegoś przegrzania takiego totalnego euforii na złocie i czas troszkę schłodzić y te te tempo wzrostów. No i ta zwyżka złota w tym roku wynika też między innymi z tego, że dolar osłabiał się. Mówimy cały czas o cenach w dolarze. A jeśli chodzi o dolara, to trend zauważalny w ostatnich latach to jest spadek udziału dolara w rezerwach walutowych. Nie jest to jeszcze potężna zniżka, ale zauważalna, bo około 7 punktów procentowych, czyli za około 65% 65% udziału w rezerwach dolara w 2016 roku, w 2025 roku to już około 58%. Czy sądzisz, że dolar będzie kontynuował ten trend utraty wartości i utraty znaczenia w rezerwach walutowych, czy to w handlu światowym? Tutaj właśnie było też to duże przesunięcie z dolara do do złota. Część tych rezerw zostało właśnie wymienione przez banki centralne na złoto. Natomiast finalnie z tego co kojarzę według tego dokumentu Stevena Mirana jeszcze z listopada to generalnie między innymi taki jest plan, żeby trochę ten dolar amerykański no żeby już dali mu wytchnienie. No bo jak osłabiać dolara, jeżeli on stanowi taką podwalinę waluty, którą każdy chciałby mieć, no to siłą rzeczy on jest wtedy silny, a nie słaby, a ma być słaby tylko w sposób nie taki jak teraz to się odbywało, tylko taki bardziej zorganizowany, nazwijmy to, czy też pod kontrolą miałby się osłabiać, a nie tak nagle na hura, że wszyscy uciekamy, wyrzucamy tego dolara i i idziemy sobie na inne rynki. Yyy, więc yyy wydaje mi się, że tak, że generalnie yyy udział dolara w rezerwach mógłby kontynuować te spadki, bo taki też jest chyba z tego wszystkiego plan, żeby właśnie to inne waluty też y były yyy w jakiś sposób pożądane, a nie tylko waluta amerykańska. Zobaczymy jak też w czasie to wszystko przełoży się na do tego jakby się dodadzą stable coiny, bo to będzie w ogóle bardzo interesujący wątek w kolejnych, no być może dwóch, trzech latach, bo mówimy wtedy o prze o przemienieniu całego systemu finansowego, rozliczeń międzynarodowych o dodanie stable coinów i to będzie, myślę, że taki dosyć ciekawy kierunek i co wtedy właśnie będzie się działo z z no nie tyle rezerwami No bo rezerwy w stable coinach to dosyć ekstrawagancki temat, ale jak bardzo będzie wchodzić właśnie do tego międzynarodowego handlu wtedy pośrednio obligacjami amerykańskimi właśnie rynek stabilinów. Gdy mówimy o złocie to nie sposób nie powiedzieć o zakupach złota przez Narodowy Bank Polski. I w marcu NBP nadal kupował złoto. No teraz po dość wysokich cenach. No ale i tak można przyznać, że ostatnie lata i kupno kruszcu przez nasz bank centralny to był udany interes, jak się teraz okazuje. Pytanie czy nadal jest przy tych poziomach cenowych? No bank centralny za bardzo nie patrzy na to jaka jest cena, o czym chociażby świadczyły same zakupy banku centralnego, które były dokonywane po każdej cenie bez znaczenia ile to złoto kosztowało. Po prostu celem było dobrnięcie do 20% udziału w rezerwach. E, tak jak my byśmy sobie chcieli budować jakąś rezerwę po prostu aktywów i mieli na to pieniądze, a bank centralny ma, no to nie ma to znaczenia po ile kupimy walutę czy po ile kupimy w tym przypadku akurat złoto. No i również to nie ma żadnego znaczenia dla wyniku banku centralnego. Złoto w bilansie banku centralnego ma dawać taką, powiedzmy, większą wiarygodność kraju. to, że ono jest wymienialne na wszelkiego rodzaju inne waluty bez większego problemu, a także ma dawać poczucie zabezpieczenia przed jakimiś gorszymi czasami. No bo w momencie kiedy załóżmy mielibyśmy gorsze czasy, które osłabiłyby nam złotego w jakiś istotny sposób, to zawsze to złoto będzie powiedzmy buforem, no bo wtedy będzie zyskiwać na wartości i to jest nasz taki wentyl bezpieczeństwa. No i właśnie zobaczymy też jaka będzie decyzja, gdy do tych 20% dobrniemy, czy może jeszcze bardziej zwiększymy ze względu na tak czy czy na przykład, bo jest duża niepewność, to podjęta zostanie decyzja o zwiększeniu skali zakupów złota, ale na razie mamy 20% jako docelowy poziom, bo nie słyszałem, żeby on się zmienił, a jesteśmy już naprawdę bardzo, bardzo blisko. Co ciekawe, jeżeli osiągniemy te 20%, to znowu będzie to interesujące w kontekście, czy ktoś inny, jakiś inny bank centralny, no zastąpi naszą skalę zakupów złota, bo byliśmy jak już nie pamiętam w zeszłym roku, ale chyba liderem w ogóle wśród wszystkich banków centralnych zakupów złota. Jeżeli nie liderem, bo już no tak jak wspomniałem, nie pamiętam dokładnie, ale podium to mieliśmy 100% o ile właśnie byliśmy pierwsi w wielkości zakupów złota na na rynku. Więc pytanie, jeżeli NB podpada, no to czy jakiś inny bank centralny będzie tak samo dużo kupować jak my w 24? No czy może po prostu ten popyt ze strony banków centralnych zwyczajnie troszeczkę się zmieni i będzie nieco niższy. No nas już by tam wtedy nie było. Dzięki Danielu za dzisiejsze spotkanie i złote myśli na temat złota. Do zobaczenia następnym razem. Mam nadzieję, że widzom podobał się dzisiejszy live. Zostawcie łapkę w górę, jeśli zobaczenia. Do zobaczenia. Yeah.









