Co dalej ze stopami w Polsce? Przegląd prognoz i oczekiwanie na RPP | "AleAkcja" [Stopy procentowe w Polsce]

stopy procentowe w Polsce są kluczowym tematem analizy CMC Markets Polska, która uwzględnia oczekiwania RPP oraz decyzje Banku Szwajcarskiego.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

[Muzyka] Dzień dobry. Witam państwa bardzo serdecznie. Dość nietypowo, bo o godzinie 8:00 rano, czy też chwilę po 8:00. Natomiast to taka wyjątkowa sytuacja. Cały czas będziemy starać się trzymać te 9:45, ale proszę mieć na względzie, że w jakimś czasie do przodu, do zimy może czasami tak być, że transmisje będą odbywać się w troszeczkę innych godzinach niż 9:45. Jak się uda, to zawczasu oczywiście w zakładce Społeczność na YouTube będzie o tym wcześniej informacja. No teraz akurat nie było, ale mam nadzieję, że nawet ci z państwa, którzy przyjdą na 9:45, zobaczą, że już transmisja się odbyła, no to i tak niewiele to będzie zmieniało, dlatego że materiał będzie nagrany. Zatem przejdźmy sobie do dzisiejszego wątku. Co dalej ze stopami w Polsce? przegląd prognoz oraz tego, co i kiedy może zrobić Rada Polityki Pieniężnej oraz jakie być może ma argumenty. Więc zaczniemy sobie, drodzy państwo, yyy, od wątku dotyczącego tego, jak widzą sytuację profesjonalni progności, a mianowicie mówimy sobie tutaj o yyy zespołach analitycznych yyy różnych yyy czy to instytucji finansowych, y, czy to ośrodków analityczno-badawczych, czy też, jak państwo widzą organizacje pracodawców, pracobiorców i przedsiębiorców. Jeżeli ktoś ma ochotę zapoznawać się z ankietami, z ankietami tego typu, to publikowane są na stronach Narodowego Banku Polskiego i powiedzmy, że nie mamy no innych źródeł tego typu informacji, dlatego musimy sobie na nie spoglądać, żebyśmy mogli zobaczyć, co tam ciekawego w naszej gospodarce widzą właśnie profesjonalne zespoły analityczne. Jeżeli chodzi o spojrzenie na [Muzyka] drodzy państwo chociażby prognozy dotyczące tego, jak ma wyglądać stopa średnioroczna. Trzeba pamiętać, że tutaj nie mamy ujęcia na co posiedzenie, tylko średnioroczna stopa referencyjna Narwego Banku Polskiego w latach 2025-2027. No to widzimy prognozę centralną, że w 2025 roku to jest 5,23%, dalej mamy 4,17% oraz 3,63% w roku 2027. przedziały prawdopodobieństw, odchylenia i tak dalej. To tutaj też jest widoczne. No czyli generalnie jasno widać w jaki sposób stopa procentowa ma się zdaniem tychże profesjonalnych prognostów kształtować w naszym kraju. No ma sobie spadać. Teraz dlaczego miałaby sobie spadać? Bo po pierwsze mamy mieć wyhamowywanie dynamiki wzrostu gospodarczego. Nasza gospodarka nadal będzie się prężnie oczywiście rozwijać w tempie powyżej 3% rok do roku, ale to tempo od roku 2025 ma maleć. Według tych prognoz 3,6% zobaczymy średnioroczne tempo wzrostu PKB w latach 2025-2007. Yyy właśnie w 2025 roku 3,6, w 2026 3,4% oraz w roku 2027 3,2% z takimi prawdopodobieństwami, przedziałami prawdopodobieństwa i możliwymi odchyleniami w górę bądź w dół. Yyy, więc lekki spadek wzrostu gospodarczego oczywiście wymusza też poniekąd dostosowanie stóp procentowych w dół, ale przede wszystkim drodzy państwo, to dostosowanie stóp procentowych w dół ma wynikać też ze średniorocznej inflacji CPI w latach 2025-2027. Według tych prognoz mamy mieć w roku 2025 średnioroczną inflację na poziomie 3,7%, w 2026 roku na poziomie 2,9% oraz w 2027 roku 2,7%. A więc połączenie zarówno czynnika yyy spadającej inflacji, jak i również lekkiego hamowania tempa wzrostu gospodarczego wymusza niższe stopy procentowe, ale przede wszystkim wymusza niższą realną stopę procentową, czyli korytarz pomiędzy stopą referencyjną a inflacją w Polsce powinien się zawężać i on według tych prognoz właśnie ma się zawężać, co jest zawsze wskazane w momencie tego, jak już złapaliśmy pik wzrostu gospodarczego, no to potem schodzimy. No jakie to ma implikacje? Implikacje to ma y wielorakie, dlatego że przede wszystkim no ma to implikację na oprocentowanie, oprocentowanie kredytów, oprocentowanie depozytów, ale także na rynek obligacji, bo jeżeli faktycznie tego typu założenia by weszły w życie, no to rynek obligacji w Polsce w teorii ma szansę piąć się na wyższe poziomy, oczywiście płacąc niższy yield, ale cena tych obligacji, jeżeli doszłoby już do realizacji tych prognoz, prawdopodobnie dalej by rosła. No to ma znowuż implikację. Przede wszystkim też jeżeli spada nam oprocentowanie załóżmy takiego kapitału wolnego od ryzyka, w tym wypadku czy to będzie depozyt, czy to będzie obligacja, no to w takim układzie w teorii powinny rosnąć ceny akcji spółek dywidendowych. One już sporo wzrosły tutaj oczywiście na czele z Orlenem. Niemniej jednak nadal gdzieś spadek stóp procentowych może utrzymywać właśnie w górze ceny akcji spółek dywidendowych lub chacie jeszcze wyżej, dlatego że stopa dywidendy wtedy no zostałaby bardzo wysoka, jeżeli cena akcji by nie wzrosła. Czyli różnica między stopą dywidendy a stopą wolną od ryzyka zaczęłaby się powiększać. Więc inwestorzy powinni doważać wtedy akcje spółek dywidendowych, żeby ta stopa dywidendy również równomiernie malała wraz ze stopą wolną od ryzyka. co automatycznie powinno podnosić ceny akcji. To takie najprostsze w teorii zależności jakie mogą występować. Oczywiście niższe stopy procentowe to niższe stopy dyskontowe. Więc znowuż jak bierzemy jakiś model wyceny akcji co do który dyskontuje właśnie przepływy pieniężne w przyszłości, zmiany ich oprocentowania w dół, no to pojawią się wyższe w przyszłości, więc te przyszłe wyceny też w teorii idą w górę. Oczywiście to wszystko zależy jeszcze od tej ścieżki wzrostu gospodarczego i mnóstwa innych czynników, no ale jakby tak ograniczyć się tylko do tych parametrów, no to to tak by to wyglądało. To troszkę troszkę inaczej niż w strefie euro jeszcze dodajmy, dlatego że w strefie euro prognozy dla wzrostu gospodarczego są na plus z roku na rok, a nie na minus. I tam te niskie stopy procentowe już mają pozytywnie oddziaływać plus bodziec fiskalny niemiecki na wzrost gospodarczy przy bardzo niskich stopach procentowych. I przejdźmy sobie dalej drodzy państwo, dlatego że zobaczmy jak rynek szacuje, kiedy do jakiego poziomu stopy w Polsce mogą spaść. Oczywiście rynek się myli, jak to rynek raz myśli tak, tak jak z parytetem na eurodolarze, potem wajcha w drugą stronę, teraz 1,20. A co do tego 120 też sobie za moment przejdziemy, bo wczoraj pojawiły się wypowiedzi przedstawicieli EBC, którzy z kolei widzą zagrożenie w tak gwałtownym umocnieniu euro jako czynnik przede wszystkim deflacyjny oraz przede wszystkim jako czynnik, który ma mieć wpływ na spadek konkurencyjności. Czyli nie dość, że walimy, Trump może przywalić Cłami, no to jeszcze jest mega silne euro, więc gdzie z tą konkurencyjnością Europa ma się pchać wtedy za granicę? no jest stłumiona, zgaszona i to jest wtedy negatywny czynnik. Także te przepływy kapitałowe, jeżeli mają faktycznie miejsce do Europy, podnoszą wyceny, ale z drugiej strony część spółek, zwłaszcza tych eksportowych, może mieć przez to jakiś problem. Jeżeli chodzi właśnie jeszcze wracając do Rady Polskiej Pieniężnej, mamy lipiec posiedzenie, w sierpniu też jest posiedzenie, natomiast ono nie jest decyzyjne. Później dopiero mamy 2 3 września, później 78 października. No i jakby w ramach tych posiedzeń możemy się poruszać. Również rynek, który próbuje wycenić, który może się oczywiście mylić. Zresztą no decyzje, jak wiemy, rady mogą być trochę mniej przewidywalne, ale zakłada podobnie jak ci profesjonalni progności, że stopy procentowe w Polsce będą sobie spadać. Tylko, że już jak widzimy to tempo, powiedzmy, spadków stó% troszeczkę może wyhamowywać. Niemniej rozkład prawdopodobieństwa wygląda mniej więcej tak, że no obniżka stóp w ciągu najbliższych czterech miesięcy jest prawie pewna. Gdybyśmy sobie to mieli na procenty przeliczyć 72% szans na to, że w ciągu najbliższych czterech miesięcy stopy procentowe spadną. Niestety nie mam tak dokładnych danych, żeby powiedzieć tak jak w Fedwatch Tool na którym posiedzeniu jaka jest przewidywana decyzja. Tutaj niestety mamy dosyć szeroki zakres y sfrasów, czyli w tym wypadku kwartał do przodu. No ale kierunek jest jeden, no bo inflacja, drodzy państwo, w kolejnym odczycie czy w kolejnym i w kolejnym i w kolejnym no powinna być w celu Narodowego Banku Polskiego. Inflacja powinna być w celu. Jak nie środka przedziału celu, to górnego ograniczenia przedziału celu, ale w celu. Wreszcie po latach doszliśmy do tego. Także z tej perspektywy stopy procentowe powinny być dostosowywane w dół. No i też tak jak widzimy, najbliższa decyzja ma miejsce dziś. Natomiast dalej jeżeli chodzi chodzi o kolejne prawdopodobieństwa, no to mamy jeszcze wrzesień, kiedy ewentualnie stopy jak nie dziś zostaną obniżone, to we wrześniu 25 punktów, a później dalej wchodzimy już w ten zakres prawdopodobieństwa kolejnej obniżki. No ale tutaj niestety ten zakres prawdopodobieństwa ciągnie nam się aż do posiedzenia, które będzie miało miejsce w grudniu, czyli jak nie październik, to później mamy jeszcze listopad i grudzień. Natomiast dalej, jak się jeżeli prognozy rynkowe się sprawdzą i wycena rynku się sprawdzi, no to za rok w wakacje stopy mogą być niższe o 100 125 punktów. I tutaj też proszę zauważyć, że no na razie nikt nie prognozuje nie wiadomo jak niskich stóp procentowych w Polsce. 4 3,75. No to są takie realne poziomy, do których w obecnym stanie rzeczy, w obecnym stanie też polityki fiskalnej moglibyśmy zmierzać. także tutaj 2 3% no to na razie przy obecnym stanie rzeczy no jest bardzo mało prawdopodobne. Natomiast jeżeli chodzi o resztę tematów, czyli w tym wypadku przejdźmy sobie już do spojrzenia na nasz rynek, no to na naszym rynku ten sentyment ostatnio faktycznie się nieco poprawił, aczkolwiek WIG 20 no powinien już być wyżej, tak jak kurs USDPLN by na to mógł wskazywać. Natomiast póki co tego ruchu na nowe szczyty nam nie wykonał. mieliśmy ładny spadek właśnie na rynku obligacje, jeżeli chodzi o rentowność, czyli wzrost ceny. Mieliśmy umocnienie złotego do dolara, lekka korekta do euro. Tutaj znajdujemy się w takim trendzie horyzontalnym i w podobnym trendzie horyzontalnym w zasadzie teraz zaczął znowu się poruszać WIG 20. Tak, jeżeli sobie przybliżymy ten wykres i tak spróbujemy trochę dostosować kurs euro złotego odwrócony do notowań WIGu 20, no to znowu zobaczymy, że on idzie bardziej nam za euro, tak przybliżonym wykresem niż za dolarem. No bo za dolarem gdybyśmy mieli to sobie przyrównać, no to już dawno powinniśmy być powyżej 3000 punktów. Natomiast na razie jak widać ta korelacja do euro po raz kolejny sobie powróciła i ta korelacja z euro jest silniejsza. Czyli mamy cofnięcie w kursie euro złotego, mamy cofnięcie na WIGu 20. Natomiast ogólnie no ten sentyment nadal jest jak widać bardzo dobry z lekkim ząbkiem obecnie w kursach w drugą stronę. Co do zachowania jeszcze samego indeksu dolara, to z perspektywy kontraktów na indeks dolara dotarł on do bardzo ciekawego miejsca. E, to się nazywa point of, czyli jeżeli ktoś robi sobie analizę typu market profile lub volume profile, oczywiście można do tego użyć gotowych narzędzi, które są w Trading View, no to wtedy po prostu widzimy największe zagęszczenie obrotu w danym poziomie cenowym w historii. No i ta analiza mniej więcej polega na tym, że jeżeli gdzieś kiedyś w historii na danym poziomie po prostu bardzo dużo handlowano, no to jest to jakiś istotny poziom dla rynku, gdzie wymieniło się dużo papieru. Więc jak rynek wraca do takiego poziomu, no to może być tam jakaś reakcja, bo część inwestorów załóżmy po tyle kupiła, część po tyle sprzedała, część może odkupi, część może zamknie pozycję, bo wróciło do miejsca otwarcia. Skoro był tu największy wolumen przy takim poziomie cenowym, konkretnym poziomie cenowym, no to założenie tej analizy typu volume profile mówi o tym, że tam może być potencjalne chociażby wsparcie. No i na razie póki co indeks dolara od tego wsparcia próbuje się odbijać. Kolejne tego typu miejsce znajduje się o wiele niżej przy 92,75 na kontrakcie na indeks dolara. Natomiast z naszej perspektywy kluczowa póki co będzie linia trendu. No oczywiście jeżeli popatrzymy sobie od góry na notowanie indeksu dolara, o którym też właśnie była mowa w Sintze wśród bankierów centralnych i tam właśnie tak jak wspomniałem decydenci no generalnie troszeczkę obawiają się tego typu siły amerykańskiej siły euro ze względu na fakt że właśnie utrudnia to konkurencyjność eksportu. Po drugie jest mega czynnikiem deflacyjnym, czyli nie dość, że cła są dla Europy czynnikiem deflacyjnym, to jeszcze dodatkowo kurs walutowy też jest takim czynnikiem deflacyjnym. Z perspektywy takiej prostej analizy 1 do1, jak popatrzymy sobie właśnie na impuls, który miał miejsce na indeksie dolara od września 22 do lutego 2023, który jest odłożony tutaj na szczycie w styczniu 2025, no to też rynek tym point of control zrównał się z równością ruchów spadkowych. Także dwie identyczne nogi w dół poszły sobie na indeksie dolara i na razie mamy 1 do1. Więc znowuż dla tych, którzy patrzą na typową analizę techniczną, no jest to jakieś miejsce istotne. Kolejne wiadomo to są dalsze ekspansje tego typu ruchu w dół. Natomiast na razie te dwa miejsca mogą być obserwowane i zobaczymy oczywiście co rynek po raz enty zrobiłby z linią trendu, jeżeli do niej w ogóle by sobie chciał wrócić. z perspektywy z perspektywy złotego i dolar złotego, który oczywiście porusza się w ślad za indeksem dolara. No tutaj nie ma jakby cudownej siły złotego do dolara, bo to jest po prostu kurs euro dolara tak naprawdę, czyli ten, który ma największy wkład do całego indeksu. No bo na pozostałych parach PLN nic takiego się nie dzieje. EuroPLN idzie w bok, CHFPLN idzie w bok. Yyy, no dobra, do funda troszeczkę się nam złoty umocnił, ale generalnie ruch do dolara jest ruchem przez indeks yyy całego USD, a to jest z kolei ruch przez euro na tę chwilę, nie też przez inne pary z dolarem, bo jak widzieliśmy wielokrotnie, czy Australijczyk, Nowozelandczyk, Kanadyjczyk, jen japoński, tam wcale nie widać znowu tak ogromnej słabości dolara jak w relacji do euro, czyli tak naprawdę no ten jedna waluta, która staje się problematyczna zdaniem przedstawicieli ABC Zwłaszcza jeżeli dotarłaby do 1,20 albo powyżej ciągnie tak naprawdę cały ten dolarowy ruch. Zobaczymy, czy dolar złoty złapie oddech. Zobaczymy, co powie nam Rada Polityki Pieniężnej też w kontekście projekcji inflacyjnych, bo takie też są przed nami. Czy znowu będą jakieś scenariusze tejże inflacji? Czy Rada powie, że trzeba czekać? W sumie nie wiadomo jeszcze do końca na co, ale że trzeba czekać. Zawsze trzeba czekać. Zawsze są czynniki niepewności. To jest zawsze zabawne, że rynki akcji potrafią być na bić sobie nowe szczyty w momencie, kiedy przedstawiciele banków centralnych zawsze mówią o tym, że jest jakaś niepewność. Ciągle jest jakaś niepewność. No rynek ciągle jakby ich niepewności co do, nie wiem, perspektyw inflacji, wzrostu gospodarczego i tak dalej jakoś tak czasami nie podziela. Yyy, w każdym razie z perspektywy yyy indeksu dolara czy dolar złotego to jest praktycznie 1 do1 na razie to to samo. A to jest z kolei znowuż to, co dzieje się na parze euro yyy dolar też to jakby y jest ten sam element y układanki. A więc m jak na indeksie mamy równość ruchów, tak samo na eurodolarze przy 11870 też jest równość ruchów. Mamy kanał trendowy jeden z drugim, linię trendu zarysowaną po dołkach i tak dalej i tak dalej. To wszystko się tutaj razem łączy i będziemy to dalej, drodzy państwo, na to sobie spoglądać. Oczywiście no nie trzeba dodawać, że jeżeli Rada zdecydowałaby się na obniżkę stóp, co w sumie no nie powinno być jakimś wielkim zaskoczeniem, bo argumentów, żeby trzymać stopy tak wysoko, zwłaszcza przy tym, że inflacja w Polsce za kolejne kilka miesięcy będzie oczywiście o wiele niższa. To oznacza, że Rada utrzyma tą tak zwaną realną stopę procentową bardzo wysoko. No bo jeżeli stopa referencyjna się nie zmieni, a inflacja tąpnie do dołu, a tąpnie, bo mieliśmy efekt bazy z zeszłego roku z lipca, gdzie ceny wzrosły miesiąc do miesiąca 1, to w takim układzie realna stopa wyskoczy, co nie jest, no nie powinno być to mile widziane w obecnej sytuacji właśnie takich duż dość dużych niepewności czy zawirowań, zwłaszcza w lipcu, kiedy wchodzi temat polityki celnej. argumentowanie niepewności polityką celną no jest yyy no niezasadne, tak? Dlatego, że z jednej strony mamy i tak niską presję yyy w tym momencie coraz to niższą presję inflacyjną, a z drugiej strony yyy cła, jeżeli one wejdą w życie, no to wtedy tworzą z jednej strony naciskają na PKB, więc wymagają niższych stóp, z drugiej strony są czynnikiem deflacyjnym, więc wymagają niższych stóp. No i wtedy jak gdyby ciężko tutaj o jakiś argument, ale zobaczymy. Jak będzie konferencja prasowa, to wtedy też się dowiemy więcej, co tam ciekawego profesor Glapiński będzie chciał przekazać. No mam nadzieję, że będzie jak najmniej wątków rządowych, a będzie więcej wątków makro [Muzyka] poruszonych. padł temat dotyczący tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o revers repo, no to tak, to tak się dzieje, jak się zazwyczaj dzieje w końcu kwartału czy końcu miesiąca, czyli jest bardzo duże wykorzystanie środków w Fedzie, 460 miliardów dolarów, ale to są właśnie takie piki, które mają miejsce tak jak tutaj koniec roku, koniec kwartału, tak jak tutaj też mieliśmy koniec czerwca w 24 roku też taki pik i tak dalej. Więc y dlaczego teraz to może być istotne? Również no zostało 245 miliardów dolarów i jak wiemy jest procesowana ustawa jest procesowana ustawa budżetowa w Stanach Zjednoczonych. I teraz tak, jeżeli ustawa budżetowa zostanie klepnięta i 4 lipca, czy tam do 4 lipca podpisze ją Trump, czyli te Big Beautiful Bill, no to w takim układzie Besen dostanie zielone światło do zwiększenia limitu zadłużenia. Jak Besen dostanie zielone światło, że może emitować nowy dług, no to jest szansa, że sięgnie po te środki podobnie jak Janet Yellen w pierwszej kolejności z Reverse Repao, emitując dużą ilość krótkoterminowego długu kiedy się tego dowiemy? No o potrzebach pożyczkowych dowiemy się drodzy państwo na koniec lipca, dopiero kiedy będą nowe dokumenty QRA. Natomiast z tej perspektywy no jakby jest to dosyć logiczne, że najpierw będzie chciał sięgać po po te środki, co oczywiście jak widać średnio w ostatnim czasie to wykorzystanie rewers repo zaczęło troszkę rosnąć w porównaniu do ostatnich tutaj załóżmy z lutego dołków, ale jeśli tak się zrobi, no to znowu dostarczy więcej środków na rynek prywatny jako doskonałe zabezpieczenie w postaci bonów skarbowych, a nie obligacji. obligacje nie są tak dobre jak bony, a z drugiej strony będzie to poduszka do uzupełniania kontag. Więc ten wpływ negatywny może być ograniczony z tej perspektywy, że w międzyczasie wyjdzie temat ceł jakieś zamieszania, no to inna bajka, ale generalnie z tej perspektywy może to być amortyzujące, więc jest to całkiem nieźle zgrane w czasie. Także będziemy sobie to obserwować, czy faktycznie po te środki sięga i czy to jest drenowane. Bo jak to jest drenowane, no to wtedy więcej środków idzie na rynek prywatny. Idzie na rynek prywatny, no to jest szansa, że znowu będzie to jakieś kolejne paliwo. I teraz jakby to było paliwo, no to znowuż patrzymy sobie na SNP, które jest na nowych szczytach. Patrzymy sobie na krzywą Wixa, która nie wskazuje żadnych na razie niepokojących sygnałów. Patrzymy na Wixa jednodniowego, który też nie wykazuje żadnych negatywnych sygnałów. No to co jest troszeczkę jakby do spojrzenia, no to ten Hyk, to co jest niżej plus sezonowość, która w połowie lub w drugiej połowie lipca wskazuje na jakąś chęć realizacji zysków. No bo też trzeba pamiętać o tym, że te wzrosty są ponad przeciętne dla Amerykanów. Z kolei Europejczycy inwestujący w Stanach bądź mający ekspozycje wcześniej na Stany mają problem. Według Reutersa zaczęło się powiększanie hedgea na dolarze. To znaczy jeżeli sobie weźmiemy takiego S&P i wyrazimy go w PLNie, no to zobaczymy, że w ostatnim ruchu od 16 maja, czyli już półtora miesiąca, wartość S&P w złotym się nie zmieniła. I teraz może to być dla wielu frustrujące, no bo jak to te akcje w Stanach mam, one sobie rosną, a ja nie zarabiam. No niestety jak się korzysta z produktów, które są niezabezpieczone walutowo, to może tak być. Jest to rzadkie zjawisko, to trzeba przyznać. Generalnie ta seria osłabienia dolara nie jest typowa. To jest zjawisko poza jakąś tam typową skalą, poza rozkładem normalnym. Jak spojrzałem sobie na historię złotego, który zyskiwał do dolara przez 10 dni z rzędu, to ostatni raz coś takiego miało miejsce rok temu, a tak praktycznie nie miało w ogóle miejsca. 11 dni z rzędu. Jeżeli tak by było, no to nie miało miejsca w ogóle w jakiejś nowoczesnej, w naszej współczesnej historii. Więc trzeba pamiętać, że to są wydarzenia, które statystycznie są mało prawdopodobne. I tak samo statystycznie bardzo mało prawdopodobne jest to, żeby w długim terminie utrzymała się taka sytuacja, że każdy wzrost na S&P będzie negowany przez umocnienie złotego do dolara i przez co albo będziemy tracić nawet na amerykańskich akcjach, albo będziemy obserwować właśnie trend boczny. Więc no jest to nietypowe zjawisko, to trzeba przyznać. Aczkolwiek dosyć dosyć interesujące z tej perspektywy. No i oczywiście Amerykanie, którzy mają europejskie akcje, no to przez to co się dzieje w z dolarem, no to są bardzo zadowoleni. No oczywiście mogą oni sami to podkręcać. Natomiast Europejczycy posiadający akcje amerykańskie są bardzo niezadowoleni i właśnie według Reutersa mają zwiększać hatch. Yyy, no nie wiem czy za późno czy nie za późno, no ale generalnie yyy zwiększają sobie zabezpieczenie przed ewentualnie dalszym osłabieniem amerykańskiej yyy waluty. Z kolei jeszcze inni mówią, że jak jest taka sytuacja, no to cóż, no to może trzeba w tym momencie gdzieś tego dolara podkupować lub wrócić po prostu z Europy na rynek amerykański. Skoro właśnie w ujęciu dolarowym on wcale nie podrożał, tylko w ujęciu, w ujęciu, przepraszam, euro, czy PLN, czy jakaś inna waluta europejska, on stoi prawie że w miejscu, więc nie podrożał, więc może jest to jakaś okazja, ale to jest wtedy oczywiście gra bezpośrednio na kursie walutowym i na indeksie dolara. Więc tutaj mamy kolejne ATH. Jesteśmy cały czas z perspektywy tej ekspozycji gamma w bliżej tego pozytywnego sentymentu, bliżej tego tej tego środowiska low volatility, aczkolwiek tak na krawędzi się na M Sent Peck porusza. Jeżeli chodzi o pozostałe rynki notowania Bitcoina, które znajdują się cały czas dosyć wysoko z możliwością oczywiście poprawienia ostatnich szczytów, do czego za moment bardziej szczegółowo przejdziemy. Ropa naftowa, na którą też powinniśmy sobie spojrzeć, bo to jest naprawdę coś niesamowitego z perspektywy spadku zmienności na rynku ropy. takich rzeczy. Obserwując różne rynki, dawno nie widziałem, żeby rynek najpierw był w tak bardzo mocno trendowy w jedną, w drugą stronę. Porusza się z bardzo dużą zmiennością, po czym jak gruchnął stoi w miejscu. No rozpiętość tych świeczek jest nawet średnio mniejsza niż rozpiętość jakichkolwiek świeczek wcześniej i i zakres zakres łącznego ruchu tutaj od dołka do do szczytu tych świeczek w kolejnych seriach. To wygląda jakby ktoś po prostu odpalił jakiś automat. który ma trzymać w rangeu yyy notowania kontraktów na ropę. Coś niesamowitego, żeby nawet przez to, co dzieje się na dolarze yyy czy czy przez inne czynniki, ropa praktycznie stanęła w miejscu. Bardzo, bardzo interesujące. Z kolei ceny paliw w Polsce jako też kolejny argument za decyzją Rady Polityki Pieniężnej yyy są już niemal albo już nawet najniższe w tym roku. Silny złoty yyy cofnięcie na ropie spowodowało dosyć silne cofnięcie m w cenach paliw w hurcie. No a to oczywiście powinno mieć miejsce na przełożenie na ceny paliw nie tylko w hurcie, ale i na dystrybutorach. Co jest kolejnym argumentem za decyzją rady? To było bardzo ciekawe i to naprawdę trzeba uważać przy tych wszystkich wydarzeniach, które dzisiaj mamy, bo jak państwo doskonale być może widzieliście, nawet członkowie rady są w stanie się nadziać na taką porywczość w opiniowaniu tego, co się może wydarzyć. To znaczy wybuch konflikt, członkowie rady pyk, pyk, pyk, po kolei, no nie, to teraz to stóp. Jakby czekali na jakiś impuls, żeby powiedzieć, że no teraz to stóp my nie obniżymy, musimy poczekać. No te te paliwa, to to ta wojna i tak dalej, nie? Jakby tak wszyscy nagle wybiegli, zaczęli o tym mówić, że teraz to trzeba czekać. Rynek cofnął oczekiwania na cięcie stóp procentowych z tego tytułu. Za bardzo nie wrócił z tymi oczekiwaniami, bo zdanie rady jest takie, że trzeba poczekać. No ale co zrobił rynek? No rynek fikołka zrobił dzień po dniu praktycznie ze względu na te wszystkie wydarzenia, a członkowie rady dzień po dniu już nie wyszli i powiedzieli: "No dobra, w sumie sytuacja się zmieniła, to trzeba to cofnąć". Czyli no trzeba bardzo uważać, będąc tak szybciutko chcącym udzielić komentarza do danych, które się mogą jak w kalejdoskopie zarządów Trumpa zmieniać. I tu nawet się nadziali członkowie rady, po czym tego nie sprostowali, więc zobaczymy, czy sprostuje to profesor Glapiński. Także to też będzie z tej perspektywy bardzo ciekawe, jak to trzeba uważać ze swoim zdaniem, bo rynek się tego posłuchał i rynek nadal tego jakby tkwi troszkę w tej wycenie, a rzeczywistość jest już zupełnie przecież inna. I jeszcze kolejna rzecz, drodzy państwo, na którą sobie możemy spojrzeć, czyli mowa o amerykańskich obligacjach, rentowność. generalnie rentowność obligacji spada poniżej 2%. To jest przede wszystkim historycznie też dobry znak znak na tych bardziej ryzykownych spółek jak i również dla Rasela 2000, który jest no sponiewierany. Tak ta jakby na amerykańskim rynku akcji no nie ma nie ma Alcionu. Jakby sytuacja wygląda tak samo jak na krypto, czyli top parę spółek ciągnie całą giełdę, cała reszta gdzieś tam w ogonie i tej giełdy nie ciągnie na Russel. to takie altcoiny. Yyy, natomiast S&P to taki Bitcoin, tak więc spadek realnej stopy poniżej 2% dla Rasela też jest informacją dość korzystną w tym momencie. No plus oczywiście oczekiwany wzrost zysków spółek, plus oczekiwane spadki stóp procentowych. No to wszystko powoduje, że te mniejsze spółki mogą sobie radzić lepiej. Jakie jaka jest różnica? Ja do końca nie znam składu tych indeksów oczywiście, bo to są tysiące spółek, ale mogę się w wolnej chwili temu temu przyjrzeć jak to wygląda w komponentach czy nawet w sektorach. Padło pytanie, czy możemy też sobie trochę o sektorach pomówić. Możemy. Tak, to do tego wrócimy. Po analizie na przykład ETFów sektorowych, to tak chyba jest najłatwiej. A co do składu raseli, to też przy okazji wolnej chwili możemy sobie na to zerknąć. Okej, a teraz wróćmy jeszcze drodzy państwo do wykresów tak typowo już. Więc tak, mamy indeksy amerykańskie na nowych szczytach pnące się wzdłuż linii trendów w kanałach trendowych z zapamiętaniem tego ewentualnie, że może tworzyć się tutaj jakaś piątka, bo od dołka mamy to dosyć wyraźnie rozrysowane. Tak samo na Nasdaku 100 też podobnie to wygląda. Też mamy linię trendu, która może być potencjalnym wsparciem. Mamy Dow Jonesa, który dogonił i dogania resztę wreszcie. się troszkę przyspieszyło z tym ruchem wzrostowym. Zatem tutaj będziemy sobie patrzeć z kolei czy to na nowy szczyt, czy nawet na taką linię trendu, która została wcześniej wybita i nastąpił do niej powrót. Także tutaj na Dow Jonesie oczywiście no ta ten zjazd, ta korekta była bardziej też solidna, ale rynek próbujący również gonić. Natomiast Europa stoi w miejscu. Europa stoi w miejscu w tym momencie. Wcześniej oczywiście wykonała ruch na ATH, teraz goni to Ameryka. Natomiast Europa się póki co, jak widać zmęczyła. We wskaźnikach aktywności gospodarczej w tym chociażby w ostatnio publikowanym PMI dla przemysłu, chociażby dla Polski mogliśmy przeczytać, że też taki troszeczkę front running ceł się nieco zakończył. Teraz sytuacja jest taka, że wait and se czekamy, patrzymy co się wydarzy w polityce celnej. No bo oczywiście wprowadzenie wysokich ceł powoduje, że przemysł w Europie no nie ma czego za bardzo szukać w Stanach, bo nastąpi ograniczenie importu produktów plus kurs walutowy, który eksporterom też zdecydowanie nie służy. Więc w zasadzie Europa przez to, co się stało z kursem sama sobie nałożyła takie 10 czy tam 15% cła na siebie, nie? No bo kurs już to zrobił. kurs już ograniczył yyy opłacalność eksportu o 10 czy 15% się zmieniając, więc jest to sytuacja dosyć niekorzystna w tym momencie dla tej działki eksporterów. Jeżeli chodzi o Chiny, tu się niewiele zmienia, czyli nadal potencjał wydaje się, że jest. Japonia, która to zahaczyła ostatni szczyt. No i też podobnie jak S&P, podobnie jak NASDAQ wyrysowała od dołka coś w rodzaju układu 1 2 3 4. No i teraz ta piątka. Więc trzeba brać na to też poprawkę, że tutaj próba rysowania cofnięć również może występować. I zobaczmy sobie rynek surowców. Złoto, które idzie w trendzie bocznym. Niewiele się tutaj dzieje. Zobaczymy, co się stanie ze złotem, bo jak wiemy, nie reagowało na dosyć silną falę. słabości dolara, ale też tak jak zaznaczam głównie do euro, to że indeks poszedł, to że PLN poszedł to nie oznacza, że wszystkie waluty są równie mocne do dolara, bo tak nie jest. Tylko jedna waluta jest mocna, reszta jest troszeczkę mocniejsza, ale bez szału, czyli mówimy o euro jedynie. Natomiast złoto w tym ruchu właśnie nawet nie liznęło szczytu. Dlatego mieliśmy taki odcinek, czy trwa dystrybucja na złocie. No bo faktycznie może trwać. m dlatego że nie korzysta z tej niższej wyceny dolarowej. No i można się zastanowić, co by było, gdyby dolar jakoś tam sobie odwrócił się, wajcha została przestawiona, no to co wtedy ze złotem? Czy też nie będzie reagować na silniejszego dolara? Zobaczymy. Na razie tkwi sobie w trendzie bocznym. Srebro z kolei tkwi cały czas nad potencjalnym wsparciem wynikającym z linii trendu oraz z ostatnich dołków, które to dołki również mogą być traktowane jako potencjalna linia szyi w układzie typu lewe ramię, głowa, prawe ramię. No bo coś takiego jest zwyczajnie widoczne na wykresie. Dlatego musimy to tak potraktować, biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej rynek trzema falami wydostał się na ten nowy szczyt. Więc trzy fale z nowym szczytem RGR przy szczycie, no warto zachować przynajmniej krótkoterminowo czujność. Jakby to nie zmienia zupełnie faktu długoterminowego na Srebrze, gdzie ciągle mamy te deficyty, ciągle cena w stronę 50, short squeez, niedobre banki bulionowe trzymające srebro w ryzach i tak dalej. to absolutnie tego nie zmienia y spojrzenia, że gdzieś w długim terminie srebro ma dobrą perspektywę. Natomiast jakby bardziej tutaj skupiamy się na tym krótszym horyzoncie. Miedź też trzema falkami odbiła, wybijając się wcześniej z konsolidacji 488, zmierzając w stronę ostatnich szczytów. I jak widzimy również na miedzi mamy tutaj dosyć silne historycznie opory. No i całkiem potężny zakres wahań między szczytem a dołkiem. Jeżeli chodzi o palaczy platynę, no to tutaj niewiele się zmieniło w ostatnim czasie po tych wybiciach. lokalne konsolidacje. I przejdźmy sobie dalej, drodzy państwo. Padło pytanie o obligacji, o tilty. Generalnie jesteśmy cały czas w takim dobrym okresie dla rynku obligacji na tę chwilę. Ten dobry okres no jakby jest widoczny w cenach tych obligacji, ale znowu po przeliczeniu na PLNY, no to jest fatalnie. w PLNach niestety m nie tutaj nie ma żadnego praktycznie z tego zysku, wręcz nawet może być strata, bo odbicie jest skromniejsze niż zmiana kursu walutowego. W związku z tym jakby wracając do tego wątku na razie rynek obligacji po pierwsze ma parę czynników takich dodatkowych, które go mogą wspierać. Czyli mówimy sobie o tej zmianie parametrów dźwigni SLR. To jest coś, co jest pozytywne. Mówimy sobie o grze pod obniżki 100% Fed i po wcześniej pokazaliśmy sobie dane makro w postaci indeksu zaskoczeń makro, który spadał, a nie rósł. Więc to też jest korzystne dla obligacji. Pozostają nam czynniki znowu dotyczące yyy chociażby inflacyjności ceł, jeżeli te cła wejdą w życie w jakiejś formie. Y oraz pozostaje nam czynnik tego, jak długo Fed będzie chciał przeciągać yyy stopy na na wyższym poziomie. Ale no dochodzi też temat skąd wziąć kasę na ten rosnący deficyt, jeśli przejdzie ustawa Trumpa, a zagraniczni nabywcy amerykańskich obligacji, no generalnie raczej ten dług amerykański to sprzedają, a nie go kupują. Oczywiście tutaj znowu mamy ten temat dotyczący SLRa, co spowoduje, że rynek wewnętrzny amerykański będzie mniej ograniczony w nabywaniu papierów. Dlatego to musieli zrobić poniekąd. A z drugiej strony, no ale to jeszcze chwilka, stable coiny. No ale to zobaczymy. Tak, tu przychodzą stable coiny. Natomiast no oczywiście to wszystko i tak jest rozłożone w czasie. Trzeba pamiętać o tym, że ten deficyt amerykański czy czy w ogóle pula długu, zwiększenie zadłużenia o kilka bilionów dolarów, to ma być rozłożone na 10 lat. To nawet średnio dodając 300 miliardów dolarów rocznie. Tak, no bo 300 miliardów, 10 lat, 3 biliony. To drodzy państwo 300 miliardów. No okej, no to jest taka potrzeba pożyczkowa rzędu powiedzmy półtora, dwóch miesięcy w skali roku więcej. Nie, no bo generalnie z tych dokumentów QA tam mniej więcej możemy sobie szacować ile średniorocznie Amerykanie potrzebują pieniędzy wyemitować długu. No to te 300 miliardów no to może być taki wzrost powiedzmy odpowiadający miesiąc, półtora miesiąca. Zależy tam też oczywiście od kwartału. No ale tak pi razy drzwi. Czy to jest jakoś turbo dużo? No turbo dużo to to nie jest tak. To nie jest wzrost zapotrzebowania pożyczkowego razy D, więc y, ale oczywiście no Pael mówi tak, że że taka ścieżka długu nie jest do utrzymania i że trzeba coś z tym zrobić. No to próbują tak, próbują jakby ścieżkę długu zachować, ale próbują znajdować miejsca finansowania tego długu. To jest jeden wielki eksperyment, jakby nie patrzeć. Jest gigantyczny eksperyment na największej gospodarce świata. Niesamowite. Będziemy obserwować i sobie oczywiście o tym też mówić. Na razie jesteśmy w miejscu w Stanach Zjednoczonych, gdzie trwają prace. Oni tam naprawdę nie śpią, bo poście czy nawet 20 godzin na dobę zasuwają, żeby to przepchnąć, bo to ma być sukces polityczny Trumpa. A czy będzie, zobaczymy, dlatego że ostatnio jednym głosem to przeszło JD Vansa. JD Vans przyszedł, bo jakby nie przyszedł, to byłby problem. 51 do 50 to przegłosowali, żeby trafiło ponownie do izby reprezentantów. No to widzą państwo jak to jest na krawędzi na granicy. Mega na granicy. Dobra, przejdźmy sobie dalej. Już tak kończąc pomalutku, czyli zerknijmy sobie na na rynek krypto, bo dzisiaj tak wspomniałem nietypowo. Natomiast jeżeli chodzi o sam rynek krypto, no to Bitcoin z układem ABC korekty, z potencjałem dalszego ruchu. Jeżeli faktycznie Besend klepną tę ustawę i Besend będzie trenować rewers Repo, no to okej, jak nie klepną tej ustawy, no to rewers Repo i tak sobie spadnie, bo zazwyczaj spada po końcu kwartału w jakimś stopniu. dalej będzie trenowane TGA. No jak nie, to to tu na razie do czasu wyzerowania jednego, uzupełnienia drugiego, no jakby no nie ma innych możliwości, tak? Z perspektywy czegoś, co dolewa kasy w tym wypadku do do Bitcoina. Pojawia się cała masa screenów, drodzy państwo, a propos Etherium, tych szortów na futures, nawet tego, że wow, są tutaj niesamowite ciągłe napływy do ETFa, na LT shorty, na tym futures i tak dalej. No drodzy państwo, to jest basis trade, tak? Dopóki ETF nie będzie miał stackingu, a powinien mieć, no to jak ETF dopiero będzie miał stacking, to część inwestorów może zrezygnować z szortów na futuresach, aby przejść na stakowanie eteru. Tak troszeczkę tak to też nie będzie nie wiadomo jak duży duża zmiana. Natomiast obecnie cały czas czy to jest Bitcoin, czy to Etherium trwa cały czas trwa basis trade. Tak to o tym też już sobie kiedyś mówiliśmy, czyli po prostu kupuje się krótki koniec, ten shortend tym krótkim końcem na przykład może być ETF, żeby nie kupować spota. Tak, no to taki hedgech fund, który może mieć jakieś ograniczenia regulacyjne w kupowaniu bitcoina, nie wiem, na Coinbase, ale może sobie kupić TFa bez żadnego problemu, no bo to ETF. No to kupuję tego ETF i jeżeli na długim końcu, czyli w dalszych seriach kontraktów futures ceny są wyższe, a są, to sprzedaje taki futures. Więc z jednej strony ma longa na ETFie, z drugiej strony ma shorta na futuresie. No i to właśnie widzimy w tych wszystkich danych. Tak, nie oznacza, że oni chcą, żeby cena spadała, nie. To też nie oznacza, że będzie jakiś gigantyczny squeez. Oczywiście jak będą problemy z płynnością, może dojść do squeezu, ale równocześnie będą zamykane pozycje w ETFie, więc będą odpływy z ETF w momencie kurczenia się pozycji short na futures. Po co to się robi? A no po to, żeby bez żadnego ryzyka zmiany kursu zarabiać y wynikający z bazy pomiędzy spotem, czyli czy też ETFem, a odległą serią Futures notowaną wyżej. Baza z czasem się domyka, kiedy dojdzie do wygaśnięcia tej serii odległej futures. I to jest ten zysk bez ryzyka w teorii. Tak, no bo ryzyka są jakieś tam płynności, powiedzmy, tego, że ETF nie jest handlowany 24 na dobę, aczkolwiek za moment tokenizowane przez Robin Hooda są. Yyy, więc no ale tam też ryzyko płynności występuje, więc powiedzmy, mamy do czynienia z sytuacją yyy tego typu, tak, zysk bez ryzyka. Jedyne co to trzeba uzupełniać depozyt yyy zabezpieczający na na futuresie. Yyy co do tych instrumentów jeszcze Robin Hooda, bo też o tym yyy dużo dużo było w ostatnich dwóch dniach, no to czytając KID, tam jest dosyć jasno napisane, że token to jest taki dodatek, natomiast cała reszta to jest po prostu instrument OTC. wykreowany przez Robin Hooda. Oczywiście no później to ma być kupione tak na faktycznym rynku przez brokera, który współpracuje z Robin Hoodem. Robin Hood jak gdyby na dowód tego, że to zostało kupione wysyła token. Natomiast jak tak przeczytałem, ale proszę zauważyć, że ja nie jestem księgowym, to pierwsze zdanie w kidne, że to jest instrument OTC. Co to oznacza? No coś jak CFD. CFD też jest OTC instrumentem. W związku z tym na przykład z punktu widzenia prawa podatkowego nie jest to rozliczane jako krypto, tylko jest to rozliczane jako instrument pochodny. W tym wypadku podobnie tak jak CFD. Także można powiedzieć, że Robin Hood z tokenami to jest taki, no nie chcę umniejszać oczywiście w żaden sposób, no ale poniekąd jak gdyby z punktu widzenia prawa działa na zasadzie zagranicznego brokera oferującego instrumenty pochodne typu OTC nie wystawiającego PITu jeszcze 8C, więc trzeba się bawić w to wszystko samemu. To już tak idąc po po kolei z tym, co się wydarzyło w tej ofercie, jakby można powiedzieć, że jest to coś nowoczesnego, a z drugiej strony jest to po raz kolejny wynalezienie koła na nowo. No bo no bo tak to wygląda. Po prostu zmienia się technologia. Wynaleśmy po raz kolejny to samo. Aczkolwiek inwestorzy Robin Hooda mega zadowoleni, bo ceny akcji Huda mega wzrosły. Zresztą tu też mamy dostęp do do Huda. Jeżeli chodzi o notowania amerykańskich spółek też 24 godziny na dobę, no podobnie są notowane te tokeny Robin Hooda, no to tutaj również na platformie CMC Markets, jak ktoś ma ochotę, dla kilkudziesięciu amerykańskich spółek są notowane CFD też 24 na dobę dla tych największych. Zresztą no chód w tej ofercie też nie ma całego przecież rynku. I tak by to drodzy państwo na dziś wyglądało. Także ja bardzo serdecznie dziękuję za poświęcony czas i za uwagę. Tak jak wspomniałem, staramy się trzymać cały czas tej 9:45, ale może zdarzyć się tak, że o innej godzinie transmisja się odbędzie. Jeżeli jest o wcześniejszej, no to jeżeli ktoś przyjdzie na 9:45, no to nie zazna żadnej szkody, no bo i tak może sobie obejrzeć 9:45. Natomiast jeżeli będzie w godzinach późniejszych niż 9:45 typu, nie wiem, 11, 11:30, to będę starał się o tym informować wcześniej, no bo oczywiście to może komuś zaburzyć porządek dnia. No i wtedy będzie przyjdzie na 9:45. Nie ma, jest 11:00. 11:00 nie mogę, nie było informacji, irytacja i tak dalej, także postaram się wtedy zachować przejrzystą komunikację. Serdecznie państwu dziękuję i do usłyszenia. Miłego dnia.

Przewijanie do góry