Inwestujesz w polską giełdę? Poznaj wszystkie ETF na nasz rynek! Które są dobre, a które omijać? [ETF na GPW: Analiza i Porównanie]

Porównanie ETF-ów na GPW

Chcesz inwestować na polskiej giełdzie za pomocą ETF-ów?

Ten film to kompleksowy przewodnik po wszystkich dostępnych ETF-ach na GPW. Dowiedz się, które fundusze ETF są odpowiednie dla inwestycji długoterminowych, a które do krótkoterminowej spekulacji.

  • WIG20: Analiza funduszy Isher MSCI Poland i Beta ETF WIG20 Total Return, uwzględniająca dywidendy, stabilność i potencjał wzrostu.
  • mWIG40 i sWIG80: Omówienie Beta ETF mWIG40 Total Return i Beta ETF sWIG80 Total Return – funduszy skupiających się na spółkach o średniej i małej kapitalizacji.
  • ETF-y lewarowane: Zrozumienie działania Beta ETF WIG20 LEW (lewarowany) i Beta ETF WIG20 Short (odwrócony), idealnych dla spekulacji krótkoterminowej.
  • Nowy ETF dywidendowy: Informacje o nadchodzącym ETF-ie opartym na indeksie WIGd Plus.

Film omawia również koszty zarządzania, tracking difference oraz strategie inwestycyjne z wykorzystaniem ETF-ów. Dodatkowo, porównuje historyczne stopy zwrotu indeksów WIG20, mWIG40 i sWIG80, aby pomóc Ci w wyborze najlepszego ETF-a.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Polski rynek akcji to dalej perełka. Wzrost gospodarczy, niskie wyceny i coraz większy napływ kapitału, na razie zagranicznego, płynącego na GPW. To wszystko jest coś, obok czego naprawdę nie powinno się przychodzić obojętnie. Tylko czy da się zainwestować w to wszystko bez ślęczenia nad każdą spółką z osobna? Da się. I to w naprawdę prosty sposób. Dziś pokażę wam jakie są fundusze ETF na polski rynek akcji. Tylko i aż tyle, bo to sposób do inwestowania na GPW, który spokojnie mogę powiedzieć będzie adekwatny dla każdego, każdego z was. Partnerem odcinka jest XTB, polski dom maklerski, gdzie możesz inwestować całkowicie bez prowizji do nawet 100 000 EUR obrotu miesięcznie. Dzięki XTB możesz również odebrać bezpłatnie pełny kurs dla początkujących o inwestowaniu. Więcej o tym na końcu odcinka. Dołącz do ponad 2100 inwestorów w strefy premium DNA. To najlepsze miejsce do inwestycyjnej i finansowej edukacji również dla ciebie. Dziękuję wam za wszystkie prawie 70 000 waszych subskrypcji. Pomóżcie temu kanałowi dalej się rozwijać i zostawcie swoją już teraz. Obecnie, moi drodzy, mamy do dyspozycji sześć różnych ETFów dających ekspozycję na polskie akcje. Cztery z nich są stworzone z myślą o długoterminowym oszczędzaniu i inwestowaniu, a dwa pozostałe to typowe narzędzia do krótkoterminowej spekulacji. Większość z nich, o wszystkie poza jednym, to dzieło firmy Beta ETF. Ale to też nie koniec, bo w blokach startowych czeka kolejny siódmy fundusz, o którym opowiem wam na końcu tego materiału. Jego debiut będzie jeszcze w tym roku, być może nawet w tym kwartale. Po kolei. Na początek skupmy się na takim klasycznym inwestowaniu długoterminowym. Tutaj mamy cztery opcje do wyboru. Pierwszy ETF to Isher MSCI Poland zarządzany przez giganta Black Rock, który inwestuje głównie w największe firmy z polskiej giełdy, a jego absolutnie największą pozycją z 20% mas aż udziałem jest PKOBP. W praktyce zachowanie tego jest bardzo bliźniaczo podobne do tego, co pokazuje indeks VIG 20 Total Return, więc można go traktować trochę jak taką właśnie inwestycję w WIG 20. Drugi z tych funduszy to Beta ETF WIG 20 Total Return, czyli bezpośredni fundusz właśnie już stricte na indeks WIG20 Total Return od naszego beta ETF. No i jak sama nazwa wskazuje, inwestuje w 20 największych polskich spółek z indeksu właśnie WIG 20. jest dużo lepiej zdywersyfikowany niż jego odpowiednio Sherersa. Tutaj PK OBP waży tylko w 16,5%. No ale nie może ważyć inaczej, no bo to jest fundusz, który ma już niemal idealnie odzwierciedlać konstrukcję właśnie WIGu 20. Jest też trzeci beta ETF MBG 40 Total Return. Ten daje nam ekspozycję na 40 polskich spółek o średniej kapitalizacji. I jest czwarty Beta ETF SWIG 80 Total Return. Na koniec taki, który jest dla fanów mniejszych firm. skupia się na inwestowaniu w 80 spółek o mniejszej kapitalizacji, czyli takich trochę giełdowych maluchów. Ale zanim się na jakiś rzucicie albo zacznie się mieszać w swoim portfelu, to warto zrozumieć, czym charakteryzują się akurat te no i poszczególne indeksy. No bo de facto to jest to, co naprawdę wtedy w tych ETFach kupujecie. Więc najpierw dwa pierwsze Isar MSCI Poland i Beta ETF WIG20 Total Return, które w praktyce dają ekspozycję w zasadzie na WIG 20. Specyfika tego indeksu jest taka, że dominują w nim duże instytucje finansowe, głównie banki i spółki kontrolowane przez skarb państwa. To się trochę już zmienia, ale dalej jest ich tam bardzo, bardzo dużo. To oczywiście zazwyczaj stabilne podmioty, ale ich potencjał do spektakularnych wzrostów jest to mocno ograniczony. Oczywiście znajdziemy perełki, które dalej mogą się dynamicznie rozwijać, ale no to nie będą w większości te spółki. WIG20 to raczej spółki, które przyciągają inwestorów głównie obietnicą rosnących dywidend. Obietnicą rosnących dywidend. No bo z tym też różnie bywa. Dominująca rola skarbu państwa w akcjonariacie niektórych firm będzie sprawiała, że władza czasem niechętnie dzieli się zyskami z mniejszościowymi akcjonariuszami, czego świetnym przykładem jest KHMI słynny podatek od miedzi, który w praktyce jest formą dywidendy dla państwa pomijającą innych udziałowców. No niespodzianka. Nawet jeśli spojrzymy na przychody największej spółki z indeksu PKOBP, to widać, że przez wiele lat tkwiły one mocno w stagnacji, a mocno urosły tak naprawdę dopiero w ostatnich dwóch latach, co jest zasługą głównie wysokich stóp procentowych, a nie jakiejś organicznej eksplozji tego biznesu. I oczywiście wśród dużych polskich spółek z potencjałem do dalszego wzrostu można też coś wymienić. Można wymienić Kenty, LPP, Allegro, Dino czy Budimex, ale w kontekście całego indeksu WIG20 ich wpływ będzie siłą rzeczy ograniczony. W długim terminie historycznie to te mniejsze spółki osiągały lepsze wyniki i to oczywiście nie oznacza, że WIG 20 jest całkowicie do skreślenia. W krótszych horyzontach czasowych może on oferować naprawdę interesujące okazje inwestycyjne, zwłaszcza gdy na rynek płynie szeroki strumień kapitału zagranicznego. No tylko jeśli planujemy inwestycje na długie, długie lata na polskim rynku, to ja bym jednak raczej rozważył fundusze skoncentrowane na tych mniejszych podmiotach. Tylko, że jeśli mimo wszystko i tak celujecie w WIG 20, bo na przykład te obietnice dywidend was kuszą, no to pojawia się pewnie pytanie, co wybrać. MSCI Poland od Ishersa czy Beta ETF WIG20 Total Return. Fundusz od beta ETF jest notowany w złotych, więc unikacie kosztów przewalutowania. Jest też nieco lepiej zdywersyfikowany. Z kolei ten ETF od IERSa jest nawet do tego wszystkiego minimalnie droższy. Droższy o 0,08% rocznie i wymaga zakupu w walucie obcej. No kiepsko. Dodatkowym argumentem za funduszem od beta będzie fakt, że od momentu swojego powstania osiągał lepszą stopę zwrotu niż konkurent od IERSA. Więc powstaje pytanie, po co w ogóle interesować się tym zagranicznym dziwactwem? To są powody, dla których czasem można. Być może ktoś z was chce mieć wyłącznie ekspozycję na GPW. Wyłącznie, ale jednocześnie podwójną ekspozycję walutową i na złote, i na obcą walutę. No w teorii taki miks ETF Na WIG20 od bety i tego zagranicznego spełnia dokładnie takie oczekiwania. Ale ja co do zasady wybrałbym betę jednak. Zejdźmy teraz piętro niżej. Jeśli WIG 20 też wam się nie wydaje najlepszym pomysłem na długoterminową inwestycję, to alternatywą dla osób szukających ekspozycji są tu fundusze beta ETF MVIG 40 Total Return i beta ETF SVIG 80 Total Return. Pierwszy obejmuje 40 spółek o średniej kapitalizacji, drugi skupia się na 80 mniejszych firmach. No i ze względu na większą liczbę spółek Swig 80 oferuje oczywiście teoretycznie lepszą dywersyfikację, ale to w MWI 40 łatwiej znaleźć takich prawdziwych krajowych liderów, czyli firmy już z już wypracowaną silną przewagą konkurencyjną. Koszty zarządzania też trochę przemawiają na korzyść MIGu 40. Turoczna opłata całkowita za zarządzanie, tak zwany ter wynosi 0,96% podczas Dla Swigu to jest 1,19%. No trzeba też otwarcie powiedzieć, że jak na standardy ETFów to są stosunkowo wysokie koszty i w jednym i w drugim wypadku. Ale pamiętajmy też, że mówimy o dużo mniej płynnym rynku, naszym rynku i jednak niszowym rynku niż taki amerykański S&P 500. Więc beta nie jest fizycznie w stanie zebrać aż tak wielkiego kapitału, żeby móc obniżać ten ter w nieskończoność. Jak wyglądają wyniki? Jak porównamy sobie wszystkie cztery fundusze od momentu startu ostatniego z nich, czyli od grudnia 2021, to okaże się, że najlepszy zwrot dał Mig 40, który pozwolił zarobić ponad 40%. W tym samym czasie ETF na SWIG 80 urósł niecawi 38%, a oba fundusze na WIG 20 dawały zyski poniżej 30%. Niestety nie da się oczywiście porównać wszystkich tych funduszy w naprawdę długim terminie, bo większość z nich ma po prostu zbyt krótką historię notowań, ale możemy przecież przyjrzeć się indeksom, na których te ETFY się opierają. Wszystkie trzy główne polskie indeksy WIG20, Mig40 i SWIG 80 są notowane od dawna dawna dawna jeszcze w latach 90, choć oczywiście nawet nie zawsze funkcjonowały pod swoimi nazwami. Svig 80 kiedyś funkcjonowała jako VR, a MWIG 40 jako MidwG. Dane historyczne jednak tak czy inaczej nie pozostawiają tu żadnych złudzeń, bo od 1994 to właśnie SWIG 80, czyli indeks małych spółek, przyniósł największą stopę zwrotu. I też nie może to nikogo dziwić. No małe spółki mają największy potencjał do wzrostu, dynamicznie się rozwijają, zdobywają nowych klientów, zyskują coraz większe udziały w rynku i często biją na głowę szeroki rynek akcji. Z kolei duże spółki, jak sama nazwa wskazuje, już są duże, osiągnęły już znaczącą skalę i największy etap wzrostu mają za sobą. Są oczywiście stabilniejsze, mniej ryzykowne, częściej wypłacają dywidendy, ale nie generują już tak spektakularnych stóp zwrotu. No i popatrzcie tylko na liczby. No od 1994 SWIG 80 wzrósł 2500%, MWIG 40 zyskał jakieś 2200%, a WIG 20 300%. I okej, to nie są ujęcia Total Return. Jeśli spojrzymy jednak nawet na ujęcie total Return, czyli indeksy dochodowe uwzględniające też na przykład wypłacone dywidendy, no to też WIG 20 totaln zostaje w tyle. Nic w tym znowu dziwnego, bo sam indeks WIG20 jest po prostu najgorzej z nich wszystkich skonstruowany, ale to temat na zupełnie inny materiał. Od strony funkcjonowania każdy z tych ETFów działa tak samo. To ETF tak zwaną pełną replikacją fizyczną. To znaczy za twoje środki ETF faktycznie kupuje realne akcje na rynku. no w jak najbardziej zbliżonych proporcjach do tego, jakie faktycznie są one w indeksie. To wpływa na naprawdę solidny tracking difference i za to czapki z głów dla bety. Tracking difference mówi o tym wam, jak bardzo dobrze odzorowany jest wynik ETF w porównaniu z wynikiem indeksu. No i wynik w skali trzyletniej na poziomie 0,79% różnicy to naprawdę dobry wynik. Swoją drogą też pamiętajcie, że jedyne po czym możecie tak naprawdę oceniać skuteczność jakiegokolwiek ETF to właśnie ten wskaźnik, nie to czy akurat on rośnie czy spada, bo to czy rośnie czy spada nie ma nic wspólnego z ETFem, który ma odzwierciedlać indeks. To wincie indeks, a ETF jest odpowiedzialny za tracking difference. Okej, idźmy dalej. Poza tą trójką, w sumie czwórką, mamy też coś na rynku dla szukających większych emocji, czyli ETFy lewarowane. Pierwszym jest beta ETF WIG 20 LEW, czyli fundusz oferujący lewarowaną ekspozycję na WIG 20, który dąży do osiągania dwukrotności dziennej zmiany indeksu. A to oznacza, że jeśli WIG 20 rośnie o 1% w ciągu dnia, to ten ETF powinien teoretycznie wzrosnąć o około 2%. I analogicznie, jeśli indeks spada o 1%, to ETF powinien stracić 2%. Tylko, że trzeba pamiętać, że dźwignia w takich ETFach działa inaczej niż w przypadku na przykład kontraktów terminowych. Odnosi się wyłącznie do dziennej stopy zwrotu, a to sprawia, że w dłuższym okresie efekt dźwigni nie jest liniowy. Może się pojawić coś na wzór efektu procentu składanego w złą stronę. coś co nazywałem profesjonalnie beta slipage. Dzienne zmiany są mnożone razy 2, ale sumaryczna stopa zwrotu po dłuższym czasie niekoniecznie musi być mnożona razy 2. Dla przykładu jeśli w ciągu 5 lat WIG 20 wzrośnie o 50% to ten ETF wcale nie musi dać 100% zwrotu. Nawet jest mało prawdopodobne, że tak będzie. A w skrajnych przypadkach przy dużej zmienności rynkowej może nawet przynieść gorszy wynik niż sam indeks bazowy. Tak to się może zadziać. Zresztą spójrzmy na przykłady. Zwykły ETF na VIIG20 total Return za ostatnie 5 lat około plus 100%, indeks WIG20 plus 80% a tymczasem wersja dwukrotnie lewarowana plus 115%. Nie żadne plus 200 ani nawet plus 150. To jest popularny problem wszystkich lewarowanych funduszy. Sama beta jasno informuje, że rozsądnym horyzontem inwestycyjnym dla tego ETFA powinien być jeden dzień. I to oczywiście jest bardzo zachowawcze, ale no wiadomo o co chodzi. To po prostu nie są ETFy do trzymania na lata. Po prostu mogą wystąpić takie okresy zmienności, gdzie nagle okaże się, że pomimo wzrostu na indeksie my jesteśmy pod wodą. Mimo wszystko to jest dobra alternatywa, zwłaszcza dla osób, które nie chcą angażować się w kontrakty terminowe na indeksy, albo z powodu skomplikowanej ich struktury, albo o wiele wyższej dźwigni, albo nawet niedostępności, bo kontraktów terminowych na kontach, na przykład IKE nie kupicie. No a taki ETF możecie. Koszt rocznej obsługi będzie duży, bo wynosi aż 1,4% rocznie. Ale znowu to też nie powinno dziwić, bo fundusz odzwierciedla tą dźwignię samodzielnie korzystając z kontraktów terminowych, a nawet najzwyklejsze ich rolowanie, czyli zamykanie jednej serii i otwieranie kolejnej, po prostu kosztuje i ciebie też by to kosztowało, gdybyś robił to samodzielnie. Druga opcja dla spekulantów z kolei to taka, która pozwala grać na spadki Beta ETF WIG20 short. Roczny koszt zarządzania to 1,45% i obowiązuje tu dokładnie taka sama zasada. Ten fundusz oferuje odwrotną ekspozycję na indeks WIG20, co oznacza, że jego wartość rośnie, gdy WIG 20 spada i maleje, gdy WIG 20 rośnie. Jeśli WIG 20 spadnie o 1% w ciągu dnia, to ten ETF powinien zyskać 1% w ciągu dnia. No i analogicznie w drugą stronę. Do zajmowania krótkiej pozycji ten fundusz również wykorzystuje kontrakty terminowe, stąd wysoka cena obsługi tego ETFa. No ale z perspektywy inwestora nie stosuje on mechanizmu dźwigni finansowej, czyli nie ma mnożenia. Taki fundusz short może służyć nawet nie tylko do czystej spekulacji na to, że akurat będą spadki na polskim rynku akcji, ale też jako forma zabezpieczenia hedgingu długich pozycji, czyli tego gdzie gracie na wzrost rynku. Jak na przykład spodziewacie się jakiejś korekty, działa to bardzo prosto. No jeśli macie jakąś dużą ekspozycję na polskie akcje, ale obawiacie się nadchodzących spadków na szerokim rynku, no to zamiast panicznie sprzedawać swoje udziały i akcje, możecie na przykład część kapitału przeznaczyć na zakup ETFa, który będzie zarabiał na spadkach. No dzięki temu część strat wynikających z tej korekty będzie wam zrekompensowana przez zyski z tego funduszu i zmienność całego portfela wam spadnie. A z tych zysków możecie potem dokupić te akcje, które pospadały albo te ETFY, które pospadały. No tylko, że brak dźwigni na tym konkretnym ETFie sprawia, że takie zabezpieczenie no jest bardzo harkołomne, bo żeby w pełni zabezpieczyć portfel trzeba by ulokować masę gotówki w ten ETF, a to nieefektywne, no skoro nie ma dźwigni finansowej. Dlatego do takich strategii zabezpieczających dużo lepszym rozwiązaniem są jednak kontrakty terminowe. Możemy zrobić o tym odcinek, jak chcecie, gdzie depozyt zabezpieczający to jedynie 10% wartości, mniej więcej całej pozycji. No i nie trzeba mieć drugiego tyle, żeby faktycznie się zabezpieczyć, ale jest to jakaś forma inwestowania, gdzie również można ten ETF wykorzystać. Przy czym będzie jeszcze niedługo kolejny ETF, bo GPW Benchmark, czyli spółka odpowiedzialna za obliczanie i publikację warszawskich indeksów, niedawno rozpoczęła publikację nowego indeksu o nazwie Vig Plus, a to oznacza, że rozpoczęło się oficjalne odliczanie do debiutu pierwszego polskiego dywidendowego funduszu ETF, który będzie bazował właśnie na tym nowym indeksie. Vigd plus to drugi obok dobrze już znanego Vigd, uruchomionego w 2011 indeks dywidendowy na naszym rynku. Konstrukcja Wigli Plus jest jednak nieco inna. Nowy indeks ma uwzględniać spółki, które na przestrzeni ostatnich trzech lat lub w czterech z ostatnich pięciu lat wypłacały dywidendy, a stopa tej dywidendy przekraczała 2% w bieżącym roku. I to właśnie WIGD Plus będzie podstawą dla nowego funduszu ETF, nad którym pracuje oczywiście beta ETF. Beta ETF zakłada, że ten nowy fundusz dywidendowy wystartuje w drugim kwartale 2025, ale no ostateczny debiut zależy od proceduralnych, w tym akceptacji prospektu emisyjnego przez KNF, więc trochę termin jest do końca nikomu nieznany. Obecnie w skład tego nowego indeksu Vigd Plus wchodzą 52 spółki, a 10 największych pozycji widzicie właśnie na ekranie. No można się domyśleć mniej więcej, że część z nich będzie się pokrywała z WIGM 20, ale będzie też to dosypane i uzupełnione przez MVIG 40. Sam skład indeksu zapowiada się naprawdę fajnie. Czy będzie popularny? No biorąc pod uwagę uwielbienie polskiego inwestora do dywidend, to na pewno, ale poczekamy pewnie na niego jeszcze jakiś czas. Jak teraz można kupić którykolwiek z tych ETFów do swojego portfela? Bardzo prosto. Przez każdy rachunek maklerski możecie to kupić dokładnie tak samo jak akcje. A możecie to też zrobić bez prowizji, jeśli będziecie mieli konto w XTB przynajmniej do 100 000 € obrotu miesięcznie. I do tego, jeśli w trakcie zakładania konta wykorzystacie kod DNA rynków, to otrzymacie specjalnie przygotowane materiały dla początkujących inwestorów, dzięki któremu no trochę lepiej się jeszcze dowiecie, jak można tą swoją inwestycyjną przygodę zaczynać. A zaczynać ją z ETFami to naprawdę jedna z lepszych i bezpieczniejszych decyzji. Jeśli też chcecie być bardziej na bieżąco z ogólną sytuacją na rynku, to pamiętajcie, żeby sprawdzić wersję premium portalu DNA. Można tam dołączyć do ponad 2100 inwestorów, codziennie dostawać różne przemyślenia o rynkach, o spółkach i o gospodarce ogółem. I też można podglądać jak sami inwestujemy nasze oszczędności o wartości ponad 4 milionów złotych. Duże pieniądze, dużo emocji, ale przede wszystkim bardzo dużo nauki. Więcej na ten temat są jest na stronie premiumdnarynków.pl. Link oczywiście w opisie nagrania. W tym materiale to już wszystko. Do zarobienia. Cześć. [Muzyka] [Muzyka]

Przewijanie do góry