Czy AI NAPRAWDĘ zagraża firmie Adobe? Analiza akcji, zakupy i nowa emocjonująca seria! [Strategia Łapania Spadków]

Kluczowe punkty analizy:

W tym filmie autor testuje ryzykowną strategię inwestycyjną polegającą na kupowaniu akcji, które gwałtownie spadają w cenie. Głównym obiektem analizy jest firma Adobe, której akcje odnotowały znaczny spadek w związku z groźbą pojawienia się sztucznej inteligencji na rynku narzędzi graficznych. Autor omawia zarówno fundamenty firmy, jak i ryzyka związane z AI, aby ocenić, czy spadek ceny jest przesadzony.

  • Strategia „łapania spadających nóż” jako wysoko ryzykowna forma inwestycji
  • Ocena sytuacji firmy Adobe w kontekście zagrożenia ze strony AI
  • Analiza finansowa: przychody, zyski, marże i cash flow
  • Kryteria wyboru spółek do tej strategii inwestycyjnej
  • Start portfela testowego z kwotą 15 000 zł

Autor przedstawia transparentny raport z pierwszej inwestycji, kupując 7 akcji Adobe po około 245 USD za sztukę. Zachęca do śledzenia dalszych odcinków, w których będzie testował podobne sytuacje na innych spółkach. Filmy będą publikowane w formie serii, co pozwoli obserwować ewolucję strategii w czasie rzeczywistym.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Kupowanie spadających noży jest jedną z najbardziej ryzykownych strategii na giełdzie. Dlatego większość inwestorów tego nie robi. Ja dziś zrobię dokładnie odwrotnie. Strategia przedstawiona w tym filmie jest wysoce ryzykowna i nie polecam jej naśladować na własną rękę, bo grozi to utratą twoich pieniędzy. Nie róbcie tego w domu. Łapanie noży na giełdzi, czyli kupowanie akcji, które gwałtownie spadają, zazwyczaj kończy się pourywanymi rączkami i utratą pieniędzy. Uważam jednak, że w niektórych sytuacjach, jeśli wiemy co robimy i dobrze znamy okoliczności, to takie spadające noże mogą nam dać bardzo dobrze zarobić. Postanowiłem to przetestować, postawić na to swoje pieniądze i zrobić z tego nową oryginalną serię na YouTube. Z serii, w której będziemy wyszukiwać takich właśnie spadających noży, analizować ich sytuacje i kupować akcje, gdy będzie lała się krew. Zapraszam na pierwszy odcinek serii Łapie spadające noże. No dobra, to jakie są założenia tej serii? Zaczynamy od tego, że wkładam w to 15000 zł. Jest to dla mnie taka komfortowa kwota do tego eksperymentu. Nie na tyle mała, żeby nie wzbudzała żadnych emocji, ale nie na tyle duża, żeby mnie mocniej zabolało, nawet jak stracę całość. A założeniem tej serii jest wyszukiwanie spółek, które aktualnie przeżywają jakiś kryzys. Coś poszło nie tak i odzwierciedla się to w wycenie pod postacią gwałtownego spadku cen akcji. No i kupowanie tych spółek. Ale oczywiście sam spadek to nie jest kryteria wyboru spółki do kupna, bo nie chcę tutaj wyrzucić 15 000 w błoto. Założenie jest takie, żeby na tym zarobić. No więc kolejnymi kryteriami oprócz tego, że wycena mocno zleciała w dół jest to, że muszę znaleźć w całej tej sytuacji jakieś logiczne i rozsądne powody do inwestycji. Jakie? No na przykład muszę dojść do wniosku, że krach, który wystąpił jest przesadzony albo tylko chwilowy. Jest multum sytuacji, na które giełda reaguje zbyt emocjonalnie, akcje się sypią, a tak naprawdę sama firma przeżywa tylko chwilowy problem czy mały kryzys. Kryzys, który z dużym prawdopodobieństwem uda im się zażegnać. No i na dłuższą metę powinno przełożyć się to na ponowny wzrost cen akcji. Ale jest tutaj takie całkiem spore ale, bo oprócz logicznych i rozsądnych argumentów dopuszczam sobie też tej serii taką cząstkę spekulacyjną, tak żeby było troszkę więcej emocji. A w jakim sensie? No w takim, że jeśli będzie brak na przykład jakiejś dużej ilości logicznych przesłanek na tym, żeby kupić jakąś spółkę, no to daję sobie w niektórych sytuacjach taką możliwość kupna, bo po prostu tak czuję, kierując się gdzieś tam moim wewnętrznym głosem, który jest też ukształtowany przez setki godzin spędzonych nad wykresami, przeglądaniem sytuacji na giełdzie i tak dalej, bo chcę, żeby ta seria była ciekawa i dla was i dla mnie, tak żebyśmy razem się dobrze że bawili, żeby mi się chciało nagrywać te odcinki, a wam się chciało je oglądać. No dobra, ale dość tłumaczenia. Przejdźmy sobie do rzeczy, bo ja już mam tutaj przygotowanego pierwszego pacjenta do tej nowej serii, którego weźmiemy sobie teraz na warsztat. Jest to Adobe. To Adobe od Photoshopa, Ilustratora i tak dalej. Amerykańskie przedsiębiorstwo informatyczne, które przeżywa aktualnie taki całkiem spory kryzys ze względu na AI. To znaczy kryzys na wykresie. Najnowsze możliwości sztucznej inteligencji w teorii mocno zagrażają produktom Adobe. No od generowanych zdjęć, przeróbek z AI po jakieś filmy, no wszystko praktycznie. AI zagraża im dosłownie z każdej strony. No ale ile w tym realnego zagrożenia, ile samego strachu i czy to w ogóle już widać w wynikach, czy są jakieś realne przesłanki. Najpierw zapytałem się u samego źródła generała złowieszczego czata GPT. I taka była jego odpowiedź. Najpierw troszkę mi opisał, co się stało z lekcjami Adobe i dlaczego jest taki na nich strach. Troszkę im posłodził, powiedział, że oni nie stoją w miejscu, oni integrują swoje produkty z AI. Powiedział, że w praktyce AI nie zastąpi tych narzędzi, tylko rozszerzy ich możliwości. Potem dał parę argumentów, dlaczego AI nie zabija ich produktów, tylko je po prostu rozszerza. No generalnie podsumowując jego wywód, to AI zmienia rynek. To prawda, on to przyznał, że jest to jakieś ryzyko dla tej firmy. To też przyznał, że to jest prawda, ale co najważniejsze napisał, że nie zabija ich produktów, tylko zmusza do rozwoju. Tak, zmusza ich do adaptacji. Napisał, że jest to po prostu reakcja giełdy na możliwe ryzyko i próba wyceny tego ryzyka. No i ja tutaj się z nim zgodzę, w sensie, że AI stanowi zagrożenie dla tej firmy, ale nie aż takie zagrożenie, że firma upadnieą tylko stoją przed wyzwaniem integracji ich produktów z AI i no jest tam gdzieś powiedzmy to ryzyko, że AI się tak rozwinie, że całkowicie ich zmieci z rynku, ale moim zdaniem jest bardzo malutkie. No podsumowując, kluczowe jest to, żeby śledzić jak tutaj mi pójdzie ta adaptacja i sama firma musi się skupić na utrzymaniu tego klienta, tak? No i na wdrażaniu AI jako dodatkowych funkcji i nie pozwolić mu się po prostu zastąpić. No i moim zdaniem nasz AI kolega bardzo dobrze opisał tą sytuację. Ja uważam bardzo podobnie, dlatego w ogóle wziąłem tą spółkę na warsztat, bo według mnie te spadki są mocno przesadzone. No ale nie będziemy się opierać tylko na komentarzu od Cztapt. Zajrzymy sobie jeszcze w raporty finansowe tej spółki, przeanalizujemy je, poszukamy jakichś znaków, czy ta rewolucja już w ogóle ma jakieś realne odbicie w wynikach finansowych spółki. zanim tam jeszcze przejdę to taki komentarz osobisty. Ja na pewno wiem, że Adobe podniosło ceny pakietów na swoje produkty w Europie, bo sam z nich korzystam. Nawet ten film jest zrobiony na Premiere Pro, który jest właśnie programem od nich. No i generalnie jestem bardzo zadowolony z ich produktów, czy to z Photoshopa, czy to z ilustratora i tak dalej. Używam oprócz nich też ai tak czasami to jakieś obróbki, do generacji jakiejś grafiki i tak dalej. No ale u mnie nie eliminuje to w ogóle korzystania z ich produktów, tylko mi to usprawnia. Także no na sobie mam taki realny przypadek tego, że AI rzeczywiście gdzieś tam troszkę usprawnia ten proces, troszkę korzystamy przy okazji z tego czata, powiedzmy, ale on nie powoduje, że te programy od Adobi są bezużyteczne. No dobra, ale popatrzmy teraz na najważniejszą rzecz, czyli wyniki i je przejrzymy sobie na podstawie raportu za czwarty kwartał 2025 roku. I w samym czwartym kwartale te spółka miała dobre przychody. Na poziomie 6,19 miliarda dolarów to jest wzrost 10% rok do roku, a zysk net to był na poziomie 1,86 miliarda dolarów. I co najważniejsze prawie całe przychody to subskrypcje, czyli de facto Adoby to dziś maszyna do generowania powtarzalnych przychodów. No a za cały rok 2025 przychody to 23,77 miliarda doarów. To jest przyrost rok do roku o 11% a zysk netto na poziomie 7,13 miliarda dolarów. Operating cashflow to 10 miliardów dolarów. I to jest klucz, bo to jest 10 miliardów dolarów gotówki z operacji. To jest no absurdalnie zdrowy biznes, ale ciekawie robi się dopiero przy marżach, bo operating income to 8,71 miliarda dolarów. To daje naprawdę chore marże. Adobi działa jak klasyczny taki softwarowy potwór. Ma wysokie marże, niski koszt marginalny i ogromny cash flow. A co mówi sam zarząd? On mówi, że Adobe targetuje na 2026 rok przychody w wysokości 26 miliarda dolarów i operating magie 45%. Czyli firma nie zapowiada się na spowolnienie. Wręcz przeciwnie. Czyli fakty są takie, że Adobi na dziś rośnie dwucyfrowo, generuje gigantyczną gotówkę, ma model subskrypcyjny i ekspozycję na AI, bo realnie wdrażają swoje produkty. Czyli na ten moment to nie jest historia typu spółka walczy o przetrwanie, tylko to jest nadal maszynka do drukowania pieniędzy. No a jak wygląda wykres spółki? No zobaczcie, co najmniej jakby firma przechodziła przez wielki kryzys, jakieś problemy finansowe albo inne tragedie. nie wybiła poprzedniego szczytu i potem powędrowała na dół dosłownie jak taki spadający nóż. A my ten nożyk sobie dzisiaj łapiemy i kupujemy sobie siedem akcji po cenie około 245 $ar za sztukę i to daje nam na ten moment około 6138 zł zainwestowane w spadający nożyk, którym jest Adobe i portfel ten od dziś możecie śledzić na żywo w portalu Myfund. Będzie się on nazywał Spalające noże. Link dam w opisie filmu. Wszystkie wyniki będą tam na bieżąco. Wszystkie zakupy i sprzedażę akcji. Ja chcę, żeby ta seria była jak najbardziej taka legitna, transparentna. Także zachęcam do zostawienia subskrypcji i obserwowania tej mojej walki z nożami. No i wracając po pierwszym zakupie, portfel prezentuje się tak na dzisiaj. No dużo tutaj jeszcze nie widać, bo to jest dopiero pierwszy zakup, to jest początek serii, ale może za parę odcinków będzie już ciekawie i zobaczymy jakieś pierwsze realne efekty tej mojej walki z nożami. Mam na oku też jeszcze parę innych spółek, ale o nich powiemy już sobie w następnych odcinkach. Dajcie znać w ogóle, co myślicie o takiej serii. Czy dla was jest to ciekawe tak samo jak dla mnie, czy raczej trochę bez sensu. Co myślicie o samej spółce Adobe? Ja ogólnie myślę, że ta cała seria może być ciekawa. Myślę, że może się to fajnie rozwinąć, o ile się nie skończy za parę odcinków, bo pourywa mi rączki od tych łapania noży. Tak czy inaczej, dzięki bardzo za obejrzenie tego pierwszego, jednego z wielu, mam nadzieję, odcinka w nowej serii spadających noży. Zostawcie komentarz, subskrypcję i łapkę w górę. Jest już nas ponad 2000 piratów giełdowych. Zachęcam też do obejrzenia innych materiałów, na przykład tego poradnika o ETfach, który ostatnio pojawił się na kanale. Dzięki jeszcze raz za uwagę. Do następnego. Cześć. Yeah.

Przewijanie do góry