Dlaczego inwestowanie samo w sobie nie uczyni Cię bogatym?
W dzisiejszym świecie pełnym obietnic szybkich zysków, warto spojrzeć na inwestowanie z realistycznej perspektywy. Ten edukacyjny film rozwiewa popularne mity, pokazując, że samo lokowanie środków na giełdzie czy w kryptowaluty nie wystarczy do osiągnięcia finansowej niezależności. Autor analizuje statystyki i scenariusze, podkreślając ograniczenia rynku, takie jak średnia roczna stopa zwrotu S&P 500 na poziomie 6-8% po inflacji i podatkach. Bez regularnych oszczędności i źródeł dochodu, nawet największe zwroty nie skrócą drogi do miliona.
Kluczowe wnioski z filmu:
- Inwestowanie to narzędzie, nie cudowne rozwiązanie – niezbędne do ochrony kapitału przed inflacją, ale wymaga systematycznego działania.
- Nauka na małych kwotach buduje doświadczenie i pewność siebie, ucząc radzenia sobie ze stratami i cierpliwością.
- Rynek zmienił się przez inflację i nowe aktywa jak krypto, ale historia pokazuje, że euforie (np. dot-comy czy kryptowaluty) kończą się bąblowo.
- Badania, takie jak Spectrum Group, wskazują, że 82-85% milionerów przypisuje sukces regularnemu oszczędzaniu, a nie wysokim zwrotom.
- Najbogatsi to głównie przedsiębiorcy (75%), a nie inwestorzy – budowanie majątku zaczyna się od biznesu lub wysokiej pensji.
Ostrzeżenie przed scamami i jak inwestować świadomie
Film ostrzega przed guru obiecującymi 50-200% zwrotu rocznie czy tajnymi grupami sygnałowymi – to często marketing, nie realna strategia. Zamiast kombinowania, autor poleca prosty portfel (akcje, ETF-y) i alokację aktywów. Podziel się doświadczeniami w komentarzach: Czy wierzysz w szybkie bogactwo z inwestycji? Subskrybuj kanał po więcej praktycznych porad. Partner: XTB – zacznij bez prowizji do 100 000 € obrotu miesięcznie. Użyj kodu 'SNELA’’ dla darmowych kursów. Pamiętaj: Inwestowanie niesie ryzyko – inwestuj odpowiedzialnie.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Inwestowanie prawdopodobnie nie uczyni cię bogatym. Ludzie stojący przed prywatnymi odrzutowcami, szybkimi samochodami i wielkimi rezydencjami, mówiący o tym, jak łatwo zdobyć taki styl życia dzięki jakimś kursom inwestycyjnym czy programom, to zwykła ściema. Ale skoro inwestowanie nie uczyni cię bogatym, to dlaczego nagrywam filmy o inwestowaniu? Są ku temu ważne powody. W tym filmie będzie o liczbach, będzie o statystykach związanych z inwestowaniem i realnych szansach na zostanie milionerem. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to jest tylko i wyłącznie moje zdanie i nie jest to porada inwestycyjna. Chociaż w obecnej sytuacji rynkowej daleko jest jeszcze od euforii, co też widzimy po wskaźniku chociażby Fireng Index. Mimo tego wciąż nie brakuje osób reklamujących swoje tajne grupy sygnałowe czy jakieś wątpliwe projekty kryptowalutowe. Chcę aby ten film był silną przestrogą, a jednocześnie bardzo wartościową lekcją dla osób, które tak jak ja parę lat temu dopiero zaczynają swoją przygodę z inwestycjami i mają szansę uniknąć niepotrzebnych błędów. Kiedy mówię inwestowanie prawdopodobnie nie uczyni cię bogatym, nie mam na myśli, że nie osiągniesz niezależności finansowej, czy też nie zapewnisz sobie emerytury, bo inwestowanie może pomóc to osiągnąć. Inwestowanie samo w sobie nie uczyni cię bogatym, ale jest do tego niezbędne, bo trzeba oczywiście coś robić poza inwestowaniem, ale inwestowanie to narzędzie, które zamyka nam lukę pomiędzy tym, gdzie jesteśmy teraz, a tym, gdzie chcemy być w przyszłości. Używam słowa prawdopodobnie, bo oczywiście zdarzają się przypadki, gdy ktoś zarobił fortunę na przykład na Bitcoinie, ale to są wyjątki. W 99% przypadków inwestowanie no nie jest jakimś cudownym rozwiązaniem. Potrzebujesz do tego pieniędzy, oszczędności z pracy lub z działalności. Bardzo rzadko jedna inwestycja tak bardzo wystrzeli, że zmieni twoje życie. A jeżeli ktoś ci mówi, że możesz przejść od kasjera za minimalną krajową do milionera w prywatnym odrzutowcu, dzięki inwestowaniu kilku stów w obiecujące aktywa, to prawdopodobnie próbuje cię oszukać. albo przynajmniej sprzedać coś, co niekoniecznie jest w twoim interesie. Żeby pokazać ci pewne ograniczenia inwestowania, przejdźmy przez kilka scenariuszy takich. Zrobimy kilka takich eksperymentów. Jak wiesz, długoterminowa średnia zwrotu dla S&P 500 to około 10 12% rocznie na ostatnie 20 lat, ale to jest przed podatkami i przed uwzględnieniem inflacji. Po uwzględnieniu tych czynników realna stopa zwrotu spadnie nam do około 6, może 8%. Mimo wszystko zysk to zysk, ale załóżmy, że masz powiedzmy 10 000 zł i chcesz zostać jak każdy milionerem inwestując tylko te pieniądze. Przy tej stopie zwrotu zajmie ci to jakieś 8090 lat. Trochę długo, prawda? Jeżeli dodasz do tego jakieś roczne oszczędności, na przykład 3000 zł, czyli tam około 2,5 stówy miesięcznie, to ten czas skróci ci się do 50 lat, ale to nadal większość twojego życia zawodowego. Więc jak przyspieszyć ten proces? najlepiej zwiększyć oszczędności na przykład poprzez lepszą pracę, działalność, jakiś biznes. Ten temat omawiałem dość szeroko w poprzednich filmach, więc nie chcę się tutaj powtarzać, ale załóżmy, że chcesz zostać przy tych samych kwotach, czyli załóżmy 10 000 zł inwestujesz na start, a potem 200, 300 zł miesięcznie i zamiast tego nie zwiększamy kwot, ale zwiększamy stopę zwrotu do tego, co oferują te wszystkie magiczne kursy czy jakieś aktywa. No bo przecież guru obiecali potęgę procentu składanego, więc pewnie trzeba zwiększyć ten procent. No to patrz na to. Żeby w ciągu 10 lat osiągnąć milion złotych, potrzebujesz realnej stopy zwrotu po opodatkowaniu na poziomie około 50% rocznie. Czy 50% to dużo? Jeśli kupowaliście Bitcoina w 2014, 2018 czy 2019 czy nawet w 2023, to powiecie, że nie. Natomiast jeden z najlepszych inwestorów na świecie, Warren Buffett, zdołał osiągnąć średnią stopę zwrotu na poziomie między 20 a 30%, zależnie od tego jaki okres sobie wybierzemy, jaki przedział czasowy. Więc odpowiadam na pytanie tak, 50% rocznie to absurdalnie dużo. Właściwie nie da się tego zrobić na dłuższą perspektywę, chociażby przez 10 lat z rzędu. No ale w kursie obiecali nawet i 200%. Cytując klasyka, cóż szkodzi obiecać. Można powiedzieć, że czasy się zmieniły. To też lubią mówić politycy, że inflacja jest wyższa, że luzowanie ilościowe postępuje szybciej, że rynki stały się bardziej dynamiczne i że pojawiają się nowe opcje inwestycyjne takie jak krypto. To prawda. Widać, że rynek przyspieszył chociażby po ostatnich rocznych zwrotach z S&P 500, które bardzo odbiegają od średniej, ale to są zwroty nominalne. Pamiętajmy, 1/3 pieniędzy dolarów, które są w obiegu wydrukowali przez ostatnie 5 lat i to, że mamy tak wysokie zwroty jest konsekwencją niczego innego jak właśnie wstrzykiwania pieniędzy z powietrza do rynku. i nominalna stopa zwrotu po uwzględnieniu inflacji. Możemy wziąć nawet inflację u nas w Polsce, która przecież sięgała 19%. Był taki okres, że mieliśmy ponad kilkanaście% inflacji, no to jednak ten zwrot nie jest wcale taki duży, jakby się wydawało. A jeśli chodzi o krypto, mam na myśli przede wszystkim altcoiny. To nie jest pierwszy raz. mieliśmy już takie euforie, biotechnologie, mieliśmy dotcomy w 2000 roku, mieliśmy wielki hype na kredytowanie nieruchomości jednej za drugą. W 2008 wszyscy wiemy jak to się skończyło. Były możliwe ogromne zyski, ale te zyski były krótkoterminowe, niemożliwe do utrzymania przez lata. Teoretycznie można kupić, zarobić i sprzedać, ale to jest tylko teoria. Psychologia działa tak, że jeśli nasza inwestycja puchnie, to się po prostu do niej przywiązujemy. Jesteśmy tylko ludźmi i nie chcemy jej sprzedać tak długo, aż przyjdą spadki, zaczniemy dokupować po spadkach, zaczniemy uśredniać cenę wejścia w dół i zaczynamy tonąć z takim Titanikiem, który na przykład tak jak akcje Noki czy tak jak akcje 95% docomów w roku 2000 urosły raz i już nigdy się nie odbiły. Dodatkowo mamy też badania, że większość ludzi nie osiąga nawet średniej rynkowej stopy zwrotu z różnych powodów, z powodu emocji, z powodu błędów, z powodu strategii, przesadnego kombinowania. O tym kombinowaniu też mówiłem w jednym z poprzednich materiałów na temat prostego portfela inwestycyjnego, gdzie tłumaczę, że zbytnie kombinowanie, zbytnia wybiórczość w w doborze akcji, zbytnia chęć pokonania rynku sprawia, że koniec końców generujemy gorsze zwroty niż chociażby szerokie indeksy. Mamy też dość jasny wniosek, że alokacja aktywów ma znacznie większe znaczenie niż wybór konkretnych spółek czy konkretnych kryptowalut. Chodzi o to, że ważniejsze jest w jakie kategorie inwestycji włożysz pieniądze, czyli na przykład w akcje, w obligacje, w ETFY, w nieruchomości, w kryptowaluty, niż to, które dokładnie firmy wybierzesz. na przykład, nie wiem, Apple, na przykład Teslę, na przykład Bitcoina, Etherium i tak dalej. To wszystko prowadzi do dwóch kluczowych pytań. Po pierwsze, dlaczego mam inwestować, skoro to nie uczyni mnie bogatym? I to jest bardzo dobre pytanie. Drugie pytanie, jak ludzie naprawdę się bogacą? No bo jeśli nie inwestowanie, jeśli nie generowanie dużych zwrotów, no to co? Odpowiedź na pierwsze pytanie, czyli dlaczego mam inwestować, skoro mnie to nie wzbogaci, jest dość prosta i dość krótka i myślę, że będzie treściwa. Wyjaśnię to na przykładzie sportu. Jeżeli mamy szachistę, który nie potrafi wygrać okręgowych zawodów na poziomie 1800 punktów elo, to nie ma takiej szansy, że wygra turniej z artymistrzami na poziomie 2600 elo. To samo, dokładnie to samo dotyczy inwestycji i wielu innych dziedzin życia. Żaden amator nie będzie w stanie wygrać pojedynku z zawodowym bokserem. Jeżeli nie potrafimy zainwestować 10 000 zł, to też nie będziemy potrafili zrobić tego z milionem. Inwestowanie małych kwot ma kilka kluczowych, fundamentalnych wręcz zalet. Po pierwsze zbieranie doświadczenia, po drugie budowanie pewności siebie w inwestycjach, po trzecie naukę, że strata jest nieodłączną składową zysku i po czwarte naukę cierpliwości. Na małych kwotach zrozumiemy kilka prawd na temat inwestowania. Po pierwsze, że tu nie ma nic szybko, łatwo i na już. Po drugie, że na pewno kiedyś stracimy, na pewno będziemy na minusie, żeby później móc zarobić i zarobienie powiedzmy 100 000 i stracenie 50 i tak daje nam 50 zysku, mimo że mentalnie być może tego tak nie odczuwamy i tego trzeba się nauczyć na małych kwotach. Na temat pierwszego pytania to tyle. Trzeba inwestować wcześnie, żeby zrozumieć o co w tym chodzi i nauczyć się tego na małych kwotach, gdzie błędy nie są zbyt kosztowne. Jeżeli chcesz zacząć uczyć się inwestować, to możesz taką naukę rozpocząć na XTB. XTB to polski broker, który jest moim zdaniem najlepszą opcją dla osób z małym kapitałem, które właśnie dopiero stawiają pierwsze kroki w inwestycjach. Kupisz tu akcje ETFY do 100 000 € obrotu miesięcznie bez żadnej prowizji. Dodatkowo masz tam takie rozwiązanie jak eolet, które pozwala przewalutować złotówki na euro czy dolary bez dodatkowych opłat za przewalutowanie. Dokładny poradnik na temat EOLTu znajdziesz tutaj. Jeżeli chcesz założyć konto na XTB, to możesz to zrobić z linku poniżej. Jeżeli nie wiesz do końca jak, to odsyłam cię również do tego materiału. Pamiętaj, żeby przy rejestracji wpisać mój kod Snella, dzięki któremu utrzymasz totalnie za darmo, nie jakiś kurs za 10 koła, tylko zupełnie za darmo, materiały edukacyjne przygotowane przez profesjonalistów dla początkujących inwestorów. Tymczasem wracamy do oglądania. Teraz odpowiedzmy sobie na drugie pytanie, mianowicie jak faktycznie ludzie się bogacą. Badanie spektrum Group, które pytało gospodarstwa domowe o majątku od ponad 100 000 do miliona dolarów, nie licząc w to domu, sprawdzało co zdaniem ankietowanych miało największy wpływ na zbudowanie przez nich majątku. I oto najczęściej podawana odpowiedź. Regularny i systematyczny program oszczędzania. I zgodziło się z tym aż 82% badanych. To jest badanie trochę stare, ale dość rzetelne z 2016 roku. No dobrze, ale to nie są milionerzy, więc co z tą bogatszą grupą? No w grupie o majątkach od 1 do 5 milionów program oszczędzania uzyskał jeszcze wyższe oceny, bo około 85%. I dokopałem się takiej ciekawej statystyki, o której właśnie pomyślałem. Najbogatsi ludzie na świecie to w 75% przedsiębiorcy, w 15% inwestorzy, w 7% zawodnicy sportowcy, w 3% artyści i w niespełna 1%, który można zaokrąglić do zera pracownicy etatowi. I tego przykładu nie podaję po to, żeby oczerniać tutaj pracę na etacie, ale raczej po to, żeby wskazać, że do tej grupy najbogatszych ludzi faktycznie trafiają ci, którzy już jako punkt wyjścia zarabiają dużo i są w stanie oszczędzić dużo. Co niejako tylko potwierdza te poprzednie statystyki z badania spektrum grup, o którym powiedziałem. Większość ludzi, których znam osobiście, którzy zostali milionerami, doszła do tego poziomu dzięki własnemu biznesowi w nielicznych przypadkach naprawdę bardzo dobrze płatnej pracy na wysokim stanowisku pokroju dyrektora czy menedżera jakiejś firmy dzięki dziedziczeniu i dosłownie na setki osób, tak szczerze znam jedną, która zarobiła bardzo, bardzo dużo pieniędzy na Bitcoinie. Mimo wszystko rażąca większość z nich to przedsiębiorcy. A jeśli ktoś, kto już jest bogaty, próbuje sprzedać ci sposób, który rzekomo go wzbogacił, to zastanów się, czy naprawdę to dzięki temu produktowi ten gość, czy ta kobieta, no bo to może być też kobieta, się wzbogacił, czy może raczej dzięki temu, że ten produkt sprzedaje. Mam na myśli, że produktem jest jego wiedza, jego magiczny sposób. I nie mówię tutaj, że trzeba zakazać kryptowalut czy zakazać kursów inwestycyjnych, ale doradcy finansowi nie mogą mówić, że ta akcja poleci na Księżyc, że ten projekt to pewniak, bo jest to nieetyczne i w ich zawodzie nie do końca legalne. Ale ktoś, kto stworzył sobie kryptowalutę może to mówić bezkarnie. Ktoś, kto sprzedaje kurs, może to mówić bezkarnie. I ktoś kto sprzedaje dostęp do swojej tajnej grupy, może to mówić bezkarnie. o ile tylko zawrze odpowiednie disclaimery. Dlatego jeśli coś wygląda jak szybka droga do bogactwa to zadaj sobie pytanie, dlaczego ci ludzie sprzedają to tobie za relatywnie śmieszne pieniądze pokroju, nie wiem 500, 1000 czy nawet 5000 zł za kurs, skoro tę tajną wiedzę mogliby sprzedać funduszowi hedgingowemu, któremu można to sprzedać za dziesiątki milionów dolarów. czy naprawdę zarabiają na inwestycjach, czy tylko na sprzedaży tego kursu, czy tam dostępu do jakiejś grupy. Kiedy ty zapłacisz, to ich zysk jest pewny, a twoje wyniki no nie są pewne i ich już właściwie to nie obchodzi, czy ty zarobisz, czy nie zarobisz. W najgorszym przypadku napiszesz negatywny komentarz, ale co naciągną 1000 osób na kurs za 5000 i zarobią 5 milionów, to ich. Inwestowanie nie uczyni cudów, dopóki nie mamy odpowiednich kwot na te inwestycje. Wbrew oczekiwaniom większości osób, no nie wyczarujemy milionów z 10 zł. Gdyby to było takie proste, to każdy by to zrobił. Mimo tego, koniecznie trzeba inwestować. Nie po to, żeby się szybko wzbogacić, choć oczywiście są szanse, ale po to, żeby zachować pieniądze, które już mamy, żeby nie pozostawić ich inflacji na pożarcie i żeby nauczyć się inwestowania, zanim dojdziemy do dużych pieniędzy. To też dostrzegam wśród moich znajomych, że są to osoby, które zarobiły bardzo dużo i teraz zastanawiają się co z tym robić, bo nie wiedzą jak inwestować, nie wiedzą gdzie można te pieniądze alokować i bardzo często potężne sumy trzymają w gotówce. No i najczęściej kierują się właśnie chociażby do doradców inwestycyjnych, żeby jakoś tym rozporządzić i warto jest właśnie dlatego już przy małych kwotach uczyć się inwestowania. Na koniec myślę, że warto zadać sobie jedno pytanie. Czy chcemy dawać prawdziwą wartość? Czy chcemy budować biznesy? Czy chcemy się edukować, pracować i mądrze inwestować? Czy chcemy coś szybko, łatwo, na już i koniec końców napchać kieszenie tym, którzy korzystają z naszej naiwności i chciwości. Mam nadzieję, że ten film był dla was wartościowy. Dzięki, że byliście ze mną. Jeśli się spodobał, komentujcie, lajkujcie, subskrybujcie. To bardzo pomaga rozwijać ten kanał i naprawdę to doceniam. Do zobaczenia w następnym.







