DRAMAT PRZY DYSTRYBUTORACH. Potrójny cios na stacjach. A to dopiero początek [Analiza paliw, VW i obligacji]

Podsumowanie odcinka FXMAG – potrójny cios na stacjach, decyzje Volkswagena i presja na rynek obligacji

W najnowszym materiale eksperci FXMAG analizują trzy główne czynniki wpływające na codzienne finanse Polaków: gwałtowny wzrost cen hurtowej benzyny, planowane przeniesienie produkcji Volkswagena z Niemiec do Polski oraz rosnące napięcia na amerykańskim rynku długu rządowego. Omówiono także wyniki spółek takich jak Dell, CD Projekt oraz spadki akcji producenta robotów humanoidalnych Unity.

Kluczowe tematy odcinka:

  • Potrójny wzrost cen benzyny – droższa ropa, koniec rządowej ulgi VAT i rosnące napięcia geopolityczne wokół Iranu.
  • Decyzja Volkswagena o zamknięciu czterech fabryk w Niemczech i transferze części produkcji do Czech, Słowacji oraz Polski (nowe elektryczne dostawcze T8 w Poznaniu od 2028 r.).
  • Amerykański rynek obligacji – zwiększony skup długu przez Sekretarza Skarbu, rosnąca rentowność 10‑ i 30‑letnich papierów oraz obawy o inflację i podwyżki stóp procentowych.
  • Spadki akcji Unity (‑50% od szczytu) i pytania o uzasadnioną wycenę spółki produkującej roboty humanoidalne.
  • Pozytywne zaskoczenie wynikami Dell (+8% po raportzie) oraz nadchodzące publikacje CD Projektu i innych spółek GPW.

Materiały zawierają również krótkie spojrzenie na nadchodzący kalendarz makroekonomiczny (dane z amerykańskiego rynku pracy, decyzje FED) oraz przypomnienie o ryzyku związane z inwestowaniem w instrumenty pochodne (CFD) i walutowe.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

W dzisiejszym materiale benzyna w hurcie najdroższa od blisko czterech lat, a to tylko pierwszy z trzech powodów do zmartwień dla kierowców. Volkswagen zamyka cztery fabryki w Niemczech. Część produkcji przejmie Polska. Amerykanie podjęli walkę z własnym rynkiem długu i przegrywają już 1:0. Krach akcji producenta robotów humanoidalnych. Kto kupił na samej górce jest dziś 50% na minusie. To jest rynkowy alert. Wiadomości ważne dla twoich finansów. Łapka w górę i zaczynamy. Sponsorem odcinka jest CMC Markets, globalny dostawca usług transakcyjnych i inwestycyjnych wiodący broker kontraktów na różnic, oferujący 0% prowizji na CFD na akcje i ETFy z giełd w Polsce, Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej z wyłączeniem Grecji. Partnerem odcinka jest walutomat, gdzie tanio i przyjemnie wymienisz waluty. Skorzystaj z linku w opisie i zaoszczędź 50% przy pierwszej wymianie. Benzyna w hurcie jest obecnie najdroższa od blisko czterech lat. Jednak to tylko jeden z trzech powodów do obaw. Po pierwsze, po raz ostatni hurtowe ceny benzyny E95 były tak wysokie w grudniu 2022 roku. Po drugie, Trump i USA znów atakują Iran, a Iran atakuje sojuszników Ameryki. Więc cena ropy brand skoczyła i jest coraz, coraz bliżej 100 do$arów za baryłkę. Obecnie to 95 $ar. Zapewne to nie miało jeszcze pełnego przełożenia na ceny hurtowe, więc wpływ droższej ropy prawdopodobnie dopiero nadejdzie. I po trzecie, znikła już rządowa ulga na paliwa, wraca wyższa stawka VAT, więc na stacjach możemy otrzymać właśnie taki potrójny cios. Droższa ropa, droższa benzyna w churcie. Koniec ulgi na VAT. Nie miejmy złudzeń. Czeka nas rozczarowanie przy dystrybutorach. W sumie to daj znać w komentarzu, czy zdążyłeś zatankować jeszcze przed podbiciem cen. No i w sumie zróbmy taką małą sondę. Ile ostatnio zapłaciłeś za litr benzyny lub diesla? Napisz konkretną cenę w komentarzu. Ja tankowałem jeszcze z tydzień temu, więc nowych danych od siebie no jeszcze nie podam. Wróćmy do kolejnych ataków USA na Iran. Trump obiecał, że jeśli Iran podejmie działania odwetowe, to Stany uderzą ponownie jeszcze mocniej. A Iran na to, że prezenty są już w drodze na Bahrain i Kuwej. Na dodatek dwa tankowce z saudyjską ropą trafione w cieśnienie Ormus, a każdy miał po 2 miliony baryłek ropy. Efekt ropa Brand jest najdroższa od półtora miesiąca, po 95 $ar za baryłkę. Jednak Trump oświadczył, że Stany podejmą wszelkie niezbędne działania, aby zapewnić stabilność globalnych rynków energii. Z kolei dzień wcześniej uznał, że Iran nie oznacza dla USA wielkiej wojny. Więc broni jądrowej amerykański prezydent używać nie zamierza. Giełdy na całym świecie w takie obietnice już raczej nie wierzą. Nie ufają temu nawet amerykańscy inwestorzy. A indeks S&P 500 spadł do najniższego poziomu od miesiąca. Nie jest to znaczna korekta względem szczytów z sierpnia, bo raptem o 2% z hakiem, ale to zadyszka warta odnotowania. No impet wzrostowy w końcu został przerwany. Najniżej od miesiąca jest również niemiecki indeks DAX, a nasz polski rodzimy WIG jeszcze walczy. W uspokojenie sytuacji na rynku paliwowym w coraz większym stopniu przestają wierzyć też amerykańscy wyborcy. Trump obiecał przecież niskie ceny paliw miało być mniej niż 2 dolar za galon, a jest dwa razy więcej, bo ponad 4 dolar. Tego wyborcy przegapić w USA nie mogli. Tymczasem wybory połówkowe w USA coraz, coraz bliżej, a szanse Republikanów topnieją. Obecnie Republikanie kontrolują obie izby Kongresu. Dzięki temu Trump ma kluczowe wsparcie w przepychaniu swojej agendy i jeśli utraci choć jedną z izb, to byłby kij w szprychy jego ambicji politycznych. Problem w tym, że NATO się zapowiada. Niewykluczone, że republikanie stracą nie jedną, a nawet obie izby. Rynki bukmacherskie przewidują obecnie, i to po raz pierwszy, że to demokraci zdobędą większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie w wyborach połówkowych w 2026 roku. Poly Market obecnie pokazuje szansę takiego scenariusza na poziomie 51%, a jeszcze niecały rok temu było to 26%, z kolei miesiąc temu 45. Sytuacja w Izbie Reprezentantów wydaje się rozstrzygnięta. Szanse demokratów wynoszą tam 89%. Czekamy zatem na 3 listopada, bo wtedy odbędą się wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych i będzie to naprawdę gorący okres. Szykujemy serię nagrań na ten temat, żebyś był na bieżąco i był gotowy na te wydarzenie. Jeśli nie chcesz ich przeoczyć, zasubskrybuj nasz kanał. Zostańmy jeszcze na chwilę przy Stanach Zjednoczonych, bo dzieje się to, co zapowiadałem kilka dni temu. Amerykanie rozpoczęli walkę z własnym rynkiem obligacji, w której raczej skazani są na porażkę. Mówiłem o tym już w poprzednim rynkowym alercie, ale teraz wydarzenia poszły klarownym krokiem do przodu. Jakieś kilkanaście dni temu sekretarz skarbu Scott Besent rozszerzył program wykupu obligacji. To próba zmniejszenia odsetek od nowego długu zaciąganego przez USA, ponieważ jest to dla USA kłopot. No i to uderza w budżet. Odsetki od długu kosztują amerykański rząd więcej niż wydatki na armię. Besent postanowił więc działać. Wielu ekonomistów mówiło, że takie rozszerzenie programu wykupu obligacji nic nie da. >> Ale to by nic nie dało i tak on miał to by nic nie dało. >> Ten skup się jeszcze nie zaczął, ale już jego ogłoszenie miało wywołać ten pożądany efekt i nie dało to nic. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych powróciła do poziomów odnotowanych tuż przed interwencją Besenta i jest najwyższa od 2007 roku. Z kolei rentowność 10oletnich obligacji jest obecnie o 11 punktów bazowych wyższa niż wówczas i wynosi 4,81%. Sygnał od rynków jest zatem jasny. potrzeba czegoś więcej niż tylko podkręcenia programu skupu obligacji skarbowych, żeby uspokoić inwestorów na rynku długu. Czego inwestorzy się obawiają? rozpędzającego się długu USA, rosnących wydatków rządu oraz utrzymującej się wysokiej inflacji. Do tego dochodzą jeszcze wysokie ceny ropy i rosnące szanse na podwyżkę stóp procentowych w USA i to podbija rentowności obligacji. Bessent jest jednak niewzruszony. We wtorek stwierdził, że obawy o to, że długoterminowe rentowności osłabią gospodarkę są nieuzasadnione. Według niego to nie jest słabość gospodarki, a raczej dowód jej siły. Nie jest jednak tajemnicą, że wyższe rentowności to wyższe koszty nowego długu. A przecież nie tylko USA, ale i Europa mocno się zadłuża. >> Czyli Niemcy. >> Niemcy mierzą się z najwyższymi rentownościami swoich 30letnich obligacji od kilkunastu lat. Japonia z najwyższymi od 1996 roku, a Wielka Brytania od 1998. A Polska w przypadku polskich 10letnich obligacji skarbowych to właśnie dziś został odnotowany skok do najwyższej wartości od trzech lat. Jeśli interesuje cię szerzej ten temat to na naszym newsletterze w piątek napisałem felieton właśnie na temat perypetii administracji Trumpa na rynku obligacji. Link znajdziesz w opisie. Stało się. Volkswagen zamknie fabryki w Niemczech. Takie plany ma Rada Nadzorcza. To informacje pochodzące z poufnego dokumentu, do którego dokopała się redakcja Wirtschaft Woche. Produkcja Volkswagena zostanie wygaszona w czterech kluczowych zakładach. W Mden i Cwika do 2031 roku, w Hannoverze do 2032, a Necarsulm do 2034. Produkcja zostanie przeniesiona do Czech, Słowacji oraz do Polski. W fabryce w Poznaniu ma być produkowana nowa rodzina elektrycznych samochodów dostawczych T8. planowana na 2028 rok. Prognozy są takie, że sprzedaż Volkswagena będzie spadać. Volkswagen wyprodukował blisko 9 milionów pojazdów w roku fiskalnym 2025, ale szacuje się, że liczba ta spadnie do 8,5 miliona w 2026. To jeszcze dwie wiadomości z giełdy, bo to już ostatnie podrygi sezonu wynikowego, a jest o czym opowiedzieć. Unitre, ta firma, która klepie humanoidalne roboty, zaliczyła finalnie spory krach na giełdzie. Okej, akcje i tak są znacznie wyżej niż cena emisyjna, ale ten kto kupił na samej górce to jest dziś 50% na minusie. Jest to jedno z największych tąpnięć odnotowanych w historii szanghajskiej giełdy. Niemniej nawet po tym gwałtownym spadku wycena akcji Unitrie pozostaje wysoka. Papiery spółki są notowane przy absurdalnej wartości wskaźnika ceny do przychodów rzędu 118. No i to oczywiście budzi pewne wątpliwości wobec tego, czy tak wysokie poziomy notowań zostaną jeszcze podtrzymane. Z jednej strony entuzjazm inwestorów nadal jest ogromny, ale z drugiej sam założyciel Unit Wanging twierdził, że wprowadzenie robotów humanoidalnych na rynek masowy może zająć od dwóch do 10 lat, bowiem dostrzega on ograniczenia w zdolności robotów do niezawodnego działania poza kontrolowanym środowiskiem. To jak mówiliśmy o dużym giełbowym spadku, to trzeba też powiedzieć o dużym podbiciu. Dell, ta amerykańska firma od laptopów pochwaliła się wynikami. No i cóż to były za rezultaty? Zysk o 43% wyższy od oczekiwań, a przychody o blisko 5%. Efekt: akcje wystrzeliły o 8%. A przed publikacją raportów poprzeczka była ustawiana naprawdę wysoko, bo dotychczas w tym roku akcje dela wzrosły o około 240%. Marginesu bezpieczeństwa zatem zbyt dużego nie było, ale Dell dowiózł. Spójrzmy na kalendarz makroekonomiczny do końca tego tygodnia. Publikowanych wskaźników jest sporo, jednak najważniejszy dla całego rynku w tym tygodniu będzie jeden. Dane z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym. Te dwa wskaźniki. Dlaczego akurat te? Amerykański bank centralny ma podwójny mandat. dba zarówno o utrzymanie inflacji w ryzach, ale również o zdrowy rynek pracy. To równie ważne cele. Tymczasem 16 września Fed decyduje o stopach i wygląda na to, że stopy mogą zostać podniesione. Obecnie rynki wyceniają aż 68% szans, że będziemy świadkami pierwszej podwyżki stóp w Stanach Zjednoczonych od ponad trzech lat. Dziś w środę ważne wydarzenie giełdowe, wyniki CD projektu. Zapowiadałem już w piątkowym alercie publikację tego raportu, ale w środę około 17:30 one się pojawią. Grupa opublikuje wtedy raport z wynikami za pierwsze półrocze, a pół godziny później, czyli o 18:00 rozpocznie się webcast, który dostępny będzie na YouTubie. Czego spodziewać się po wynikach CD Projektu? Wiemy, że w pierwszym kwartale przychody były napędzane przede wszystkim przez dobrze znane produkty Cyberpunka oraz Wiedźmina 3. No i przez dodatki do tych tytułów. CD Projekt chwali się, że te dwa hity osiągnęły poziom ponad 100 milionów egzemplarzy i to nawet grubo ponad 100, bo sam Wiedźmin 3 około 65 milionów, Cyberpunk ponad 40 milionów. Raport półroczny pokaże, czy sprzedaż tych dwóch hitów nadal zapewnia CD Projektowi wystarczająco mocne fundamenty, aby skutecznie finansować kolejne nowe produkcje. To co jeszcze wydarzy się na GPW? Do końca tego tygodnia ujrzymy jeszcze sprawozdania finansowe Voxela, samej GPW i firmy Mennicy czy Torpolu. Wakacje za nami rozpoczął się wrzesień, podobno najgorszy miesiąc dla giełdy. Więc jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, to polecam nagranie mojego kolegi Michała na naszym kanale. Fragment tego wideo już pewnie pojawia się na ekranie, a link dorzucę jeszcze w opisie. Tyle na dziś. Do zobaczenia w następnym materiale. Życzę ci udanych inwestycji, no i jeszcze ciepłej pogody w tych ostatnich tygodniach yy lata. Do zobaczenia.

Przewijanie do góry