Fed podniesie stopy? Rynek właśnie dostał ważny sygnał #forex #fed#dolar#usd#złoto#eurusd#usdjpy [Analiza NFP i reakcji rynków]

Analiza wpływu raportu NFP na decyzje Fedu i rynki finansowe

W materiale omówiono najnowszy raport z amerykańskiego rynku pracy (NFP), który wykazał 162 tys. nowych miejsc pracy przy oczekiwaniach około 56 tys. To znaczne zaskoczenie wpłynęło na rentowności obligacji, wartość dolara oraz ceny złota. Autor analizuje, czy dane te wystarczają, aby podwyżka stóp procentowych przez Fed była uzasadniona, biorąc pod uwagę jednocześnie wskaźniki inflacyjne, takie jak nadchodzące dane PPI i CPI.

Film przedstawia reakcje kluczowych instrumentów: wzrost rentowności dwuletnich obligacji, umocnienie dolara wobec euro, jena i złotego, spadki cen złota oraz zmienność na rynkach akcji (S&P 500), kryptowalut (Bitcoin) i ropy naftowej. Pokazane są także poziomy techniczne (np. retracement Fibonacciego) na parach walutowych oraz wskazówki, jak interpretować sygnały rynkowe w kontekście nadchodzących danych makroekonomicznych.

  • Kluczowe wnioski dotyczące siły dolara i perspektyw podwyżki stóp
  • Analiza techniczna EUR/USD, USD/JPY i USD/PLN po raport NFP
  • Wpływ danych NFP na surowce: złoto i ropa naftowa
  • Znaczenie nadchodzących danych inflacyjnych dla przyszłej polityki Fedu

Prezentacja jest przeznaczona dla inwestorów zainteresowanych połączeniem analizy fundamentalnej i technicznej, którzy chcą lepiej rozumieć, jak pojedyncze makro dane kształtują trendy na wielu rynkach jednocześnie.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

162 000 nowych miejsc pracy. Rynek oczekiwał około 56 000. To ogromne zaskoczenie. Dolar ruszył w górę, rentowności wzrosły, a złoto mocno spadło. Wygląda więc na to, że Fed dostał kolejny argument za podwyżką stóp. Ale czy wystarczający, bo w przyszłym tygodniu dostaniemy dane, które mogą ten scenariusz potwierdzić albo go zmienić. Zacznijmy od samego raportu. Amerykańska gospodarka stworzyła w sierpniu 162 000 miejsc pracy. Oczekiwano około 56 000. Bezrobocie pozostało na poziomie 4,1%. Co więcej, wcześniejsze dane zostały zrewidowane w górę, czyli jeżeli patrzymy tylko na nagłówek, rynek pracy wygląda zdecydowanie lepiej niż zakładano. Ale jest tu jeden szczegół. Wynagrodzenie wzrosło o 3% miesięcznie i 3,1% rok do roku. To nie jest wynik, który pokazuje gwałtowny wzrost presji płacowej i dlatego nie wyciągałbym jeszcze prostego wniosku. NFP mocne, więc Fed podniesie stopy. Fed musi spojrzeć na cały obraz. A teraz zobaczymy, co zrobił rynek. I tutaj zaczyna się właściwa zagadka. Jeszcze w tym tygodniu mówiono o dalszym postępie w dezinflacji, że to jest argument za pozostawieniem stóp bez zmian. Teraz dostajemy bardzo mocny raport z rynku pracy i oczekiwania na podwyżkę we wrześniu wyraźnie wzrosły. W zależności od momentu pomiaru rynek wyceniał około 60-65% szans na ruch o 25 punktów bazowych. Czy NFP rzeczywiście zmieniło sytuację? Nadal nie mamy na to odpowiedzi, bo teraz pałeczkę przyjmuje inflacja i właśnie dlatego pierwszym rynkiem, na który patrzę są obligacje. Rentowności bardzo szybko zareagowały. Szczególnie ważna jest tutaj rentowność obligacji dwuletnich, bo mocno reaguje na oczekiwania dotyczące stóp procentowych. po raporcie NFP poszła wyraźnie w górę i to jest dla mnie ważniejsza informacja niż samo pytanie czy Fed podniesie stopy bo możemy obserwować co wycenia rynek jeżeli rentowności utrzymają wzrost będzie to potwierdzenie że inwestorzy nadal przesuwają się w stronę bardziej jastrzębiego scenariusza, czyli są za podwyżką stóp procentowych. Jeżeli natomiast zaczną szybko oddawać dzisiejszy ruch, będziemy mieli pierwszy sygnał ostrzegawczy. A teraz sprawdźmy, czy dolar to potwierdza. Dolar po raporcie NFP dostał wsparcie i jest to logiczne. Mocniejszy rynek pracy zwiększa szansę na bardziej restrykcyjną politykę Fedu, a wyższe rentowności wspierają dolara. Ale dla mnie najważniejsze nie jest to, że dolar w piątek wzrósł. Najważniejsze jest to, czy utrzyma ten ruch, bo pojedyncza reakcja podanych to jeszcze nie jest trend. Dlatego przechodzimy teraz do pary euro do dolara. Każdą niedzielę publikuje analizę rynku Forex, której pokazuje możliwy kierunek na nowy tydzień. Jeśli nie chcesz przegapić kolejnej analizy, zasubskrybuj kanał. Czy para euro do dolara potwierdza siłę dolara? Najpierw patrzę na D1 i H4. Interesuje mnie struktura. Czy ostatni wzrost zostaje zanegowany? Czy cena zaczyna tworzyć niższe szczyty, czy kluczowy poziom zostaje przełamany. Jeżeli tak, wtedy ruch dolara ma również potwierdzenie techniczne. Jeżeli natomiast para euro do dolara szybko odzyska utracony poziom, nie będę udawał, że tego nie widzę. To będzie informacja, że rynek nie potwierdza w pełni fundamentalnego impulsu. Spójrzmy sobie na wykres parę euro do dolara. Wejdźmy sobie na interwał M15. Widzimy reakcje na dane NFP. Ale zobaczcie co się później stało. Cena szybko wróciła do poziomów skąd zaczęły się spadki. Czyli wykres pokazuje nam jedną rzecz. Rynek nie kupił tego i na tą chwilę nie obstawia scenariusza, że dojdzie do podwyżki stó procentowych. Weźmy se interwał czterogodzinny. Po ostatnich wzrostach mamy tutaj korektę. Możemy pójść teraz tutaj bokiem. Duż inwestorzy będą czekali na dane o inflacji. Jeżeli dane będą wyższe od prognoz lub równe, jest szansa na to, że dojdzie tutaj do większej korekty. Jeżeli inflacja spadnie, no to lecimy w górę. Ale jest jeden rynek, na którym historia robi się dużo ciekawsza. Para USD do jena japońskiego, bo tutaj mamy dwóch graczy. Z jednej strony Fed, mocne dane NFP, wyższe rentowności, większe oczekiwania na podwyżkę. To powinno pomagać dolarowi. Ale z drugiej strony mamy Japonię. Jen w tym tygodniu bardzo mocno się umacniał, a rynek zwiększył oczekiwania na podwyżkę stóp przez Bank Japonii. Do tego dochodzi ryzyko dalszych działań władz Japonii, jeżeli ruchy na jenie będą zbyt gwałtowne. I dlatego tutaj nie wystarczy powiedzieć NFP jest dobre, więc para USD do jena będzie rosła. Mamy konflikt Fed kontra Boy. I spójrzmy sobie na wykres pary USD do jena. Jest to interwał czterogodzinny. Widzimy, że ostatnie dni to silne spadki na jenie. Do piątku nie było informacji, co wywołało takie spadki. Czy to jest zwijanie kary trade, czy po prostu znowu Bank Japonii interweniował, aby umocnić jena. Ale jest jedna ważna tutaj rzecz. Zobaczcie sobie, wtedy doszliśmy do podobnego poziomu po tych spadkach i co nastąpiło później? Nastąpiły wzrosty i doszliśmy tak naprawdę do 61,8 Fibo. Teraz jest szansa, że też dojdzie tu do wzrostów. Czy one dojdą aż do tego poziomu? Czas pokażę. Póki nie wybijemy tutaj nowego dołka, grałbym na wzrosty. I spójrzcie sobie też na inne pary walutowe z jenem. Jest tam podobny scenariusz, więc tam też można szukać okazji sobie do zagrania. I teraz możemy przenieść tę historię na parę USD do polskiego złotego. Pytanie jest proste, czy złoty potwierdzi siłę dolara? Jeżeli dolar rzeczywiście rozpoczyna większe odbicie, powinniśmy zobaczyć to również tutaj. Ale jeżeli USD do polskiego złotego nie będzie chciała rosnąć mimo mocniejszego dolara, globalnie będzie to ważna informacja o sile złotego. Dlatego znowu nie zakładam kierunku. Czekam i patrzę co zrobi tutaj cena. I spójrzmy sobie na wykres tej pary walutowej. Pokazywałem, że doszliśmy tutaj do wsparcia. Nastąpiło odbicie. Teraz mamy korektę. Rynek czeka na dane o inflacji. Póki jesteśmy nad tym wsparciem, ja bym szukał tutaj miejsca na wzrost. Tylko mówię, inflacja tu na tą chwilę rozdaje karty. Jeżeli będzie niższa, to możemy tutaj zejść niżej. Dolar powinien się wtedy osłabić jeszcze bardziej. I teraz złoto. Tutaj reakcja była bardzo mocna. Po publikacji danych NFP złoto mocno spadło. Mechanizm jest prosty. Mocniejszy rynek pracy, większe oczekiwania na wyższe stopy, wyższe rentowności, dolar mocniejszy i złoto dostaje presję. A teraz najważniejsze pytanie. Czy to początek większej korekty? Spójrzmy sobie na wykres złota, interwał M15. Widzimy reakcje na dane, a potem cena praktycznie wróciła. No może nie aż tak jak na parze euro do dolara, ale część tych spadków została odrobiona. Rynek czeka na dane o inflacji. Ten tydzień bardzo będzie kluczowy dla złota. Jeżeli inflacja będzie niższa niż zakładano, no to tutaj dojdzie do wzrostu. Jeżeli będzie prawdopodobnie według prognoz albo jak wyjdzie jeszcze wyższa, no to tutaj dojdzie do spadków. No dobrze, mamy mocny rynek pracy. Teoretycznie dobra wiadomość dla gospodarki, a jednak S&P 500 podanych spadło o około 4%. Dlaczego? Bo dla giełdy mocna gospodarka ma dwie strony. Z jednej strony więcej miejsc pracy, mocniejsza gospodarka, potencjalnie lepsze wyniki spółek, a z drugiej mocniejsza gospodarka mniej presji na obniżki stóp, wyższe rentowności. I dlatego patrzę na wykres, czy S&P utrzymuje strukturę wzrostową, czy korekta jest tylko korektą. No i spójrzmy sobie na wykres S&P 500. Po ostatnich wzrostach przydałaby się tutaj korekta. Na razie idą trochę bokiem i zaczęli robić tam taką flagę. Póki co dominuje tu trend wzrostowy i ja bym na niższych interwałach czasowych szukał miejsca, aby podłączyć się tutaj na wzrosty. I dokładnie ten sam problem ma Bitcoin. W czwartek Bitcoin przekroczył 82 000 $arów, ale po mocnym raporcie z rynku pracy pojawiła się presja i cena zeszła poniżej 80 000. Czyli znowu widzimy wpływ oczekiwań dotyczących stó procentowy. Spójrzmy sobie na wykres Bitcoina. W ostatnich wzrostach mamy taki krótko mówiąc trend boczny. Jeżeli sobie przejdziemy na interwał w1, to widzimy, że doszliśmy do wsparcia na poziomie 38,2% Fibo. Tak [odchrząknięcie] naprawdę przydałaby się tutaj jakaś lekka korekta, nawet może do tych 50%. I na koniec ropa, bo właśnie tutaj znajduje się drugi ważny element całej układanki. Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem ponownie podniósł ryzyko problemu z dostawami energii. Benzyna wzrosła w tym tygodniu o 7,6% a ropa wzrosła prawie o 10%. I teraz wracamy do naszego Fedu. Ropa sama w sobie nie musi oznaczać trwałej inflacji. Problem pojawia się wtedy, kiedy wyższe ceny energii zaczynają przechodzić na transport, produkcję, usługi i oczekiwania inflacyjne. Dlatego ropa jest teraz czymś więcej niż tylko kolejnym wykresem. Jest jednym z elementów, które mogą wpłynąć na decyzję Fedu. I spójrzmy sobie na wykres ropy. Ostatnio mówiłem, że może tworzy nam się tutaj RGR. Niestety, jak to zwykle ropa wykiwała mnie. Pojawiły się informacje o problemach w cieśninie Ormus. No i cena zareagowała. Od dłuższego czasu mówię, żeby tutaj śledzić informacje, bo one tak naprawdę rozgrywają ropę. Jest spokój, ropa spada, coś się zaczyna dziać, ropa od razu rośnie. Teraz wracamy do pytania z początku filmu. Czy raport NFP wystarczy, żeby Fed podniósł stopy? Na dzień dzisiejszy powiedziałbym, że nie. Oczywiście jest to mocny argument za podwyżką, ale nie zamyka sprawy, bo w przyszłym tygodniu mamy kolejny test. Dane PPI i dane o inflacji. I to właśnie te dane mogą przesądzić, czy ruch na rentownościach i na dolarze będzie kontynuowany. Jeżeli inflacja zaskoczy w górę, mamy mocny raport NFP plus inflacja mocna. Wtedy argument za bardziej jastrzębim Fedem robi się zdecydowanie silniejszy. Czy może wtedy dojść do podwyżki stóp procentowych? Ale jeżeli inflacja zaskoczy w dół, wtedy pojawia się pytanie, czy Fed naprawdę potrzebuje podnosić stopy, skoro rynek pracy jest mocny, a presja cenowa słabnie. I właśnie tego dzisiaj jeszcze nie wiemy. Ciągle wchodzisz za wcześnie albo za późno. Stop losy regularnie zabierają twój kapitał. Na moim szkoleniu pokażę ci jak analizuję rynek i szukam precyzyjnych wejść. Jeżeli chcesz przestać zgadywać i zacząć rozumieć rynek dołącz do szkolenia. Link znajdziesz w opisie. Nie chodzi o to, żeby zgadnąć przyszłość. Chodzi o to, żeby obserwować kolejne zdarzenia. Jeżeli rynek potwierdzi scenariusz, wtedy szukamy okazji. Jeżeli go nie potwierdzi, zmieniamy założenie. Nie zgadujemy, obserwujemy i analizujemy. To wszystko w tym filmie. Dziękuję za uwagę i zapraszam za tydzień. Pozdrawiam. Tomek. Yeah.

Przewijanie do góry