GDYBYM MIAŁ INWESTOWAĆ TYLKO W 3 ETF-Y, WYBRAŁBYM TE [Alokacja portfela 3 aktywów]

Prosta strategia inwestycyjna na całe życie – trzy aktywa, które wystarczą

W materiale przedstawiamy, jak zbudować portfel oparty na trzech podstawowych klasach aktywów: globalne akcje, obligacje oraz złoto w formie ETC. Wyjaśniamy, dlaczego nie musimy analizować dziesiątek funduszy, a kluczem do sukcesu jest odpowiednia alokacja kapitału między poszczególne segmenty.

Główne zagadnienia poruszone w filmie:

  • Wybór szerokiego ETF akcyjnego (np. VWRA, ACWI, MSCI World) jako silnik długoterminowego wzrostu.
  • Rola obligacji – jak fundusz obligacyjny globalny stabilizuje portfel i redukuje jego wrażliwość na spadki rynku akcji.
  • Złoto jako dodatkowy element dywersyfikacji – fizycznie zabezpieczone ETC, które nie generuje dochodu, ale zwiększa odporność portfela na kryzysy.
  • Przykładowe proporcje alokacji: 50% akcji / 25% obligacji / 25% złota dla inwestora o wysokiej tolerancji na ryzyko oraz 30% akcji / 40% obligacji / 30% złota dla bardziej zachowawczego podejścia.
  • Jak przeprowadzać rebalansowanie przy regularnych wpłatach (np. 1000 zł miesięcznie) oraz przy jednorazowej inwestycji, aby utrzymać założone proporcje bez konieczności sprzedaży aktywów.
  • Dostosowanie udziału poszczególnych klas aktywów w zależności od wieku, horyzontu inwestycyjnego i planowanej daty wypłat – stopniowe zmniejszanie akcji i zwiększanie obligacji oraz złota wraz z приближającym się wiekiem emerytalnym.
  • Dlaczego najważniejsze jest najpierw ustalenie podziału kapitału, a dopiero potem wybór konkretnych instrumentów – ETF jest jedynie narzędziem realizującym założoną strategię.

Dowiedz się, jak prosta konstrukcja trzech aktywów może towarzyszyć inwestorowi przez całe życie, zapewniając wzrost kapitału, ochronę przed spadkami i dodatkową dywersyfikację, niezależnie od zmian na rynkach finansowych.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

trzy ETFY, które wystarczą ci na całe życie. Jeśli miałbym dzisiaj zaczynać inwestować od zera i założyć, że nie chcę przez kolejne 30 lat ciągle zmieniać swojego portfela, nie potrzebowałbym kilkunastu czy kilkudziesięciu ETFów czy spółek. Wystarczyłyby mi trzy grupy aktywów: akcje, obligacje i złoto. Zanim ktoś napisze w komentarzu, że złoto nie jest ETFem, tylko ETC, to tak, dokładnie. W tym filmie będę używał skrótu myślowego 3 ETFy, ale przy złocie mówimy technicznie o ETC. Sam wybór instrumentów nie jest jednak tutaj najważniejszy. Znacznie ważniejsze jest to, ile pieniędzy przeznaczymy na każdą z tych grup, bo zupełnie inaczej będzie wyglądał portfel osoby, która ma 25 lat i dopiero zaczyna inwestować, a inaczej portfel kogoś, kto ma 60 lat i za kilka lat będzie chciał korzystać ze zgromadzonego kapitału. I dokładnie o tym będzie ten film. Pokażę ci trzy podstawowe elementy takiego portfela. przykłady instrumentów, które mogą realizować każdy z tych części, a później przejdziemy do konkretnych proporcji i sprawdzimy jak taki portfel może wyglądać zarówno przy jednorazowej wpłacie, jak i przy regularnym inwestowaniu przez całe życie. Standardowo stałych widzów zachęcam do zostawienia łapki w górę oraz komentarza dla youtubowego algorytmu. A jeżeli ktoś ma możliwość użycia funkcji podbiej, to będę bardzo wdzięczny. Natomiast nowych widzów zachęcam do zasubskrybowania tego kanału, aby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami ode mnie. No a dzisiejszy film zaczniemy od rynku akcji, bo to właśnie one będą odpowiadały za wzrost naszego majątku. Jeżeli inwestujemy z perspektywą kilkudzies lat, chcemy mieć udział w rozwoju przedsiębiorstw. Problem polega na tym, że nie wiemy, które przedsiębiorstwa będą największymi zwycięzcami za 10, 20 czy 30 lat. Dlatego zamiast próbować je wybierać, możemy kupić szeroki ETF obejmujący dużą część światowego rynku akcji. Jednym z przykładów jest Vanguard FTSE Allwards, czyli VWRA. Innym rozwiązaniem może być Isares, MSCI, ACWI albo fundusz oparty na podobnym globalnym indeksie. Jeżeli ktoś chce jeszcze szerzej podejść do tematu, może również połączyć ETF na rynki rozwinięte z osobnym ETFem na rynki wschodzące. I tutaj nie chodzi o to, który z tych funduszy jest najlepszy. Chodzi o zasady, chcemy kupić szeroki rynek, a nie próbować przewidzieć, która spółka, branża albo państwo będzie najlepsze w przyszłości. I to jest ogromna różnica. Jeżeli dzisiaj większość globalnego rynku stanowią amerykańskie spółki, to oczywiście również będziemy mieć ich dużą część w takim portfelu, ale nie musimy zakładać, że zawsze tak będzie. Jeżeli za kilkanaście lat sytuacja się zmieni, indeks również się zmieni i właśnie dlatego szeroki ETF akcyjny może być bardzo dobrym fundamentem portfela długoterminowego. Tylko, że jest jeden problem. Akcje potrafią mocno spaść. Jeżeli wydarzy się poważny kryzys gospodarczy albo finansowy, globalny rynek akcji również może stracić dużą część swojej wartości. I tutaj dochodzimy do rzeczy, o której wiele osób zaczynających inwestowanie dowiaduje się dopiero podczas pierwszej dużej bessy. Inwestowanie to nie tylko pytanie o to, ile możesz zarobić, to również pytanie o to, ile jesteś w stanie stracić po drodze i nadal spokojnie trzymać się swojej strategii. Jeżeli widok spadku wartości portfela o 30 czy 40% powoduje, że chcesz wszystko sprzedać, to nawet najlepszy ETF akcyjny nie rozwiąże tego problemu. Dlatego do akcji dokładamy drugi element, czyli obligacje. Obligacje mają w takim portfelu zupełnie inne zadanie. Nie oczekuj od nich tego samego potencjału wzrostu, który dają akcje. Chcę przede wszystkim, żeby część mojego kapitału była ulokowana w aktywach o innej charakterystyce niż akcje. Tutaj również możemy wykorzystać ETFY zamiast kupować pojedynczych obligacji. Przykładem może być Vanguard Global Agregate Bond. Możemy też wykorzystać rozwiązanie takie jak Global Agregate Bond albo podobne fundusze innych dużych dostawców. I tutaj trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz. Nie każdy ETF obligacyjny jest taki sam. Możemy mieć obligacje skarbowe, korporacyjne, krótkoterminowe, długoterminowe, globalne albo wyłącznie z jednego kraju. Dlatego zanim kupimy konkretny fundusz, trzeba sprawdzić co dokładnie znajduje się w jego środku. W przypadku globalnego ETFU obligacyjnego możemy natomiast uzyskać szeroką ekspozycję na różne rynki i emitentów. I właśnie to jest dla mnie interesujące. Jeżeli akcje stanowią silnik wzrostu, obligacje mogą pełnić funkcję stabilniejszej części portfela. Nie oznacza to oczywiście, że obligacje nigdy nie tracą. Oczywiście, że tracą. W szczególności przy zmianach stóp procentowych. Fundusze obligacyjne mogą zachowywać się zupełnie inaczej niż ktoś może się spodziewać posłowie obligacje, ale nadal jest to inna ekspozycja niż akcje i dzięki temu możemy połączyć te dwa elementy w jeden portfel. Tylko, że ja chciałbym dodać jeszcze jeden, a mianowicie złoto. Tutaj nie będziemy szukać ETFU na spółki wydobywcze. Jeżeli chcemy ekspozycji na sam metal, możemy wykorzystać etc zabezpieczone fizycznym złotem. Przykładem jest Isher Physical Gold etc. Możemy też znaleźć podobne rozwiązanie takie jak Invesco Physical Gold etcra Gold. I znowu nie chodzi o to, żeby wybrać instrument, który w ostatnim roku zarobił najwięcej. Chodzi o to, żeby uzyskać ekspozycję na złoto. Dlaczego w ogóle chcę je mieć w portfelu? Bo złoto pełni tutaj zupełnie inną funkcję niż akcje i obligacje. Nie kupuję go dlatego, że oczekuję regularnego dochodu. Złoto nie wypłaca dywidendy i nie generuje odsetek. Kupuję je jako dodatkowy element dywersyfikacji. Jeżeli mam akcje, obligacje i złoto, nie jestem całkowicie uzależniony od jednego rodzaju aktywów. I to właśnie cała filozofia tego portfela. Nie próbuję znaleźć jednego aktywa, które będzie najlepsze w każdych warunkach. Tworzymy kilka różnych elementów, które mają różne zadania. Akcje mają odpowiadać za wzrost. Obligacje mają ograniczyć zależność portfela od rynku akcji. Złoto ma być dodatkowym elementem dywersyfikacji. I dopiero teraz możemy przejść do najważniejszej decyzji, czyli ile pieniędzy przeznaczyć na każdy z tych elementów. A jeżeli szukacie miejsca, gdzie możecie inwestować w wybrane akcje i ETFY to serdecznie zachęcam do skorzystania z oferty partnera tego kanału i odcinka, czyli brokera XTB, gdzie do 100 000 € obrotu inwestujecie bez dodatkowych prowizji. W XTB znajdziecie odstęp do IKE i XZE. A jeżeli z inwestowaniem wcześniej nie mieliście za wiele wspólnego, no to gdy podczas rejestracji użyjecie kodu Dawid, to otrzymacie kurs inwestowania od podstaw. Wszystkie szczegóły standardowo zamieszczam w opisie do tego odcinka. Jak podzielić portfel? Załóżmy, że masz długi horyzont inwestycyjny i jesteś w stanie zaakceptować większe wahania. Możemy przyjąć portfel składający się w 50% z akcji, 25% z obligacji i w i w 25% ze złota. Jeżeli masz 100 000 zł, oznacza to, że 50 000 przeznaczone na część akcyjną, 25 000 na obligacje oraz 25 000 na złoto. Jeżeli natomiast zaczynasz od zera, inwestujesz 1000 zł miesięcznie, zasada jest dokładnie taka sama. Nie musisz najpierw uzbierać dużego kapitału. Możesz od pierwszego miesiąca budować portfel według tych samych proporcji. W jednym miesiącu wpłacasz 1000 zł, w kolejnym 1500. Za kilka lat być za kilka lat być może będziesz płacał 3000 zł miesięcznie. Kwota się zmienia, ale zasada może pozostać dokładnie taka sama. Portfel powinien być skalowalny. Jeżeli dzisiaj działa przy małej kwocie, za kilkanaście lat powinien działać równie przy znacznie większym kapitale. Tylko, że nie każdy potrzebuje takiej samej ekspozycji na ryzyko. Portfel bardziej zachowawczy. Jeżeli masz krótszy horyzont inwestycyjny albo po prostu źle znosisz duże spadki, możesz ograniczyć udział akcji. Przykładowo możemy przeznaczyć 30% na akcje, 40% na obligacje oraz 30% na złoto. Przy 100 000 zł oznacza to 30 000 w akcjach, 40 w obligacjach i 30 zł. I teraz ważne jest to, że nie zmieniliśmy całego portfela. Nadal mamy dokładnie te trzy same grupy aktywów. zmieniały się, zmieniają się tylko proporcje. To pokazuje jak ogromne znaczenie ma alokacja kapitału. A co z regularnym inwestowaniem? I tutaj dochodzimy do sytuacji, w której moim zdaniem taki portfel jest najbardziej praktyczny. Nie masz dużego kapitału, po prostu co miesiąc odkładasz określoną kwotę. Nie potrzebujesz za każdym razem zastanawiać się, co kupić. Jeżeli ustaliłeś sobie, że chcesz mieć 50% akcji, 25 obligacji oraz złota, każda kolejna wpłata może być elementem budowania właśnie takiego portfela. Nie musisz też za każdym razem kupować wszystkich trzech instrumentów. Jeżeli po kilku miesiącach akcje mocno wzrosły i stanowią większą część portfela, kolejne wpłaty możesz kierować przede wszystkim do obligacji albo złota. W ten sposób możesz przywrócić wcześniejszą proporcję bez konieczności ciągłego sprzedawania aktywów. To się nazywa rebalancingiem i przy długoterminowym inwestowaniu jest znacznie ważniejsze niż próba przewidzenia co wydarzy się w przyszłym miesiącu. Bo jeżeli inwestujesz przez 20 czy 30 lat, będziesz przechodził przez hoty bezsy, kryzysy, wysoką inflację, niskie stopy procentowe i prawdopodobnie jeszcze wiele, wiele zdarzeń, których dzisiaj nie jesteś w stanie przewidzieć. Nie chcesz za każdym razem zmieniać całej strategii. Chcesz mieć zasady, które pozwolą ci przejść przez różne warunki rynkowe. A co z jednorazową wpłatą? Jeśli natomiast masz już większy kapitał, możesz zastosować dokładnie tę samą konstrukcję. Masz 100 000 zł, dzielisz je według wybranych proporcji. Masz 500 zł, zasada pozostaje dokładnie taka sama. Masz milion, nadal możesz korzystać z tych samych grup aktywów. Różnica polega tylko na tym, że wraz ze wzrostem majątku coraz większe znaczenie zaczynają mieć same proporcje. Przy 100 000 zł różnica między 40 a 50% akcji może oznaczać kilka tysięcy złotych. przy milionie złotych to już są setki tysięcy. Dlatego im większe staje się twój majątek, tym bardziej powinieneś zwracać uwagę na to, jaką część portfela stanowi każde aktywo. A czy taki portfel może być na całe życie? Oczywiście, że tak. Ale nie oznacza to, że przez całe życie powinieneś utrzymywać dokładnie te same proporcje. Jeżeli zaczynasz inwestować mając 25 lat, prawdopodobnie masz zupełnie inne potrzeby niż osoba, która ma 60 lat i za kilka lat będzie chciała wypłacić pieniądze. Młoda osoba może być w stanie zaakceptować większy udział akcji, ponieważ ma bardzo dużo czasu na przeczekanie kolejnej bezessy. Z wiekiem sytuacja zaczyna się zmieniać. Jeżeli coraz większa część twojego majątku ma służyć do finansowania emerytury, duży spadek rynku akcji tuż przed rozpoczęciem wypłat może być znacznie bardziej bolesny. Dlatego wraz z wiekiem można stopniowo zmniejszać udział akcji i zwiększać część przeznaczoną na bardziej stabilne aktywa. I tutaj właśnie pojawia się największa zaleta całej tej konstrukcji. Nie musisz zmieniać całego portfela, nie musisz co kilka lat szukać nowych produktów. Możesz przez całe życie korzystać z tych samych podstawowych klas aktywów, a jedynie zmieniać ich proporcje. Czyli jak to może wyglądać? Jeżeli jesteś młody, masz bardzo długi horyzont i akceptujesz ryzyko, możesz zdecydować się na portfel z dużym udziałem akcji. Jeżeli jesteś już w średnim wieku i zależy ci na większej równowadze, możesz przesunąć część kapitału w strony obligacji lub złota. Jeżeli zbliżasz się do emerytury, możesz jeszcze bardziej ograniczyć udział akcji, ponieważ coraz mniej czasu pozostaje na odrobienie potencjalnych dużych spadków i nie ma tutaj jednej magicznej proporcji. 50, 30 czy 20% akcji nie jest odpowiedzią dla każdego. Tak samo 10 czy 30% złota nie jest żadną uniwersalną zasadą. To są przykładowe konstrukcje pokazujące jak można zmienić poziom ryzyka bez zmienienania całego portfela. I właśnie to jest najważniejsze. Moim zdaniem największym błędem początkujących inwestorów jest skupienie się na tym, który ETF kupić, zanim w ogóle zastanowią się nad tym, jaki portfel chcą zbudować. Możesz mieć świetny ETF na globalne akcje, możesz mieć świetny ETF na obligacje, możesz mieć bardzo dobry instrument na złoto, ale jeżeli źle dobierzesz proporcje do swojej sytuacji, same produkty tego nie naprawią. Dlatego ja zacząłbym od podziału kapitału. Najpierw zdecydowałbym ile chcę mieć akcji, później ile obligacji, a na koniec ile złota. Dopiero wtedy wybrałbym konkretny instrument, który najlepiej realizuje każdą z tych części. I właśnie dlatego w tym filmie nie chcę powiedzieć, że musisz kupować konkretnego ETFu. To są tylko przykłady. Możesz znaleźć inne fundusze, które dają bardzo podobne ekspozycje. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie, co właściwie znajduje się w portfelu i dlaczego masz tam określoną ilość każdego aktywa. Jeśli miałbym więc zbudować prosty portfel, który może towarzyszyć mi przez całe życie, zacząłbym od trzech podstawowych elementów. Akcji, które mają odpowiadać za wzrost kapitału, obligacji, które mają zmniejszać zależność całego majątku od rynku akcji i złota, które dodaje dodatkowej dywersyfikacji. Konkretne ETFy mogą się zmieniać, mogą pojawiać się nowe fundusze, inne mogą mieć niższe koszty, lepszą strukturę albo większą płynność. Ale sama konstrukcja może pozostać bardzo prosta. Możesz zacząć od kilkuset złotych miesięcznie, możesz zacząć od 100 000 zł, możesz później zwiększać swoje wpłaty, możesz otrzymać większą kwotę i jednorazowo zwiększyć kapitał. A kiedy zmieni się twoje życie, możesz zmienić proporcje poszczególnych aktywów. I właśnie dlatego nie potrzebujesz kilkunastu czy kilkudziesięciu ETFów, tylko po to, żeby mieć zdywersyfikowany portfel. Najpierw ustalasz jak chcesz podzielić swój kapitał. Dopiero później wybierasz instrumenty, które pozwolą ci ten podział realizować, bo ETF jest tylko narzędziem. Ta lokacja kapitału decyduje o tym, jakie ryzyko faktycznie podejmujesz i jak zachowuje się cały twój portfel. Dajcie znać w komentarzach, co wy o tym wszystkim sądzicie, w jakie ETFy wy inwestujecie, czy czy też stosujecie raczej prosty zdywersyfikowany portfel na trzy, cztery różne grupy aktywów, czy raczej wolicie bardziej rozbudowany portfel akcyjny? Komentarze standardowo są do waszej dyspozycji. Łapa w górę, subskrypcja mile widziana. Dzięki za oglądanie. Miłego dnia i na razie. H

Przewijanie do góry