ILE ZAROBIŁEM po 19 miesiącach inwestowania 500 zł? Ostatni dzwonek na zakup obligacji. [Obligacje, ETF, Ryzyko]

Kluczowe zagadnienia:

Zawód Inwestor 139 000 subskrybentów
116 057 4 335 28/07/2025

Chcesz zacząć inwestować, ale nie wiesz jak? Ten film to 20. odcinek serii o budowaniu portfela inwestycyjnego, gdzie autor inwestuje 500zł miesięcznie.

  • Inwestowanie małych kwot: Dowiedz się, jak skutecznie inwestować regularnie niewielkie sumy.
  • Obligacje skarbowe: Poznaj korzyści i zmiany w oprocentowaniu obligacji detalicznych.
  • ETF-y: Zrozum, czym są ETF-y i dlaczego są lepsze niż fundusze inwestycyjne.
  • Ryzyko inwestycyjne: Naucz się interpretować ryzyko i dostosowywać je do swojej strategii.
  • Akcje dywidendowe: Odkryj, jak generować dodatkowy dochód pasywny z dywidend.

Autor omawia strategię podziału portfela na obligacje, ETF-y i akcje dywidendowe. Dzieli się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi wyboru odpowiednich instrumentów finansowych, w tym obligacji EDO i ETF-u iShares MSCI ACWI ETF (IUSQ). Wyjaśnia, dlaczego ETF-y są korzystniejsze od aktywnie zarządzanych funduszy inwestycyjnych, podkreślając niższe koszty i łatwość dostępu. Film porusza również istotny temat ryzyka inwestycyjnego, ucząc, jak je rozumieć i minimalizować. Dodatkowo, autor dzieli się swoimi wynikami inwestycyjnymi i motywuje do rozpoczęcia własnej przygody z inwestowaniem, nawet od małych kwot.

Ten film jest idealny dla początkujących inwestorów, którzy chcą zrozumieć podstawy inwestowania i budować długoterminowy kapitał.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Cześć. Czas na 20 odcinek serii, w której buduję portfel inwestycyjny dopłacając co miesiąc 500 zł. Tym razem materiał wrzucam kilka dni przed standardowym terminem i mam ku temu konkretny powód. Od przyszłego miesiąca ponownie obniży się oprocentowanie detalicznych obligacji skarbu państwa oraz no kupiłem spółkę, która pod koniec miesiąca publikuje dosyć ważne kwartalne wyniki. Wszystko to rozwinę za moment. Najpierw jak zwykle szybko przejdziemy przez zasady budowy tego portfela. Skomentuję zmiany w takiej mini sekcji edukacyjnej. Powiem o tym, czym jest ryzyko w inwestowaniu. No bo większość osób zupełnie tego nie rozumie. Na końcu jak zwykle podsumujemy sobie wyniki tego portfela. Celem tego projektu jest pokazanie tego, że nawet niewielkie kroki stawiane bardzo regularnie przełożą się ostatecznie na pozytywnie zaskakujący wynik. Fajnie byłoby, gdybyście pod tymi materiałami zostawiali komentarze, subskrypcje i łapki w górę. No bo dzięki temu złapie więcej młodych osób na te inwestycyjną wędkę. W wieku 2025 lat każde zainwestowane 500 zł ma ogromną wagę. Dobra, to szybkie przypomnienie. Ja ten portfel podzieliłem na trzy części. 40% to obligacje skarbu państwa, a 60% akcje, z czego połowa to ETF na akcje z całego świata, a połowa taka nieobowiązkowa część to jest portfel polskich akcji dywidendowych. Zerknijmy najpierw na obligacje, do których co miesiąc dopłacam 200 zł, czyli 40% z 500. Faktycznie dokonałem już 20 dopłat po 200 zł, a więc jest tu równo 4000 zł wpłat. Pozostałe 192 zł to już zysk wygenerowany przez obligację, który codziennie się zwiększa. W tej chwili ten zysk rośnie około 70 gr dziennie, więc powoli zbliżamy się do złotówki dziennie z samej części obligacyjnej. Specjalnie nagrywam ten film trochę wcześniej niż zwykle, żeby poinformować, że tak jak mówiłem wraz z obniżkami stóp procentowych Ministerstwo Finansów obniża oprocentowanie obligacji. Jeżeli ktoś z tym czekał, to warto kupić jeszcze w lipcu, chociaż obniżka nie jest jakaś duża i co dla nas najważniejsze, 10letnie obligacje EDO, które tutaj kupuję ucierpią minimalnie, jeżeli chodzi o oprocentowanie w pierwszym roku, ale na szczęście w dziewięciu kolejnych latach warunki nie ulegają zmianie i dalej będzie to 2% marży ponad wskaźnik inflacji. Dopóki jest to 2% ponad inflację, to naprawdę jest cały czas świetny instrument do przechowania wartości kapitału i zarobienia troszkę ponad inflację. Myślę, że za rok te dzisiejsze warunki będą już tylko wspomnieniem. Jeżeli chodzi o zakup tych obligacji, to można to zrobić w banku Pkosa. Link do tego konta jak zwykle zostawię wam w opisie. Nie bierzcie do niego karty i wtedy wszystko jest zupełnie darmowe. Konto obligacyjne zakładamy przez kliknięcie w oferty i wnioski, a następnie inwestycje i oszczędności. Jeżeli ktoś pobiera 800 plus, to lepiej założyć konto na stronie obligacjeskarbowe.pl. Wtedy macie możliwość kupna 12letnich obligacji ROT, które są jeszcze trochę lepsze. No dobra, przejdźmy do części akcyjnej, bo tutaj zwykle dzieje się najwięcej, ale najpierw porozmawiajmy o ryzyku i o tym, dlaczego w kwestii inwestycji dobry materiał na YouTubie pomoże wam bardziej niż doradca inwestycyjny w banku. Jeszcze kilka lat temu taki przeciętny człowiek, jeżeli miał jakąkolwiek ekspozycję na rynek akcji, to droga ku temu wyglądała tak, że doradca w banku przedstawiał mu oferty funduszy inwestycyjnych czy jakichś instrumentów strukturyzowanych. Ci doradcy zapewne często są naprawdę ogarniętymi i doświadczonymi ludźmi. Nie chcę im oczywiście ujmować, ale musicie mieć świadomość, że wy nie jesteście wtedy w instytucji charytatywnej. Taki sprzedawca produktów inwestycyjnych ma jakieś plany sprzedażowe i prowizje za sprzedane produkty. A głównym beneficjentem tych waszych inwestycji jest bank czy fundusz naliczający wysokie opłaty za zarządzanie. Wysokość tych opłat sprawi, że w dłuższym terminie inwestowanie w ten sposób przegra z prostym ETFem na akcje z całego świata. No i wiecie, w perspektywie 30 lat to są setki tysięcy złotych, jeżeli chodzi o różnice w wyniku między ETFem a takim funduszem. Dziś na YouTubie istnieje sporo kanałów należących do funduszy inwestycyjnych, które zatrudniają naprawdę dobrych analityków i sam często słucham takich programów, żeby wynieść z nich jakąś wiedzę makroekonomiczną. Znamienne jest jednak to, kiedy któryś z widzów pyta o ETFY, bo wtedy temat jest szybko zamiatany pod dywan, a same ETFY traktowane są jakby nie istniały. Trudno się dziwić. ETFY to dosłownie killer aktywnie zarządzanych funduszy inwestycyjnych. Krótko mówiąc, jeżeli kupujecie fundusz aktywnie zarządzany na akcje globalne, to jego koszt będzie się wahał tam od dwóch do nawet 3% rocznie, podczas gdy koszt zarządzania ETFU na akcje globalne to 2% rocznie, 10okrotnie mniej. Kupując fundusz aktywnie zarządzany w okienku w banku, płacisz więc za coś, co możesz zrobić sam lepiej i taniej, zakładając po prostu konto maklerskie i kupując taki ETF dwoma kliknięciami myszki. Jak umiesz włączyć kompa i odpaliłeś ten filmik, to też sobie poradzisz z kupnem ETFU. No szanujmy się. To dosłownie można porównać do sytuacji, w której płaciłbyś komuś 2% rocznie od całego swojego kapitału inwestycyjnego za to, że włączy komputer i w dwie minuty kupić ten ETF. XD >> Ja o tym mówię, bo faktycznie spotykam ludzi z pokolenia moich rodziców, którzy są święcie przekonani o tym, że w tym internecie domówią głupoty i lepiej pójść do banku i tam zawodowiec pomoże. No fakty są dzisiaj takie, że czy komu się to podoba, czy nie, polska scena blogerska i youtuberska jest niesamowicie mocna siłą tego, że w dużej mierze jest tworzona przez pasjonatów. Największe kanały na polskim YouTubie merytorycznie masakrują to, co usłyszycie w okienku w banku. I tak jak mówiłem, niekoniecznie wynika to z różnicy w wiedzy, co bardziej z tego, że w internecie możemy sobie pozwolić na obiektywne przedstawianie sprawy, takie niezależne od instytucji. Kolejna głupota, którą będziecie mogli usłyszeć na kanałach czy mediach skupionych wokół funduszy aktywnych, to teksty typu: "No teraz to będzie czas, żeby sprzedać akcj, a kupić złoto" albo sprzedać złoto i kupić obligacje. Wielokrotnie zostało udowodnione, że najskuteczniejszą strategią inwestycyjną, jeżeli chodzi o rynek akcji, jest trzymanie i regularne dokupowanie taniego ETFU na akcj z całego świata lub indeks S&P 500. Każda próba spekulacji i żonglowania instrumentami z różnych sektorów będzie zmniejszać nasze szanse na pobicie tych indeksów w długim terminie. Żonglowanie tymi funduszami czy innymi instrumentami to oczywiście też korzyść dla samych funduszy i brokerów, a nie dla nas. Był już nawet jeden taki projekt na polskim YouTubie, w którym inwestowano w portfel funduszy. i wygenerował on 2% w 3 lata przegrywając z każdym indeksem. Mimo że twórca tego projektu naprawdę mądrze uzasadniał swoje wybory, bo to śledziłem, to po pierwsze jest tylko człowiekiem, po drugie swoje zrobiły właśnie koszty tych funduszy, o których mówiłem. Nie będę się może jednak nad tym znęcał, chociaż każdy cios w branżę funduszy inwestycyjnych aktywnie zarządzonych w Polsce jest mile widziany za to, co robili, jakie opłaty naliczali Polakom przy każdej możliwej okazji przed popularyzacją ETFów. Jeżeli ktoś z branży twierdzi, że się mylę co do tego co mówiłem, to zapraszam do stworzenia takiego publicznego portfela i udowodnienia, że nie mam racji albo wyjaśnijmy to w oktagonie. Krótko mówiąc, nauczcie się korzystać z ETFów i właściwie nic więcej nie potrzeba. Zanim porozmawiamy o ryzyku, zerknijmy na zachowanie właśnie tego ETFU na cały świat, bo w tej strategii sam z niego korzystam. Jest to ETF o tickerze i USQ. On jest w przeliczeniu na zł 5,7% na plusie. i zobaczcie jak wygląda jego wykres. Mocno waha się w czasie i to będzie kluczowe dla rozważań o ryzyku, do których zaraz przejdziemy. Ale ja niezależnie od wszystkiego co miesiąc go dokupuję, zupełnie nie próbując przewidzieć jakichś dołków czy górek, bo wiem, że to po prostu niemożliwe. Po jakimś czasie te plusiki uśredniają cenę, a że w długim terminie ten ETF będzie rósł wraz z rozwojem światowej gospodarki, to czuję się z nim bardzo swobodnie. Musicie mieć świadomość, że ten EDF plus obligacja EDOF w określonych przez was proporcjach to będzie dużo, dużo lepsza strategia w długim terminie niż lokaty, konta oszczędnościowe czy właśnie te aktywnie zarządzane fundusze. Właściwie według mnie to są dwa instrumenty, które bazowo powinien mieć każdy w Polsce, komu zostają jakieś nadwyżki finansowe. Jeżeli ktoś chce wejść głębiej w tematy inwestycyjne czy nie wiem zainwestować we własny biznes, to jasne, można to robić, można to zmienić, ale tak bazowo, wyjściowo i USQ plus EDO to taki solidny fundament długoterminowego pokonania inflacji. Tego ostatniego zdania się trzeba nauczyć na pamięć. Do ETFów czy akcji potrzebne jest konto maklerskie, ja do tego celu polecam konto WXTB. sam z niego korzystam, a ta firma jest partnerem tego kanału. Natomiast cały czas współpracujemy tylko dlatego, że to po prostu bardzo dobra oferta dla Polaków. Nie płacimy tu prowizji za zakupy i sprzedaż ETFów i akcji do 100 000 euro miesięcznego obrotu, a XTB bardzo ułatwia później rozliczenia podatkowe wysyłając PIT 8C i przygotowując taki raport podatkowy. W opisie i komentarzu zostawię link z instrukcją obsługi tego konta, którą niedawno nagrałem na YouTubie. Link do założenia konta jest w opisie. Z góry dzięki za każdą formę wsparcia. No i wracam do materiału. Przejdźmy teraz do tematu ryzyka. Często można usłyszeć takie zdanie, że nie inwestuję w akcje, bo to ryzykowne. Wydaje mi się jednak, że ludzie spoza świata inwestycji nie rozumieją trochę tego, jak to ryzyko się objawia. Sam przed wejściem w świat inwestowania miałem takie wyobrażenie, że kupujemy akcje jakiejś firmy i ryzykujemy tym, że one spadną i już nigdy nie odbiją, albo że ta firma po prostu zbankrutuje i stracimy cały kapitał. No jeżeli mamy dwie firmy w portfelu, to może tak być, ale nikt normalny tak nie inwestuje. Chociaż jeżeli to są jakieś takie super pewne duże firmy, od których zależy cały świat, to nawet i na coś takiego można by sobie pozwolić. No ale nieważne. W ETFie na akcje z całego świata, o którym w tej serii mówimy, jest 2500 różnych firm. Zauważcie, że to już na wstępie całkowicie eliminuje ryzyko bankructwa pojedynczej firmy oraz tego, że wartość naszej inwestycji spadnie do zera. Doszliśmy więc teraz do momentu, kiedy możemy stwierdzić, że ryzyko w przypadku ETFU nie polega na trwałej utracie kapitału, a bardziej na jego wahaniach. Zobaczcie, indeks S&P 500, który jest swoją drogą dużą składową u ETFU i USQ. Tam akcje amerykańskie stanowią 65%. No to ten indeks akcji amerykańskich jest dzisiaj na swoich historycznych szczytach i on tak rośnie, czasami z długimi przerwami na spadki od ponad 100 lat. Zauważcie, że w takim przypadku każdy, kto poczekał odpowiednio długo, uniknął straty, chociaż przyznaje, że bywały okresy nawet 10letnie, których potrzebował ten indeks, aby wrócić na poprzedni szczyt. Możemy więc stwierdzić, że do tej pory ryzyko w ETFie na S&P 500 czy w tym i USQ na akcje z całego świata polegało na tym, że okresowo byliśmy na mniejszej lub większej stracie. Ta strata materializowała się jednak dopiero wtedy, kiedy spanikowaliśmy i sprzedaliśmy. Te indeksy zawsze później wracały na swoje szczyty i zupełnie nic nie wskazuje na to, żeby to się miało zmienić. A powiem nawet, że dla mnie bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że w przyszłości one będą rosły odrobinę szybciej, bo kolejne rewolucje technologiczne występują w coraz mniejszych odstępach czasu. Ja też nie chcę umniejszać ryzyku, szczególnie, że teraz akcje amerykańskie są dosyć drogie, ale jeżeli inwestujecie w ETF, to ryzyko powinniśmy rozumieć bardziej jako wahania portfela i potencjalnie długie okresy spadków, a niekoniecznie taką trwałą i nieodwracalną utratę kapitału, bo z tym raczej kojarzy się rynek akcji tak poza tą naszą bańką inwestycyjną. Ja co prawda inwestuję aktywnie, ale też mam 25 różnych spółek, żeby ograniczyć właśnie to ryzyko, że jeden błąd całkowicie zepsuje mi wynik inwestycyjny. Czasami też można usłyszeć takie zdanie: "No chętnie bym w coś zainwestował, ale ja nie akceptuję żadnych strat. Chcę po prostu bezpiecznie przechować pieniądze." Często na YouTubie też usłyszycie takie banały typu: "Dostosuj swoje inwestycje do swojej tolerancji ryzyka". To jest o tyle nieprecyzyjne, że tolerancja ryzyka jest płynna i zmienia się w czasie. Ja też zaczynałem od zerowej tolerancji ryzyka, bo go zupełnie nie rozumiałem i miałem 100% pieniędzy w obligacjach, a skończyłem teraz na 100% kapitału ulokowanego w akcjach. Osoba, która nie rozumie rynku akcji i początkowo boi się ryzyka, może bez problemu faktycznie zacząć od 10oletnich obligacji skarbowych edo indeksowanych inflacją. To sprawi, że codziennie ich kapitał będzie rósł i to pozwoli oswoić się po prostu z tym mechanizmem zatrudnienia pieniędzy do pracy. No dobra, ale jak już mamy 100% kapitału w obligacjach, to zauważcie, że naprawdę nie ma żadnego problemu, żeby kolejne dopłaty skierować już do ETFU na akcje z całego świata i podzielić portfel początkowo na 80% obligacji, a 20% akcji w postaci tego ETFu. W takim przypadku, jeżeli traktujemy to jako cały portfel inwestycyjny, to obligacje mają tak dużą przewagę, że nawet w przypadku Bessy na rynku akcji, no nie zobaczymy w tym całym naszym portfelu straty. Kiedy taka osoba oswoi się już z wahaniami tego ETFU i zobaczy przez rok czy dwa jak on się zachowuje i że tam czasami jest na stracie, ale później wraca, to może zacząć dążyć do proporcji 40% akcji i 60% obligacji. Gwarantuję wam, że w taki sposób po czasie ta pierwotna zerowa tolerancja ryzyka po prostu się zmieni. Po kilku latach najprawdopodobniej ETF urośnie więcej niż obligacje. Zobaczymy, że nawet 30-40% spadki tego instrumentu są chwilowe w takim znaczeniu, że trwają, nie wiem 11, 12 miesięcy średnio, a zakupy dokonane w dołkach później pozwalają zarabiać jeszcze więcej. Może wtedy poczujemy się na tyle pewnie, że przejdziemy do takich najczęściej proponowanych proporcji, czyli 60% akcji, 40% obligacji. No może jesteśmy już przed emeryturą i faktycznie nie widzi nam się czekania, aż nasz kapitał odbije po ewentualnym spadku. Wtedy możemy przeważać obligacje. No może, nie wiem, mamy 20 lat i stwierdzimy: "Okej, ja wierzę w to, co mówi ten dziwny kolej z YouTubea i kupię 100% akcji i przetrwam te 40% wahania, to naprawdę zmienia się w czasie. Ale ryzyko w inwestowaniu w takiej rozsądnej strategii ETFowo-obligacyjnej interpretujemy raczej jako właśnie te wahania portfela i głębokość ewentualnych spadków, niż jako taką trwałą i nieodwracalną utratę kapitału. Ja sam trochę dziwnie czuję się jak to mówię, ale zauważcie, że jakbyśmy spojrzeli na te histori rynku to faktycznie nie znajdziemy takiego okresu, w którym nie wystarczyłoby odpowiednio długo poczekać. Czasami, jeżeli kupilibyśmy tak punktowo i nie dokupowali co miesiąc, no to ten okres mógłby wynosić nawet 15 lat, nie? To wiadomo, że nikt tego nie wytrzyma, ale jednak fakt jest taki, że wystarczyło poczekać. Przejdźmy teraz do trzeciej, zupełnie nieobowiązkowej części portfela, którą są akcje dywidendowe. To jest dla kogoś, kto chce bardziej wkręcić w rynek akcji i analizować pojedyncze spółki. O tym więcej mówię w innych odcinkach na kanale. No i to daje trochę więcej dopaminy. O tym z tego co widzę też wszyscy boją się mówić, ale prawda jest taka, że podczas inwestowania, jeżeli nie będzie nam to sprawiać żadnej przyjemności, to jest naprawdę niewielka szansa, że wytrzymamy w tym postanowieniu latami. Oczywiście też bez przesady z tą dopaminą. chodzi o taką zdrową przyjemność od czasu do czasu, żebyście czekali na wypłatę na przykład, żeby móc dopłacić do tych inwestycji, a nie żeby uprawiać jakiś hazard tutaj trading czy coś. W tym miesiącu za 150 zł dokupiłem dwie akcje XTB. W tej części staram się kupować takie duże polskie spółki, które regularnie zwiększają skalę działalności i mają długą historię wzrostu przychodów i zysków. Nie skupiam się tu na wysokich dywidendach, a bardziej na tym, aby te firmy działały na rosnących rynkach. To daje po prostu taką przewagę statystyczną w długim terminie. O XTB sporo mówię w innych odcinkach, więc tutaj tak tylko wspomniałem. Jeżeli chodzi o wyniki całego projektu, to mamy tu 820 zł zysku, 465 zł wygenerowała ta polska część portfela, czyli polskie spółki dywidendowe i ETF na Svig 80, na który swoją drogą w tym miesiącu też miałem ochotę, ale chciałem coś zmienić i kupić pojedynczą spółkę. 162 zł zysku dał ETF i US na akcje z całego świata, a 192 zł detaliczne obligacje skarbowe. W tym miesiącu tak wyjątkowo do portfela trafiło 533 zł. To 33 zł pochodzi z otrzymanych dywidend. Tę dodatkową część zainwestuje WTF i USG, bo on na razie radzi sobie najgorzej, więc go trochę doważymy. No zysk tego portfela jest na swoich szczytach i wynosi już właśnie 820 zł. Ten projekt trwa jeszcze krótko, ale z biegiem lat zobaczycie jak te konsekwentne działania sprawią, że ten zysk starczy najpierw na nowego iPhonea, później na jakiś dobry komputer, później być może na jakiś używany samochód. Jednocześnie jest to motywujące, no bo wiesz, że każda podwyżka w pracy czy zmiana pracy na lepszą w przyszłości będzie wiązać się z tym, że być może będzie można tu dopłacać więcej zamiast kupować droższe ubrania, jak to robi większość ludzi, a więc zysk będzie rósł jeszcze szybciej. Do portfela dopłaciłem już 10 000 zł, a jego wartość to 10820 zł. No robi się z tego powoli jakiś konkretny kapitał i zachęcam każdego do rozpoczęcia swojej przygody inwestycyjnej. To naprawdę fajne uczucie, kiedy dzięki takiej konsekwencji udaje się coś tam powoli budować. Tego wystarczy się nauczyć raz, pozakładać konta, a później ta wiedza i konta są już na całe życie. W ogóle w Ameryce i podejrzewam, że w Polsce też większość rozwodów jest spowodowanych kłótniami o pieniądze. Jakbym miał strzelać, to takie ogólne kłótnie w rodzinie też często opierają się o ten temat. Jeżeli więc jesteś młody i nauczysz się zarządzać finansami i racjonalnie lokować środki, to być może unikniesz naprawdę sporo niepotrzebnych, stresujących sytuacji, a to już jest cel, dla którego warto próbować. Jeżeli chodzi o porównanie z indeksami, do których można odnieść te strategie, to oczywiście mocno wygrywamy z inflacją, bo aż o 13 punktów procentowych. Jeżeli po kilku latach przegrywałbym z inflacją, to znaczy, że trwa albo jakaś straszliwa beza, albo robiłem coś bardzo nie tak i na przykład podejmowałem zbyt konserwatywne decyzje. Wiecie, ten portfel i tak jest raczej konserwatywny, a jak na mnie to już w ogóle i zawiera aż 40% obligacji. Nie wyobrażam sobie jednak inwestować niewielkich kwot żeby wyrównać inflację. Drugi odnośnik to ETF Vanguard Life Strategy 60 na40, który inwestuje podobnie jak my 60% kapitału w akcje, a 40% w obligacje z całego świata. Przegrywa on jednak znacznie i pewnie będzie przegrywał. Te polskie obligacje EDO są po prostu lepsze od tych, które w swoim portfelu ma ten ETF. Na razie jestem bardzo zadowolony z tego projektu i przyjemnie mi się go prowadzi. Ja będę wciskał to ile się da, ale o ile nie każdy musi inwestować tak jak ja i siedzieć w tym temacie kilka godzin dziennie, to uważam, że ETF na akcje jest z całego świata plus obligacje skarbowe to narzędzia, które powinien mieć w swoim przyborniku każdy, kto kończy szkołę i jak tylko zacznie zarabiać lub oszczędzi pieniądze z jakichś urodzin, to sobie w tym powoli dłubać. Nawet niewielkie pieniądze zainwestowane w wieku 18 czy 20 lat będą miały ogromną wagę, a sam nawyk racjonalnego zarządzania finansami, inwestowania nadwyżek będzie w stanie zmienić całe dorosłe życie. Mnóstwo ludzi po prostu nie wie, że to jest tak, że dosyć łatwo da się zatrudnić te pieniądze, które masz do pracy, nawet jeżeli to jest 100 zł. Nie, na razie jednak odpoczywajcie sobie na wakacjach, a pieniądze niech powoli pracują. Spłyszymy się w tej serii w przyszłym miesiącu z kolejną dawką wiedzy, motywacji i niezłomnej dyscypliny w robieniu małych kroków. Do usłyszenia niebawem. Cześć.

Przewijanie do góry