Kluczowe zagadnienia:
Inflacja w USA pod lupą!
W najnowszym odcinku analizujemy najnowsze dane o inflacja w Stanach Zjednoczonych i ich wpływ na decyzje Fed. Ekspert CMC Markets, Daniel Kostecki, wraz z redaktorem naczelnym FXMAG, Dawidem Augustynem, omawiają bieżącą sytuację na rynku walutowym i potencjalne scenariusze dotyczące stóp procentowych.
- Wpływ inflacji na politykę Fed
- Reakcja rynku na decyzje Donalda Trumpa
- Analiza dolara i euro
- Perspektywy dla indeksów giełdowych S&P 500 i Nasdaq
- Wpływ pakietu fiskalnego Niemiec na gospodarkę europejską
Odcinek porusza kwestię wpływu działań Donalda Trumpa, w tym polityki celnej, na rynek finansowy. Eksperci zastanawiają się nad potencjalnymi konsekwencjami decyzji Fed oraz ich wpływem na rynek walutowy, w szczególności na notowania dolara i euro. Omawiają również prognozy dla amerykańskich indeksów giełdowych S&P500 i Nasdaq, biorąc pod uwagę najnowsze dane makroekonomiczne.
Czy Fed zdecyduje się na cięcie stóp procentowych? Jakie będą konsekwencje braku reakcji ze strony Fed?
Dowiedz się, jakie scenariusze rysują się przed nami w świetle najnowszych danych i analiz ekspertów. Posłuchaj, co o przyszłości rynków finansowych sądzą Daniel Kostecki i Dawid Augustyn. Obejrzyj film i bądź na bieżąco z najważniejszymi informacjami ze świata finansów i gospodarki.
Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny, a poszczególne wideo są wyrazem osobistych poglądów ich autorów. Sponsorem odcinka jest CMC Markets.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Poznaliśmy najnowsze dane na temat wysokości inflacji, czyli tego jak zmieniają się ceny w Stanach Zjednoczonych. I trzeba przyznać, że że Rom Powel i FET, a w zasadzie Komitet Otwartego Rynku będą miały nielada problem, żeby uzasadnić brak działania na najbliższym posiedzeniu. Ze mną Daniel Kostecki, ekspert CMC Markets. Danielu, witaj serdecznie na naszym youtubowym kanale. Cześć Dawidzie. Dzień dobry państwu. Czy z tą tezą się zgadzasz, czy jeszcze, wręcz przeciwnie, spokojnie, tak jak spokojnie wypowiadał się Jerome Powell na ostatnich konferencjach prasowych, że niepokoje są tak duże, że nie wiemy jak taryfy przerzucą się na ceny. Na ten moment absolutnie nie widać, żebyśmy mieli tutaj do czynienia z jakąkolwiek, nie wiem, paniczną podwyż podwyżką cen produktów i usług w Stanach Zjednoczonych. No tutaj jeżeli chodzi o te bieżące dane inflacyjne to przede wszystkim inflacja też bazowa pokazała niższy odczyt od oczekiwań, więc faktycznie rynek zareagował spadkiem przede wszystkim rentowności obligacji, bo ostatnimi czasy te oczekiwania inflacyjne bardzo mocno pięły się w górę w Stanach Zjednoczonych. Natomiast tak jak wspomniałeś no to co dzisiaj widzimy to jest przeszłość. Natomiast Fed chciałby sobie wymodelować inflację w przyszłości, a żeby to móc zrobić dość dokładnie, no to musi mieć wszystkie dane. A te dane zwłaszcza w tym wypadku, to są dane dotyczące wysokości stawek celnych oraz tego, co tymi cłami będzie objęte, a co będzie wyłączone. I dopiero wtedy wrzucając to wszystko w taki model może sobie Fed jasno podejmować decyzję. I dlatego wydaje się, że za każdym razem, kiedy Trump odsuwa decyzje w sprawie ceł albo żongluje wysokością tychże ceł, no to sam sobie robi problem, no bo najpierw naciska na Pawela, żeby ten co zrobił ze stopami, po czym nie daje mu wszystkich danych, które FOMC mogłoby sobie oszacować. I to jest taka dziwna zabawa, gdzie dając już te dane, nie wiem, dwa miesiące, trzy miesiące temu, no to już dzisiaj by Fed mógł działać na podstawie tych danych. A tak dalej czekamy. Może 1 sierpnia się czegoś dowiemy, a może się nie dowiemy. No to Fed też tak czeka. Może się dowiemy, a może się nie dowiemy. To co będziemy zmieniać? Rynek zakłada i tak wrzesień 30 lipca. No właśnie na tym najbliższym posiedzeniu sam wspomniałeś o tym, że jeżeli chodzi o jakiekolwiek zmiany stóp procentowych to we wrześniu mamy yyy ten scenariusz taki najszybszy jeżeli chodzi o reakcj na tym lipcowym posiedzeniu. Aż 97% szans na ten moment na utrzymanie stóp na niezmienionym poziomie. No i klikając sobie na grudzień widzimy, że scenariusz ten najbardziej prawdopodobny to aktualnie wycena cięć o zaledwie 50 punktów bazowych. No bo to trzeba przyznać, że zaledwie skoro inflację mamy poniżej tą bazową poniżej 3% a stopy znajdują się aktualnie w widełkach 4,25 4,5% no to tutaj mówimy o sporej sporych dodatnich stopach procentowych i pewnie sobie wyobrażamy sytuację, że 30 lipca usłyszymy, że Jeron Powell jest idiotą od Donalda Trumpa. Oczywiście, zwłaszcza, że tutaj spoglądając na model Cleveland Fed, który publikuje założenia dotyczące wysokości inflacji do przodu, no to patrzymy sobie na te lipcowe ich wymodelowanie inflacji. Tutaj mamy 2,7 jeżeli chodzi o CPI, ale jeżeli chodzi o core CPI to mamy 3% w tym modelu. Jeżeli chodzi o z kolei inflację PCE 2,45% lub też Corece 2,72 i to jest powyżej tych wymodelowanych wartości za czerwiec, więc w lipcu wręcz inflacja w teorii tak delikatnie troszeczkę może nawet przyspieszyć. No i Fed, jeżeli właśnie bazuje między innymi na tego typu modelu, ale on nie uwzględnia za bardzo zmian w cłach, no bo te dopiero w sierpniu mają się pojawić. A te, które są, no to są już stałe właśnie i więc to można sobie modelować. No to tak, no być może znowu będzie taka narracja, że Jeron Powell właściwie nie wiem, no jemu się obrywa, ale tak naprawdę więcej osób tam jest w komitecie i podejmuje decyzj i za bardzo się jakoś nie wyłamują tam ci ludzie w tym komitecie za za tymi decyzjami, bo to nie jest tak, że bo ja rozumiem jakby głos Pawela ważył zawsze, czyli on podejmuje ostatecznie w sumie decyzję, a tak nie jest. E, więc on jest takim, no stał się osobą do bicia, ale tak naprawdę no jakby nie cała wina przecież leży po jego stronie. Ale właśnie też jeżeli mamy do czynienia z działaniami Trumpa, które idą w stronę jakiegoś delikatnego, bo to nie jest duży impuls impuls fiskalny dotyczącego właśnie ulg podatkowych, które wpłyną najmocniej na konsumenta w 2026 roku, jak to policzono, kiedy jakby Amerykanie poczują, że mają troszeczkę więcej siły nabywczej, to dopiero będzie tam gdzieś drugi kwartał 2026, bo tak dopiero rozmasują się powiedzmy ten wpływ ulg podatkowych. Zresztą to dopiero gdy przyjdzie im płacić podatki to tak naprawdę to będą mieli trochę więcej pieniędzy w kieszeniach im zostanie. Nie zapłacą tego rządowi. No to no to jak przy impulsie fiskalnym można ciąć mocno stopy procentowe? Jak przy zakładaniu, że według Trumpa i jego doradców ekonomicznych gospodarka amerykańska ma przeżywać rozkwit 4 5% PKB. No to jak przy 45% jakoś gwałtownie ciąć stopy procentowe? No to to by był dosyć niezły eksperyment, gdyby gospodarka miała szaleć po 45% bez żadnej presji inflacyjnej i przy niskich stopach procentowych. Zobaczymy, no może to się powiedzie, ale na razie Fed no będzie prawdopodobnie czekać. to jak popatrzymy o tym i w zasadzie poszukamy sobie jakiś optymistycznych giełdowych przebiśniegów, chociaż oczywiście mamy lato, no to indeks S&P 500 w zasadzie ktoś kto uwierzył w giełdowe powiedzenie, giełdową maksymę sellin and go Away, możliwe, że po raz drugi z rzędu może czuć się oszukany, bo w minionym roku było tak, że maj dał prawie 5% stopę zwrotu. Jeżeli chodzi o indeks S&P 500, w lipcu mieliśmy również ponad 2% na plusie. Sierpień też był na ładnym plusie. W tym roku wiemy jak wyglądają ostatnie miesiące. Mamy już połowę lipca. Wiadomo jak to z tymi statystykami jest i opieraniem się tylko i wyłącznie o takie kalendarzowe proroctwa i i trzymanie się ich w takim, nie wiem, no tak jak tu mamy ten 2025. Ale bez względu na to, indeksy w Stanach Zjednoczonych, NASDAQ i S&P 500, tam gdzie spółki technologiczne ważą dużo, są na ATH, biją rekordy tej ciężko sobie wyobrazić zatrzymanie tej dynamiki. Lada moment może dołączyć do tego indeks Dow Jones, bo on walczy akurat tak w punkt z oporem. No ale wiadomo tutaj ta dynamika wzrostu jest mniejsza. Co mogłoby się wydarzyć? Albo inaczej, czy przychodzi ci do głowy jakiś scenariusz w głowie, w którym nie wiem, coś mówi Donald Trump, ale to nie są cła, bo rynek już panicznie na wprowadzenie ceł nie zareaguje. Ciężko sobie wyobrazić na co, na jaki pomysł cłami musiałby wpaść Donald Trump, żebyśmy z powrotem zobaczyli minus 15% w d tr tygodnie na indeksie S&P 500. Ale czy ty sobie wyobrażasz jakiś taki scenariusz? Rok temu, tak jeżeli się nie mylę, przerabialiśmy temat Japonii Carry Trade. Tam to był dokładnie sierpień, tak, jeżeli się nie mylę, tam przerabialiśmy tąpnięcie dlatego, że trzeba było się z carry trade wycofywać, więc sprzedajemy akcje ze Stanów Zjednoczonych, żeby spłacić y ten tą pożę i wydarzyć. Czy jest coś tak za progiem rentowności 30letnich obligacji w Japonii na rekordowych poziomach? No tutaj oczywiście jak wspominamy o tym, że Trump i Cła to wiesz zawsze możemy zrobić koalicję państw pokrzywdzonych przez cła Trumpa, które uderzają w Stany Zjednoczone cłami i wtedy bawimy się w wojnę celną na całego, gdzie cła europejskie, chińskie, azjatyckie ogólnie są wyższe niż cła amerykańskie. No i bawimy się, więc zawsze coś takiego możemy sobie wyobrazić, że coś takiego się może wydarzyć. Natomiast znowu to co jest najciekawsze aktualnie to to, że nie ma nic pośrodku. Tak jak mieliśmy rekordową praktycznie panikę w kwietniu, tak teraz mamy rekordową euforię. wyszły najnowsze dane z ankiety Bank of America, gdzie sondani są zarządzający globalnymi funduszami inwestycyjnymi. No i w ramach tego badania okazało się, że ci inwestorzy od kwietnia tak szybko wrócili na rynek akcji, że było to rekordowe tempo, w jakim uzupełniali z powrotem swoje portfele. Czyli znowu najpierw się przestraszyli też w rekordowym tempie, żeby w rekordowym tempie zacząć ładować z powrotem akcje. I tutaj mówimy też sobie o największym nastawieniu na ryzyko ogólnie, czyli że tam żadnych hedzy, żadnych zabezpieczeń po prostu jolo w największym stopniu od 2001 roku, od 24 lat. Yyy, no też mnie to trochę nie dziwi, bo Trump i wiemy, że ta jego polityka jest takim czarnym PRem trochę dla części yyy aktywów na zasadzie dolar amerykański, na zasadzie obligacje, co nam pokazuje to, że dolar w ogóle teraz nie koreluje ze spreami obligacji, gdzie wcześniej miało to miejsce, czyli inwestorzy trochę te amerykańskie obligacje tak na dystans trzymają, więc one mają nadal wysokie rentowności. Natomiast inwestorzy czy kupują amerykańskie znowu corpo obligacje, czy to są obligacje High Yield, czy to są obligacje nawet triple A. Taki rekord spreadu w zasadzie od lat 90 się pojawił między obligacjami tymi triple A do obligacji skarbowych. tam tylko 0,31 czy 33% punktu procentowego wyżej one są oprocentowane. Więc yyy z jednej strony polityka Trumpa wprowadziła ten chaos, a z drugiej strony stwierdzi inwestorzy doszli do przekonania, że w sumie to co my mamy teraz zrobić? Tak to kupujemy albo obligacje triple A, albo kupujemy to największe corpo, no bo na razie na świecie jest wszystko dobrze. No mamy też takie wyliczenia Goldman Zachs, które mówią o tym, że jeżeli Trump się uprze na tej zasadzie, że, bo teraz co gra rynek? Rynek gra po prostu, że będą deale, że żadnych 30% ceł nie będzie, a wszystko się jakoś poukłada, nie będzie żadnej wojny celnej, zyski spółek będą rosnąć. Jesteśmy w nowej fazie, powiedzmy niczym początku rewolucji stron internetowych, portali internetowych. To właśnie jesteśmy na na początku rewolucji AI od strony softwareowej, nie hardwareowej, bo to była NVIDIA i dalej w sumie jest jeszcze, jak widzieliśmy po cenie akcji. Natomiast idziemy w stronę tą softwarową, czyli tak jak coś, co umożliwiało otworzenie stron, potem te serwisy powstawały, to tak teraz narzędzia na bazie narzędzi AI też będą powstawały kolejne rozwiązania i kolejne zyski dla dla poszczególnych spółek się będą z tego tytułu pojawiać. To tu są inwestorzy jakby w tym nastawieniu. A gdyby Trump się uparł, że powiedziałem 30, będzie 30, no to to wszystko może się troszeczkę pozmieniać. Także rynek gra na ten taco trade tak zwany, czyli Trump always chickens out, że zawsze na końcu przyjdzie 1 sierpnia, Trump powie: "Dobra 10", a jak nie powie 10, no to będzie znowu wajcha w drugą stronę. I to jest przerażające, że nie ma nic pośrodku, nie? że jakby to nie jest systematyczne, tylko to jest po prostu od euforii do paniki i to w chwilę tak naprawdę. Mhm. Chociaż widzieliśmy po otwarciu sesji poniedziałkowej, że chociażby na niemieckim Daaksie tam ta luka chyba była na poziomie 3%, że rynek na tą sobotnią rewelację o tych 30% cłach od 1 sierpnia no zareagował. No tak, tak jak wspomniałeś. W zasadzie nic się nie zmienia, bo dalej nie wiemy czy to jest prawda, czy to w żaden sposób prawda nie jest. Tym bardziej, że bodajże jeden z przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, jedna z osób mówiła o tym, że oni chcą się dogadać i tak przed terminem 1 sierpnia ze Stanami Zjednoczonymi, że te cła po prostu nie mają większego znaczenia. Jak patrzysz aktualnie na amerykańską walutę, na amerykańskiego dolara, bo tutaj wiemy, że dobiliśmy do tych poziomów, które wcześniej sobie wyznaczałeś i mówiłeś o takim potencjale na etku do osiągnięcia. E, co dalej? Co, co dalej? Z perspektywy tego, że w zasadzie jeżeli chodzi o stopy procentowe, no to możemy mówić, że pierwsze cięcia będą miały miejsce we wrześniu. No tutaj główny ruch i tak na dolarze idzie cały czas przez euro. Dolar złoty jest konsekwencją tego, co się dzieje na euro dolarze, bo euro złoty pozostaje stabilny. Yyy, natomiast no to nie jest jakaś taka mega szeroka wyprzedaż dolara, tylko właśnie to przesunięcie do Europy. No i zobaczymy właśnie, czy zasadne, bo tu znowu wracamy do tematu ceł. Y, rynek rozegrał w zasadzie całe umocnienie euro pod pakiet fiskalny niemiecki oraz pod to, że właśnie żadnych jakiś znaczących ceł na Europę nie będzie. No bo pakiet fiskalny niemiecki dodaje do wzrostu gospodarczego w Europie. Yyy, natomiast cła by od tego wzrostu odjęły. I pytanie, gdzie znajdziemy się w różnicy między negatywnym wpływem ceł a pozytywnym wpływem pakietu fiskalnego? Yyy, nie widzimy żadnej jakiejś bardzo dużej słabości dolara do na przykład jena japońskiego. Tu wręcz dolar pozostaje silny. do waluty australijskiej, nowozelandzkiej, kanadyjskiej też nie ma jakiegoś takiego wielkiego już rajdu, jak był do euro. Trudnie się analizuje aktualnie dolara przez wpływ stóp procentowych ze względu na fakt, że właśnie doszedł ten czynnik, którego wcześniej przez długi, długi, długi czas nie było, czyli takiej premii za ryzyko inwestowania w USA, co do czego doprowadził Donald Trump, czyli ryzyko przede wszystkim podniesione dla obligacji skarbowych. No bo inaczej tak jak wspomniałeś na początku są wysokie realne stopy procentowe w Stanach są wysokie nominalne stopy procentowe w Stanach inni tną stopy, Stany nie tną. No to z punktu widzenia różnicy w stopach procentowych to euro to powinno być stracone tutaj, tak? Praktycznie nie powinno się umacniać, a jednak zyskało. Czyli wchodzimy w w zupełnie inne jakby tory analizy rynku walutowego, co troszeczkę utrudnia podejście, no bo w głównej mierze zależy trochę od takiego przepływu kapitału, trochę od perspektyw wzrostu, a coraz mniej od perspektyw stóp procentowych. coś, co łatwiej można było, najłatwiej w sumie można było obserwować. No niemniej jestem i tak zdania, że z perspektywy całego indeksu dolarowego jesteśmy na dosyć ciekawych wsparciach, czyli 96,5 punktu mniej więcej. na dolar złotym to z kolei mamy półroczną czy ponad półroczną linię trendu i to jest w zasadzie jak zaczarowana jakby jakiś algorytm był ustawiony, który ma sprzedawać dolara kiedy dolar złoty trafia w linię trendu i to jest tak wyraźne że aż rzadko się pojawia zwłaszcza na takim rynku jak nasz który jest w teorii nieco mniej płynnym rynkiem więc tak dokładne testy linii trendu mogą mogą nie mieć miejsca no ale zobaczymy co by się stało gdyby rynek wyszedł na 367 na dolar złot o tym i wtedy moglibyśmy mówić o jakimś próbie łapania oddechu na dolarze amerykańskim, a o jakiejś większej próbie zwrotu czy wracania do zależności względem jeldów, to myślę, że jeszcze na to chwilkę poczekamy. Ale to nie jest też tak, że właśnie, że wszystko jest w linii osłabienia dolara, bo praktycznie mało co jest w linii osłabienia dolara takiego długofalowego poza prognozami na przykład Goldmana, który który uważa, że 1,25 to będzie poziom docelowy na eurodolarze. Konsensus rynkowy chyba jest teraz na 1,20. No ale wiemy jak to z tym bywa. Wcześniej był konsensus poniżej parytetu, a parytet to był absolutne minimum. Szybko to się poodwracało, także ja do tego nie przywiązuję jakiejś większej uwagi. No ale póki co no trend chociażby na dolar złotym jest jaki każdy widzi i dopóki się technicznie nie zmieni, bo technicznie widać, że działa, no to to trudno będzie mówić o jakiejś większej fali słabości dolara, ale no prędzej czy później to się wydarzy. Także obserwujmy wykres. Pojawiło się ciekawe pytanie. W zasadzie też będzie to dobre podsumowanie tej tej naszej aktualnej analizy, czyli jaki mamy podstawowy scenariusz w sytuacji, w której 30 lipca stopy procentowe w Stanach zostają na niezmienionym poziomie. W sierpniu nie mamy posiedzenia decyzyjnego i pierwsze cięcie zapewne 25 punktów bazowych ma miejsce we wrześniu. Jak może się kształtować sytuacja? chociażby na indeksie S&P 500 czy na NZDAK. No w tym momencie, jeżeli mielibyśmy patrzeć też trochę statystycznie, wspominałeś o seli May and Goa Away, to jeszcze jest taka druga data właśnie od połowy teraz lipca do października, do września, października dokładnie, która też jest taką statystyczną datą korekcyjną, więc niewykluczone, że to może być taki okres troszeczkę konsolidacji indeksów, a potem dopiero czym bliżej września, tym kolejne ożywienie nadziei na to, że właśnie przyjdzie cięcie stóp procentowych i to zasili trochę rynek optymizmem. Dlaczego tak też wspominam? Dlatego, że no jakby z tych miar, na które patrzę, no to w zasadzie tego kapitału dostępnego dla uczestników rynku yyy to już się go nie powinno jakoś gwałtownie yyy przybywać, a wręcz nawet jest szansa, że się będzie yyy on kurczyć. Więc jeżeli tak, no to kolejną miarą poza ilością pieniądza jest ważna jego cena. I dlatego kluczowe będzie czy Fed obetnie stopy we wrześniu, bo wyobraźmy sobie scenariusz z kolei odwrotny, że Fed nie tnie stóp we wrześniu przy kurczącej się ilości pieniądza dostępnych dla uczestników rynku. No i wtedy robi się problem. No to jakby miał szukać czarnego scenariusza, to byłby to brak obniżek stóp procentowy, który mógłby równo pozamiatać. Natomiast do tego czasu będzie gra według mnie pod to wydarzenie. e, być może z jakimś przystankiem teraz od połowy lipca, bo statystycznie często właśnie S&P wchodziło w taki okres marazmu, powiedzmy, ale nie, że jakiś wielkich spadków, tylko po prostu marazmu. I to jest idealne podsumowanie tych naszych ostatnich ważnych odczytów. Dajcie znać, czy lipiec i sierpień spędzacie na inwestowaniu i na spekulacji, czy jednak dołączacie do tego obozu troszeczkę bardziej instytucjonalnego, gdzie mamy po prostu sezon urlopowy. Danielu, pięknie dziękuję ci za ten komentarz i za analizę. Dzięki również. Do zobaczenia. [Muzyka]









