Czy SpaceX wyznacza nową erę inwestowania?
W najnowszym materiale z kanału FXMAG analizujemy debiut SpaceX – przedsięwzięcie, które może rewolucjonizować rynek. Z incydentalną wyceną na poziomie 1,75 biliona dolarów, Spółka Maski plasuje się obok gigantów jak Apple czy Microsoft, co budzi pytania o zrównoważoność_inner_tfodzrynnek_inwestycyjny. Data wydania: międzynarodowe korporacje, wycena akcji, sektor kosmiczny, rynkowe euforie.
Kluczowe kwestie:
- Wskazniki finansowe – PS SpaceX na poziomie 330 vs. 116 w Rocket Lab.
- Rola USA w sektorze kwantowym – gigantyczne dotacje dla IBM, D-Wave i innych firm.
- Ewropekowa duża korelacja – PKB USA i kapitał płynący do AI, centrów danych i kosmosu.
Analiza uwzględnia również Bliski Wschód, wynikające z porozumienia między Iranem a USA, oraz jego wpływ na ceny ropy (całkowita wolumetria 1000 znaków + więcej w HTML).
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Uwaga, komunikat zieży. Jest zgoda na rozpoczęcie rynkowej pompy na spółkach kosmicznych. Momentami mogą występować nieracjonalne, gargantuiczne wzrosty. Najprawdopodobniej taka notatka obiegła świat w poniedziałek, bo inwestorzy rzucili się na akcje sektora kosmicznego. Nasz polski Creotech dodał 35% do swojej kapitalizacji w czasie ostatnich pięciu sesji. A inwestorzy zadają sobie pytanie, kto kogo zaopatruje, kto może na tym najwięcej skorzystać. Bo powiedzmy sobie otwarcie. Debiut spółki SpaceX, który odbędzie się 12 czerwca, będzie historycznym momentem dla giełdy. Wycena tej spółki jest iście kosmiczna, żeby nie powiedzieć marsjańska. Wycena na poziomie 1,75 biliona dolarów. Plasuje ją pod kątem rynkowej kapitalizacji tylko za Nvidią, Alphabet, Apple, Microsoftem czy Amazonem. I to wszystko w sensie taką wycenę udało się Maskowi osiągnąć przy rocznych przychodach na poziomie 19 miliardów dolarów. Zapomnijmy o patrzeniu na CZ. Teraz żeby powiedzieć czy spółka jest zbyt droga to trzeba będzie patrzeć na PS czyli cenę do przychodu. A ten wskaźnik w SpaceX wynosi 330. Dla przykładu wyceniana na 77 miliardów. Rocketlabs ma przychody rzędu 600 milionów. co daje PS na poziomie 116. Z tej perspektywy to półprzewodniki są mocno niedowartościowane. Ja wiem, oczywiście dyskontujemy przyszłość, wizję kolonizacji Marsa, ale przyznajmy, jest turbo drogo. Ja tylko dodam, że cały roczny budżet NASA w 2026 wynosi 24 miliardy dolarów. Budżet Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2025 wyniósł 7,7 miliarda euro. Nawet przy założeniu, że obie te agencje wydawać miałyby cały budżet w SpaceX, a do tego rok w rok zwiększałyby ten budżet o 30%, to dalej wyglądałoby to pod kątem fundamentalnym źle. Ja wiem, spółka Maska bazuje na Starlinku, to tu generowane są zyski, ale te zyski da się łatwo przejeść. I oczywiście mamy jeszcze XAI. w tym rzecz jasna tworze. Tak czy siak, muzyka gra dalej i z napięciem wyczekujemy debiutu. Ciekaw jestem natomiast ile takich ciekawych transakcji jak na przykład kupno ponad 1200 sztuk Cybertrucka od Tesli przez SpaceX będzie miało miejsce. W końcu SpaceX będzie dysponował sporym budżetem, a mask może łatać dziury w innych miejscach. Dodajmy jedną ważną rzecz. indeksy w USA dosyć szybko dostosują się do tego IPO, bo nastąpiły ważne zmiany i ten mega debiut ściąga kilka ważnych ograniczników dostania się do najważniejszych indeksów. Na przykład w przypadku Nasdaka to główne zmiany to włączenie do indeksu już po 15 dniach każdej firmy, której kapitalizacja rynkowa kwalifikowałaby ją bezpośrednio do 40 największych przedsiębiorstw w indeksie. I muszę przyznać, że tutaj odbywa się jedna wielka inżynieria finansowa stworzona na poczet, którzy ze spółki będą wychodzić w czasie debiutu. Otóż wiele wskazuje na to, że inwestorzy pasywni, mający spokojne, długoterminowe pozycje na S&P 500 czy na Nasda będą służyć jako płynność wyjściowa dla prywatnych inwestorów SpaceX, którzy cashzują się po gigantycznej wycenie. Co więcej, ten debiut będzie kosmicznie istotny z perspektywy kolejnych IPO. Jeżeli ten myk się uda, no a powinien, to może to wywołać duży popyt na giełdowe debiuty. Przecież giełdzie na tym zależy. Pytanie tylko, czy nie czeka nas nowa rewolucja na rynku inwestowania pasywnego? Uważam, że może to być bardzo ciekawy impuls do zmiany myślenia o inwestowaniu pasywnym. Jeżeli szukasz natomiast ekspozycji na SpaceX, bo liczysz na pompkę, to cały czas jest opcja kupienia akcji Echostar, która wyceniana jest tylko ze względu na posiadany pakiet akcji w kosmicznym gigancie. Więcej o tym, dlaczego i z czego to wynika tłumaczę w tym odcinku. Link podrzucam w opisie. I na chwilę się zatrzymajmy i zerknijmy dłużej na ten wykres, bo jest on niezwykle ciekawy. Non stop analitycy szukają sygnałów przegrzania rynku. Oczywiście sam ich szukam, bo nie chcę siedzieć mentalnie tylko w jednej bańce, dlatego non stop poszukuję ciekawych innych punktów widzenia na ten sam trend. I w końcu trafiłem na ciekawy wykres, bo wiecie, wcześniej mieliśmy porównywanie i patrzenie na bezużyteczny wskaźnik Buffeta zostawiający całą kapitalizację amerykańskiej giełdy do PKB USA albo na porównywanie ile w indeksach w USA procentowo zajmuje sektor półprzewodnikowy. To nie były dobre porównania, ale na tym wykresie mamy zestawienie nakładów inwestycyjnych, czyli słynnych od jakiegoś czasu kapexów do globalnego PKB. Jest ciekawe. W zasadzie dostajemy odpowiedź na to, dlaczego amerykańskie indeksy ciągnięte są przez dwa, trzy sektory mocno ze sobą skorelowane. Oprogramowanie AI. Tu świat wydaje ponad 8% PKB, centra danych ponad 2% i następnie kosmos. To są miejsca gdzie wędruje kapitał. A co łączy te trzy sektory? Debiut SpaceX. Jestem przekonany, że ten debiut będzie wyznaczał nową erę, ale niekoniecznie oznaczającą niekończącą się hossę. Takich rozgrzanych elementów na rynku jest kilka. Mamy przecież kapitał napływający do sektora kwantowego, czym rynek zaczął żyć na nowo, bo uwaga, to już było grane. Ale mamy też ciekawy przykład, jak to może wyglądać z perspektywy innego sektora, o czym opowiem zaraz po krótkim wstępie. A jeszcze oczywiście temat pokoju na Bliskim Wschodzie. dzieje się na rozgrzanych do czerwoności rynkach akcyjnych, na których liczę cały czas na głębszą korektę niż to, co obserwowaliśmy na dwóch, trzech sesjach z początku minionego tygodnia. Siemanko, z tej strony Dawid z FX Max. Stałych widzów proszę o łapkę w górę. Nie chcesz, żeby omiały cię rzeczy ważne dla twoich finansów, to koniecznie dołącz do kanału, który uwaga, skończył 10 lat. Partnerem odcinka jest Dom maklerski XTB, którego analitycy co tydzień przygotowują świeże raporty. Link do strefy bliżej rynku znajdziesz w opisie. A jeżeli nie masz konta w XTB, to zakładając je z kodem FX Mac otrzymasz dodatkowe darmowe szkolenie. I uwaga, już w najbliższy piątek 29 maja widzimy się w Karpaczu na jubileuszowej 30 edycji konferencji Wall Street. Jeśli się na nią wybierasz to skorzystaj z kodu WS30 FX Mac. zaoszczędzisz 200 zł. Link w opisie. Zaczynamy analizę. Tak, rynek bije rekordy. Indeks S&P 500 wzrósł w tym tygodniu o 1,1% i zaliczył ósmy z rzędu tydzień wzrostowy. Nazdak zyskał niecałe 1%, mimo że wyniki finansowe NVIDi nie zdołały wywołać rajdu na jej akcjach. Gwiazdą programu był Dow Jones Industrial Average, który powrócił powyżej poziomu 50 000 punktów po wzroście o ponad 2%, do czego oczywiście przyczynił się szał wydatków administracji Trumpa na komputery kwantowe, napędzając IBM do najlepszego tygodnia od 25 lat. Jednak prawdziwą historią są fundamenty. Najnowsze tygodniowe dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych pozostały na stosunkowo niskim poziomie, wynosząc zaledwie 209 000. Liczba umów kupna domów oczekujących na sfinalizowanie była wysoka, a wskaźnik GDP Now Fed z Atlanty sugeruje wzrost o ponad 4% w drugim kwartale. Silny wzrost gospodarczy może powstrzymać nowego szefa rezerwy federalnej Kevina Warsha przed obniżeniem stóp procentowych, ale też i przed podwyżką. Ale na ten moment rynek akcji tego nie potrzebuje. Dane w nadchodzącym tygodniu, w tym zaufanie konsumentów, zamówienia na dobra trwałego użytku oraz raport o inflacji dotyczący wydatków na konsumpcję osobistą PCE mogą zmienić ten obraz, ale na razie sugeruje on, że polityka pieniężna w ogóle nie musi być przedmiotem dyskusji, o czym świadczą chociażby notowania kursu złota. Silne zyski spółek pozwalają natomiast wierzyć w to, że wyceny są generalnie pod kontrolą. Wskaźnik cena do zysku dla indeksu S&P 500 wynosi obecnie 21okrotność prognozowanych zysków na kolejne 12 miesięcy, co stanowi spadek z poziomu 22rotności na początku roku i to pomimo wzrostu indeksu o niecałe 10% od początku tego roku. A jeśli sztuczna inteligencja dopiero teraz zaczyna podnosić marżę zysku, inwestorzy nie będą musieli martwić się o mnożnik wyceny przez dłuższy czas. Tak przynajmniej wynika z opinii, z którymi w weekend się zapoznałem. To jest jedna strona medalu. A druga, no to oczywiście bardzo duża koncentracja na wąskiej grupie spółek, no i nieustanne szukanie lepszej opcji, lepszej pozycji, większej dynamiki i to najczęściej pod działania prezydenta Stanów Zjednoczonych. W minionym tygodniu takie działanie, no to był oczywiście temat sektora obliczeń kwantowych. Departament Handlu wzyngtonie ogłosił w czwartek pakiet dotacji o łącznej wartości 2 miliardów dolarów, który ma trafić do dziewięciu spółek z branży. Jak w przypadku Intela, tak i tutaj wygląda to bardzo podobnie. No bo i tutaj mamy państwową nacjonalizację po części rzecz jasna, no bo Waszyngton otrzyma udziały w prywatnych firmach technologicznych. Szczegółowe umowy nie są jeszcze sfinalizowane, ale rynek już zareagował entuzjastycznie. Kursy zaangażowanych spółek przed otwarciem nowojorskiej giełdy rosły od 7 do ponad 20%. Zdecydowanie największym beneficjentem programu będzie IBM, który ma otrzymać 1 miliard dolarów. Drugą pozycję na liście zajmuje Global Foundra z kwotą 375 milionów dolarów. Pozostałe siedem firm podzieli się resztą puli. Po około 100 milionów dolarów mają trafić do notowanych na giełdzie Dwave Quantum, Reget Computing, a także do Inflection, która niedawno zadebiutowała na Nyse. Kolejne spółki to Atom Computing, PS Quantum oraz Quantinium. Pakiety dla branży kwantowej wpisują się oczywiście w szerszą strategię, którą administracja Trumpa nazywa udziałem podatnika w sukcesie. Argument prezydenta i sekretarza Lutnika jest bardzo prosty. Skoro publiczne pieniądze pomagają firmom rosnąć, państwo powinno partycypować również w zyskach. I gdzieś coś takiego widzimy. Oczywiście mowa o Chinach. Bezpośrednie wchodzenie państwa w akcjonariat prywatnych firm zaciera granice między polityką przemysłową a kapitalizmem państwowym. I ciekawe do czego nas to zaprowadzi. Natomiast wracając do spółek z sektora kwantowego, to jest to mocno kapitałochłonny sektor, który do rentowności ma bardzo, bardzo daleko. Nagrywałem o tym materiał w szczycie ostatniego boomu, czyli październiku 2025 roku, gdzie pokazywałem jak wyglądają szczegóły sektora, w tym również, że lada moment cały sektor będzie uzależniony tylko od dotacji rządzących, co oznacza, że już w listopadzie strategia może uleć zmianie, gdyby republikanie z Krytesem przegrali wybory połówkowe. Ale oczywiście mocno temat tutaj uprościłem. Powiedziałem przed wstępem, że jest przykład branży, który może pokazać coś, co nas czeka, jeżeli chodzi o notowania spółek kosmicznych czy też kwantowych. Kojżesz spółkę MP Materials? To spółka, która stała się rządowym łupem administracji Trumpa w związku z medialną nagonką mówiącą o tym, jak kluczowe są metale ziem rzadkich. Pompa trwała 4 miesiące. A jeżeli przegapiłeś dwa tygodnie wzrostów w lipcu 2025 roku, no to przegapiłeś połowę całego ruchu. I tak moim zdaniem wyglądać będą wszystkie wykresy i spółki, które aktualnie wałkujemy, czyli pompa na sektorze kosmicznym pod to co się dzieje. Następnie oczywiście spora korekta i wpadniemy sobie na przykład w tendencję boczną. A jak wypadnie otwarcie i start tygodnia? pewnie optymistycznie, no bo prezydent Stanów Zjednoczonych znowu mówi o tym, że na Bliskim Wschodzie temat jest już niemal zamknięty. No i wiem, powiesz. A czy Iran o tym wie? Na to pytanie nie ma jasnej odpowiedzi, ale rynki reagują. Notowania weekendowe ropy poleciały mocno w dół, co oznacza, że rynek w ten wariant ponownie uwierzył. Trump oświadczył, że warunki paktu zostały w dużej mierze wynegocjowane i zostaną wkrótce ujawnione. Jego oświadczenie nastąpiło po sobotnich rozmowach telefonicznych z przywódcami Bliskiego Wschodu oraz odrębnej rozmowie z premierem Izraela Beniaminem Nataniahu. Porozumienie, jeśli zostanie sfinalizowane, nie osiągnęłoby głównego celu Trumpa, jakim jest uniemożliwienie Iranowi kiedykolwiek wejścia w posiadanie broni nuklearnej. Zapobiegłoby ono jednak wznowieniu wojny, której państwa Bliskiego Wschodu nie chciały i zaczęłoby łagodzić światowy kryzys gospodarczy wywołany przez zamknięcie przez Iran drogi wodnej, przez którą przepływa 1/5 światowych dostaw ropy. Trump przekazał doradcom i swoim odpowiednikom, że zastrzega sobie prawo do wznowienia ataków na Iran, jeśli Teheran nie zastosuje się do tymczasowego porozumienia. O tym informowali urzędnicy w USA. Ramy, które Trump jest bliski zaakceptować, dałyby Stanom i Iranowi 30 dni na osiągnięcie ostatecznego paktu. Choć harmonogram ten mógłby zostać przedłużony o co najmniej kolejny miesiąc, jeśli zajdzie taka potrzeba. Rzecznik irańskiego zespołu negocjacyjnego Esmile Bakhai powiedział wcześniej w sobotę, że ramy czasowe od 30 do 60 dni są rozsądne. Sobotni wstępny komunikat nie przyniósł oczywiście natychmiastowej odpowiedzi na kilka ważnych pytań, w tym NATO czy Iranowi zaoferowano pewną formę złagodzenia sankcji naftowych w trakcie negocjacji? Czy dwumiesięczny okres może zostać przedłużony, jeśli rozmowy będą posuwać się naprzód, oraz w jakim stopniu porozumienie ograniczy pole manewru Izraela w regionie. Kluczowym testem dla jakiejkolwiek ostatecznej umowy będzie to, czy Iran zaakceptuje trwałe ograniczenia swojego programu nuklearnego i czy biały Dom będzie skłonny znieść pierwotne sankcje USA wobec Iranu, w tym kary związane z terroryzmem nałożone na korpus strażników rewolucji islamskiej. Kroki te mogą okazać się kluczowe dla porozumienia przynoszącego Teheranowi korzyści gospodarcze, których jego pogrążona w stagnacji gospodarka po prostu potrzebuje. A jak na fakt rzeczywistego pokoju mogą zareagować rynki? pewnie w myśl zasady kupujki, sprzedawaj fakty. Nie spodziewałam się tutaj niesamowitej reakcji, ale jest to ważna rzecz, czyli to co dzieje się na ropie, bo w końcu może pojawić się ulga dla gospodarek uzależnionych od cieśniny Ormus i pojawi się presja dezinflacyjna, co znowu tworzy otwartą przestrzeń do stymulacji monetarnej. Tym bardziej, że nowy prezes Fed uważa, że to co się dzieje z AI wpływać będzie na gospodarkę deflacyjnie. Zerknijmy na koniec jeszcze stricte na wykresy. Tak wygląda wykres technologicznego Nasdaka. Wiele wskazuje na to, że poniedziałkowe otwarcie będziemy mieć nowe ATH. Korekta miała być potężna na ten moment zaledwie, no nie dobiliśmy nawet do 4%. Myślałem, że przynajmniej te 10 uda się tym jednym ruchem osiągnąć. No ale też mieliśmy taki a nie inny napływ informacji w minionych pięciu sesjach. To dalej nie jest na tyle głęboka korekta, żebyśmy mogli mówić o tym, że rynek został, nie wiem, wyczyszczony z tej presji kapitału do osiągania czy generowania ponad przeciętnych stóp zwrotu. No bo taka presja, ona cały czas tutaj oczywiście nad rynkiem jest. I popatrzmy sobie na Dow Jonesa, no bo Dow Jones tutaj jest tą gwiazdą, która świeci bardzo mocno, dlatego że IBM dostał miliard, albo inaczej dostanie miliard od państwa. No i stąd takie, a nie inne wzrosty. Pytanie, czy tutaj pójdziemy tak jak Intel, czyli bardzo mocno w górę, w sensie czy rynek rzeczywiście wytrzyma to, co dzieje się generalnie i co może się dziać w związku chociażby z debiutem spółki SpaceX. No bo ten debiut, on będzie zasysał kapitał. No i może się okazać, że na chwilkę zapomniemy sobie o tych wszystkich podmiotach, które są pompowane przez Trumpa. No i skupimy się na podmiocie Ilona Maska, co może oczywiście przynieść w końcu korektę. A zaczynamy lata moment sezon letni. Ten sezon letni, powiedzmy sobie sprzyja do tego, żeby tak to właśnie wyglądało. Chociaż statystycznie, jak już tak szukamy prawidłowości rynkowych, no to oczywiście to wrzesień jest tym miesiącem, który wypada zdecydowanie najgorzej. Nie będę analizował spółek kwantowych. Tu liczy się tylko i wyłącznie momentum i wiara w to, czy ta fala może potrwać jeszcze kolejne tygodnie, kolejne dni. Uważam, że jest to mocne zgadywanie. Podobnie zresztą jak w przypadku pozostałych i poprzednich ruchów administracji Trumpa. I ciężko tutaj powiedzieć gdzie jest ta rynkowa przewaga. Jeżeli chodzi o ropę naftową, to w tych notowaniach weekendowych, które pokazałem, no to w zasadzie schodzimy bardzo głęboko, bo schodzimy w okolice 923 $arów za baryłkę, jeżeli mowa tutaj o ropie typu brand. No i rynek absolutnie nie wierzy już w to, że dojdzie do wznowienia działań działań wojskowych w w tamtym rejonie, w rejonie w na Bliskim Wschodzie. No i nie ma co się dziwić, bo widać też po działaniach prezydenta Stanów Zjednoczonych, że nie ma ochoty do tego, żeby Iran bombardować i Iran atakować, co oczywiście na rękę byłoby Izraelowi. I spadki na rynku ropy naftowej połączone z tym z całym dezinflacyjnym potencjalnym trendem na związku z rozwojem sztucznej inteligencji no może dać nam taką przestrzeń do tego, żeby jednak Kevin Wars mógł się wykazać i obniżyć stopy procentowe zaskakująco na przykład w tym roku. No to oczywiście na ten moment się nie zanosi, w sensie rynek takiego scenariusza nie wycenia. Natomiast takie piwo to 180 stopni uważam, że może mieć miejsce, tylko że to bardziej pod koniec trzeciego kwartału tego roku, tudzież na początku czwartego kwartału. No i to co się dzieje też jasno pokazuje, że takie aktywa jak złoto mogą mieć ciężko. W sensie stakflacja byłaby na rękę, ale jeżeli spadać będzie cena ropy, ten szok zewnętrzny inflacyjny nam zniknie i Fed nie popełni błędu swoich poprzedników z lat 80, a wszystko wskazuje na to, że nie popełni i tę lekcję akurat odrobił, no to w przypadku tego aktywa można powiedzieć, że czekają nas nie do końca przyjemne czasy z perspektywy inwestorów, bo taki boczniak bardzo męczący, o którym mówiłem. Ja wiem, że idealny timing to nie był, bo mówiłem jeszcze w czasie budowania się tej fali wzrostowej, że tak to może wyglądać. Zresztą tak samo mówiłem w przypadku srebra też zbyt wcześniej, no ale pod kątem statystycznym powiedzenie tutaj w odpowiednim momencie, kiedy jest koniec tej manii, to chyba każdy z nas wie, że jest to zgadywanie. No i złoto, srebro będzie miało bardzo ciężko do tego, żeby wrócić do tej fali wzrostowej. Natomiast jak patrzymy sobie na to, gdzie można jakieś pozycji poszukać, ostatnio nagrałem materiał o Bitcoinie. Bitcoinie, który jeszcze tutaj walczy z tym poziomem wsparcia, wsparcia dla ceny, czyli do tego, żebyśmy jeszcze dali radę odwrócić tę tendencję bardzo brzydką, spadkową. Natomiast gdybyśmy zanegowali piątkowe piątkowe odbicie, czy to w zasadzie bardziej sobotnie odbicie, no to uważam, że łatwiejszym będzie w przypadku, gdyby rzeczywiście na rynku miało miejsce tąpnięcie na rynku akcyjnym czy spadki na rynku akcyjnym, no to ten kapitał od Bitcoina też może szybko, szybko odpływać. No i wtedy ten scenariusz znowu bazowy zakupów pod koniec września, na początku października mógłbym być tutaj tym sensownym. Natomiast odnośnie Bitcoina to przerzucam czy daję po prostu linka do ostatniej analizy Bitcoina, która się pojawiła parę dni temu na kanale, bo tam dokładniej omawiam też chociażby dane onchain, bardzo mało mówiąc o tym, jak wygląda temat analizy technicznej. Natomiast pod kątem pozycji i o tym co sobie mówiliśmy spekulacyjnie, no to kawa tutaj cały czas tendencja jest spadkowa, chociaż oczywiście mamy zaznaczony dołeczek, jesteśmy poniżej poziomu, który generował sygnały do spadków. My je wcześniej delikatnie zaczęliśmy, no i przynajmniej ja tę pozycję budować zgodnie z tym, co mówiłem tutaj na kanale. No i dobrze by było, żeby kolejne sesje były spadkowe, bo jeżeli wyciągniemy w górę, no to nie uda mi się pociągnąć tej pozycji ładnie swingowo w dół w myśl zasady, że swojego kapitału bronię, chronię go i zabezpieczam pozycję w miarę jak zyski się na niej pojawiają. Natomiast ta druga pozycja, o której sobie na tym tych naszych przygotowaniach od dłuższego czasu mówimy, no to aluminium tutaj na ten moment cały czas ta presja jest na tyle ładna, ta presja yyy wzrostowa, że nie widzę powodu do zamykania pozycji. Tutaj mamy znowu kolejny taki aspekt związany z tak zwanym trójkątem zwyżkującym, który jest po prostu sygnałem do wzrostów, wbicie w górę. No i liczę może nie po cichu, ale głośno na to, że poprawimy wierzchołek z 2022 roku. Jeżeli chodzi natomiast o warszawską giełdę, bo tutaj wiemy Kreotech Quantum, Creotech Instruments, przepiękne wzrosty pod to, co się dzieje. No kosmos, sektor kwantowy, więc to nas zdziwić nie może. Nie porówny, nie porównujmy tego i nie zostawiajmy tego z wynikami finansowymi. Dobrze? żebyśmy tutaj no w zasadzie tam nie ma o czym zbytnio dyskutować, natomiast WIG 20 no może się okazać, że jeszcze tutaj te kolejne dwa tygodnie pociągniemy w dobrych nastrojach i dop dopiero druga połowa czerwca, lipiec, sierpień przyjdzie taka taka m rynkowa odwilż. Nie wiem, zobaczymy. Na pewno na ten moment ja szortów nie mam. Tydzień temu też nie miałem, czekałem na impuls na to, aż się ten impuls mocny pojawi, ale on się nie pojawił, więc z rynkiem się nie boksuje. Czekamy tutaj na debiut SpaceX. On będzie niezwykle ciekawy, dlatego że sam debiut i później 15 dni na włączenie do kluczowych indeksów. To będzie bardzo intrygujący czas, gdzie te tę sytuację będziemy tutaj dosyć yyy obficie komentowali na naszym kanale. Daj znać, czy masz ekspozycję na tę spółkę. A my czekamy znowu na kolejne rozdanie w handlu w tych nadchodzących pięciu dniach. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że widzimy się w Karpaczu już w najbliższy piątek.
