IRAN: Szanse ataku to już 90%. Armia USA gotowa [Potencjalny Atak na Iran]

FXMAG 112 000 subskrybentów
48 490 1 062 19/02/2026

W najnowszym materiale FXMAG przeanalizowano napięcia USA-Iran. Według wysokich urzędników administracji Trumpa szansa na atak USA na Iran wynosi aż 90%. W regionie skoncentrowano ogromne siły: dwa lotniskowce, ponad 250 samolotów transportowych, nowoczesne myśliwce F22, F35 i F16, a także systemy Patriot. Wszystko wskazuje, że nie jest to już tylko pokaz siły, ale przygotowania do prawdziwej operacji, która może trwać tygodniami.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

90%. Tyle wynoszą dziś szanse ataku USA na Iran według amerykańskiego wysokiego rangą urzędnika cytowanego przez Axios. Jego zdaniem szef, czyli Trump ma już tego wszystkiego dość. W zachodnich mediach pojawiają się już nagłówki, że USA są gotowe do uderzenia na Iran. Asios pisze również, że administracja Trumpa jest bliższa wybuchu poważnej wojny na Bliskim Wschodzie niż większość Amerykanów zdaje sobie sprawę. Może ona rozpocząć się już wkrótce. W regionie zgromadzono już największe amerykańskie siły powietrzne na Bliskim Wschodzie od czasu inwazji na Irak w 2003 roku. Jedna data powinna was szczególnie zainteresować, w piątek 20 lutego. Wtedy do sił dołączy drugi, tym razem największy amerykański lotniskowiec USS Gerald Ford, czyli ten, który uczestniczył w operacji w Wenezueli przed miesiącem. Ostrzeżenie wysłał również premier Polski, mówiąc wprost: >> "Proszę natychmiast opuścić ci wszyscy, którzy jeszcze są w Iranie, Iran i w żadnym wypadku nie wybiera się do tego kraju". Możliwość już gorącego konfliktu jest bardzo, bardzo realna. >> Już pod koniec stycznia mówiłem o tym, że obecny moment jest dla USA wyjątkowo sprzyjający do ataku na Iran. Okazuje się, że przewidywania o zbliżającym konflikcie zaczynają się potwierdzać. I powtórzę teraz najważniejszy wniosek z tamtego nagrania. Chodzi o to, że moment jest dla USA idealny. Amerykańskie i izraelskie uderzenia zeszłego roku zdziesiątkowały irańską obronę powietrzną i lotnictwo. Oprócz tego Iran mierzy się też z ogólnokrajowymi protestami obywateli, a gospodarka od lat ma poważne problemy. I co ważne, program nuklearny Iranu został naruszony, ale nie został zniszczony i presja militarna na Iran jest obecnie bezprecedensowa. Administracja amerykańska prowadzi równolegle negocjacje z Iranem w Genewie, ale sam Trump ostrzegał, że jeśli nie będzie porozumienia, to będzie to bardzo zły dzień dla Iranu. I niemal wszystko wskazuje na to, że to już nie kwestia tego, czy napięcia rosną, tylko raczej tego, kiedy nastąpi amerykańskie uderzenie. Jak taka operacja miałaby wyglądać? Wyjaśnię to. Więc najpierw spójrzmy na zgromadzone przez Amerykę siły. Obecnie w regionie operuje lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Drugi USS Gerald Ford, największy lotniskowiec świata. Na początku tygodnia minął Oman i ma wejść w zasięg operacyjny Iranu w piątek 20 lutego. To kluczowa data. Zatem możemy już uznać, że amerykańska armada składa się obecnie z dwóch lotniskowców i 12 okrętów wojennych, setek nowoczesnych myśliwców i wielu systemów obrony powietrznej. W ciągu ostatniego miesiąca ponad 250 amerykańskich samolotów transportowych wylądowało na Bliskim Wschodzie. Te samoloty transportowe przewiozły personel, pojazdy i ciężki sprzęt. Tylko w poniedziałek w ciągu 24 godzin na Bliski Wschód przeniesiono ponad 50 myśliwców, w tym F22, F35 i F16. W bazie lotniczej Salti w Jordanii na zdjęciach satelitarnych pojawiło się ostatnio 12 myśliwców F15. Satelity pokazują też, że aktywność w bazach amerykańskich w regionie została zintensyfikowana. Miesiąc temu w bazie Aludate w Katarze widocznych było tylko 16 samolotów. Obecnie jest ich 29, w tym siedem samolotów transportowych C17 i aż 17 tankowców KC35. Te podniebne cysterny są w stanie tankować samoloty podczas lotu, co okazało się kluczowym elementem w trakcie poprzedniej operacji powietrznej przeciwko Iranowi. W bazie Al Uudate w Katarze, o której już mówiłem, CNN odnotowało też zgromadzenie systemów rakietowych Patriot. Zatem czy to będzie jedno uderzenie na Iran? Według wysokiego rangą urzędnika administracji amerykańskiej doradcy prezydenta do spraw bezpieczeństwa narodowego omówili już kwestie Iranu w środę w białym Domu. Po zgromadzonych przez USA siłach widać, że to nie jest już tylko pokaz siły przed negocjacjami. To armada większa niż zgromadzona przed atakiem na Iran w połowie zeszłego roku. Daje ona USA możliwość prowadzenia długotrwałej, trwającej kilka tygodni wojny powietrznej przeciwko Iranowi, jak pisze Wall Street Journal. Te informacje potwierdzają też źródła cytowane przez Reutersa i CPS News, które mówią wprost: "Pentagon planuje kampanię, która może trwać tygodniami i może mieć ona na celu maksymalne zniszczenie reżimu irańskiego i jego regionalnych sojuszników". Jak poinformowali amerykańscy urzędnicy, jak takie uderzenie może wyglądać, co USA mogą zaatakować? Zaraz przyjrzymy się wariantom. Partnerem odcinka jest XTB, gdzie transakcji możesz dokonywać na parach walutowych. Do 100 000 € miesięcznego obrotu handel odbywa się bez prowizji. Link do XTB znajdziesz w opisie. Potencjalne warianty obejmują ataki na irańskich przywódców politycznych i wojskowych w celu obalenia rządu. Rozważany jest także atak powietrzny na obiekty nuklearne i rakietowe. Co ważne, takie opcje wiązałyby się z potencjalnie wielotygodniową operacją, a nie krótkim uderzeniem. Ale tu pojawia się kluczowe pytanie, kiedy taka operacja może się zacząć. Przecieki mówią o tym, że możliwe, że nawet w sobotę. Informuje o tym już szeroko prasa amerykańska, powołując się na anonimowe wypowiedzi czołowych urzędników. Wojsko ma być gotowe do ewentualnych ataków już w ten weekend. Oczywiście mogą one nastąpić później. Takie informacje przekazały między innymi CNN, The Washington Post, a także CBS w oparciu o źródła z amerykańskiej administracji. Pentagon już przenosi część personelu z regionu Bliskiego Wschodu w oczekiwaniu na potencjalne działania lub kontrataki ze strony Iranu, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na przeprowadzenie operacji. Takie przenoszenie zasobów i personelu przed operacjami wojskowymi USA jest standardową praktyką. Iran jest w pełni świadomy zagrożenia. Od miesięcy zdjęcia satelitarne pokazują, że Iran buduje coś, co eksperci nazwali betonowym sarkofagiem nad instalacjami. Te nowe struktury zostały przykryte betonem i zasypane ziemią. Wejścia do tuneli w innych obiektach zostały zakryte i wzmocnione. To próba zabezpieczenia infrastruktury przed bombardowaniami z powietrza. Po prostu Teheran liczy się z atakiem i odgraża się Ameryce. Najwyższy przywódca Iranu Ali Hamenei, opublikował wygenerowany przez AI obraz przedstawiający lotniskowiec Ford na dnie oceanu. Dodał też komentarz, że bardziej niebezpieczna od okrętu jest broń, która może go zatopić. Choć Iran jest osłabiony, to nie jest jednak w pełni pozbawiony możliwości kontrataku. Teheran nadal ma pewne karty i Iran wciąż ma pokaźny arsenał rakietowy, który mógłby zostać skierowany przeciwko bazom amerykańskim sojusznikom w regionie oraz siły zbrojne, które mogłyby spróbować zamknąć cieśninę Ormus. To kluczowa trasa morska dla tankowców przewożących ropę. Teheran ma nadzieję, że dzięki negocjacjom uda się opóźnić atak USA, ale zdaje sobie również sprawę, że Trump może stać się sfrustrowany przedłużającymi się rozmowami i nakazać przeprowadzenie ataków. Co w takim razie z trwającymi negocjacjami między USA i Iranem? Rozmowy w Genewie przyniosły według strony irańskiej pozytywne i konstruktywne sygnały, ale biały Dom nadal mówi o niewielkich postępach, choć przyznaje, że strony są wciąż daleko od porozumienia. I pewnie Trump wolałby takie porozumienie dyplomatyczne niż wojnę, ale tylko wtedy, gdy Stany Zjednoczone osiągną wszystko, czego chcą. A to oznacza całkowitą eliminację programu nuklearnego i pozbycie się przez Teheran wszystkich rakiet balistycznych. No i wątpliwe, że Iran zgodzi się na to z własnej woli. Tymczasem do gry wkroczył też premier Izraela Beniamin Netanyahu, który powiedział Trumpowi, że ten powinien wykorzystać presję militarną, aby wywalczyć więcej ustępstw od Teheranu. Jest zatem wsparcie Izraela, bo cele Trumpa i Netaniahuchu w sprawie irańskiego programu nuklearnego są zbieżne. Izraelskie media sugerują, że Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jordania popierają atak. Jednak Arabia Saudyjska, Oman, Katar i Turcja zostały wymienione jako kraje sprzeciwiające się atakowi Stanów Zjednoczonych na Iran. Co zatem stanie się dalej? Jeśli uderzenie USA na Iran nastąpi, to byłaby to największa operacja powietrzna USA na Bliskim Wschodzie od ponad dwóch dekad. Jednak jest pewna zasadnicza różnica między tym, co dzieje się teraz, co działo się rok temu i co działo się w trakcie inwazji na Irak 20 lat temu. W 2003 roku Ameryka miała 863 samoloty rozmieszczone przed inwazją na Irak. W 1991 roku w trakcie ierzej wojny w Zatoce Perskiej było to ponad 1300 samolotów i dziś te siły są mniejsze, jednak technologia jest nieporównywalnie bardziej zaawansowana i nie wszystkie rodzaje broni, które Stany Zjednoczone mogłyby wykorzystać do ataku na Iran, znajdują się obecnie na Bliskim Wschodzie, ale nie wszystkie muszą się tam znajdować. Bombowce B2 od dawna przygotowują się do wykonywania misji na Bliskim Wschodzie bezpośrednio z terytorium Stanów Zjednoczonych, tak jak miało to miejsce w zeszłym roku w czerwcu w przypadku ataku na irańskie obiekty jądrowe. Mogą też wykonywać swoje misje z bazy amerykańsko-brytyjskiej Nad Diego Garcia na oceanie indyjskim. Inne amerykańskie bombowce dalekiego zasięgu też mogą wypełnić podobną rolę startując z dużych odległości. Obecnie trudno powiedzieć co stanie się po ewentualnych bombardowaniach. No na przykład czy reżim w Ianie faktycznie się zachwieje i jak odpowie Iran. I my będziemy uważnie śledzić te wydarzenia. Przypominam 20 lutego druga grupa uderzeniowa lotniskowca dołączy już do sił zgromadzonych w zatoce perskiej. A nieoficjalne źródła mówią, że w sobotę 21 lutego amerykańskie siły osiągną już gotowość. Może się szykować zatem burzliwy weekend, a na pewno burzliwe kilka tygodni. Jak myślisz, co się wydarzy? No w postach na naszym kanale znajdziesz ankietę i tam możesz dać znać jaki scenariusz twoim zdaniem jest najbardziej prawdopodobny. Mi pozostaje śledzić te kontrowersyjne wydarzenia, więc wracam do analizy sytuacji. Pozostań z nami, żeby być na bieżąco i do zobaczenia w następnym materiale.

Przewijanie do góry