IRAN: Trump tego się obawia! Ten ruch wywołałby chaos [Strategie i Konsekwencje]

Co stanowi rdzeń problemu?

FXMAG 113 000 subskrybentów
45 520 1 326 25/02/2026

Film IRAN: Trump tego się obawia! Ten ruch wywołałby chaos to głębokie zbadanie geopolitycznych i gospodarczych implikacji potencjalnego konfliktu między USA a Iranem. W analizie podkreślono, że Iran kontroluje kluczowy dla światowej gospodarki szlak naftowy – cieśninę Ormus, przez którą przepływa codziennie 20% światowego eksportu ropy. W przypadku jej zamknięcia ceny surowców mogłyby wzrosnąć nawet 4-5 razy, co wywołałoby globalny chaos gospodarczy.

Czy Iran naprawdę jest tak niebezpieczny dla USA, jak sugerują media? Analiza przedstawia, że obecnie nie ma on broni jądrowej, podczas gdy sąsiedzi jak Pakistan już taką posiada. Jednak kluczowa jest nie tylko broń jądrowa, ale i strategiczne położenie geograficzne oraz potencjał energetyczny. Iran dysponuje drugimi co do wielkości rezerwami ropy na świecie (209 miliardów baryłek), co czyni go atrakcyjnym obiektem dla innych mocarstw.

Konsekwencje dla świata

Film wyjaśnia, że największymi stratami w przypadku zamknięcia cieśniny Ormus poniosą Chiny, jako główny importer irańskiej ropy. Dla Teheranu zablokowanie tej trasy byłoby jednocześnie samobójem gospodarczym. Analiza przedstawia również, że Iran dysponuje szerokim arsenałem środków, które mogłyby zakłócić ruch w cieśninie, w tym minami morskimi, łodziami patrolowymi czy dronami. To prowokujące podejście do tematu pokazuje, jak złożone są relacje międzynarodowe i jak ważne jest zrozumienie mechanizmów geopolityki w handlu globalnym.

Podsumowanie

Film zachęca do śledzenia rozwoju sytuacji i komentowania w sekcji komentarzy. Jest to wartościowa analiza dla każdego, kto chce zrozumieć, dlaczego Iran i jego strategia energetyczna są tak ważne dla stabilności światowej gospodarki.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Dlaczego Iran i jego ambicje nuklearne mają tak duże znaczenie? Przecież wiele krajów już posiada broń jądrową i takich państw jest dokładnie dziewięć. Na przykład Korea Północna rządzona przez surowy reżim. No dobrze, ale nie leży ona na Bliskim Wschodzie, czyli tam gdzie Iran. W tamtym rejonie atomowy arsenał ma Izrael. Nieopodal jest też Pakistan, duże państwo posiadające broń jądrową, które jest zresztą sąsiadem Iranu. I Stany Zjednoczone oczywiście nie są obojętne na pakistański arsenał nuklearny, ale jednocześnie współpracują z Pakistanem na wielu płaszczyznach politycznej, wojskowej czy wywiadowczej. We wrześniu premier Pakistanu Szebas Sharif gościł w białym Domu, a wizyta ta okraszona była uśmiechami. Pakistan posiada broń jądrową, a Iran na razie nie. Oczywiście stanowisko Ameryki musi być inne wobec posiadacza broni jądrowej niż względem państwa, które jeszcze jej nie posiada, ale do tego dąży. Waszyngton boi się raczej tego, żeby pakistańska broń jądrowa nie rozsypała się po świecie, niż otwartego konfliktu z samym Pakistanem. Dlaczego więc Iran tak podnosi ciśnienie w Waszyngtonie, w Jerozolimie? Może jest coś jeszcze, a jednak może przynajmniej częściowo chodzi o ropę i kontrolę nad kluczowym szlakiem naftowym. Przyjrzyjmy się największym producentom ropy. Oczywiście są to Stany Zjednoczone, światowy lider odpowiadający za 22% światowej produkcji. Jest też Arabia Saudyjska około 11% oraz Rosja również prawie 11%. Jest też Iran z 4%, bo Iran to obecnie szósty największy producent ropy na świecie. Zobaczmy jak wygląda pozycja Pakistanu. Nie ma go w pierwszej dziesiątce ani 20, a nawet 30 czy 40. Pakistan plasuje się tuż powyżej 50 miejsca. Nawet Niemcy i Włochy produkują więcej ropy niż Pakistan. Każde z tych państw z osobna. Jednak to Pakistan posiada broń jądrową, a Iran nie. Tak więc ropa naftowa jest czynnikiem wpływającym na stosunki Stanów Zjednoczonych z Iranem, ale niekoniecznie z Pakistanem. A co jeśli sprawa ropy jest szersza niż sama produkcja Iranu? Aby to zrozumieć zacznijmy od mapy. To uzmysłowi w jaki sposób potencjalny konflikt USA z Iranem może mieć poważne konsekwencje dla całego świata. Spójrzmy więc na mapę. Widzimy zatokę perską, oczywiście znaną z produkcji ropy. Wokół niej jest Arabia Saudyjska, Oman, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Bahrajin oraz Irak. Jest też Iran i to Iran ma najwięcej, bo około połowę linii brzegowej zadoki perskiej. Wody te należą do tych wymienionych krajów, ale w rzeczywistości są traktowane dość podobnie jak wody międzynarodowe w ramach prawa tranzytu. I z tej zatoki dzień w dzień wypływa aż 20% ropy, która potem trafia na globalny rynek. Taka ilość wystarczyłaby na pokrycie dziennego zapotrzebowania Polski mniej więcej 30 razy. Patrząc na to zdjęcie satelitarne i kształt tego zbiornika wodnego, widzimy, że zwęża się ono ku swojemu wylotowi i to cieśn Ormus. To bardzo ważna, ale ciasna lokacja. W najwęższym miejscu ma zaledwie 33 km szerokości. To mniej więcej tyle, ile w linii prostej jest z Helu do Gdańska. W dobrych warunkach da się nawet z jednego brzegu zobaczyć zarys drugiego. Jednak statki nie mogą korzystać z pełnej szerokości tych 335 km, bo w tym najwęższym miejscu pas dla przepływu tankowców w jedną stronę jest szeroki na zaledwie 3-4 km. Widać więc wyraźnie, że jest to potencjalny punkt newralgiczny. 20% całego światowego dziennego zapotrzebowania wypływa przez raptem kilka kilometrów i większość eksportu ropy z zatoki perskiej nie ma alternatywnej trasy i cały jeden brzeg cieśniny Ormus należy do Iranu. Przez to ten wąski korytarz stanowi silną kartę przetargową dla Iranu na wypadek ataku. Co stałoby się jeśli cieśnina Ormus zostałaby zamknięta? Wielki bałagan. Chaos na całym świecie. Od czasu do czasu zdarzało się, że cieśnina Ormus była częściowo blokowana lub nieprzejezdna z powodu jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia, co nie było dobrym dniem dla świata, a ceny paliw gwałtownie rosły w bezpośrednim wyniku takiego zdarzenia. I mówimy tu raczej o niewielkim zakłóceniu, a nie poważnym. Ale co stałoby się wtedy, gdyby doszło do poważnego zakłócenia? Czy realne jest zamknięcie cieśniny Ormus lub jej całkowite zablokowanie? Star Trader to broker Forex i CFD, który kieruje swoją ofertę zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych inwestorów. Star Trader zapewnia różne typy rachunków, co pozwala dopasować warunki handlu do indywidualnego stylu inwestowania. Znajdziesz również konto ECN. Aktualnie trwa promocja. Do każdego otwartego konta otrzymasz pakiet dwóch książek do wyboru. Po rejestracji konta zgłoś się do nas na [email protected]. Możesz wybrać z ponad 30 tytułów. Cóż tak nie jest to niemożliwe. Co prawda cieśnina Ormus nigdy nie była całkowicie i długotrwale zablokowana dla żeglugi, ale bywała poważnie zagrożona i czasowo zakłócana. Dodajmy też, że Iran ostatnio dość otwarcie o tym mówi. Zresztą Iran wielokrotnie groził zamknięciem cieśniny Ormus, na przykład w 2011, 2012 czy 2019 roku odpowiedzi na sankcje i robi to także teraz. Dochodziło do zajmowania tankowców. Co widzisz na ekranie? Tutaj przykład przejęcia tankowca pod banderą Panamy w 2023 roku. Ostatnio przygotowywane są przez Iran nawet ćwiczenia, które zakładają częściowe zamknięcie korytarzy w ciśnienie Ormus. Prowadzone są one w podobnym czasie co wspólne manewry z Rosją i Chinami. Oficjalnie Teheran mówi o kontroli cieśniny w przypadku zakłóceń, ale analitycy otwarcie martwią się, że może to nie być kwestia ochrony, ale agresji. Jak realny jest ten scenariusz? W przypadku potencjalnego ataku USA jest prawdopodobny, ale jest pewien czynnik, który bardzo ogranicza taki scenariusz i do tego jeszcze wrócę potem. Zacznijmy jednak od tego, że istnieją dowody na to, że Iran dysponuje niezbędnym sprzętem, aby taką blokadę zrealizować. Powiedzmy, że odbyłoby się to w dość wybuchowy sposób. Iran mógłby zaminować lub zablokować cieśninę powodując ekstremalne zakłócenia. Posiada między innymi szeroki arsenał min morskich, w tym pochodzenia chińskiego. Możliwe jest też wykorzystanie szybkich łodzi patrolowych, a także baterii przeciwokrętowych z wybrzeża czy irańskich dronów powietrznych oraz morskich, których Teheran ma zresztą całkiem sporo. Jak niebezpieczna dla światowego handlu może być taka operacja? Raczej bardzo. Jeśli to miejsce zostanie zablokowane nawet na kilka dni, ceny ropy reagują niemal natychmiast gwałtowną zwyżką. Obecnie ropa kosztuje 70 $ar za baryłkę. Banki inwestycyjne jak Goldman ZX szacują, że przy zakłóceniu cieśniny cena ropy mogłaby szybko rozpędzić się do 100 do$arów za baryłkę. A niektórzy mówią, na przykład szwedzki bank Seb, że jeśli doszłoby do całkowitej blokady, to w takim skrajnym ekstremalnym scenariuszu niewykluczone jest nawet od 300 do 350 $arów za baryłkę, czyli mniej więcej cztery, pić razy więcej niż obecnie. I co stałoby się wtedy? Szybka symulacja wygląda mniej więcej tak, że droga ropa przełożyłaby się na drogie paliwa, więc szybko rosną koszty dla firm, a potem ceny żywności, produktów, towarów, w sumie wszystkiego, bo przecież trzeba to wszystko jakoś transportować i skutki drogiej ropy rozlewają się po całej gospodarce w takim pesymistycznym scenariuszu. Drożeje też gaz, bo również 20% światowej produkcji skroplonego gazu ziemnego wypływa z zatoki perskiej. Tak ważna jest cieśnina Ormus dla świata. A kto najbardziej ucierpiałby w wyniku zamknięcia cieśniny? W szczególności jedno konkretne państwo. Sprawdźmy więc, które to ważne, bo ta kwestia mocno ogranicza szanse potencjalnej blokady. Przyjrzyjmy się więc przepływom rop przez cieśninę Ormus i zobaczmy, kto jest największym eksporterem przez tę cieśninę oraz kto kupuje ropę, która przez nią przepływa. Jeśli chodzi o kraj pochodzenia wypływającej ropy mamy Arabię Saudyjską, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie. Te kraje odpowiadają za blisko 3/4 ropy płynącej przez cieśninę Ormus. A Iran? Iran stanowi zaledwie ułamek całkowitego przepływu przez cieśninę. To tylko półtora miliona baryłek dziennie z 20, które przepływają tam każdego dnia. To mniej niż 10%. A co z odbiorcami, czyli krajami, do których dostarczana jest ropa? Mamy Indię, Japonię, Europę, Koreę Południową, ale największym odbiorcą nie są Stany Zjednoczone. Jak widać po czerwonym kolorze, do Stanów Zjednoczonych trafia tylko 400 000 baryłek ropy dziennie z Cieśniny Ormus. To tylko 2% transportu przez tą lokalizację. Największym odbiorcą nie są więc USA, a są to Chiny. A patrząc stricte na ropę irańską, to Chiny odbierają od 80 do 90% eksportu tego surowca z Iranu. Zamknięcie cieśniny Ormus byłoby więc dużym problemem dla Chin, ale także samobójem strzelonym przez sam Iran, bo własny eksport Teheranu również płynie tą trasą i właśnie dlatego to jest irańska karta ostateczna. Jednak pamiętajmy o tym, że przeciwnik zagoniony w Koziróg może posunąć się naprawdę daleko i Iran jest obecnie pod ścianą. Sprzedaje już ropę z dużymi rabatami, bo jest objęty sankcjami, przez co produkcja jest też znacznie ograniczona. Budżet państwa jest w rezultacie pod ogromną presją i do tego dochodzą też wewnętrzne protesty ogólnokrajowe. Spójrzmy jeszcze raz bliżej na Iran i jego naftowe zasoby. Wiemy już, że Chiny są dla Iranu kluczowym odbiorcą, ale być może nie chodzi tylko o obecną produkcję i eksport, ale o ropę, która nie została jeszcze wydobyta, czyli ta, która znajduje się jeszcze głęboko pod ziemią lub pod dnem morza. Jeśli przyjrzymy się rezerwom ropy, obraz staje się bardziej klarowny. Jeśli oglądaliście nasz kanał lub śledziliście uważnie wiadomości dotyczące pojmania Maduro, to już pewnie wiecie, kto ma największe rezerwy ropy. To Wenezuela. Ponad 300 miliardów baryłek. Na drugim miejscu jest Arabia Saudyjska, a na trzecim miejscu w rankingu wielkości zasobów niewydobytej ropy na świecie jest Iran. 209 miliardów baryłek, więcej niż zasoby Stanów Zjednoczonych i Rosji razem wzięte. W czołówce mamy też inne kraje z regionu zatoki perskiej: Irak, Emiraty, Arabię Saudyjską, Kuwejt czy Katar. Ropa, jej rezerwy i cieśnina Ormus podbijają stawkę, o którą toczy się gra, ale oczywiście nie są jedynym powodem, dla którego program jądrowy Iranu jest tak wrażliwy z perspektywy USA i Izraela. Jednak i tak rzucają jasne, wyraźne światło na układ siły, wpływy i przepływy kapitału. Bo żeby zrozumieć ambicje mocarstw, trzeba przyjrzeć się gdzie są duże pieniądze i gdzie znajdują się kluczowe surowce, a obraz staje się wtedy bardziej klarowny. Jeśli ten materiał przypadł ci do gustu, to zostaw łapkę w górę. Jeśli takie materiały podobają ci się, to zostaw suba, bo pojawiać się takich nagrań będzie coraz więcej. Zachęcam też do komentowania tej sprawy w sekcji komentarzy. Ja też będę starał się odpisywać na wiadomości, jeśli starczy czasu w przygotowaniu do kolejnych materiałów. Tyle na dzisiaj. Do zobaczenia następnym razem. Cześć.

Przewijanie do góry