Izrael celuje w Turcję! To może wysadzić rynki w powietrze! Złota żyła w zbrojeniówce?! [Geopolityka, Bliski Wschód]

Nowa edycja Invest Cuffs już 5-6 października w Poznaniu! Bilety z 30% rabatem już teraz. W tym emocjonującym odcinku analizujemy najważniejsze wydarzenia geopolityczne, które mogą zrewolucjonizować globalne rynki finansowe. Omawiamy eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, negocjacje USA-Iran, blokadę Cieśniny Ormus oraz potencjalne zagrożenia dla stabilności gospodarczej. Dyskutujemy także o zmianach w Węgrzech po 16 latach rządów Orbana i ich wpływie na region. Nie przegap kluczowych spostrzeżeń dotyczących złota, ropy i innych surowców w kontekście militarizacji świata. Idealne dla inwestorów śledzących sytuację międzynarodową!

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Koniec ery Orbana na Węgrzech po 16 latach. Fiasko rozmów w Pakistanie. Akt piractwa. Tak komentuje blokadę Cieśniny Ormus przez Mernarkę wojenną Stanów Zjednoczonych. Co wróci pierwsze? Dyplomacja czy eskalacja? Czy kolejnym celem Izraela będzie Turcja? Czytając słowa ministra tureckiego i jest to w absolutnie realne. I papież w ogniu krytyki. Po co komu? Mieszanie papieża do geopolityki. O tym wszystkim dzisiaj z moim gościem Mariusz Jagodziński. Cześć, dzień dobry. >> Witam, witam cię Michał. Witam wszystkich bardzo serdecznie w tych bardzo emocjonujących dniach. Tak jakby też, żeby z tradycji stało się zadość. Widzimy się w poniedziałek 13 kwietnia 14:00 z delikatnym haczykiem, ponieważ sytuacja się tak zmienia dynamicznie, że może się w przeciągu najbliższych 10, 15 minut dużo rzeczy pojawić, o których mam nadzieję, że zdążymy porozmawiać, jeżeli by się takie pojawiły, ale wszystko co będzie po zakończeniu naszej rozmowy, nie bierzemy za to odpowiedzialności. Do tego będziemy wracać później. Natomiast Mariusz zacznijmy od tego co się do wyborów na Węgrze za chwilę przejdziemy jaki to wpłynie na polską giełdę ale zacznijmy od tematu bardziej geopolitycznego czyli tego wszystkiego co dzieje się na Bliskim Wschodzie i o zakończonych rozmowach bez sukcesu w ISAMabadzie skomentowanych przez niektórych przywódców europejskich, że były źle przygotowane. Aczkolwiek oczekiwanie jak patrzę na na to co było na stole to był tak naprawdę powrót do tego co już było zarządów Baracka Obamy czyli brak systemu jądrowego, nadzór Cieśnina Ormus pusta. No i tutaj mamy wojnę, która to wszystko zmieniła i wracamy, próbujemy wrócić do tego, co już było wcześniej, ale powiedziałeś przed wejściem na antenę, że spodziewałeś się tego, że te rozmowy się nie udadzą. Co się wydarzyło i jak to czytać? Podoba mi się ten komentarz europejski, że one były nieprzygotowane, taki gładki komentarz typowy europejski, ale no prawdziwy. To znaczy to się wydarzyło na tyle nagle, tak? czyli od tej kosmicznej eskalacji yyy słownej yyy Trumpa, Donalda Trumpa prezydenta yyy o zniszczeniu cywilizacji do podniesienia bombowców, bo chyba taki miał fakt miejsce, no i tego nocnego ogłoszenia rozejmu z terminem, o ile dobrze pamiętam, początkowo-piątkowym, finalnie sobotnim rozpoczęcia negocjacji. To wszystko za gwałtowne, wszystko takie w trybie Trump 2.0 zer takiego serialu bym powiedział. Trump 2.0 charakteryzuje się przede wszystkim chaosem, nieprzygotowaniem, dużą dozą spontanicznego takiego podchodzenia do do zagadnień. A te zagadnienie jest na tyle skomplikowane, że nieprzygotowane nie mogło udać się na pewno jakimś wielkim sukcesem, bo jest duża rozbieżność stron i niewyjaśniony jest ten konflikt również na bazie militarnej. To znaczy na pewno przegrywa militarnie tą wojnę Iran. No bo wciąż latają bez żadnych przeszkód myśliwce i bombowce nad jego terenem, więc trudno nazwać, że wygrywa. A z drugiej strony nie przegrywa na tyle, żeby nie odpowiadać ciosami i żeby można było spokojnie pływać ciśniną Orbus. Więc jest pad. A pad to nie jest dobre źródło, dobry grunt do rozmów. Jedynym gruntem do rozmów była chyba ogromna chęć już widoczna i wszyscy to dostrzegli u Trumpa, żeby ten konflikt kończyć, ale tylko u niego, bo na przykład Izrael, czyli ta trzecia strona konfliktu od samego początku, szczególnie opozycja Izraela, uznała to za jakby dramatyczne te porozumienie. Więc ja na bazie takiego oglądu uznałem, y, że powodzenie jakieś takie istotne tego jest małe. Nie chodzi o to, że to się na pewno nie uda albo że nie zauważyłem, że to jest jednak krok deeskoskalacyjny. Natomiast na to, że DJ Vnie dopnie w kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin, oceniałem jako mało prawdopodobne. Skąd inną taka dygresja? DJ Vł na Węgrzech, porażka teraz był tutaj i też w jakimś tam sensie jest to porażka. Nie wiem czy oni celowo go wysyłają na takie odcinki, no gdzie trudno mówić o sukcesie Stanów albo przynajmniej dowiezienie celu, który by chcieli. A teraz uważam, celem Stanów obecnie jest jednak odblokowanie ciśnien i zakończenie szybko tego bardzo kosztownego dla nich konfliktu. Ale to jest ich cel wyraźnie Izraelanie. Także ja nie sądziłem, że to się szybko skończy, co nie zmienia moje oceny, iż i tak jest lepiej niż te półtora tygodnia temu, czy czy ponad tydzień, czyli przed ogłoszeniem tego rozejmu. To jednak był pierwszy od sześciu tygodni krok deeskaskalacyjny i to oceniam bardzo pozytywnie. Raz, dwa, żeby też z drugiej strony dostrzec, mało kto komentuje taki fakt, że jednak były jakieś rozmowy, czy za pośrednictwem Pakistanu, czy nie, to jest wtórne, ale jednak był kontakt Iranu z Amerykanami, skoro się byli w stanie w kilka godzin umówić co do tego rozejmu. Więc to też był mit, że Iran w ogóle nie rozmawia, mimo ich tweetów, które się okazały również jak te Trumpa. To może na ten moment odnośnie tego konfliktu tutaj postawię kropkę, nim pójdziemy dalej szczególnie. No dobra, ale to zastanówmy się teraz nad tym, gdzie dzisiaj jesteśmy. Zakończyło się obustronne strzelanie, to jest dobrą informacją, bo przynajmniej na tym etapie nie cierpią ani infrastruktura, ani ludzie, albo w pierwszej kolejności ludzie i w drugiej kolejności infrastruktura. fiasko, które jest, znaczy inaczej siedem z 10 punktów dogadanych, trzy, które zostały problematyczne, przekładają się w blokadę, która za chwilę się pojawi, zobaczymy w jakiej formule i czy ona nie spowoduje pewnej eskalacji, bo jednak manewrowanie i wyłapywanie statków na wodach międzynarodowych bardzo blisko wody terytorialnych i Iranu nie będzie takie łatwe i prosty. Plus ocena, kto komu zapłacił, w jakiej walucie. Ja tego nie widzę jak mam być szczery. Chyba, że widzisz jakiś system, gdzie będzie można zweryfikować, że statek A zapłacił, statek B nie zapłacił, statek C zapłacił, ale w Juanach, no to jest ten zły, a statek D zapłaci amerynarcy amerykańskiej, żeby pozwoliła mu przepłynąć, skoro ona będzie blokowała. Mamy jakieś takie kuriozum, które jest, ale czy to nie jest pomysł na to, żeby jednak obie strony wyszły z tego konfliktu i go zakończyły? Ja mam wrażenie, że to jest rzecz, o której rozmawialiśmy, jak konflikt się rozpoczął, że nie ma odpowiedzi na pytanie co zrobić w pierwszym dniu po wojnie. Ja mam wrażenie, że ani Amerykanie, ani Izrael tego, znaczy Izrael to zostawmy na razie z boku, bo za chwilę do tego wrócimy, ale mam wrażenie, że Amerykanie nie mają odpowiedzi jak będzie wyglądał pierwszy dzień po zakończeniu wojny i czy to nie jest pierwszy ruch, żeby jednak wycofać się, bo za chwilę się okaże, że nie ma czym strzelać. Informacje, które płyną od generałów amerykańskich mówią, że patriotów nie ma, żeby strzelali zapas czteroletni. Lotniskowiec uszkodzony jednak, bo popłynął w kierunku Europy i zdjęcia mówią czy pokazują, że to jednak nie był wybuch w piekarni czy tam w jakiejś kantynie, tylko jednak został uszkodzony atakiem. Więc strącone samoloty, czy to własny ogień bratobójczy, czy nie, ale jednak tankowiec ucierpiał. zdjęcia z Wielkiej Brytanii z bazy RAFU, gdzie samoloty wracają, jednak część wraca uszkodzonych, więc te straty finansowe są gigantyczne. Czy jednak to nie jest element takiego wycofania się, że każdy pójdzie w swoją stronę? Ja wrzucę celowo tego papieża, mimo tego, że to to nie jest nie jest jej czas, żebyśmy o religii rozmawiali, ale po co komu atak na papieża i robienie zdjęcia z bycia z siebie nowym Jezusem? Czy to nie jest odciągnięcie uwagi i szukanie tematu zastępczego, czy jakiś taki głupkowaty trochę weekendowy pomysł? >> Znaczy takich ruchów chyba dobrze teraz powiedziałeś, takich głupkowatych, takich ja to bardziej dyplomatycznie nazywam takich robiących chaos od Trumpa w Trump 2.0 w tej grze, którą gramy. Niestety jest to gra w życie, tak? Czyli to jest prawdziwe życie, a a nie gra, ale trochę wygląda niektóre motywy tej tego tej gry w życie jak jakieś takie komedie. Natomiast wydaje mi się, że Trumpowi się wydaje, tak mi się wydaje, że mu się wydaje, że to jest coś, co zadym zadymia, przyciemnia obraz, że my się mamy pogubić w tym chaosie, on się w nim dobrze czuje. No robił to wielokrotnie, absurdalne, bardzo często. Dlatego jakby zagłębianie się w te jego rytoryczne takie wycieczki, no jedyny cel jaki widzę to żeby to gdzieś tam odciągnąć uwagę, bo zauważ, że on kompletnie nie ma wstydu. To znaczy co by nie powiedział, jakby to było skrajnie niemądre, to w ogóle mu to po nim to spływa. To jest jakiś dar, że w ogóle tu ma odporność psychiczną, bo jest moim zdaniem jak taki typowy przedsiębiorca skoncentrowany na celu, na do pięciu deal. i co po drodze się wydarzy jak taki sprzedawca, co na kłamie, co ściemnie, jest trochę wtórne, ważne, żeby sprzedał na końcu. Słowie, tak mówię symbolikę tego mechanizmu. Więc on bardzo małą wagę przykuwa w przeciwieństwie do nas i do wszystkich innych polityków, do nas jako analityków rynku, ludzi, którzy chcą znać przyczyna, skutek, ścieżka rozwoju, prawdopodobieństwa. No nasza analiza no co chwilę rozbija się o te setki słów tweetów, które są jednym wielkim chaosem. Jemu się wydaje, że że jest w tym jakaś myśl. Tak, tak myśli. I do czego zmierzam? Do tego, że to jest bardzo mało ważne. Tak. W ogóle nie oceniam żadnej siły. To ma w jakimś sensie odciągnąć uwagę i tak dalej. Z drugiej strony to jest są jakieś emanacje jego ego, nie? że natomiast tak naprawdę to jest bez znaczenia liczą się te decyzje, a decyzje są takie jak odetniemy. Tak, zgodzili się na rozim obie strony. W kilka godzin de facto się zgodzono na ten rozzym. Dzisiaj mówi mówią stany o blokadzie ciśnę chyba prawie na pograniczu aktu jakiegoś piractwa, bo to są wody międzynarodowe. O blokadzie jeszcze dopiero ma nastąpić od 16:00, ale nie mówią już o bombardowaniu infrastruktury energetycznej. No to po tygodniu jest spora, spora zmiana. Yyy, ataki są, strony wymieniają się ciosami, ale nie w tej skali. Chyba najmocniej Izrael versus Liban to tak, ale ale jakby i kraje zatoki i i sam Iran tego jest dużo mniej, ale jakieś tam incydenty mniej lub bardziej, chociaż tu jest duża mgła wojny, tej brak pełnej informacji, więc jest jakaś deeskalacja. wciąż jeszcze nie udały się te rozmowy w sensie dopięcia yyy ale te strony m nie rozeszły się w w takim mocnym wrogim konflikcie. Natomiast no tu jest jedna zasaca rzecz. To te 3 na s czy trzy do siu, tak? Siedem klepniętych punktów. Tak. Tak naprawdę wciąż chodzi o ten wzbogacony uran i i co z tym zrobić? Tak. I na to potrzeba, tak jak Europejczycy powiedzieli, pewnego przygotowania dyplomatycznego, bo tam muszą fachowcy usiąść, tak? Do czego może ustąpić Iran, ale zupełnie tego nie zamknąć, no bo moim zdaniem tego nie zrobią po tych atakach. To znaczy byli atakowani, mimo że poprzedni przywództwa, ten pierwszy zabijany jakby hamował ten proces. Nie wchodząc w szczegóły, jakiegoś konkretu będą potrzebował, będzie potrzebował Iran, żeby konkretu w postaci gwarancji bezpieczeństwa, że po raz trzeci nie zostanie zaatakowany z eliminacją tych osób rządzących. Przecież oni nawet teraz wprost z sobą nie rozmawiają, bo ci ludzie z Iranu powiedzieli, że nie będą się spotykać, bo poprzednie dwie ekipy negocjacyjne już nie żyją. Więc to tutaj z ich perspektywy spotykają się z kimś, kto jakby w każdej chwili może ich zdekapitować. Więc tu musi być gwarancja bezpieczeństwa zjednej strz Iranu. W sensie, że oni muszą mieć pewność, że Ameryka przestanie to robić, co robi. Raz, dwa, co z tym uranem. I to są dwa duże dylematy. Na pewno jakieś rozwiązanie jest do znalezienia. Tak, tylko trzeba usiąść i jakiś wielo może nawet tygodniowych precyzyjnych rozmowach poustalać, bo to już raz zrobiono. To znaczy Iran deeskalował, byli ci specjaliści z tej agencji atomistyki, śledzili te procesy, bo to już ćwiczono, można by do tego wrócić. I wydaje mi się, że wola jest ze strony Iranu i Ameryki to robić. Natomiast czy z Izraela, czy też z Rosji, bo te dwa państwa wciąż według mnie wolą kontynuację tego konfliktu. Czy to to nastąpi? na ten moment nie widać. Yyy, na szczęście nie widzimy jakiegoś pełnego powrotu do eskalacji. Ryzyko dalej jest, że tak będzie. No ale ale na ten moment myślę, że rynki to czytają jeszcze umiarkowanie optymistycznie, że to jest jakiś tam trudny, ale początek, który spowoduje początek rozmów pokojowy, rozejmu, coś co zaskutkuje za kilka miesięcy, a nie lat zakończeniem tego konfliktu. Myślę, że dlatego te rynki poza ropą, która dość mocno odbiła, ale niecałe 15 18% tak kilka 6 s porosła, no to rynki akcje są bardzo spokojne. Długu też mimo tego fiaska, tak tych rozpó. Więc wszyscy tak troszkę zerkają, że to jest pierwszy niezdarny, nieprzygotowany krok, ale nie widać też jakiejś agresji ze strony Iranu, moim zdaniem werbalnej. Zauważ, oni są też bardzo zdystansowani w komentowaniu, więc to ja to odbieram jako sygnał chęci do kontynuowania rozmów ze strony Iranu. Ze strony Ameryki jest ewidentna chęć, tylko oni mają te swoje warunki, tak? Y te kilka punktów do do do uzgodnienia. Przy czym no dwa są kluczowe, tak? Co z tym wzbogaconym Uranem i co z bezpieczeństwem? Czyli w jaki sposób zapewnić Iran, że za kilka miesięcy znowu nie przelecą samoloty i trafią w 15 20 osób ze ścisłej elity tego państwa. Więc to to jest dość trudne i wydaje mi się, że to nie jest takie łatwe w kilkugodzinnych negocjacjach. Y tylko pewne szczegóły trzeba ustalić. Wydaje mi się, że jesteśmy na początku procesu. Tak bym to spuentował. Mariusz, ja ci powiem, że ja się zastanę nad jedną rzeczą i i popraw mnie, jeżeli się mylę, bo jak patrzę na to wszystko, co co gdzie dzisiaj jesteśmy i do czego dążymy, znaczy dążymy, do czego dąży Ameryka, chcąc, żeby Iran się cofnął, to wszystko już było. Cieśnormus była wolna od jakikolwiek ryzyk, była, wszyscy pływali. Yyy, uran wzbogacony był poniżej 4%, był. zbombardowane instalacje, które zniszczyły możliwość wzbagacania. było yyy zostało to wywrócone do góry nogami. Został stworzony problem, którym dzisiaj boryka się cały świat i który się zastanawia i ta nasza rozmowa też jest najlepszym przykładem się zastanawiamy, co brać na poważnie, czego nie brać na poważnie z tego szumu informacyjnego y i jak to będzie wyglądało, czy proces do tego, żeby daeskalować i wrócić do czegoś, co już było. Ja obawiam się, że do tego nie wrócimy. Pojawiają się głosy Chińczyków, którzy zaczynają się odzywać, aczkolwiek zgodnie ze swoją doktryną pozwól wrogowi się wykrwawić, nie przeszkadzają. Ale odzywa się Turcja, która dosyć cicho siedziała i nie komentowała, ale zaczyna wprost skazywać winowajcę w postaci Izraela, który jednak wydaje mi się nakręcił administrację Trumpa, żeby uderzyła czy współuczestniczyła w tym, ale Iran widać posły partykularne interesy chce załatwiać w Libanie, które tureckiej administracji się bardzo nie podobają i zaczyna o tym też głośno mówić i wskazywać. proces Netaniachu, który jest w Jerozolimie, wczoraj miał się odbyć przesłuchanie odroczone na czwartek. No pewnie się nie uda, bo skoro kraj jest w stanie wojny, no to nie można przesłuchiwać, czyli nie można postawić mu zarzutów, za co grozi mu do 10 lat więzienia. I to dla mnie jest bardzo proste uzasadnienie, dlaczego Izrael musi mieć kolejnego wroga, żeby ten proces się nie odbył. E, ale czy jeżeli popatrzymy bardzo prosto, bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, czy jeżeli czy cała ta sytuacja z Bliskim Wschodem nie była po to, żeby ci, którzy wiedzieli, zarobili pieniądze? Różne statystyki są ogólnodostępne. Otwierania pozycji 5 minut wcześniej, 15 minut wcześniej, zarabiania na krótkich, długich pozycjach w prawo, w lewo gigantycznych pieniędzy. Ja się zastanawiam, czy my nie możemy tego uprościć do tego równania, że ktoś kosztem połowy świata zarabia krocie. Nie możemy tego wykluczyć. Wydaje mi się, że jest to nawet wysoce prawdopodobne. Tak, no bo jakieś tam te transakcje są śledzone. Raz, dwa, no administracja Trumpa jest dość młoda, z natury może być nieszczelna przez to, że wycięli połowę deep stateu, więc urzędników i tak dalej. ta kultura, no bo jednak część z nich to nie są zawodowe, duża część, większość zawodowymi politykami i tak dalej, więc tam jakby w sposób naturalnych może się w cudzysłowie na korytarzach więcej komentować niż to powinno być robione, więc to pewnie jest też nieszczelne. Obok tego mogą być po prostu zainteresowane osoby, tak jak ty mówisz, ale to spekulujemy, które są w stanie większe kapitały zaangażować, ale nie wydaje mi się, że to jest pra przyczyna, że to się trochę dzieje przy okazji, no bo masz ten dostęp trochę szybszy do informacji typu, że za chwilę będzie rozejm albo za chwilę jednak będziemy na gorąco strzelać i to mocno i to szeroko. Tam chyba w Stanach poszło y różne transakcje pod to, ale obok jest ten kilkudziesięcioletni konflikt Izraela. No w istocie czy w największym stopniu z Iranem lub różnymi organizacjami, które są finansowane przez Iran. I i ten konflikt jest i to jest dla nich też okazja jakby do za pieniądze całego świata przy wykorzystaniu armii i pieniędzy pośrednio też całego świata. No bo jeszcze próbują sojuszników Stanów w NATO ściągnąć tutaj i w ten konflikt na razie jakiś opór stawiają przy irytacji Trumpa, ale no to to miało na celu kolejnych zaangażowanie kolejnych państw i ich zasobów do do wojny no w jakiś tam sensie Izraelu z Iranem. Także ja tu się zgadzam trochę z tą linią, którą mówi Erdogan, ale i też w Ameryce jest dużo głosów dość głośno wypowiadają się część maga w ten sposób, że no jest ten interes Izraela. To też zresztą od pierwszych tygodni tutaj rozmawiając z tobą i nie tylko mówię wprost, że ja uważam, że Izrael jako państwo tak ma tu interesisty ma Nataniachu, bo pewnie byłby sądzony, gdyby nie te kilkoletnie już konflikty co chwilę nowe. Tu widzę interes, ale dla Stanów czy dla robienia pieniędzy nie sądzę, żeby to była praprzyczyna, tak? bo to nie są aż takie pieniądze do ryzyk, które się ponosi. No i też chyba nie jest łatwo całą tą machinę rozpędzić tylko z takiej takiej przyczyny. I teraz wracając do tej Turcji, śledziłem część tego przemówienia Erdogana, wysłuchałem nawet. Także to jest bardzo poważny sygnał werbalny i to nie jest takie państwo jak Iran. Także tu no mocno, nawet bardzo mocno mógłby się przeliczyć Izrael, gdyby chciał się konfliktować z Turcją. Pomijając jakieś casy prawne, nie mam pojęcia, co by zrobiła Ameryka, gdyby nagle Izrael zaczął się z jednym z państw NATO i to jednym z kluczowych w tym regionie dla dla paktu NATO. Póki on jeszcze jest i w pełni sprawny, no to to jest kluczowe państwo, bardzo dobrze uzbrojone z świetnym sprzętem. co pokazało wiele razy. Więc to nie jest przeciwnik typu Iran i to mogło być duże zdziwienie dla Izraelu. Mam nadzieję, że oni mają świadomość te ich elity, że to nie będzie kolejny taki konflikt, dzięki któremu można jeszcze parę lat porządzić i nie stanąć przed sędziami. No i chyba tu taki sygnał wysyła już też Turcja, że nie podoba im się to, co się dzieje w Libanie. Nie pierwszy to zresztą kraj, któremu się tam to nie podoba. Bo y to to dalekie to też jest ten punkt sporny, tak? Iranowi też się to nie podoba. Z drugiej strony no gdzieś te ataki z tamtej strony w kierunku Izraela były. No ale nie nie powód to tak traktować kolegi po po Palestynie kolegi kolejnego regionu, bo tam w stolicę idą mocne bombardowania. Więc no to jest chyba najtrudniejszy element. To mi się wydaje trudniejszy ten wątek związany z Izraelem niż dogadanie się takie suche yyy czyste ameryki Iraka odnośnie ciśnienia. To gdyby nie było tam w tej grze Izraela, to wydaje mi się, że byłoby to dużo prostsze i takie państwa naokoło jak jak Pakistan z jednej strony czy Turcja z drugiej w tym sensie takim, że po stronie Ameryki, że ci wszyscy już pomijając po krajach zatoki perskiej, którym to najbardziej nie służy, to wszyscy mieliby interes, żeby to załagodzić i spróbować znaleźć kompromis. Tak paradoksalnie, no to te Stany aż tak nie cierpią na tej wojnie. Mają swoje nadwyżki, są eksporterem ropy gazu i tak dalej. Wyczerpują zasoby. To też jest trochę mityczne to, co mówisz, tych rakiet i tak dalej. Tego wciąż jest sporo. Ale faktycznie wystrzelano bardzo dużo. Tu już chodzi o używanie pewnych rezerw strategicznych, że kraj, który no ma najsilniejszą armię na świecie powinien mieć pewien ilość w magazynach choćby tych to machołków, ale innego uzbrojenia i być w gotowości. Gdyby się coś działo, nie może nie może pewnych rezerw czy nie powinien używać takich okazjonalnych można powiedzieć, no bo sensu nie widać w tym w tej wojnie żadnego. Ja nie widzę, mówiliśmy o tym półtora miesiąca temu, że to jest chyba największy błąd i sensu nie ma w tej wojnie. Więc tu wydaje mi się, że żeby żeby znaleźć klucz do rozwiązania zatoki perskiej ciśniny Ormus to musielibyśmy zacząć od rozwiązania problemu z Izraelem. Ja obawiam się, że gdyby nie było problemu Izraela, to by być może w ogóle tego konfliktu nie było, bo mam wrażenie, że jednak Izrael dosyć skutecznie administrację Trumpa podpuścił do tego, żeby współuczestniczyć. Tym bardziej, że atak na Izrael nastąpił kilka godzin po tym, jak zakończyły się owocne według strony brytyjskiej rozmowy w Genewie na temat przekazania ładunków uranu i i dopuszczenia międzynarodowej inspekcji. Zresztą to brytyjskiej brytyjski rząd mówił wprost, że był zaskoczony, dlaczego tak się podziało na chwilę po zakończeniu bardzo, bardzo dobrych rozmów idących w kierunku finalnego zakończenia. Także ja tutaj upatruję jednak tej istotnej, aktywnej roli Izraela, która no jak widać bardzo mocno rozgrywa administrację Trumpa, natomiast no swoje partykularne interesy w Libanie po raz kolejny chce realizować i i burzyć. No zobaczymy faktycznie czy tutaj twardy stop ze strony Turcji nie zatrzyma tego już takiego mam wrażenie chorego pędu do do niszczenia i do szukania sobie wroga, bo kolejna za chwilę będzie Syria, zaraz będzie powrót do Iraku, zaraz będzie wymyślony kolejny ISIS i nie wiadomo co. Być może Libia, która która będzie grana, która też jest rozdarta tych krajów takich, gdzie można sobie szukać wroga jest dosyć dosyć dużo. Ale Mariusz, wróćmy na europejskie poletko, jeżeli możemy tak powiedzieć, bo wydarzenie chyba bez precedensu po 16 latach Orban spektakularnie przegrywa, bo tak musimy to powiedzieć. Chyba się tego nikt nie spodziewał, mimo tego, że był zabetonowany, że ordynacja pokazywała, czy miała jemu zapewnić wieczną władzę. Skończyło się to frekwencja do pozazdroszczenia. Myślę, że każdy kraj powinien tak głosować, bo to wtedy jest wymiar demokracji, a nie, że głosuje 30%, bo to nie jest demokracja. Natomiast spektakularna zmiana i co to dla nas oznacza i co to oznacza dla Europy, ale co to oznacza też dla Ukrainy, bo bo to to jest to jest element, o którym chyba wszyscy zapominają. Tam 4 i pół roku wojna trwa, wszyscy się skupiają na Bliskim Wschodzie. Zawieszenie broni z powodu wielkanocnych świąt prawosławnych się nie udaje, bo ja widziałem jakąś informację dzisiaj zostało ponad 100 000 razy złamane. Więc po raz kolejny Rosja nie dotrzymuje zawieszenia broni. Oczywiście oskarża też stronę ukraińską. Nie wiemy tego, ale wybory na Węgrzech. Ja myślę, że fajnie by było jakby jakbyśmy znaleźli chwilę jeszcze dzisiaj, żeby trochę o tej konflikcie na Ukrainie powiedzieć, bo jestem świeżo tutaj ugruntowany w dane statystyczne i taki mam swój punkt widzenia. Dokładnie. Myślę tak jak tutaj powiedziałeś, że nie doceniamy, czy też zapomnieliśmy o tym co tam się działo w ostatnich ponad dwóch miesiącach. Szczególnie ten marzec był udany dla Ukrainy. Warto o tym porozmawiać, bo to może się przy jakimś wyciszeniu jakimś tak z konfliktów Zatoce przypomnimy sobie Ukrainie, a tu nie nie jest źle i to też ma się fajnie w połączeniu z Węgrami. To ja uważam tak ogólnie, od ogółu do szczegółu bardzo dobra informacja dla regionu, bardzo dobra informacja dla Polski, Ukrainy, dobra informacja dla tych liberalnych partii politycznych europejskich pro. One trochę naiwnie myślą, że tam zmiana to będzie bardzo duży fundament. To są dość w Polsce to by byli konserwatyści. To nawet nie byłaby centro prawica, tylko prawicą byliby nazywani ci, którzy przejęli władzę. ten szef się wywodzi z fil. Jedyna różnica od takiej prawicy dość radykalnej to jest, że oni są proeuropejscy w tym sensie, że mają ogromne chęć jakby taki integrowania się. Natomiast wszystko inne od światopoglądowych, tak tam w ogóle w kampanii nie było LGBT problemów i tak dalej. to wszystko omijał bardzo skrzętnie ten lider, więc to to nie ten ta euforia po stronie tej liberalnej części politycznej jest myślę na górkę, ale ona jest bez znaczenia ekonomiczne. Tak naprawdę to jest świetna wiadomość. Po pierwsze z punktu widzenia ekonomii i regionów bardzo dobrze, że udało się odsunąć od władzy kogoś, kto tworzył oligarchię. Uważam, że to jest niedoceniane szczególnie przez i polityków, geopolityków i tak dalej, bo mało patrzą na tą ekonomię. nie rozumieją, że kara dla polityka za to, że próbował zmienić nie tyle ustrój, ale taki system w swoim państwie, gdzie się preferuje i to i to powoduje oligopole albo monopole wręcz w branżach. To jest bra przyczyna słabnącej gospodarki. Nie dali im oczywiście tak jak za czasów PiSu zatrzymaną na skalę KPO to nie dali im części finansowania. Oczywiście, że tak. Ale gdyby lepiej prowadzono sprawy gospodarcze, gdyby nie próbował przez te 16 lat, przy czym pierwsze lata rządził całkiem dobrze Orban, doskonale pamiętam jak przejął po lewicowych rządach zrujnowaną gospodarkę i te pierwsze lata Węgry bardzo szybko się rozwijają. A jednak odszedł od tego. To jest świetna kara. To jest sygnał również dla rządzących u nas, że jeżeli finalnie rządzisz w ten sposób, że gospodarczo ludzie y no mają gorzej, tak mówiąc potocznie, rok w rok, to potem możesz się spodziewać druzgodzącej czy miażdżącej przegrany. Raz, dwa, no piękna obrona demokracji. To z drugiej strony obaliło te wszystkie mity, jaki tam reżim wprowadził Putin. Nie Putin, tylko kumpel Putina, czyli Orban. Więc to wszystko bzdury kompletne. No okazało się, że jak ludzie poszli do zagłosowali to Orman, no wręcz w modelowy sposób, czyli bez żadnego, ale oddał władzę, poszedł, pogratulował i tak dalej. To samo było zresztą w Polsce w jedną i w drugą stronę. No poza oczywiście ostatnimi rządami, gdzie pan Giertyk wyskoczył ze swoim próbem obalenia ostatnich wyborów. To poza tym incydentem generalnie demokracja ma się w krajach Europy centralnej świetnie i Węgry to pokazały. Ludzie jak chcą pokazać politykom, że źle rządzą, to potrafią to zrobić. Dla mnie to z tego punktu widzenia dobra informacja w takim średnim i długim terminie, bo to dyscyplinuje klasę polityczną również u nas. Muszą o tym myśleć. Okej, wracajmy do ekonomii. Tak, z punktu widzenia Ukrainy natychmiast, w cudzysłowie natychmiast, ale bardzo szybko prawdopodobnie będą odblokowane te pieniądze 90 miliardów euro, przypomnijmy, które skutecznie Orban blokował. To bardzo ułatwia Ukrainie. Mamy teraz świeży wywiad generała ukraińskiego, który powiedział takie znamienne zdanie, że oni tu o Rosjanach walczą za swoje. My jesteśmy finansowani. Czyli każdy spalony dron, czołg, wszystko zniszczone, rakieta, ten pekup nakręcany w Rosji, on jest natychmiast spalany. Tak, natychmiast. Matafora. Ale wyobraźmy sobie dużą część PKB Rosji, która finalnie po kilku tygodniach lub miesiącach kończy jako złom lub jako cel. też dolatują, ale jednak znika. Czyli to jest yyy drukowanie wzrostu puste finalnie nie ma mostów, nie ma dróg, nie ma pieniędzy na to wszystko. I ta gospodarka rosyjska coraz bardziej cierpi, coraz więcej sygnałów jest y o upadłościach, o problemach, o stratach Gazpromu pierwszy raz w historii i tak dalej. Tego jest dziesiątki. Trochę przeszedłem już na ten, na tą Rosję z Ukrainą. także a z drugiej strony realną przeszkodą dla utrzymania armii w polu kraju w jakimś sensownym takim sensownym obrocie, tak że że działa, tak że działa, no to potrzebowali tych środków z Europy i to odblokowanie mega szybko. Nie zdziwię się jednak z drugiej strony jak ten rurociąg szybko się napraw i ta ropa popłynie co to nie mogła dopłynąć za czasu rządzenia Urbana taka złośliwość więc wydaje mi się że to dobra informacja od takiej gospodarczej politycznej sygnał dla polityków żeby rządzić dobrze żeby po prostu ludzie zamożniel a a nie że w lodówce się robi coraz bardziej pusto wysoka inflacja zero wzrostu kłopoty i tak dalej więc te to to na dzę po prostu się traci władzę Nawet jak się ma sądy, telewizje, media, wszystko Orban przejął i ludzie poszli i zabrali władzę. Demokracja akurat ma się dobrze i u nas też dobry, dobry sygnał. Ja jestem, no powiem ci wyjątkowo mi się to podoba również taki sygnał dla Amerykanów. Zobacz, no pojechał ten DJ Vens, popar no i nie udało im się. No nie stawia się >> kolejny raz. To kolejny raz, >> wiesz, ideowo im pasuje. To nie jest wszystko. To nie jest wszystko. To zawsze musi się ekonomia zgadzać. Do tego dążę. No trzeba tak rządzić, można mieć różne światopoglądy, ale na końcu liczy się ekonomia, bo w średnim i długim terminie bez ekonomii, no tak upadło mocarstwo i myśmy się wyzwolili. Tak, Rosji nikt nie pokonał. rozpadła się z biedy i skorzystać z tego. No i teraz Orban no rozpadł się, no nie z biedy, ale no widzą ci Węgrzy jak się rozwijają choćby takie kraje jak Polska czy reszta Europy i i po prostu poszli przegonili słabego polityka. A przyczyną praw przyzyczyną ekonomiczną było tworzenie tych związków oligarchicznych, kiedy mała grupa ludzi, polityków najczęściej działa w interesie i na rzecz małej grupy biznesu. Monopole to brak rozwoju. brak startupów, ludzie uciekają i tak dalej. To są w książkach ekonomii opisane. Wszyscy trochę to bagatelizują, że ten realny świat jest nieprawda. No w kilkanaście lat mamy słaby kraj. Po prostu słaby kraj. Oczywiście Unia pomogła, tak nie dając trochę środków, ale fajnie. Mi się to podoba regionu. >> Jeszcze dodam jedno zdanie, żebyować. >> Słuchaj, jest bardzo ważne, żeby też nasi tu słuchacze mieli jasny obraz. fundusze, które inwestują w tej części, Emerging Markets, grupa funduszy, która ma na przykład ekspozycję na tą część Europy, jak doważa Węgry, a doważa, zobaczcie jakie zmiany cen, będzie doważała trochę, tam jest kilka większych spółek, to w tym koszyku będzie musiała doważyć też Polskę. Nie może przeważyć na mały ryneczek. My jesteśmy największym rynkiem w tym, więc całe view na tą część rynku jest dobre. Więc to też w taki sposób flowy pomaga Polsce i i trzeba to tak czytać, tak? Także tak jest też taki namacalny, bezpośredni i szybki plus tych tych wyborów. >> No i też za chwilę dostaniemy pieniądze, na które czekamy jako zwrot nakładu przy pomocy Ukrainie. To jest też wymierny efekt, który polska gospodarka czy polski budżet dostanie, bo to są też miliardy euro, które mają wrócić, które były blokowane przez Orbana. Także to to też jest istotne z punktu widzenia naszego bezpośredniego interesu, bo to nie trafi do mojej twojej kieszeni, ale w pradnie do do jednak kieszeni skarbu państwa. to będzie wszystko przełożone [odchrząknięcie] dla nas wspólnie. Natomiast oczywiście nie możemy zapominać o Ukrainie. Miałem wrażenie, że Ukraińcy to też o tym nikt nie mówi w tej chwili, ale oni odzyskują tereny. Y, coraz to więcej powolutku, powolutku, ale ale posuwają się. Rosja na pewno dostała potyłku z powodu tego, że Iran nie wysyła nowej broni, no bo musi u siebie strzelać. Aczkolwiek nie została Rosja ukarana tym, że przekazywała Iranowi dane wywiadowcze. Amerykanie o tym wiedzieli, Izrael o tym wiedział, ale jakoś tak nikt nie chciał pogrozić i i pokazać palcem. Nawet słowo się nie pojawiło krytyki poza tym, że że to się pojawiło. No znaczy mnie to w ogóle nie zaskakuje w tym wszystkim, ale ja cały czas czekam na to, kiedy wyjdzie wyjdą Chińczycy i powiedzą: "Słuchajcie, misie kolorowe w Zatoce perskiej, Amerykanie wam z jednej strony pomogli, z drugiej strony nie pomogli i jednak będzie zmiana czy próba zmiany układu sił nad całym Bliskim Wschodem. Tym bardziej, że ja przez ostatnie dwa tygodnie miałem okazję być po jednej i drugiej stronie mocy. Znaczy spędziłem kilka dni w Nowym Jarku i spędziłem potem kilka dni w w Chinach. I patrząc na retorykę po jednej i po drugiej stronie to ona jest dramatycznie inna. Czy znaczy to są dwa światy, poza tym, że w Chinach nikt nie mówi o konflikcie na Bliskim Wschodzie i jego wpływu na Chiny. On się pojawia jako konflikt, ale pojawia się jego wpływ na Afrykę biedną, która głoduje, która ma problem, ale w ogóle nie pojawia się temat Europy, Ameryki czy tego jak Chińczycy cierpią, bo Chińczycy nie cierpią. Chińczycy nie tankują samochodów, jeżdżą elektrycznymi samochodami, a prąd jest tani i w ogóle tego tego nie zauważają. Także to jest też zupełnie inny punkt widzenia i stać ich na to, żeby to chwilę jeszcze jeszcze potrwało. Natomiast oczywiście biorąc pod uwagę y zmiany władzy na Węgrzech, to dla naszego regionu to jest istotnie lepiej. A do tego dorzucę jeszcze jedną rzecz. My musimy się sami zbroić, bo to też to co Kcik pokazał, to nie możemy liczyć na dostawy broni z Ameryki. No bo jak widać Szwajcaria przesunięte, poza tym, że rachunek poszedł 50% do góry. I Mariusz to jest moje pytanie do ciebie. Czy sektor zbrojeniowy europejski nie powinien być tym jeszcze większym typem inwestycyjnym na najbliższe lata jako kontra do niepewności dostaw z Ameryki? >> Nie, nie, nie, nie jako kontra. Znaczy powinien się rozwijać super, ale zobacz co się wydarzyło na na Rumunii. Nie pobadajmy w tym wahadle teraz w drugą stronę. Nie róbmy tego jak ci politycy tak z jednej skrajności w drugą i cieszą się z naszej polaryzacji. Powiedźmy zoro rozsądkowi. Rumunia sejf klepnęła. No i mas r metal zrobił dokładnie to, co Amerykanie Szwajcarą. Tak, walnę jej 30%. To jest brutalna jakby cecha rynku. Wiadomo, że każdy kto się czuje tam monopolem czy wspieranym y dużym graczem i widzi, że jest nadmiarowy popyt, reaguje, no to jest elementarz ekonomii podwyżką, więc to musi być zrównoważone. My powinniśmy jak najbardziej, to Europa robi paradoksalnie Trump 2.0 mega pomaga. są realne wydatki, rozbudowuje się nie tylko R metal, ale właściwie wszyscy, nawet w końcu w Polsce po w piątym roku wojny, znaczy i w dronowe konstrukcje i te rakietowe i trochę tych firm mamy, to nie jest tak, że my zupełnie przespaliśmy. Można było dużo więcej zrobić i i cała Europa podobnie, więc to mi się podoba. Natomiast ja jestem zawsze taką przeciwnikiem takich skrajności. Prawda jest taka też, że Niemcy zmienili kontrakt i zamówili te F35 w ubiegłym roku z 35 sztuk i dodatkowe chyba 15 czy 10 też będą zwiększać. Także jeżeli chodzi na przykład o samoloty piątej generacji to no to tu jakby wielkiego wyjścia nie ma. Więc to trzeba zdroworokowo po prostu budować realną, jak to słynny geopolityk mówi, realną y śpiły zbrojne z realną projekcją siły, nie na papierze, nieszumną, niemedialną, jak to politycy uwielbiają. No i i trzeba też ten aspekt ekonomiczny brać pod uwagę, bo bo teraz ten Iran to pięknie pokazał tą asymetrię cenową, więc ty ten przemysł dromowy powinien być. Fajnie by było, jakby gdzieś chociaż trochę tych deregulacji w Polsce było. Natomiast tak, żeby yyy wypinać się, że tak bruttalnie powiem, na Amerykanów, to myślę, że duży błąd. Nie jesteśmy gotowi yyy jako jako Europa, jako poszczególne państwa, no żeby żeby jaką samodzielność mieć. Może za dekadę, jak będziemy rozsądni, ale żeby było Europę na to stać, to gospodarka, gospodarka i jeszcze raz gospodarka. Tak. Niech sieci europejskie, żebyś >> mnie Mariusz dobrze, żebyś mnie Mariusz dobrze zro Ja nie mówię, żebyśmy się wypięli, to daleki jestem, ale żebyśmy dywersyfikowali źródła, żebyśmy bardziej postawili na drugą nogę. >> Absolutnie. Więc jakby to to jest jakby moją moim moją konkluzją z tego, że absolutnie nie możemy się obrazić tupnąć nóżką, bo nas na to nie stać, ale musimy postawić na drugą nogę jako alternatywę chociażby do opóźnionych dostaw, bo jeżeli nie daj Boże doszłoby do tego, że będziemy walczyli, to przesunięta faktura w płatności o dwa tygodnie czy o miesiąc z powodu opóźnionej dostawy, no tyłka nam nie ratuje, bo tą fakturą nie będziemy rzucali we wroga, więc musimy mieć drugą nogę. Ja ci powiem paradoksalnie, no Polacy jeszcze tam za poprzedniego rządu dość gwałtownie nabywali od czołgów do hałbic przez rakiety haarsy. My mamy całkiem spore z >> Nie ma czym strzelać. >> Nie, nie, nie, nie, nie jest tak źle. Sobie niech państwo też poglacie. To jest ciekawy casy to i teraz Koreańczycy tutaj pod zachodnią granicą są już dogadane tereny, sklepnięty deal. będą będziemy robili teraz razem z nimi pociski no średniego zasięgu kilkaset kilometrów właśnie do ich fajnie żeby to się odbyło żeby nikt tutaj nie sypał piasku że zacytuję pewien cytat >> w tryby tej współpracy, bo oczywiście nie bez kozery jest to z tej strony granicy, ale jednak są to Koreańczycy, a nie europejscy producenci i oby było tak jak ty i ja sobie życzymy. Tak, stawiajmy na Europę, ale nie torpedujmy realnych zdolności, bo my kupiliśmy, przypomnę państwu, zarówno Hmarsy, jak i te koreańskie odpowiedniki HMARS. To są to są świetne systemy, tylko do tego potrzeba wręcz dziesiątków tysięcy rakiet. Zdaje się, że na Ukrainie wystrzelono ponad 20 000 pocisków z HARSów. Polska chce mieć 30 000 sztuk na magazynie. Dużą część już ma, tak? Tam różne liczby są podane, ale w grubych tysiącach już liczone. Dobrze by było, jakby na zapleczu stała fabryka ze swoją zdolnością, a nie, że tam jakiś ten decydent w innym kraju nam to zblokuje albo wyśle kaski, bo to nie jest tylko decydent z jednego kraju. Przypomnijmy co się działo 4 lata temu i ta sławetna pomoc Niemców, którzy teraz owszem są na pierwszej linii produkowania pomocy, ale wtedy zachowali się jak zachowali, więc swoje zdolność. A co do tej Ukrainy, no to jest bardzo fajny, fajna rzecz. Warto o tym wspomnieć. Po raz pierwszy w marcu Ukraińcy wystrzelili więcej dronów w kierunku Rosji niż Rosja w ich kierunku. Bardzo rozbudowali drony dalekiego zasięgu, co zaskutkowało odstrzelaniem portów przeładunkowych w ropie na Morzu Bałtyckim, Morzu Czarnym. Zmniejszyli eksport z 3 milionów baryłek dziennie tymi kanałami do do dwóch średnio miliona brakuje. Także na tych cenach spotowych Rosjanie nie zarabiają. No bo najpierw muszą zrealizować stare kontrakty, dowieźć te miliony ton, które są zakontraktowane. Jak wypływa zamiast trzech, dwa, to wciąż jeszcze realizujemy stare kontrakty, nie zaczniemy jakieś nowe na spotowych cenach sprzedawać. Więc aż tak na razie nie zarabiałem jeszcze na tych wyższych cenach, ale będą, jeżeli się one utrzymają ropy. Dwa, że jednak to wymaga remontów i uszczelnienia. Wcześniej przypomnę, Ukraina atakowała raczej rafinerię przetwórców. Teraz wymyślili lepszą rzecz tam, gdzie się to przeładowuje łącznie produkcja. Tak, żeby też to sobie umiejscowić Rosji to jest około 10 milionów baryłek dziennie. Z tego duża część eksportowana, ale drogą wodną to 3 do c się liczy milionów baryłek dziennych. To o jeden odcięto. To jest duży sukces ukraiński. Także to nie tylko ta linia frontu, gdzie się załamała ofensywa rosyjska zimowa. Po prostu tak to należy nazwać, z ogromnymi stratami i w ludziach, i w i w sprzęcie. No i i teraz w kontrze jeszcze drony, większa ilość. Mało tego, bardzo czuje chyba Rosja brak tego Iranu, bo się okazuje, że wystrzelili rekordową ilość dronów, ale większość z nich to są te puste, coś co w nas poleciało bez głowic. I jedni mówiąc, no żeby saturacja, jedni mówią, ale eksperci mówią, że niekoniecznie, że po prostu mogą mieć mniej tych dronów z tą technologią, gdzie gdzie jest głowica. Oni oczywiście mają już swoją fabrykę, ale coś musi w tym być, że bez tego Iranu albo Iran w konflikcie spowodował, że po prostu w sztukach w marcu i początek kwietnia te drony, które lecą w Ukrainę, mniejsza część niż wcześniej jest uzbrojona, czyli więcej tych atrap lata radzi sobie z tym Ukraina. Także jest dużo takich szczegółów, które wskazują, że i gospodarczo i też militarnie możemy mówić o pewnym takim przesilenie, żeby Ukraina wygrywała, proszę państwa, że miała jakąś zdolność odbijania terenu, to co jeszcze parę lat temu, jakiś tam Krym i tak dalej, ale powiem tak, tak siąść do stołu teraz z tym Ławrowem i tą bandą tych Wielkorusów i i oni będą żądać całego Donbasu, jak so nie mogą poradzić, tak z ochroną nawet swoich obiektów. infrastrukturalnych z jakimś posuwaniem się, nie? To i ekonomicznie teraz to co powiedziałem, że Rosja przegrywa ekonomicznie wojny, a nie militarnie. Tej wojny też nie może przegrać militarnie. Ona może ciągnąć latami, no nawet za swoje, tak? Zmniejszą intensywność w którymś momencie. żeby ich zmusić do czegoś takiego pasywnego, nie wiem nawet jak Korea, no to muszą poczuć w podbrzuszu ekonomi. To jest jedyna droga, bo gdzieś te niepokoje społeczne Urbana to znieśli. Tak, ale tutaj może albo to też Ukraińcy zwrócili na to uwagę, że jeżeli oni chcą kontynuować tę wojnę, to my to możemy bagatelizować, ale jeżeli Rosja chce kontynuować tą wojnę z takim nasileniem, musi zrobić nowe powołanie, a to już będzie trzeba zaciągnąć tych zamożnych Rosjan z Moskwy między innymi już nie tylko ta wioska, bo się wytrzebiła. >> A to się zakończy rewolucją, która już w historii Rosji była parę razy. >> Słucham. A to się zakończy rewolucją, bo wtedy już ludzie wyjdą na ulicę, bo to jest jedyne chyba metoda na zmianę władzy w Rosji. >> No więc to tu mi się podoba. Tu naprawdę jest grunt do tego, żeby spróbować jakiś jakiś tam rodzaj rozejmu trwalszego zrobić. Każdy by to wziął. No tu jest kłótnia w zasadzie chyba o ten teren, bo ci Rosjanie to jest ten styl negocjowania tam chory zupełnie taki trumpowy tylko werbalnie mniej, ale co do wymogów, tak? No weźcie się wycofajcie z terenów, których nie mogę podbić. No to wiesz, no tak w ten sposób to dlaczego aż pod kijów nie wziąć, nie? No rozumiesz, nie? Skalę absurdu. Nie, nie mogę co, nie mogę cię pod to jest tak trochę Mariusz to tak samo jakby Czesi żądali dostępu do Bałtyku. No to by była taka sama kuriozalna sytuacja, bo to >> myślę, że to to samo, ale muszę ci muszę ci przerwać, muszę postawić kropkę, >> nie mamy już czasu, ale zostawiamy te wszystkie otwarte wątki do następnej rozmowy. Ale tytułem zakończenia jeszcze jedno jedno pytanie, bo zobaczymy się pewnie w najbliższym czasie, bo dużo się dzieje i wrócimy do tego wszystkiego. Który nowy front otworzy Trump na świecie, żeby ociągnąć uwagę od Bliskiego Wschodu? Będzie Kuba Grana, wróci temat Grenlandii, czy będzie coś jeszcze innego? Mam taką mapę, którą pokazuję od stycznia i po tym jak te taryfy się trochę zgrały, no próbował znowu teraz wyciągnąć, za chwilę znowu wyciągnie tam trochę w tych Europejczyków, będzie próbował, ale się zgrały, nie prawda? To już nie ta efekt, nie? Mieliśmy Grenlandię i na tej mapie była Wenezuela, Grenlandia i te kółka. Miałem jeszcze tylko dwa, no bo Ukraina jest gorąco od kilku lat. Był oczywiście Iran, który nam tutaj wybuchł gigantycznie. No to została Kuba i Tajwan. Tajwanu nie zrobi, bo to nie jego interes. Nie wiem, czy Chińczyk raczej też nie zrobi, bo widać, że oni są dużo rozsądniejsi. Oni po prostu stawiają na ekonomię. Oni rozumieją, że najpierw trzeba mieć grunt, tak? I i wcale nie trzeba. A wojnę to się zaczyna wtedy, kiedy ma się dużą. >> Mariusz, kto kolejny już bez bez długich wywodów. Kto kolejny? Czy będzie? Kuba będzie. >> Kuba, Kuba i Tajwan zostały mi tylko dwa kółka. No niewiele zostało. No to co nam może rozpętać tylko Izrael z Turcją, ale w to nie wierzę, bo to by było chyba dość srogie lanie. No >> znaczy ja myślę, że to byłaby bramka samobócze dla Izraela, bo jednak to nie jest tej klasy wróg, którym jest Liban dla Izraela. Jednak Turcja jest drugą armią NATO i ona potrafi tupnąć nogą i ma czym i ma zasfialczy, nie? >> I potrafi walczyć. Więc ja tutaj myślę, że instynkt samozachowawczy na koniec dnia jednak w Izraelu jest, który spowoduje, że tutaj nie tej eskalacji nie będzie. stawiamy kropkę, ale tak naprawdę stawiamy pauzę, bo do tego wrócimy. Mariusz Jagodziński, Michał Stanek. Bardzo serdecznie dziękuję. >> Dziękuję bardzo i do zobaczenia.

Przewijanie do góry