Dlaczego Buffett czeka?
Warren Buffett, legendarny inwestor i CEO Berkshire Hathaway, utrzymuje rekordową pulę gotówki w wysokości 373 miliardów dolarów, nie korzystając z obecnej przeceny na giełdach. W tym szczegółowym materiale Przemysław Tabor analizuje ostatnie wypowiedzi Buffetta, który sugeruje, że obecne ceny akcji, w tym takich gigantów jak Apple, są nadal zbyt wysokie, aby uznać je za atrakcyjne okazje inwestycyjne. Zamiast kupować akcje, firma skupia bezpieczne obligacje skarbowe, zarabiając około 3,6% rocznie.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
373 miliardy dolarów. Tak duża jest pula gotówki w rękach Warrena Buffetta i ona wcale nie maleje. Za nami marzec, najgorszy miesiąc amerykańskiej giełdy od 12 miesięcy i sporo inwestorów korzysta z tej przeceny i kupuje amerykańskie akcje. Ale Warren Buffett i jego Berksshire, on nie wchodzi na rynek, właściwie nie korzysta z tej ogromnej puli zgromadzonej gotówki. Może jeszcze nie teraz. Buffet zamiast tego ostrzega, że jeśli na rynkach zapanuje panika, to wielu inwestorów prawdopodobnie będzie chciało wycofać się z rynku. W wywiadzie dla CNBC w tym tygodniu powiedział: "Jeśli ktoś krzyczy pożar w zatłoczonym teatrze, wszyscy ciekają", to nadal opłaca się wyprzedzić innych przy drzwiach. Ja będę stał z tyłu i mówił: "Wszyscy zachowajcie spokój, ale to dlatego, że nie potrafię szybko biegać". Z ostatnich wypowiedzi dowiadujemy się, że Buffet nie skupia się na zakupach akcji, a zamiast tego, zamiast kupować akcje po przecenie, to w zeszłym tygodniu za 17 miliardów dolarów nabywa bezpieczne amerykańskie obligacje skarbowe. Czy zatem Buffet widzi coś, czego nie dostrzega reszta rynku? No a może na coś czeka? A może po prostu się myli? Na starcie stałych widzów proszę o kredyt zaufania w postaci łapki w górę. Ale wróćmy do rynku. Spójrzmy więc dokładnie na sytuację rynkową. Indeks S&P 500 spadło około 6% względem rekordowych poziomów z końca stycznia, choć zniżka jeszcze na początku tego tygodnia sięgała nawet 9%. Oczywiście to nie jest katastrofa, nawet nie jest to jeszcze korekta, bo żeby o niej mówić to musimy zobaczyć zniżkę o ponad 10%. No ale jeśli spojrzymy na sektor technologiczny to te spadki są wyraźnie większe. Indeks NZDAQ composite od szczytów z października spadł o 9%, choć było to nawet 13% w szczytowym momencie. Czyli można powiedzieć, że już od pięciu miesięcy NASDAQ zmaga się z odrobieniem strat względem szczytów. I jak patrzymy na wykres w takim szerszym horyzoncie czasowym, wykres S&P 500 czy Nasda to obecne spadki wyglądają trochę no jak okazja nawet. Wygląda to trochę jak taki dołeczek w ładnym trendzie wzrostowym. Buffet mówi w tym kontekście, no odnosząc się do tej przeceny tu cytuję to jest nic. I wracając do jego puli gotówki to jest to największa suma nie tylko w historii jego firmy Berksshire Hattaway, ale także największa jakakolwiek posiadana przez firmę notowaną na giełdzie. Dlatego ona może wyglądać jak swego rodzaju ostrzeżenie na dzisiejszym rynku. I żeby sobie to lepiej wyobrazić to może odnieśmy to do czegoś, żeby złapać rozmiar skali tej kwoty, tej zgromadzonej gotówki. Konkretnie to 373 miliardy dolarów. Dokładniej rzecz biorąc, to tyle Buffetty a a raczej Berksshire posiadało na koniec 2025 roku. I to jest tyle, ile mniej więcej łącznie wynoszą rezerwy gotówkowe Alphabet, Amazona, Apple, Microsoftu i Nvidii. A tu trzeba zaznaczyć, że ci wielcy giganci mają łącznie 14 razy większą kapitalizację rynkową niż Berkshire. I jeszcze jedna ważna rzecz jest taka, że ta pula gotówki podwoiła się w mniej więcej 2 lata, czyli innymi słowy wzrosła o około 100%. To oczywiście nie przypadek. Taka pula nie tworzy się przypadkowo. To jest rzecz jasna celowe posunięcie. Dlaczego Buffet i Berksshire gromadzą gotówkę? O co więc chodzi? Tu nasza intuicja jak najbardziej się przyda, bo w gruncie rzeczy to jest tak jak w naszym codziennym życiu. Bo po co gromadzimy oszczędności? No po to, żeby przygotować się na jakieś trudniejsze czasy, żeby zrobić jakiś większy zakup, albo na przykład jesteśmy w sytuacji, że po prostu wszystko jest bardzo drogie, więc nie kupujemy, wstrzymujemy się z zakupami, czekamy na promocje i tak dalej, a nasza pó oszczędności sobie rośnie i rośnie. W dużym uproszczeniu tak można spojrzeć na to, co robi Buffet. I Buffet zawsze jasno dawał do zrozumienia, że Berksshire nigdy nie będzie stawiać na posiadanie gotówki względem kupowania akcji dobrych spółek. No to jest dość jasne w komunikacji Buffetta, więc takie zgromadzone środki pieniężne mają służyć wykorzystywaniu rynkowych okazji, a nie są obroną przed trudnymi czasami. Ale dobra, o jednej rzeczy nie powiedziałem, a to jest tutaj bardzo ważne. Mówiąc o gotówce Berkshire Hataway, to nie chodzi tu o gotówkę jako taką. To nie są jakieś stosy banknotów ani cyferki na koncie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Jako gotówkę rozumie się tutaj bardzo bezpieczne, krótkoterminowe inwestycje, czyli po prostu zakupy amerykańskich papierów skarbowych, czyli obligacji rządu amerykańskiego. Takie obligacje skarbowe o krótkim terminie mają bardzo niskie ryzyko i przede wszystkim łatwo i szybko można je sprzedać. To też dość ważne. One dają pewny zysk w wysokości obecnie około 3,6%. Więc można powiedzieć, że Buffet zarabia pieniądze nawet po prostu czekając, czekając na przykład na dobre okazje na rynku. Ale tu możesz się pewnie ze mną zgodzić, że takie 3,5% to jest dość mizerny zarobek jak na takiego doświadczonego inwestora, bo to w sumie jest niewiele więcej niż inflacja, która ostatnio w USA wyniosła 2,4%. Więc po co utrzymywać ten ogromny zapas, który przynosi ledwie jakiś marny jeden punkt procentowy zysku ponad inflację? Tym bardziej, że dobrze wiemy przecież, że Buffet przez ostatnie 60 lat, jak był szefem Berksshire, wykręcał rocznie średnio około 20% zysku. No 20%, a nie 3,5%. Więc dlaczego obligacje skarbowe zamiast akcji? Jeśli Buffet kupuje obligacje skarbowe zamiast akcji, pomimo zawirowań na rynku, to mówi to całkiem sporo o stanie giełdy, bo skoro mamy przecenę, mamy zjazd na S&P 500, to dlaczego nie kupować taniej? Buffet sam daje tutaj odpowiedź w wywiadzie dla CNBC sprzed kilku dni, opowiadając o Apple, czyli nadal obecnie największej inwestycji firmy Berksshire. Buffet powiedział tak, że kupiłby całą masę akcji Apple, ale nie na tym rynku. Nie jest niemożliwe, że Apple osiągnie cenę, przy której kupilibyśmy dużo tych akcji, ale nie na tym rynku. To po prostu nie wydarzy się na tym rynku. Partnerem odcinka jest XTB. To co mam tutaj na blacie to nie jest zwykły przycisk, to awaryjna blokada konta w XTB. Gdy zauważysz podejrzaną aktywność na swoim rachunku, jedno kliknięcie, powiem, powtórzę to jeszcze raz, jedno kliknięcie, bo to jest głośny przycisk. Wystarczy, by ograniczyć dostęp do rachunku, zablokować transakcje wypłaty i usługi ewallet, w tym kartę i zyskać czas na zabezpieczenie środków. Awaryjną blokadę konta aktywujesz w swoim profilu, w zakładce bezpieczeństwo. Świadome inwestowanie wymaga odpowiedniej kontroli. Link do założenia konta w XTB znajdziesz w opisie. Więc może obecny rynek nie oferuje jeszcze tak dobrych okazji, choć no potaniało. Czy tu Buffet daje jakiś sygnał? Tu warto zwrócić uwagę, że Buffet raczej nigdy nie gra krótkoterminowo. On nie spekuluje. Lata jego działania pokazują, że jego strategia, taktyka to nie jest próbowanie przewidywania, co stanie się na rynku. On raczej patrzy na ceny i stara się ocenić ryzyko inwestycji. Stara się oszacować stosunek ryzyka do potencjalnego zysku, czyli dobrze znany stosunek risk reward. Więc wygląda na to, że obecnie ryzyko jest wciąż zbyt wysokie w stosunku do zysku. To spróbujmy w takim razie spojrzeć nieco dokładniej na to, dlaczego Buffet czeka i co może mu to sugerować. Taki kluczowy wskaźnik wykorzystywany przez inwestorów wartość takich jak Buffet. To jest tradycyjny, klasyczny, dobrze znany wskaźnik ceny do zysku CZ albo PDE. Oczywiście w tym przypadku mówimy o PDE dla indeksu S&P 500 i obecnie znajduje się on około 50% powyżej historycznej średniej. To może być też powód gromadzenia gotówki przez Buffeta, bo ten wskaźnik P do E czy C do Z jest blisko wartości 30. Czyli tak na chłopski rozum inwestorzy płacą niemal 30 $ar za każdego jednego dolara zysku przedsiębiorstwa czy spółki. A wcześniej w przeszłości płacono tak mniej więcej o 40% mniej. I tak oczywiście optymiści powiedzą, że nie można tak patrzeć na obecny rynek, bo on się zmienił przez lata i te firmy technologiczne, które obecnie są, to wszystko zmieniły. Więc nie powinniśmy patrzeć przez pryzmat wskaźnika P do E, że mamy już zupełnie inny świat i tak dalej, ale mimo wszystko no jest to dość wysoka wartość, blisko 30. to pokazuje, a może nawet yyy ostrzega, że optymizm inwestorów jest bardzo duży i być może to ten optymizm napędza rynek, a niekoniecznie rzeczywista wartość akcji. I to jest być może sytuacja i wyjaśnienie, dlaczego Buffet trzyma no tak duży arsenał w postaci zgromadzonej gotówki. Historia pokazuje zresztą, że wysokiej wartości wskaźnika PDE, czyli ceny do zysku, yyy, w przypadku indeksu S&P 500 poprzedzały strome korekty rynkowe. Spójrzmy na przykład, jak to wyglądało w 92, 2002 roku czy 2008 roku szczególnie. Oczywiście tego nie powinno się traktować jako prognozę. To nie ma wartości prognostycznej. Tu wracamy do tego co mówi Buffett, że on nie próbuje przewidzieć zachowania rynku, tylko chce kupować spółki po atrakcyjnych, dobrych cenach. I wysoki wskaźnik P do E pokazuje, że ogółem na rynku jest raczej drogo, a jednak na rynku akcji dominują optymiści. Dlaczego? Bo zyski i prognozy zysków zakładane przez spółki, które te spółki regularnie publikują, no rzeczywiście są wysokie i taki pełnoroczny wzrost zysku wśród walorów indeksu S&P 500 wzrósł do poziomu około 17% rok do roku w ostatnim miesiącu, no to naprawdę sporo. I optymizm inwestorów może też budować to, że wojna z Iranem no nie załamała amerykańskich indeksów. Okej, rynki spadły, to prawda, ale spójrzmy na szerszy kontekst. Wojna z Iranem to największy wstrząs geopolityczny od co najmniej czterech lat, no czyli od inwazji Rosji na Ukrainę. Ataku się co prawda nieco spodziewano, ale jego skala była zdecydowanie zaskoczeniem i giełda WSA spadła, skorygowała, ale nadal jest relatywnie blisko szczytów i w przypadku S&P 500 nie mówimy nawet o korekcie. No więc inwestorzy nadal są optymistyczni, ponieważ to nie był krach, tylko przecena, a w przypadku S&P 500 no nawet nie korekta. Więc czy Buffet coś przeoczył? No cóż, Buffet jest inwestorem w wartość. Kupuje wtedy, kiedy jest naprawdę tanio, a nie kiedy jest tylko no nieco taniej. Tak powiedział CNBC we wtorek. Jeśli nastąpi duży spadek, wykorzystamy gotówkę. Ale tu jeszcze jedna ważniejsza rzecz dodał: "Nie planujemy tego na przyszły tydzień ani na przyszły miesiąc, więc chcemy być na to gotowi." Wniosek jest zatem taki, że Buffet po prostu koncentruje się na kupowaniu akcji tanich spółek, które są silne pod względem fundamentalnym, czyli są niedowartościowane. Ale można też zrozumieć, że teraz takich okazji no raczej nie widzi, ale wykorzystamy je, gdy akcje będą dla nas atrakcyjne. To może spójrzmy na to, co faktycznie robił Buffet, gdy rynki przechodziły taki prawdziwy giełdowy krach w przeszłości. Najlepszy, taki wręcz szkolny przykład to rok 2008. I wtedy Buffet nie wpadł w panikę. Czekał, czekał, no i potem, potem uderzył. Pamiętamy, to był okres poważnych problemów banków inwestycyjnych. Historia z The Big Short. Czas znowu obejrzeć ten film, przypomnieć sobie jak to przynajmniej fabularnie wyglądało. W 2008 roku upadł Leman Brothers, znany bank inwestycyjny. No i reszta sektora była w poważnych tarapatach, więc akcje banków były w totalnym dołku. A Buffet nie panikował, tylko kupił wtedy akcje Goldman Zs i Bank of America na niezwykle korzystnych poziomach i zarobił na tym krocie. I tutaj zwróćmy uwagę na to, co było kluczem do tego sukcesu. Buffett, a konkretnie Berksshire Hatway miał ogromną ilość gotówki podczas gdy inni jej nie mieli, więc miał za co kupować. I tu w sumie warto chyba nawiązać do tego, co Buffet napisał w liście do akcjonariuszy Berksshire w 2023 roku. Napisał bowiem tak: "W czasie paniki w 2008 roku nie przewidzieliśmy momentu paraliżu gospodarczego, ale zawsze byliśmy na niego przygotowani. Wróćmy jednak do dnia dzisiejszego, do sytuacji obecnej, do teraz, gdy BAPET mówi o tym, że warto zachować spokój." Ostatnie wahania na rynku wręcz lekceważy, bo jego zdaniem są historycznie niewielkie i ostatnio powiedział tak: "Odkąd przejąłem stery, trzy razy rynek spadł o ponad 50%. Teraz nie ma się czym przejmować. Ten ostatni zjazd na S&P 500 Buffet nazwał wręcz niczym w porównaniu z tym, co przeszło mu przeżywać na przykład wtedy, gdy akcje Berksshire spadły o ponad 50% podczas kryzysu finansowego w latach 2007-2009. jeszcze raz podkreślił, że zainwestuje gotówkę, gdy akcje konkretnych spółek będą atrakcyjne, ale nie będzie opierał się na krótkoterminowych prognozach rynkowych. Okej, ale być może nadal istnieje jakieś ukryte ryzyko. Jako inwestorzy w tym momencie patrzymy przede wszystkim na wojnę na Bliskim Wschodzie, na politykę celną Trumpa i politykę handlową USA, szoki geopolityczne i szoki naftowe. A tymczasem Buffet w ostatnim wywiadzie, no ja do niego wracam, bo on jest aktualny po prostu i go całego prześledziłem, to wydaje się, że Buffet sugeruje, że system jest bardziej kruchy niż nam się wydaje. Buffet wyraźnie ostrzegł przed systemem bankowym. powiedział, że dostrzega oznaki kruchości pojawiające się w systemie bankowym, bo stał się on jeszcze mocniej powiązany z podmiotami niebędącymi bankami. To nieco przywołuje klimat 2008 roku. Ten czas nauczył nas, że jeśli gdzieś tam coś w tym systemie finansowym się zepsuje, to może się to szybko i daleko rozprzestrzenić. I wygląda na to, że rynki tego, o czym mówi Buffet, jeszcze nie uwzględniły. A o czym mówi konkretnie? Zapytany o to, czy powinniśmy się obecnie martwić o system bankowy, czy też o prywatny rynek kredytowy, odpowiedział: "To wszystko są elementy systemu bankowego, ponieważ wszystkie one wzajemnie na siebie oddziałują, a problemy jednej części mogą przenosić się na inne." Dodał też, że to co naprawdę mnie interesuje to stabilność banków. W takim razie dlaczego Buffet nie panikuje, skoro takie ryzyko jest otwartą możliwością? Okej, fakt. ma ogromną pulę gotówki, ale jednak nie sprzedaje wszystkich akcji. Można tak podsumować strategię Berkshire Hataway obecnie. To są takie trzy rzeczy na raz. Po pierwsze ochrona kapitału i tu są obligacje skarbowe, te krótkoterminowe. Po drugie elastyczność dzięki płynności tych obligacji, bo może te obligacje szybko zbyć i wykorzystać je w zakupach. I po trzecie czeka na okazję, ale wtedy kiedy będzie miał wysoki potencjał wzrostu przy niskim ryzyku. Tu w sumie jeszcze jedno takie zastrzeżenie na koniec dodam. Buffet ma już 95 lat, ale nadal codziennie podejmuje decyzje inwestycyjne. Oczywiście nie jest już szefem Berkshire Hway. Funkcję te trzy miesiące temu przekazał Gregowi Abelowi. Niemniej Buffet nadal codziennie przychodzi do biura, jak twierdzi i wciąż podejmuje decyzje dotyczące głównych inwestycji Berksshire. Niedawno dokonał nawet niewielkiego zakupu, choć no nie chciał zdradzić jakiego. Najwyraźniej odejście ze stanowiska prezesa Berksshire nie oznaczało dla Buffeta wycofania się z rynku. Ciężko porzucić coś, co się lubiło i robiło przez 60 lat. Podsumujmy to nagranie. Buffet nie jest pesymistą co do rynku, ale też nie jest optymistą i nie stara się przewidzieć rynku. Ale to co Buffet może sugerować to, że rynek nie jest wcale taki tani. Buffet po prostu nie jest przekonany, że giełda i akcje amerykańskie są wystarczająco tanie, aby on lub Berksshire mogli dokonać zakupu i ma na to gotowe 370 miliardów dolarów. czeka, nie kupuje akcji. A czy ty też czekasz, czy korzystasz z tej ostatniej zniżki na na amerykańskiej giełdzie i ogółem na giełdach? No bo to nie były tylko przecena w Ameryce. Daj znać w komentarzu. No i ja dziękuję ci za dzisiejszą uwagę i za to, że dotrwałeś ze mną do końca. Jeśli podobało ci się to nagranie, to dorzuć suba, bo będzie pojawiało się podobnych inwestycyjnych tematów więcej. Publikujemy je zresztą od lat. Dzięki. i do zobaczenia.
