Tak źle, że musiał interweniować bank centralny! Iranowi kończy się czas. Niepokojące sygnały [Iran, OPEC Plus i ryzyko rynków]

Analiza kryzysu ropy i ryzyk finansowych

FXMAG 118 000 subskrybentów
9 800 371 01/05/2026

Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie, w tym możliwe opuszczenie przez Zjednoczone Emiraty Arabskie OPEC Plus i przerwy w eksportach z Iranu, rzucają długą cień na rynki finansowe. W tym raporcie przeanalizujemy, jak ograniczenia w dostawach ropy, interwencje Banku Japonii w kursie jeny oraz ruchy na S&P 500 mogą wpłynąć na portfele inwestorów. Zapraszamy do szczegółowego omówienia scenariuszy, które mogą zdefiniować kolejne kilka miesięcy na rynkach globalnych.

  • Krytyczne dane: Spadek eksportu irańskiej ropy z 1,85 mln baryłek dziennie do 570 000 ton, brak wyjścia tankowców z cieśniny Ormu.
  • OPEC Plus: Xl majeure – opuszczenie przez UAE może sygnałizować rozpadek kartelu?
  • Japoński jen: Interwencja Banku Japonii i jej skutki dla par USDJPY.
  • S&P 500: Odporna marża z 13,4% – czy trend może się pogłębiać?
  • Kawa: Strategia krótką na rynku kofeiny i jej racje techniczne.

Dyczka jest w pełni otwarta – odkryj, gdzie mogą prowadzićiggroomy analityków.

Rynki

Koncepcje

Typy treści

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Słowo koniec w kontekście rynków finansowych może oznaczać rynkową katastrofę gra chąpnięcie, ale koniec jednego. Zwiastuje coś nowego i ten tydzień był takim końcem końcem czegoś. Nie mam tutaj na myśli tego, że się kwiecień skończył, w sensie miesiąc kwiecień, a nie główny analityk XTB Przemek Kwiecień. Mam na myśli takie rzeczy jak to, że za nami ostatnia konferencja prasowała Jeroma Powella, która oznacza jego koniec jako prezesa Fed. Wyniki finansowe Apple w zasadzie na koniec te makuka. wyjście Zjednoczonych Emiratów Arabskich z kartelu OPEC i OPEC Plus, które ma oznaczać dla niektórych koniec tych organizacji. Mamy też w perspektywie 12 do 22 dni praktycznie koniec możliwości Teheranu do magazynowania ropy naftowej, a to może rodzić bardzo daleko idące konsekwencje. W tym może przynieść koniec wojny. Mamy też koniec eldorado na japońskim jenie, bo najprawdopodobniej na interwencje zdecydował się Bank Japonii. Niektórzy z kolei chcieliby widzieć koniec kadencji Donalda Trumpa, który podczas spotkania z astronautami załogi Artemis 2 stwierdził, że bez problemu dałby radę polecieć w kosmos. Panie Elon Musk, możeby tak połączyć debiut Space X z wysłaniem prezydenta w kosmos? Z tych ostatnich wszystkich coinsów, które ostatnio mają miejsce, to chyba najpewniejsze jest to, że skończą ale się Rafał Zaorski. A te wcześniejsze wydarzenia, o których sobie tutaj mówimy, są początkiem możliwościami i szansą na nowe rynkowe rozdania. Jak sytuacja w I realnie może przełożyć się na rynki finansowe? Co dalej z japońską walutą? czy opuszczenie przez emiraty organizacji, dzięki którym na Bliskim Wschodzie możemy zobaczyć przepiękne fury jak Lamborghini, G- Clasy, Bentley i tym podobne, bo powiedzmy sobie szczerze, mówimy o organizacjach, które są kartelem, który powstał po to, żeby manipulować ceną ropy naftowej w sensie, żeby nie była zbyt tania, za co finalnie my płacimy. I w końcu jak należy interpretować wyniki finansowe technologicznych gigantów, stałych widzów, proszę o łapkę w górę. Nie chcesz, żeby miały cię rzeczy ważne dla twoich finansów, no to koniecznie dołącz do ponad 118 000 subskrybentów kanału, kanału, który skończył 10 lat. Partnerem odcinka jest Dom Maklerski XTB, którego analitycy przygotowali raport na temat sytuacji na rynku ropy naftowej. Linki do tego raportu znajdziesz w opisie, a my przechodzimy do analizy. Zacznijmy od sytuacji na Bliskim Wschodzie. To co obserwujemy aktualnie na rynku ropy naftowej to kwestia obaw o to, jak wygląda sytuacja podaży tego surowca i jak ona w dużej mierze w najbliższych miesiącach będzie się prezentować. Kluczową informacją była informacja o tym, że prezydent Stanów Zjednoczonych kazał swoim ludziom przygotować się na dłuższą blokadę, blokady Cieśniny Ormos. Właśnie ta informacja spowodowała największy wystrzał cen ropy w ostatnich sesjach. Plan jest jasny. Przycisnąć gospodarczo Teheran na tyle mocno, żeby ten w końcu ustąpił. A sytuacja z perspektywy Iranu robi się niepokojąca. Platforma Analityczna Kepler podaje, że w marcu eksport surowca z Iranu osiągał poziom 1,85 miliona baryłek dziennie i to wynik zauważalnie wyższy od historycznych średnich z poprzednich miesięcy, ale to już przeszłość i w dużej mierze efekt przygotowywania się świata na to, co na Bliskim Wschodzie miało się wydarzyć. Po uszczelnieniu amerykańskiej blokady średni wolumen załadunków drastycznie spadł. obecnie wynosi niespełna 570 000 ton dziennie. Co więcej, dotychczas żaden tankowiec przewożący irańską ropę nie zdołał pomyślnie opuścić strefy objętej amerykańską blokadą morską. Spadek eksportu to jedno, zupełnie inną kwestią jest to, jak wydobywaną ropę przechowywać. Główny terminal eksportowy, jakim była do tej pory wyspa Hark, przekształcił się w taki magazyn buforowy, który bardzo szybko się zapełnia. Teoretycznie zdolności magazynowania przez Iran ropy naftowej szacowane są na około 90 milionów baryłek. I tak rzeczywiście by było, gdyby irańska infrastruktura rzeczywiście na magazynowaniu się skupiała. O co chodzi? Na przykład zbiornik w Lawan nie ma dostępu do lądowych rurociągów. Iran szuka rozwiązań, między innymi wypełnia superankowce, żeby przechowywać ropę naftową, czy próbuje drogą kolejową przerzucać surowiec do Chin. Ale powiedzmy sobie jasno, to jest zbyt mało przy tak dużej irańskiej produkcji, żeby problem wyeliminować. Pierwsza rzecz, która przychodzi do głowy, to ograniczenie produkcji ropy naftowej, ale to nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Zamknięcie szybów naftowych może nieść ze sobą bardzo daleko idące konsekwencje, w tym między innymi problem z możliwością powrotu do wcześniejszej produkcji. Trzeba jasno dodać, że są analitycy, którzy otwarcie mówią, że to nie jest kłopot, bo Iran ma doświadczenie w zamykaniu swoich szybów, a załamanie wpływów budżetowych może mieć miejsce dopiero w perspektywie trzech do czterech miesięcy od momentu skutecznego zablokowania cieśniny Ormus. To czy ten problem rzeczywiście będzie widoczny, mówię tutaj o kwestii wydobycia, widać będzie po negocjacjach irańskiej strony i w ogóle tego, czy ona będzie skora do rozmów i ustępstw. Dlaczego o tym mówię na początku tej naszej analizy? Dlatego, że w sytuacji, w której konflikt na Bliskim Wschodzie się skończy, może się to okazać solidny czynnik do odreagowania dotychczasowych ruchów. Czemu sprzyjać będzie okres, w którym? Bo przecież mamy początek maja i giełdowe porzekadło sell in go away. Nie ukrywam tutaj, że osobiście w perspektywie tych kilku tygodni uważam, że na rynku ropy naftowej może pojawić się okazja do zagrania na odwrócenie tego trendu. Czemu sprzyjać będzie chociażby sytuacja kartelu OPEC? Dla tych, którzy zastanawiają się, dlaczego opuszczenie przez emiraty kartelu nie wywołało wielkiego tąpnięcia na ropie. Odpowiadam, no z dwóch przyczyn, chociaż tamta reakcja była widoczna. Po pierwsze, emiraty już od dłuższego czasu praktycznie maksymalnie wykorzystywały swoje możliwości i po drugie do 2027 roku chcą zwiększyć swoje wydobycie o mniej więcej 25%. Pytanie, które dane są prawdziwe, bo Międzynarodowa organizacja do spraw energii uważa, że zea naciąga bardzo mocno fakty. Emigracy są ważnym graczem na rynku ropy naftowej, ale nie kluczowym. Czy to początek rozłamu w kartelu OPEC i OPEC Plus? Wcześniej mieliśmy sytuację, w której kraje opuszczały ten kartel, ale mowa była tutaj o bardzo niewielkich graczach i teraz w zasadzie pierwszy raz od lat 70 ubiegłego stulecia, czyli od momentu powstania tej organizacji, ktoś w miarę znaczący ją opuszcza. W moim odczuciu kartel przetrwa. Daj znać w komentarzu, czy uważasz tak samo, czy wręcz przeciwnie. Natomiast to co jest ciekawe to sytuacja spółek, które z tytułu sytuacji na Bliskim Wschodzie miały oberwać albo inaczej z perspektywy sytuacji cen ropy naftowej miały oberwać. Marże spółek z S&P 500 pozostają wyjątkowo odporne. Według danych FXet Marża netto amerykańskich firm za pierwszy kwartał tego roku wyniosła średnio 13,4% co oznaczałoby najwyższy poziom od początku pomiarów od 2009 roku. Aktualnie pięć z 11 sektorów akcji firm notowanych w S&P 500 raportuje wzrost marż netto rok do roku, a sześć sektorów marżę powyżej swoich pięcioletnich średnich. To też trzeba dodać, że cena ropy naftowej jest wyraźnie wyżej, ale dopiero od początku marca y ma miejsce oczywiście ta sytuacja, więc pod tym kątem ważniejsze dane będą za ten kolejny kwartał tego roku. Natomiast uważam, że będzie podobnie jak w przypadku danych gospodarczych po wprowadzeniu ceł w 2025 roku, czyli wszyscy obserwowali, monitorowali, miał być kataklizm, wielkie zwolnienia, wystrzał bezrobocia, a w zasadzie nic się nie wydarzyło. I w tym miejscu możemy przeskakiwać na wykresy. Popatrzmy zatem na najważniejszy amerykański indeks S&P 500. Bardzo ładnie ten tydzień kończy. My go omawiamy podczas jeszcze sesji piątkowej, więc to zamknięcie może wypadać delikatnie inaczej, bo Stany Zjednoczone w piątek działają. to u nas jest święto i polska giełda nie funkcjonuje. Z perspektywy oczywiście indeksu S&P 500 najważniejsze są kwestie wyników, które w ostatnim czasie się pojawiły. Mieliśmy taką kumulację po środowym zamknięciu i po bardzo ważnej konferencji prasowej Jeroma Pawela tych najważniejszych giełdowych technologicznych gigantów i ich pokrótce sobie tutaj omówmy. Jeszcze kilka tygodni temu, dwa, trzy tygodnie temu mówiłem o tym, że dla mnie z perspektywy indeksów wyniki finansowe nie będą takim elementem, który rynki może zatopić, bo będą sytuacje skrajne, potężne wzrosty, które będą równoważone przez niedowiezienie wyników przez niektórych graczy. I mniej więcej właśnie w ten sposób fifty fifty 50 do50 rozłożyła się sytuacja w wśród technologicznych gigantów. Ostatni, ostatnia ze spółek, która wynikami się pochwaliła, z tych takich ważnych, istotnych, to spółka Apple, która na ten moment, jeżeli chodzi o wyniki i handel y posesyjny, notuje, powiedzmy sobie praktycznie brak reakcji. Spółka Apple jest z perspektywy tych technologicznych spółek bardzo wyjątkowa, bo to nie jest spółka, która rzuci wszystko, rzuci wszystko na kapex, na inwestycje i będzie ryzykowała na takim poziomie i jakie ryzyko podejmuje chociażby amerykański Amazon. Tak absolutnie nie jest. Z perspektywy technicznej, oczywiście jeżeli ktoś analizę techniczną lubi czy też nie, no to dostajemy taki typowy układ zwiastujący kontynuację tendencji, a więc trójkąt symetryczny. I dla mnie, a to jest element portfela, który musi być. W sensie jest to spółka, która może się w nim znaleźć z perspektywy tego, że po prostu mamy ekspozycję na indeks S&P 500. Więc siłą rzeczy Apple z naszym w naszym portfelu się znajduje, ale będzie to taki element z tych wszystkich takich gonitwy AIowej, który powinien stabilizować i równoważyć sytuację. Mowa oczywiście o tym, że Apple wykorzysta swoją infrastrukturę, swoich klientów do tego, żeby zintegrować się z najlepszym modelem. No i ten najlepszy model albo inaczej, no bo tu mówimy jeszcze o Antropic, które na giełdę nie weszło, jeszcze nie weszło. Natomiast to będzie bardzo ważny debiut. Zobaczymy, czy to się uda w 2026 roku. Ale z tych spółek, które radzą sobie niezwykle dobrze, którym udało się odwrócić kartę, no i teraz świecą no niczym gwiazdy na niebie. E, mowa tutaj między innymi o spółce alfabet, która i to jest najbardziej pozytywne zaskoczenie i największa i najmocniejsza reakcja spośród tych największych spółek, bo mówimy tutaj o wzroście na poziomie 10% i w zasadzie braku powodów do tego, żeby tej spółki z portfera się pozbywać. Nie widzę tego powodu. Oczywiście zaczyna się robić pionowa ściana, no bo jak popatrzymy przez pryzmat tego dołeczka, no to mieliśmy od stycznia 2025 mamy niemal podwojenie kapitalizacji. Tutaj mamy ruch o 170% licząc od marca 2025, ale powiedzmy sobie, to jest taki mocny picking pod tezę, żeby tylko pokazać jak ta przestrzeń wzrostowa przepięknie wygląda. I zarówno Apple jak i Alphabet, nawet jeżeli tu zobaczymy korekty, czy znajdzie się chętny do tego, żeby się tych spółek pozbywać albo żeby spróbować zagrać na nich na krótko. Dajcie znać w komentarzu, czy czy myślicie podobnie. I to jest jedna część, jedna strona medalu. Druga strona medalu to takie spółki jak Microsoft czy Nvidia. Tak wygląda sytuacja Microsoftu i tutaj oczywiście mamy spółki, które możemy zaliczyć do teamu Open AI, tak bym powiedział, bo sytuacja w Open AI i komunikaty, które się pojawiły w minionym tygodniu, między innymi też o tym, że mamy rozłam w zarządzie tejże spółki, co później oczywiście spółka negowała w oficjalnych oświadczeniach, to Microsoft i Nvidia do tego teamu absolutnie należą. Ale też trzeba dodać, że znaku równości między Microsoftem a Nvidią a Open postawić nie możemy. To byłaby to byłoby to byłaby to byłoby mocne naciąg naciągnięcie faktów. Tak absolutnie nie jest. Natomiast no widzimy, że tutaj ten podwójny wierzchołek, który zakończył nam de facto tendencję wzrostową, no bo tutaj mówimy o spadkach, które już sięgają nam ilu? sześciu miesięcy, jeżeli chodzi o czas trwania. No i pod kątem technicznym tu będzie ciężko, tu możemy takim boczniakiem nieprzyjemnym powędrować. No i podobnie Nvidia, mamy przez chwilę, przez momencik nowe ATH, no ale od tamtego momentu lecimy w dół. Yyy, no i tu nie jest kwestia tego, że wyniki były jakieś niefajne, nieprzyjemne. Natomiast Nvidia jest takim dobrym przykładem spółki, która już nie będzie tym motorem napędowym portfela. Przynajmniej tak uważam, była tym motorem napędowym portfela w 2023, 2024. yyy w 2025 no licząc od początku tego yyy roku mieliśmy znaczący wzrost. No ale jak popatrzymy sobie na 2026 i początek tego roku, znajdźmy ten początek, mamy go mniej więcej tutaj, no to mówimy o plus 4%. momentami to było 13 14, ale jestem sceptyczny co do tego, że tutaj tę dynamikę wcześniejszą uda się utrzymać. No i mamy takie dwa obozy, z której wyraźnie rynek dowarża jeden, a nie doważa drugi. I tu będzie ciekawie w momencie, gdy będą miały miejsce te trzy debiuty. Ja to delikatnie mówiąc jak mantrę powtarzam, no bo SpaceX, Debropic i Open AI, no to będą absolutnie najważniejsze wydarzenia 2026 roku, które będą wynosiły też inne spółki, które mają relatywnie względem kapitalizacji swojej własnej największą ekspozycję na te podmioty. Jeżeli chcesz, żebym nagrał odcinek o takich spółkach, takich podmiotach, gdzie możemy już w nich, do nich wskoczyć, a które powinny zyskiwać wtedy, jak będzie debiut giełdowy tych wielkich graczy. No bo powiedzmy sobie, my będziemy jako Polacy w zasadzie no relatywnie późno dołączali do tego wyścigu, kiedy już cały rynek będzie zarobiony, więc trzeba będzie szukać jakiś jakiś alternatyw. Daj znać w komentarzu, czy czy chcesz, żebym na to na to zerknął. Aj komentarz w stylu, nie wiem, ekspozycja, żebym wiedział, użyjmy takiego ciężkiego, trudnego słowa, ekspozycja, żebym wiedział, że, że taki materiał chcesz, to do niego mocniej przysiądziemy. Tak wygląda sytuacja pod kątem bigtechów. Doważanie, niedoważanie. Ci, którzy mają ekspozycję po prostu na indeks mogą moim zdaniem spać spokojnie. Wchodzimy w też taką erę, taki moment roku kalendarzowego, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, gdzie się mu dzieje po prostu teoretycznie mniej i to też widać po sytuacji w Iranie, gdzie w moim odczuciu nie szykuje się wznowienie działań typowo bombardowań i ataków. Pewnie Izrael marzy o tym, żeby Stany Zjednoczone dalej atakowały i niszczyły Iran. Ale widać po administracji Trumpa, która cały czas przedłuża i zgodziła się na to, że jesteśmy w tym takim impasie blokady blokady, ale działań typowo takich bombardowań i tak dalej nie mamy, to już administracji aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych po prostu jest nie na rękę. Jeżeli będą korekty, powinno mieć miejsce, to będą one takim typowym typową sytuacją dającą po prostu przestrzeń do dalszych zakupów, w szczególności w okresie wrzesień, październik. natomiast krachu, kataklizmu czy wieszczenia o tym, że kto kupuje akcje, ten straci, co robią niektóre kanały. Ja absolutnie nie widzę takich czynników i nie widać tych czynników też w danych gospodarczych. Z sytuacji, które musimy sobie omówić, to musimy omówić sytuację na japońskim jenie, bo wiele się mówiło o tym, znaczy nawet nie tyle wiele się mówiło o tym, co w sierpniu 2024 roku. Sytuacja w na japońskim jen to był moment, w którym zobaczyliśmy rynkowy krach, interwencje. Tu działo się naprawdę sporo, łącznie z decyzjami banku centralnego Japonii. od tamtego momentu i to mówiliśmy sobie jeszcze dwa, trzy nawet ponad ponad miesiąc temu o tym, że ryzyko interwencji na japońskim jenie i na najważniejszej parze z japońskim jenie, a więc dolarze względem JPY jest bardzo duże. No i się doczekaliśmy tej interwencji w momencie, kiedy Jen wspinał się w okolice poziomów USDJPY w okolice 160. tąpnięcie na poziomie ponad 2% momentami nawet dwóch nawet sięgających jak zmierzymy rozpiętość całej tej tej jednej dziennej świecy 3% na rynku walutowym w obliczu i w sytuacji w której nie pojawiają się żadne krytyczne dane makroekonomiczne no to jest jasny komunikat że doszło do interwencji pomimo tego, że na czas nagrywania tego materiału Ministerstwo Finansów czy Bank Japonii do takiego działania się nie przyznał. No i japoński jen tak naprawdę zmaga się no z takim z taką strukturalną presją wynikającą z po pierwsze rosnących cen ropy naftowej, po drugie sytuacji takiej dosyć krytycznej banku Japonii, jeżeli chodzi o przestrzeń do podwyżek stóp. No i mamy też kwestię niepewności budżetowej japońskiego yyy rządu. No i tak jak wspomniałem, no poprzednia domniemana interwencja z 2024 przyniosła chwilowe umocnienie yyy i yyy te, czyli popatrzmy sobie na ten 2024, przyniosła tą ten chwilowy oddech, tąpnięcie o około 13%. Ponowny test tego dołeczka. Jeżeli zakres ruchu miałby być taki sam, no to powinniśmy do niego dotrzeć. Uważam, że to nie będzie możliwe bez jakiś mocnych oficjalnych komunikatów. zdecydowanie bardziej prawdopodobnym w moim odczuciu jest zejście jeszcze o około trzy punkty procentowe, które znowu może i jakbym miał być takim czarodziejem przewidującym przyszłość, to odbicie od tego w górę tutaj i będziemy zmagać się w okresie wakacyjnym, czyli mniej więcej taka delikatna powtórka z rozrywki z 2024. C. Co zrobi Bank Japonii i co zrobi Ministerstwo Finansów Japonii, jeżeli walczyć będziemy z poziomami z sierpnia 2024? Tu pojawią się wielkie znaki zapytania i bardzo, ale to bardzo duża przestrzeń do tego, żeby coś na rynku powiem kolokwialnie się odwaliło. To, bo tu z jednej strony my oczywiście mówimy, że tak wygląda sytuacja techniczna. Natomiast pod kątem fundamentalnym, to jak głęboko my tutaj zejdziemy, zależne jest od takich czynników jak ceny ropy naftowej. I to nie jest kwestia tylko Bliskiego Wschodu, bo Japonia zabezpieczyła sobie dostawy ze Stanów Zjednoczonych. Wzrost popytu na ropę z USA oczywiście też winduje ceny ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Pomimo tego, że rozstrzał spre pomiędzy ropą typu brand a WTI jest naprawdę bardzo, ale to bardzo duży z perspektywy takich przeciętnych odczytów i przeciętnych notowań. Więc tutaj jeżeli ceny ropy zaczęłyby nam spadać, tak, bo był w bardziej komfortowej sytuacji dotyczącej tego, że może tutaj działać coś ze stopami procentowymi, no to w porządku. No ale pytanie czy czy tak ta sytuacja będzie wyglądała i to jest też pytanie o to na ile ten fakt o tym, że od 12 do 22 dni sytuacja w Iranie może się zaognić pod kątem magazynowania tego surowca i zamykania ewentualnie szybów naftowych, co może mieć, tak jak wspomniałem, daleko idące konsekwencje. Bo tu mamy te znaki zapytania i sytuacja, która nam się rozwiąże i da nam uważam okazję do tego, żebyśmy spróbowali stanąć no po jednej ze stron rynku. Dla mnie bardziej i lepszą z perspektywy zysku do ryzyka jest ta strona, która polować będzie na spadki, bo uważam, że jest więcej tej przestrzeni, ale pod kątem timingowym, no to no to tutaj nie ma tego tak dużo, nie? Czyli bardziej poczekajmy tych kilka tygodni i sytuacja może się nam ładnie rozwinąć, jak nie wiem z poczwarki motyl nam się rozwinie. Nie, nie wiem czemu użyłem tego porównania. Nieistotne. Popatrzmy na kawę, bo ja o tej kawie mówię, że sobie tutaj buduję pozycję krótką. No i dalej uważam, że w przypadku kawy i tu bardziej pod kątem momentum i sytuacji technicznej niż fundamentalnej, no bo tam jest kwestia pogodowa i tak dalej, no nie będę przewidywał pogody, chociaż dla niektórych przewidywanie pogody i analiza techniczna to jest to samo. Nie wnikam. Bardzo ładne wsparcie, które uważam, że po prostu nie wytrzyma. e, nie wytrzyma i zobaczymy spadki i powrót do okolic przynajmniej poniżej tej poniżej tych 200 dolców, czyli poniżej tej no powiedzmy mowa tutaj o tych okolicach. Idealnie by było gdyby ruch podwójnego wierzchołeczka jeden do jednego był zrealizowany, czyli to co mamy w górę, żeby nam się pojawiło w dół. No ale wtedy mówilibyśmy o zejściu tutaj. To jest powiedzmy optymistyczny wariant, który może się wydarzyć. Czy się wydarzy, nie wiem, zobaczymy. Będę próbował. Nie namawiam. Mówię tylko i wyłącznie jak wygląda mój punkt widzenia na okazje rynkowe. Dodam tylko, że żeby pokazać jak to wygląda w przypadku aluminium okazało się, że rację miałem, ale podrzucałem też sytuację w przypadku pszenicy i produktów rolnych. I tu na ten moment no wielkiej racji nie miałem. No wybiliśmy się jeszcze tam wędrujemy. No ale już beze mnie, bo powiedziałem, że sobie to odpuszczam, pasuje. Chociaż nie wygląda to jakoś źle. Natomiast mogę powiedzieć analitycznie spoko, miałem rację, ale nic na tym nie zarobiłem. A zależy mi na odwrotnej sytuacji, czyli po prostu na zarabianiu pieniędzy, a nie na tym, żeby analitycznie tutaj wyśmienicie świecić i chwalić się i błyszczeć i mówić: "O, tu mi się udało, tam mi się udało, tam rekomendacja z XTB mi się udała i tak dalej". Nie mówiąc o tym, co się nie udało. Po prostu nie cymcykujmy tutaj. Idąc dalej, co jeszcze mamy? No popatrzmy jeszcze na koniec na sytuację ropy naftowej. Yyy, tak ona się prezentuje. Y i śmiem twierdzić, bo to będzie taki bardzo głośne, medialne wydarzenie, że tutaj przebijcie tego poziomu i fajnie by było, jakby to było mocno dynamiczne. No może popatrzmy, jak mało od tego momentu brakuje nam do ATH związanego z inwazją Rosji na Ukrainę. To może być mega ciekawa sytuacja, bo w scenariuszu takim turbo hiper optymistycznym wychodzimy w górę, ta blokada jeszcze potrwa, jeszcze wychodzimy w górę mniej więcej w te okolice. Później bach. Mamy sytuację o tym, że do konfliktu nie wracamy, dogadujemy się, więc cena ropy zaczyna spadać, wydobycie przyspiesza, emiraty, inne kraje zaczynają mocno nadrabiać to, jak wyglądała sytuacja przez okres maj, kwiecień, marzec i mamy zejście z powrotem do bazy, do tych okolic, w których byliśmy, czyli okolic 60, 70 $arów za baryłkę. w perspektywie dwóch, trzech lat uważam, że to jest scenariusz bazowy. Pytanie, czy ma szansę na zmaterializowanie się jest już zupełnie inne. Jeżeli masz jakieś fajne, ciekawe okazje, no to koniecznie je podrzucaj w komentarzach, no bo ta sekcja jest do twojej dyspozycji. I to tyle w tej analizie. Ten odcinek zakończymy w zasadzie końcówką konferencji prasowej, ostatnią konferencją prasową Jeroma Powela. I tutaj dodam tylko, że Pawel zostaje do 2028 w radzie gubernatorów, czyli dalej będzie miał wpływ na decyzje podejmowane przez Fed. Więc jak Powel za chwilkę nam tutaj powie o tym, że to jest jego ostatnia konferencja, już się nie zobaczymy, to fakt, nie zobaczymy się na konferencji, bo po 15 maja będzie to Kevin Worsh nam mówił o tym, dlaczego taką, a nie inną decyzję podjął Fed. Ale będzie miał dalej wpływ i muszę przyznać, że kadencję Powela osobiście oceniam jako bardzo dobrą i niezwykle profesjonalną. Prezydent Trump miał nosa powołując tego człowieka. W czasie pierwszej kadencji trzymam kciuki za twój handel na tyle na ile mogę trzymać kciuki w tej mojej sytuacji w której się znalazłem. No i oczywiście trzymam kciuki zarówno za handel, jak i za pogodę w czasie majówki.

Przewijanie do góry