Jak analizować akcje na giełdzie i znajdować okazje. Wskaźnik C/Z nie działa? [Analiza C/Z i dywidend]

Analiza akcji na giełdzie: Wskaźnik C/Z i dywidendy

Zawód Inwestor 156 000 subskrybentów
48 794 2 545 06/12/2023

Czy wskaźnik C/Z (cena do zysku) jest przestarzały? Jak analizować akcje i znajdować okazje inwestycyjne? Ten film edukacyjny jest przeznaczony dla inwestorów, którzy chcą zrozumieć, jak oceniać wartość spółek i podejmować świadome decyzje inwestycyjne. Skupiamy się na analizie fundamentalnej, w szczególności na wskaźniku C/Z oraz na znaczeniu dywidend.

Kluczowe zagadnienia omówione w filmie:

  • Wskaźnik C/Z: Jak interpretować wskaźnik cena do zysku i dlaczego nie zawsze niski wskaźnik oznacza dobrą okazję.
  • Dywidendy: Znaczenie regularnie wypłacanych dywidend jako wskaźnika stabilności i rentowności spółki.
  • Analiza Fundamentalna: Ocena przyszłych zysków spółki na podstawie danych historycznych i prognoz.
  • Porównanie Spółek: Jak porównywać spółki o różnym tempie wzrostu i wskaźnikach C/Z.
  • Ryzyko Inwestycyjne: Uwzględnianie ryzyka politycznego i gospodarczego w analizie spółek.

Oprócz tego, dyskusja na temat inwestowania w polskie i amerykańskie akcje. Dowiedz się, jak analizować sprawozdania finansowe, by podejmować lepsze decyzje inwestycyjne. Warto również spojrzeć na potencjalne inwestycje w spółki z wysokimi dywidendami na 2025 rok, by poszerzyć perspektywę inwestycyjną.

Film porusza także temat spółek dywidendowych, spółek wzrostowych i dlaczego dywersyfikacja portfela jest kluczowa dla długoterminowego sukcesu inwestycyjnego. Zanim jednak zdecydujesz się na inwestycje dywidendowe, rozważ potencjalne rozczarowania związane z inwestowaniem dywidendowym. Nauczymy się, jak wykorzystać wskaźniki fundamentalne do identyfikacji niedowartościowanych akcji i unikać pułapek związanych z inwestowaniem na giełdzie.

„`

Zobacz pełną transkrypcję filmu

Cześć Zacznijmy ten odcinek od pytania czy 100 zł to dużo każdemu od razu nasunie się pewnie kolejne pytanie no zależy co za to dostaniemy i właśnie to jest cała esencja analizy fundamentalnej do zobaczenia w następnym odcinku a tak już na poważnie wiele osób prosiło mnie o materiał o tym w jaki sposób wybieram pojedyncze spółki czy jak określam Cenę za jaką według mnie warto kupić akcje danego podmiotu Obawiam się że wyjdzie z tego cała seria materiałów bo pytanie O prawdziwą wartość rzeczy jest chyba jednym z najwcześniej zadawanych przez ludzkość pytań odpowiedź na nie jest złożona a oprócz tego Wydaje się że jest relatywna to znaczy zmienia się w zależności od tego kto zadaje pytanie dla zachęty dodam że wiedza którą przekażę w tej serii filmów pozwoliła mi zarobić na giełdzie już naprawdę sporo jak na mój wiek pieniądze i co najważniejsze jestem pewien że nadal będę dzięki niej zarabiał nie wiem czy dużo nie jestem pewien czy pobije wyniki szerokich indeksów giełdowych ale już teraz jestem przekonany że obecność na rynku finansowym daje pewną przewagę nad resztą społeczeństwa a zrozumienie zależności opisanych w tej serii daje przewagę nad sporą częścią inwestorów którzy kierują się szumem informacyjnym tak zwanym chłopskim rozumem czy wpisami na forum ten materiał będzie miał formę Ilustrowanego podcastu slajdy będą zmieniać się rzadko Więc zróbcie sobie jakąś dobrą kawę Idźcie na spacer na ekran można będzie od czasu do czasu zerknąć ale nie będzie to wymagane żeby zrozumieć temat jeżeli ten odcinek was zainteresuje to bardziej niż zwykle Proszę o łapki subskrypcje komentarze oraz udostępnianie tego materiału Zainteresowanym osobom bo mam świadomość że tematyka jest trochę trudna i pewnie oglądalność będzie niska ale czuję że takie Materiały są po prostu na polskim Youtubie potrzebne zaczniemy od podstaw bo to będzie konieczne żeby zrozumieć Jak działają poszczególne wskaźniki fundamentalne i zacząć dostrzegać zależności między nimi weźmy za przykład spółkę a za której jedną akcję musimy zapłacić obecnie na giełdzie 100 zł tak jak wspomniałem cała analiza fundamentalna będzie opierała się na tym czy zadowala nas to co otrzymujemy w zamian precyzyjne określenie wartości którą otrzymamy za to 100 zł jest tak naprawdę ekstremalnie trudne lub Pewnie nawet niemożliwe bo w tej cenie zawarte jest nie tylko to co możemy przeczytać w raporcie finansowym ale także obietnica przyszłych zysków którą będziemy musieli starać się w uśrednieniu oszacować mamy więc pierwszą ważną lekcję do zapamiętania na giełdzie płacimy głównie za przyszłe wyniki spółek Jeżeli jakieś wydarzenie jest już dostępne szerszej publiczności to możecie być pewni że jest ono mniej lub bardziej precyzyjnie uwzględnione w cenie akcji pierwszą najbardziej intuicyjną wartością która może pomóc początkującemu inwestorowi oszacować czy ma do czynienia ze zdrową fundamentalnie spółką jest regularnie wypłacana i najlepiej rosnąca dywidenda czyli zysk jaki spółka zdecyduje się wypłacać swoim akcjonariuszom oczywiście od razu powiem że to nie może być jedyny wskaźnik który weźmiemy pod uwagę Ale zaczniemy od całkowitych podstaw a później będę wszystko stopniowo rozwijał nic nie jest lepszym dowodem na to że spółka zarabia realną gotówkę a jej zyski nie są efektem jaki szek księgowych lub wydarzeń jednorazowych niż regularna dywidenda wpływająca na nasze konto jeżeli na polskim parkiecie znajdziecie spółkę która na przykład od 8 10 lat wypłaca dywidendy i są one z reguły rosnące to już jest naprawdę mocny argument za tym że nie mamy do czynienia z bankrutem a raczej z ugruntowanym i realnie rozwijającym się biznesem dodatkowo otrzymywane dywidendy pomagają wepchnąć nam pod wspólny mianownik wszystkie inne bardziej intuicyjne inwestycje jak lokaty zwrot z wynajmu nieruchomości czy obligacje na przykład jeżeli ta nasza spółka a której akcja jak wspomniałem kosztuje 100 zł wypłaca 6 zł dywidendy czyli 6 proc od obecnego kursu akcji A dodatkowo ta dywidenda historycznie miała tendencję rosnącą to możemy łatwo porównać sobie taką inwestycje na przykład z lokatą na 5 w skali całego roku w sensie ja w takim przypadku zawsze wybiorę tę spółkę dywidendową bo potencjalne korzyści są niewspółmiernie wysokie do ryzyka które podejmuje chociaż wyobrażam sobie kogoś w podeszłym wieku Kto nie ma długiego horyzontu inwestycyjnego A chce bardzo bezpiecznie przechować kapitał przez jakiś czas no i dla niego pewnie taka lokata byłaby lepszym rozwiązaniem jak widzicie to wszystko jest nieco względne chociaż zdecydowana większość osób mająca przed sobą 1520 lat horyzontu inwestycyjnego nie powinna fiksować się Na lokatach i kontach oszczędnościowych bo to są instrumenty głównie zyskowne dla banku w którym deponuje c pieniądze a nie dla was kupując za 100 zł lokatę dostajecie jakiś abstrakcyjny instrument który wypłaci wam konkretne odsetki często poniżej inflacji kupując za 100 zł naszą spółkę a dostajesz konkretne nieruchomości maszyny personel pracowniczy klientów sieci sprzedażowe logistykę i zarząd który potrafi to wszystko wykorzystać do zarabiania pieniędzy jeżeli zarząd jest dobry to będzie tych zysków z roku na rok coraz więcej więc nie dość że taka całkiem dobra spółka dywidendowa potrafi już na starcie płacić więcej niż lokata i zwiększać te wypłaty co roku to jeszcze w cenie dostajemy konkretny biznes którego stajemy się realnym współwłaścicielem i którego wycena będzie rosła wraz z potencjalnie rosnącymi zyskami Aha no i często jak mówię o akcjach to dostaję w komentarzach zarzut że to tak pięknie brzmi A co Jak moja spółka a zbankrutuje No nic bo ta spółka to jest tylko symbol mówiąc o inwestowaniu na giełdzie powinniśmy mieć w myślach portfel złożony z 2025 podmiotów w takim przypadku bankructwo jednej spółki właściwie nic nie zmienia No ale przyznaję że faktycznie Wymaga to odpowiedniej zmiany myślenia i traktowania swoich inwestycji tak jako całości złożenie takiego portfela przed erą rozkwitu internetu byłoby trudne i wymagałoby setek godzin analiz przeprowadzonych na własną rękę nie ukrywam że teraz też takie podejście wymaga sporo nauki ale naprawdę dużo informacji i rzetelnie przeprowadzonych analiz znajdziemy za darmo w internecie Ja szczerze mówiąc wiedząc jak cenna Wiedza jest dostępna dosłownie na wyciągnięcie ręki nie mogę wyjść z podziwu w cudzysłowie jak widzę dorosłych ludzi klikający ch jakieś gry na telefonie typu Fruit Ninja jadąc tramwajem czy autobusem w sensie wiadomo że do takiej prawdziwej nauki potrzebna jest chęć jakaś określona filozofia życiowa oparta na rozwoju personalnym No ale i tak często mnie to zaskakuje jak niewielkiemu odset kowi osób chce się po taką wiedzę schylić to jeszcze może taka rada ode mnie żeby faktycznie starać się wypełnić czas spacerów jazdy komunikacją miejską ćwiczeń na siłowni jakimiś podcastami czy innymi wartościowymi treściami tydzień takiej aktywności pewnie niewiele zmieni ale po roku zaczniecie stawać się już naprawdę zorientowani w temacie Finansów tutaj szybciutko dodam że jeżeli w przyszłości będziecie chcieć inwestować w praktyce to polecam to robić przez konto maklerskie w xtb które jest partnerem tego odcinka i kanału i polecam to konto dlatego że w xtb nie płacimy prowizji za kupno i sprzedaż akcji do kwoty 100000 EUR obrotu miesięcznie link zostawiam w opisie Z góry dzięki A ja już wracam do tematu No dobra ale tak jak wspomniałem rosnąca dywidenda to raczej taki wskaźnik który osobom nie orientują cym się jeszcze w jakości spółek giełdowych może po prostu pomóc uniknąć wpadnięcia na jakąś minę i wstępnie odsiać kiepskie podmioty niestety No tak w spojrzeniu globalnym odsie to również naprawdę jakościowe biznesy czy spółki które na przykład dopiero zaczynają wypłacać dywidendy a bardzo dynamicznie się rozwijają dużo lepszym pomysłem będzie skupienie się w analizie spółek na tym Z czego te ewentualne dywidendy się biorą czyli na przychodach i zyskach każdy początkujący inwestor trafia prędzej czy później na wskaźnik cena do zysku jest to bardzo proste do zrozumienia jeżeli wskaźnik cena do zysku ma wartość 10 to znaczy że spółka jest obecnie wyceniana na 10 krotność zysków z czterech ostatnich kwartałów czyli na przykład jeżeli nasza spółka a której jedna akcja kosztuje 100 zł osiągnęła w ostatnich czterech kwartałach zysk 10 zł na jedną akcję to wskaźnik cena do zysku czyli cz w skrócie wyniesie równe 10 jeżeli spółka zarobiły w tym czasie 20 zł na jedną akcję to cz wyniesie odpowiednio 5 tutaj taka wskazówka że po podzieleniu wartości 100 na wartość wskaźnika cz otrzymujemy jakby roczny procentowy zwrot z takiej inwestycji przy założeniu że firma w kolejnym roku utrzyma takie same zyski przy wskaźniku cz w wysokości 5 jest to więc 20 proc jeżeli cz wynosi 10 to 10 a jeżeli na przykład cena do zysku ma wartość aż 30 to otrzymujemy tylko 3,33 PR ta zależność pomaga oszacować Czy w naszej sytuacji opłaci się wybrać bezpieczne obligacje czy może wyceny akcji są na tyle niskie że warto podjąć ryzyko wejścia na ten rynek dla przykładu spółka Apple ma obecnie wskaźnik cena do zysku w wysokości 31 Co daje 3,22 zwrotu z zysku wypracowanego przez tę spółkę w ciągu ostatniego roku No przy tym założeniu niezmienności zysku w przyszłości bezpieczne obligacje amerykańskie płacą w tej chwili około 4,5 PR No i porównując takie dwie inwestycje sam obecnie wybieram obligacje chociaż miejcie świadomość że ja mogę się na tym przejechać w sytuacji gdyby Apple zwiększało swój zysk w przyszłości w kosmicznym tempie na razie wydaje mi się że ta firma jest tak ogromna że trudno będzie utrzymać dynamiki zysków z i cz na poziomie 31 to po prostu za dużo jak na firmy na tym etapie rozwoju zupełnie inną opinię może wygłosić ktoś kto jest na przykład bardzo dobrze zaznajomiony z tą spółką i przypuszcza że Apple jest tuż przed wprowadzeniem kolejnego rewolucyjnego produktu jak iPhone który przyczyni się do podwojenia zysków na przykład w krótkim czasie chociaż miejcie świadomość że mówimy o firmie której roczny zysk netto jest mniej więcej na poziomie rocznego budżetu Polski więc szybko wchodzimy w świat rodem cyberpunka gdzie korporacje stają się większe i mają większe wpływy niż poszczególne państwa tutaj już kończę te dygresje pozostawiając ciekawy temat do przemyśleń po tym co do tej pory powiedziałem mogłoby się wydawać że sprawa jest prosta im niższy wskaźnik cz tym lepiej no jednak takie myślenie to jest ogromna pułapka a na giełdzie nic nigdy nie jest takie w 100% oczywiste i przewidywalne chociaż też trzeba powiedzieć że niski wskaźnik cz może oznaczać okazję ale będziemy mogli to stwierdzić dopiero po głębszej analizie Im więcej wiem o analizie fundamentalnej tym bardziej zaskakuje mnie to że jeszcze w 2020 roku najbardziej znany polski influencer finansowy posługiwał się właściwie tylko tym wskaźnikiem do oceny inwestycji a przynajmniej robił to w swoich filmach i wtedy wychodziło mu że najlepszymi inwestycjami będą spółki rosyjskie czy nigeryjskie No jak się to skończyło możecie się domyślić No to wyjaśnijmy sobie dlaczego sam wskaźnik cena do zysku nie działa i czasami nawet firma z cz wynoszącym 20 czy 30 może być okazją inwestycyjną ten temat Omówię dokładnie bo wydaje mi się że zrozumienie tych zależności jest faktycznie kluczem do późniejszego trafnego oceniania atrakcyjności inwestycji a tutaj może tylko dokończę wątek dla niewtajemniczonych że cz dla akcji rosyjskich na poziomie 2 czy TR No okazał się zgubny bo wynikał on ZR ryzyka politycznego jakim obciążona była rosyjska gospodarka inwestorzy po prostu nie byli zbyt chętni na kupowanie spółek w których jedna decyzja polityczna mogła zniszczyć cały biznes z dnia na dzień No a jedna głupia decyzja o zaatakowaniu sąsiada sprawiła że wiele spółek rosyjskich z bardzo tanich stały się wręcz nieskończenie tanie bo są warte okrągłe 0 zł gdyż po prostu nie da się ich kupić Ani sprzedać żeby lepiej zrozumieć jak interpretować wskaźnik cena do zysku Rozważmy teraz kilka przypadków no to na przykład spółka a ma cz1 działa w perspektywicznej branży a jej przychody i zyski historycznie rosły o 20 proc średniorocznie spółka b też ma cz na poziomie 10 i też radzi sobie całkiem spoko ale jednak historycznie rozwijała się o 10 proc średniorocznie mając do dyspozycji takie dane bardzo łatwo stwierdzimy że to spółka a jest dużo tańsza pomimo faktu że wskaźnik cz jest obu spółek identyczny Czy istnieje w takim razie jakaś sytuacja w której jednak do inwestycji wybrałbym spółkę b No jasne że tak Na przykład gdyby spółka a była obciążona jakimś ryzykiem zmiany prawa cofnięcia pozwoleń na działalność gdyby działała na ryzykownych rynkach to mógłbym dojść do wniosku że wolę w miarę pewne 10 proc średniorocznego wzrostu zysku w przyszłości niż 20 proc obciążone sporym ryzykiem że po drodze coś się wysypie inna sytuacja byłaby taka gdybym w toku analizy doszedł do wniosku że w wyniku inwestycji lub wprowadzenia nowych produktów spółka b ma realną szansę znacznie przyspieszyć ze wzrostem wyników w przyszłości jak widzicie w analizie fundamentalnej nie można bazować tylko na historycznych wynikach ale także na jakiejś przynajmniej próbie oszacowania przyszłości No ale tak naprawdę historyczne wyniki to taki najtwardszy dowód na to jak spółka rozwijała się do tej pory i jak radziła sobie w okresach gorszej i lepszej koniunktury więc no ja analizując konkretną firmę przypisuj tym historycznym wynikom całkiem sporą wagę przed chwilą analizowaliśmy przykłady raczej niezłych spółek ale wspomniałem wcześniej o pułapce czyhające w niskim wskaźniku cz tak jak wspomniałem niski wskaźnik cena do zysku może oznaczać fajną okazję o ile potrafimy oszacować że zyski osiągnięte przez spółkę będą do utrzymania w przyszłości najczęściej spotkamy się jednak z sytuacją że skrajnie niski poziom tego wskaźnika będzie efektem albo jakiegoś wydarzenia jednorazowego jak na przykład sprzedaż nieruchomości która sztucznie podbije zysk netto albo taki niski wskaźnik będzie świadczył o tym że rynek wycenia znaczne pogorszenie wyników w przyszłości to z powodzeniem można było zaobserwować na rynku amerykańskim gdzie niskie wartości ceny do zysku po angielsku ten wskaźnik to PD e zwykle oznaczały długofalowe problemy spółki tutaj na przykład spółka at za to polska Giełda przez ostatnie 3 lata była miejscem gdzie faktycznie dało się kupować spółki ze wskaźnikiem cena do zysku na poziomach nie wiem od trzech do ośmiu gdzie tym spółkom ani nie groziło bankructwo ani żadne inne straszne wydarzenie a Nawet powiem więcej sporo z tych spółek miała i ma potencjał do poprawiania wyników w długim terminie bardzo niska wycena spółek z polskiej giełdy była spowodowana tym że za 2/3 wartości transakcji na polskim rynku odpowiadają fundusze zagraniczne które to były skrajnie zniechęcona której rząd dowolnie zmieniał prawo w zależności od aktualnego widzimisie i cały czas szedł na kurs kolizyjny z Unią Europejską właściwie w każdym temacie dodatkowo obawiano się o konflikt toczący się za naszą granicę obie te sprawy nie były ostatecznie czymś co w jakimś ogromnym stopniu mogło wpłynąć na wyniki spółek Co pozwalało faktycznie dojść do wniosku że najprawdopodobniej mamy do z okazją czyli tutaj zadaniem inwestora fundamentalnego było obserwowanie świata na tyle dokładnie żeby oszacować że ryzyko inwestycji w Rosji jest bardzo realne do zmaterializowania a ryzyka związane z inwestycją w Polsce są już dużo dużo mniej poważne mimo że wyceny mieliśmy właściwie podobne A propos miejsca siedziby spółki to też musicie wiedzieć że gdybyśmy sklonowali dowolną spółkę z polskiego parkietu USA i przenieśli notowanie na amerykańską giełdę to najprawdopodobniej Ten amerykański klon byłby droższy od tej samej spółki notowanej w Polsce Dlaczego No bo nie ma się co oszukiwać że USA to dużo bardziej stabilny i starszy rynek dolar jest walutą rezerwową świata a bezpieczeństwa tego kraju broni najpotężniejsza w tej chwili armia na ziemi za to bezpieczeństwo i większą stabilność trze po prostu płci wsie bardzo arbitralne i nie istnieje niestety żaden mnożnik który moglibyśmy przypisać Każdemu państwu w odniesieniu do jego stabilności prawnej czy bezpieczeństwa Spróbuję teraz z lekką pomocą matematyki Uzasadnić dlaczego przez niemal cały okres swojego inwestowania wybierałem raczej głównie Polskie Akcje i mimo szczerych chęci raczej nie kupowałem akcji amerykańskich Rozważmy kilka przypadków pierwszy jest taki że mamy dwie spółki o Dokładnie takiej samej kapitalizacji i liczbie AK cz pierwszej z nich to 5 a drugiej 20 patrząc tylko na ten wskaźnik Moglibyśmy dojść do przekonania że jedna z nich jest ekstremalnie tania a druga bardzo droga wykonując jednak analizę wyników historycznych i szacując przyszłe wyniki dochodzimy do wniosku że pierwsza spółka ma szansę co najwyżej utrzymać obecnie zyski i załóżmy podnosić się tylko wartość inflacji a druga spółka jest na tyle Innowacyjna że przypisuj m sporą szansę na zwiększanie zysków netto o 30 proc powyżej wartości inflacji każdego roku w takiej sytuacji spółka b dogoni w zyskach spółkę a po s latach a później zacznie ją znacząco wyprzedzać żeby po 10 latach suma zysków wygenerowanych przez spółkę b przewyższyła sumę zysków wygenerowanych przez spółkę A każdy kolejny rok już premiowa bardzo mocno fakt że kiedyś zaryzykował B inwestowanie jednak nie jest takie proste i liniowe po drodze może zdarzyć się dużo rzeczy i na pewno nie można jednoznacznie ocenić takiego wyboru Po pierwsze obie te inwestycje po latach okażą się opłacalne po drugie inwestor mógłby wybrać najpierw spółkę a czując się z nią po prostu pewniej w portfelu a później ucząc się dojść do wniosku że dywidendy będzie reinwestować widzimy różnice między inwestorami w spółki Value czyli te wartościowe a spółki Grow czyli wzrostowe ci pierwsi inwestorzy w spółki wartościowe szukają raczej okazji przy obecnym wyglądzie firmy starają się zapłacić jak najmniej za spore zyski i dywidendy dojrzałych firm tu i teraz ale także za to że te wartości będą powoli rosły w przyszłości lub chociaż utrzymają się na tym samym poziomie inwestorzy w spółki wzrostowe raczej skupiają się na przyszłej wycenie spółek Licząc na to że kupią firmę na w miarę początkowym etapie działalności i za parę lat jej zyski staną się wielokrotnością tych dzisiejszych obie te strategie mają uzasadnienie i myślę że ich wybór zależy od predyspozycji psychologicznych inwestora każdy Rynek też ma swoją specyfikę i według mnie na przykład na polskiej giełdzie dużo łatwiej jest inwestować w te spółki wartościowe dywidendowe bo No niestety nie ma u nas sektora jakichś nowych technologii a rynkiem na którym wiodą spółki wzrostowe jest oczywiście giełda w Stanach Zjednoczonych o ile tamten przykład był dosyć jednostronny to sytuacja wygląda nieco inaczej kiedy Oszacuj że spółka a będzie zwiększać zysk o 10 proc średniorocznie wtedy okaże się że dojście do podobnego poziomu wartości dodanej w obu spółkach zajmie około 13 lat Dodatkowo trzeba wiedzieć że to zwykle wygląda w taki sposób że spółka a raczej miała większą tendencję do wypłacania części zysku jako dywidenda a spółka B żeby utrzymać takie tempo wzrostu będzie raczej zachowywała zysk i inwestowała go w rozwój przedsiębiorstwa można spierać się które podejście jest lepsze ja osobiście Bardzo lubię ten wariant dywidendowy bo w zależności od tego jakie obecnie panują warunki rynkowe inwestuję w różne aktywa na przykład teraz zacząłem inwestować w obligacje amerykańskie Może kiedyś doczekam się okazji na rynku nieruchomości i tak dalej dywidenda w razie potrzeby daje mi taką wygodną opcję dywers bez konieczności sprzedawania akcji jeżeli obie firmy upadły po 10 latach działalności a my nie zdążylibyśmy ich sprzedać to po pierwszej spółce zostają dywidendy pracujące już w innych miejscach a po drugiej nic Oczywiście to jest tylko jedno z podejść i na innych kanałach Bez trudu znajdziecie argumenty przeciwko temu co teraz powiedziałem i polecam się po prostu z nimi zapoznać i powoli wyrabiać sobie swoje własne opinie i przekonania No i teraz dochodzimy do tego Dlaczego na przykład obecnie sam wolę zainwestować w spółkę typu aseco se a nie chociażby Apple chociaż tutaj podkreślam że jeżeli warunki rynkowe sprawią że inwestycja w spółki amerykańskie wydaj mi się bardziej opłacalna to też na pewno będę inwestował mocniej na tamtym rynku odczytaj sobie najpierw obecną wartość wskaźnika cena do zysku dla obydwu spółek w przypadku aseko se jest to 12,90 A w przypadku Apple 31 Jak już wcześniej wspomniałem oznacza to że za każde 100 zł zysku otrzymujemy od Polskiej Spółki 7 zł i 75 gr ubiegłorocznego zysku a w przypadku amerykańskiej firmy jest to tylko 3 zł i 32 grosze Co daje 3,3 PR przypomnę może tylko że w tej chwili obligacje amerykańskie w USA płacą w okolicach 4,5 odsetek rocznie a jest to bez wątpienia najbezpieczniejszy instrument inwestycyjny świata Patrząc na te dane moglibyśmy pomyśleć że przed Apple jest Świetlana przyszłość i giga szybki rozwój a rozwój aseco pewnie jakiś tam jest ale raczej bliżej zera żeby móc jakoś uzasadnić taką rozbieżność w tym wskaźniku cena do zysku No okazuje się jednak że obie spółki mają bardzo podobną średnioroczną dynamikę zysków z okresu ostatnich trzech lat wynoszącą około 19 proc te dane dla polskich spółek sprawdzam w serwisie myfund po najechaniu na lupkę przy spółce Wyświetli nam się Szczegółowa analiza i tutaj możemy znaleźć trzyletniego cagr zysku netto czyli właśnie te średnioroczną dynamikę zysku netto link do myfund zostawiam w opisie i zachęcam do darmowego miesiąca testów a później już sobie zdecydujecie czy wam się przyda czy nie Czy są jakieś podstawy żeby przypuszczać że Apple będzie zwiększało swoje zyski netto w przyszłości szybciej niż aseko se No szczerze to nie wiem Bardzo trudno powiedzieć na pewno amerykańska spółka jest dużo bardziej przewidywalna bezpieczna w bardzo długim terminie Działa na terenie całego świata i tak dalej przewag jest mnóstwo tylko No trzeba odpowiedzieć na pytanie czy to wszystko jest warte aż takiej różnicy w wycenie moim zdaniem nie chociaż ja zawsze mogę się pomylić nie obraża się na osobę która dojdzie do przeciwnych wniosków niż moje w tej chwili pewnie wybrałbym amerykańskie spółki tylko gdybym dysponował naprawdę dużym majątkiem który chciałbym bezpiecznie ulokować na dle i zależałoby mi właśnie na bezpieczeństwie w momencie kiedy mam jeszcze stosunkowo mały kapitał i aktywnie zajmuję się inwestowaniem to bez mrugnięcia okiem do tej pory wybierałem polskie spółki dodatkową motywacją było to że oprócz tej przesadnej według mnie wyceny niektórych amerykańskich spółek dolar był po prostu drogi więc z mojego punktu widzenia przepłacaj podwójnie widzę oczywiście też na horyzoncie jakąś szansę na to że sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje świat i da amerykańskim spółkom kolejną okazję do zwiększania zysków po 40 proc rocznie chociaż ja nie jestem dobry w takim spekulowanie na tematy technologiczne bo raczej się po prostu na tym nie znam Wydaje mi się że właśnie ta sztuczna inteligencja daje obecnie inwestorom nadzieję na znaczny wzrost zyskowności spółek Jeżeli tak się stanie to pewnie okaże się że ta wycena była faktycznie uzasadniona jeżeli coś pójdzie nie tak to obawiam się że czekają nas jakieś spadki lub kontynuacja takiego płaskiego wykresu jaki widzimy na indeksie sp500 od dwóch lat Podsumowując pierwszą odsłonę kursu w wielu przypadkach trudno jest określić czy inwestycja jest jednoznacznie zła lub dobra albo tania Czy droga dla początkujących jest to na pewno spora przeszkoda ale im więcej wiedzy nabędzie tym bardziej polubicie tę rynkową nieuchwytność wielość różnych instrumentów i strategii pozwala doświadczonemu inwestorowi dopasowywać swój portfel i nabywane instrumenty do swojej psychiki aktualnej sytuacji życiowej wieku skłonności do ryzyka oru inwestycyjnego i tak dalej i tak dalej To tak jakbyś dostał profesjonalny rower z możliwością regulacji mnóstwa różnych ustawień na początku cię to wkurza bo nie wiesz co do czego służy jaki ką ustawienia kierownicy będzie optymalny i tak dalej Im bardziej się profesjonalizm bardziej doceniasz opcję dobrania czegoś pod siebie i skrojenie sobie wszystkiego na miarę ja sam Obecnie mam długi Horyzont inwestycyjny nie mam zbyt dużych zobowiązań ani założonej rodziny więc pozwalam sobie na posiadanie niemal 100% kapitału w akcjach bo wiem że jestem w stanie znieść 40p spadek mojego portfela kupować podczas spadków i czekać po prostu na kolejną hossę wyobrażam sobie jednak że posiadając dzieci Nie chciałbym już narażać się na dodatkowy stres związany z ogromnymi wahaniami mojego majątku i wolałbym trochę przemodelowanie niejsze kosztem potencjalnych zysków Dlatego bardzo Ważnym aspektem w inwestowaniu jest poznanie własnej psychiki oraz dostosowanie strategii inwestycyjnej do aktualnej sytuacji życiowej W czym zdecydowanie pomaga wiedza zdobyta chociażby też na tym kanale w tym momencie jestem pewien że warto poświęcić ten rok czy dwa lata na intensywną naukę zagadnień związanych z finansami inwestowaniem No bo to jest wiedza która nie dość że starczy wam na całe życie to jeszcze pewnie później będzie przekazywana w twojej rodzinie przez kolejne pokolenia w tym materiale to wszystko Daj proszę znać jeżeli obejrzałeś lub obejrzała do końca i chcesz żebym kontynuował ten kurs bo żeby wyczerpać ten temat i wszystkie potrzebne wskaźniki będę potrzebował pewnie dobrych 10 godzin nagrań więc muszę być pewien że ktoś tego słucha życzę udanych inwestycji i do usłyszenia już niebawem

Przewijanie do góry