Kluczowe tematy poruszone w rozmowie:
W audycji „Uczestnicy rynków” gości Arkadiusz Jóźwiak, redaktor naczelny Comparik.pl, dzieląc się swoim bogatym doświadczeniem inwestycyjnym i analizami dotyczącymi rynków finansowych. Rozmowa dotyka kluczowych kwestii związanych z unikaniem pułapek baniek spekulacyjnych, zarządzaniem ryzykiem i długoterminowym podejściem do inwestycji.
- Identyfikacja baniek inwestycyjnych: Jóźwiak omawia, jak rozpoznawać symptomy nadchodzącej bańki i jak unikać wpadnięcia w euforię tłumu.
- Znaczenie cierpliwości w inwestowaniu: Podkreśla, że kluczem do sukcesu jest umiejętność czekania na odpowiedni moment do zakupu i sprzedaży aktywów.
- Dywersyfikacja portfela: Gość audycji radzi, jak budować zdywersyfikowany portfel inwestycyjny, uwzględniając różne klasy aktywów i poziom wiedzy inwestora.
- Rola analizy fundamentalnej i technicznej: Jóźwiak wyjaśnia, jak łączyć analizę fundamentalną z analizą techniczną w celu podejmowania bardziej świadomych decyzji inwestycyjnych.
- Hejt w Internecie: Rozmowa dotyka radzenia sobie z negatywnymi komentarzami w Internecie.
Arkadiusz Jóźwiak dzieli się praktycznymi wskazówkami i przestrogami dla inwestorów:
- Nie daj się ponieść emocjom i chciwości.
- Bądź cierpliwy i czekaj na odpowiednie okazje.
- Dywersyfikuj portfel, ale stopniowo, wraz ze wzrostem wiedzy.
- Łącz analizę fundamentalną z techniczną.
- Weryfikuj informacje i opinie analityków.
Ważne zagadnienia omówione w materiale:
– Wybór aktywów i pułap cenowy
– Ocena inwestycji i analiza
– Dźwignia finansowa i poziom ryzyka
Inwestowanie w spółki: Arkadiusz opisuje case study Dom Development, omawia, jak analiza techniczna pomogła mu zlokalizować dołek i podejmować decyzje inwestycyjne
Partnerem dzisiejszego odcinka jest Oanda TMS Brokers. Specjalny ekstras dla widzów zyskownej strony od Investing Pro.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
My się śmiejemy przecież w branży z tego, że jak ktoś przewidzi jakąś bańkę czy cokolwiek, no to jest guru inwestycyjnym do czasu kolejnej bańki, bo tej kolejnej już nie przewidzi przez tych kilka lat jedzie na fali słaby popularności, fejmu i tak dalej. Ja się nie zgodzę z stwierdzeniem, że punkt wejścia nie ma znaczenia, że liczy się tylko wyjście. To co mi przynajmniej prywatnie sprawiło najwięcej trudności, zajęło dużo czasu, to było nauczenie się cierpliwości. Nie musisz mieć wiedzy, żeby się zorientować, że na dole trzeba kupić, a do góry trzeba sprzedać. Ale jak masz dywersyfikować portfel, jak nie masz wiedzy? Więc ja wyszedłem z założenia, że będę ten portfel dywersyfikował wraz z nabywaniem nowych kompetencji, umiejętności, wiedzy, doświadczenia. Bo jak ja zaczynałem na rynku, to ja nie wiedziałem czym są timeframey. Nie tylko o tym mówiłem, ale normalnie pokazywałem mój rachunek. Jeden z w tamtym momencie bardziej znanych traderów, spekulantów na rynku, który zarobił chyba 2000% w tydzień albo w 2000 albo w dwa tygodnie. bardzo krótko, bardzo wysoka stopa zwrotu i wszyscy się zaczęli tym podniecać. Fajnie zarobił, super. Tylko zwróćmy uwagę na jedną rzecz. Jaki jest poziom kapitału? No bo czym innym jest 2000% z 200 do$arów albo z 200 000 doarów. No nie mam siebie za jakiegoś geniusza, ale też nie uważam, żebym był jakąś amebą umysłową, więc uznałem, że jeżeli ja nie jestem w stanie tego zrozumieć, no to większość społeczeństwa tego nie zrozumie, czyli żadnej wielkiej bańki nie będzie. Trzymałem spółkę kilka lat, kupowałem po 82 zł, sprzedałem po 210 licząc na korektę i chciałem odkupić, nie chciałem się z nią żegnać, chciałem ją odkupić taniej po korekcie, no to odkupiłem 17 zł drożej i kupiłem tego bitcoina nie w grudniu czy w listopadzie 16 roku, tylko chyba w czerwcu 17, jeżeli dobrze pamiętam. >> Trzymasz do dzisiaj? >> Tak >> naprawdę trzymasz tą pozycję do dzisiaj? >> Ja ją zwiększałem jeszcze, ale no >> pochwalisz się ile tego masz? Partnerem dzisiejszego odcinka jest Oanda TMS Brokers. Dom maklerski oferujący ponad 4000 instrumentów, w tym akcje, ETFy i kontrakty CFD. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w opisie tego filmu. Zanim przejdziemy do dzisiejszego odcinka, mam dla was ciekawą propozycję od Investing Pro, platformy, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Specjalny ekstras dla was, dla widzów zyskownej strony. Możecie odebrać do 70% zniżki na plan Investing Pro z wbudowanymi narzędziami AI, między innymi Waren AI. Dostępne są także skanery akcji oparte o sztuczną inteligencję, gotowe plany inwestycyjne w oparciu o portfele miliarderów. W ramach oferty na Black Week zależnie od wybranego planu, masz od 50 do 50% zniżki plus dodatkowe 15% dla widzów zyskownej strony. Oferta jest ofertą Blackwickową. W związku z czym musicie się posśpieszyć. Aby skorzystać z tej oferty, możecie użyć widocznego na ekranie kodu QR albo skorzystajcie z linku zamieszczonego w opisie tego filmu. A jeśli oglądasz ten materiał po tej dacie, to nadal możesz skorzystać z ekstra 15% zniżki dla widzów zyskownej strony. Wszystkie szczegóły znajdziecie w opisie. Zaczynamy dzisiejszy odcinek. Cześć, witajcie po zyskownej stronie. Dziś zajrzymy na stronę medialną naszego rynku, ponieważ moim gościem jest Arkadiusz Jóźwiak. >> Cześć, >> cześć. >> Cześć. >> Arek jest, słuchajcie, redaktorem, pewnie go znacie, ale przedstawię dla formalności. Redaktor naczelny Comparik.pl, współtwórca jednego z największych kanałów o tematyce krypto, Kryptoraport. 66 000 subskrybentów i rośnie. >> Nawet nie wiedziałem ile. >> A ja dzisiaj sprawdziłem. 66400 mi pokazało. Yyy, tak. I przez 8 lat prowadziłeś y taką audycję, w sumie to trochę taka webinarowa, bo to nie była forma publicznie otwarta, ale zamknięta, y niedzielną odprawy traderów. >> No jedna z dłuższych takich audycji, >> lat. >> No osem lat >> kawał czasu. >> Od lutego 2018. >> Można by było pomyśleć, że jesteś współodpowiedzialny za ten chaos medialny, który który mamy jako traderzy, bo produkujesz ty razem ze swoimi zespołami produkujesz masę treści analitycznych dotyczących rynków. No treści generujemy dużo, bardzo dużo mam wrażenie. Czasami się zastanawiam czy nie produkujemy tego za dużo. No ale biorąc pod uwagę taką klęskę rodzaju, że tych rynków mamy za dużo właściwie można powiedzieć dzisiaj jak inwestor chce zacząć inwestować, to najpierw pyta się za głowę w co ma zainwestować. No bo kiedyś nie było takiego wyboru. Dziś ten wybór jest ogromny, dostępność też jest duża. Możesz jechać, nie wiem, tramwajem, metrem i z poziomu telefonu sobie kupić co chcesz tak naprawdę właściwie i inwestować. Więc tych analiz jest potrzeba dużo i informacji jest dużo. My staramy się to komunikować jak się tylko da. No i mimo tego, że czasem nawet ja mam wrażenie, że szczególnie ostatnio, że zaraz zacznę komuś wyskakiwać z lodówki, bo tych treści, szczególnie wideo, w których się pojawiam, jest ostatnio od groma, no to mimo wszystko to wszystko ma jakieś wyświetlenia. Nie jest tak, że ten materiał ma 20 wyświetleń, więc okazuje się, że są osoby, które chcą to oglądać. Ale też chyba biorę pod uwagę, że część osób nie ogląda wszystkich materiałów, tylko jeden obejrzy w poniedziałek, inny obejrzy w środę. No i wiadomo, że jak ch obejrzeć w środę, to poniedziałkowego materiału już nie chcę, bo jest nieaktualny, więc w sumie >> można utrzymywać tą ciągłość. >> Zgadza się. Treści analityczne mają to do siebie w odróżnieniu od takich rozmów jak dzisiejsza nasza, że te treści analityczne żyją krótko, nie? Jeśli to jest taki daily, no to pożyje parę godzin co najwyżej i właściwie następnego dnia już tego nie oglądamy. Jakieś analizy, powiedzmy tygodniowe, miesięczne, no jeszcze chwilę pożyją, ale ale tych evergreenów faktycznie cężko jest robić evergreenowe treści, mając na uwadze analizę rynków i pokrycie to analityczne tych wszystkich branż, które w sumie można by było pokrywasz w tych obu projektach, tak? No bo jak gdyby mówimy tutaj o obu projektach, czyli zarówno o compar.pl, pl o portalu, jak i o kanałach YouTube jak i o kryptoraporcie. Tak jak gdyby to jest tak rozstrzał duży tematyczny. I tutaj pytanie jak się w tym odnaleźć, bo myślę, że część widzów również siedzi na różnych rynkach, tak? Pewnie macie gdzieś tam jakieś portfele krypto. Próbujecie coś zrozumieć z tego krypto. Część siedzi na giełdzie, część na jakimś forexie, może część na kontraktach terminowych. No wy to wszystko podajecie. W pewnym sensie natacja, ale to powoduje w naszych głowach jako traderów, odbiorców tych mediów, że mamy duży chaos i nie wiemy kogo słuchać. Jeden analityk powie to, drugi tamto. Wiadomo jak jest. Pytanie jak ty się w tym odnajdujesz selekcjonując jako redaktor naczelny treści, które podrzuca ci zespół. >> Znaczy ja w ogóle wyszedłem, wychodzę z takiego założenia i to nie tylko jako redaktor naczelny, tylko w ogóle jako inwestor, że ja lubię zdarzać ze sobą różne punkty widzenia. Więc nawet jak szukam spółek do mojego prywatnego portfela, czyli jakichś aktywów, które chcę kupić, w które chcę zainwestować, to ja nie chcę widzieć jednego materiału od jednego analityka, który mi powie, że jego, w jego ocenie, nie wiem, ta spółka jest super fenomenalna i ona w przyszłości będzie zarabiać miliony, miliardy. Tylko ja chcę takie słodko pierdzące opinie zestawić z kimś, kto daną spółkę będzie krytykował, kto się wypowie pesymistycznie na jej temat i przedstawi mi zagrożenia ryzyka. I wtedy ja jestem tym świadomym, który zderzy to ze sobą. No i to ja decyduję, która opinia do mnie trafia bardziej. Czy wierzę w te ryzyka, czy bardziej prawdopodobna jest ta wizja kolorowego sukcesu. Więc uważam, że warto to zostawiać. >> Mówiąc ja, myślisz tutaj teraz o sobie jako inwestorze, nie jako o naczelnym. Tak, ale z punktu widzenia portalu, czy treści, które generujemy, produkujemy, czy na YouTube, czy w formie tekstowej, czy w formie wideo, to ja wychodzę z założenia, że to samo trzeba dostarczyć odbiorcom. Czyli nie mamy na przykład na portalu nie mamy jasnej linii w którym kierunku my idziemy. My nie jesteśmy partią polityczną, że nasz przekaz musi być jednokierunkowy. Mamy redaktorów, którzy piszą tak jak myślą. Każdy ma swój rozum, każdy może zrobić swoją analizę. No ja wiem, że czasami w komentarzach yyy to widzę, że ludzie się zastanawiają, ale jak to teraz piszecie, że Bitcoin będzie spadał, a wczoraj pisaliście, że będzie wzrastał. No i ja zwykle odpowiadam w ten sposób, że nie dzisiaj piszemy, że spadać może, ale to nie wczoraj pisaliśmy, że będzie wzrastał, tylko też dzisiaj, bo my przedstawiamy różne punkty widzenia, żeby każdy mógł sobie to zestawić z różnymi argumentami, no i zdecydować, co dla niego jest najbardziej wartościowe. Więc jeżeli przyjdzie do mnie redaktor, że on chce napisać taki materiał, spoko, zrób taki materiał, a za chwilę przyjdzie ktoś inny i będzie chciał napisać materiał na ten sam temat, ale w drugą stronę, z innej perspektywy to przedstawić, super, zrób tak, jak uważasz. I to jest najważniejsze. I dzisiaj moim zdaniem nie trzeba skupiać się na tym, żeby przedstawiać jedną idealną wizję, bo każdy będzie patrzył na ten temat troszkę inaczej. Chodzi tylko o to, żeby treści, które dostarczamy były maksymalnie wiarygodne, żeby to nie były jakieś teorie spiskowe, opisywanie nieprawdziwych rzeczy, tylko żeby cały czas kręcić gdzieś w okolicy faktów mimo wszystko, nie? I to jest chyba taki y takie klu. >> No właśnie od tego chciałem w sumie tak zacząć, nie? że jak gdyby jednego dnia jest artykuł właściwie jednego dnia potrafią się pojawić dwa artykuły zupełnie sprzeczne ze sobą i jak gdyby to też widać w komentarzach pod różnymi materiałami że jednak ludzie no różnie reagują i jak gdyby ten hejt gdzieś tam się pojawia. Jak sobie radzisz z tym, że jednak te opinie nie zawsze są pozytywne, bo nie wszyscy sobie z tym dobrze radzą. >> Znaczy mnie hejt nie dotyka w żaden sposób. Nie, ja absolutnie się nie przejmuję. Zdaję sobie sprawę, że ile osób, tyle opinii. Nie chcę, żeby mnie wszyscy lubili. Nie zabiegam o to, nie jestem atencjuszem. Ja nawet za bardzo tak naprawdę nie przejmuję się tym, ile wyświetleń mają moje treści, moje materiały. Ja to robię, bo to lubię i jeżeli jest grupa osób, które chcą to oglądać, to super. Czy to będą 3, 5, 10, 30 czy 500 000 osób. Na tym etapie dziś jest to dla mnie drugorzędna kwestia. Fajnie. Im więcej osób, to oczywiście super, ale nie zabiegam o to. Nie mam zamiaru też tworzyć jakieś treści. super klikalnych, które tylko się poniosą i dadzą mi jakiś zasięg. Ja dzisiaj mam wrażenie, że jestem na takim etapie trochę, że chcę robić rzeczy, które mi sprawiają przyjemność i w ten sposób będę w stanie to robić przez długie lata, a nie się zastanawiać co dzisiaj się kliknie, a co się nie kliknie. Wiadomo, że trzeba w jakiś sposób to kalkulować, no bo bez sensu jest generować treści dla 10 osób. No ale mimo wszystko też musisz żyć w zgodzie ze sobą i myślę, że to jest tutaj najważniejsze. A też trzeba pamiętać o tym, że szczególnie w kontekście samego komparika, no to my w naszych artykułach czy redakcja nie przedstawiamy tylko naszych opinii, ale bardzo często przedstawiamy opinie innych. My po prostu dostarczamy, jesteśmy platformą, któraą treści >> Dokładnie tak więc jeżeli zestawimy ze sobą >> dwa duże nazwiska i ktoś powie, że Nvidia dopiero jest u szczytu tej złotej ery i ten bum na AI się dopiero zaczyna, to taką opinię przedstawimy. Chociażby KT Wingvest ostatnio powiedziała, że to może być początek złotej ery. No a z drugiej strony może być ktoś, kto teraz szortuje Nvidię i uważa, że to już jest szczyt bańki, zaraz wszystko się załamie. I teraz czy my jako redakcja, jako platforma do agregowania, do dostarczania, przedstawiania widzom tych treści powinniśmy wybierać co jest słuszne, a co nie? My przedstawiamy jeden punkt widzenia i drugi punkt widzenia, a ludzie niech sami ocenią, kto ma rację. Tak naprawdę życie wszystko zweryfikuje. Nie czas, wystarczy poczekać. I zresztą też też się śmiejemy przecież w branży z tego, że jak ktoś przewidzi jakąś bańkę czy cokolwiek, no to jest guru inwestycyjnym do czasu kolejnej bańki, bo tej kolejnej już nie przewidzi przez tych kilka lat jedzie na fali słaby popularności, fejmu i tak dalej. No ale każdemu się uda trafić górkę, każdemu uda się trafić dołek, ale nikomu nie uda się trafiać zawsze górki i dołka. >> Jasne. To teraz chciałem się zapytać o twoje doświadczenia. w zawodzie tradera, inwestora, bo wiem, że wcześniej trjdowałeś bardziej aktywnie, teraz trochę mniej, ale jesteś także inwestorem nadal. Tak jak gdyby nie nie porzuciłeś jak gdyby rynku tylko i wyłącznie dla pracy w mediach, ale także jesteś aktywny. >> Tak. Znaczy u mnie to wszystko ewoluowało z upływem czat i czasu. Ja się tak śmieję trochę, że ja nie podpisałem cyrografu z diabłem, >> więc jak ktoś mówi dzisiaj deklaruje, że on będzie day traderem super, dzisiaj tak, ale za d lata możesz zmienić zdanie, możesz nie chcieć. I u mnie tak to ewoluowało, że jak zaczynałem, no to było lato 2012 roku, no to siedziałem po 14 godzin przy wykresach, ale miałem czas, miałem chęci, miałem sposobność, mogłem sobie na to pozwolić, a dzisiaj nie chcę. Dzisiaj mnie to aż tak bardzo nie kręci, żeby patrzeć się w wykresy. Wolę robić inne rzeczy, które sprawiają mi trochę więcej przyjemności. Natomiast no tak, zacząłem od tradingu najpierw na złocie, później pojawił się rynek walutowy, w któryciągnąłem się na kilka ładnych lat, a później to ewoluowało najpierw z day tradingu do takiej strategii na interwale H4. No czyli już patrzysz sobie na ten wykres niby codziennie, nawet pięć razy dziennie. Był taki krótki epizod w moim życiu, że nawet ustawiłem sobie budzik przed trzeci:00 w nocy, no bo się świeczka zamyka, nie? No to trzeba było sprawdzić. Więc >> ja sobie swojego czasu ustawiałem alarmy na Bitcoinie. No ale to słabe to było strasznie uważam, bo co noc, co rano niewyspany i żadnej transakcji w nocy nie otworzyłem. Pojawiłaby się jedna, to pamiętam do dziś, że jeden sygnał się pojawił z dwa dni po tym, jak przestałem wstawać w nocy, ale mówię nie, no to to nie jest na dłuższą metę realne, żeby tak wstawać. Więc mówię ograniczymy się 7: 11, 15, 19:00, ewentualnie 23:00, czasem to było spoko, ale ale to było bardzo mało absorbujące. No bo pięć razy dziennie, 5 minut wystarczyło, żeby tam zerknąć na wykresy, bo to głównie w oparciu o analizę techniczną w tamtym okresie handlowałem. To było fajne, ale w pewnym momencie bardziej się zainteresowałem fundamentami, makroekonomią, tym wszystkim i wykresy dalej bardzo lubię, ale uważam, że najlepsze wyniki mam jak łączę sobie wszystko. Czyli z punktu widzenia analizy tam fundamentalnej, makroekonomicznej i szacuję jakie trendy mogą być na rynku, co te trendy będzie kreowało, analizy wykresu sobie wykorzystuję tylko do określenia pułapu cenowego. Czyli najpierw wybieram aktywo, które chcę w ogóle zainwestować, >> a wykres mi pokazuje, kiedy to aktywo będzie na przykład atrakcyjne cenowo, że to jest dobra cena, bo ja się nie zgodzę z stwierdzeniem, że punkt wejścia nie ma znaczenia, że liczy się tylko wyjście. Bo jeżeli kupisz akcje spółki za 20 zł yyy i one za rok będą warte 30, no to masz 50% stopy zwrotu i teoretycznie spoko, ale jeżeli wstrzymasz się z zakupem i nie kupisz ich po 20 tylko po 15 zł dwa miesiące później i one na koniec roku też będą po 30 zł, no to już się okazuje, że nie zarobiłeś 50% tylko zarobiłeś 100% i to jest zupełnie inna matematyka. M >> I w mojej ocenie to, co mi przynajmniej prywatnie sprawiło najwięcej trudności, zajęło dużo czasu, to było nauczenie się cierpliwości, że nie musisz być cały czas na rynku, że nie musisz otwierać pozycji. A kiedyś tak miałem, pamiętam na złocie przecież, a ja w ogóle zaczynałem, to był taki dziwny okres, bo jak ja zaczynałem na rynku, to ja nie wiedziałem czym są timeframey, czyli patrzyłem niby na wykres złota, no i masz te przyciski M1, M5, M15 i tak dalej. Ja sobie na nie klikałem, no ale poziom mojej wiedzy był taki, że ej, ale to jest to samo złoto, to dlaczego ma różne wykresy, nie? I wiesz, zdziwienie. >> I wybrałem sobie jakiś tam interwał, gdzie mówię: "No dobra, to idzie bokiem, góra dół, góra, dół, góra, dół, klasyczna konsolidacja". No więc jak to tak wygląda, no to nie musisz mieć wiedzy, żeby się zorientować, że na dole trzeba kupić, a do góry trzeba sprzedać, ale musisz mieć cierpliwość, żeby wytrzymać ten ruch z góry do dołu i z dołu do góry. A ja tego nie miałem, więc ruch sobie szedł, a ja w międzyczasie 10 razy otwierałem i zamykałem, więc każdy broker mnie kochał. Nie no to wiesz, ilość transakcji potężna, >> a łapałem ten sam ruch dalej. >> No dzisiaj to ja potrafię parę miesięcy poczekać tylko na to, żeby kupić akcje jakiejś jednej spółki, >> no ale później się okazuje, że złapiesz dołek i jest fajnie, nie? Czyli wygląda na to, że w momencie kiedy zainteresowałeś się fundamentami i trochę głębiej zacząłeś to wchodzić, to w sumie siłą rzeczy musiałeś przeskalować się na dłuższy interwał czasowy. No bo fundamenty w day tradingu w sumie nie mają aż tak wielkiego znaczenia poza danymi czy jakimiś konkretnymi wyjątkami. >> Tak, ale też pojawiły się inne klasy aktywów, bo ja ten portfel dywersyfikowałem. Wiadomo, mówi się, że portfel musi być zdywersyfikowany. Tylko jak zdywersyfikować portfel? No bo standardowo ktoś ci powie, musisz mieć akcję, musisz mieć obligacje, złoto, jak masz większy budżet, no to może jakieś mieszkanie, może jakiś grunt, najróżniejsze rzeczy. Ale jak masz dywersyfikować portfel, jak nie masz wiedzy? Więc ja wyszedłem z założenia, że będę ten portfel dywersyfikował wraz z nabywaniem nowych kompetencji, umiejętności, wiedzy, doświadczenia. Czyli zaczynałem od złota, bardzo szybko przeskoczyłem na na waluty, bo to było dla mnie lepsze. Później pojawiły się kryptowaluty. No ale tu już wszedł taki długi termin, >> tak? Czyli tutaj stałeś się inwestorem wcześniej właściwie tylko i wyłącznie spekulowałeś, tak? No bo to były kontrakty CFD, więc jak gdyby, no trudno nazwać to inwestycją bardziej, a przy Bitcoinie wszedłeś już w tą jak gdyby sferę inwestowania, czyli po prostu zakupić. >> No tu też sam proces analizy dużo czasu zajął, bo ja pamiętam, że samym Bitcoinem to w 2016 się zainteresowałem. Kupić go chciałem w listopadzie albo grudniu 2016 roku i znajomy >> to było poniżej 1000 dolarów. No to znajomy mi wtedy tłumaczył, w sensie nagrał jakiś filmik i na podstawie tego filmiku ja chciałem kupić, a on mi wytłumaczył w tym filmiku jak założyć portfel, jak te środki przelać i zrobił to w tak nieudolny sposób, że ja uznałem, że jeżeli ja a no nie mam siebie za jakiegoś geniusza, ale też nie uważam, żebym był jakąś amebą umysłową, więc uznałem, że jeżeli ja nie jestem w stanie tego zrozumieć, no to większość społeczeństwa tego nie zrozumie, czyli żadnej wielkiej bańki nie będzie, bo żeby była bańka, no to tum musi się pojawić. No i odłożyłem temat na prawie pół roku chyba, aż ktoś przyszedł, inny znajomy i mi to wytłumaczył w dwie minuty. Mówi: "Tak, tak, tak, to działa." >> Mówię: "Super, to kupujemy, nie?" I i kupiłem tego Bitcoina nie w grudniu czy w listopadzie 16 roku, tylko chyba w czerwcu 17, jeżeli dobrze pamiętam. Ale jak to ja mam w zwyczaju, może nie popularnie, na korekcie i prawie na dołku, więc moja pozycja na bitcoinie była stratna przez jeden dzień. Trzymasz do dzisiaj. >> Tak >> naprawdę trzymasz tą pozycję do dzisiaj. Ja >> ją zwiększałem jeszcze, ale no >> pochwalisz się ile tego masz, czy nie chcesz? >> Nie, no to nie są duże pieniądze. >> Okej. No nie. Jak kupowałeś w 17, czyli pewnie w okolicy ceny złota wtedy, czyli 1200, 1500 >> 200, bo to pamiętam akurat jak dzisiaj. No ale to była początkowo była bardzo mała pozycja. To była bardzo mała pozycja. Później miałem taki okres, gdzie co miesiąc skupowałem bitcoina po trochu i niestety przestałem, nim Bitcoin przekroczył 100 000 doarów. >> W sensie on najpierw w 17 wzrósł tam prawie do 20, ale później jak w 18 przyszła korekta, no to gdzieś tam te zakupy moje się pojawiły i średnią cenę zakupu, jak ostatnio sprawdzałem, taką uśrednioną ze wszystkiego, co mam, to jest około 30 000 zł. >> Mhm. Więc atrakcyjnie przez to ja się nie przejmuję i to mi daje taki komfort, że ja nie patrzę na rynek pod kątem tego, czy on spadło 10%, czy wzrósło 10%, bo mi to nic nie zmienia. Ani mi to nie zmienia pozycji zyskownej na stratną, ani mi to nie zmienia perspektywy w życiu, bo nie planuję tego na razie sprzedawać w żaden sposób. A nie planuję sprzedawać, bo długoterminowo uważam, że to nie jest szczyt, a nie wierzę, żeby udawało mi się za każdym razem przewidzieć górki i dołki. Mhm. >> yyy w 2017 jak kupiłem to plan był taki, że jak Bitcoin wzrośnie z 2200 do 100 000 doarów, to go sprzedam tylko po to, żeby odkupić po korekcie po pięcihm >> i na szczęście tego nie zdążyłem zrobić, bo on się przy 10 nie zatrzymał, doleciał do 20. I to była pierwsza taka istotna lekcja. Okej, czyli gdybym sprzedał po 10, >> no to już bym może nie odkupił albo nie wiadomo kiedy, nie wiadomo po ile. >> No później było chyba po do 3 i p spadło. Jakoś tak było, nie? No to w tym roku zrobiłem taki case na Dom Development. Trzymałem spółkę kilka lat, kupowałem po 82 zł, sprzedałem po 210 licząc na korektę i chciałem odkupić. Nie chciałem się z nią żegnać, chciałem ją odkupić taniej po korekcie. No to odkupiłem 17 zł drożej. >> Bywa. Myślę, że widzowie znają ten ból. E, chciałem cię zapytać jeszcze o, bo tak na co dzień jak gdyby zajmujesz się bardzo dużo, nagrywasz materiałów analitycznych, głównie w krypto, chociaż nie tylko, bo analizujesz też nadal rynki walutowe i nie tylko walutowe. I tutaj chciałem się przede wszystkim zapytać, czy ta twoja skóra w grze, czyli to, że posiadasz dane aktywo, wpływa na twoje analizy, czy nie masz czasem takich Ja pytam o to wszystkich, wszystkich gości, którzy się tu pojawiają i oni zajmują się analizami, czy >> Wiem, bo oglądam każdy twój materiał. Dziękuję. Pytanie, czy ta skóra w grze nie przeszkadza ci czasem? Czy nie masz czasem takiego wrażenia, że kurde, no dobra, bronisz pozycji albo albo wręcz przeciwnie, tak jakby naciągasz analizę, żeby żeby wiesz może spróbować wejść w pozycję. >> Powiem ci więcej, nagrywamy materiały, w których otwarcie mówię, że na przykład mam akcję tej spółki albo mam bitcoina, ale w mojej ocenie w najbliższym czasie to będzie spadać, więc w ogóle się tym nie przejmuję. To już nawet jak na kontraktach CFD kiedyś handlowałem, trejdowałem, czy tam spekulacja krótkoterminowa, to żeby pozbyć się takiego odniesienia do poziomu wejścia w pozycję na przykład, no bo na platformie to było widać te poziom zielona linia, tu masz wejście, tu masz stopa, tam masz tych profit ustawiony i to wpływało w tamtym momencie bardzo mocno wpływało i szukasz argumentów, że jak masz longa, no to rynek ma rosnąć i nie przyjmujesz innych argumentów. Więc poradziłem sobie z tym w ten sposób, że miałem dwa rachunki i przelogowałem się na rachunek, czyli miałem rachunek, na którym tylko robiłem analizy i drugi, na którym tylko otwierałem transakcje i nic poza tym. Logowałem się, otwierałem transakcje i od razu się przelogowywałem z powrotem i ja nie byłem w stanie zapamiętać na jakim poziomie cenowym dokładnie ta pozycja jest otwarta. I raz w życiu mi się trafiło, że zapomniałem, że miałem pozycję i przypomniałem sobie o niej chyba z dwa tygodnie później. całkiem przypadkowo tech profit był zrealizowany. Ja tak odpalam platformę i mówię: "O, a tu była jakaś transakcja, sam o niej nie pamiętałem". A tak na co dzień dzisiaj w ogóle się nie przejmuję tym, ale nie przejmuję się dlatego, że ja uważam, że każdy trend to jest dla mnie dobra informacja. W sensie jeżeli mam jakieś aktywo w swoim portfelu i ono rośnie, to zarabiam, bo ono rośnie. A jeżeli to aktywo spada, to dobrze, bo jeżeli mam kupione fundamentalnie, bo wiesz, że nie wiem, dana spółka jest dobra i tak dalej, to będę mógł dokupić więcej, jak będzie taniej. Ale ja mam trochę taki mental, dlatego że ja kupuję po mocnych spadkach. Ja nie kupuję jak rynek rośnie, łapię spadki i to nie pokroju 10% tylko najlepiej jak akcje są przecenione o 40, o 50% to wtedy dla mnie to jest ten atrakcyjny rejon. Mówię, bo jak wrócimy tylko do szczytów, to jest 100% stopy zwrotu. Już nie musimy wybijać wyżej. >> Tak, ale pytanie właśnie w którym momencie to kupujesz? No bo załóżmy sytuację taką, że dane aktywo zaczyna spadać i spada te 30% 40% na przestrzeni, nie wiem, tygodnia, dwóch, może miesiąca. >> Nie, to wiesz co, >> czy raczej czekasz na szybsze okazje na zasadzie, >> no właśnie, dłuższe okazje. Ja chcę mieć spadek pokroju 30, 50%, >> który trwa najlepiej kilka miesięcy. >> Okej, czyli nie, bo właśnie do tego zmierzałem, czy przypadkiem nie łapiesz spadającego? jak widzę przecenę, że coś zjeżdżał 40% w tr c dni albo w tydzień, to mnie to odstrasza. Nie, to ostatnio było na GPW, nawet taka sytuacja z jedną spółką, nie będę mówił nazwy, która spadła nawet poniżej poziomu, po którym ja chciałem te akcje >> kupowa >> ten spadek odbył się w dwa dni. >> Okej. po wynikach finansowych. Yyy, no tydzień temu to było, powiedzmy, dziś już odbiliśmy, więc gdybym trzymał się tego planu, że kupuję po tej cenie, która mnie interesuje, a mogłem kupić jeszcze taniej, >> to dziś miałbym pewnie z 20 parę procent zysku, ale nie kupiłem tylko dlatego, że ten spadek był za szybki, >> że przestraszyłem się trochę, że to nie jest y mój setup. Ja lubię kupować po spadkach, ale bardzo spokojnych, takich naprawdę pełzających niemalże ja sobie poczekam. Ja mogę mieć yyy no najczęściej w ostatnim czasie to są spółki. Mogę mieć spółkę na radarze przez trzy c miesiące i patrzeć jak ona spada tylko po to, żeby za c miesiące kupić jej akcję, a przez cztery miesiące będę po prostu sobie patrzył. >> Mhm. Czy wiem, że używasz różnych metodologii analizy technicznej i czy one realnie pomagają ci w zawieraniu pozycji w twoim portfelu. Nie mówię tutaj teraz o tych audycjach codziennych, no bo jak gdyby w day tradingu rozumiem, że ta analiza techniczna może być przydatna. Pytanie, jak jak to się sprawdza w tym dłuższym terminie w twoim prywatnym portfelu? >> Wszystkie dołki, które złapałem na przestrzeni ostatnich kilku lat złapałem w oparciu o analizę techniczną. każdy jeden. Złapałem Dom Development na dołku w oparciu o analizę techniczną. Złapałem Azbis w grudniu, na koniec grudnia ubiegłego roku 10 groszy powyżej minimów, jakie były osiągnięte na podstawie analizy technicznej. Tam kilka innych spółek dziś już tego nie ma. Może wróci ten format. Tak jak wspomniałeś na początku, prowadziłem niedzielne odprawy traderów i to był fajny format, dlatego że ja się tam miałem taką przestrzeń prywatną >> do uwiarygodnienia się jako inwestor. No bo jak ktoś mnie ogląda na YouTubie, no to okej, siedzi sobie gościu w biurze, w domu, nagrywa, mówi: "Tu wzrośnie, tu spadnie". yyy to zrobił Pel Fed obniżył stopy, nie obniżył stóp, to powiedzieli, tak rynek zareagował >> i trochę tam się mędrkuje na temat tego tego rynku i tego inwestowania, ale co on może wiedzieć, nie? Co on może wiedzieć o tym rynku? A niedzielne odprawy traderów to był taki format, w którym od samego początku właściwie była taka zasada, że jeżeli ja w danym tygodniu zrobiłem jakąś zmianę w swoim portfelu, ale takim już długoterminowym, czyli kupiłem coś albo sprzedałem coś, to podczas najbliższej niedzielnej odprawy traderów ja nie tylko o tym mówiłem, ale normalnie pokazywałem mój rachunek. Czy albo logowałem się do domu maklerskiego na rachunek i pokazywałem, że te akcje fizycznie tam są realnie, albo ewentualnie pokazywałem moje konto na Myfo Fofoundzie. No bo z racji tego, że operuję dzisiaj na czterech rachunkach maklerskich, no tam mam platformę, gdzie to jest wszystko zebrane do jednego, do jednego miejsca. No i każdy mógł zobaczyć, okej, kupiłem te akcje, kupiłem te, tłumaczyłem, dlaczego to zrobiłem i to była taka przestrzeń, gdzie ja mogłem pokazać. Ja nie tylko mówię o rynku, ja na tym rynku aktywnie jestem. >> Tak, no właśnie jednym z tematów, który dość często pada na tym kanale, ale nie tylko na tym kanale, to jest właśnie ta w jaki sposób widzowie mogą weryfikować ludzi, którzy w internecie mędrkują, jak to nazwałeś, tak? W jaki sposób odróżnić gościa, który faktycznie jest na rynku. No bo wiesz, wołanie pokaz statement trochę jest bez sensu, tak? Bo jak gdyby też nie o to, nie o to wydaje mi się w tym wszystkim chodzi, bo porównując to chociażby do sportu, nie każdy dobry trener musi być dobrym piłkarzem, tak? I jak gdyby takie głosy padają w komentarzach na tym kanale, zarówno za tym, żeby żeby analitycy pokazywali statementy i są też takie głosy, które właśnie mówią o tym, że no trener nie musi być dobrym piłkarzem. Jak ty na to patrzysz? Znaczy ja wychodzę z założenia, to już trochę trener nie musi być dobrym piłkarzem. To jest takie znowu odniesienie do tego, co myślimy o rynku szkoleniowców. >> Mhm. Yy >> i ja uważam, że rynek szkoleniowy dotyczący inwestowania jest potrzebny w Polsce. Jest potrzebny wszędzie. No bo po co na nowo wymyślać koło? No bo gdzie byłaby cywilizacja dzisiaj, gdyby kolejne pokolenia nie przejmowały dziedzictwa poprzednich pokoleń? No co parę lat wymyślelibyśmy na nowo, że jest koło, że silnik, że radio, telewizja, żarówka i tak dalej. No bez sensu dziedziczymy to wszystko. Więc jeżeli jest ktoś kto na rynku jest od 10, 20, 30 lat i ma wiedzę, no to niech się ją podzieli. Jeżeli chce za to pieniądze, ale to jest wiarygodna wiedza, to spoko. Może trzeba mu za to, może trzeba mu za to zapłacić. Choć dzisiaj ten dostęp jest szeroki. Tak naprawdę raczej jest problem tego, żeby zweryfikować, kto na rynku jest, kto na rynku się zna, a kto tylko sobie gada. I w mojej ocenie ten problem nie dotyczy osób, które są dłużej na rynku. W sensie jeżeli mamy moich widzów, a moi widzowie to są osoby, które na rynku nie są od wczoraj. Ja zapytałem, jak prowadziłem niedawno ostatnią niedzielną odprawę traderów, to zapytałem od kiedy ci moi widzowie brali udział w tym projekcie. No i był jeden chłopak, mężczyzna, jeden facet, nie wiem, nie widzieliśmy się na żywo nigdy, który słuchał odpraw od marca 18 roku, >> a ja je zacząłem prowadzić w lutym 18, czy było od samego początku właściwie tego projektu. Natomiast taka średnia to było 5 lat. Od 5 lat od 20 roku ludzie słuchali mnie na niedzielnych odprawach traderów, więc myślę, że dla nich już nie jest problem, żeby zweryfikować kogoś, bo oni niekoniecznie słuchają jednej osoby. Oni słuchają wielu po to, żeby, tak jak mówiłem wyciągać sobie wnioski. Od tego wezmę ten punkt widzenia, od tamtego wezmę ten punkt widzenia, zderzę je ze sobą i ewentualnie podejmę decyzję. Wyzwanie stoi przed osobami, które dopiero na rynku zaczynają, ale one nie będą tego weryfikować, bo one nie wiedzą, żeby trzeba to zweryfikować. I tutaj pojawia się to właśnie ryzyko, że wpadną w pułapkę, ponieważ nie są na rynku, zostaną zachęcone przez jakąś reklamę na Facebooku czy na YouTubie yyy i i jak gdyby zostanie zaszczepiona taka wspaniała wizja tego, że w bardzo łatwy, szybki sposób zarobią bardzo duże pieniądze. I teraz właśnie pytanie, jak ci, jak jak ci świezi ludzie w tej branży mogliby próbować rozpoznać osoby, które mają doświadczenie, a od tych, które po prostu są zwykłymi naciągaczami? No jakby ja się nie boję tutaj używać tego słowa, nie? >> No to jest wyzwanie, to jest problem, ale myślę, że jeszcze większym problemem od tej weryfikacji jest to, że żyjemy w czasach potęgujących chciwość, szczególnie młodych osób, nie? No bo jeżeli widzisz, że 20 parolatek jeździ na zagraniczne wakacje pięć razy w roku, w Dubaju wozi się super sportową furą, a na łapie ma kartiera wysadzonego diamentami i nieważne, że to jest ten sam karier, którego pięciu innych kolegów nosi. Wszyscy sobie tylko w nim fotki robią, bo już był taki materiał, który jedną taką grupę wyjaśnił. >> Pięć osób, jeden kartier się zrzucili, pytanie czy on z Turcji w ogóle nie jest i tak dalej. No ale nie wiesz. Więc młodzi ludzie wierzą, że tak wygląda dorosłe życie, >> no ale ono tak nie wygląda. No i teraz ktoś może się pochwalić, że zarobił, był, jest w Polsce jeden z bardziej zasięgowych twórców, nie będę mówił nazwiska, w tym roku niedawno pochwalił się ile set procent zarobił na rynku od początku tego roku. No i wow, super. No bo ja od początku tego roku zarobiłem na na rynku jakieś tam 40 parę procent i uważam, że to jest genialny wynik. No ale on zarobił razy kilka, to tam nie wiem 200, 300% chyba to się ociarał ten wynik mniej więcej. Tylko co z tego? Przeanalizowałem jego historię. To się okazuje, że przez poprzednie tam trzy czy c lata sumarycznie zarobił 100%, a teraz w rok zarobił 200 czy 300. No i fajnie, dziś się możesz tym chwalić, ale jak weźmiesz pod uwagę taką średnioroczną stopę zwrotu, to już nie jest to aż tak bardzo imponujące, tylko na to nikt nie zwraca uwagi, a też nikt nie zwraca uwagi na to, co przyniesie przyszłość. był parę lat temu yyy no jeden z w tamtym momencie bardziej znanych yyy traderów, spekulantów yyy na rynku, który zarobił chyba 2000% w tydzień albo w 2000 albo w dwa tygodnie. Bardzo krótko, bardzo wysoka stopa zwrotu i wszyscy się zaczęli tym podniecać. A ja pamiętam jak dziś, gdzie podczas niedzielnej odprawy traderów studziłem te emocje. Mówię: "Fajnie, zarobił, super, tylko zwróćmy uwagę na jedną rzecz. Jaki jest poziom kapitału? No bo czym innym jest 2000% z 200 $arów albo z 200 000 doarów. No to mimo wszystko to nie jest to samo. >> I teraz możemy się podniecać i i super bić. Brawo, bo ktoś zarobił dużo, tylko trochę inaczej się inwestuje, jak pokazuje, że rachunek na 2000 do$larów, ale z boku na koncie ci leży 200 000 doarów i te dwa jak stracisz, no to mniej więcej tak jakbyś poszedł i by ci z portfela 10 zł wypadło albo no nie wiem, dasz potrzebującej osobie, no nie odczujesz tego w żaden sposób. No i tu ten sam, ktoś stracił, ale on tego nie odczuje, bo dla niego to jest mało istotna wartość, a trochę inaczej jak zarządzasz całym portfelem. Tylko ja mam wrażenie, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. No i teraz mamy takie podejście, że osoba doświadczona, taka która chce fejmu, dowiedzieli sobie mały portfel, będzie grała all in, zaryzykuje dużo, być może zarobi bardzo dużo, ale będzie siedzieć po cichu i się nie przyzna, że ona z boku ma jeszcze 98% wartości tego portfela, czego nie zaryzykowała. Dla niej to było trochę mogła sobie pozwolić na duże ryzyko, ale przychodzi ktoś nowy i mówi: "Ej, no tak się da zarobić, tylko że ja wchodzę całym portfelem. Nie wydzielam sobie małego kawałka do spekulacji, tylko wchodzę całym. Tylko i jak ja stracę, no to się okazuje, że pływałem bez gaci, nie? I to jest myślę, że duży problem. No i problem tego, że chcemy zarobić dużo i szybko. Ja mam takie wrażenie, że na kryptoraporcie na przykład brzmie jak taki leśny dziadek. No bo to jest rynek krypto. Rynek na który wszyscy przychodzą po szybkie, duże, spektakularne zyski, nie? Tak. >> A ja mówię o tym, że słuchajcie, ale to już było hoss z 17 roku się nie powtórzy, no już nie będziemy mieli takich euforycznych wzrostów, więc albo się przestawimy, że już te stopy zwrotu będą mniejsze, a jeżeli będziemy chcieli osiągać takie jak w tamtym okresie, no to ryzyko jest takie duże, że za chwilę może nas nie być na planszy. No właśnie, bo masz styczność z widzami różnych kanałów i tutaj jak gdyby przede wszystkim jakby tutaj warto by było chyba podzielić ich na tą właśnie widownię krypto na kryptoraporcie i powiedzmy widownię tradycyjnych rynków nazwijmy to i forexu na comparik.pl. I teraz czym różnią się te dwie grupy jeśli chodzi o odbiorców? Bo już jak gdyby trochę zahaczyłeś ten temat, nie? Że przede wszystkim na ty wszyscy chcą szybko, tak? >> Poziom ryzyka. Poziom ryzyka to jest chyba podstawowa różnica. Dlatego że osoby, które nigdy nie były na rynku krypto, są na rynkach tradycyjnych akcje i tak dalej, jak się im mówi o krypto, to kryptowaluciarzy uważają za hazardzistów, którzy naprawdę jadą po bandzie. A jeżeli ktoś jest na krypto odpowiednio długo, to on dzisiaj już jest też na rynku akcji. To jest taka różnica, że wiele osób, które w 2015, 16, 17 nie weszły w krypto, no bo nie wiadomo co to będzie, bo to jest bańka, bo to upadniehm >> dzisiaj być może nie wchodzą, bo altcoiny radzą sobie fatalnie, więc już trochę pomijalny aspekt. A Bitcoin już jest taki drogi, że już po tyle to ja nie chcę. Już się obrażam, bo jak nie wszedłem po 2000, to po 120 już nie chcę. Natomiast osoby, które weszły w tamtym momencie na rynek kryptowalut i zarobiły jakieś większe pieniądze, to bardzo często dywersyfikują się przechodząc na inne klasy aktywów. >> Więc mało jest, coraz mniej. Mam wrażenie, że jest osób, które >> są tylko na rynku krypto. Jest dalej dużo, które są tylko na rynku akcji, ale coraz mniej tych, które są tylko na rynku krypto i nie patrzą na inne klasy aktywów. To dojrzałość dość mocno na przestrzeni ostatnich lat się pojawiła. >> No to bardzo ciekawe, bo wcześniej to zawsze tak na foreksiarzy mówiło się foreksiarz, nie? Ludzie z giełdy tak mówili, a teraz jak gdyby ten ten taki powiedzmy największy hype na szybkie zarabianie przeniósł się faktycznie na krypto. Nawet na altcoiny, no już nie na >> masz większą zmienność na krypto niż na Forexie. No bo jak weźmiemy pod uwagę zmienność na głównych parach walutowych, to jak ona dzienna przekracza 1% to już jest wow. >> 2% to myślę, że parę razy w roku się zdarzy faktycznie, że gdzieś taką zmienność mamy. No nie mówimy na egzotykach, ale główne pary w miarę, nie? Natomiast na krypto jak masz zmienność na poziomie 1% to mówisz, że rynek stoi w miejscu, że się nic nie dzieje. No i masz inny lewar, nie? Na na Forexie masz ograniczenie 1,30. No chyba, że masz klienta profesjonalnego, no to więcej. No ale na krypto, jak chcesz 1.00, to właściwie nie musisz się wysilać, a jak poszukasz trochę, to 1.00 znajdziesz. No ostatnio właściwie dzisiaj jak rozmawiamy parę minut temu była premiera mojej rozmowy z Tomkiem Radomskim, gdzie rozmawialiśmy o kontraktach terminowych, o zarządzaniu kapitałem na rynku lewarowanym. No i tam jak gdyby właśnie mówiliśmy o tym, że jednym z najbardziej lewarowanych rynków, ale w Polsce jakoś niedocenianych jest rynek kontraktów terminowych na przykład na na indeksy amerykańskie, czy tam jest jak gdyby lewar powyżej 300, nie? Jak gdyby ludzie też tego nie dostrzegają. że to jest naprawdę no ostra brzytwa, za którą się chwytamy. Nie >> no ostra. Szczególnie, że wiele osób, bo sama dźwignia nie jest przecież problemem. W sensie dźwignia jako dźwignia nie jest zła. >> No ona jest genialna. To jest narzędzie potrzebne do do tego, żeby jak gdyby solidnie zarobić. Ale >> ale nie tylko, bo taki jest pierwszy punkt myślenia, nie? Patrzę na dźwignię, zarobię dużo, ale dźwignię można potraktować jako narzędzie do zabezpieczenia swojego majątku. Ale o tym się mało mówi, bo to nie jest sexy. No bo teraz wyobraźmy sobie sytuację. Jeden chce zarobić dużo, on wykorzysta dźwignię, przelewaruje się. No i rzeczywiście mały portfel bardzo szybko będzie w stanie zwielokrotnić. >> Ale jeżeli ktoś ma duży portfel, no i nie wiem, zakłada rachunek, pierwszy rachunek jakiejś instytucji, nie sprawdził jej, ale jest dostępny lewar, no to taka osoba nie musi deponować całego kapitału na tym rachunku. Wpłaca jakąś część, a wykorzystuje lewar po to, żeby obracać kapitałem takim jak ma fizycznie, nie? Więc nawet jako narzędzie do zabezpieczenia trochę swojego majątku też to może być wykorzystywane, tylko nikt tego nie robi. Poza tym sama wysokość dźwigni >> nie jest problemem. Problemem jest wielkość pozycji. No bo ja mogę mieć dźwignię dużą. Różnica jest taka, że będę potrzebował mniej depozytu zabezpieczającego, żeby otworzyć danej wielkości transakcję, nie? >> Tak, ale to tu wchodzimy trochę już jak gdyby w w rejony takie jak gdyby techniczne związane z zarządzaniem pozycją. Myślę, że to jeszcze mam nadzieję, że nie raz się spotkamy y i sobie poomawiamy takie tematy, ale tutaj jeszcze ważną rzecz poruszyłeś, że część tych rynków, na przykład rynek powiedzmy ten forexowy, on czy rynek kontraktów termin nie terminowych, tylko CFD, on został stworzony do między innymi do zabezpieczania swoich pozycji na innych, na głównych rynkach, nie? Jak gdyby o tym dzisiaj ludzie zapominają i traktują te narzędzia jako główne narzędzia do zarabiania kasy. >> No ale Bitcoin też był stworzony do trochę innych celów, mam wrażenie niż dziś jest realnie wykorzystywany. No nie miał być aktywem stricte spekulacyjnym, a mam wrażenie, że wszystkie kryptowaluty prawie są aktywami głównie spekulacyjnymi. No i można się teraz zastanawiać, czy analiza fundamentalna na rynku kryptowalut ma sens. No i będą osoby, które będą uparcie twierdziły, że tak, no bo to jest jakiś projekt, za tym stoją ludzie, oni coś rozwijają, mają jakieś współpracę i tak dalej. Fajnie, ale dalej cenę kreują ludzie, którzy na rynku krypto często tej analizy fundamentalnej nie potrafią zrobić. Jest to trudniejsze do zrobienia, a koniec końców okazuje się, że jest to niepotrzebne. No bo jak spada, no to będzie spadało choćby tam nie wiadomo co się wewnętrznie działo, przynajmniej jeżeli chodzi o altcoiny, nie? >> Mhm. trochę inaczej niż na rynku akcji, gdzie ta analiza fundamentalna naprawdę jest pomocna i jesteśmy w stanie oszacować, czy spółka jest trupem, czy być może rynek nie docenia jakichś perspektyw i jej akcje sobie spadają, ale z perspektywą odbicia. No a na rynku krypto patrzysz na to wszystko i widzisz: "No to jak >> wiesz, no w teorii tak, no każdy projekt działa trochę jak spółka". Tak. I i jak gdyby jest tylko różnica w tym, że spółki tradycyjne, akcyjne są notowane na tradycyjnych giełdach, a tutaj ten projekt może być notowany na w różny sposób. jak gdyby możemy zakupić te tokeny, nie? I teraz jeśli ktoś faktycznie chce podchodzić do branży krypto jako inwestor i wyszukuje sobie takie perełki i szuka fundamentalnie projektów, które się rozwijają, które mają jakiś jakiś ludzi za sobą, jakieś zasoby coś tworzą, to to chyba ma sens. Ale no nie wiem, słuchajcie, dajcie znać, co wy o tym myślicie, czy te projekty krypto, czy w ogóle analiza fundamentalna w krypto, czy to w ogóle ma sens. Nie jestem ciekaw, co tutaj widzowie powiedzą. Ja wychodzę z założenia, że nie, ale wiem, że są osoby, które tak, bo nawet pod moimi materiałami ostatnio miałem taki komentarz i bardzo ciekawa dyskusja się z tego w ogóle wytoczyła. Ja przedstawiłem mój punkt widzenia. Y, ktoś inny przedstawił, no tam bę prawie mój rówieśnik, parę lat starszy dosłownie ode mnie się okazało, przedstawił swój punkt widzenia. A ja tą sytuację wykorzystałem do tego, żeby pokazać, że każdy może mieć swoje zdanie i to, że ktoś ma inne zdanie nie oznacza, że w internecie trzeba go hejtować. Pokazałem komentarz, powiedziałem, że jest bardzo sensowny, bo tam były konkretne argumenty przedstawione. Ja przedstawiłem inne, do mnie te nie trafiły, ale to tak samo moje argumenty do kogoś innego nie trafią, ale fajnie jest je ze sobą zestawić i to jest y uważam piękne. A jeżeli chodzi jeszcze trochę o rynek krypto, to myślę, że tam bardzo dużo złego robią. No z jednej strony skamy, no ale wiadomo z tym nie będzie łatwo wygrać, ale jest jeszcze druga rzecz, która w mojej ocenie bardzo mocno uderzyła w ten rynek i sukces. No bo jeżeli mamy projekt, który bez większego problemu pozyskuje finansowanie dużo większe niż by chciał, no pozyskać finansowanie na GPW no nie jest łatwo. Spółki jedne planują wejść, a później się rozmyślają dwa dni przed debiutem, że one jednak nie wchodzą. A na rynku krypto mówisz, że chcesz zebrać 5 milionów dolarów, a inwestorzy dają ci 25. No i jaką masz motywację do tego, żeby rozwijać projekt? No już nie masz, już skasowałeś kilka razy więcej niż chciałeś, więc zawijasz pieniądze i znikasz w cudowny sposób. >> Tak, ale wiesz co, tutaj myślę, że giełda też nie jest w tym w tym aspekcie jakoś dużo lepsza. Popatrzmy sobie na New Connect, gdzie po prostu dzieją się bardzo różne rzeczy na różnych spółkach i i wcale też nie są, no dobra, nie zbierają tyle kasy, robią inne, może nawet nie wałki, ale po prostu nie dopełniają swoich obowiązków, przez co inwestorzy są stratni. Więc myślę, że tu porównał te rynki tokenów czy czy rynki altcoinów projektów opartych na na blockchainie do New Connecta po prostu, jeśli chodzi o ten poziom zaawansowania, nie? No były, no na przestrzeni ostatnich paru lat było trochę afer związanych ze spółkami notowanymi na giełdzie, nie? >> Tak było. >> Więc niby rynek regulowany, niby nadzorca na to wszystko patrzy, a mimo wszystko jak ktoś chce to Polak potrafi. >> Tak był jakiś czas na tym podcaście, że zresztą w pierwszych myślę, że 10 chyba odcinkach dość dużo było wspominałem o KNFie. Niekoniecznie pochlebne były te opinie, ale z drugiej strony jak gdyby to jest urząd, który po prostu nie ma chyba szans nadążyć za tempem rozwoju. >> No i oni też wychodzą z założenia, że lepiej czegoś zakazać i nawet trochę przeregulować, żeby było zbyt bezpiecznie, niż żeby faktycznie pozwolić na trochę luzu i ktoś by miał z tego powodu stracić, nie? No chyba, chyba, chyba nauczeni jakimiś Amber Goldami, getbackami, chyba faktycznie będą y szukać dupochronów bardziej niż po prostu reagować na bieżąco. Ale no też pytanie, no to jest duża bezwładność takiego urzędu. >> No ale to jest instytucja, która teoretycznie ma regulować rynek kryptowalut, przed którym ostrzega. >> No właśnie. No właśnie. No pytanie, co z tym zrobić? No bo teraz y te regulacje, chociaż dobra nie wchodźmy dzisiaj w tym w tym odcinku w regulacje Mika i tak dalej, bo zaraz nam zasięgi znowu poobcina, bo ja ostatnio zrobić nowy urząd, który i tylko to jest kwestia jeszcze komunikacji do inwestorów, że różne rynki mają różne poziomy ryzyka. No bo rynek kryptowalut charakteryzuje się innym ryzykiem niż rynek kapitałowy, niż rynek akcji. I teraz jeżeli zdamy sobie z tego sprawę jako inwestorzy, jeżeli regulator zda sobie z tego sprawę, no to można tworzyć różne regulacje, trochę luźniejsze na rynku bardziej ryzykownym, który jest młody, który jest innowacyjny, który potrzebuje luzu, żeby się rozwijać i trochę bardziej jednak rygorystyczne regulacje na tym rynku kapitałowym, który no nie jest związany z aż tak wieloma innowacjami jak cały blockchain na przykład. >> Chcę wrócić jeszcze na chwilę do odpraw traderów niedzielnych. Pytanie do widzów. Czy ktoś z was uczestniczył w tych odprawach na przestrzeni tych 8u lat? Jeśli tak, dajcie znać w komentarzu. I mój tutaj chyba apel do ciebie, żebyś przywrócił te odprawy. Może na Komparik, na którymś kanale Komparik. >> Są takie rozmowy. Jest tylko jedna osoba, której ten pomysł się bardzo mocno nie podoba i to jest moja żona. Każda niedziela przez blisko 8 lat. Ja zawsze wieczorem mówię: "dobra kochanie to ja idę teraz na odprawę". Nie, więc wiesz, zamiast wspólny wieczór Netflix and Chill, no to to ja faktycznie siadałem do komputera i no to cześć, wybiła 21: Witam was wszystkich bardzo serdecznie na kolejnej niedzielnej odprawie traderów. Każda zaczynała się dokładnie tymi samymi słowami. No i rozmawiałem w tym tygodniu nawet z żoną, jak gdyby tak to przywrócić, no to chyba oszalałeś, nie? Słuchajcie, to ja mam tutaj od razu do widzów prośbę. Jeśli chcecie, jeśli znacie tą audycję i chcecie, żeby Arek ją przywrócił, to ja proponuję na adres redakcji Komparik wysłać y Kwiaty i bomboniery dla żony Arka z dopiskiem dla żony Arka. >> No więc więc pomysł jest gdzieś tam rozmyślamy nad tym, żeby to rzeczywiście przywrócić. Natomiast opór z jednej strony ważnej strony też też jest. No szczególnie, że ja te odprawy prowadziłem w każdą niedzielę. >> Mhm. >> Czyli jeżeli no okej, jak były święta wielkanocne, które są niedziela i poniedziałek, no to odprawy nie prowadziłem w niedzielę, prowadziłem w poniedziałek. >> Tak to wyglądało. A pierwsza odprawa niedzielna, której nie poprowadziłem, to była ta, jak miał, jak brałem ślub. No mówię, już nie będę taki szalony, żeby na weselu prowadzić odprawę, nie? Czy na poprawinach, więc tą jedną odpuściłem. No i jak wylatywałem na wakacje, to odpuszczałem. A tak święta, nie święta zawsze były ewentualnie przesunięte, że jak święto było w niedzielę, no to znowu albo w poniedziałek, albo w piątek, ale to się odbywało. To jeszcze na koniec chciałbym cię zapytać może coś dla widzów, żebyś powiedział, co według ciebie najważniejsze jest w analizie rynków, zawierając własne pozycje. Czyli jeśli ktoś sobie siedzi w domu sam przed komputerem i rozgrywa jakikolwiek instrument na którymkolwiek rynku, czego powinien się wystrzegać albo na co powinien zwracać uwagę, żeby >> Ale w tradingu czy w inwestowaniu? >> Mówimy tutaj głównie o tradingu chyba wiesz, o tradingu takim krótko i średnioterminowym, nie? No to myślę, że przede wszystkim ważna będzie strategia, czyli nie otwieramy pozycji. Ja tego nie robiłem i uważam, że to jest największe zło. Otwieranie pozycji pod wpływem emocji, otwieranie pozycji, bo ktoś coś napisał. Szczególnie dzisiaj już duzi twórcy mówią: "A zobaczycie, yyy, za chwilę zarobię na tym tyle i tyle". I to nie są zawsze rekomendacje, no ale jakieś takie wskazania, że to by warto było, to ktoś napisał na Xie, ktoś na YouTubie i tak dalej. Kopiowanie cudzych transakcji nie jest dobrym rozwiązaniem, nawet jeżeli ktoś zarobi. No bo dużym wyzwaniem jest to, że nie skopiujemy wszystkich transakcji, nie? Czyli możemy skopiować tą, która akurat będzie stratna, nie skopiujemy tych pięciu, które będą zyskowne, więc skopiowanie innych jest w mojej cenie złem. No i otwieranie pozycji bez planu, nie? Czyli otwieramy pozycję, a później się zastanawiamy, co dalej i bo ja już mam minus 10%, to zamykać czy odbiję? No to stop los powinien być przemyślany przed otwarciem pozycji, a nie po otwarciu pozycji. Więc najważniejsza to jest chyba strategia, >> w której sobie jasno zdefiniujemy na jakich rynkach handlujemy, w jaki sposób handlujemy, jak długo chcemy trzymać pozycję, jak określamy poziomy ryzyka, stop losy, czy realizujemy zyski na raz, czy w transzach je realizujemy. To jest w ogóle moja ulubiona rzecz, czyli zyski realizowane w transzach, a nie na raz. Yyy, no i warto sobie to rozpisać, nie? i się zastanowić, ale w inwestowaniu długoterminowym też strategia jest najważniejsza. Tylko tam jeszcze trzeba widzieć perspektywy na przyszłość i być zgodnym z samym sobą. Ja na przykład yyy celowo świadomie przegapiłem hossę na bankach ostatnią, bo jak yyy otwierałem pierwszy rachunek maklerski, to powiedziałem sobie: "Pierwszy punkt w mojej strategii, który zapisałem na kartce, nie będę inwestował w spółki skarbu państwa, ani w spółki bardzo mocno zależne od decyzji politycznych. One mogą rosnąć po 1000%. Nigdy nie będę płakał, że na tym nie zarobiłem, ale nigdy ich nie kupię, bo później wyjdzie jeden z drugim. No i się okaże, że nie wiem, zrobią wybory kopertowe, czy nałożą podatek na sektor bankowy, czy cokolwiek innego i nawet jeżeli tego nie zrobią, to czasami jedno zdanie, jedna wypowiedź podczas jakiejś konferencji wystarczy, nie? >> To ciekawe w ogóle, bo ja a propos spółek skarbu państwa mam podobne zdanie co do zasady, ale jest kilka spółek, które z tego wykluczam. Oczywiście mówiąc tutaj o bardzo długim terminie takim na zasadzie, że wrzucasz sobie do IKE XZ i sobie to leży, wiesz, latami, nie? I między innymi tutaj mam na myśli Orlen, KGHM, czyli spółki, które no są jak gdyby to spółki energetyczne można powiedzieć. Tak, spół KGHM, miałem KGHM, mówiłem o tym na niedzielnej odprawie w tamtym momencie. Pozycja trwała chyba ctery dni >> i otworzyłem ją tylko z jednego powodu, bo przez ileś czasu mówiłem o tym na niedzielnych odprawach, że jest KGH. Mówię, tu jest wsparcie, od tego możemy odbić. I nie wyobrażałem sobie, żebym tydzień później miał mówić tak jak mówiłem odbiło i bym na tym nie zarobił, gdzie realnie cały czas na ten rynek patrzyłem. Więc mówię dobra spekulacyjnie, ale to jest krótki jeden trade, to nawet nie było inwestowanie, to była krótka transakcja, wchodzimy, wychodzimy i koniec. A, a tak poza tym nie, ale ja też wychodzę z założenia, że mamy tyle rynków do wyboru, że ja nie, jeżeli coś mi się w jakiejś spółce nie podoba, w tym przypadku na przykład to, że jest to spółka skarbu państwa albo jest to spółka wrażliwa na jakieś wypowiedzi, decyzje polityczne, to ja nie muszę w nią inwestować, bo znajdę inną, która może nie zarobi tyle, ale też da zarobić atrakcyjnie. Więc jest kwestia tak naprawdę przemyślenia, znalezienia. No ja też swojego portfela nie składam z 200 aktywów. Tych spółek mam na tym etapie parę. No plus ETF jakieś na S&P 500 i tak dalej, ale co do zasady tych aktywów nie ma wielu, nie? >> Jasne. No nic, no słuchaj, nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci pozostania pozysku tej stronie i mam nadzieję, że jeszcze spotkamy się tu w studio i może pogadamy sobie o czymś głębszym, bo często w ogóle widzowie dopytuj po takiej rozmowie mówią: "Znowu niczego się nie dowiedziałem". To widzowie zadawajcie pytania, dajcie znać w komentarzu tak jak na kryptoraporcie. Jeżeli ktoś tu jest z kryptoraportu, to tam mamy taką sekcję ARG mętrkuje. Ona się tak nazywa, że oprócz strefy tej takiej analitycznej, czasami materiał, na przykład analiza trwa pół godziny, >> ale materiał trwa godzinę 10, bo ja przez 40 minut mędrkuję sobie na jakiś temat, który ktoś podrzucił w komentarzu, czyli ludzie zadają pytanie albo porusz jakąś kwestię, wypowiedz się na jakiś temat i ja potem sobie siadam i mówię moje przemyślenia. No więc jeżeli chcecie, żebym się na jakiś temat wypowiedział w takiej sekcji Arek mędrkuje tutaj na tym kanale, to dajcie znać jak takich tematów uzbiera się odpowiednio dużo, to nagramy drugą część w odniesieniu do tego, co was będzie interesowało. >> Super. Mam podobny pomysł od jakiegoś czasu, bo pod różnymi firmami zbiera się dużo różnych wątków, które na które warto by było odpowiedzieć. Wybaczcie, ale nie zawsze mam czas, żeby po prostu odpisywać na każdy komentarz z osobna. Wiem, że powinienem, sorry, ale myślę sobie o tym, żeby raz na jakiś czas po prostu zrobić jakiegoś coś na kształt live'a, po prostu zebrać te najważniejsze wątki, te pytania i właśnie odpowiedzieć na przykład z gościem. Także dobry pomysł. >> Bardzo chętnie polecam się. >> Moja sekcja będzie się nazywała typowy Seba. Muszę tylko odpowiedni ortalion przedziać. Arek, jeszcze raz dziękuję. Zostańcie wszyscy po zyskownej stronie. Do usłyszenia, do zobaczenia. Cześć. >> Cześć.
