Jak wybierać spółki do portfela? | Przemysław Staniszewski [Analiza aktualna i struktura danych finansowych]

Jak wybierać spółki do portfela? Przemysław Staniszewski z FxMag wyjaśnia

W tym wywiadzie Przemysław Staniszewski, doświadczony analityk fundamentalny z GPW od 1992 roku, dzieli się praktycznymi metodami analizy podstawowej spółek giełdowej. Tematy obejmują kluczowe wskaźniki, znaczenie rachunku przepływów pieniężnych oraz sposób rozpoznawania emisji rozwojowych i ratunkowych. Dowiedz się, jak zweryfikować dane finansowe, dlaczego zadłużenie jest kluczowe i czy sztuczna inteligencja może wspierać analizy.

Zalety treści:

  • Wskazówki na temat pierwszej analizy fundamentalnej – od zrozumienia modelu biznesowego
  • Praktyczne triki do weryfikacji danych finansowych
  • Strategie unikania ryzyka przy inwestowaniu – od kształtowania portfela po rozpoznawanie trendów rynkowych

FxMag Team łączy teorię z praktycznymi przykładami z GPW, poruszając także tematy związane z AI, spotkaniami z zarządem oraz długoterminowym podejściem do analizy.

Zobacz pełną transkrypcję filmu

No zarządy troszeczkę są szkolone w tym, żeby sprzedawać dobrze rzeczywistość i przyszłość. To jest jakby naturalne. Tak jak my idziemy do pracy, piszemy CV, sprzedajemy się na rozmowie kwalifikacyjnej, to też pokazujemy ten tak zwany lepszy profil, a nie ten gorszy. Zysk to opinia, gotówka to fakt. Także tak naprawdę, jeżeli mówimy, wszyscy patrzą na rachunek wyników i to jest troszeczkę oczywiste, ale jak spojrzymy na ten rachunek wyników, to od razu spójrzmy na cashfow, czyli na rachunek z przepływów pieniężnego. Są dwie emisje. Są emisje rozwojowe i ratunkowe. Więc po pierwsze się zastanówmy zawsze jaka to jest emisja. Ja bym jeszcze zawsze zwracał uwagę jednak na zadłużenie, bo to są rzeczy szczególnie w spółkach, które bardzo szybko rosną. Gdy się spółka zatrzyma to może się po prostu przewrócić. Jeżeli szukasz wartościowych analiz, to zapraszam do zapisywania się na nasz FX Magowy inwestycyjny newsletter. Link znajdziesz w opisie. Zapraszam na wywiad. Jak powinna wyglądać dobrze zrobiona analiza fundamentalna? Ze mną wyśmienita osoba do tego tematu. Przemysław Staniszewski, analityk fundamentalny. Przemku, witaj serdecznie po raz pierwszy w końcu na naszym kanale. >> Witam serdecznie ciebie i witam serdecznie wszystkich. Dodam od razu, że jeżeli chcecie zobaczyć jak analiza fundamentalna powinna wyglądać, link do newslettera Przemka jest w opisie tego nagrania. Możecie i serdecznie polecam się zapisać. Przemku, wchodzimy w świat analizy fundamentalnej. Myślimy cz forward, czw kończy się analiza fundamentalna. Jak powinniśmy zacząć działać fundamentalnie? No właśnie zacząłeś od wskaźników, a cyferki to jest analiza finansowa tak naprawdę. Natomiast analiza fundamentalna to jest troszeczkę albo nawet bardzo o wiele szersze pojęcie. Ja bym powiedział tak, oczywiście metod analizy fundamentalnej jest pewno nieskończenie wiele, jak i różnego typu podejść, ale to na co ja bym zwrócił uwagę to przede wszystkim na zrozumienie biznesu, ponieważ koniec końców w szczególności jeżeli inwestujemy w takim dłuższym terminie, no to kupujemy po prostu biznes. Oczywiście jego część, tak czasami bardzo mikroskopijną część, ale jakiś udział w żywym biznesie. No więc skoro kupujemy żywy biznes, to fajnie byłoby go zrozumieć. Czyli generalnie jaki jest model biznesowy, co ta spółka oferuje swoim klientom, jakie produkty, jakie usługi, w jaki sposób na nich zarabia, czy jak to się ładnie teraz mówi, monetyzuje ich po prostu, tak? Jakich ma dostawców, jakich ma, jakie jaką konkurencję ma. To jest niezwykle ważne, szczególnie w tym obecnym świecie, gdzie który się tak szybko zmienia i konkurenci albo wpadają, albo wypadają, albo pojawiają się się nowi. Więc tak naprawdę zrozummy najpierw biznes, a dopiero później cyferki. Ja bym w ten sposób proponował do takie podejście, dlatego że cyfry tak naprawdę tylko i wyłącznie odzwierciedlają ten biznes. Oczywiście one są ważne, bo na końcu chodzi o to, żeby zarabiać, żeby spółka również zarabiała i żebyśmy zrozumieli skąd ten zysk pochodzi i jakby jak on wygląda, na ile on jest taki rzeczywisty, gotówkowy, mocny. Ale to wszystko najpierw biznes. >> No to Przemku wytłumacz mi jak zrozumieć 4000 biznesów, które są na amerykańskiej giełdzie i ponad 400, które są na warszawskiej giełdzie. >> Tak. No więc co do tych amerykańskich to trudno mi powiedzieć, bo ja inwestuję oczywiście przede wszystkim w Polsce czy w zasadzie w 100% w Polsce. Natomiast co do tych 400, tak to jest pewne pewne wyzwanie też takie intelektualne i dlatego trzeba mieć podejście, które troszeczkę czasami polega na tym, że pewnymi spółkami albo sektorami albo biznesami się zajmować nie będziemy. Dlaczego? Bo zazwyczaj nie będziemy znać się na wszystkim. Nie jesteśmy omnibusem, y, bo nie mamy tyle czasu. Oczywiście doba 24 godziny, a a to nie tylko nie tylko służy do do pracy i może nam po prostu najzwyczajniej w świecie zabraknąć kompetencji, żeby zrozumieć dany sektor, tak, czy daną część biznesu. Biotechnologia, sektor kosmiczny, tak? Yyy, niektóre sektory surowcowe to są naprawdę bardzo ciężkie yyy sektory do zrozumienia yyy ze względu chociażby na to zrozumienie takie logiczne tego modelu biznesowego. Także musimy to upraszczać, musimy się poruszać w tym swoim y świecie kompetencji w Dlaczego? dlatego, żeby, że to nam może dać przewagę, bo jeżeli nie będziemy się poruszać w tym świecie kompetencji, będziemy uważać, że znamy się na wszystkim, to prawdopodobnie po prostu ten biznes źle źle przeanalizujemy. Także najpierw wybierzmy sektory, na których się znamy. Ja często polecam osobom, szczególnie, które pracują na etacie lub mają własną firmę, a chciałyby zacząć inwestować fundamentalnie na giełdzie, to żeby po prostu podeszły do tego, zajęły się sektorami, które znają. Jeżeli prowadzisz własną firmę, no to szukaj spółek, które są na gedzie z tego z tej z tego biznesu. Szczerze, jeżeli do tego dodasz wiedzę taką finansową, to najprawdopodobniej będziesz i jesteś osobą myślącą logiczną, to będziesz lepszym analitykiem niż zawodowy analityk, ponieważ ty biznes po prostu będziesz lepiej czuł. Także w ten świat kompetencji. Myślę, że to jest to jest słowo klucz i wtedy nagle z tych 400 się zrobi 40, 20, 10 różnie. To brzmi dosyć romantycznie ta wizja, że ten początkujący analityk fundamentalna, bo osoba inwestor szukający spółek będzie chciał rzeczywiście biznes zrozumieć. Porozmawiajmy o sektorze kosmicznym. Jak do takiego sektora, który wyceniany jest przez pryzmat wskaźników cena względem sprzedaży [śmiech] i to wygląda astronomicznie, kosmicznie. Jak do tego sektora podejść fundamentalnie? Szczerze mówiąc, w mojej ocenie fundamentalnie w chwili obecnej się nie da. >> Okej. >> Tutaj nie mamy, tutaj mamy pewne nadzieje, pewną magię Elona Maska, nie ma co co ukrywać, co się oczywiście rozlewa na na cały, na cały świat. Są sektory, gdzie mamy trend, mamy pewne FOMO i cóż, no to jest nasze podejście, nasza strategia, czy płyniemy na tej fali i wykorzystujemy to. No z taką zasadą dosyć prostą, że w pewnym momencie fala się kończy i wtedy no albo z tej deski umiejętnie z niej z niej zejdziemy, albo zostaniemy przy zmiecieni. Więc tutaj niestety jest tak, że w pewnym momencie albo nie będziemy w stanie wycenić pewnych aktywów, co na przykład w sektorze kosmicznym czasami jest mega trudne, bo bardzo próbujemy bardzo przewidzieć przyszłość, nie mając żadnych w zasadzie danych historycznych, bo na przykład jakiś sektor nie istniał, nikt nie był na Marsie, tak więc nie wiemy nawet co tam chcemy zrobić do końca, jak będziemy komercjalizować cokolwiek, więc tutaj się nie da odwołać do do historii. No ale przecież wiemy dobrze jak gorący to jest temat. Przynajmniej do tej pory. Zobaczymy jak tam będzie dalej. >> Jak rozmawiałem z Pawłem Malikiem to on mi podał takie trzy bardzo ważne aspekty, które mu pomagają w szukaniu dobrych biznesów. Patrzymy na przychody, czy one oczywiście nam rosną kwartał na kwartał, półrocz na półrocze. Patrzymy na zyskowność tego biznesu, czy ona też za tymi przychodami podąża i patrzymy chociażby na backlocki, jak wyglądają zamówienia, jak wygląda ten pipeline zamówieniowy. Czy to jest dobry pomysł na takie wstępne odfiltrowanie? Bo ja domyślam się, że bardzo łatwo jest pomyśleć, okej, to szukam biznesu, w którym ja akurat jestem, w którym pracuję, żeby go zrozumieć i nagle się okazuje, że na warszawskiej giełdzie mam dwie spółki albo jedną spółkę, która wchodzi [parsknięcie] w grę, więc siłą rzeczy ja zaczynam szukać dalej, więc potrzebuję takich pierwszych bardzo podstawowych filtrów, które mi pokażą, okej, tu opłaca się szukać, a nie do końca to jest związane z tym, że mamy eksplozję ceny jak w sektorze kosmicznym. >> Tak. Natomiast dałbym takie jedno zastrzeżenie, bo ciężko dawać rady takie ogólne, ponieważ każdy zazwyczaj będzie miał trochę inną strategię i powinien mieć inną strategię, bo to dużo zależy od jego kapitału, psychologii, czasu, który może poświęcić i tak wielu, wielu różnych czynników. Więc te filtry, o którym tutaj wspominasz i mówił Paweł, jak najbardziej, jak najbardziej zgoda. Ja bym dodał może w takim długoterminowym rozumieniu, żeby spojrzeć na jakiś wskaźnik, który pokazuje nam zwrot zainwestowanego kapitału. Ja używam akurat ROIIK, ale niektórzy będą ROE używać. To już są powiedzmy takie techniczne techniczne niuanse, więc wydaje mi się, że że to też jest dobry wskaźnik, który w dłuższyj perspektywie pokazuje, czy historycznie ta spółka zarabiała. No bo to jest jednak dla nas dla nas ważne. Ale możemy mieć taką strategię, że próbujemy sięgać po te spółki, które sobie bardzo słabo radziły przecież przez ostatnie lata. No w związku z tym te wszystkie wskaźniki mają raczej raczej dramatycznie słabe lub lub ujemne. No i wtedy na ten taki tak zwany turn around effect liczyć, czyli na to, że spółka wstanie jak ten feniks z popiołów prawie i odbije się i i zacznie marsz w górę. Więc zależy jaka strategia, takie podejście. Ale w tym rozumieniu z Pawłem się na pewno zgadzam, bo ciężko się rozwijać w spółce, której sprzedaż będzie spadać. Oczywiście możemy ciąć koszty, tylko kosztów się nie da ściąć do zera, więc jeżeli sprzedaż będzie spadać, no to to nie jest dobry objaw. Tak, oczywiście to powinna być zdrowa sprzedaż. Sprzedaż ma rosnąć, ale w zdrowy sposób, a nie a nie okupiona tym, że rozdajemy towary prawie prawie pół darmo, gdyż gdyż gdyż nie o to chodzi. Rentownościowo spółka, tak, ja bym jeszcze zawsze zwracał uwagę jednak na zadłużenie, bo to są rzeczy szczególnie w spółkach, które bardzo szybko rosną. Gdy się spółka zatrzyma, to może się po prostu przewrócić. Także to jest też taka rada dla inwestorów, żeby patrzeć na to zadłużenie i brać je pod uwagę. To nie musi być wskaźnik, który skreśla spółkę, ale który powoduje, że na przykład dyskonto nasze powinno być dla niej no szersze niż standardowo przyjmowane. >> Jak patrzymy na analizę fundamentalną, to mamy takie dwie części. jedna bardzo kwantyfikowalna, tak jak wskaźniki. Wskaźniki fundamentalne. Patrzymy w rachunek zysków i strat, patrzymy w bilans, w przepływy pieniężne. Fajnie, mamy liczby, liczby nie kłamią, chociaż wiemy jak to z rachunkowością bywa. Można niektóre rzeczy przemycić. I teraz pytanie do tej części analizy fundamentalnej. Jeżeli patrzysz na liczby, ile i w ilu sytuacjach udało ci się, nie wiem, wyłapać, że coś tam w tych liczbach nie gra, że spółka nie gra czysto, próbując pokazać i przedstawić rzeczywistość inaczej niż jest w rzeczywistości. Czy możesz podać takie bezpieczniki, którymi, które warto sobie sprawdzić? Tak to na pewno na pewno to nie jest ja się posługuję tym powiedzeniem, ale nie ja je wymyśliłem, ale nie pamiętam szczerze mówiąc kto natomiast jest bardzo mądre, więc pozwolę sobie je powtórzyć. Zysk to opinia, gotówka to fakt. Także tak naprawdę, jeżeli mówimy, wszyscy patrzą na rachunek wyników i to jest troszeczkę oczywiste, ale jak spojrzymy na ten rachunek wyników, to od razu spójrzmy na cashfow, czyli na rachunek z przepływów pieniężnych, w szczególności na te operacyjne przepływy, niekoniecznie kwartalne, być może należy je raczej zsumować w okresie 12 miesięcznym, żeby pewną sezonowość wyeliminować i porównać z tymi zyskami, które są generowane w rachunku wyników i wtedy będziemy widzieć taki pierwszy znak, czy wszystko jest okej, czy nie Nie do końca, bo jeżeli spółka nam pokazuje, że ma znakomite wyniki, a cashflow za tym operacyjny nie nadąża, to oczywiście to nie jest 100% tego, że spółka coś ukrywa, ale na pewno znak zapytania, że nad tym cashflowem należałoby się pochylić, pochylić głębiej. Druga sprawa, o której właśnie mówiłem, czyli to zadłużenie. Tak, to jest oczywiście powiązane, gdyż jeżeli spółka nie generuje tych operacyjnie przepływów, no to jaki jest pomysł na pozyskiwanie finansowania? No możemy się zadłużyć, tak? Możemy akcjonariuszy poprosić, ale akcjonariusze nie za bardzo lubią te emisje, gdyż się gdyż się rozwadniają, więc zazwyczaj się zadłużamy. Tylko, że zadłużanie jest fajne tylko do pewnego momentu. W pewnym momencie Mag, ja ci już więcej kroplówki nie dam. Więc tutaj też jest na to zadłużenie bym patrzył. Generalnie dla tych troszeczkę bardziej zaawansowanych inwestorów, no to to cały kapitał pracujący, czyli zapasy, należności, zobowiązania, jak to działa, bo to bardzo fajny sposób pokazuje jak spółka może generować gotówkę. albo jak może przepalać i kiedy wzrost sprzedaży powoduje to, że ona będzie potrzebowała więcej finansowania zewnętrznego, a kiedy wręcz odwrotnie, że wzrost sprzedaży powoduje to, że ona tej gotówki od razu praktycznie praktycznie zyskuje. Wydaje mi się, że to byłyby takie pierwsze punkty zapalne. Gdyby tam coś nie grało, musimy wejść oczywiście głębiej, ale to jest już pierwszy pierwszy taki alert. Ja muszę o to zapytać, bo Scanway ostatnio miał emisję taką dosyć specyficzną z wyłączeniem praw poboru. Jak do tego typu rzeczy podchodzić? Jak bardzo możemy do nich podejść systemowo, czyli dosyć zeroedynkowo, a jak bardzo musimy się w nie wgryzać, tak jak tutaj w ten aspekt związany chociażby z prawami poboru? I teraz powinienem odpowiedzieć tak jak kiedyś lubiłem to odpowiadać, czyli powiedzieć to zależy, bo przestałem o tym mówić, gdyż to jest takie denerwujące ludzi, ale troszeczkę trochę takie niestety tak jest, że że to zależy od konkretnej sytuacji. Ja bym powiedział tak, jeżeli chodzi w ogóle o emisję, to jeden z inwestorów kiedyś powiedział taką bardzo fajną rzecz, że on według niego są dwie emisje. Są emisje rozwojowe i ratunkowe. Więc po pierwsze się zastanówmy zawsze jaka to jest emisja, czy to jest ta rozwojowa, czy czy ratunkowa. Oczywiście, żeby było jasne, zazwyczaj emisje ratunkowe też będą sprzedawane pod PRem rozwoju, ale jak w praktyce zaczniemy to rozumieć, to będziemy widzieć, że to jest raczej raczej emisja ratunkowa. No jeżeli emisja rozwojowa, no to zazwyczaj będziemy kibicować i w tym momencie na przykład tego typu wyłączenie prawa poboru pewno będzie nam łatwiej łatwiej zaakceptować, wierząc oczywiście w to, że na końcu przyjdzie większa kapitalizacja, większa sprzedaż, większe zyski, no i w związku z tym ta wartość wartość spółki spółki będzie rosła. Także niestety to zależy i bym powiedział tak, jeżeli chcemy znaleźć przewagę na rynku, to zazwyczaj ona będzie polegała na tym, że zrobimy trochę więcej niż standardowy inwestor, czyli w jakimś tam poletku się trochę bardziej wgryziemy. Czasami ktoś na przykład, nie wiem, dostanie szybciej przeczyta informacje i ją zinterpretuje albo głębiej ją zinterpretuje, albo właśnie tutaj sięgnie i się zacznie zastanawiać, czy to prawo poboru miało sens, czy nie miało sensu. Tak? Czy można je zablokować? albo nie można zablokować i tak dalej i tak dalej. Tutaj y ja bym powiedział, że nie do końca jest droga na skróty i trzeba tą pracę odrobić taką w sumie mrówczą i taką mało seksji, mało taką klikową, bajtową, ale trzeba usiąść, coś przeanalizować, zastanowić się czasami policzyć jakieś wskaźniki, zrozumieć biznes, przeczytać jakiś artykuł z kodeksu spółek handlowych i tak dalej, i tak dalej. >> Na ile w tym procesie tobie na ten moment pomaga sztuczna inteligencja? Czy przeszkadza? Pomaga, pomaga. Tak, >> pomaga. Natomiast nie zastępuje. W sumie dobrze. [śmiech] Tak by można można powiedzieć. Wydaje mi się, że pomaga. Znaczy może inaczej nawet nie wydaje mi się, widzę, że mi pomaga. Myślę, że to są dwa aspekty. Jeden to jest pomaga mi w takim researchu spółek albo tych, których jeszcze nie znałem, żeby je szybciej poznać, albo dogłębniej zbadać tematy spółek, które już znam. To drugie, oczywiście jestem w stanie łatwiej ocenić, czy odpowiedzi, które mi sztuczna inteligencja podaje i ryzyko halucynacji się materializuje, czy nie. W tym pierwszym jest mi to trudniej oczywiście, no bo tej spółki tej spółki tej spółki nie znam. Więc ja generalnie no w większości tych popularnych narzędzi narzędzi używam Chatta, Geminia czy chociażby Perplex City albo Notebooka LM. Yyy, Clot jest bardzo popularny i to to akurat jest przede mną jeszcze, więc więc ale teraz idą wakacje, więc będę [odchrząknięcie] będę się pewno mógł mógł w tym w tym temacie doszkolić. Yyy, no i druga sprawa, to teoretycznie powinna mi przyspieszać proces analizy i pozyskiwania danych. Problem dla mnie jest cały czas, że na rynku polskim jednak okazuje się, że lubi sobie pohalucynować, chociaż teoretycznie nie miała prawa. No ja niestety muszę mieć 100% zaufania do tych cyferek, więc tutaj jeszcze mam troszeczkę pomaga, ale nie jest to ten poziom, który chciałbym osiągnąć. Być może wina leży po mojej stronie, chociaż staram się w tych promptach, projektach, gemach, przestrzeniach, czy jakkolwiek się to nazywa, dosyć porządnie do tego podchodzić i i i pisać, ale no idziemy w tym w tym kierunku. Nie ma nie ma wątpliwości. Patrzmy na drugą nogę, bo rozmawialiśmy o tych rzeczach, które za którymi stoją liczby, ale analiza fundamentalna to nie tylko to. To mamy też spotkania z zarządami chociażby, y, które yyy zajmują czas. Trzeba być w określonej godzinie w ogóle, jeżeli spółka taką formę przyjęła. Całe szczęście po pandemii to się zmieniło, bo przed pandemią to był to jeden wielki dramat i potężny koszt w ogóle dostania się na jakiekolwiek walne. To porozmawiajmy o tym aspekcie. jak do niego podejść, do tych spotkań z zarządem, co wyłapywać. No bo jest jest ja nie będę mówił, że zarządy kłamią czy że mamy do czynienia z kłamcami, ale jeżeli my pytamy oszusta czy kłamcę, no to on będzie nam chciał rzeczywistość przedstawić tak, żebyśmy ją kupili i w nią uwierzyli. Jak to rozpoznać te takie kiedy kiedy tutaj widzimy, że ten optymizm no nie do końca może być dowieziony? To zacznijmy może od tego, że no zarządy troszeczkę są szkolone w tym, żeby sprzedawać dobrze rzeczywistość i przyszłość. To jest jakby naturalne. Tak jak my idziemy do pracy, piszemy CV, sprzedajemy się na rozmowie kwalifikacyjnej, to też pokazujemy ten tak zwany lepszy profil, a nie ten gorszy. I też wpisujemy, że potrafimy znakomicie rozmawiać po japońsku, mimo że znamy tam 8 10 podstawowych słów lub lub co lub coś podobnego. Więc to jest troszeczkę naturalne, jak to zweryfikować. Ja bym powiedział tak: "Po pierwsze przygotuj się do rozmowy, czyli wiedz o co zapytać, bądź konsekwentny w tych pytaniach i weryfikuj odpowiedzi. Też ja zawsze robię taki trik i on jest jakby dosyć naturalny. Zadaj pytanie, na które znasz odpowiedź. To pytanie nie powinno być specjalne, wygodne, ale zobacz, czy zarząd ci uczciwie odpowie. Jeżeli ci nieuczciwie odpowie albo wręcz ci skłamie, no masz światełko, światełko co najmniej pomarańczowe. Tak, bo czy ja długo inwestując długoterminowo, czy ja chcę być z takim zarządem i z taką spółką, który który mi będzie prosto w oczy czy prosto w monitor kłamał? No mam mam duże duże wątpliwości. Natomiast oczywiście trzeba się do takiej rozmowy przygotować. Te pytania są kluczowe. Tak, możemy wysłuchać prezentacji. Oczywiście tam się dowiemy, że było super. Czasami spółka powie, zapomnij powiedzieć, że było dlatego super, że mieliśmy zdarzenia jednorazowe, ale o tym jakoś jej się jej się nie przypomni, to wtedy zapytajmy o te zdarzenia jednorazowe na przykład. Tylko, że musimy się przygotować do tego, żeby wiedzieć o co pytać i na przykład może tutaj pomóc sztuczna inteligencja, tak żeby zaproponować >> tylko nie jest też tak, że ci wchodzę w słowo, że wiemy jak te modele językowe działają. Ona nam, jeżeli zapytamy o to, jakie pytania zadać, to będzie szukał w tych pytaniach, które ktoś już kiedyś zadał i będzie zadawał te pytania bardzo takie sztampowe. Y, no nie, nie oczekujmy, że ona nam zada tak dobrze to pytanie, że nagle nam się zarząd wysypie, bo mnóstwo materiałów od spółek to jest marketingowy bełkot, raporty, które mają dobrze wyglądać. Jak wrzucimy te te dane do notebooka, llm, tylko whatever. No to dostaniemy takie takie takie treści, że tak myślisz, no ja się z tego nic nie dowiem. Nie, tam >> zgodziłbym się, ale nie do końca, dlatego że po pierwsze właśnie >> to trochę do sztucznej inteligencji, tak? No to co wejdzie w słabej jakości, to i słabej jakości wyjdzie, czyli jeżeli wrzucimy faktycznie marketingowy bełkod to nie ma większego sensu, tak? Ale jeżeli wrzucimy do notebooka raporty bez prowych rzeczy i jeżeli będziemy wiedzieć mniej więcej o co dopytać, czyli musimy zrozumieć ten model biznesowy, tak? Bo jeżeli wiemy, że na przykład spółce pomagają kursy walutowe, jak się powiedzmy złotówka osłabia i wiemy, że się złotówka osłabiła, to możemy to jakby możemy iść w tym kierunku tego typu pytań i mu zasugerować, czy to jest czy to jest przyczyna, czy widać widać to w raporcie. Więc powinniśmy nakierować sztuczą inteligencję na te pytania, które znaczy na te może biznesy, tak? Czy czy procesy, które mogą być być tym dotknięte. Natomiast to znowu wracamy do tego, że umiejętność i pisania promptów, ale przede wszystkim zrozumienia biznesu, no tutaj będzie kluczowa, bo w tym momencie >> wiesz o co chcesz zapytać tak naprawdę. Tak. Jeżeli powiesz zadaj mi 10 pytań, to oczywiście nie ma sensu. Tak, taki prom na konferencję wynikową, tak, to nie ma sensu. Natomiast jeżeli go rozbudujesz, wskażesz mu pewne rzeczy, albo najpierw poprosisz o analizę wyników, przeanalizujesz to i mówisz: "Chciałbym przede wszystkim tutaj pytanie, bo na przykład to zadłużenie mi się nie podoba". tak, żeby tutaj pogłębił dalej i zrobisz to w notebooku, który no generalnie jakby jak mu nie pozwolisz, to nie odwołuje się do internetu, tylko bazuje na tych danych, które mu dostarczyłeś, to w tym momencie to prawdopodobieństwo rośnie. Chociaż ja nie ukrywam, że ja raczej raczej stosuję własne pytania, no ale wtedy tą spółkę bardzo, bardzo dobrze znam. >> Tak tylko, że mówimy tutaj o potężnym doświadczeniu. Nasi widzowie, nie chcę was, nie chcę was obrażać, ale na takim poziomie absolutnie nie są. jak na taki poziom sensowny wejść, bo często pierwsze pytania jakie dostajemy, czy to AT, czy analiza fundamentalna, no to patrzymy pod kątem książek, które dostajemy w analizie fundamentalnej. Bardzo często odwołujemy się do tej mitycznej książki Inteligentny inwestor XX wieku Grahama, która delikatnie na na aktualności można powiedzieć, że straciła. Tak mówię bardzo delikatnie, bo nie chcę takiej książki obrażać w żaden sposób. Jak byś teraz do tej analizy fundamentalnej, do tego świata wszedł, wiedząc to, co wiesz teraz? No tak, ta książka yyy trochę straciła na na aktualności, to trzeba przyznać i niestety ona nie jest łatwa w czytaniu i nie polecałbym jej jako pierwszą książkę, bo będzie się bardzo może mocno można można zniechęcić. >> No znowu powiem coś takiego strasznie nudnego i ciężkiego, czyli trzeba powoli, krok po kroku zdobywać tą wiedzę. >> No wiem, ale nie powiesz mi teraz czytajcie kodeks spółek handlowych, >> nie czy oczywiście głupio byłoby mi reklamować własne własne rzeczy. ja zaznaczam autopromocja nie możesz działać, >> ale jest kurs analizy fundamentalnej na stowarzyszeniu inwestorów Indywidualnych, gdzie tam byłem jednym z głównych jego twórców, żeby było jasne, on też nie jest prosty i on też jest dużo tych >> to jest otwarty, zamknięty, zamknięty kurs >> dlaów stowarzyszenia. Jest >> link w opisie, >> tak jest otwarty, więc tam trzeba wysiłek włożyć. To nie jest tak, że w jeden wieczór się go zrobi od razu, od razu uprzedzam, ale analizy fundamentalnej nie nauczymy się w jeden wieczór. Podobnie zresztą jak analizy technicznej, tak? Oczywiście jakiegoś paternu jednego się nauczymy. Tutaj kilku wskaźników też się nauczymy, ale tak jak ja mówię, to nie nie do końca chodzi chodzi o te wskaźniki. Ale jest chociażby Orlen w portfelu, który też ma kurs analizy fundamentalnej. On jest chyba darmowy, nawet nie chyba jest darmowy dla wszystkich. Także jest trochę takich takich materiałów. Jest y książka po polsku, Tomek Jaroszek ją wydał, po angielsku się nazywa Quality Investing. Relatywnie bardzo prostym językiem, fajna napisana o takiej analizie fundamentalnej z tego właśnie zrozumienia tych jakości spółki, modelów biznesowych, przewag konkurencyjnych. Ta jest, ta książka jest bardzo, bardzo fajna. Jest książka już bardziej może trochę zaawansowana, ale łącząca cyferki z tak zwanym storytellingiem, czyli Asfata Damodarana właśnie story storytelling. Ona też bardzo fajnie tam o Ferrari jest, więc takie są fajne fajne działające na wyobraźnię przykłady. I co potem? A potem szczerze siadamy do raportu, siadamy do spółki, najlepiej do takiej spółki, którą bardzo dobrze znamy albo potrafimy ją poznać, bo bo właśnie w tym biznesie jesteśmy i sprawdzamy i próbujemy i metoda prób i błędów. No troszeczkę tak, oczywiście możemy się zapisać na na fajne fora, tak i i tam podyskutować na na temat analizy analizy fundamentalnej. Możemy przyjechać na taką na taką konferencję jak jak tutaj i posłuchać wykładów, porozmawiać z nami. My tam jak możemy to się tą informacją oczywiście dzielimy. Natomiast no też nie będę budował takiego oczekiwania, że w jeden wieczór, w jeden tydzień ludzie się nauczą. Wiem, że każdy tak by chciał i każdy chciałby dostać ticker i zarobić 100% w tydzień, a potem za tydzień przyjść po kolejny ticker i znowu zarobić. Ale takich magików nie ma w długim w długim terminie. To też powiedzmy sobie szczerze. >> Dlatego może też warto popatrzeć na to, co jest modne i spróbować to ocenić z perspektywy fundamentalnej, bo nam się będzie chciało, bo będziemy widzieć tam emocje jakie za tym stoją. A często no ciężko ten strzał dopaminowy, kiedy siedzimy w raportach i w przepływach pieniężnych i oczekujemy, że coś fancy zobaczymy. Linki do i do książek i do Przemka i do newslettera Przemka i do kursów są w opisie. Serdecznie polecam. Przemysław Staniszewski był moim i państwa gościem. Przemku, pięknie dziękuję za rozmowę. >> Dziękuję ślicznie.

Przewijanie do góry