„TYM RAZEM JEST INACZEJ” Jak powstają giełdowe manie? | Grzegorz Zalewski [FOMO i manie giełdowe]

Kluczowe tematy

Film przybliża zjawisko FOMO (Fear Of Missing Out) na rynkach finansowych oraz pojawiające się giełdowe manie. Ekspert Grzegorz Zalewski analizuje, jak rozpoznać niebezpieczne etapy hossy, różnice między obecną hossą AI a bańką dotcomową, a także psychologię inwestorów. Dowiedz się, dlaczego nie warto wpadać w szaleństwo inwestycyjne i jak chronić portfel przed ryzykiem.

  • FOMO – strach przed utratą okazji
  • Giełdowe manie i ich przyczyny
  • Analiza historycznych ejemplosów (bańka dotcomowa vs AI)
  • Psychologia inwestorów i ich decyzje
  • Strategie ochrony-portfela
Zobacz pełną transkrypcję filmu

Trenynki są cykliczne i w którymś momencie ta cała ym opowieść o tym, jak jest cudownie się kończy. Myślę, że część osób doświadczyła tego na krypto, część osób doświadczyła tego na złocie i teraz jest tylko kwestia, czy to są [muzyka] inni, czy to są ci sami. I to przekonanie o tym, że nam ucieknie okazja życia, bo oto już nie spółki typu SAS, już nie Nvidia, już nie Palantir, tylko teraz producenci współprzewodników. Wszystko nam ucieka. Jak żyć? Jak żyć, skoro ja mogłem zarobić na akcjach spółki X 60% w ostatnim miesiącu, ale mam ten Palantir, który kupiłem rok temu i on jest minus 15. Przekonanie wielu osób o tym, że obecna hossa AI, hossa półprzewodnikowa różni się od hossycomów z 2000 99 2000 roku, bo wtedy to były tylko opowieści bez zysków. To jest nieprawda. wtedy było podobnie. W internecie nie brakuje głosów mówiących o tym, że tym razem to co się dzieje na giełdzie jest czymś, czego jeszcze nie widzieliśmy. Ten wywiad jest po to, żeby pokazać ci, że jest też druga strona medalu, którą warto żebyś poznał. A jeżeli szukasz wartościowych analiz, to zapraszam do zapisywania się na nasz FX magowy inwestycyjny newsletter. Link znajdziesz w opisie. Zapraszam na wywiad. Jak funkcjonować na rynkach finansowych w otoczeniu, które mamy wrażenie, że nam ucieka, bo co chwilę widzimy jakieś nowe giełdowe FOMO, nową spółkę, którą podobno już inni influencerzy w portfelu mają, ale my jej nie mamy, a widzimy, że ona rośnie i notorycznie widzimy, że kolejny sektor nam ucieka. Ze mną Grzegorz Zalewski, którego inwestorom indywidualnym przedstawiać absolutnie nie muszę. Grzegorzu, witaj serdecznie na naszym youtubowym kanale. >> Dzień dobry. Witam, witam wszystkich oglądających. >> To zacznijmy od FOMO. Jesteśmy w takim otoczeniu, że i to bez względu na aktywo, FOMO na złocie, na srebrze, srebra już miało nie być. Tak, byliśmy na takim na takim etapie. przeszliśmy bardzo płynnie w półprzewodniki. Z półprzewodników przeskakujemy w sektor kosmiczny, a ISASY zaczynają się odbijać, bo podobno to będzie ten kolejny etap rynku, w rezultacie czego biegamy, patrzymy, co tam tweetnie prezydent Stanów Zjednoczonych, żeby w to się zapakować. I to akurat nie jest głupia strategia. Abstrahuję od tutaj kwestiach, kwestii moralnych. Jak w tym otoczeniu funkcjonować? >> Funkcjonować, [śmiech] to jest najbardziej banalne stwierdzenie, nie? No jesteśmy w trakcie kilkuletniej y hossy na różnych rynkach. Stopy zwrotu są tak ogromne yyy nawet na tych aktywach, które wygasły, na przykład złoto, znaczy które się uspokoiły w jakiś tam, że działa to na wyobraźnię bardzo wielu inwestorów, bardzo wielu spekulantów, to oczywiste, i traderów, ale inwestorów zwłaszcza zwłaszcza tych, którzy na przykład wchodzili na giełdę przed [parsknięcie] kilkoma miesiącami, może nawet przed rokiem, z takim planem, że będą inwestować długoterminowo. że są świadomi, żadna spekulacja i tak dalej, i tak dalej. No i wszystko gra super do momentu, gdy się nagle nie okazuje, że ta nasza strategia taka bardzo konserwatywna i pasywna, czyli na przykład jakiś indeks akcji albo nawet nazdak, który jest rośnie szybko, jest fajny, ale nie jest tak fajny jak wspomniane przez ciebie półprzewodniki do Polski jeszcze nie dotarły te wszystkie wodne spółki, tam też ETFY po 140% wzrosły czy wiele innych. No bo człowiek tak jest skonstruowany, że no chciałby po pierwsze więcej, po drugie chciałby mieć rację, po trzecie no skoro już jest tyle okazji, to dlaczego ja mam mieć tylko taką, która dała mi zarobić 30% w ostatnim roku, skoro mogłem zarobić 30% w miesiąc, jak na przykład na jakichś akcjach pojedynczych spółek. No i zaczyna się kombinowanie, zaczyna się przeskakiwanie z miejsca w miejsce, z czego oczywiście cieszczą się brokerzy i i nie tylko, bo na tym to polega, ale konsekwencje wcześniej czy później dla mniej doświadczonych inwestorów będą no podobne tak naprawdę. No to jest bardzo przykre. No rynki są cykliczne i w którymś momencie ta cała m opowieść o tym jak jest cudownie się kończy. Myślę, że część osób doświadczyła tego na krypto, część osób doświadczyła tego na złocie. I teraz jest tylko kwestia, czy to są inni, czy to są ci sami, którzy na przykład na złocie wchodzili pod koniec ubiegłego roku gdzieś tam przy szczytach i trochę się sparzyli, ale dają się przekonać na relacji, że złoto w długim terminie jest zabezpieczeniem aktywów i tak dalej, i tak dalej, więc trochę tego złota trzymają, ale teraz na przykład widzą, że to jest są te półprzewodniki czy coś tam spółkiowe, czy jakieś dowolne i wskakują tam i znowu mogą wpaść na szczyt. Tak, >> tak. Jako że ta teza ze złotem to jest w okresach 10letnich, patrząc z perspektywy dekad, >> powiedziałbym nawet 50letnich i to też bywają dekady pechowców, tak? No ale ludzie nie patrzą na historię, tylko patrzą na opowieści o historii. To znaczy ja >> giełda kocha opowieści, >> nie? No my wszyscy jako ludzie opimy opowieści, tak? No od czasów starożytnych, gdzie opowieść była nośnikiem informacji i do dziś jest, była nośnikiem baśni i legend i do dziś jest na rynkach finansowych również. Mnie się tylko wydaje, że ludzie zapominają o faktach, mimo że w dobie łatwo, no to teza kontrowersyjna, łatwo sprawdzalnych faktów w dobie fake newsów i tak dalej, no ale łatwo weryfikowalnych faktów, jeżeli wie gdzie gdzie się szukać, można sprawdzić. Podam prosty przykład, który ostatnio się pojawił już drugi raz. Dzisiaj nawet rano zerkałem w komentarzu jednym, czyli przekonanie wielu osób o tym, że obecna hossa, AI, hossa półprzewodnikowa różni się od hossy docomów z 2000 99 2000 roku, bo wtedy to były tylko opowieści bez zysków i tak dalej, i tak dalej. >> A tu mamy twarde dane, nie? A te mamy twarde dane, twardy popyt. I ja tydzień temu czy dwa tygodnie temu gdzieś na blogach bossowych, a może na Twitterze, już nie pamiętam, pokazywałem fragment raportu funduszu, który w Polsce wystartował w szczycie bańki internetowej w marcu 2000 roku. I to był fragment raportu, gdzie oni pokazali twarde dane, jakie są zyski spółek związanych z biznesem internetowym. Nie docomów, nie tych wszystkich plajtujących później portali, tylko między między innymi Oracle, Cisco, Microsoft łopat w tym wszystkim, >> bo to to jest ta główna teza, że teraz my inwestujemy w te łopaty, nie? >> Tak, tak, tak. I to była tabelka pokazująca przychody wzrosły 40%, 70% 15%, zyski wzrosły 40%. Czyli były wzrosty, ale w głowach ludzi zaistniała narracja, że bańka dotkomowa była czymś innym, bo wtedy nikt nic nie zarabiał, tylko liczyły się kliki. >> Najnie było przepalanie kapitału pożyczonego, nie, że to idziemy, finansujemy z cashfow, tak jak wielcy hiperskalerzy. >> Dokładnie. Dokładnie. Więc to jest nieprawda. Wtedy było podobnie. Co więcej, yyy ponieważ ja wtedy yyy ta bańka docomów na rynku polskim trwała bardzo krótko. My bardzo późno do niej dołączyliśmy jaka polska jako polska giełda, bo nie było spółek odpowiednich. Ja akurat wtedy pracowałem w funduszu inwestycyjnym, więc też znam trochę niuansów z perspektywy inwestora instytucjonalnego. W Stanach to było już mega rozpędzone. Jak u nas się pojawiło zainteresowanie tym, no to było już późno tak naprawdę, więc te wzrosty na tych kilku spółkach typu Optimus, Softbank i tak dalej i tak dalej były ograniczone. Inwestorzy nie bardzo wiedzieli co kupować. to kupowali Elzap, spółka super technologiczna produkująca kasy fiskalne, tak? Trochę elektroniki, klawisze i tyle. No nie chcę oczywiście spółki obrażać, bo Elzap do dzisiaj istnieje i funkcjonuje, tak? No bo wszyscy prowadzimy firmy i być może to był lepszy wybór niż na przykład zainwestowanie w akcj spółki, która właśnie miesiąc wcześniej zmieniła się z producenta butów na dostarczyciela internetu, bo też takie były historie. No i teraz mamy co? Yyy, teraz mamy y to, co dzieje się w ogóle w całej gospodarce, że wszystko jest szybciej, wszystkiego jest więcej i wszystko jest bardziej różnorodne. I to przekonanie o tym, że nam ucieknie okazja życia, bo oto już nie spółki typu SAS, yyy, już nie Nvidia, już nie Palantir, tylko teraz producenci półprzewodników, wszystko nam ucieka. No i dokładnie jak żyć, jak żyć, skoro ja mogłem zarobić na akcjach spółki X 60% w ostatnim miesiącu, ale mam ten palantir, który kupiłem rok temu i on jest minus 15, a przecież zasuwał jak szalony. Tak, bo te historie są. No i bez m ja mówiąc takimi okrągłymi słowami to bym powiedział plan działania, własna strategia, ale tak naprawdę to powiem jedno, no bez zyskania pewnego doświadczenia my tego nie zbudujemy. Nie zbudujemy planu, nie zbudujemy strategii, jeśli się nie sparzymy, jeśli nie przejdziemy tego cyklu, że o kurczę mam świetną spółkę, zarabiam i co ten Zalewski mi straszy jak ja zarobiłem 60% w ostatnim miesiącu. No dobra, poczekajmy jeszcze chwilę, może miesiąc, może trzy, kto wie. Tak, ja tego nie wiem, no ale zakładam, że skończy się podobnie. >> Porozmawiajmy o uzależnieniach w przyszłości. Może tak to ubiorę, bo biorąc pod uwagę, że młodzi nie piją tak alkoholu jak milenialsi i osoby starsze, mówi się o tym, że to ten kolejny etap, gdzie będziemy funkcjonować, że to jest uzależnienie i niszczy nas jak alkohol, to są social media szeroko pojęte. Mamy ten slope aiowy, mnóstwo y bezwartościowych treści, szybko tłumaczonych. Mamy, mamy takie mocne przebodźcowane przebodźcowanie ciekawostkami, wycinkami jakiś elementów, które nagle mają powodować, że dana teoria ma sens albo sensu nie ma. Mamy takie wycinki typu najczęściej to jest ktoś ze Stanów, jakiś użytkownik podał jakiś ciekawy wykres na przykład z ETFami i nagle wszyscy o tym wykresie rozmawiają nie patrząc na szerszy kontekst tylko mówiąc tak to jest bańka. Nie to nie jest bańka. To jest FOMO. Nie, to nie jest FOMO. I patrzymy na te takie małe wycinki. Polscy influencerzy bardzo często po prostu tłumaczą yyy treści z angiego amerykańskiego jeden do jednego, podpisując się pod tymi treściami, nie wiedząc co podają dalej, bo ja analizuję, patrzę na konkurencję i widzę skąd te treści są brane, bo mam też te subskrypcje, portale. Wiem, że to nie jest ich sposób rozumowania i myślenia. To jest tylko i wyłącznie naanie kolejnych yyy pod pod to właśnie te takie dopaminowe strzały, które nam nie pomagają. >> No nie pomagają, nie pomagają, ale w takiej >> sam tworzysz na TikToku. >> Tak. Yyy tak. Nie widziałem, żebyś tańczył. >> Nie tańczę. Co więcej, yzy nie >> ja w ogóle nie tańczę, więc to jest ten problem. No tak, jak się nauczę to może nie, to jest ciekawe, bo wiele ja widzę to, co o czym mówisz, tak? Czyli widzę też rady w stosunku do mnie nie nagrywaj takich długich filmów na TikToku 30 sekund i tak dalej. największą oglądalność ma film, który ma 6 minut, gdzie ja tłumaczę tym swoim, ja teraz mówię dosyć szybko, na tych filmach mówię trochę wolniej, gdzie tłumaczę w jaki sposób wyglądał rynek polski od 93 roku. Gdybyś to klasyczne, gdybyś zainwestował 1000 zł i tak dalej i tak dalej, to teraz byś miał tam miliony. >> O, kolejny tok, taki picking ciekawostek. Gdybyś zainwestował 20 lat w Japonię, to oczywiście miałbyś to miałbyś fortunę i w ogóle wszędzie. Tak. Albo miałbyś nie do końca, bo te 20 lat w Japonii w XX wieku >> było było trudne, to było trudne. Y i co ja zrobiłem w tym filmiku? Wykorzystałem to, co jest modne, czyli te wykresy, które tak fajnie się rysują w czasie, ale pokazałem, zatrzymywałem je w pewnych momentach i zadawałem pytanie oglądającym: Jesteś przekonany, żebyś wytrzymał? Bo widzisz tą super stopę zwrotu przez 30 lat i wszyscy ci mówią, że przez 30 lat będą giełdy rosły. No dobra, widzisz ten króciutki odcinek tutaj, on trwa 3 sekundy na tym filmie, ale to było 6 lat. To było 6 lat, gdzie giełda spadała, gdzie nic się nie działo, gdzie w medialnym przekazie były głosy banan, zaorać to, do niczego to nie jest potrzebne, polskie spółki w ogóle nie powinny być notowane na giełdzie i tak dalej. wytrzymasz taką presję i jestem przekonany, że 90% tego nie zrobi. Więc tak jak od lat yyy zajmuję się tą edukacją tych inwestorów, taką trochę pesymistyczną, takie zarzuty yyy słyszę, ale ja >> pesmistyczą przecież konserwatywną, >> nie nie pesymistyczn, ja opowiadam o ryzyku. Zrozum ryzyko, handluj, graj, spekuluj, inwestuj, wszystko jedno, ale zrozum ryzyko. Zrozum grę, w której uczestniczysz, zrozum zasady, w których uczestniczysz. Nie daj się właśnie tej narracji, że coś fajnie wygląda i że wykresy rosną. Zatrzymaj się i dokładnie odpowiedz sobie na to pytanie. Wyobraź sobie, że twój portfel, to co pokazywałem w ubiegłym tygodniu i wpis na blogach bossowych, czyli przypomniałem indeks już nieistniejący, który giełda warszawska wprowadziła w 2000 roku, indeks Techwik, czyli spółek technologicznych. On od szczytu w marcu 2000 spadł 86% w ciągu dwóch lat. Trzeba przyznać, że timing tego indeksu nie był najlepszy. >> Nie by tak jak w gry wchodziło gamingowe indeksy, nie? >> Dokładnie. Dokładnie tak. I to jest właśnie to giełda jest za giełdą stoją konkretni ludzie, którzy są pod presją również mut, bo inwestorzy oczekują tego. >> Teraz czekamy na WIG Cosmos, nie? >> Dokładnie. I teraz ten, ta historia tego techwigu. Techwig po ośmiu latach albo po dwięciu giełda go przestaje notować >> w najgorszym możliwym >> właściwie w najgorsze niewykluczone, że gdyby oni go zachowali, >> to byłby teraz świetnym indeksem. Historia jest dosyć przewrotna, bo 10 lat później, w 2019 roku, ta sama giełda wprowadza indeks Wiktech z całą rzeszą różnych indeksów tych branżowych. Tak, to to są skomplikowane procesy, bo nie możemy mówić, że to jest wyjątkowy pech albo jakieś przekleństwo. Nie, no to są procesy biznesowe, tak? Próba uporzą być zapotrzebow, >> ale nie tylko to. Próba uporządkowania na przykład indeksów. Tak, zróbmy coś. Giełda ma już nie 100 spółek notowanych, tylko 400. No dobra, pojawiły się nowe branże, więc stwórzmy trochę indeksów sektorowych, czyli takie zwykłe biznesowe decyzje, ale podskórnie pokazuje to pewne mody. Ja ostatnio, jak już mówimy o trochę o tych historiach, chcecie clickbajta teraz na ten >> oczywiście nawet nie wiesz jaki tytuł będzie. [śmiech] >> To jest coś nad czym myślałem. No >> czy Kreotech to jest nowy Petrol Invest? [śmiech] O, okej. >> Przepraszam prezesa spółki i tak dalej i tak dalej. >> Myślę, że w tej tie najbardziej się Mariusz Petrowic cieszy, >> nie? To no część widzów może nie wiedzieć co to był Petrol Invest. To była spółka, która pojawiła się dokładnie w szczycie 2007 roku. Ogromna, ogromny hype dzisiaj byśmy powiedzieli. Wtedy jeszcze to słowo nie było używane. Spółka, która ogłosiła, że będzie kopać ropę w Kazachstanie, >> szukać, >> szukać i kopać. Oni tam z każdym spadkiem zadebiutowali z ogromną przebitką, kurs, już nie pamiętam, 700 zł zdaje się. I w każdym kolejnym miesiącu im bardziej oni kopali i się nie zbliżali do tej ropy, tym bardziej ten kurs też kopał w dół. Tak. Yyy i ja patrzę na to, co się dzieje z tymi spółkami lotniczymi. Y nie szed kosmicznymi, nie wchodzę tam w analizę fundamentalną, od razu mówię wprost, jeszcze bardziej gbajtowe, >> nie znam się na analizie. Ja stosuję naiwną analizę fundamentalną. zerkam czasami na raport, coś tam sobie popatrzę, tak, ale nie siedzę we wskaźnikach, nie analizuję, więc ja nie wiem jak wygląda biznes Kreotechu. Ja nie wiem jak tam wyglądają cyferki, ja nie wiem jak wygląda opowieść. Znaczy trochę wiem jak wygląda opowiąz, >> no ale ja nie jestem analytkiem fundamentalnym. od lat o tym mówię, >> ale mnie chodzi o coś innego. O to czym ja się zajmuję, psychologią zachowań inwestorów, modami na giełdzie. Biznes może być super prawdziwy, super rzetelny, super wydajny, ale pewna moda inwestorów sprawia, że on jest przesadzony. W doskonałej książce Damodarana, Asłata Damodarana, wybitnego fundamentalisty, którego ogromnie cenię, on o tym też mówi. >> O której książce mówisz? Mów o storytellingi i wycena firm. Tak, on o tym mówi. Drogi fundamentalisto, operujesz twardymi danymi, świetnie. Masz swoje przekonanie co do m tego, co będzie w przyszłości z tą firmą, bo na tym polega twoja praca. Pamiętaj, żebyś się nie zakochał w swojej własnej opowieści, bo ty tworzysz opowieść na podstawie twardych danych. Ty tworzysz tylko opowieść, tylko historię. możesz za bardzo w nią uwierzyć, bo nie jesteś prezesem zarządu, nie podejmujesz decyzji, nie jesteś za to wszystko odpowiedzialny. I teraz ci wszyscy inwestorzy, którzy biorą akcje tego na przykład Kreotechu, trzy lata wcześniej Palantiru, rok temu, ale czy to są czy to jest sprawiedliwe zestawienie? No bo jednak porównałeś to do bardzo kontrowersyjnej spółki. >> Oczywiście, że nie jest. Nie, nie jest. Ja mówię o modach, tak? O tym rozgrzaniu. O tym rozgrzaniu. Może >> tak jak Bioton kiedyś na przykład, chociaż nie wiem czy to jest dobry przykład, >> nie? Ale przejdźmy na rynek amerykański i mamy hossę właśnie tą internetową i pojawia się y Amazon. Znaczy on już istnieje tak od 90 chyba s roku. No pierwsze książki od nich zamawiałem w 97 zdaje się. I nikt nie wierzy w ten biznes. Księgarnia w internecie. No i Amazon przez lat kilka chyba sześć jedzie na stratach. Tam są tylko rosnące przychody i straty. I analitycy mówią: "Nie, no to się nie uda, tak się nie da funkcjonować". To już dzisiaj nie jest księgarnia. Oni zaczynali zupełnie z czymś innym. Amazon też jest też jest ciekawym przykładem spółki, która pokazała inwestorom generalnie, że na pewnym etapie absolutnie nie patrzmy na rentowność biznesu, bo to nie jest ważne. Czas na zarabianie pieniędzy w niszy, w przestrzeni, którą budujemy dopiero przyjdzie. I to nie znaczy, że ta spółka jest bezwartościowa albo nie jest warta tej wyceny, nie? >> Tak. Tylko musimy zwrócić uwagę na jedną bardzo niebezpieczną rzecz. Każda hossa powoduje, że oprócz biznesów, za którymi stoją faktyczne pomysły i faktyczne idee, tak jak tutaj w przypadku Amazon, który mówi wprost: "Na razie zbudujemy wielką machinę sprzedażową, bo mamy taki pomysł. Za na każdą taką spółkę przypada przynajmniej kilka, może kilkanaście, może kilkadziesiąt takich, które ej, jest hossa, zrobimy dokładnie taki sam biznes jak tutaj. Stąd jak była hossa internetowa, to nagle wszyscy otwierają biznesy internetowe. Jak jest hossa biopaliw, to wszyscy robią spółki biopaliwowe. Jak jest hossa nieruchomości, to zakładamy fundusze nieruchomości. I jak mamy teraz hossę AI, a jeszcze wcześniej krypto, tak? Ile spółek na New Connec polskim powstało, które będą wpisywały krypto byle gdzie, byle to słowo klucz zaistniało. Więc teraz jeżeli jest moda na spółki związane z kosmosem, no to jest w ogóle nośne, fantastyczne. Można użyć tej frazy To the Moon i tak dalej, i tak dalej, jeszcze bardziej podkręcając. Tylko tak część spółek będzie robiła realny biznes i ma ten realny biznes >> najczęściej podwykonawcy dla tych marzycieli często. >> Dokładnie. A część spółek tylko sobie zrobi. Planujemy podbój kosmosu >> i tyle. Ale ludzie, część inwestorów powie: "jejku, jeszcze nikt się tym nie zainteresował, kupujemy." Nieważne, czy oni ten kosmos to w ogóle mają atlas jakiś świata czy kosmosu i i się znają na tym, czy nie. Ważne, że jest moda. Na tym polega właściwie każda hossa, że część inwestorów wie świadomie albo nieświadomie. Ja wiem, że to trochę jest pisane palcem na wodzie, no ale dopóki rośnie, no to chcę się podczepić. Tak. Pojawia się oczywiste pytanie. Jak zidentyfikować? Samo zidentyfikowanie tego, że mamy FOMO na coś, to nie jest takie trudne. Najczęściej już widzimy pionowe ściany, widzimy jakieś mało realne przepowiednie. I tu odniosę się do czegoś, gdzie fundamenty są bardzo stabilne, takie jak srebro, gdzie widzieliśmy wykresy pokazujące, że zakładając te wszystkie bardzo optymistyczne scenariusze, to mniej więcej 7 do 10% rok w rok zapotrzebowanie na srebro będzie rosło, srebro wywaliło kilkaset procent w górę i pojawiały się komentarze, że to dalej jest źle wyceniane, że spokojnie tam jeszcze, że tego tego zabraknie. I tu oczywiście bardzo ciężko jest trafić w szczyt, bo ja już ja w listopadzie nagrałem, żeby nie kupować srebra, bo jesteśmy w FOMO. Oczywiście zostałem zhejtowany za ten materiał, bo jeszcze rosło przez półtorej, dwa, trzy miesiące i nie trafiłem w ten wierzchołek. Ale powiedzmy sobie jasno, wchodzenie w takim momencie to jest zabawa w loteriadę i raz się uda, trzy razy się nie uda, nie powinniśmy tego robić. czymś innym jest. Jak siedzę, patrzę jak pięknie rośnie, jest niebotycznie wysoko i zarządzam sobie ryzykiem podnosząc czy podnosząc na przykład zabezpieczenie w górę. Ale teraz rodzi się pytanie, jak rozpoznać te etapy, gdzie może zacząć brakować powietrza, że my się powinniśmy zacząć z tego rynku ewakuować? Ja bardzo warstwie emocjonalnej, której się poruszasz, bardzo lubię Jima Rogersa i paru innych tych starych traderów mających już lat 70, 80, część już nie żyje, która mówiła Rogers w czarodziejach rynku mówi wprost: "Ja jestem tragicznym traderem, ja >> [parsknięcie] >> źle timinguję, zawsze wychodzę za wcześnie". Mhm. >> A no i to w moim przekonaniu jest jedna z najlepszych strategii. Wyszedłeś za jak >> jeszcze rośnie, a nie jak się zaczyna >> nie próbować zgadywać. To jest pułapka ogromna. Tak widzę wpisy na Twitterze. Ktoś kupił akcje spółki X po 7 zł, sprzedał je po 15, ale teraz są 50. O matko. I ktoś ma problem z tym, że zarobił 100%. Że to jest fantastyczna stopa zwrotu. No ale nie zarobił 300 czy tam 400. Tak. Więc próba nauczenia się tego, hej, zarobiłeś dość na tym biznesie, a zaakceptuj to. Po prostu przyjmij, szukaj, szukaj dalej. Tak. >> Inną sytuacją, w ogóle w innej sytuacji są inwestorzy czy traderzy, którym się udało trafić w coś świetnego. I ja mam kilka takich spółek w portfelu, gdzie jak patrzyłem na te stopy wzrostu, to miałem taką pokusę, nie, no to jest w takim tempie, że się pozbyć. Ale dobra. rośnie, zostawiam i patrzę na te stopy zwrotu, ale one są chorendalne, ale przestrzeń między moją ceną zakupu czy cenami zakupu jest tak duża, że mnie to w ogóle nie martwi. Ale gdybym miał coś wybierać teraz, co jest po takim super wzrostach, to to jest absolutnie spekulacyjne. Ja muszę, no mówię opowiadając od lat o ryzyku i świadomości ryzyka, to ja powinienem to wiedzieć, że wchodząc po w srebro po wzrostach 80%, w złoto po wzrostach 500%, w palanti po wzrostach o 400%, w cokolwiek, musisz wiedzieć gdzie jest twój próg. Uciekam z tego, bo być może wszedłem już na samym końcu. >> To pobawmy się w futur tych, którzy przepowiadają przyszłość. Mniejsza o nazewnictwo. >> To się wróż nazywało kiedyś. >> Tak, kiedyś tak. Ale no to pobawmy się w to w to, w to wróżenie. Gdzie identyfikujesz po kosmosie, że takie FOMO tutaj funkcjonujemy w bardzo modnych branżach, nie? To tam zapomnijmy o szyciu ubrań i sprzedawaniu butów. Wiemy, gdzie Nike ze swoją wyceną jest aktualnie. gdzie identyfikujesz takie potencjalne szanse, że tamto FOMO może się pojawić >> po zachowaniach w sieci. Czyli potem ja zacząłem dosyć aktywnie czytać różnego rodzaju już nie fora internetowe, bo one nie istnieją, już nie blogi, bo też nie istnieją, tylko właśnie Twitter, TikTok, jakieś miejsca. Widzę te same absolutnie zachowania. Ostatnio gdzieś zażartowałem z kimś, że jeszcze nie widziałem wpisów. Rzucam moją zawodową robotę, bo będę się utrzymał z giełdy, bo to jest taki jeden z ostatnich jeszcze nie widziałem. No >> więc jeszcze jest przestrzeń do tego, jeszcze są ci, którzy będą kupować. Y nie dla mnie to są sygnały ostrzegające. Tylko teraz tak w tym współczesnym świecie wielu oglądających y chce, znaczy powie Zalewski się pomylił, bo jeszcze rośnie przez pół roku. No dobra, no tak, może rosnąć przez rok, tylko część już nie będzie zarabiała, bo będzie wskakiwała cały czas w te okazję, będzie trafiała w te korekcyjne spadki i tyle. Ja nie wiem, gdzie my jesteśmy. Widzę, że jest zabawnie na rynkach. Widzę, widzę tę tę tą chciwość inwestorów taką w tych właśnie przejawch. >> Nie chce 9% rocznie. Zapomnijmy. >> Tak. Co? O Jezu, co to jest? Nikt nie chce 9%. >> Jaż głupio jak to powiedziałem, nie? >> Inwestorzy, którzy deklarowali się jeszcze niedawno jako inwestorzy długoterminowi i pasywni, oni zapomnieli o dywersyfikacji portfela z obligacjami chociażby, żeby go stabilizować. Nie, już nie 100% w akcję, bo przecież w długim terminie filmiki, że już ta strategia 6040 ona nie ma nie ma sensu. To jest zapomnijmy, nie? >> Tak, tak, zgadza się. No więc to są dla mnie takie sygnały tego. No ale mody przychodzą i odchodzą nie tylko na giełdzie, ale również w w takim świecie rzeczywistym. My nie wiemy, kiedy one się kończą. Nie wiemy, dlaczego nagle coś zaskoczyło, jakiś produkt i zaczyna być modny i nie wiemy dlaczego się klienci od tego odwracają. Tu jest dokładnie tak samo w mojej opinii. Tak, moda to jest bardzo ciekawa ciekawa rzecz, bo zobaczymy kiedy z powrotem wróci moda na wąskie dżansy na przykład. Teraz jesteśmy w tym szerokim, w tej szerokiej przestrzeni, ale jak widać historia po prostu się rymuje i to nieważne jakie jest aktywo, ona się ona się nam tutaj rymuje. Piszcie w komentarzach gdzie widzicie szansę i potencjał na to, że po prostu to FOMO wystąpi. Grzegorz Zalewski ze mną o FOMO rozmawiał. Mam nadzieję, że to wam chociaż trochę otworzyło głowę, jeżeli chodzi o etap rynku, na którym się aktualnie znajdujemy. Grzegorzu, pięknie dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. [muzyka]

Przewijanie do góry