Jak Wybrać Idealny ETF Do Inwestycji?
Film koncentruje się na kluczowych aspektach wyboru ETF-ów, które decydują o skuteczności inwestycji. Zamiast prezentować gotową listę funduszy, twórca pokazuje, jak samemu ocenić odpowiedni produkt na podstawie indywidualnych potrzeb inwestora. Główne tematy: analiza celu inwestycji, ryzyka i kosztów, różnice między ETF-ami indeksowymi a tematycznymi oraz znaczenie horyzontu inwestycyjnego.
Co warto wiedzieć:
- Profil inwestora: Pytania o czas, cel i tolerancję ryzyka decydują o wyborze ETF. Dla długoterminowych inwestorów polece się indeksy światowe lub Fundusze ETF, a dla osób z ograniczonym budżetem – fundusze z niskim TER.
- Ryzyko koncentracji: Nawet ETF-y globalne mogą mieć zbyt duże narażenie na spółki z jednego kraju (przykład: 71% udziału USA w MSCI World).
- Koszty: Najtańsze ETF-y indeksowe (np. S&P 500) mają TER nawet 0,05%, co znacząco wpływa na długoterminowy zysk.
- Walutowy: Zwroty z ETF-ów dolarowych zależą od kursu złotówek – ETF-y hedgeżowane walutowo mogą zminimalizować ten efekt.
Dla początkujących: Jakie ETF-y warto wybrać? Odpowiedź zależy od indywidualnych celów – od budowy portfela dywidendowego po inwestycje w sektor technologiczny. Film zawiera checklistę: czy ETF replikuje znany indeks, ile kosztuje i czy pasuje do twojej strategii?
Prawdziwe zagrożenia: Kupowanie ETF-ów tylko dlatego, że są popularne (np. AI) lub przeskakiwanie między funduszami – obie strategie zwiększają koszty transakcji i ryzyko porażki.
Specialna wiedza: Dowiedz się, dlaczego ETF-y akumulujące dywidendy są lepszym rozwiązaniem dla długoterminowych inwestorów niż dystrybuujące. Analiza ryzyka inwestycyjnego za pomocą przykładów z życia i praktycznych step-by-step.
Zasoby: Jak wybrać najlepszy ETF?, Atlas ETF – rankingi funduszy.
Zobacz pełną transkrypcję filmu
Który ETF jest teraz najlepszy? Wpisujesz to w Googlea albo w chata GPT. Wchodzisz na forum albo dostajesz odpowiedź od czata i za każdym razem możesz dostać inną odpowiedź. No bo raz okaże się, że to S&P 500, bo Stany Zjednoczone najlepsze, za innym razem okaże się, że to jakiś MSCI World, bo dywersyfikacja, bo ETF globalny. Za trzecim razem, szczególnie teraz, okaże się, że to ETF na fizyczne złoto, bo rośnie. I kto w tym wszystkim ma rację? Tak szczerze, moim zdaniem wszyscy i nikt. Dlatego dzisiaj raczej nie dam ci listy top 5 ETFów do kupienia teraz. Zamiast tego pokażę ci coś, co jest znacznie ważniejsze. Jak myśleć o wyborze ETFa, żebyś sam wiedział, wiedziała, który dla ciebie ma sens, bo to jest jedyna odpowiedź, która naprawdę działa, żeby mieć narzędzie, żeby za każdym razem móc ocenić, który ETF jest dla ciebie, bo każdy coś oferuje i trzeba wiedzieć dokładnie co i jak to ocenić według własnych oczekiwań. Pamiętajcie, że to co usłyszycie w tym filmie to nie jest porada inwestycyjna. Partnerem odcinka jest XTB. Jeśli chcesz kupić swoje pierwsze akcje albo ETFY, to zrobisz to właśnie tutaj. Dodatkowo do 100 000 € obrotu miesięcznie nie zapłacisz prowizji od transakcji. Bardzo fajna rzecz. A jeżeli użyjesz mojego kodu Snella, to po pierwsze wspierasz ten kanał, za co bardzo ci dziękuję, to dzięki tobie mogę między innymi tworzyć właśnie takie materiały, a po drugie dostajesz kurs totalnie za free dla początkujących. Myślę, że warto z tego skorzystać. Kiedy sam zaczynałem inwestować, a wcale nie było to jakoś bardzo dawno, wieki temu, no bo jednak jestem młody i nie bardzo się dało, mając 12 lat tak jak Buffet inwestować, to też szukałem najlepszych rozwiązań, najlepszej spółki, najlepszego ETFa, najlepszej kryptowaluty. No w krypto to akurat udało się znaleźć bitcoina. Podchodziłem tak, jakby to była jedyna magiczna odpowiedź na to pytanie. jakby był tylko jeden fundusz ETF, który zawsze rośnie, nigdy nie spada i będzie pasował w każdej możliwej sytuacji. No i dosyć szybko się przekonałem, że to myślenie jest, delikatnie mówiąc, niepoprawne. Zrobimy teraz małe porównanie. Powiedzmy sobie, że masz w ręce młotek i ten młotek, czy on jest zły, czy dobry? No ani taki, ani taki. >> Taki taki, jaki? Tym młotkiem możesz na przykład wbić gwoździa w stół i tym gwoździem coś przymocować i tym samym młotkiem możesz zajeb swojego sąsiada. >> Ty chuju złodzieju jeden, dawaj mi berę. Wybacz mi. Co to ma znaczy? >> Nie mnie. Jedna i druga rzecz jest do zrobienia za pomocą młotka. Tylko, że jedna rzecz jest bardzo zła, a druga rzecz jest w sumie dobra. I podobnie jest z ETFami. Nie istnieje coś takiego jak zły ETF albo dobry ETF. Istnieją ETFy dopasowane lub niedopasowane do twojej sytuacji, twojego celu, no i momentu w życiu, w jakim te ETFY wybierasz. Prosty przykład. EDF na złoto w 2022 roku. Patrząc na to dziś, no to można powiedzieć rewelacja, świetny wybór. Szczególnie, że w 22 akcje traciły, obligacje też traciły, złoto relatywnie stabilnie. No a przez poprzednie trzy lata, no to wiadomo, rakieta. Natomiast gdyby ktoś kupił złoto, ETF na złoto w 2011 roku, no to mógłby powiedzieć, że to jednak jest zły ETF, a to wciąż jest jeden i ten sam ETF. I to jest sedno całego tego odcinka, żeby nie zadawać pytania, który ETF jest dobry, tylko pytanie, który ETF jest dobry, ale dla mnie. Zanim wybierzesz ETF, poznaj siebie. Chcę, żebyś odpowiedział sobie na kilka takich pytań, które mogą zmienić twoje myślenie na temat twoich oczekiwań, potrzeb i tak dalej. I tu mówię zupełnie poważnie. Nawet jak chcesz to weź kartkę papieru i sobie tam to napisz albo pisz to na komputerze albo weź sobie notatnik w telefonie. Nieważne. Pierwsze pytanie, po co właściwie inwestujesz? Ja wiem, że to brzmi banalnie, ale jakby tak zapytać takiego przeciętnego człowieka, który ma jakieś tam akcje czy ETFY: "Po co inwestujesz, żeby zarobić pieniądze." Tylko, że to tak nie do końca jest prawidłowa odpowiedź, bo teraz pytanie, czy ty chcesz te pieniądze zarobić, nie wiem, w rok, potrzebujesz za d lata na remont na przykład, albo na wesele, albo na coś tam, a może po prostu odkładasz hajs na emeryturę, która będzie za 20 lat, a może odkładasz na mieszkanie za 8 lat. są zupełnie różne cele i wymagają do tego różnych narzędzi. I teraz żeby dać ci jakiś kontekst, jak to wygląda w moim przypadku, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że pieniądz się szmaci i myślę, że ty też powinieneś powinnaś sobie zdawać z tego sprawę. Dodatkowo mam teraz 21 lat, więc jestem w tym czasie w moim życiu, kiedy to będę miał najwięcej energii, najwięcej możliwości i najwięcej chęci do tego, żeby robić biznes, zarabiać pieniądze, żeby inwestować, żeby się starać, żeby ciężko pracować. I zdaję sobie sprawę, że za 20, 30 lat to już tak może nie wyglądać. Swoją drogą ZUS żadnej emerytury mi nie da, więc inwestuję po to, żeby zachować siłę nabywczą pieniędzy, które zarabiam w takim wieku, w którym pewnie będę ich zarabiał najwięcej, jeżeli wszystko dobrze pójdzie. Zachować siłę nabywczą, a być może nawet o kilka punktów, czy może jak się super uda kilkanaście powyżej inflacji każdego roku gdzieś tam wypracować. Zależy jaka będzie inflacja. To jest mój cel i te pieniądze chcę doprowadzić do takiej sumy, która w wieku 40 lat pozwoli mi przejść na totalnie pasywne funkcjonowanie, gdzie to pewnie i tak dalej będę pracował, bo znając siebie to po prostu nie odpuszczę, nie będę umiał się położyć i nic nie robić i to też nie jest w sumie dobre, ale będę miał gdzieś tam z tyłu głowy, że jakbym zaprzestał, to w sumie nic się nie dzieje. Chcę po prostu mieć wcześniejszą emeryturę. Czy się to uda? No robię wszystko, żeby się udało. Drugie pytanie. Ile możesz stracić pieniędzy? I tu nie mówię nawet o takim ryzyku stricte finansowym, tylko nawet takim emocjonalnym. Na ile możesz tu w głowie pozwolić sobie stracić, żeby nie wiem, no nie spanikować czy nie popełnić jakichś głupich decyzji. Trzecie pytanie. Jak długo jesteś w stanie zamrozić te pieniądze w jakimś ETFie na przykład i ich nie ruszać? To jest pytanie o horyzont stricte inwestycyjny. Jeden z najważniejszych czynników, bo tak jak mówiłem, jeżeli masz dzisiaj, nie wiem, 60 lat i za 5 lat emeryturę, to raczej bym powiedział, że jak coś gdzieś odłożyć, no to nie wiem, może w obligacjach skarbowych, niekoniecznie w ETFie. No bo co jak za 4 lata przyjdzie Bessa i na emeryturę będzie do wypłaty 50% mniej niż niż jest. Może tak być, ale jeżeli masz na przykład lat 30, to pierwsza sprawa w ciągu, nie wiem, 20 lat inwestycji i tak na pewno przyjdą jakieś spadki, na pewno będą jakieś bessy, ale druga sprawa jest taka, że nawet jak przyjdą, to zdąży odbić, bo to jest wystarczająco dużo czasu. Co do zasady, im krótszy jest ten horyzont, tym bardziej trzeba iść w stronę takich bezpiecznych inwestycji, pokroju, nawet gotówki, lokat, obligacji. Natomiast jak ktoś ma no tak jak tak jak ja ten horyzont jednak bardzo długi, to może sobie pozwolić na ryzyko, na technologie, na ETFy tematyczne, na próby po prostu wykręcenia lepszych zwrotów chociażby Bitcoinem, co już w sumie zrobiłem. To są właśnie te akcje, te działania, które można podjąć. Czwarte pytanie. Ile swojego czasu i energii chcesz i jesteś gotów poświęcić na inwestowanie? I wiem, że to tak brzmi nawet jakoś górnolotnie. Ile to, ile ile energii z siebie chcesz poświęcić, przekazać na inwestowanie. Tak będziemy sobie afirmować, żeby tam wykres szedł do góry. Nie, nie o to chodzi. To chodzi bardziej o to, ile tego czasu masz, tak realnie, ile masz tego czasu, żeby go poświęcać właśnie na analizy, czy może jednak go nie masz i po prostu chcesz coś kupić i zapomnieć i po prostu trzymać. to mocno wpłynie na wybór. Jeśli masz czas, to można próbować ETF-ów tematycznych, pojedynczych akcji, można próbować samodzielnie gdzieś tam dobierać to, co masz w portfelu. Ale jeśli tego czasu nie ma, no to jakaś mieszanka obligacji z szerokim ETFem to jest w sumie jedyne wyjście. Jeśli odpowiesz sobie na te pytania, czy to właśnie na tej kartce, czy na komputerze, to powstanie ci taki profil inwestora, profil ciebie, ciebie, twoich potrzeb i tego, jak chcesz inwestować. I dopiero przez ten filtr, ten profil chcesz przepuszczać wszystkie decyzje dotyczące tego, w co zainwestujesz. Mapa świata ETFów. Skoro już wiemy czego szukamy albo po jakich kryteriach szukamy, no to porozmawiajmy o tym co jest w ogóle do wyboru pod nazwą ETF, bo ETF to nie jest jedna rzecz. Tak jak niektórzy mówią, że sztuczna inteligencja to jest jedna rzecz i że można zainwestować w sztuczną inteligencję. No nie no, można zainwestować w różne sektory, w różne spółki, w różne branże, w różne nawet pod względem kapitalizacji spółki i małe i duże i można w gigantów i można w jakieś ryzykowne. Tak samo jest z ETFami. Tu jest cała gama do wyboru. Powiedzieć, że ETF to jeden produkt, to tak jakby powiedzieć, że samochód to jest jedna rzecz, ale to może być maluch, to może być Ferrari, to może być pickup, to może być Jeep, to może być jakiś inny terenowy. Wiecie o co chodzi. I teraz podzielimy sobie te ETFY na kilka takich głównych kategorii, żeby było nam po prostu łatwiej. I tutaj, żeby łatwiej wam to pokazać, skorzystam z takiej strony jak Atlas ETF, która te kategorie robi już, że tak powiem, za mnie. Jak wejdziecie sobie na stronkę i wejdziecie w rankingi ETFy z Europy, no to tutaj macie już tak trochę podzielone kategoriami. Mamy przede wszystkim ETFY indeksowe, replikujące jakieś indeksy. Indeksy to są takie sztuczne twory w sumie. Na przykład indeks 500 największych spółek z USA albo 100 spółek technologicznych i wzrostowych albo rynki wschodzące, albo na przykład wszystkie rynki świata, all countries, world index i tak dalej. Mamy tych ETFów indeksowych kilka. Następnie mamy też ETFy geograficzne, czyli na przykład ktoś by chciał zainwestować w Afrykę. Można chcieć. Pytanie czy warto. To już wam zostawiam do oceny. Ja osobiście uważam, że nie, bo tam zwrotów za bardzo nie ma. Geograficznie możemy też wybierać poszczególne gospodarki, poszczególne państwa. Mamy też ETFY sektorowe i tu mamy podzielone na te podstawowe sektory, których jest 11 w gospodarce. Być może kiedyś sztuczna inteligencja wyłoni się jako w ogóle 12. Zobaczymy. Mamy też ETFY na surowce, na takie fizyczne po prostu rzeczy ze świata, które możemy zobaczyć gołym okiem, a nie na udziały w spółkach, których nie zobaczymy. No i mamy też ETFY tematyczne. Tych najwięcej, jak sami zresztą widzicie. I też są ETFy obligacyjne. Po co to jest? No chociażby po to, żeby za pomocą rachunku maklerskiego zainwestować w obligacje, na przykład na koncie emerytalnym, nie? To po to są ETFy obligacyjne. A tak szczerze, jeżeli ktoś z tego nie korzysta, no to lepiej bezpośrednio same obligacje kupować. Tych ETFów troszeczkę jest. Te właśnie sektory, o których powiedziałem, a raczej te kategorie ETFów, które możemy sobie wybrać. No i teraz jeżeli wejdziemy sobie w jakieś tam ETFY to mamy kolejną ważną rzecz, czyli rodzaj jakby ETFU, bo możemy mieć ETFY dystrybuujące, tak jak tutaj na przykład macie, a możemy mieć ETFY akumulujące i zawsze zobaczysz dopisek y DIS albo Dist, albo też zobaczysz ACC albo accumulation albo distribution, to od tego to pochodzi. I co to znaczy? ACC, czyli akumulujący, oznacza, że te spółki, które są w tym koszyku, jakim jest Z ETF, płacą dywidendy, ale te dywidendy są automatycznie reinwestowane, czyli fundusz sam wewnątrz ponownie odkupuje akcje tych spółek, które płacą dywidendy, więc te dywidendy nie płyną do ciebie. W przypadku ETFU dystrybucego te dywidendy płyną do ciebie w postaci gotówki. I teraz pytanie, co ma sens? I jedno, i drugie, to jest narzędzie. Jeżeli zależy ci na budowie jak największej stopie zwrotu, tak jak na przykład mi, no to szukasz akumulujących. Bo po co masz dostać dywidendę, zapłacić od niej podatek i samemu ją reinwestować? bez sensu. Ale jeżeli masz na przykład już osiągnąłeś wiek, który jest twoim docelowym wiekiem emerytalnym i chcesz mieć pasywnie wpływ na konto, no to ETF dystrybucy jest już ciekawszą opcją, bo jednak dostajesz na bieżąco z takiego ETF jakąś gotówkę. Więc to znowu nie jest kwestia, który jest lepszy, bo żaden nie jest lepszy. To jest kwestia celu. I tu jeszcze małe ogłoszenie parafialne. Słuchajcie, jest dla was serwer, Przystań Inwestorów się nazywa, tak jak tu logo widzicie. I na tym serwerze możecie poznać osoby takie jak wy, które inwestują, które są społecznością tego kanału, które chcą poznać inne osoby właśnie, które też się tym zajmują, wymienić się poglądami, pomysłami, portfelami. Serwer jest za free, także link macie na dole, koniecznie dołączcie i zbliżamy się już chyba do 1000 osób na tym serwerze. Także całkiem spora ta społeczność się zrobiła. I teraz porozmawiajmy sobie o specyfice pewnych ETFów, o takim ryzyku, którego nie widać od razu. Mam na myśli takie ryzyka, których no ktoś początkujący nawet nie jest w stanie do końca zauważyć. Pierwszym takim ryzykiem jest ryzyko koncentracji. No bo tak, mamy ETF Isares MSCI war, czyli teoretycznie na cały świat jakiś fundusz globalny, ale jak sobie zjedziemy do alokacji, to widzimy, że 10 największych spółek jest ze Stanów Zjednoczonych, a kiedy zejdziemy sobie niżej, to 71% tego ETFU stanowią spółki ze Stanów Zjednoczonych. I tu trzeba sobie zadać pytanie, czy faktycznie on jest takim ETFem globalnym, czy raczej nie jest po prostu ETFem na Stany. No i trochę Japonii i trochę UK. Kolejna kwestia bardzo ważna to jest tak zwane ryzyko walutowe. To znaczy to, że jeżeli my kupujemy ETFa i liczymy nasz zakup w złotówkach, zainwestowałem 5000 zł, to ten ETF na przykład na MSCI World będzie miał w sobie akcje kupowane za dolara. No nie wszystkie, ale w większości amerykańskiego. Więc ceny tych akcji będą się zmieniały, jakby liczone w dolarze, ale w przeliczeniu na złotówkę te zwroty będą inne. Więc tu pojawia się pytanie, czy my chcemy mieć jak najwięcej złotówek, czy jak najwięcej dolarów, czy może jak najwięcej euro. I tu akurat na atlas ZTF, jak sobie tutaj klikniecie zwrot w PLN, no to na przykład widzicie, że w złotówce był inny, a jak zrobicie w euro, to jeszcze inny. Jak zrobicie w funcie, to jeszcze inny. I jak we franku szwajcarskim, o to jeszcze inny. I co ciekawe, waluty, które tracą na wartości najwolniej, czyli frank szwajcarski, w przeliczeniu do tych walut zwroty są coraz mniejsze, co jest tożsame z powodem, dla którego giełda w ogóle rośnie. A tym powodem jest dodruk pieniądza i inflacja. Tak, zniszczyłem marzenia. Taka jest prawda. Wzrost produktywności w firmach jest minimalny. 90% wzrostów to po prostu do dróg pieniądza. I tu na przykładzie, żeby też wytłumaczyć o co chodzi z tym ryzykiem walutowym, jeżeli popatrzymy na ostatni na przykład rok, to widzimy, że na przykład w dolarze mamy 28%, w złotówce mamy 25. Jak popatrzymy sobie na przykład na 3 lata, to w ogóle nam się to rozjeżdża, bo w dolarze jest 70, a w złotówce 49. To są zupełnie inne stopy zwrotu. Jeżeli dostawimy sobie jeszcze do tego na przykład euro, to euro jest w ogóle gdzieś pośrodku. I na przykład tu w tym momencie najlepsza stopa zwrotu była w euro, ale teraz jest na przykład w dolarze i może za chwilę będzie w złotówce. Tutaj trzeba brać po prostu pod uwagę jeszcze to, w czym w ogóle przeliczamy nasze inwestycje i w czym tak naprawdę wydajemy, bo no bo tutaj głównie powinniśmy się skupić, tak? Jeżeli zarabiam w złotówkach, wydaję w złotówkach, to też powinienem tę stopę zwrotu przeliczać do złotówki, ale jeżeli zarabiam w dolarze i wydaję w dolarze, to wtedy do dolara. I tu przy walutach trzeba jeszcze powiedzieć, że istnieją tak zwane ETFY hedgeżowane walutowo, czyli takie, gdzie no za pomocą takich instrumentów jak na przykład opcje albo kontrakty walutowe, można w miarę odwzorować na przykład zwrot dolarowy w złotówce. Czyli jak w dolarze urosło 70% to że w złotówce w przeliczeniu też będzie 70. Polskie ETFY od beta ETF właśnie tak robią, tylko że one są drogie w zarządzaniu. Czy warto? Myślę, że nie do końca. To zresztą tłumaczyłem w tym filmie o ETF właśnie od polskiego dostawcy, więc tam was odsyłam. Kolejne ryzyko to ryzyko kosztów, bo musicie wiedzieć, że każdy ETF pobiera kawałek każdego roku za zarządzanie, kawałek jakby wartości i te ETFY mają różne te koszty zarządzania. tak zwany ter, czyli total expense ratio. I tutaj na przykład mamy 0,20, 012 0,38, 005, 008, 0, 0. Nas tutaj w Europie interesują tak naprawdę ETFy z dopiskiem Usits, bo tylko te możemy w sumie tutaj u nas kupować. Jak sobie wejdziemy w te rankingi, na przykład ETFY z Europy i ETFY na S&P 500, to tu mamy gotową hierarchię, który jest na przykład najtańszy. Z tym, że trzeba też patrzeć na kapitalizację tych ETFów. Nie chcemy kupować takich bardzo małych. Tutaj macie akurat w kapitalizacji podane. No i taki na przykład CSPX jest yyy takim dość tanim ETFem. Jak sobie w niego wejdziemy, 0,7%, bardzo tani w zarządzaniu. I tu jest jeszcze jedno ryzyko w przypadku ETFów, ryzyko czasu wejścia, momentu, w którym wchodzisz. I to bardzo ważny punkt, bo możesz wybrać ETF pasujący do ciebie, ale w nieodpowiednim momencie i przez lata na przykład być na minusie. I to nie jest w ogóle błędem. Jeżeli wybierzesz ETF, który no profil ryzyka ma taki jaki byś chciał, nadaje się do inwestycji na przykład długoterminowej, bo tak byś chciał, jest akumulujący, bo chcesz mieć wysokie stopy zwrotu, no ale akurat kupiłeś go w 21, a w 22 była Bessa. To nie jest jakby twoja wina, ani moja wina, jeżeli też tak zrobię. tak po prostu jest na rynku, że czasem spada, czasem rośnie i w krótkim terminie szczególnie jest to nieprzewidywalne. Dlatego też dobrym sposobem na wchodzenie w ETF, szczególnie na początku jak się zaczyna, jest uśrednianie zakupów, czyli regularne kupowanie jakiś konkretnych kwot na przykład co miesiąc, czy co kwartał, czy nawet co roku, żeby w razie gdyby spadło, to mieć pieniądze, żeby kupować coraz taniej. A jak będzie rosło, no to też siłą rzeczy kupujemy coraz drożej, ale to wyciąga nam taką średnią, gdzie spadki nie będą nas aż tak przerażać. Ale to jest w ogóle szeroki temat, jeśli chodzi o DCA kontra inwestowanie wszystkiego na raz. To się w sumie nadaje nawet na osobny film. Jakbyście chcieli taki zobaczyć, to sekcja komentarzy jest wasza. Kiedy dany ETF jest lepszy? I tutaj jest takich kilka czynników, które można wskazać palcem, że mają znaczenie. Kiedy mamy wysokie stopy procentowe inflację na przykład, to historycznie lepiej radzą sobie na przykład obligacje krótkoterminowe, złoto czy surowce. Wtedy ten długoterminowy dług raczej traci wartość. A surowce i złoto są tym czymś realnym, co przeważnie w takich gorszych czasach wysokiej inflacji sobie radzi dobrze. Kiedy gospodarka rośnie szybko, mamy niską inflację i niskie stopy procentowe, to jest dobre środowisko, żeby rosły akcje, ETFY, spółki technologiczne, kryptowaluty. Wtedy jest to statystycznie przeważnie dobry wybór. Kiedy mamy na przykład niepewność geopolityczną, tak jak teraz, to bardzo często znów jest poszukiwanie takich bezpiecznych przystani, złota, obligacji, jakiś defensywnych sektorów, nie mylić defensywne ze spółkami zbrojeniowymi. Mówię raczej o takich, które są potrzebne niezależnie od tego, czy jest kryzys, czy nie. Na przykład branża spożywcza. Ale co jest tutaj kluczowe i to trzeba zastrzec, to też nie jest zaproszenie z mojej strony do ciągłego przestawiania portfela, żeby co trzy miesiące próbować wymyślić, czy teraz jest taki czas, czy jest niepewność geopolityczna, czy może inflacja, a może nie ma inflacji, a co to znaczy dużo, co znaczy mało. Takie próby wyczucia rynku i żonglowanie ETFami kończą się raczej tym, że po drodze zostawiamy mnóstwo prowizji na kupowaniu i sprzedawaniu, że tracimy na przykład wzrosty, bo sprzedaliśmy tuż przed wzrostami i odkupiliśmy po wzrostach i ogólnie do niczego dobrego to nie prowadzi, więc raczej wybrałbym jeden, dwa góra, trzy ETFY i się po prostu ich trzymał, bo po to jest ETF, żeby tam w środku odbywało się zarządzanie i żebyś ty po prostu miał to w dupie, co się tam dzieje. Kupował go i trzymał. No to zróbmy sobie teraz taką checkzecklistę, takie podsumowanie, co trzeba zrobić, zanim kupisz jakiegoś ETFa. Pierwsze, co ten ETF ma naśladować? Czy wiesz, co jest w środku? Jakie spółki, regiony, sektory, tematy. Nie kupuj. Pytanie drugie. Ile kosztuje zarządzanie tego ETF? Po co mamy płacić trzy razy więcej za dokładnie taki sam ETF? Trzecie pytanie. Jak duży jest ten fundusz? Czyli tak jak wam tutaj pokazywałem, wielkość assets under management. AUM. To jest ważne, bo jeżeli mamy taki jakiś malutki ETF, no w cudzysłowie malutki, no bo to i tak jest dużo pieniędzy w skali tego co my sobie tutaj inwestujemy, ale jednak im większy, tym lepiej. Tu mamy podane w milionach. No to jak mamy jakiś ETF, który ma 75 milionów, no to tak trochę mało, nie? No tak średnio. No ale jak mamy jakiś ETF, który ma 25, tu mamy podane w milionach, więc miliardów kapitalizacji, no to tej płynności już jest całkiem, całkiem dużo. Czwarte pytanie. Czy ten ETF pasuje do mojego horyzontu i ogólnie tego profilu inwestora, który zrobiliśmy sobie na kartce? I piąte pytanie, czy wiem kiedy i dlaczego miałbym go sprzedać? Jeszcze trzy rzeczy, których absolutnie nie można robić. Pierwszy błąd. Kupię tego ETFa, bo wszyscy go kupują. Tak jak teraz ETFY na przykład na AI albo na półprzewodniki. Może się to udać. Może będziesz tym w tłumie, który był wcześniej niż później i na tym zarobi. A może akurat przychodzisz jako ten, który będzie gasił światło? Tego nie wiemy. I tak naprawdę może się okazać, że nadziejesz się na sam szczyt jakiegoś ETFa tematycznego, który później dostanie srogi łomot i nie odbije, bo jest tematycznym, a nie indeksowym. Drugi błąd to taka dywersyfikacja przez kupowanie 15 różnych ETFów, które się na siebie nakładają. Przykładowo S&P 500 i MSCA World 70% pokrycia między jednym a drugim, więc de facto masz dwa fundusze, ale w sumie to masz tak jeden, może półtora, bo większość się pokrywa. I tutaj jest taka stronka jak wisheets.eio. I jak sobie wpiszemy spy, czyli S&P 500 i byśmy sobie wpisali na przykład MSCI Word i zobaczycie sobie jaki jest tutaj pokrycie. 69%, no 70 prawie trafiłem, więc w sumie te same ETFy. Trzeci błąd, sprawdzanie tego portfela codziennie. O tym również mam osobny film, ale no tak co do zasady rynek jest zmienny i ten ETF będzie + 5% -5 + 2 -2 to będzie się bujać. Nie można na to patrzeć po prostu codziennie, bo wam bania od tego siądzie. No i teraz na koniec podsumowując już to wszystko, te moje wywody, który ETF jest najlepszy? nie ma takiego i teraz już wiesz, że to pytanie bez jednej odpowiedzi, ale wiesz też jak dojść do odpowiedzi, która pasuje akurat dla ciebie. Nie ma złych ETFów, są tylko te niedopasowane i z taką myślą chcecie w tym filmie właśnie zostawić. Dzięki za oglądanie i do zobaczenia w następnym.









